Komentarz do drugiej księgi króLÓw opr. Marcin Balawander sdb



Pobieranie 162.88 Kb.
Strona1/4
Data06.05.2016
Rozmiar162.88 Kb.
  1   2   3   4
KOMENTARZ DO DRUGIEJ KSIĘGI KRÓLÓW

Opr. Marcin Balawander sdb

1,1. Hagiograf notuje chronologicznie fakt buntu Moabu, ale szczegóły podaje później (por.3,4-27).

2. Baal Zebub (= Pan much) wyśmiewająca i pełna ironii gra słów co do rzeczywistego imienia tego bóstwa, które brzmiało: Baal Zebul (= Baal książę — Pan książę). Nazwa ta w NT jest synonimem księcia demonów (por. Mt 10,25; 12,24). — Ekron (Akkaron — dzisiejsze Aqir), było to jedno z pięciu miast filistyńskich, wysunięte najbardziej na północ, około 9 km na południowy zachód od dzisiejszego miasteczka Ramla. Przy okazji tego wiersza warto zauważyć, jak przypadkowy jest podział na dwie Księgi Królów, albowiem w sposób zupełnie nieoczekiwany i sztuczny dzieli na dwie części tak dzieje Eliasza, jak również historię króla Ochozjasza.

8. Z opisu stroju spotkanego człowieka, jaki dali posłowie, król nabrał pewności, że widzieli się oni z prorokiem Eliaszem. To charakterystyczne, bardzo ubogie i surowe okrycie składało się ze skórzanej przepaski wokół bioder i skóry zwierzęcej (wielbłądziej, owczej?), obróconej do góry sierścią (wełną), narzuconej na ciało, jak płaszcz lub peleryna. Strój ten nosili również późniejsi Prorocy (por. Zach 13,4) i św. Jan Chrzciciel (por. Mt 3,4; Mk 1,6).

9. Najprawdopodobniej chodziło o zgładzenie Eliasza, aby jego niepomyślną wyrocznię uczynić nieskuteczną.

10-15. Myśl przewodnia niniejszej perykopy odpowiada poziomowi duchowemu i przekonaniom ówczesnych czasów. Bóg, który osobiście powierza swą misję Prorokom, wszelki brak szacunku wobec nich oraz każde wystąpienie przeciwko nim karze natychmiast na równi z obrazą czci własnej.

17. Treść tego wiersza nie zgadza się z informacjami 3,1 i 8,16, które stanowią podstawę przyjmowanej obecnie chronologii królów Judy i Izraela. Najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z fragmentem innego systemu chronologicznego ówczesnych czasów, którego dokładność trudno dzisiaj ocenić.

2,1. Gilgal (prawdopodobnie dzisiejsze Gilgilijeh) była to miejscowość położona 6 km na północny zachód od Szilo (Kirbet Seilun) a ok. 12 km na północ od Betel (Beitin). Inni komentatorowie — niesłusznie — utożsamiają tę miejscowość z Gilgal w dolinie Jordanu (dzisiejsze Kirbet en-Neteleh) położonym ok. 5 km na południowy wschód od Jerycha (por. Joz 4,19).

3. Synowie proroków — por. 1 Krl 20,35.

9. Elizeusz był bardziej związany z Eliaszem niż inni jego współbracia Prorocy (por. 1 Krl 19,19-21). W chwili rozstania prosi go o to, aby uczynił go głównym spadkobiercą jego ducha, gdyż uważał się za najstarszego syna duchowego Eliasza. Według zaś prawa izraelskiego syn pierworodny otrzymywał podwójną część (pi-szenajim = usta dwojga) ojcowizny (por. Pwt 21,17).

10. Eliasz zwraca uwagę, iż prośba Elizeusza jest trudna dla niego do spełnienia, gdyż duch proroczy jest wyłączną własnością Boga. Bóg sam nim dysponuje i rozdziela go według swej woli. Ale Eliasz daje swemu uczniowi znak, po którym będzie mógł poznać, czy Bóg spełni jego prośbę.

11. Ogień i wicher należą do tych zjawisk natury, o których obecności prawie zawsze wspominają biblijne opisy teofanii (por. Wj 3,2; 19,18; Ps 50,3 itd.). Nie ulega wątpliwości, że tajemnicze zniknięcie Eliasza jest po Henochu (por. Rdz 5,24) drugim wydarzeniem, w którym zaznaczyła się specjalna interwencja Boża przy odejściu człowieka z tej ziemi. Ten cudowny, przynajmniej co do sposobu, fakt zniknięcia spośród żyjących oraz charakter całej misji proroczej Eliasza dały Izraelitom, a później chrześcijanom, podstawę do głębokiej wiary, iż Eliasz pojawi się powtórnie na ziemi przed przyjściem Mesjasza (por. Mal 3,23; Mt 17,10-13; Łk 1,17).

12. Okrzyk Elizeusza wyraża przekonanie, że osoba Eliasza w walce o czystość religii jahwizmu oraz o dobro duchowe Narodu Wybranego znaczyła tyle, ile cała potęga militarna Izraela (por. 1 Mch 2,58; Syr 48,1-11). Owo cudowne porwanie Eliasza do nieba tradycja umiejscawia na małym wzniesieniu w Wadi Harrar naprzeciw Jerycha, ok. 2 km od wschodniego brzegu Jordanu.

14. Elizeusz, chcąc z powrotem przekroczyć Jordan, uczynił ten sam znak, co Eliasz. Ale świadom był tego, że w tej chwili jest już sam, toteż wypowiedziane pytanie ma raczej charakter wyznania niezachwianej wiary i głębokiego przekonania, że ten sam Bóg, który obdarzył Eliasza mocą czynienia cudów, będzie również przez niego dokonywał wielkich rzeczy. W istocie podane przez Hagiografa szczegóły z życia Elizeusza wskazują, iż był on większym cudotwórcą niż Eliasz. Nie jest wykluczone, że wiersz ten źle się zachował. Pewne manuskrypty greckie i przekład Wulgaty zachowały tekst tego zdania, które rzekomo wskutek błędu kopisty (homoeoteleuton) miały wypaść: „i nie rozdzieliły się”. Treść zatem w. 14 byłaby taka: Elizeusz uderzył wodę płaszczem Eliasza, ale woda się nie rozstąpiła. Wskutek tego wyrzekł słowa: Gdzie jest Jahwe, Bóg Eliasza? i uderzył wodę drugi raz. Dopiero wtedy woda się rozstąpiła.

16. Prorocy podejrzewali, że Eliasz znikł tylko na pewien czas i przebywa gdzieś w ukryciu. Dlatego spodziewali się go znaleźć (por. 1 Krl 18,12).

18. Bezskuteczne poszukiwania potwierdziły tylko fakt, że Eliasza nie ma już na ziemi. Elizeusz jednak nie podał żadnych bliższych szczegółów dotyczących jego losu.

19-25. Obydwa opowiadania należą do serii tych cudownych czynów Elizeusza, o których dużo mówi rozdz. 4.

22. Fakt uzdrowienia wody przez Elizeusza można porównać z podobnym czynem Mojżesza w Mara (por. Wj 15,23-25). Autor natchniony nie określa miejsca, ale nie jest wykluczone, że Elizeusz dokonał tej cudownej przemiany wód w źródle zwanym dziś Ain es-Sultan, położonym u stóp starożytnego Jerycha (Tell es-Sultan). Tradycja chrześcijańska nazywa je źródłem Elizeusza.

24. Podczas gdy relacja o cudownej przemianie wody źródlanej chce pouczyć, iż moc cudotwórcza Elizeusza służyła dobru drugich, to smutne wydarzenie z chłopcami z Betel przestrzega, że ta sama moc nadprzyrodzona była przyczyną zguby dla tych, którzy, niezależnie od stopnia świadomości swej winy, nie uszanowali godności męża Bożego (por. także 1,9-15).

3,2. Jest to prawdopodobnie aluzja do faktu, o którym mówi 1 Krl 16,32.

4. O tym, że Mesza, król moabski, był wasalem królów izraelskich, mówi słynna stela jego imienia, znaleziona w r. 1868 w Dibon (Trans Jordania), która znajduje się obecnie w muzeum w Luwrze w Paryżu. O wypadkach opisanych w 2 Krl 3,4-27 nie ma na niej wzmianki, znając je jednak można się ich domyślać.

8. Król izraelski obrał drogę okrężną i uciążliwszą być może dlatego, że mógł być pewniejszy bardziej wydatnej pomocy ze strony króla judzkiego a zwłaszcza edomskiego. Nie zaatakował Móabitów od dogodniejszej dla siebie strony, mianowicie od północy, również dlatego, że jak wiemy ze steli Meszy, władca ten północną granicę swego państwa silnie ufortyfikował.

11. Zwrot: polewał wodą ręce Eliasza znaczy tyle, co: był sługą Eliasza.

13-14. Słowa Elizeusza nawiązują do faktu, o którym wspomina 1 Krl 22,6-28. — Na bluźnierczy prawie zarzut króla izraelskiego Prorok w imieniu Boga zwiastuje królowi bolesną prawdę, że Bóg udzieli mu pomocy tylko ze względu na inne osoby.

15. Muzyka i śpiew towarzyszyły nieraz natchnieniu prorockiemu, wprawiając Proroków w stan ekstazy (por. 1 Sm 10,5; 19,20-24 itd.). Będąc pod natchnieniem Bożym lub w stanie ekstazy proroczej, mężowie Boży albo wypowiadali pewne przestrogi (wyrocznie), albo przepowiadali rzeczy przyszłe (proroctwa), albo też dokonywali pewnych czynów, które miały charakter Bożych przepowiedni (tzw. akcje symboliczne). Wszystkie te czynności Autorowie ST określają ogólnym zwrotem: spoczęła na nim (na mnie) ręka Jahwe.

19. Zniszczenie, o jakim tu mowa, jest podobne do tego, jakie zwykle praktykowali najeźdźcy asyryjscy. Gdy chodzi o Izraelitów Prawo Mojżeszowe zabraniało wycinania drzew owocowych (por. Pwt 20,10-20).

20. Długa i głęboka dolina potoku Zared (dzisiejsza Wadi el-Chesa) stanowiła naturalną granicę między Moabem a Edomem. Tylko w górnym biegu potoku Zared, sięgającym daleko na wschód od Morza Martwego i doliny Araba, dolina tego potoku ma na tyle łagodne zbocza, że można się z niej łatwiej wydostać na pustynno-stepowy płaskowyż, przechodzący następnie w Pustynię Arabską. Sprzymierzeni królowie przeszli Pustynię Judzką, południowe krańce brzegów Morza Martwego oraz dolny bieg potoku Zared i stanęli obozem w dolinie, jaką tworzył górny jego bieg. Olbrzymia ilość wody, która pojawiła się nagle w licznych dopływach potoku i wypełniła rowy, które Elizeusz kazał wykopać, pochodziła najprawdopodobniej z burzy nad płaskowyżem, zupełnie nie zauważonej w dolinie. Tego rodzaju zjawiska znają również dzisiejsi Beduini z tamtejszych okolic i nazywają je w swoim języku seil. Nadzwyczajność zatem wyroczni Elizeusza polegała na tym, że zjawisko to przewidział daleko wcześniej.

22. Czerwony kolor wody pochodził nie tyle od zorzy wschodzącego słońca, ile od czerwonego pyłu i piasku, które niosła z sobą mętna woda deszczowa potoku. Fakt, że Moabici tak pochopnie suponowali nieporozumienie wśród sprzymierzonych, też nie jest bez racji. Nie bardzo widocznie wierzyli w przyjaźń Edomitów z Izraelitami i Judejczykami. Jakoż istotnie pod koniec panowania króla Jorama Edomici uniezależnili się całkowicie od Judy (por. 8,20). Warto zauważyć grę słów, jaka występuje przy używaniu następujących trzech wyrazów: Edom, krew (dam) i czerwony (adom).

25. Kir Chareszet (Kir Cheres — Iz 16,11; Jr 48,31) — była to stolica Moabu. Nazwa ta, oznaczająca w tłumaczeniu „mur skorup glinianych”, jest prawdopodobnie złośliwą deformacją nazwy moabskiej: Kir Chadeszet (= nowy mur, nowe miasto). Autentyczną nazwę moabską tego miasta przechowała stela Meszy. Brzmi ona: Qorhah. Dzisiaj jest to miasto okręgowe królestwa Jordanii i nazywa się El-Kerak.

26. Chęć przedostania się do króla Edomu dyktowała Meszy, być może, nadzieja oderwania go od koalicji lub napotkania mniejszej zaciętości w walce i możliwość łatwiejszej ucieczki. Edomici bowiem byli niezadowoleni ze swego poddaństwa wobec króla judzkiego i niezbyt się cieszyli z klęski swego sąsiada, walczącego o zrzucenie swego wasalstwa. Wielu egzegetów sądzi jednak, że w tekście pierwotnym był wyraz Aram, a nie Edom. Mesza zatem usiłował wydostać się z oblężenia, by prosić o pomoc króla Damaszku, wroga Izraela. Jednakowoż jest to tylko bardzo sugestywna hipoteza, znajdująca swe poparcie jedynie w tłumaczeniach starolacińskich.

27. Wiersz ten jest bardzo dyskutowany. Nie chodzi tu o to, jaki jest związek między desperackim czynem Meszy a przerwaniem oblężenia, ale o sens zdania, które w dosłownym przekładzie brzmi: „i stał się wielki gniew (kecef) przeciw Izraelowi”. Niewątpliwie hebrajski wyraz kecef (= gniew) ma na uwadze gniew Jahwe (por. Lb 1,53; 18,5; Joz 9,20 itd.). Zdanie zatem powyższe w sposób eufemiczny mówi o niepowodzeniu całej wyprawy, nie tylko zaś o odejściu spod murów Kir Chareszet. Jaka mogła być przyczyna tego niepowodzenia? Na czym polegał ów gniew Jahwe? Jedni, czytając keteb zamiast kecef, sądzą, że była to epidemia. Inni uważają, że był to jakiś heroiczny zryw Moabitów, rozjątrzonych śmiercią następcy tronu. Jest to jednak tylko domysł, gdyż Księga Królów nic nam o tym nie mówi. Jeszcze inni są zdania, że obrzydzenie i zabobonna trwoga przed zemstą rodzimego bóstwa, któremu złożono ludzką ofiarę, przerodziły się wkrótce w panikę i ta zmusiła dowódców do przerwania wyprawy. Trudno dziś orzec, czy wyżej wymienione powody, czy też po prostu jakieś względy polityczne (np. niebezpieczeństwo najazdu Aramejczyków lub innych nieprzyjaciół z północy) stały się hasłem do odwrotu. W każdym razie mimo początkowych sukcesów wyprawa moabska się nie powiodła.

4,1. Wierzyciel, zależnie od wysokości nie spłaconego długu, był w mocy wziąć w niewolę kogoś z rodziny lub nawet samego dłużnika na taki okres czasu, dopóki praca niewolnika nie wyrównała całej należności (por. Wj 21,7; Kpł 25,39 itd.).

2. odrobiny (asuk) oliwy — Hebr. wyraz asuk występuje tylko jeden raz w Piśmie św. (hapax legomenon), stąd jego znaczenie jest trudne do ustalenia. Według jednych oznacza on: dzbanuszek gliniany (alabastrowy?), służący do przechowywania oliwy do namaszczania ciała, a więc zupełnie małe naczyńko. Według innych ma on związek z czasownikiem nasak (= sączył, lał): określa taką ilość oliwy, jaką się wylewa na dłoń, aby namaścić swe ciało.

6. To cudowne wydarzenie bardzo przypomina cud Eliasza w 1 Krl 17,12-16.

8. Szunem — por. 1 Krl 1,3.

10. Ten nadzwyczaj skromnie umeblowany pokoik był na ówczesne czasy bardzo wystawnie urządzony, gdyż ludzie prości spali, siedzieli i jedli na ziemi, zasłanej skórą lub matą. Szunamitka chciała Elizeuszowi okazać gościnność godną jego stanowiska.

13. Elizeusz rozmawiał z kobietą za pośrednictwem swego sługi. Za grzeczność i usługi proponował jej wstawiennictwo u króla w sprawach świadczeń na rzecz dworu i wojska. Odpowiedź kobiety wyraża dumną pewność, iż przynależność do klanu gwarantuje jej pełną sprawiedliwość wśród swoich, tak że nie potrzebuje żadnego obcego poparcia.

16. To niedowierzanie można porównać z wesołym sceptycyzmem Sary (por. Rdz 18,11.15) i wątpliwościami Zachariasza (por. Łk 1,18).

19. Chłopiec dostał udaru słonecznego (por. Jdt 8,3; Ps 121,6).

21-22. Kobieta zataiła śmierć chłopca i ukryła go w celi Proroka z dwóch powodów: 1) Była głęboko przekonana, że skoro za wstawiennictwem męża Bożego otrzymała od Boga zmarłe przed chwilą dziecię, to tylko za jego wstawiennictwem zdoła je z powrotem odzyskać. Dlatego, nic nie mówiąc mężowi, chciała, by Elizeusz zjawił się pierwszy przy zwłokach. 2) Zwyczaj nakazywał grzebanie zwłok wnet po zgonie (przed nastaniem nocy?), Pwt 21,22-23. Dlatego nagła, bez rozgłosu i pełna pośpiechu podróż była konieczna.

23. Z okazji świąt ludzie pobożni mieli zwyczaj odwiedzania Proroków lub miejsc świętych i sanktuariów. Stwarzało to okazję do zaznajomienia się z nauką Proroków a przede wszystkim uczestniczenia w świętych obrzędach. Nierzadko też słuchano pieśni i opowiadań zaczerpniętych ze skarbca świętej historii narodu i legend swego kraju. — Święto Nowiu obchodzono pierwszego dnia każdego miesiąca (por. Lb 28,11-15; Ez 46,6-7; Iz 1,13-14). Była to jedna z najstarszych uroczystości izraelskich.

26. Czy masz się dobrze, dosł.: Czy pokój? Słowa pokój (szalom) używano często w Izraelu jako formuły grzecznościowej. Wypowiadano je przy powitaniu i pożegnaniu oraz w różnych innych okolicznościach (np. przy nawiązywaniu rozmowy), w których jego sens nabierał znaczenia odpowiadającego takim zwrotom, jak: co słychać?, jak się masz? dobrze, bądź spokojny itd. Szunamitka na grzeczne, ale zdawkowe powitanie odpowiedziała równie zdawkowym, grzecznym: dobrze. Dopiero przed samym Prorokiem wyjawiła prawdziwy powód swego przybycia.

28. W pytaniu kobiety mieścił się nie tyle wyrzut, ile błaganie nieszczęśliwej matki, aby mąż Boży znów wstawił się u Boga w sprawie jej dziecka.

29. Do dziś pozdrowienia na Wschodzie są bardzo ceremonialne, długie i zabierają dużo czasu. Nieuczynienie zadość temu zwyczajowi w owych czasach było znakiem, że ktoś pełni ważną i nie cierpiącą zwłoki misję (por. Łk 10,4). — Położenie laski na twarzy chłopca miało być znakiem, że Prorok bierze ciało zmarłego w swoje posiadanie. Chodziło o to, aby go nie pogrzebano przed nadejściem Proroka.

31. Z zachowania się Gechaziego można wnosić, że przypisywał on lasce swego pana moc podobną do tej, jaką posiadała laska Mojżesza (Wj 4,17). Wiersze następne pouczają, że bez modlitwy i osobistej interwencji Proroka cud nie mógł się dokonać.

34. Sposób przywołania do życia zmarłego chłopca, taki sam u Elizeusza oraz u Eliasza (1 Krl 17,21), dał Ojcom Kościoła podstawę do porównań z podobnymi cudami Chrystusa (por. Mk 5,38-42; Łk 7,11-17; J 11,38-44).

35. W ówczesnym przekonaniu kichnięcie było oznaką powrotu do życia, bo Bóg tchnął w nozdrza Adama dech życia (por. Rdz 2,7). Potocznie mówiono też, że człowiek oddycha przez nozdrza (por. Iz 2,22). Liczba siedem jest charakterystyczną dla cyklu opowiadań o Elizeuszu (por. 5,10.14).

38. Gilgal — por. 2,1.

39. Ośle ogórki lub kolokwinty (Citrullus colocynthis) są to żółte, bardzo gorzkie owoce rośliny często spotykanej w dolinie Araba i na równinie nadmorskiej. Ma ona piękne liście o kształcie przypominającym liście winorośli, ale jej owoc posiada substancje trujące. Używano go czasem jako środka silnie przeczyszczającego.

40. Po wielkiej goryczy sądzono, że zupa jest zatruta. Stąd wołanie, że śmierć jest w kotle.

42. Baal Szalisza (dzisiejsze Kafr Tik) — miejscowość położona około 26 km na północ od miasteczka Lod (Lydda), należała ona do tzw. „krainy Szalisza” w pokoleniu Efraima. — chleb z pierwocin — chleb kwaszony z nowej mąki, który ofiarowywano dla Jahwe w Święto Tygodni (por. Kpł 23,17). — zboże w kłosach — taki jest prawdopodobnie sens hebrajskich słów = wekarmel beciklono. Przypuszczenie to opiera się na znaczeniu ugaryckiego słowa o tym samym rdzeniu b-c-k-l i na fakcie ofiarowania snopu zboża dla Jahwe w Święto Maccot (Chlebów Przaśnych — Kpł 23,10). Niektóre nowsze przekłady zwrot ten tłumaczą: „nowe zboże w sakwie” lub „nowalie swego ogrodu”.

44. Ta perykopa przypomina opis cudu rozmnażania chleba w Ewangelii św. Jana 6,5-13.

5,1. Wiersz ten zawiera charakterystyczną dla Proroków naukę, że Jahwe jest Panem wszystkich narodów. Stąd Autor przypisuje zwycięstwo Aramejczyków samemu Jahwe. — Trąd, o którym tu mowa, nie był rzeczywiście trądem, lecz jakąś dokuczliwą chorobą skóry, gdyż w przeciwnym razie Naaman (a później także Gechazi, por.5,27; 8,4) nie mógłby absolutnie stykać się z ludźmi, a tym bardziej nadal piastować zajmowanego stanowiska (por. Kpł 13).

5. O wartości talentu i sykla — zob. Koment. do 1 Krl 9,14 i 10,16. — szaty na zmianą — chodzi o cały noszony wówczas ubiór (strój), zmieniany z okazji święta. Niektórzy egzegeci odnośny zwrot hebrajski (chalifot begadim) tłumaczą: „szaty świąteczne” (por. Rdz 45,22; Sdz 14,12-13).

6. Król Aramu był przekonany, że ów Prorok-cudotwórca jest nadwornym królewskim wróżbitą. Sądził więc, że wystarczy zwrócić się do jego pana, a ten rozkaże, aby Prorok uzdrowił Naamana.

10. Elizeusz nie kontaktuje się bezpośrednio z Naamanem, być może nie dlatego, że ten nie okazał mu należytego szacunku i nie zszedł do niego z wozu, ale by go pouczyć, iż nie on, lecz Bóg uzdrawia. Kontakt osobisty w takim wypadku jest zbyteczny. Scena ta ma dużo podobieństwa z opisem uzdrowienia ślepego przez Chrystusa (por. J 9,1-11).

12. Abana qere: Amana (Strabon i Pliniusz), dzisiejsza Nachr Barada; jest to rzeka, wypływająca spod stóp Gebel Zebedani w paśmie gór Antylibanu, która przepływa przez Damaszek. — Parpar (dzisiejsza Nachr el-Awag) zaś jest rzeką, która wypływa spod stóp Hermonu w paśmie gór Antylibanu i płynie ok. 12 km na południe od Damaszku.

13. Mój ojcze — tytuł przysługujący wysokim urzędnikom państwowym (por. Rdz 45,8; i Sm 24,12; Iz 22,21) — również w Asyrii.

15. Słowa Naamana są czymś więcej niż zwyczajnym — w takich wypadkach zawsze obowiązującym — hymnem pochwalnym, wygłoszonym ku czci bóstwa danego kraju (por. Koment. do 1 Krl 10,9). Wiersze następne każą przypuszczać, że Naaman przeszedł na jahwizm.

16. Elizeusz wzbrania się przyjąć jakiś datek, gdyż wie, że cudu dokonał Bóg, a nie on.

17. Naaman wyznał, że Jahwe jest jedynym, prawdziwym Bogiem. W jego przekonaniu Jahwe łączą z ziemią izraelską specjalne więzy. Dlatego chciał wziąć z sobą tej właśnie ziemi, by na niej postawić ołtarz dla Jahwe w Damaszku.

18. Rimmon (Ramman) — jest to inna nazwa Hadada, boga burzy, deszczu i trzęsienia ziemi, głównego bóstwa Damaszku (por. 1 Krl 15,18; Zach 12,11).

19. Widząc szczere nawrócenie, a równocześnie rozumiejąc trudną sytuację Naamana, Prorok pozostawił go w dobrej wierze. Hebr. zwrot kibrat-arec (= na znaczną odległość) oznacza dokładnie określoną odległość. Niestety, nie znamy jej dzisiaj dokładnie. Mówi się, że odpowiada ona babil. beru — ok. 10 km (por. Rdz 35,16; 48,7).

24. Ofel (dosł.: nabrzmiałość) było to wzniesienie ufortyfikowane albo w obrębie murów miasta, albo w jego pobliżu. Prócz Samarii ofel posiadała Jerozolima i miasto moabskie Dibon (dzisiejsze Diban).

27. Ta straszliwa kara spadła na Gechaziego nie tyle za jego chciwość, ile za nadużycie imienia Proroka i lekceważenie jego woli niebrania żadnej zapłaty od Naamana.

6,1. Chodzi tu prawdopodobnie o miejscowość Gilgal, gdzie Elizeusz przebywał z prorokami (por. 4,38).

8. Akcja tej perykopy (w. 8-23) rozgrywa się najprawdopodobniej po roku 797 w czasach króla Joasa (797-782/81), który trzy razy pokonał Aramejczyków.

13. Dotan (dzisiejsze Tell Dotan) — była to miejscowość położona ponad 15 km na północ od Samarii niedaleko pasma gór Karmelu (por. Rdz 37,17; Jdt 4,6; 7,18).

17. Prorocy wiedzieli, że są pod specjalną opieką Bożą i widzieli rzeczy, które inni mogli zobaczyć tylko za ich specjalnym wstawiennictwem (por. 2,11).

18. Nie była to ślepota rzeczywista, ale chwilowy brak właściwego rozpoznawania osób i miejsca (por. Rdz 19,11). Elizeusz zaprowadził Aramejczyków do Samarii i oddał w ich ręce króla. Oni zaś do końca się nie zorientowali, że dobrowolnie oddają się w ręce wroga. Warto tu zwrócić uwagę, że Autor natchniony w sposób nie pozbawiony piękna formy literackiej uwydatnił w tej perykopie nadprzyrodzoną moc Boga, który jednym pozwala widzieć rzeczy niezwykłe, innym zaś jest w stanie zawiesić, na dowolny przeciąg czasu, władzę zwykłego ludzkiego rozeznania.

24. Najprawdopodobniej jest to syn Hazaela, Ben-Hadad III, który za panowania Joachaza i Joasa, królów izraelskich, bardzo uciskał Izraela. Izraelici wkrótce wyzwolili się spod jego przemocy (por. 13,3-5.22-28).

25. Osioł należał między innymi do tego gatunku zwierząt, których mięsa, według Prawa Mojżeszowego, nie było wolno spożywać (por. Kpł 11,2-8). O wysokiej cenie głowy osła w czasie głodu wspomina również Plutarch (Artakserkses 24). — bulwy (chirjjonim) chodzi tu o znaną w Palestynie roślinę, której owoce, znajdujące się w ziemi, są jadalne. W czasach chrześcijańskich nazywano ją scilles (= cebula morska?). Służyła ona mnichom Pustyni Judzkiej za pokarm. — sykl ok. 11,5 g (por. 1 Krl 10,16). — kab — była to miara objętości — ponad 2 l. 6 kab stanowiło jedną sea (por. 1 Krl 18,32).

27. Jahwe cię nie ratuje — Powiedzenie bluźniercze, a przynajmniej bardzo nierozważne, świadczące o braku panowania nad sobą. — Poratować kogoś klepiskiem czy tłocznią oznaczało dać mu coś na utrzymanie ze zboża lub wina (por. Pwt 15,14 i 16,13).

30. [nosi] wór na swoim ciele — por. 1 Krl 20,31.

31. Widocznie Elizeusz zachęcał króla do oporu, obiecując pomoc Bożą. Ale gdy król osobiście zetknął się z nędzą oblężonych a nie widział ani rychłego końca działań wojennych, ani znaków pomocy Bożej, stracił nadzieję i postanowił skazać Elizeusza na śmierć za wprowadzenie go w błąd (por. 1 Krl 2,23).

32. Perykopa o oblężeniu Samarii ukazuje z jednej strony ludzi i króla, których głód i strach doprowadziły do tego, że nie panowali ani nad swoimi słowami, ani nad swoimi czynami, z drugiej zaś strony stawia przykład Proroka i starszych ludu, którzy w tych samych warunkach, dzięki ufności położonej w Bogu, umieli zachować spokój i panowanie nad sobą.

7,1. Brama miejska była najczęściej miejscem różnych zgromadzeń publicznych, przewodów sądowych, transakcji handlowych i w ogóle ożywionego życia publicznego. A to z dwóch powodów: najpierw dlatego, że przed nią na zewnątrz i wewnątrz znajdowała się wolna przestrzeń, która mogła pomieścić większą liczbę ludzi; następnie dlatego, że każda brama miejska była najruchliwszym punktem miasta, przez który przesuwali się nie tylko jego mieszkańcy, ale wszyscy wędrowni kupcy i ci, którzy mieli w mieście jakieś sprawy do załatwienia. Wartość sykla — por. 1 Krl 10,16; wartość sea — por. 1 Krl 18,32. Ceny tu podane są dość wysokie. Świadczy to, że Elizeusz chciał powiedzieć, iż zmiana przyjdzie nagle, ale normalizacja warunków życia będzie następowała stopniowo, jak zawsze w takich okolicznościach.

2. Wyrażenie: otwory w niebie spotykamy w opisie potopu (por. Rdz 7,11), u Izajasza, z okazji sądu Bożego w czasach ostatecznych (24,18), u proroka Malachiasza, opisującego błogosławieństwo deszczu (3,10) itd. —
  1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna