Kolegium pijarów w Podolińcu



Pobieranie 59.59 Kb.
Data04.05.2016
Rozmiar59.59 Kb.
Ivan Chalupecký

Tłumaczenie Tadeusz Królczyk
Kolegium pijarów w Podolińcu
Małopolska i Spisz są krainami, które znajdują się po obu stronach Karpat. Oddzielają je od siebie Wysokie Tatry i rzeka Dunajec. Z drugiej jednak strony Tatry i Dunajec łączą te regiony. Nie jest dziełem przypadku, że największy syn narodu polskiego, głowa kościoła katolickiego, papież Jan Paweł II w trakcie swojej długiej podróży po Słowacji najlepiej czuł się na Spiszu: w Spiskiej Kapitule, gdzie przenocował, czy w Lewoczy. Można było zauważyć, że czuł się tu jak między swoimi, jak w domu.

Położenie geograficzne, bezpośrednie sąsiedztwo Polski i Spiszu, powodowało, że już od czasów prehistorycznych te dwa regiony łączyły bardzo intensywnie i głębokie kontakty gospodarcze, kulturalne, jak również więzy rodzinne. Przyczyniał się do tego również fakt, iż 16 miast spiskich i dwa latyfundia wraz z wioskami przez 360 lat były oddane w zastaw polskim królom. Nieprzypadkowo, w czasie, kiedy Polskę rabowali Szwedzi, polskie insygnia koronacyjne włącznie z koroną królewską, symbolem państwa polskiego, były przechowywane na Spiszu, na zamku w Lubowni.

Świadectwem wzajemnych kontaktów są dokumenty archiwalne po obu stronach granicy. Niemało dokumentów zachowało się w Lewoczy i to zarówno w Rejonowym Archiwum Państwowym, jak również w archiwach miasta Lewoczy. Dokumenty znajdują się również w archiwach Popradu i Starej Lubowni. Dokumentują złożone stosunki, czasy dobre i złe, a historykom służą jako źródła w trakcie poszukiwania prawdy o historii naszych narodów. Szkoda tylko, że tak mało polskich historyków czerpie wiedzę z tych archiwów. Studiowanie dokumentów jest potrzebne, abyśmy się wzajemnie lepiej poznali i rozumieli, aby nasze stosunki były zbudowane na bazie wzajemnego szacunku i ludzkiej bliskości.
Niewiele jest miast na Słowacji, w których w czasie całej historii tak ściśle przenikałyby się różne kultury, jak właśnie w Podolińcu. Sprzyjało temu już samo jego położenie; w północnej części Słowacji, na obszarze byłych Węgier oraz w pobliżu granic Małopolski. Już w roku 1235 biskupstwo krakowskie z arcybiskupstwem w Ostrzyhomiu toczyły spór o dziesięcinę z Podolińca. Spór ten przedłużył się aż do XIV wieku i rozgrywał się przed kurią papieską. Nie jest dziełem przypadku, iż akt lokacyjny dla nowego miasta wydała w latach siedemdziesiątych XIII wieku wojewodzina sandomierska Kunegunda córka króla węgierskiego Beli IV. Również ona w roku 1289 odnowiła go i poszerzyła.2 Na podstawie niemieckiego magdeburskiego prawa lokacyjnego podarowała ona obszar Podolińca na zasiedlenie niemieckiemu mieszczaninowi z Krakowa Henrichowi. Po jej śmierci nowy wojewoda krakowski Wacław udzielił w roku 1292 Podolińcowi wielu przywilejów, wśród nich prawa składu. 3 Zatem już w XIII wieku mamy tu obok siebie wpływy polskie, węgierskie, niemieckie i słowackie, gdyż bez wątpienia pierwotnymi mieszkańcami Podolińca byli Słowacy i z całą pewnością Henrich w trakcie zasiedlania Podolińca nie sprowadził wyłącznie niemieckich kolonistów, ale wykorzystał również okoliczną ludność słowacką i polską.4 Przemieszanie narodowościowe ludności nie ustało nawet później, kiedy Podoliniec ostatecznie przypadł Węgrom, zarówno pod względem państwowym jak i kościelnym.

W roku 1412 Podoliniec stał się wolnym miastem królewskim. Jednocześnie w tym samym roku król węgierski Zygmunt dał go w zastaw królom polskim wraz z pozostałymi 15 miastami i dwoma latyfundiami oraz z wioskami, które do nich należały.5 Zastaw, pierwotnie pomyślany jako krótkotrwały akt zabezpieczenia spłaty pożyczonej sumy, przedłużył się do roku 1772. Zatem przez 360 lat Podoliniec podlegał rządom starostów polskich. Ponieważ zamek w Podolińcu nie istniał jeszcze w tym okresie, siedzibą zarządców polskich został zamek w Lubowni. W wyniku tego również wpływy polskie silniej zaznaczyły się w Starej Lubowni niż w Podolińcu. Odcisnęło się to na strukturze narodowościowej ludności. Na podstawie wstępnych badań można przypuszczać, że w połowie wieku XVII jeszcze 53% mieskańców Podolińca stanowiła ludność narodowości niemieckiej, podczas gdy Słowaków mogło być 39%. Pozostałą część tworzyli Polacy i niewielka ilość Węgrów.6 Jednak właśnie w tym okresie sytuacja zmieniła się diametralnie na korzyść narodowości polskiej, jeśli nawet nie w strukturze ludności osiadłej na stałe, to wśród ludzi, którzy zamieszkiwali Podoliniec przejściowo: studentów, zakonników, profesorów. Miało to związek z założeniem kolegium pijarów w Podolińcu w roku 1642.

Sprowadzenie pijarów do Podolińca nie było przypadkowe i było związane między innymi z ruchem kontrreformacyjnym, jak również z sytuacją międzynarodową i polityką wewnętrzną na Węgrzech i w Polsce.

Reformacja szerzyła się na Spiszu stopniowo, tak że w drugiej połowie XVI wieku, nie wyłączając nawet większości oddanych Polsce w zastaw miast, można prawie cały Spisz, z nielicznymi wyjątkami, uważać za ewangelicki.7 W Polsce synod w Piotrkowie w roku 1551 można uważać za początek kontrreformacji, która rozszerzała się zwłaszcza za panowania i przy poparciu króla Zygmunta III Wazy.







Podoliniec - renesansowa dzwonnica z 1659r. Podoliniec - klasztor pijarów



fot. T.Marcinek fot. A. Jiraušek
Nic więc dziwnego, że również na Spiszu, niektóre miasta oddane w zastaw Polsce pod wpływem starostów polskich i władzy kościelnej bardzo szybko powracają do katolicyzmu. Ten proces wspiera zwłaszcza wychowanek jezuitów Stanisław Lubomirski, który w roku 1605 został starostą spiskim. Wiemy, że za jego namową lubowniański podburgrabia wraz z proboszczem Starej Lubowni wprowadzili w roku 1615 katolickich księży do miejscowości: Gniazda, Chmelnice, Nowa Lubownia i Niżne Rużbachy.8 Kontrreformacja w pozostałych spiskich miastach napotykała jednak na trudności, dlatego że były to w większości miasta niemieckie, powołujące się na swoje stare przywileje, głównie na prawo do wyboru proboszcza nadane jeszcze w XIII w., które uznawali również polscy starostowie. Dzięki temu mogły sprzeciwiać się próbom mieszania się zwierzchności do swoich stosunków wyznaniowych. Stanisław Lubomirski od początku wieku czynił starania mające na celu rekatolicyzację swojego starostwa. Początkowo próbował osadzić na swoim terenie jezuitów, aby przez działalność misyjną przyczynili się do przywrócenia katolicyzmu, kiedy to mu się nie powiodło, wykorzystał sytuację międzynarodową i sprowadził do Podolińca pijarów. Wtedy żył jeszcze ich założyciel św. Józef Kalasante, w 1631 powstała pierwsza wspólnota pijarów poza terenami Włoch; w Hiszpanii i w Mikulowie na Morawach. Wkrótce powstały kolejne, dlatego już w roku 1634 została założona dla nich niezależna prowincja zwana Germania.9 Stanisław Lubomirski podobno już od roku 1636 wielokrotnie prosił św. Józefa Kalasantego, aby przysłał pijarów do Podolińca.10 Osadzenie pijarów w Polsce mające na celu pomoc przy rekatolicyzacji niektórych części kraju z założycielem zakonu negocjował w tym czasie również wysłannik polskiego króla Władysława IV Jerzy Ossoliński. Po dłuższych rozmowach z Ossolińskim i osobiście z królem polskim w roku 1642 pijarzy przybyli do Polski. Przybyli tutaj jednak nie tylko ze względu na prośbę polskiej strony i osobistą prośbę założyciela zakonu, ale również pod naciskiem wydarzeń politycznych. Na Morawach w ramach wojny trzydziestoletniej rozgrywały się walki między katolikami i protestantami, po stronie których walczyli Szwedzi. Zajęcie Ołomuńca i Lipnika przez Szwedów zmusiło pijarów do opuszczenia swoich rezydencji, zwłaszcza w Lipniku i Mikulowie. Zaproszenie z polskiej strony przyszło w porę, dzięki niemu część wysiedlonych pijarów osiadła w Warszawie, gdzie 1 października 1642 zostali uroczyście wprowadzeni w obecności pary królewskiej i nuncjusza. Tę okazję wykorzystał również Stanisław Lubomirski i zaproponował im możliwość osiedlenia się w swoich dobrach, w oddanych w zastaw miastach Spiszu. Jako miejsce osiedlenia zaproponował im Podoliniec, zapewnił fundusze w wysokości 800 imperiałów rocznie. W ten sposób dotarli tu pierwsi pijarzy w dniu 20 listopada 1642 roku. Również krakowski biskup udzielił im 10 grudnia „ius incolatus realis”, które doręczyli im kanonicy krakowscy Krzysztof Sapelius i Mikołaj Obowski. W uroczystościach ich oficjalnego wprowadzenia do Podolińca uczestniczyli również prepozyt spiski i biskup Ladislav Hoszutothy.11 Już podczas aktu założenia nowego kolegium da się dostrzec udział przedstawicieli różnych narodów. Jest tu zarówno Włoch P. Joannes Dominicus a s. Cruce-Franchi, pierwszy rektor kolegium, następnie przedstawiciel kapituły krakowskiej i biskupstwa, jak również przedstawiciel kapituły spiskiej, który obiecał pijarom wszelką pomoc ze swojej strony. Ta wzajemna współpraca i wielonarodowość są typowe dla kolegium w Podolińcu i szkoły aż do XIX wieku.


Podoliniec - klasztor Pijarów -gotyckie freski w kościele z XIII wieku



fot. Archiwum
Podoliniec do roku 1662 należał wraz z kolegiami w Warszawie i w Reszowie do niemiecko-polskiej prowincji. W latach 1662-1782 należał do niezależnej polskiej prowincji i dopiero po zwróceniu Węgrom oddanych w zastaw spiskich miast był w roku 1782 włączony do węgierskiej prowincji.

W roku 1642 przybyło do Podolińca 14 pijarów. Między nimi było tylko trzech księży, pozostali byli braćmi i nowicjuszami. Przyjrzyjmy się ich pochodzeniu i strukturze narodowościowej. Wspomnieliśmy już rektora P. Joannesa Dominicusa a s. Cruce, właściwe nazwisko Franchiho, który był Włochem i na zawsze pozostał Włochem. Nie nauczył się dobrze ani języka niemieckiego, ani czeskiego, ani polskiego. W roku 1662 został pierwszym prowincjałem nowo założonej polskiej prowincji, ale w tymże roku zmarł w Podolińcu. Ponieważ zakonnicy przybyli z Moraw, większość z nich była Morawianinami: P. Augustinus a s. Carolo-Tobiaš Steinbeck, P. Joannes Franciscus a s. Maria Magdalena - Havel Mikulík, Stanislaus a Nativitate B.M.V. - Florian Holtzer, Martinus a Matre Dei - Martin Peifel, Vincentius a s. Bernardo - Martin Zikmund Winckler, Jacobus a s. Barbara - Jakub Večírka, Wenceslaus a SS. Sacramento - Jiří Opatovský, Ignatius ab Assumptione - Konštantín Kolnovský a  Paulus ab Annuntiatione - Pavel Šilhavý. Można przypuszczać, że niektórzy z nich byli narodowości niemieckiej. Byli tu jednak i Słowacy: Paulus a Nativitate B.M.V. - Pavol Frankovič ze Skalice, Stephanus a s. Michaele Archangelo - Baltazár Hanzlovič również ze Skalice i Josephus a Nativitate B.M.V. - Andrej Marci z diecezji nitrzańskiej. Słowackiego lub węgierskiego pochodzenia był z pewnością również Lucas a s. Ludovico - Lukaš Kováč lub Kočiš. Prócz tego był tu i jeden Austriak: Carolus a s. Maria - Adam Pesau i Philippus a s. Onuphrio - Konrád Folkmut pochodził z Niemiec.12

Do roku 1701 również przełożeni kolegium są różnej narodowości. Znajdujemy wśród nich Włocha, Morawianina, dwóch Polaków, dwukrotnie przełożonym był Niemiec z Podolińca P. Michal Krausz. Później od roku 1701 na czele kolegium stoją tylko polscy przełożeni aż do momentu przyłączenia Podolińca do węgierskiej prowincji. Później wymieniają się Węgrzy ze Słowakami i węgierskimi Niemcami.13

Kolegium pijarów w Podolińcu wywarło wpływ na okoliczne ziemie polskie i słowackie w dwojaki sposób: przez udział w kontrreformacji na Spiszu oraz działalność nowicjatu i szkoły. Przyjrzyjmy się konkretnie, jak się to przejawiało.

Najważniejsza przyczyną osadzenia pijarów w Podolińcu była kontrreformacja. Na terenach oddanych w zastaw przebiegała częściowo już od początku XVII w., ale na samym Spiszu nasiliła się dopiero od początku siedemdziesiątych lat XVII wieku. Aby dążenie do rekatolicyzacji miało podstawę prawną, w roku 1671 P. František Hanák od św. Wacława, znany i gorliwy misjonarz poprosił polskiego króla Michała Korybuta Wisniowieckiego o pozwolenie na prowadzenie rekatolicyzacji w 13 spiskich miastach. Władca udzielił im pozwolenia w dniu 24 czerwca 1671 roku.14 Wówczas pijarzy rozpoczęli rekatolicyzację wspomnianych miast i udało się wszędzie wprowadzić znów wyznanie katolickie. Nawet parafia w Spiskiej Białej została powierzona pijarom z Podolińca i ci długo nią zarządzali. Do najaktywniejszych misjonarzy kontrreformacji na Spiszu należy zaliczyć P. Františka Hanáka.15

Za symbol ścisłych polsko-słowacko-niemiecko-węgierskich kontaktów podczas dwóch wieków należy uznać działalność szkoły i nowicjatu w Podolińcu. I nie tylko ich działalność. Aby mogli istnieć, musieli mieć również zaplecze materialne. Toteż fundusze od Lubomirskiego nawet w przybliżeniu nie starczyłyby na realizację tak szerokich zadań. I już w tym momencie pokazuje się solidarność współziomków wymienionych narodów. Od roku 1650 zaczynają ze strony węgierskiej przybywać dary i fundusze. W tymże roku pani z Krásnej Hôrky Anna Monokiová zobowiązała się dostarczać do kolegium żywność i co roku beczkę wina. Dostawy trwały przez wiele dziesięcioleci. Znaczącym dochodem był dochód z kopalni w Wieliczce, który podarowali kolegium jeszcze Lubomirscy, a który wynosił 600 złotych reńskich rocznie.


Prócz wielkich funduszy, których było coraz więcej, ciągle przychodziły i mniejsze dary ze wszystkich stron. Np. w latach 1692-1698 znajdujemy między darczyńcami klasztoru i szkoły proboszczów z Podolińca, Tylmanowej, Maniów, Wielkiej Łomnicy, Nowej Lubowni, Niżnych Rużbach i Piwnicznej, obywateli wsi i miast Podoliniec, Koszyce, Nowy Targ, Wiśnicz, Zakliczyn, Stara Lubownia, Spiska Biała, Buszowce, Czorsztyn, Litmanowa, Lipnica, papiernika z Rużbach, urzędników z zamków w Lubowni, Spiszu i Szariszu, zakonników z Koszyc, przeoryszę ze Starego Sącza, jezuitów z Lewoczy, biskupa egierskiego, prepozyta spiskiego i kapitułę, Koszycką Komorę. Nawet rody szlacheckie prześcigały się w udzielaniu pomocy pijarom. Chodzi o rodziny: Erdödy, Görgey, Horváth, Poniatowski, Andrássy, Homonnay, Csáky, Barkóczy, Holló, Relovský, Kapy, Berzewiczy, Bercsényi, Klobušický oraz Potturnay.




fot. T.Marcinek
Również Prowincja 13 miast spiskich, których administracja była jeszcze po części w rękach ewangelików, nie zapomniała o klasztorze w Podolińcu.16 Niektórzy mecenasi, którzy byli najbliżsi kolegium, byli również działaczami tzw. oratorium pijarów w Podolińcu.17 Byli zatem z kolegium bezpośrednio związani. W większości byli to Polacy, ale tzw. protektorami i promotorami byli również proboszczowie z Hniezdowa, Wielkiej Łomnicy, Starej Lubowni, Niżnych Rużbach, Muszyny, Podolińca, Forbás, Kolačkova, Nowej Lubowni, Buszowiec, Wielkiej Lesnej i Starego Sącza. Znajdziemy tu jednak i zarządcę majątków latyfundium lubowniańskiego, kapitana Teodora Lubomirskiego, głównego dowódcę wojsk węgierskich Imricha Gaboša, komisarza spiskiego, urzędników z Krakowa i innych.18

Olbrzymie znaczenie dla polskiej i słowackiej kultury oraz duchowości miał fakt, że w Podolińcu znajdował się nowicjat pijarów.19 Nowicjusze przybywali tutaj zwłaszcza z Polski, ale również z krajów ościennych. Otrzymywali tutaj formację duchową i tu również składali pierwsze śluby. Stąd później rozchodzili się po całej prowincji, aby prowadzić działalność jako nauczyciele czy wychowawcy, ewentualnie jako misjonarze albo urzędnicy w administracji kościelnej. Nabytą tu wiedzę i doświadczenia wykorzystywali podczas całego życia. Należy wspomnieć, że właśnie w Podolińcu zdobywała wykształcenie znaczna część polskich pijarów. Prócz Polaków byli tu jednak i nowicjusze innych narodowości. Tylko w latach 1717-1735 wstąpiło tu do nowicjatu 209 nowicjuszy. W latach 1725-1766 ukończyło nowicjat złożeniem ślubów aż 427 pijarów! Bardzo interesujące jest badanie pochodzenia nowicjuszy. W roku 1717-1735 największy nabór był ze szkoły w Podolińcu, z  Reszowa przybyło 20 nowicjuszy, z Krakowa 15, z Warszawy, Piotrkowa i Łowicza po 8, pozostali przybyli ze Szczucina, Chełmu, Wilna, Łukowa, z Gore, Wielunia, Radomia, Warmii i  Malborka, trzech z Wiednia. Nie jest możliwe dokładne ustalenie ich narodowości, ale w przybliżeniu było pośród nich 166 Polaków, 31 Słowaków, 11 Niemców i jeden Węgier.20 Zapisy, które były dokonywane w trakcie wstępowania, były robione po łacinie, ale często był to również język polski, zwłaszcza przy spisie majątku, który przynieśli do klasztoru (ubranie świeckie, kosztowności, miecze, książki).

Po zakończeniu okresu próbnego składali nowicjusze śluby - professiones novitiorum. O każdym ślubie był dokonywany dokładny zapis i każdy nowicjusz musiał go własnoręcznie podpisać. Podawało się w nim świeckie i klasztorne imię nowicjusza oraz jego pochodzenie, co umożliwia nam bliższe ustalenie, jak olbrzymi był zasięg terytorialny nowicjatu w Podolińcu. Oprócz miejsca urodzenia podana jest również diecezja.

Właśnie spis diecezji ukazuje nam dobrą sławę tutejszego nowicjatu, jego popularność. Przecież chodzi nie tylko o diecezje polskie, litewskie, białoruskie i ukraińskie, ale również czeskie, morawskie, austriackie, węgierskie i niemieckie. W latach 1725-1766 stan był następujący:21 zasadnicza część profesorów - 155 z całkowitej liczby 427, pochodziła z krakowskiej diecezji. Przy tym należy wziąć pod uwagę fakt, że zastawiony Polsce obszar Spiszu również należał do tej diecezji, czyli że w tej liczbie jest również dużo Słowaków czy Niemców z Podolińca, Starej Lubowni albo innych miast należących do Spiszu. Na drugim miejscu znajduje się diecezja łucka z 40 profesorami, następnie gnieźnieńska z 34 profesorami, dalej biskupstwa Przemyśl – 30 profesorów, Chełm-Pelplin - 32, Poznań (tu należała również Warszawa) - 25, Lwów - 18, Płock – 17. Mniej nowicjuszy pochodziło z diecezji Wrocław - 4, Warmia - 12, Wilno-Vilnius - 8, Kamieniec - 7, Sambor - 1, Kujawy - Wrocławek - 3, Nowy Bolesław (?) - 1 i Kijów - 3. Wielu kleryków pochodziło z Węgier. Przy diecezji ostrzyhomskiej chodzi prawdopodobnie głównie o Spisz -5, chociaż przytacza się jednego nowicjusza z probostwa spiskiego. Następnie są tu nowicjusze z biskupstw Nitra - 1 i Eger - 2. Bogato są jednak reprezentowane biskupstwa czeskie i morawskie. Ołomuniec miał 9 nowicjuszy, Bechine jednego, Praga trzech, Hradec Králové jednego i Litoměřice dwóch. Z pozostałych państw należy wspomnieć nowicjuszy z diecezji Passau - 2, Wiedeń -3, Freising (Mníchov) - 2, Florencja - 1, Darmstadt - 1, Wenecja -1, Paryż - 1 i Lozanna - 1. Jak widać, zgromadzili pijarzy z Podolińca pod swoim dachem piękne międzynarodowe towarzystwo. Język nie stanowił problemu, ponieważ w szkole i w wychowaniu używało się i uczyło łaciny, która w Podolińcu była równie powszechna jak język słowacki, polski i niemiecki.

Po włączeniu Podolińca do prowincji węgierskiej stosunki zmieniły się. Podoliniec stał się nowicjatem w ramach nowej prowincji. W ten sposób stopniowo maleje ilość nowicjuszy z Polski a wzrasta ilość nowicjuszy z całego obszaru Węgier. Ponieważ w ich ewidencji często nie jest podane pochodzenie, nie można ustalić dokładniejszego stosunku statystycznego. Jest możliwe tylko ustalenie tego, że nowicjusze pochodzą z biskupstw Ostrzyhom, Spisz, Nitra, Trnawa, Vác, Koszyce, Rožňava, Bańska Bystrzyca i z Ołomuńca oraz ze Siedmiogrodu.22 Zatem skład nowicjatu w Podolińcu zmieniał się zasadniczo i już na pierwszy rzut oka nie miał pierwotnego międzynarodowego charakteru, nawet jeśli nowicjusze byli różnych narodowości, zwłaszcza słowackiej, niemieckiej i węgierskiej.

Podstawową misją pijarów jest kształcenie i wychowywanie młodzieży. Dlatego jest rzeczą naturalną, iż bezpośrednio po swoim osiedleniu się w Podolińcu czynili starania o założenie szkoły. Otworzyli ją w roku 1643 i już wtedy zgłosiło się do niej 189 uczniów.23 Ilość uczniów zmieniała się. Pewien kryzys nastąpił krótko po otwarciu szkoły w wyniku tego, że i jezuici otworzyli w roku 1648 szkołę w Spiskiej Kapitule. Również w tym okresie pijarzy przeżywali poważny kryzys wewnętrzny. Dlatego ilość uczniów w Podolińcu obniżyła się aż do 63. Później jednak zaczęła rosnąć i w roku 1663 wynosiła już 113, w roku 1683 aż 236, a w roku 1703 było ich 260.

Ogólnie rzecz ujmując taka ilość utrzymała się w tym czasie aż do kolejnego kryzysu, który wyniknął wskutek laicyzacji szkół przez reformy Marii Teresy oraz późniejszych ingerencji państwa w szkolnictwo. W drugiej połowie XIX wieku szkoła zmieniła się w niższe gimnazjum z 4 klasami i w roku szkolnym 1874-75 miała tylko 56 uczniów.24 Co prawda przed pierwszą wojną światową szkoła zaczęła zmieniać się w pełne ośmioklasowe gimnazjum, liczące w roku szkolnym 1914/15 125 uczniów, kiedy to po długim okresie odbyły się pierwsze, ale zarazem ostatnie matury. W tym czasie konkurencja szkół w środkowym Spiszu była duża, co spowodowało, że w okresie międzywojennym szkoła ponownie przekształciła się w niższe gimnazjum aż do momentu, które po II wojnie światowej całkowicie przestało istnieć.25

W Podolińcu wykładali bardzo dobrzy profesorowie. W przeważającej części byli oni pochodzenia polskiego. Od roku 1648 była wykładana filozofia a od roku 1651 również retoryka. W kolegium wykładali dobrzy profesorowie matematyki, co znalazło wyraz w tym, że istniała osobna klasa arytmetyki. Wśród profesorów było dużo znanych postaci, których studenci bardzo szanowali. Pisali na ich cześć wiersze pochwalne i układali pieśni, które następnie oprawiali i przekazywali je im. W ten sposób zachowały się z przełomu XVII i XVIII wieku takie dzieła poświęcone P. Cyprianowi a s. Laurentio, który był również rektorem kolegium, a którego uznaje się za znaczącego polskiego literata.26 Interesujące jest to, że autorem jednego z pochwalnych wierszy jest chyba najsławniejsza postać, która działała w Podolińcu, Stanisław Hieronim Konarski - Stanislaus Hieronymus a s. Laurentio. Przybył tutaj jako nowicjusz w roku 1715, później pracował jako profesor, dopóki nie wyjechał do Warszawy, gdzie stał się sławny. Wiersz pochwalny - panegiryk - napisał w roku 1719 dla P. Vincentia a Christo.27 Chociaż prace pisane są po łacinie - tylko niewielka ich część napisana jest po polsku - można dostrzec w nich ducha polskiego patriotyzmu, którego uczyli studentów ich profesorowie. Również z tego punktu widzenia możemy kolegium w Podolińcu uznać za jedną z instytucji, które mają zasługi dla polskiego odrodzenia narodowego.

Również podręczniki używane do roku 1848 są w większości łacińskie, a później zastępują je węgierskie.

Studenci kolegium w Podolińcu pochodzili w dużej części z Małopolski. W roku 1753 było ich 127 z diecezji krakowskiej - znów jest między nimi wielu ze Spiszu - byli tu również studenci z diecezji Wilno, Przemyśl, Trnawa, Veszprém, Bratysława, i z pozostałych części Spiszu oraz Prus.28 Naturalnie, że po włączeniu Podolińca do prowincji węgierskiej ilość polskich studentów zmniejszała się. Mimo to ilość studentów długo się jeszcze utrzymywała. W roku 1824/25 szkoła miała 357 uczniów. 153 z nich pochodziło ze Spiszu, 99 z Nowego Sącza, 63 z Wadowic, 15 ze Szarysza, 11 z Bochni, 4 z Liptowa, 3 z Jasła i po jednym z Zemplina, z Abova, Olkusza, Bańskiej Bystrzycy, Lwowa, Wiednia, Pesztu i ze Śląska.29

Przyjrzyjmy się jeszcze terenom, z których pochodzili studenci w latach 1792-1839, zatem z okresu, kiedy Podoliniec był częścią Węgier i nie należał już do polskiej prowincji. Z terenów Polski były to wsie i miasta: Andrychów, Biała, Biecz, Bielsko, Bochnia, Chęcin, Chochołów, Cieszyn, Czarny Dunajec, Czchów, Czorsztyn, Droginia, Dobra, Gorlice, Grybów, Jarosław, Jasło, Jordanów, Kalwaria Zebrzydowska, Kraków, Krosno, Krościenko, Lanckorona, Limanowa, Ludźmierz, Lokowice, Mszana Dolna, Myślenice, Nowy Targ, Nowy Sącz, Ostrowsko, Oświęcim, Piwniczna, Przemyśl, Rychnów, Sanok, Sośnica, Stanisławów, Stary Sącz, Sułkowice, Szaflary, Szczawnica, Tarnów, Trzebinaia, Tymbark, Tyniec, Wadowice, Wieliczka, Wilamowice, Zator, Zebrzydowice, Zembrzyce, Złoczów,. Ze słowackich miast i wsi można wymienić: Bańska Bystrzyca, Bańska Szczawnica, Bardejów, Bratysława, Brezno, Buszowce, Cífer, Gniazda, Humenné, Chmeľnica, Jakubany, Jarabiná, Sväty Jur, Kamienka, Kieżmark, Kolačkov, Kostolné Kračany, Koszyce, Kráľova pri Senci, Kremnica, Krupina, Lakšarská Nová Ves, Lewocza, Lipany, Liptovský Hrádok, Liptowski Mikulasz, Ľubica, Lomnička, Malatiná, Matejovce, Mníšek nad Popradom, Modrá, Muráň, Námestovo, Nitra, Nové Mesto nad Váhom, Nové Zámky, Pezinok, Plaveč, Podoliniec, Pohronská Polhora, Poprad, Preszów, Prievidza, Rastice, Rimavská Sobota, Rožňava, Ružomberok, Sabinov, Senec, Skalica, Smolník, Solivar, Strážnica, Stupava, Sulín, Šamorín, Švedlár, Toporec, Trenczyn, Trnawa, Trzciana, Veľké Leváre, Vrbica, Vrbov, Vrbové, Ždiar i inne. Z pozostałych należy wspomnieć: Brno, Mladá Boleslav, z Węgier Baja, Boldogköváralja, Budapeszt, Debrecen, Eger, Gyöngyös, Jászberény, Kecskemét, Mariapóc, Miskolc, Mohács, Ostrzyhom, Sátoraljaújhely, Sopron, Székesfehérvár, Tata, Tolcsva, Vác. Studiowali tu również studenci z Rumunii lub byłej Jugosławii, jak również z innych krajów. Chodzi na przykład o miasta: Baia Mare, Carei, Frajtok, Lwów, Mukačevo, Nowy Sad, Oradea, Požega, Satu Mare, Subotica, Użhorod, Wiedeń, Wiener Neustadt. Świadczy to o tym, iż kolegium w Podolińcu cieszyło się dużym uznaniem w okolicznych krajach. Tym bardziej, że w tym okresie istniało już stosunkowo dużo szkół średnich i innych.30

Jest interesujące, że taka różnorodność narodów, która żyła w Podolińcu, nie pozostawiła po sobie wyraźnych śladów w składzie etnicznym samego Podolińca. Z całą pewnością było to spowodowane również tym, że uczniowie mieszkali w odosobnieniu w internacie, a profesorowie byli zakonnikami, zatem nie mieli rodzin, które mogłyby wywrzeć większy wpływ na swoje otoczenie. Prawda, w podolińskim dialekcie słowackim zostało wiele elementów polskich. Pijarzy spowodowali, że Podoliniec był praktycznie miastem katolickim. Ewangelików było tu kilku. Pod względem narodowościowym w roku 1792 wyróżnia się ludność niemiecką i polską, w latach 1816, 1832 i 1850 niemiecką i słowacką.31 Język ojczysty występuje podczas oficjalnego spisu ludności na Węgrzech po raz pierwszy w roku 1880. W czasie spisu ludności w roku 1870 pytań o narodowość lub język ojczysty w ogóle nie było. Ale nawet od roku 1880 nie występuje narodowość polska. W ramach całych Węgier była zbyt mała, dlatego nie była uznawana za ważną. Z cała pewnością Polaków należy szukać między Słowakami, ale jest doprawdy trudno stwierdzić, jaki tworzą odsetek. W Podolińcu w roku 1880 było 922 Niemców spośród 1535 obywateli, w roku 1919 było ich 805 spośród 1454 obywateli32, a w roku 1930 było w Podolińcu 1510 obywateli słowackiej narodowości, 672 Niemców, 38 Rusinów, 91 Żydów, 17 Węgrów i 14 innej narodowości. Również wtedy narodowość polska nie była ewidencjonowana (nie było jej w rubryce).



Z powyższego, skrótowego przeglądu, nasuwa się wniosek, że kolegium pijarskie w Podolińcu przyciągało i kształciło studentów wielu narodowości i że jego wpływ na poziom edukacji oraz kulturę, zwłaszcza w Małopolsce i na Słowacji, jest trudny do przecenienia. W tym sensie mógłoby być wzorem dla dzisiejszych starań o stworzenie zjednoczonej Europy.

 Beňko, J. : Problém pravosti podolíneckej listiny z r. 1244. [in:] Slovenská archivistika, 3, 1968, s. 314.

2 Beňko, J. : Osídlenie severného Spiša do polovice 14. storočia. [in:] Historické štúdie, 15, 1970, s. 176-177.

3 Rejnuš, M. : Výsady mĕsta Podolince ve 13. století. [in:] Sborník prací FF Brnĕnské university, řada hist. C B, X, 1961, s. 67-76.

4 Beňko, J. : Osídlenie severného Slovenska, Košice 1985, s. 155-156.

5 Chalupecký, I. : Prehľad vývoja verejnej správy na Spiši. [in:] Sborník archivních prací, XIII, 1963, č. 1, s. 130-132; Sváby, Fr.: A Lengyelországnak elzálogosított XIII szepesi város története. Levoča 1895.

6 Chalupecký, I. : K vývoju národnostnej štruktúry miest Spiša v rokoch 1550-1650. [in:] Marsina, R. (zost.): Národnostný vývoj miest na Slovensku do roku 1918. Bratislava 1984, s. 208.

7 Bruckner, Gy. : A reformáció és ellenreformáció története a Szepességen. Budapest 1922.

8 Chalupecký, I. : K rekatolizácii na Spiši. [in:] Verbum, V, 1994, č. 1, s. 21-26.


9 Zemek, M.-Bombera, J.-Filip, A. : Piariste v Čechách, na Moravĕ a ve Slezsku 1631-1950. Prievidza 1992, s. 29.


10 Friedreich, E. : A podolini piarista kollégium a XVII. században. [in:] Közle mények Szepes vármegye múltjából, I, 1909, č. 3, s. 129. Gotkiewicz, M.: Trzy wieki kolegium Podolinieckiego. [in:] Nasza Przeszłość, XV, 1962, s. 85.

11 Bombera, J. : První piaristé v Podolinci. [in:] Kollár, P.: Návrat k prameňom. Prievidza 1992, s. 59-69.


12 Tamże, s. 63-66.

13 Weber, S.: Podolin város története. Budapest 1891, s. 24-27.


14 Tekst przywileju publikuje: Hradszky, J.: A XXIV királyi plébános testvérülete és a reformáczió a Szepességen. Miskolc 1895, s. 275-279.

15 Bombera, J.: P. František Hanák, piarista - misionář. [in:] Návrat k prameňom, c.d., s. 70-77. O ich działalności rekatolicyzacyjnej opowiada szczegółowo: Gulyás, J. : A podolini piarista kollégium története. Budapest 1933, s. 43-55.


16 Štátny oblastný archív Levoča, Kolégium piaristov v Podolínci. (dalej tylko: PP), Liber benefactorum et ellemosynarum domus Podolinensis 1692-1698.

17 Chalupecký, I.: K organizácii oratória paristov v Podolínci. [in:] Návrat k prameňom, c.d., s. 78-79.

18 PP, Album officialium oratorii maioris… 1698-1738.

19 Bartůšek, V.: Působení piaristů za Alpami, od sklonku třicetileté války do roku 1669. [in:] Návrat k prameňom, c.d., s. 43.


20 PP, Evidencia prijatých novicov z rokov 1717-1735.

21 PP, Professiones novitiorum clericorum et operariorum... a 9 sept. 1725-1766.


22 PP, Liber professionum et scrutiniorum ab 1791-1870.


23 Gulyás, J., c.d., s. 38-40.


24 A Podolini kegyes-tanitórendi al-gymnasium ifjuságának érdemsorozata az 1874/75 tanév végével. Košice 1875.

25 A kegyes-tanitórendiek vezetése alatt álló Podolini róm. kath. algymnasium értesitöje az 1890/91 (a 1911/12-1917/18) tanevröl. Kežmarok 1891-1918.


26 PP, zbiór prac studenckich z lat 1697-1782. Wspomnianemu są poświęcone 4 tomy.

27 Bartůšek, V.: Nové dokumenty a životě Stanisława Hieronyma Konarskiego ze Slovenska. [in:] Návrat k prameňom, c.d., s. 47-50.


28 PP, Judicia de moribus et profectu juvenum scholas Padolinenses frequentantium 1753-1770.


29 PP, Informatio de juventute Regii gymnasii Podolinensis Scholarum Piarum 1824/25.


30 PP, Zbiór świadectw kolegium w Podolińcu.


31 Kaľavský, M.: Národnostné pomery na Spiši v 18. storočí a v 1. polovici 19. storočia. Bratislava 1993, s. 95.


32 Maier, Jörg: Untersuchungen zur deutschsprachigen Presse in der Slowakei. Lewoča, 1993, s. 398.





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna