Krótka historia Romów w Polsce



Pobieranie 26.44 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar26.44 Kb.


Krótka historia Romów w Polsce

Badania lingwistyczne dotyczące podobieństw pomiędzy językiem cygańskim (romani) a dialektami mieszkańców Indii wskazują na pochodzenie Romów z Indii. W Armenii pojawili się w IX- X wieku.


Pierwsze wzmianki o Romach na terenach Polski pochodzą z początków XV wieku.

Romowie Karpaccy (Romowie Górscy, Romowie Bergitka) przybyli od strony Karpat i z Niziny Węgierskiej. Od XVI wieku na tereny Polski zaczęli przybywać z Niemiec Romowie z grupy Polska Roma, uciekając przed prześladowaniami. Po rozbiorach najmniej zagrażające dla Romów były stosunki panujące w zaborze rosyjskim.


W Rumunii w połowie XVI stulecia wprowadzono niewolnictwo Romów, które zniesiono w połowie XIX wieku – wówczas przybyli do Polski z terenów Siedmiogrodu i Wołoszczyzny Romowie z grupy Kełderaszów (kotlarzy) i Lowarów (koniarzy).
W Polsce mieszkają również Chaładytka Roma (Cyganie Rosyjscy) i Sasitka Roma (Cyganie Niemieccy - z Pomorza i byłych Prus Wschodnich).
Romowie Karpaccy prowadzący osiadły tryb życia od kilkuset lat zamieszkują na terenach województwa małopolskiego, w osadach, z których największe znajdują się w Czarnym Dunajcu, Szaflarach, Czarnej Górze, Maszkowicach, Szczawnicy, Krośnicy, Łososinie Górnej, Nowym Sączu a także w Krakowie, gdzie byli zatrudnieni przy budowie Nowej Huty. Z tej grupy Romów, z Czarnej Góry, pochodzi Andrzej Mirga współprzewodniczący grupy specjalistów ds. Romów przy Radzie Europy w Strasburgu.
Analizę sytuacji Romów w Polsce można znaleźć w wydanej przez ERRC (Europejskie Centrum Praw Romów) publikacji: "The Limits of Solidarity. Roma in Poland after 1989" (Granice Solidarności. Romowie w Polsce po 1989 roku). ERCC sformułowała następujące zarzuty pod adresem prawodawstwa polskiego: brak wystarczającego ustawodawstwa antydyskryminacyjnego oraz zwalczania segregacji rasowej w edukacji i mieszkalnictwie, a także nie przeciwdziałanie zbrodniom na tle rasowym. Jak czytamy w raporcie ERRC: "Romowie w Polsce są narażeni na dyskryminację w prawie wszystkich sferach życia publicznego [...] W obliczu braku ustawodawstwa antydyskryminacyjnego a także ze względu na głęboko zakorzenione w społeczeństwie stereotypy i uprzedzenia, Romowie czują się pozbawieni możliwości korzystania ze swych podstawowych praw.”
Drastyczne prześladowania Romów trwały w Europie Zachodniej w XVI, XVII i XVIII wieku. Począwszy od XVIII wieku zastępowały je uporczywe próby zmuszenia Romów do osiedlenia się i asymilacji. W okresie nazizmu, zwłaszcza po przystąpieniu do wojny z ZSRR, Romowie wysyłani byli do obozów koncentracyjnych lub mordowani na miejscu. Szacuje się, że w okresie nazizmu zginęło od 20 do 50% ludności pochodzenia romskiego w Europie. Zagłada Romów pozostawała przez lata niedostrzegana a Romowie nadal zmuszani byli do porzucenia wędrownego trybu życia i tak np. w Szwajcarii odbierano Romom wędrownym dzieci i oddawano je na wychowanie do nie-romskich rodzin i wszelakiego rodzaju instytucji.

Pod koniec lat sześćdziesiątych Romowie zaczynają się organizować. W 1971 roku powołana zostaje organizacja Romani Union. Organizacja ta podjęła pracę nad ujednoliceniem języka romani (którego dialekty tak się między sobą różnią, że niemożliwe jest porozumienie się pomiędzy różnymi grupani Romów), wyboru romskiego hymnu i flagi, działania na rzecz uznania Romów w poszczególnych krajach za mniejszość narodową i wypłacenia odszkodowań związanych z prześladowaniami Romów w okresie nazizmu. Zauważa się niekiedy, iż impulsem do tworzenia innych niż tradycyjne struktur władzy i reprezentacji interesów w środowisku romskim było doświadczenie zagłady

Tradycyjna zbiorowość romska ma charakter wybitnie patriarchalny – głową rodziny jest ojciec, podlegający z kolei przywódcy całego rodu, który sam podlega nieformalnemu zwierzchnikowi danej zbiorowości. Najważniejszym zadaniem głowy rodziny, rodu i zbiorowości jest czuwanie nad przestrzeganiem romanipen – wewnętrzenego zbioru norm, wartości, obyczajów, reguł, określających między innymi role społeczne i zagrożenie „skalaniem”. Karą jest wyłączenie z życia zbiorowości. Skalany będzie Rom, który okradnie lub zabije innego Roma, który donosi na policję, który zje psie lub końskie mięso oraz dopuści do tego, by skalała go kobieta. Kobiety uznawane są za nieczyste w okresie rozrodczym – pomiędzy pierwszą miesiączką a menopauzą, zwłaszcza w okresie porodu i po porodzie oraz wtedy, gdy mają miesiączkę, kontakt z odzieżą kobiet od pasa w dół prowadzi do skalania.

Te grupy mają w swym składzie mniejsze zbiorowości: Tym, co wyróżnia Cyganów Karpackich jest fakt, że ze względu na swój osiadły tryb życia zatracili wiele z cygańskiej obyczajowości, tradycji i hierarchii wewnętrznej: znacznie mniejsze znaczenie mają u nich kodeks mageripen i sankcje związane ze skalaniami, brakuje tu tak istotnej instytucji zwierzchnika (Sero Rom u Polska Roma, Kris u Kełderaszów), zjazdów przedstawicieli rodów (Romano Celo) itp. Przybysze z grup Kełderaszy i Lowarów zdominowali Cyganów wcześniej zamieszkujących ziemie polskie, byli bogatsi od nich i usiłowali narzucić im swoje zwierzchnictwo. Celowali w tym zwłaszcza Kełderasze, których przedstawiciele przez cały okres międzywojnia spierali się o władzę i urządzali groteskowe wybory "cygańskiego króla". W czasach II Rzeczypospolitej na terytorium Polski mieszkało ok. 35-45 tys. Cyganów. Lata II wojny światowej to - podobnie jak dla niemal wszystkich Cyganów europejskich - okres hitlerowskich prześladowań, w wyniku których śmierć poniosło wielu polskich Romów. Choć na terytorium Polski istniał wydzielony podobóz cygański na terenie obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau i podobnie wydzielony Zigeneurleger w getcie łódzkim, to mordowano w nich głównie Cyganów z innych krajów europejskich. Polscy Cyganie ginęli w masowych egzekucjach, podczas pacyfikacji wsi, rozstrzeliwano ich na miejscu, gdy wpadli w ręce okupanta. W czasie wojny wymordowano znaczny odsetek członków tej zbiorowości, gdyż szacunkowe dane z lat powojennych mówią o liczbie 15-20 tys. Cyganów, zatem śmierć poniosło ok. połowy polskich Romów.

Po zakończeniu działań wojennych Romowie polscy powrócili do tradycyjnego sposobu życia, tzn. podjęli przerwane wędrówki. Jednak nowy system polityczny i panująca ideologia nie akceptowały nomadycznego stylu bytowania, jako zbytnio odbiegającego od przyjętego wzorca postępowania obywateli państwa socjalistycznego. Już w 1947 r. powstają pierwsze przymusowe obozy pracy, w których osadzono m.in. wędrownych Romów. W roku 1950 podjęto na szczeblu ministerialnym decyzję o przeprowadzeniu ewidencji ludności cygańskiej oraz wydano dyspozycje odnośnie udzielenia pomocy materialnej i organizacyjnej zbiorowościom osiadłym. Jednocześnie prowadzono akcję propagandową mającą skłonić grupy wędrowne do osiedlania się na stałe. W prasie pojawiły się apele współpracujących z władzami Cyganów dotyczące porzucania wędrówek, nagłośniono w mediach pracę Cyganów w Nowej Hucie (byli to jednak Cyganie Karpaccy - już wcześniej osiadli, więc siła oddziaływania takiego przykładu była znikoma) i innych miejscach, obiecywano pomoc materialną ze strony państwa (której jednak często - ze względu na niedobór środków - nie udzielono potrzebującym i chętnym do zaprzestania wędrówek). Efekty były jednak niezadowalające władze, dlatego też wkrótce przystąpiono do bardziej energicznych działań. Warto dodać, że na początku 1952 r. w Wałbrzychu powołano pierwszą w Polsce powojennej organizację cygańską - Stowarzyszenie Cyganów Osiadłych, które zajmowało się głównie organizowaniem pomocy materialnej dla miejscowych Romów.

Dnia 24 maja 1952 r. Prezydium Rządu podjęło uchwałę "W sprawie pomocy ludności cygańskiej przy przechodzeniu na osiadły tryb życia", zaś 9 ministerstw miało się zaangażować, zgodnie ze swoimi kompetencjami, w akcję ułatwiania Romom zmiany stylu życia. Celem przyjętej uchwały była likwidacja cygańskiego nomadyzmu i stopniowa asymilacja Romów. We wrześniu tego roku Milicja Obywatelska przeprowadziła tzw. Akcję "C", której celem było zewidencjonowanie Cyganów wędrownych, wydanie im dokumentów oraz utworzenie dokumentacji fotograficznej i daktyloskopijnej. Na mocy uchwały stworzono specjalne struktury administracyjne - centralne i terenowe, jednak ich osiągnięcia były znikome. Wśród Cyganów wędrownych silnie zakorzeniona była niechęć do osiedlania się na stałe, a zwłaszcza związanej z nimi pracy w zakładach (tradycyjne profesje wiązały się na ogół z przemieszczaniem i wyższymi dochodami), w dodatku zaś nomadyzm był jednym z istotnych elementów ich etosu i tożsamości etnicznej. Do roku 1960, kiedy to poddano ocenie wykonanie uchwały, zdołano osiedlić ok. 3-4 tys. Romów, jednak wielu z nich okresowo wędrowało lub zmieniało często miejsce stałego pobytu, nie posyłało dzieci do szkół i nie podejmowało stałej pracy.

W roku 1964 przystąpiono do realizacji nowej, bardziej restryktywnej polityki wobec wędrownych Cyganów. Wiosną tego roku przeprowadzono kolejną akcję ewidencyjno-kontrolną taborów dokonaną przez MO, w kilka dni później przeprowadzono z ich członkami rozmowy zachęcające do osiedlania się, grożąc sankcjami w przypadku dalszego wędrowania. Poruszających się wozami Romów miano karać na mocy ustaw o: zgromadzeniach (nielegalne przebywanie dużej ilości osób w jednym miejscu), zwalczaniu chorób zakaźnych (zaniedbanie obowiązku szczepień ochronnych), ochronie przeciwpożarowej (palenie ognisk w lesie, brak sprzętu gaśniczego), obowiązku szkolnym (nieposyłanie dzieci do szkół). Początkowo Cyganie zlekceważyli groźby i wędrowali nadal, jednak postawa milicji i terenowych agend państwowych (karanie grzywnami i aresztem, przyspieszony tryb orzekania kar etc.) sprawiła, że ruch taborów stopniowo malał i do końca lat 70. faktycznie zanikł jako sposób życia, ożywając jedynie jako okazyjno- sentymentalne jednorazowe wyprawy. Presja ze strony państwa przyniosła jednak połowiczne sukcesy w dziedzinie spodziewanych przez władze efektów: niewielu osiedlonych przymusowo Cyganów podjęło stałą pracę (a jeśli już to w tworzonych spółdzielniach kotlarskich, rzemiośle i zespołach muzycznych, czyli w otoczeniu innych Cyganów), obowiązek szkolny nie był traktowany zbyt poważnie przez cygańskich rodziców, często zmieniano miejsce zamieszkania, umocniły się - w sytuacji zagrożenia - więzi wewnątrz społeczności cygańskiej i postawy niechętne asymilacji.

Od lat 60. daje się zaobserwować wzrost aktywności organizacyjnej Cyganów: w 1963 r. w Tarnowie powstaje Stowarzyszenie Kulturalno-Oświatowe Cyganów (od 1984 r. - Romów, od 1989 r. - Centrum Kultury Romów w Tarnowie), powoli zaczynają się kształtować zalążki romskiego środowiska inteligenckiego, Cyganie stają się widoczni na niwie kulturalnej za sprawą zespołów muzycznych "Roma" i "Terno" oraz piosenkarza Mihaja Burano, w środowisku cygańskim pojawia się prawdziwa "gwiazda" - uznana poetka Bronisława Wajs, zwana Papuszą. Jednak faktyczna sytuacja tej zbiorowości wydaje się pogarszać: rosną naciski ze strony władz, coraz silniejsza jest niechęć otoczenia związana z rozpowszechnieniem się stereotypu "próżniaka i złodzieja" i przypisywaną tej zbiorowości skłonnością do przestępczych zachowań (choć, jak wykazały badania A. Pawłowskiego poziom przestępstw popełnianych przez Cyganów nie był wcale wysoki w stosunku do liczebności grupy, różnie kształtował się on też w poszczególnych grupach cygańskich). Mimo prowadzonej przez władze polityki niszczenia w zarodku wszelkich przejawów postaw antycygańskich od połowy lat 70. mamy do czynienia z przeradzaniem się niechęci wobec nich w działania o charakterze brutalnych samosądów. Tego typu zajścia mają miejsce w Łukowie w sierpniu 1976 r. oraz w tym samym czasie w Kłodawie, a ich następstwem jest wzmożona fala emigracji Cyganów do krajów Europy Zachodniej, USA, Kanady oraz Skandynawii. W latach następnych zdarzają się podobne wystąpienia: w Koninie (wrzesień 1981 r.) i Oświęcimiu (październik tego roku). W ich wyniku cygańskie społeczności opuściły oba miasta, w obu przypadkach w zajściach stosowano zasadę zbiorowej odpowiedzialności (przyczyną zajść były przypadkowe bójki między młodymi Polakami a Cyganami, które przekształciły się w działania o charakterze odwetowym) .

W tym samym okresie można również mówić o zwiększonej aktywności kulturalno-organizacyjnej zbiorowości romskiej. W Olsztynie, Żyrardowie, Andrychowie i Płocku na przełomie lat 70. i 80. powstały stowarzyszenia kulturalne Romów, w tarnowskim muzeum zorganizowano ekspozycję poświęconą życiu i kulturze Cyganów. Tarnów stał się ważnym ośrodkiem kulturalnego życia tej zbiorowości: miejscowe stowarzyszenie zainicjowało obchody kolejnych rocznic wymordowania przez hitlerowców okolicznej społeczności cygańskiej, współorganizowało przedsięwzięcia o martyrologicznym charakterze na terenie byłego obozu cygańskiego w Oświęcimiu-Brzezince, jego członkowie brali udział w zagranicznych imprezach polityczno-kulturalnych Romów, gdzie mieli okazję zapoznać się z kształtowaniem się tendencji integracyjnych i narodowotwórczych. Osobną kwestią była religijna aktywizacja Romów zainicjowana przez księdza Edwarda Wesołka, który propagował wśród nich ideę pielgrzymek do sanktuariów maryjnych, zwłaszcza na Jasną Górę, gdzie 8 grudnia 1981 r. udało się mu zgromadzić przedstawicieli wszystkich grup romskich. W ten sposób ks. Wesołek przyczynił się do ponadszczepowej integracji Romów polskich, sam zaś 8 grudnia stał się datą corocznych pielgrzymek cygańskich. Tenże duchowny rozpoczął także edycję pierwszego pisma dla Romów wydając w 1979 r. "Deweł Sarengro Dad" ("Bóg Ojciec Wszystkich"), poświęcone głównie tematyce religijnej, lecz także - co warte odnotowania - zwracające uwagę na konieczność pielęgnowania znajomości języka romani. Z kolei ks. Stanisław Opocki w roku 1986 zainicjował trwającą do dziś tradycję cygańskich pielgrzymek do sanktuarium w Limanowej. Natomiast pod koniec lat 80. w nowosądeckim skansenie rozpoczęto tworzenie ekspozycji przedstawiającej osiedle Cyganów Karpackich, które zostało częściowo zrealizowane i udostępnione zwiedzającym.

Przełom polityczny roku 1989 przyniósł pewne ożywienie w łonie zbiorowości romskiej. W kwietniu 1990 r. powstaje Międzynarodowa Fundacja Cyganologiczna, która rozpoczyna edycję pisma "Taboreska" (mającego niestety krótki żywot), w tymże roku przy udziale Stanisława Stankiewicza z Białegostoku zorganizowano pod Warszawą IV Światowy Kongres Romów, z okazji którego rozpoczęto edycję pisma "Rrom p-o Drom", ukazującego się do dnia dzisiejszego (pod redakcją wspomnianego S. Stankiewicza, jednego z członków władz Romani Union - od 1996 r. pismo jest organem Rady Romów w Polsce). Oprócz pozytywnych aspektów nowej sytuacji pojawiają się jednak także niepokojące symptomy: w czerwcu 1991 r. dochodzi do tragicznych wydarzeń w Mławie, kiedy to po wypadku samochodowym spowodowanym przez młodego Roma tłum mieszkańców miasta zniszczył kilkadziesiąt cygańskich domów i mieszkań oraz inne mienie tej zbiorowości.

Następstwem wydarzeń w Mławie była mobilizacja i konsolidacja środowisk romskich w skali kraju, które w grudniu 1991 r. powołały Stowarzyszenie Romów w Polsce, mające być w zamierzeniu reprezentantem tej społeczności w kontaktach z otoczeniem. Stowarzyszenie to od roku 1995 wydaje kwartalnik "Dialog-Pheniben", a kilka lat wcześniej rozpoczęło edycję książek poświęconych dziejom i kulturze Cyganów, prowadzi także działalność popularyzatorską, charytatywną oraz podejmuje działania mające zwrócić uwagę i zapobiec rozprzestrzenianiu się postaw antycygańskich. W roku 1991 Andrzej Mirga - etnograf i współzałożyciel S.R.w.P. oraz S. Stankiewicz startowali w wyborach do parlamentu, podobnie uczynił pierwszy z nich w roku 1993 z ramienia Unii Demokratycznej. W 1995 r. powstaje w Gorzowie Wielkopolskim Stowarzyszenie Twórców i Przyjaciół Kultury Cygańskiej, organizator m.in. Międzynarodowych Spotkań Zespołów Cygańskich "Romane Dyvesa". W 1993 r. powstaje w Kielcach Stowarzyszenie Mniejszości Narodowej Cyganów "Solidarność", zaś w Będzinie w 1998 r. Polskie Stowarzyszenie Romów. Wspomniany już ks. Opocki inicjuje program zakładania specjalnych klas dla romskich dzieci w szkołach w całej Polsce, mający pomóc w przełamaniu niechęci Romów do edukacji szkolnej. Na polu kultury mamy do czynienia z popularnością cygańskich zespołów muzycznych, poetycką następczynią Papuszy staje się Izolda Kwiek z Zabrza.

Rozwojowi cygańskiej kultury, integracji ponadszczepowej, tworzeniu się romskiej inteligencji towarzyszą jednak procesy negatywne: niska pozycja społeczna większości Romów i związana z nią marginalizacja tej zbiorowości, trudne warunki bytowania, niezbyt optymistyczne perspektywy dotyczące poprawy sytuacji, nasilające się akty agresji i przemocy ze strony sympatyków ugrupowań skrajnie prawicowych, wzrastająca niechęć ogółu społeczeństwa wobec Romów (spowodowana m.in. zachowaniem przybywających zza granicy Cyganów, pokutującymi stereotypami dotyczącymi tej zbiorowości oraz odmiennością kulturową ). Licząca dziś ok. 20-25 tys. osób zbiorowość polskich Romów wydaje się znajdować w najgorszym położeniu spośród wszystkich zamieszkujących w naszym kraju mniejszości narodowych i etnicznych.



Oprac. Anna Lipowska-Teutsch


Projekt ten jest realizowany przy udziale środków Europejskiego Funduszu Społecznego w ramach Inicjatywy Wspólnotowej EQUAL. Przedmiot projektu może nie odzwierciedlać poglądów Unii Europejskiej lub rządu polskiego.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna