Kolegium redakcyjne: halina augustyn halina nowak



Pobieranie 0.78 Mb.
Strona1/13
Data03.05.2016
Rozmiar0.78 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   13

ODDZIAŁ


ZWIĄZKU NAUCZYCIELSTWA POLSKIEGO

W BĘDZINIE


MONOGRAFIA

BĘDZIN 2005

KOLEGIUM REDAKCYJNE:

HALINA AUGUSTYN

HALINA NOWAK

TERESA POŁANIECKA

JADWIGA RUMAS

ANNA RYBICKA

SYDONIA SITKO

IWONA SKUBIS

ELŻBIETA WITECKA

PROJEKT OKŁADKI: DOROTA KORUS

KOREKTA: JADWIGA RUMAS, ELŻBIETA WITECKA

Koleżanki i Koledzy!

Drodzy Czytelnicy

Wydawnictwo, które trzymacie w ręku, powstało z okazji jubileuszu stulecia powstania Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Monografia stanowi próbę zebrania w jedną całość różnych cząstkowych opracowań. Wśród najważniejszych należy wymienić prace Mieczysławy Pietrzyk: Kronikę Związku Nauczycielstwa Polskiego w Będzinie oraz Tajne nauczanie w latach okupacji hitlerowskiej na terenie miasta Będzina i powiatu. Bogatego materiału źródłowego dostarczyła także najstarsza zachowana Księga protokołów Będzińskiego Ogniska Związku Polskich Nauczycieli Szkół Powszechnych. Część biogramów zasłużonych działaczy związkowych była zamieszczona w kolejnych tomach Encyklopedii Związku Nauczycielstwa Polskiego Województwa Katowickiego.

Podczas redagowania historii ruchu związkowego na terenie Będzina i powiatu będzińskiego napotykaliśmy na trudności i brak danych. Wiele białych plam mogliśmy wypełnić dzięki żywej pamięci naszych weteranów, pani Janiny Kulowej, a zwłaszcza pana Józefa Rygielskiego, który odnalazł sporą część poszukiwanych przez nas informacji w miejskim archiwum. Jesteśmy Im za to wdzięczni i gorąco dziękujemy.

Niestety, nie do wszystkich danych mogliśmy dotrzeć, dlatego też w niniejszym opracowaniu znajdują się rożne nieścisłości i błędy, za które wszystkich przepraszamy. Jednocześnie prosimy o sprostowania naszych pomyłek lub uzupełnienie luk informacyjnych. Za wszelkie uwagi i życzliwą krytykę będziemy wdzięczni.

W imieniu zespołu redakcyjnego



Prezes Oddziału ZNP w Będzinie

Halina Augustyn
WSTĘP
Wrzenie rewolucyjne pierwszych lat XX wieku, ogarniające szerokie kręgi społeczeństwa polskiego w zaborze rosyjskim, miało znaczący wpływ na organizowanie się nauczycielstwa walczącego o polską szkołę i swobody narodowe. Najlepszym tego dowodem był strajk szkolny zapoczątkowany przez uczniów szkół średnich. W strajku uczestniczyli uczniowie będzińskiej „handlówki”, a jej uczeń, Kazimierz Kierzkowski, był delegatem młodzieży Zagłębia Dąbrowskiego w zespole prowadzącym z władzami carskimi rozmowy, w wyniku których w Siedmioklasowej Szkole Handlowej Zgromadzenia Kupców w Będzinie oficjalnie wprowadzono język polski już w listopadzie 1905 r. Nie byłoby to możliwe bez patriotycznego wychowania i poparcia uczniów przez nauczycieli. Zatem nie dziwi fakt, że grupa nauczycieli Będzina, Czeladzi, Dąbrowy Górniczej, Sosnowca i powiatu będzińskiego stanowiła jeden z sześciu oddziałów Związku Nauczycielstwa na ziemiach Kongresówki.

W czerwcu 1905 roku w Jaktorowie spotkała się grupa nauczycieli związanych z Polskim Związkiem Ludowym. Postanowili oni zwołać zjazd nauczycieli ze wszystkich guberni Królestwa. Zjazd wyznaczono na 1 października 1905 roku i miał on mieć charakter tajny.

Odbył się on w wyznaczonym terminie, a jego wynikiem była uchwała o nauczaniu w szkołach w języku polskim i w duchu polskim. „Szkoła powinna dawać wiedzę i krzewić moralność, rząd zaś uczynił ją źródłem ciemnoty i zepsucia. Obecny sposób nauczania narzucony przez urzędników carskich ludności i nauczycielom jest nieodpowiedni, szkodliwy i przestarzały. Lud polski żąda jawnego nauczania w języku ojczystym i w inny sposób niż dotąd..."1. Pod uchwałą tą znalazło się wkrótce ok. 1000 podpisów nauczycieli, którzy nie czekając na decyzje władz, rozpoczynali naukę w szkołach ludowych w języku polskim. Istotnym postanowieniem zjazdu w Pilaszkowie było powołanie tajnego Związku Nauczycieli Ludowych, który miał zająć się urzeczywistnieniem przyjętej uchwały. Jednak Związek ten nie działał długo. Przestał istnieć na skutek licznych aresztowań członków, dokonanych po upowszechnieniu uchwały z Pilaszkowa. Najbardziej postępowi jego członkowie znaleźli się w szeregach powstałego w grudniu 1905 roku Polskiego Związku Nauczycielskiego i zorganizowali się w jego Sekcji Nauczycieli Szkół Początkowych.

Dzień l października 1905 r., tj. dzień zjazdu nauczycieli ludowych w Pilaszkowie przyjęto za datę narodzin Związku Nauczycielstwa Polskiego.

Niemal równocześnie ze zjazdem w Pilaszkowie powstał Związek Nauczycielski na terenie obecnego województwa śląskiego. W dniu 17 grudnia 1905 r. odbyło się w Sosnowcu zebranie nauczycieli z terenu Zagłębia Dąbrowskiego, na którym powołano do życia Stowarzyszenie Nauczycielskie - Koło Będzińskie. W zebraniu uczestniczyło 22 nauczycieli szkół ludowych. Źródła historyczne wskazują, że w 1907 r. Będzin, Czeladź, Dąbrowa Górnicza, Sosnowiec, powiat będziński stanowiły jeden oddział.
Rozdział I Rys historyczny działalności znp w będzinie i powiecie będzińskim
POCZĄTKI RUCHU ZWIĄZKOWEGO W ZAGŁĘBIU
Początkowy okres działalności ogniwa związku w Będzinie jest słabo udokumentowany, ponieważ nie zachowały się materiały archiwalne. Na podstawie Kroniki Związku Nauczycielstwa Polskiego w Będzinie opracowanej i napisanej przez Mieczysławę Pietrzyk już po II wojnie światowej, można jedynie stwierdzić, że siedzibą Związku był Będzin, a oddział liczył zaledwie 14 członków (we wszystkich oddziałach było wówczas 435 członków). Informacje te podała autorka Kroniki, opierając się na oświadczeniach najstarszych żyjących nauczycieli: Stanisławy Raduckiej, Józefy Klimaszewskiej, Mariana Wróblewskiego i Józefa Stanka.

Wydawać by się mogło, że liczba członków ogniska będzińskiego jest bardzo mała, ale należy pamiętać, że w 1905 roku w Będzinie istniały 2 szkoły powszechne2 jednoklasowe i trzyoddziałowe ( męska licząca około 40 uczniów i żeńska – od 40 do 45 uczniów), dwuklasowa i pięciooddziałowa szkoła prywatna (około 100 uczniów) oraz siedmioklasowa Szkoła Handlowa Zgromadzenia Kupców. Ogółem w Będzinie było zatrudnionych 5 nauczycieli w szkołach powszechnych, kilku w Szkole Handlowej. Poza szkołami miejskimi działały zatrudniające 1 nauczyciela szkoły wiejskie we wsiach parafialnych: Sączowie, Łęce, Porąbce, Grodźcu, Ząbkowicach i Wojkowicach Kościelnych.

Od początku swej działalności Związek bronił interesów nauczycieli, o czym świadczy pismo Zarządu Okręgowego Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego w Zagłębiu, które Mieczysława Pietrzyk umieściła w swej Kronice.

Dnia 14 sierpnia 1915 r. Zarząd Grodzieckiego Towarzystwa Kopalń Węgla i Zakładów Przemysłowych usunął z posad nauczycielskich w szkole początkowej, utrzymywanej przez Towarzystwo, Władysławę Lisównę, która pracowała w szkole od trzech lat, i Helenę Krajewską, pracującą od lat dwóch. Pozbawione pracy nauczycielki zawiadomiły Zarząd Okręgowy Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego w Zagłębiu Dąbrowskim, że zostały usunięte za to, że przestały uczyć dzieci języka rosyjskiego w szkole. W celu zbadania tej sprawy do kierownika szkoły p. Antoniego Chlebowskiego delegowani zostali przez Zarząd dwaj nauczyciele. Kierownik Chlebowski przyznał, że głównym powodem zwolnienia było „samowolne usunięcie przez nie wykładu języka rosyjskiego”. O ich zamiarze był poinformowany, ale się z nimi nie zgodził. Od tego czasu stosunki między p. Chlebowskim a nauczycielkami stawały się coraz bardziej naprężone, do czego przyczyniły się wzmianki w prasie, które im przypisywał, a które mówiły o „rusofilskiej działalności w szkole p. Chlebowskiego".

Otrzymawszy od swych delegatów taką informację, Zarząd zwrócił się do p. Chlebowskiego, proponując mu, by sprawa wydalenia nauczycielek była rozpatrzona przez sąd koleżeński, składający się z dwóch nauczycieli, zaproszonych przez p. Chlebowskiego, dwóch delegowanych przez Zarząd 0kręgowy i przewodniczącego, wybranego wspólnie przez zaproszonych sędziów. Kierownik jednak na sąd się nie zgodził.

Po rozmowach z nauczycielkami i postronnymi świadkami Zarząd Okręgowy SNPSP w Zagłębiu stwierdził, że zarzuty, stawiane przez p. Chlebowskiego nauczycielkom, były niesłuszne, niezgodne z rzeczywistością, a powstały, jak sam p. Chlebowski się wyrażał, „na skutek zaognienia stosunków" pomiędzy nim a nauczycielkami. Zarzut „szkalowania" p. Chlebowskiego w prasie przez nauczycielki okazał się po sprawdzeniu w redakcjach pism niesprawiedliwy. Wobec tego Zarząd Okręgowy doszedł do wniosku, że p. Chlebowski, bez względu na przyczynę zatargu między nim a nauczycielkami, „postąpił wysoce nieetycznie, odmawiając sądu koleżeńskiego." Żądając wydalenia nauczycielek Lisówny i Krajewskiej za to, że usunęły język rosyjski ze szkoły początkowej wbrew jego woli jako kierownika, p. Chlebowski „postąpił nie po obywatelsku, jako członek społeczeństwa, którego uchwały instytucji społecznych obowiązywać powinny.”3

Stanowisko dyrektora Chlebowskiego podzielił Zarząd Towarzystwa Grodzieckiego, gdyż nie żądając żadnych tłumaczeń od nauczycielek, usunął Je ze szkoły, mimo iż - jak nakazywał zwyczaj w Towarzystwie Grodzieckim – panie Lisówna i Krajewska przesłały deklarację, że pragną pozostać na przyszły rok szkolny na dotychczasowych posadach.

Panie Krajewska i Lisówna - oburzone takim postępowaniem Towarzystwa Grodzieckiego i znajdując się nagle bez pracy - zwróciły się do Zarządu Okręgowego SNPSP w Zagłębiu z prośbą o pomoc i radę. Z kolei Zarząd Okręgowy zwrócił się do adwokatów przysięgłych, ale pomocy nie uzyskał.

Zarząd Okręgowy zaproponował wówczas dyrektorowi Zarządu Towarzystwa Grodzieckiego panu Skarbińskiemu rozwiązanie sprawy przez sąd polubowny, na co ten się nie zgodził i oświadczył, że stanowiska nie zmieni. W tej sytuacji Zarząd Okręgowy S N P wystąpił z protestem przeciwko postępowaniu Dyrektora Zarządzającego Towarzystwa Grodzieckiego pana Stanisława Skarbińskiego i kierownika szkoły Antoniego Chlebowskiego względem nauczycielek Heleny Krajewskiej i Władysławy Lisówny, poddając ich postępowanie pod sąd opinii publicznej.

List protestacyjny przesyłany do osób zainteresowanych, do wszystkich instytucji oświatowych Królestwa i do wszystkich instytucji publicznych Zagłębia Dąbrowskiego podpisał Zarząd Okręgowy Stowarzyszenia Nauczycielstwa Polskiego w Zagłębiu: F. Ankerstein, Z. Berbecka, Z. Brzezińska, Z. Cieplak, St. Kaczyński, Z. Kaczyńska, Z. Kędzierski, A. Kocot, F. Kopydłowski, G. Lewicki, W. Miazek, F. Rytel, A. Sujkowski, W. Sciebóra, E. Warchoł, E. Zawidzka.

Z przedstawionej sprawy wynika, że Związek zawsze bronił polskości szkoły oraz interesów pracowniczych, stosując wszelkie dostępne środki i nie zrażając się trudnościami piętrzonymi przez urażonych kierowników i biurokratyczne władze.


OKRES MIĘDZYWOJENNY
Lata I wojny światowej osłabiły bądź przerwały działalność Stowarzyszenia. Ziemie Kongresówki stały się terenem działań wojennych, stale zmieniających się frontów walki. Wielu nauczycieli, a nawet uczniów starszych klas, wzięło udział w bojach o wolność ojczyzny. Wszystkie inne sprawy zeszły na dalszy plan. Głównym zadaniem Polaków było odzyskanie niezawisłości.

W 1918 r. z chwilą odzyskania niepodległości przed odrodzonym państwem stanęło ogromne zadanie przebudowy wszystkich dziedzin życia, w tym i potrzeba reorganizacji systemu oświaty. Pierwszy ogólnopolski zjazd nauczycieli zwany Sejmem Nauczycielskim odbył się w kwietniu 1919 r. i położył fundamenty pod budowę polskiego systemu szkolnego opartego na siedmioklasowej szkole powszechnej. Na Sejmie powołano też Związek Polskich Nauczycieli Szkół Powszechnych z Zarządem Głównym w Warszawie. Powstał on z połączenia Związku Nauczycielstwa Ludowego (z Galicji), Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Ludowych (z Kongresówki) oraz organizacji nauczycielskich byłego zaboru pruskiego. Prezesem Zarządu Głównego został Stanisław Nowak, piastujący tę godność przez 30 lat. Od czerwca 1919 r. zaczął wychodzić organ prasowy Związku – „Głos Nauczycielski”.

W tym miejscu warto przypomnieć niektóre postulaty Sejmu Nauczycielskiego:


  1. Zjednoczenie szkolnictwa wszystkich dawnych zaborów pod zarząd jednego Ministra Oświaty.

  2. Szkoła powszechna będzie przeznaczona dla dzieci wszystkich sfer społecznych.

  3. Obowiązek szkolny ma trwać 7 lat.

  4. Szkoła powszechna – bezpłatna dla wszystkich.

  5. Dążenie do rozwoju szkół zawodowych.

  6. Uregulowanie spraw dotyczących bytu materialnego nauczycieli.

  7. Stopniowe likwidowanie szkół jednoklasowych.

Niestety postanowienia Sejmu Nauczycielskiego nie zostały w całości zrealizowane, toteż walkę o ich urzeczywistnienie podjęła organizacja związkowa. Na walnych zebraniach ogniw związku toczono w Polsce dyskusje o programach i organizacji szkolnictwa, a wnioski z zebrań przekazywano do Zarządu Głównego w Warszawie.

Dyskusje takie prowadzili także nauczyciele Zagłębia. W ocalałej Księdze protokołów Będzińskiego Ogniska Związku Polskich Nauczycieli Szkół Powszechnych pod datą 15 lutego 1920 r. zostały zapisane wnioski walnego zebrania członków ogniska na temat organizacji szkolnictwa w Polsce:



  1. „Żądamy, aby nauczycielstwo przez swoich przedstawicieli brało czynny udział przy tworzeniu ustaw szkolnych, jakie mają w przyszłości wejść pod obrady Sejmu Ustawodawczego.

  2. Żądamy siedmioletniej jednolitej i obowiązkowej szkoły dla wszystkich dzieci polskich bez różnicy wyznania. Program szkoły powszechnej z obowiązkową nauką religii dla dzieci poszczególnych wyznań powinien mieć charakter narodowy polski. Wypowiadamy się przeciw [szkole] wyznaniowej w państwie polskim. Uczęszczanie do szkoły powszechnej w okresie 7-14 lat powinno być przymusowe. Siedmioletnia szkoła powszechna jednolita ma być wprowadzona na całym obszarze państwa polskiego. Uznajemy, że młodzież dopiero po ukończeniu siedmioletniej szkoły powszechnej może wstępować do szkół innych typów ogólnie kształcących i zawodowych. Uzdolnieni uczniowie po ukończeniu siedmioletniej szkoły powszechnej automatycznie przechodzą do szkoły średniej. Wypowiadamy się przeciw tworzeniu szkoły powszechnej wydziałowej w Państwie Polskim.

  3. Żądamy, aby seminaria nauczycielskie były sześcioletnie, obejmujące czteroletnie kształcenie ogólne i dwuletnie zawodowe. Obok seminariów mają być wprowadzone dla kształcenia nauczycieli dwuletnie szkoły pedagogiczne o charakterze wyższych szkół zawodowych, do których ma wstęp młodzież po ukończeniu szkoły średniej ogólnie kształcącej.

  4. Ukończenie seminarium upoważnia do zapisywania się na uniwersytet i do instytutu pedagogicznego w charakterze słuchacza zwyczajnego.”

Postulaty członków Ogniska miał przedstawić na II Zjeździe Stowarzyszenia Nauczycieli Szkół Ludowych w Warszawie delegat Franciszek Żebrowski. Został on także zobowiązany do wystąpienia za pośrednictwem Zarządu Głównego do Ministra WRiOP z wnioskiem o przydział szkołom zeszytów.
Wspomniana wyżej Księga protokołów Będzińskiego Ogniska Związku Polskich Nauczycieli Szkół Powszechnych rozpoczyna się protokołem walnego zebrania z 12 października 1919 roku. W posiedzeniutym uczestniczyło 24 nauczycieli. Nie było to pierwsze powojenne spotkanie, ponieważ jednym z punktów porządku obrad było odczytanie protokołu z poprzedniego zebrania.

Związkowcy poruszali sprawy bytowe związane z zaleganiem wypłacania nauczycielskich dodatków rzeczowych przez wiele gmin i miast. Rada Szkolna Okręgowa postanowiła zwrócić się do Wydziału Sejmiku Powiatowego, aby drogą administracyjną ściągnąć należne szkołom i nauczycielom dodatki rzeczowe i zaległe płace. Dyskutowano także nad statutem i nazwą związku, akceptując nazwę: Związek Polskiego Nauczycielstwa Szkół Powszechnych, którego jednostką organizacyjną miało być Ognisko. Na zebraniu tym przeprowadzono wybory do Zarządu Ogniska. Przewodniczącym został Franciszek Żebrowski, wiceprzewodniczącym – Jan Sopliński, sekretarzem - Jan Czapla, skarbnikami - Wacław Welman, Stanisław Kuchna, Aleksander Cieśliński, podskarbimi - Jan Sopliński, Jan Czapla. Do Komisji Rewizyjnej wybrano Zofię Klimaszewską, Piotra Lipczyka i Mikołaja Sianosa. Ponadto postanowiono, że kasa „Samopomocy” prowadzona przez Zarząd Ogniska działać będzie na podstawie tymczasowego statutu, a wkład członkowski ma wynosić 0,5 % od pensji zasadniczej. Zdecydowano także wystąpić do Zarządu Głównego z wnioskiem o utworzenie oddziału powiatowego. Na kolejnym zebraniu (11 stycznia 1920 r – ognisko liczyło wówczas 60 członków) wybrano kandydatów do Urzędu Dyscyplinarnego, którymi zostali Mikołaj Sienkiewicz i Jan Czapla. Wybrano także delegatów do Zarządu Oddziału Powiatowego Związku: Piotra Lipczyka i Janinę Radziszewską z Czeladzi. Jak widać, związkowcy od początku reaktywacji swej organizacji przystąpili energicznie do działania.


Wybuch wojny polsko-bolszewickiej w 1920 r. odsunął na drugi plan normalną działalność związkową. W całym kraju odbywały się zebrania nadzwyczajne i wiece nauczycielskie. Powiatowy wiec w Sosnowcu zgromadził związkowców i nauczycieli z Sosnowca, Dąbrowy i Będzina, uczestniczyli w nim też Inspektorzy z Sosnowca i Dąbrowy. Wiec wyzwolił tak wielki entuzjazm patriotyczny, że wszyscy gremialnie oddawali się do dyspozycji Władzy Wojskowej. Utworzono Komitet, do którego weszły prezydia Ognisk z Zagłębia i Inspektorzy okręgu Sosnowieckiego i Dąbrowskiego.

Po ogłoszeniu Odezwy Rady Obrony Państwa, wzywającej naród do współpracy w obliczu bolszewickiego zagrożenia, w całym kraju zaczęły powstawać biura przyjmujące ochotników. Na naszym terenie do pracy w biurze „Iskry” przy zbieraniu broni i darów na potrzeby wojenne zgłosili się Jan Czapla, Franciszek Żebrowski, Antoni Burakiewicz, Wacław Welman, a w Grodźcu - Jan Sopliński. Listę ochotników sporządzały Szeligowska i Zofia Klimaszewska. Ponadto związkowcy opodatkowali się na rzecz nauczycieli ochotników i ich rodzin w wysokości 1% od pensji zasadniczej.


Mimo wojny Zarząd Ogniska nie tracił z oczu istotnych problemów bytowych, trapiących nauczycieli. Przewodniczący Zarządu, Franciszek Żebrowski występował do Inspektora Szkolnego i Zarządu Głównego o poparcie w sprawie wypłacenia dodatku ubraniowego, a wraz z innymi Ogniskami Zagłębia do Ministerstwa Aprowizacji o zaliczenie nauczycieli do ludzi ciężko pracujących i przyznanie im podwójnego przydziału (nadkontyngentu) mąki, cukru oraz niezależnie od tego o przydział produktów strączkowych i tłuszczu. Problem uposażenia nauczycieli był ważnym punktem porządku obrad walnego zebrania Ogniska w 1927 roku. Postanowiono wówczas:

  1. „Zwrócić się do Ministra Skarbu i Prezydium Rady Ministrów o poprawę bytu nauczycieli szkół powszechnych w ten sposób, by nauczyciel mógł naprawdę spokojnie pracować dla dobra szkoły i by przez niezależność materialną łatwiej mu było spełniać ciężką swą rolę.

  2. Zaprotestować najenergiczniej przeciwko niektórym czynnikom nierozumiejącym roli nauczyciela w społeczeństwie, a dążącym do tego, by głodowe pensje nauczycieli nie uległy zmianie na lepsze.”4

Na zebraniach zajmowano się także sprawami doskonalenia zawodowego, omawiano programy nauczania, po lekcjach pokazowych toczono gorące dyskusje. Zarząd Ogniska, pragnąc umożliwić wszystkim nauczycielom (zainteresowanym podnoszeniem swych kwalifikacji) korzystanie z publikacji metodycznych, postanowił przeznaczyć procenty od pożyczki państwowej z 1918 r. (w wysokości 80 marek) na zakup książek do bibliotek szkolnych5 Tak powstawała biblioteka pedagogiczna przy Ognisku Będzińskim. W budżecie na rok 1922 zaplanowano na potrzeby biblioteki przeznaczyć 20 tysięcy marek6 Dążenia do wzbogacania księgozbioru dowodzi też protokół zebrania z 15 października 1927 roku. Jan Czapla wnioskował wówczas, by za pozostałości kasowe kupić książki metodyczne do biblioteki. Sprawa biblioteki była przedmiotem dyskusji na wielu zebraniach, np. Tadeusz Piskorczyk 30 września 1937 roku zaproponował, aby uporządkować i powiększyć księgozbiór przez zakup dzieł pedagogicznych, a Wacław Kiciński wystąpił z wnioskiem o rozszerzenie zakresu gromadzonego księgozbioru i zakup pozycji beletrystycznych.

Przedstawione powyżej fakty wyraźnie dowodzą, że w pierwszym dziesięcioleciu okresu międzywojennego, w latach inflacji, a następnie kryzysu gospodarczego, przy głodowych pensjach - praca nauczycieli nie osłabła, a kolejne zarządy Ogniska troszczyły się zarówno o problemy bytowe, jak i o rozwój intelektualny członków związku.

W latach dwudziestych Inspektorat Szkolny mieścił się w Sosnowcu i obejmował teren Będzina, Sosnowca, Dąbrowy Górniczej, Czeladzi, powiatu będzińskiego i zawierciańskiego, a kolejnymi inspektorami byli: Józef Grabowski, Marian Winiarski i Stanisław Luchowiec. Oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego w Będzinie miał wówczas siedzibę w Sosnowcu, a miasto Będzin miało tylko ognisko związkowe. Prezesami Oddziału byli: Stanisław Słabi(a)k, Witold Wyspiański i Antoni Gębicki. Przewodniczącym Ogniska w latach 1919 – 1925 był Franciszek Żebrowski, po nim funkcję tę objął Antoni Burakiewicz (lata 1925 -1933). W marcu 1933 roku przewodniczącym Ogniska ponownie został Franciszek Żebrowski, którego w lutym 1935 roku zmienił na stanowisku prezesa Felicjan Żak. Ostatnim przedwojennym prezesem Ogniska został 27 października 1936 roku Marian Wróblewski. W skład Zarządu Ogniska wchodzili działacze związkowi: Henryk Fajklowicz, Stefan Pietrow, Wacław Kiciński, Stefan Sebyła i Szczepan Krawczyński.
Początek lat dwudziestych charakteryzował się dynamicznym wzrostem liczebności członków Ogniska, które w maju 1922 roku skupiało 69 nauczycieli. Stopniowo poszczególne grupy związkowców dążyły do utworzenia samodzielnych ognisk. Już 1923 roku z Ogniska Będzińskiego odeszli nauczyciele z Bobrownik, Ożarowic i Mierzęcic, a w 1926 roku powstały Ogniska w Czeladzi, Grodźcu i Łagiszy.

Reorganizacji podlegał też Oddział Związku Nauczycielstwa Polskiego w Będzinie z siedzibą w Sosnowcu. Z dniem 1 stycznia 1936 r. nastąpił jego podział na Oddział Grodzki w Sosnowcu i Oddział Powiatowy w Będzinie. Oddział Powiatowy obejmował Będzin, Dąbrowę Górniczą, Czeladź, powiat będziński, a jego prezesem został Franciszek Żebrowski, później Felicjan Żak. W skład Oddziału ZNP Będzin wchodziło 11 Ognisk: Będzin, Dąbrowa Górnicza, Czeladź, Łagisza, Łosień, Rogoźnik, Ząbkowice, Zagórze, Porąbka, Strzemieszyce i Grodziec.


Będzińskie szkolnictwo powszechne w okresie dwudziestolecia międzywojennego znajdowało się w okropnym stanie. Na skutek braku funduszy na budowę szkół szkoły w miastach mieściły się w wynajętych, nieprzystosowanych do potrzeb nauczania prywatnych domach i barakach. Walkę o zmianę tego stanu rzeczy podjęło Ognisko ZNP.

I tak w Będzinie w latach l9l8 - 1939 stopniowo zostało zorganizowanych 7 szkół powszechnych z 94 oddziałami i 4 565 uczniami.

Były to następujące szkoły:

Szkoła nr 1 – jej kolejnymi kierownikami byli: Wacław Welman, Stefan Pietrow, Felicjan Żak. Była to szkoła o jednej klasie mieszcząca się w lokalu wynajętym u pana Gawina, gospodarza dzielnicy Małobądz.

Szkoła nr 2 – dwuklasowa przy ul. Modrzejowskiej, jej kierownikiem był Jozue Rappaport.

Szkoła nr 3 – mająca początkowo jedną izbę, później dwie, a mieściła się najpierw przy ul. Modrzejewskiej, później przy ul. Promyka. Kierownikiem był Franciszek Żebrowski.

Szkoła nr 4 – były to dwie szkoły żydowskie – Heleny Podlińskiej i Brojdowej.

Szkoła nr 5 – mieściła się na Koszelewie, kierownikiem był Władysław Miazek.

Szkoła nr 6 – jednoklasowa w wynajętej izbie u pana Kobylusa w dzielnicy Warpie.

Szkoła nr 7 – na Gzichowie - za dworem, mieściła się w wynajętej izbie. Kierownikiem był Ludwik Strużyk.

Na wsiach były przeważnie szkoły jednoklasowe i to najczęściej w chatach chłopskich.

Pod koniec 1939 pracowało w szkołach powszechnych około 90 nauczycieli. Na jednego nauczyciela w klasie przypadało średnio 60-70 uczniów, a w wielu wypadkach i więcej.

W latach l9l8 – 1939 istniały w Będzinie cztery szkoły średnie, z czego trzy prywatne
i handlowa zwana "wyższą":


  • Gimnazjum żeńskie – Jadwigi Krzymowskiej,

  • Gimnazjum żeńskie – Wandy Replińskiej,

  • Gimnazjum męskie Zgromadzenia Kupców,

  • Gimnazjum żydowskie – od 1929 r. im. Szymonostwa Furstenbergów.

Wszystkie szkoły średnie przed samą wojną obejmowały 1502 uczniów.
Wybitnymi działaczami związkowymi w tym okresie byli: Franciszek Żebrowski – wieloletni delegat ZNP na Zjazdy do Warszawy i członek Rady Szkolnej, Szczepan Krawczyński, Leon Bartoszewski, Marian Wróblewski, Felicjan Żak, Stefan Sebyła, Henryk Fajklowicz, Stefan Pietrow, Wacław Kiciński.

Związkowcy będzińscy podejmowali wiele akcji. Przede wszystkim w Radzie Miejskiej i Radach Gminnych starali się o zaopatrzenie szkół w sprzęt i konieczne pomoce szkolne. Było to możliwe dzięki przedstawicielom ZNP w Radzie Miejskiej (Franciszek Żebrowski), w gminach, w dozorach szkolnych. Na walnym zebraniu Ogniska w dniu 23 stycznia 1937 roku uczestniczący w posiedzeniach Rady Szkolnej Marian Wróblewski poinformował zebranych, że Rada Szkolna zwróci się do Prezydenta Będzina, by ten wystąpił z wnioskiem o pożyczkę na budowę szkół7. Podczas tego zebrania powołano też Komisję do zbadania potrzeb szkół.

Coraz silniejszy nacisk działaczy związkowych na władzę miejską i gminną, uporczywe uświadamianie, że małe czynszowe izby nie spełniają podstawowych warunków edukacyjnych, urągają wszelkim zasadom higieny i obniżają wyniki pracy szkół, zaowocowały wybudowaniem w latach trzydziestych kilku szkół podstawowych.

Jako pierwsza powstała szkoła nr 1 w Małobądzu. Cześć działki budowlanej ofiarował dwór, część gospodarz dzielnicy. Okoliczni mieszkańcy wykonali wiele prac budowlanych oraz dali sporo potrzebnych materiałów. Chlubą tej szkoły był ogród botaniczny, którym opiekował się znany działacz związkowy Władysław Podliński, oraz stacja meteorologiczna kierowana przez związkowca Henryka Fajklowicza.


ZDJĘCIE NR 1 i 2 ewentualnie 3 i 4
Nowy budynek przy ul Krakowskiej otrzymała także szkoła nr 2. Znajdowała się w niej centralna pracownia fizyko – chemiczna, z której korzystały wszystkie szkoły Będzina. Kierownik pracowni pełnił rolę instruktora, odbywał konferencje z nauczycielami, opracowywał konspekty lekcji, przeprowadzał lekcje pokazowe.

W 1927 roku Rada Miejska w Będzinie odkupiła od Rady Opiekuńczej Gimnazjum Męskiego Zgromadzenia Kupców część placu od ul. Promyka pod budowę szkoły powszechnej. Do nowo wybudowanego budynku przeniosła się szkoła nr 3, podnajmująca 2 izby przy ul. Modrzejowskiej. Jej kierownikiem był pierwszy międzywojenny prezes Zarządu Ogniska - Franciszek Żebrowski. Na wyróżnienie zasługują w tej szkole prężnie działające pracownie geograficzna i prac ręcznych.

1 września 1939 roku miała rozpocząć naukę w nowym budynku szkoła nr 4 na Ksawerze, niestety nie została ona wykończona, a prace związane z jej ukończeniem zostały przerwane. Szkołę tę uruchomiono dopiero po wojnie i jako pierwsza ze szkół będzińskich została ona rozbudowana w latach pięćdziesiątych przez dobudowanie sali gimnastycznej. Wielkie zasługi w wybudowaniu szkoły nr 4 należy przypisać wieloletniemu działaczowi związkowemu i jej kierownikowi Szczepanowi Krawczyńskiemu.

Nowo powstałe budynki szkolne sprzyjały stałemu wzrostowi poziomu oświaty powszechnej i podnoszeniu kwalifikacji zawodowych nauczycieli, którzy mogli się szczycić dużym dorobkiem w zakresie nowatorskich form pracy dydaktycznej. Zatrudnienie w będzińskich szkołach znajdowali absolwenci Seminarium Nauczycielskiego w Sosnowcu, które co roku oddawało szkolnictwu Zagłębia nowych, młodych, wykwalifikowanych i dobrze przygotowanych do pracy pedagogicznej nauczycieli. Byli to pedagodzy z zamiłowania, entuzjaści, stosujący nowe metody nauczania, własnymi siłami organizujący gabinety i pracownie przedmiotowe. Wielu z nich ukończyło Wyższy Kurs Nauczycielski.

Nauczyciele, działacze związkowi i szkolni prowadzili wakacyjne kursy dla nauczycieli niewykwalifikowanych, kursy dla dorosłych, odczyty, prelekcje, często uczyli analfabetów, organizowali akcje opieki nad dziećmi rodzin bezrobotnych i dożywianie tych dzieci w szkołach. Specjalnie powołana komisja badała przyczyny nieuczęszczania dzieci do szkoły. Nie możemy zapominać, że często była to praca społeczna.
W ogniwach związkowych współdziałających ze społeczeństwem, z rodzinami bezrobotnych i robotnikami rodziła się postępowa myśl społeczna i dlatego też ówczesny związek w ogólnej masie, a szczególnie działacze związkowi byli na indeksie władz szkolnych, a przede wszystkim władz państwowych.

W latach trzydziestych ubiegłego wieku związek zajmował się organizowaniem stałej obrony nauczyciela w Urzędach Dyscyplinarnych, wpływał na wydawanie nowych, łagodniejszych zarządzeń władz szkolnych w stosunku do nauczycieli, interweniował w wypadkach przenoszenia nauczycieli "dla dobra szkoły" lub w sprawach opiniowania nauczycieli, zwłaszcza po roku 1932, gdy nowa pragmatyka szkolna podważała prawo do stałości miejsca pracy, jawności oceny pracy nauczycieli. Od 1936 roku Zarząd Oddziału ZNP prowadził Wydział Obrony Prawnej, załatwiając konflikty między administracją szkolną a nauczycielami, interweniując w sprawie przesunięcia nauczycieli do wyższej grupy, w sprawach nauczycieli - bezpłatnych praktykantów, gdy władze starały się przedłużać bezpłatne praktyki. Analogiczny Wydział Obrony Prawnej powstał przy Ognisku.8



Należy również przypomnieć, że związkowcy z terenu będzińskiego przyczynili się, na równi z innymi oddziałami, do budowy Domu Związkowego w Warszawie na Powiślu9 oraz sanatorium przeciwgruźliczego w Zakopanem10 na Ciągłówkach.
Na zakończenie prezentacji działalności Ogniska Będzińskiego w okresie międzywojennym trzeba wspomnieć o rozpętanej przez władze politycznej nagonce na ZNP. W 1937 roku władze państwowe zawiesiły wydawanie czasopisma dziecięcego "PŁOMYK”, ponieważ Nr 25 tego czasopisma z 1936 roku poświęcony był wiadomościom o życiu społeczeństwa radzieckiego i dzieci w ZSRR. Związek Nauczycielstwa Polskiego został oskarżony o propagandę bolszewicką, komunizm i zawieszono jego działalność, przyznając oddziałom specjalnych opiekunów. „Opiekunem” ZNP na terenie Będzina był Paweł Musioł „Kurator" z ramienia władz państwowych nad ZG ZNP. Związkowcy będzińscy, razem z ogółem nauczycieli – związkowców w Polsce, wyrażali swój protest przez wstrzymanie wysyłania składek członkowskich na rzecz Zarządu Głównego ZNP będącego pod kuratelą Pawła Musioła. Przystępowali do strajku szkolnego, żądając wznowienia druku ''Płomyka” i zdjęcia dozoru nad działalnością Związku. Wacław Kiciński jeździł w tym czasie nieoficjalnie do Zarządu Głównego do Warszawy, skąd od prezesa Nowickiego otrzymywał poufne instrukcje do pracy Oddziału w Będzinie.
Na ostatni przed wybuchem wojny Zjazd ZNP w Warszawie delegatami Oddziału Będzińskiego byli Wacław Kiciński i Felicjan Żak. Sukcesem zakończyła się walka Związku o powszechną siedmioklasową szkołę dla dzieci wszystkich sfer społecznych.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   13


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna