„koziołek z mojego podwórka obrazek sceniczny dla sceny lalkowej dla dzieci najmłodszych



Pobieranie 39.47 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar39.47 Kb.
„KOZIOŁEK Z MOJEGO PODWÓRKA”
Obrazek sceniczny dla sceny lalkowej dla dzieci najmłodszych

Opracowany przez Jana Dormana według B. Bechler ( na podstawie tekstu zamieszczonego w piśmie „Świerszczyk”/nr 3 z dnia 13-19.IX. !953r./


Osoby: Babcia, Koziołek, Kogut, Kaczor, Kaczka, Gąska I. Gąska II,

Sikoreczka, Muchomor, Klon, Kura I, Kura II


Sztuka została napisana zamiarem zrealizowania jej w przedszkolach. Dwaj aktorzy grający widowisko „wchodzą” do akcji sposobem jarmarcznych wesołków: a za tym rozkładają dekoracje, rozmawiają gdzie co należy postawić i z tej improwizacji przechodzą do kwestii. Najlepiej jeśli dzieci otaczają grających półkolem: ułatwi to współgrę z dziećmi.
SCENA PIERWSZA
Pierwsza scena przedstawia wnętrze chaty. Niezbędnym elementem jest okno. Za oknem „czuje się” podwórko. W oknie firanka. Przez chwilę firanka- kurtyna zasłania wnętrze.

Idzie babcia. Słychać ja w muzycznej frazie. Aktor odsłania firankę.


Babcia /do siebie/ Gdzie jest? Skakał, skakał i w końcu przepadł… Ale gdzie?...

/do dzieci/ Dzieci, może wiecie dokąd poszedł mój koziołek.

Łatwo go poznać… broda, a na głowie rogi… odzywa się jak każdy koziołek:

mee, mee…

Spotkaliście go? Nieee!

/ do siebie/ Fikał, skakał i … przepadł.

Aktor grający Koziołka

/ śpiew/ Była babuleńka z rodu bogatego. Miała koziołeczka bardzo figlarnego.

Fik-mik! Fik- mik! Koziołeczka! Bardzo figlarnego.

Meee! Meee!

/Koziołek zjawia się na scenie/

Babcia Jest koziołek. Nie przepadł

/ do rozbawionego Koziołka/

Oj, Koziołku, Koziołku! Cieszysz się, radujesz… Ano dobrze…

Lepiej cieszyć się niźli smucić.

Koziołek

/śpiew/ Fikać, skakać bardzo chcę Me, me, me!

Fikać, skakać bardzo chcę. Me, me, me!

Babcia Skacz sobie Koziołku. Skacz! Tylko od babci nie odchodź.

/ pianie koguta/

Koziołek Co to?!

Kto tam kukuryka?

Babcia Mówiłam ci przecież. Zapomniałeś? Wszystkie dzieci wiedzą. Prawda?

/ do dzieci/ Przypomnijcie Koziołkowi.

Dzieci

Kogucik!


Koziołek K u k u r y k !

Babcia Nie Kukuryk!... K o g u c i k !

Koziołek /poprawnie/ Kogucik!

/ za oknem kwakanie/

O! Teraz!... Czy słyszysz babciu? Czy to kogucik?

Babcia Mylisz się Koziołku. Poproś dzieci. Na pewno wiedzą, kto tak kwacze.

Dzieci K a c z k a !

Koziołek


/ powtarza/ Kaczka.

/ za oknem gęganie/

O! Teraz. Słyszysz, słyszysz!?

Babcia A ty słyszysz, że dzieci na sali znają to zwierzątko. Przypominają ci…

Na podwórku rozmawia sobie gąska.

Koziołek Acha. Tak rozmawia gąska.

Babcia Oj, Koziołku, koziołku! Cieszą się, że potrafisz fikać i skakać, ale nie cieszy

mnie to, że nie znasz swoich przyjaciół z podwórka.

Koziołek Wiesz co Babciu! Bo zawsze kiedy zacznę fikać i skakać po podwórku,

to wszystkie kwaczki, kukuryki i gęgeki uciekają, kryją się gdzie kto może.

Babcia Koziołku. Nie można stale fikać i skakać. Dobrze jest oglądać wszystko

wokoło, bo świat jest bardzo ciekawy.

Koziołek

/ powoli powtarza za Babcią/

Trzeba oglądać wszystko, bo świat jest bardzo ciekawy…

To pójdę na podwórko oglądać ciekawy świat.

Babcia Idź, idź… Tylko nie zgiń.

Koziołek /śpiewa/

Fikać, skakać bardzo chcę… me, me, me!
SCENA DRUGA
O! Właśnie tu jest podwórko. Kotara odsłaniająca aktora od dzieci odsuwa się. Wszystkie ptaki jednocześnie kwacza i gęgają.
Kura Boso chodzę, jajka znoszę,

kup mi buty …gospodarzu!!!

Kaczka Tu jest trawa, smaczna trawa,

kwa, kwa, kwa!

Kogut Kukuryku!

Zbierać tu.

Kukuryku!

Koziołek


/ wbiega na podwórko/ Fikać, skakać bardzo chcę

me, me, me!

/ wszystkie ptaki rozbiegają się/

O! Znowu nie ma nikogo…

Acha! Babcia powiedziała/ naśladuje/”Koziołku.

Nie można stale fikać i skakać”.

Dobrze, to sobie trawy poskubię.

/ po chwili na scenę wchodzi Kogut/

Kogut / jest płot , już na płocie/

/ pieje/ KUKURYKU!

Koziołek Oj! Ty jesteś Kukuryk?

Kogut Kogut, kogut. Mości Panie Brodaczu…

Koziołek

/urażony/ Wcale nie jestem brodaczem, tylko koziołkiem

/skacze/ Czy nie widzisz jakie koziołki koziołkuję?

Kogut Widzę Koziołku…

Radzę ci jednak mniej skakać, bo to zakłóca spokój naszego podwórka.

Koziołek /do siebie/ Zakłóca spokój…

No, dobrze kukuryku.

Kogut /odchodzi/ Koguciku!

/ przychodzi kaczka/

Kaczka Kwa, kwa, kwa!

Koziołek Ciebie poznałem… Dzieci mówiły i babcia mówiła, ze ty jesteś kaczka.

Kaczka Taaak! Taaak! K a c z k a!

Koziołek Już wiem… Ten pan w czerwonej czapce to kogucik.

A ty z płaski m dziobkiem to jesteś kaczka.

Gąska Gegege! Dzień dobry rogaczu!

Koziołek Acha! Ty jesteś gąska.

Ale ja nie jestem rogaczem. Jestem koziołkiem.

Gąska Tak. Lecz my wszystkie zwierzęta z podwórka poznajemy ciebie po rogach.

Kogut I po brodzie, po brodzie, Panie Brodaczu.

Koziołek A ja jestem Koziołek – fikołek

/ skacze, śpiewa/ Fikać, skakać bardzo chcę me, me, me!

/ zwierzęta uciekają/

Uciekły… nazywają mnie rogaczem, nazywają mnie brodaczem.

Dlaczego jestem Koziołkiem ?

Kogucik ma czerwony grzebień na głowie. A ja co? Brzydkie rogi.

I krawacik ma piękny i pióra błyszczące. A ja?

Ach, szkoda, że nie jestem Kogucikiem.

E ! Pójdę oglądać świat, bo świat jest ciekawy.

Mee. Meee!

Nie chcę skakać, nieeee!

SCENA TRZECIA
Na scenie dąb, poszycie lasu, grzyby- muchomory. Sikorka skacze po drzewie i śpiewa po sikorczemu.
Koziołek Meee, meee!

Nie chcę skakać, nie!

/zatrzymuje się/

/śpiewa/ Sikoreczko miła- tak koziołek prosi:

daj mi kilka piórek, zapłacę ci grosik.

Sikorka Nie chcę twojego grosika.

Chcesz zrzucę ci kilka niebieskich piórek.

/ rzuca/


Koziołek Dziękuję. Przystroję się w te piórka.

Będę podobny do koguta.

/ ubiera się/

Co tam? Coś czerwone.

O ! Kłaniam się zgrabnie.

Jestem koziołek.

Muchomor A ja jestem grzyb – muchomor.

Koziołek


/ śpiewa/ Witam! Nareszcie

jestem u celu. Proszę mi sprzedać

pański kapelusz.

Muchomor


/ oddaje kapelusz/ Proszę.

Koziołek Ha, ha! Kogucik ma grzebień

a ja będę miał kapelusz.

Mógłbym mieć jeszcze krawacik.

Poproszę to drzewo.

/ staje przed klonem/

Chciałbym mieć z liścia ładny krawacik.

Tu mam pieniądze, mogę zapłacić.

Klon Nie chcę twoich pieniędzy.

Chcesz rzucę ci najpiękniejsze moje liście.

Koziołek

/ zakłada sobie/ Kogucik ma czerwony krawacik a ja będę miał złocisty.

Zobaczymy czyj ładniejszy. Teraz wracam na podwórko.

Zadziwię wszystkich. Już nikt nie nazwie mnie rogaczem.


SCENA CZWARTA
Podwórko. Normalny gwar ptasiej rozmowy. Muzyka. Wchodzi Koziołek. Zatrzymuje się na środku sceny, staje wysoko.

Koziołek /do siebie/ Teraz zapieję i wszystkich zadziwię.

/ beczy/ Meeeee!

/ na podwórku gwar/

Kury Co on zrobił !?

Jak on wygląda? Ani to koziołek ani kogut.

Gąski Straszydło? Co to ? Kto to? Straszydło na wróble.

Koziołek Czy nie jestem ładniejszy od Kogucika?

Kaczor Niepodobny jesteś do Kogucika, ani do Koziołka.

Kaczka Takie masz piękne rogi, po cóż ci kapelusz.

I masz taka piękną bródkę. Na co ci krawat

Pies Hau! Straszydło! Precz z podwórka.

Koziołek Babciu! Babciu! Na pomoc!

Zwierzęta

/ podbiegają do Koziołka,

Szczypią go i dziobią/ Nie boimy się ciebie. Nie boimy!

Miałeś rogi, wtedy byłeś srogi.

Nie boimy się ciebie.

Babcia Co się tu dzieje?

Kto to jest? Podobny do mojego Koziołka, ale nie Koziołek.

/ do dzieci/ Nie wiecie dokąd poszedł mój Koziołek?

Łatwo go poznać: broda, a na głowie rogi…

Odzywa się jak każdy koziołek: meeee!

Koziołek Meeee! Meeee!

Babcia

/ udaje, że nie słyszy Koziołka/



Spotkaliście go? Nie!?

Fikał, skakał i … przepadł.


KONIEC


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna