Komentarze arc. Agnieszki Brustman



Pobieranie 13.69 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar13.69 Kb.
Komentarze arc.Agnieszki Brustman
Tytuł: Na świecie i w Warszawie mówi się że w 2007 - Starsi biorą reważ
Dobiega końca kolejny rok gdy Torwar staje się miłym gospodarzem dla szachowego świata.

To jedno z niewielu miejsc w Warszawie które jest w stanie ten „świat” pomieścić

Liczni uczestnicy imprezy : arcymistrzowie, mistrzowie, kandydaci na mistrzów, ci co stawiają pierwsze kroki, młodzi i starzy, panie i panowie, dzieci i dorośli od sobotniego poranka przez dwa dni żyli tylko grą w szachy i rozmowami o szachach.

.

W Mistrzostwach zagrali prawie wszyscy Polacy z czołówki.



Po pierwszym dniu wyłoniona została najlepsza szesnastka która zagrała zamknięty turniej pomiędzy sobą wyłaniając zwycięzcę . Do tej grup zakwalifikowało się i zagrało 6 Polaków : w tym aktualny Mistrza Polski Tomasz Markowski, uczestnik Pucharu świata Mateusz Bartel oraz czterech innych Wojciech Moranda , Artur Jakubiec, Wojciech Przybylski, Aleksander Miśta .Wszyscy oni stoczyli ciekawe pojedynki finałowe .
Ciekawostką jest fakt że do finałowej szesnastki dostało się wielu doświadczonych zawodników w wieku sporo powyżej 3o lat. A wydawałoby się że szachy szybkie preferują młodość bo wymagają błyskawicznego refleksu . Przypomnijmy że tempo gry w szachach szybkich wynosi 15 minut na całą partię plus 10 sekund dodawane po każdym posunięciu a normalne tempo to 1.40 minut na pierwszych 40 posunięć plus 1 godzina do końca patrii .Po każdym ruchu dodawane jest 30 sekund.

Jednak ten rok to czas gdy starsi biorą rewanż. Mistrzem Świata został 38- letni Viswanathan Anand a w dopiero co zakończonym Pucharze Świata 33 letni Gata Kamski oraz 35 letni Alexei Shirov pokonali swoich nastoletnich rywali.


Powracając do finału:

Już na samym początku w niedzielę rano okazało się że jeden z uczestników zaspał na pierwszą rundę i przegrał walkowerem.Na szczęście nie był to zawodnik z Polski tylko najstarszy finalista mocno utytułowany arc Michaił Gurewicz .


Dlaczego ? Otóż w sobotę walki barażowe trwały do 23.00 a rano o 9.30 punktualnie puszczono zegary.

Szachiści do skowronków niestety nie należą bo zwykle swoje partie grają popołudniami.


Wielki finał wygrał Aleksej Aleksandrov 34 letni najlepszy zawodnik Białorusi.

Jego zwycięstwo nie było niespodzianką.

Potwierdził że połączenie błyskawicznego refleksu z opanowaniem w sytuacji stresu wymaga dojrzalszego wieku.
Aleksandrov o pierwsze miejsce toczył walkę z aktualnym mistrzem Polski Tomaszem Markowskim.

Ich pierwsza partia początkowo miała wyrównany przebieg , potem wydawało się że Markowski stoi lepiej- uzyskał przewagę czasową, niestety wkrótce Tomek zaczął popełniać błędy . Dopuścił do powstaniu groźnego wolnego piona u przeciwnika który szybko zbliżał się do pola przemiany w hetmana. Efektem była dotkliwa porażka .W ich drugiej partii Aleksandrov bez problemu uzyskał remis który dawał mu tytuł Mistrza Europy .


Prawdziwy dramat na szachownicy przeżył młody Wojtek Moranda i to właśnie on okazał się być największym pechowcem pomimo zdobycia brązowego medalu.

Jego dramatyczna partia z argentyńczykiem Fernando Peralta o trzecie miejsce skupiła uwagę ogromnej ilości kibiców. Wojtek zamiast szybko wygrać wygraną pozycję prawdopodobnie dając mata, podstawił wieżę w jednym posunięciu i natychmiast się poddał. Takie sytuacje zwykle śnią się po nocach zawodnikom przez wiele lat.


Również we wczesniejszej fazie turnieju finałowego Wojtek nie wykorzystał swoich szans w wygranej końcówce z Markowskim. Trzeba przyznać źe młody Moranda grał znakomicie a zabrakło mu szczęścia i doświadczenia choć brazowego medalu można mu pogratulować.

W dobrym stylu zakwalifikował się do finału Mateusz Bartel który w nocnych dogrywkach pokonał znakomitego i najbardziej znanego zawodnika jeszcze nie tak dawno jednego z najlepszych na świecie Artura Jussupowa.

Jednak w finale Mateusz był 8( 3 z Polaków) z pewnościa liczył na więcej.

W szachach by wygrać inni muszą przegrywać. Mieliśmy więc wielu przegranych

W tym roku do finału nie wszedł Bartek Macieja który przed tygodniem tak świtnie walczył w Pucharach Świata w szachach z klasycznym tempem gry. Na pocieszenie gromił rywali i zdecydowanie wygrał w niedzielę w głównym turnieju.
Nie tylko jemu się nie powiodło w drodze do szesnastki . Najlepszy zawodnik Litwy od kilkunastu lat arc. Eduardas Rozentalis ubiegłoroczny finalista musiał zadowolić się 2 miejscem za Bartkiem w turniejowym openie.

Inni którym się nie powiodło to : Bartosz Soćko posiadający najwyższy ranking w turnieju oraz należący do polskiej ścisłej czołówki Radosław Wojtaszek i Robert Kępiński, Gajewski Grzegorz .
W konkurencji kobiet nasze najlepsze Panie które w tym roku wygrały 2 miejsce w drużynowych mistrzostwach Europy pozwoliły wyprzedzić się znacznie niżej rankingowo notowanej zawodniczce Łotwy Berzine Ilze. Jednak w ogóle w turnieju panie stawiały dzielnie czoła zdecydowanie liczniejszej grupie mężczyzn np. Monika Soćko brązowa medalistka Mistrzostw Polski 2007zdobyła tyle samo punktów co mąż Bartosz Soćko aktualny vicemistrz Polski.

Państwo Socko przyprowadzili na turniej dwójkę swoich dzieci które także zagrały w turnieju. Przed każdą rundą można było zobaczyć jak troskliwi arcymistrzowie udzielają ostatnich rad Weronice i malutkiemu jeszcze Szymonkowi.Być może wyniki ich podopiecznych były dla nich cenniejsze niż własne.


Na Mistrzostwach było wiele licznych szachowych rodzin np. rodzina państwa Gasików w niej Ania Gasik najbardziej utytułowana która pokonała w Warszawie dwóch mistrzów międzynarodowych. Oraz rodzina Pana Raimondo Eggink .Jego chłopcy mają już sukcesy w rozgrywkach juniorów.
Na drugim końcu sali w cieniu wielkich mistrzów toczyły boje najmłodsze dzieci . Tam można było zobaczyc pierwsze łzy po porażce , zatroskanych rodziców kibicujących swoim pociechom oraz obawę dorosłych mężczyzn amatorów przed pojedynkami z dziećmi . Niestety wielokrotnie słuszną bo okazuje się że małe dzieci bardzo szybko uczą się grać w szachy i równie szybko robią postępy. Sama mogę obserwowac to na co dzień podczas mojej pracy trenerskiej w Klubie Polonia Warszawa.
Na Torwarze pasjonaci szachów mogli zaopatrzyć się w najnowsza literaturę szachową począwszy od książek o : debiutach czyli jak rozpocząć partię, kombinacjach- jak szybko i efektownie wygrać, strategii , końcówkach - czyli ostatniej fazie gry gdy król musi wyruszyć do walki i sprawić by jego słabe pionki zmieniły sie w najsilniejszą figurę czyli hetmana.

A gracze zaczynający mogli zaopatrzyć się w najnowszy sprzet szachowy , nie trzeba tutaj zbyt wiele –wystarczy zegar elektroniczny+ szachownica z figurami.


Świat szachowy zaprasza wszystkich. Dlaczego? Bo tylko w szachach trybuny pozostają puste a każdy może zostać aktywnym uczestnikiem .


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna