Konferencja „Wojna z Terroryzmem a Prawa Człowieka”, 14 grudnia 2009 Adam Bodnar, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka wpia uw, Helsińska Fundacja Praw Człowieka



Pobieranie 421.66 Kb.
Strona1/10
Data29.04.2016
Rozmiar421.66 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10
Konferencja „Wojna z Terroryzmem a Prawa Człowieka”,

14 grudnia 2009

Adam Bodnar, adiunkt w Zakładzie Praw Człowieka WPIA UW, Helsińska Fundacja Praw Człowieka: Dzisiejszą konferencję otworzą Pani dziekan Elżbieta Mikos-Skuza, Pani Danuta Przywara z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, oraz paneliści: prof. Andrzej Rzepliński, który zgodził się być moderatorem naszej sesji, Pan Henrikas Mickevičius z Human Rights Monitoring Institute z Litwy, Pani prof. Monika Płatek oraz Pani Dorota Pudzianowska.

Elżbieta Mikos-Skuza, prodziekan Wydziału Prawa i Administracji, wiceprezes Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża: Tematem dzisiejszej konferencji jest problem wojny z terroryzmem i praw człowieka. Ja się zajmowałam trochę tą tematyką i zajmuję nadal jako osoba zajmująca się prawem konfliktów zbrojnych. Więc dla mnie zawsze wojna z terroryzmem była zawsze problemem kwalifikacji prawnej – czy to jest wojna tylko w takim znaczeniu popularnym tego słowa, czy to jest rzeczywiście coś, co ma jakieś implikacje prawne. W zależności od odpowiedzi na to pytanie – czy to jest wojna w sensie ius in bello, czy jednak nie – dalej mamy problem statusu osób w takiej sytuacji – czy to są kombatanci, czy to są osoby cywilne; w zależności od tego, jak odpowiemy na to pytanie, to czy możemy atakować, czy nie możemy; jak ich zatrzymamy, to jak ich mamy traktować z punktu widzenia ius in bello? Natomiast ta konferencja pokazuje dużo więcej wymiarów tego problemu, nie tylko z punktu widzenia tego pierwszego członu wyrażenia „wojna z terroryzmem” – czy wojna, jeśli tak, to co? Jeśli nie, to jaki reżim prawny obowiązuje i jak to się przekłada na status osób? Ale sięga znacznie dalej: począwszy od naruszania norm pierwotnych, nie tylko z zakresu prawa konfliktów zbrojnych, ale przede wszystkim z zakresu praw człowieka. To jest ta perspektywa, która dzisiaj podczas tej konferencji będzie przyjęta poprzez to, jak my dochodzimy prawdy. Cały czas w tych tytułach mamy domniemanie, pomimo tego, że wydarzenia, do których chcemy się odnosić tak naprawdę są wydarzeniami z przeszłości. Dalej kwestia dostępu opinii publicznej do informacji, kwestia całkiem fundamentalna – każde państwo odpowiada za działalność jego służb specjalnych: jak to wygląda w kontekście odpowiedzialności państwa, osób fizycznych, itd.

Danuta Przywara, Prezes Zarządu Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka: Współorganizowana przez nas z Zakładem Praw Człowieka Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego konferencja, dotyczy obszaru spraw, którymi Helsińska Fundacja zajmuje się od początku swojej aktywności. Już w połowie lat 90. rozpoczęliśmy program, którego misją było wypracowanie standardów, jakie w konstytucyjnych demokracjach winny przestrzegać służby specjalne. Takie zasady dotyczące kontroli i odpowiedzialności służb specjalnych opracowane z perspektywy społeczeństwa i praw oraz wolności jednostki zostały w ramach tego programu wypracowane. Przyjmując w nich, iż bezpieczeństwo narodowe jest niewątpliwie bardzo ważne dla dobrobytu każdego społeczeństwa, autorzy zasad wskazywali jednocześnie, iż w demokracji konstytucyjnej bezpieczeństwo narodowe należy traktować jako środek do pokoju publicznego oraz tego, by każda osoba mogła korzystać ze swoich praw, a nie jako cel sam w sobie, na ołtarzu którego można składać inne wartości. Przyjęli również, iż efektywna kontrola ze strony różnych instytucji demokratycznego państwa prawa jest skutecznym i jedynym sposobem na powstrzymywanie służb specjalnych przed naruszeniami praw jednostki.

Zasady te zostały następnie poparte przez szereg międzynarodowych organizacji takich jak Międzynarodowa Komisja Prawników czy Międzynarodowa Helsińska Federacja Praw Człowieka. Zainteresowały się nimi również Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy oraz Centrum Praw Człowieka w Genewie. Znalazły wreszcie swoje odzwierciedlenie w przyjmowanym wówczas prawie.

Jesteśmy w innym momencie historii: trwa wojna z terroryzmem, a Fundacja zaangażowała się w próbę zweryfikowania i wyjaśnienia domniemanych przypadków przesłuchiwania i torturowania na polskim terytorium osób podejrzanych o terroryzm przez amerykańskie służby specjalne. Działania te podjęliśmy bezpośrednio po zarzutach, które pod adresem władz polskich sformułowali nasi koledzy z amerykańskiej fundacji Human Rights Watch w 2005 r. Jak na razie nie przyniosły one rezultatów, a wyraźna niechęć przedstawicieli kolejnych ekip rządzących Polską do udzielenia wyczerpujących odpowiedzi na pytania stawiane im nie tylko przez nas, ale również – a może przede wszystkim – przez międzynarodowe organizacje, które zaangażowały się w wyjaśnienie tej sprawy, a mianowicie przez Radę Europy i Unię Europejską, spowodowały, iż w 2008 r. zdecydowaliśmy się na uruchomienie wydzielonego programu temu poświęconemu. W ramach tego programu chcemy, wykorzystując możliwości, jakie daje nam ustawa o dostępie do informacji publicznej, uzyskać od polskich władz możliwie precyzyjne informacje na temat działań podejmowanych przez amerykańskie służby na polskim terytorium oraz ewentualnych naruszeń praw człowieka, jakie w związku z tymi działaniami wystąpiły.

Adam Bodnar Oddaję głos Panu prof. Andrzejowi Rzeplińskiemu, który był jedną z pierwszych osób, które bardzo mocno zaangażowały się w kwestię wyjaśniania, czy w Polsce istniały tajne więzienia CIA.

PANEL I

Tajne loty i domniemane istnienie więzień CIA na terytorium Polski i Litwy

Andrzej Rzepiński, kierownik Katedry Kryminologii i Polityki Kryminalnej IPSiR UW: Są 2 modele moderowania: moderator mówi przez czterdzieści minut czasu, który jest przeznaczony dla uczestników panelu, którym ma zarządzać i potem nie ma już na nic czasu. Więc jeżeli zostanie czas, to ja oczywiście chciałbym parę słów powiedzieć o pewnych standardach, które organizacje pozarządowe, specjaliści z takich organizacji wspólnie z rozumiejącymi istotę nowoczesnego państwa i jego zadań, jak również wymogi, które powinny obowiązywać w nowoczesnym obywatelskim społeczeństwie przedstawiciele – może nie tyle służb wywiadowczych, ile emerytowani wyżsi funkcjonariusze z innych krajów Europy i Ameryki Północnej, Południowej, Afryki – wypracowali w takim programie współprowadzonym przez Helsińską Fundację Praw Człowieka oraz Centrum Badań nad Służbami Specjalnymi, organizację pozarządową funkcjonującą czy działającą głównie w Waszyngtonie, a potem szerzej program był jeszcze trzy lata prowadzony przez Szkołę Prawa Uniwersytetu Harvardzkiego.

Mamy w naszej sesji porannej czterech panelistów. Pierwszym będzie Pan dr Henrikas Mickevičius, prawnik litewski pochodzenia polskiego. Był w swojej karierze już sędzią w latach 80., dostał doktorat w Dickinson School of Law w Pensylwanii, obecnie jest dyrektorem Instytutu Ochrony Praw Człowieka. Z Panem Doktorem zetknąłem się kiedy działałem w europejskim ruchu helsińskim jako członek Komitetu Wykonawczego Międzynarodowej Federacji Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka i nasi przyjaciele, koledzy litewscy byli w tym roku bardzo ważni. Przypomnę, że jedną z pierwszych – jeszcze przed polską – grupą helsińską, jaka powstała, po podpisaniu porozumień końcowych w Helsinkach była Litewska Grupa Helsińska. Jak wiemy, okazuje się, że tajne więzienia CIA w tym pierwszym okresie wojny przeciwko terrorystom, terrorowi… również tajne więzienie – bo rozumiem, że chodzi o jeden ośrodek – funkcjonowało najprawdopodobniej… bo nie było jeszcze procesu sądowego, więc nic nie wiemy na pewno przed prawomocnym zakończeniem postępowania. Taki jeden ośrodek działał również za zgodą władz na terytorium naszego północnego sąsiada.

Henrikas Mickevičius, adwokat, dyrektor Human Rights Monitoring Institute, Wilno:

So as probably many of you know very well we are the latest country which is on the possible list, potentially on the list of the countries, which were hosting secret detainees. High Value Detainees, so called. So that’s why my presentation will be basically a report. I will not give you much of the comments, no conclusions whatsoever. But I will report what was happening in Lithuania over the last four months. And the development was very rapid and significant. And culmination was actually last Friday. Last Friday happened pretty significant things in Lithuania.

So the story broke, as you know, on August 20th. ABC news reported that Lithuania possibly provided a detention facility outside the capital, Vilnus, for high value detainees (up to eight of them). And they were interrogated in this secret facility until the late of 2005. Information came from let’s say officials, either directly involved or briefed on this highly qualified program, so called Extraordinary Rendition and Secret Detention Program. Lithuania public authority, surprise, surprise, didn’t go into any discussion, of course, but went instead to deep denial. Then at the time, in 2004-2005 President of the State Valdas Adamkus and then Prime Minister Algirdas Brazauskas expressed the surprise when they heard about the news. And the latter, former Prime Minister, called the news about the ‘black spot’ in Lithuania a fantasy. The Speaker of The Parliament, at the time Artūras Paulauskas, was cited as saying, I cite: ‘Lithuania definitely did not host the CIA prison, because such decision would not be taken by any agency without the knowledge of the highest authorities. I responsibly declare that Lithuania did not host and could not host any CIA prisons’. The Minister of Foreign Affairs called the report as a rumor or fiction and denied again any possibility of existence on the territory of Lithuania of any secret US prisons.

More caution came from newly elected State President Dalia Grybauskaitė, who said that she does not have any information that Lithuania could accommodate a secret CIA prison. And asked whether she will look into these allegations, her answer was that this is not an easy task. Citation again from the media: ‘You are well aware that doing so is not easy. I have information indicating that this has not happened and you are fully aware that I will not be able to get any different data’. The pressure however continued after this report. Next day Dick Marty, Special Rapporteur on the Secret Detention for the Parliamentary Assembly of the Council Of Europe released a statement, in which he stated, that his own confidential sources appeared to confirm the report on a secret prison in Lithuania. Media began discovery of the specific site. First, again no surprisingly, Russian TV program Russia Today announced that they know the location of the ‘black spot’. Lithuanian media followed and in these circumstances relevant public officials had to come out and criticize or deny the information. This way the issue time and again was surfaced in public attention.

Very important - on 24th of August 2009 US Attorney General Eric Holder came out and announced, that US Department of Justice view initiate a preliminary review into some interrogations of detainees in the Secret Detention Program. Amnesty International forwarded on this issue in a statement and requesting that Lithuania follows with the investigation. And at the end of August – 25th of August State President Dalia Grybauskaitė, having a common press conference with the president of the European Commission José Manuel Barroso, said that Lithuania should investigate the case of CIA secret prisons in Lithuania. Again Amnesty International on 28th of August welcomed this statement and requested, I cite: ‘to contact a full effective independent and impartial investigation into the alleged throw of Lithuanian officials and the use of state territory in connection with the secret detention and enforced disappearance, and the possible involvement of Lithuanian state agency in other serious human rights abuses including tortures’. One of the Vice Chairs of the Parliament delegated by the position suggested to call an extraordinary meeting of the Parliamentary Comity on National Security And Defense to assess the situation and urgently take the necessary steps to uncover the truth. So insured there was a really developed, very serious mementum.

However very soon it became clear that major party in ruling coalition Christian Democrats took different decision. The chair of the Comity on National Security And Defense came out and said that he enquired the state security department and justice and interior ministries on whether they have any information about the existence of CIA prison in Lithuania in 2004 and 2005. But he was skeptical as we said about the initiative to launch the parliamentary enquiry. Arguing that the Council of Europe, meaning Dick Marty’s Commission, Inquire Commission, has conducted an investigation and did not include Lithuania on the list of countries where CIA prisons were set up. And there is no evidence to (…) the finding of the Council of Europe. The Council of Europe investigation argument against the national investigation was repeated by the Chair of the Foreign Affairs Comity, by the Prime Minister and other politicians, primarily leadership of the Christian democrats. And as a result on September 9th forming a joined meeting of the Foreign Affairs Comity and National Comity on Security and Defense they issued a statement in which they said that there is no sufficient information to begin parliamentary investigation. After that interest in media, and I have to say also NGO, and public interest in general in the issue went down. No statements of public officials on media publications appeared during the rest of September. It looked already that the issue is dying.

The breakthrough came in the second half of October with the visit of the Council Of Europe High Commissioner, not high, just a Commissioner On Human Rights Thomas Hammarberg. I have to tell you as a site comment that initiative (at least what I know, if I’m not misinformed and I’m not late with) initiative to invite a Commissioner came from the Polish Ambassador in Lithuania. The intention was to invite him for the seminar which is organized by the Swedish Embassy in Lithuania and my Institute to discuss rights of Polish minority in Lithuania. And he came for this seminar of course. And being a high international civil servant he met number of state officials, including the State President. And it played off pretty well. Actually the main theme of his visit became Releasion Program and Program On Secret Detentions. During his visit he indicated on a few occasions that he is aware of more information and these information will soon come out. And he repeatedly said that Lithuania should seriously and impartially investigate those allegations.

Immediately after the meeting with the Commissioner for Human Rights on October 20th the State President came out and said that Lithuania must properly investigate the allegations that it was the secret CIA prison for al Qaeda members and if true, take responsibility for its actions. President said that she had indirect suspicions about the secret CIA prisons in Lituania. We still wander today what are the indirect suspicions, but that what was said by the State President. And indeed it was pretty significant. Another citation from the press conference on 21st of October. She said ’I have indirect suspicions, and not only me but the entire international community. If there was such a thing’, meaning is ‘black spot’ so called in Lithuania, ‘Lithuania should come clean, take responsibility and promise that it will never happen again’.

On the next day 21st of October ABC News revealed additional information. They gave numbers of aircrafts which supposedly carried prisoners of the Central Intelligence Agency to Lithuania. On the same day 21st of October Chair of the Parliamentary National Commity on National Security And Defense came out and announced that he will ask for the mandate to investigate whether Lithuania hosted the CIA prisons. So as you see the language and the tone changed significantly. The former president of the state Valdas Adamkus, who initially rejected any possibility of secret detention facility in Lithuania, said these words (again citation): ‘ If such a thing really happened and it will be proved, we would have to make an apology for the fact that such thing could have happened in Lithuania. The people who did this - not letting the president, the government, another departments know about it, committed a crime’.

On 22nd of October, so we see on daily basis something was happening, local TV, private TV channel LNK reported that they located actually where this detention facility is. They reported that this facility is apparently State Security Department’s training centre in a place called Antavilla about 15 kilometers from the centre of the town, actually in administrative borders of Vilnus, still. It is listed as a real estate in a Real Estate Register as a landsite, as a residential building with (…) facilities and a cafeteria. I want to emphasize this is facility of the State Security Department. In 2004 and 2007 this facility belonged to the company called Elite LCC which was registered in Panama and Washington D.C. No traces of this company can be found after 2007. Disappeared. As well no traces of a person who was intermediary between former owners of this property and Elite LLC. So why first (…) My mum is in the elderly house which carries the same address as this facility. It’s Antavilla Street 11. It’s a household for elderly. Next to it is this facility currently owned by the State Security Department. Again Antavilla Street 11 A. So when I talk to people over there working, they know anything about this. There is no doubts – few women told me who worked over there for decades and lived over there for decades, that yes indeed there were Americans who were building something and then must Americans who were guarding this facilities during this period. This site remains still kind of the main suspect about this so called ‘black spot’. Although two military bases are still kind of considered that possibly ‘black spot’ was there. And last Friday , surprisingly for many, the Parliamentary Comity visited Guest House, owned as well by the State Security Department in the middle of the town, which is also now kind of under consideration.

Coming back a little bit. I’m already going forward. On 5th of November the Parliament entrusted the standing Comity on State Security And Defense to carry an investigation. They have to carry and conclude the investigation till December 22nd this year. Their task is to ask the following questions. One: whether CIA detainees were brought and detained in Lithuania. Two: whether Lithuanian officials, politicians and state officials considered issues related to the activities of the secret detention centres in Lithuania. And three: whether secret detention centers were present in Lithuania. We, as a NGO, were waiting for the conclusions of the committee until December 22nd. But last week, and especially last Friday there were really significant developments. The developments are the following. The former President of the State Rolandas Paksas gave testimony before the investigated commission. And he said…I didn’t even translate it into English yet, so please forgive me if it’s a little bit slow. He said approximately… when he came out after giving his testimony and he was talking through problems, he said this: ‘It is difficult for me to say whether the prisons existed, but I know about the wish to bring into Lithuania suspects of terrorism. In the spring or summer 2003 a former Head of the State Security Department came to me and asked whether I would not mind If Lithuania would receive suspects of terrorism in Lithuania in an extraordinary way, not like every other person entering the State. And he said that this is necessary to help our partners abroad’. The president said ‘My answer was definitely no’. And after that he said that he forgot about it and only after it again appeared this issue in media he realized that perhaps it’s about the same thing he was talking about back in 2003. Moreover soon after he said no, this president was impeached. Perhaps many of you remember this impeachment, the first and the only one impeachment in Europe. And he now makes a connection. His sound say no and his impeachment.

Former Head of the Security Department, his name in Mieczylaw Ringus and he’s now an ambassador in Georgia, said that yes indeed I talked to the president and I asked him whether in principle after we joined the NATO he would not mind to help our partners this way to receive in Lithuania terrorist suspects. But I didn’t have in mind any specific dates, any specific numbers, any other specificities. The question was in principal whether he would not mind. Soon after that in April 2004 Head of the Security Department became an ambassador and he was sent to Spain. And after that he said ’I don’t know what happened’. However he, this the same Head of the Sate Security Department, now ambassador, is considered one of the main architect of the impeachment of the former President of the State.

So we decided not to wait and on Friday sent a request to the Prosecutor General to start legal investigation into the matter. But perhaps for lawyers - would be interested. We decided to ask to initiate an investigation on the followings headings: unlawful transportation of persons across the state border, unlawful deprivation of liberty, illegal crossing of the state border and treatment of persons prohibited under international law which I have to cite sounds ‘a person who intentionally backering out of supporting the policy of the state or an organization engages in traffic in on human beings and tortures among other, many other things. So that’s where we start today. If you would have any questions, I would be happy to answer. Thank you.

Dorota Pudzianowska, doktorantka w Instytucie Nauk Prawno-Administracyjnych WPiA UW

Celem mojego wystąpienia jest przedstawienie krótkiej syntezy najważniejszych informacji ujawnionych przez międzynarodowe organizacje, przede wszystkim Radę Europy, oraz dziennikarzy na temat domniemanego istnienia na terytorium Polski tajnego więzienia CIA i zaangażowania Polski w sieć tzw. nadzwyczajnych przekazań osób podejrzewanych przez CIA o działalność terrorystyczną, chodzi tutaj o tzw. extraordinary rendition program. Wskażę też, do jakich naruszeń praw człowieka w świetle Europejskiej Konwencji Praw Człowieka mogło dochodzić oraz jakie działania podejmuje Fundacja Helsińska.

Zacznę od tego, jaki jest kontekst działań podejmowanych przez CIA w Europie w związku z wojną z terroryzmem. Po atakach na World Trade Center w 2001 r. władze amerykańskie rozpoczęły szereg działań określonych jako wojna z terroryzmem, m.in. rozpoczęto program nadzwyczajnych wydań i tajnych więzień, extraordinary rendition and secret detention program, tak jak to się nazywa w języku angielskim. Te nadzwyczajne więzienia to nie jest termin prawniczy, ale pewna praktyka implementowana przez amerykańskie służby. Nadzwyczajne wydania można zdefiniować jako przekazywanie osób podejrzewanych o terroryzm, ujętych, przetrzymywanych przez funkcjonariuszy amerykańskich, które są wysyłane do innego państwa w celu przesłuchiwania, czemu często towarzyszą tortury. Nazywanie tego typu działań nadzwyczajnymi wydaniami służyło oczywiście wyjęciu tych działań poza istniejące ramy prawne dotyczące przede wszystkim wydaleń i ekstradycji, czyli służyło powiedzeniu temu, że do tych działań zasady dotyczące wydania i ekstradycji się nie stosują. W ramach programu nadzwyczajnych wydań i tajnych więzień osoby podejrzane o terroryzm były zatrzymywane i transportowane: albo do tajnych więzień organizowanych przez CIA, tzw. black sites, w takich krajach jak prawdopodobnie Polska, Rumunia i jak wiemy od niedawna - również prawdopodobnie Litwa; albo przekazywane krajom, o których wiadomo, że stosują tortury do wydobywania zeznań, jak np. Syria, Jordania. W znanej sprawie Mahera Arary, obywatela Kanady mieliśmy do czynienia z sytuacją, kiedy został on przekazany przez CIA do Syrii, gdzie był przez okres roku bity, rażony prądem, torturowany również w ten sposób, że przebywał w celi wielkości obwodu trumny. Z kolei w black sites stosowano tzw. specjalne metody przesłuchań, tak jak nazywała to administracja amerykańska, jak np. symulowanie tonięcia, czyli waterboarding, pozbawianie snu, inne metody, które w swoim raporcie Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża określa również jako tortury.

Skąd wiemy, że Polska była prawdopodobnie zaangażowana w program nadzwyczajnych wydań i tajnych więzień? Informacja o tym pojawiła się po raz pierwszy w artykule Dany Priest w „The Washington Post”, „CIA Holds Terror Suspects in Secret Prisons”. Informacje zawarte w tym artykule pochodziły z anonimowych źródeł, ale wiadomo było, że są to osoby spośród funkcjonariuszy amerykańskich służb specjalnych. Parę dni później organizacja zajmująca się prawami człowieka, Human Rights Watch, doniosła, że tymi krajami Europy Środkowo-Wschodniej, w których prawdopodobnie istniały więzienia, są Polska i Rumunia, wtedy jeszcze o Litwie się nie pisało. W grudniu 2005 r. telewizja ABC ujawniła nazwiska 12 terrorystów, którzy prawdopodobnie byli przetrzymywani w Polsce, m.in. ma to być Chalid Szejk Muhammad, który był mózgiem operacji ataków na World Trade Center.



Skąd jeszcze wiemy? Przede wszystkim z raportów, które przygotował zespół Dicka Marty’ego w ramach prac Rady Europy. Powstały 2 raporty, które podają wiele dość konkretnych informacji, mających świadczyć o tym, że Polsce istniało więzienie CIA i że Polska była zaangażowana w przekazywanie więźniów przetrzymywanych przez CIA. W czerwcu 2006 r. Komitet Spraw Prawnych i Praw Człowieka Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy pod przewodnictwem senatora Dicka Marty’ego ujawnił istnienie globalnej sieci nielegalnego przekazywania więźniów, stworzonej przez CIA, w których uczestniczyły państwa Rady Europy. On mówił o tym, że to była taka siatka państw, które były zaangażowane w ten program. Wg raportu, Polska była częścią tej sieci, w ramach której odbywało się przekazywanie więźniów. Bazując na informacjach otrzymanych przede wszystkim z Europejskiej Organizacji ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej, z Eurocontrolu, i służb lotniczych państw sąsiadujących z Polską, raport donosi, że w latach 2002-2005 odbywały się do Polski i z Polski loty samolotów związanych z CIA, loty samolotów, o których wiadomo było, że przewoziły osoby podejrzane o terroryzm, przetrzymywanych przez CIA. Na podstawie zebranych informacji przez zespół Dicka Marty’ego polskie lotnisko w Szymanach, zaklasyfikowane jako miejsce, gdzie przewożono osoby zatrzymywane przez CIA, gdzie te osoby prawdopodobnie zostawały i były przewożone do bazy, która znajduje się niedaleko lotniska, do bazy w Starych Kiejkutach.

Drugi raport przygotowany przez Dicka Marty’ego ujawnia więcej szczegółów dotyczących współpracy między polskimi a amerykańskimi służbami specjalnymi przy wykorzystaniu struktur NATO. Więc jak się odbywała ta współpraca? Jeśli chodzi o Polskę, to CIA wybrało jako partnera do współpracy obecnie już nieistniejące, rozwiązane w 2006 r., Wojskowe Służby Informacyjne, co było motywowane tym, że w ocenie CIA służby te wyłączone były spod mechanizmów cywilnego nadzoru. Mimo iż formalnie nadzór nad WSI sprawował minister obrony narodowej, to wg cytowanych w raporcie źródeł, WSI, tutaj cytuję, było służbą, która często w swoich działaniach przekraczała granice prawa i moralności, która funkcjonowała jako kartel służący interesom określonej grupy elit. Stanowiąc część Wojska Polskiego, Wojskowe Służby Informacyjne dawały – w opinii funkcjonariuszy CIA – lepszą gwarancję tajności podejmowanych działań niż współpraca z innymi tajnymi służbami. Współpraca z WSI odbywała się na dwóch poziomach. Po pierwsze, WSI zabezpieczała działania CIA polegające na przekazywaniu i przesłuchiwaniu więźniów, tworzyła takie buffer zones, nie dopuszczając choćby personelu lotniska do lądujących w Szymanach samolotów i podejmowała inne tego typu działania. Po drugie, funkcjonariusze WSI penetrowali inne instytucje państwowe, takie jak np. Polską Agencję Żeglugi Powietrznej, Straż Graniczną, Główny Urząd Celny – mając tam swoich ludzi, łatwiej było kryć pewne działania, o których zachowanie tajności chodziło służbom.

Co bardzo ciekawe, wg autora raportu działania służb były koordynowane przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego i zależały od – jak to jest określane – bliskich stosunków opartych na zaufaniu między nim a trzema innymi osobami: szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego, w owym czasie był to Marek Siwiec, ministrem obrony narodowej Jerzym Szmajdzińskim i szefem WSI, gen. Markiem Dukaczewskim. Wg raportu premier nie wiedział nic o tych działaniach i o tej współpracy i prawdopodobnie żaden inny wysoki rangą funkcjonariusz o tym nie wiedział.

Wg raportu, pierwsi więźniowie zostali przewiezieni do Polski w pierwszej połowie 2003 r. Byli oni przesłuchiwani z użyciem nadzwyczajnych metod przesłuchań, jak już wspomniałam – uznanych przez raport Międzynarodowego Czerwonego Krzyża za tortury. Wg raportu, loty CIA były celowo ukrywane, żeby nie rejestrował ich Eurocontrol. W ukrywanie lotów zaangażowany były zarówno polskie, jak i amerykańskie służby. Z jednej strony firma, która obsługiwała te loty, podwykonawca Boeinga, firma (…), fałszowała trasy lotów, podając nieprawdziwe lotnisko docelowe czy nieprawdziwe lotnisko startu. Z drugiej strony Polska Agencja Żeglugi Powietrznej sterowała, nawigowała te samoloty, nie wymagając dostarczenia tras przelotów, czyli również zaangażowała się w to, żeby nie było oficjalnych dokumentów z prawdziwą trasą przelotu.

Raport opisuje też, jak odbywały się przeloty samolotów i zwraca uwagę na prawdopodobne pozostawanie więźniów w Szymanach. Ten opis jest oparty na zeznaniach świadków. Wg raportu, każde lądowanie poprzedzone było telefonem do dyrektora lotniska, Jerzego Kosa, od funkcjonariusza Straży Granicznej lub funkcjonariusza WSI. W terminach, w których przylatywały amerykańskie samoloty, Amerykanie z bazy w Starych Kiejkutach przejmowali kontrolę nad lotniskiem, przyjeżdżając w kilku ciężarówkach. Ciężarówki te podjeżdżały do samolotów i świadkowie mówią, że widzieli funkcjonariuszy wchodzących do tych samolotów. Samoloty te nie przechodziły właściwej odprawy celnej, mimo że miały status samolotów cywilnych. Pobierano od nich wyjątkowo wysokie opłaty lotniskowe. Inne tego typu szczegóły świadczyły o tym, że była to jakaś specjalna akcja, w którą zaangażowane było to lotnisko w Szymanach.

Warto jeszcze wspomnieć o ważnym artykule opublikowanym w czerwcu 2008 r. przez Scotta Schane’a, gdzie zostały w sposób w miarę szczegółowy opisane przesłuchania, które się odbywały w Starych Kiejkutach, osób tam przetrzymywanych. Źródłem Scotta Schane’a byli anonimowi funkcjonariusze CIA. W artykule pojawia się nazwisko jednego z przesłuchujących, Deuce Martineza. Pojawia się informacja, że Chalid Szejk Muhammad przesłuchiwany był przy użyciu podtapiania, stosowano wobec niego specjalne metody przesłuchań około dwustu razy.

Jest wiele informacji, które czynią istnienie więzienia CIA i zaangażowanie Polski w program nadzwyczajnych wydań prawdopodobnym; niewątpliwie na tyle prawdopodobnym, żeby Polska się tym problemem zajmowała.

Reakcje polskich władz na doniesienia sprowadzały się do zaprzeczania, że przez Polskę transportowani byli więźniowie, żeby istniało jakieś więzienie. Polskie władze utrudniały również prace organizacji międzynarodowych, które sporządzały raporty dotyczące tego problemu. W sposób wyraźny pojawia się pretensja do rządu polskiego w drugim raporcie Dicka Marty’ego, wskazująca na to, że rząd polski przekazał sprzeczne informacje Parlamentowi Europejskiemu i Radzie Europy. Nie dostarczał informacji, które w sposób dość prosty osoby przygotowujące raport uzyskiwały z innych źródeł, od dziennikarzy, co wskazywało na złą wolę organów państwowych.

Do jakich naruszeń praw człowieka dochodziło w związku z tym programem nadzwyczajnych wydań i tajnych więzień CIA w Europie? Dlaczego jest to ciekawy i ważny problem dla organizacji zajmujących się prawami człowieka. Już wspomniałam o prawdopodobnym stosowaniu tortur w tych ośrodkach, ale myślę, że jest tutaj coś więcej do powiedzenia i przytoczę argumenty, które podnosiła Komisja Wenecka w swoim raporcie na ten temat. Otóż traktowanie osób przekazywanych i przetrzymywanych w tajnych ośrodkach musi być oceniane przez pryzmat art. 3 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i przez pryzmat art. 5 tej konwencji: art. 3 to zakaz tortur, art. 5 to prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego. Jeśli chodzi o naruszenie art. 3., to oczywiście te specjalne metody przesłuchań, które prawdopodobnie były stosowane w prawdopodobnie istniejącym więzieniu CIA w Polsce, to tortury. Ponadto orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka rozszerza te gwarancje z art. 3 również w ten sposób, że w przypadku wydalania cudzoziemców, ich ekstradycji, państwo musi się powstrzymać od takiego wydalenia w przypadku, gdy istnieje ryzyko, że będzie on traktowany z naruszeniem art. 3 przez państwo, do którego jest wydalany. Ta zasada powinna mieć również zastosowanie w przypadku uczestniczenia w tym programie przekazywania osób, które są przetrzymywane przez CIA. Jeśli istnieje ryzyko, że osoba może być poddawana torturom, a mówi się, że te tortury stosuje się w Jordanii, Syrii, to wtedy państwo ma obowiązek powstrzymania się od uczestniczenia w takiej procedurze.



Naruszenie art. 5 Konwencji polegałoby na tym, że przetrzymywane osoby mają prawo kontaktu ze światem zewnętrznym, tzn. mogą skontaktować się z rodziną, powiedzieć o zatrzymaniu, mają prawo spotkać się z prawnikiem, mają prawo złożyć skargę do sądu. Natomiast przetrzymywanie tych osób bez kontaktu ze światem zewnętrznym, to tzw. przetrzymywanie incommunicando, które jest pozbawieniem wolności w trybie nieprzewidzianym przez prawo i w związku z tym naruszającym art. 5 Konwencji. Zdaniem Komisji Weneckiej przetrzymywanie w tajnych więzieniach CIA istniejących na terytorium państwa – członka Rady Europy osób podejrzewanych o terroryzm, rodzi odpowiedzialność tego państwa. To też jest ważne, można mówić o naruszeniach w sposób ekstrakcyjny, ale jest jeszcze właśnie kwestia tej odpowiedzialności. Komisja mówi, że prawo międzynarodowe nie zabrania wprawdzie, by państwo udostępniało swoje ośrodki służbom innych państw w celu dobrowolnego przesłuchiwania osób przebywających na terytorium danego państwa. Jednak państwo zachowuje pełną jurysdykcję nad jakimkolwiek miejscem na jego terytorium, gdzie takie przesłuchania się odbywają. Państwo będzie zatem odpowiedzialne za jakiekolwiek naruszenie Konwencji w odniesieniu do przetrzymywanych tam osób, nawet jeśli nie wiedziało, co tam się dzieje, ale mając podejrzenia, nie podjęło efektywnych środków mających na celu wyjaśnienie doniesień o przesłuchaniach i przetrzymywaniu tam osób. Podobnie państwo – członek Rady Europy jest odpowiedzialne, jeśli transport więźniów odbywa się do kraju, w którym mogą być oni poddani torturom – ponosi odpowiedzialność z art. 3 Konwencji.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   10


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna