Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”



Pobieranie 12.32 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar12.32 Kb.
Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”
Wolność jest to swoboda w wyrażaniu swoich uczuć, emocji i poglądów. Uważam, że jest ona istotną wartością w życiu każdego człowieka. Bez niej życie byłoby ciężkie. Ludzie nie mogliby wyrażać swoich opinii.

Mówiąc o wolności muszę poruszyć także wolność narodu, wiele razy już była łamana poprzez rasizm czy socjalizm. Narody nie miały prawa stanowić o sobie, co ewidentnie udowodnili: Stalin i Hitler, łamiąc ich prawo do wolności. Postępowanie takie było absolutnie sprzeczne z koncepcją prowadzenia polityki wytworzoną przez chrześcijańską Europę narodów, gdzie prawo do wolności jednego narodu było ograniczone prawem do wolności innego narodu. Cofnijmy się w daleką przeszłość, gdzie w królestwie Faraona ludzie cierpieli z powodu niewoli. Władca Egiptu, chcąc stworzyć wszechmocne imperium, nie zwracał uwagi na uczucia ludu. Sprawa wolności została przedstawiona również w literaturze. Warto wspomnieć o „Krzyżakach” Henryka Sienkiewicza. Naród polski wciąż był prześladowany przez Zakon, lecz nie poddawał się i wywalczył swoją wolność. Oznacza to, że każdy pożąda swojej wolności i będzie walczył o nią.

„Ku wolności wyswobodził nas Chrystus”. Te słowa świętego Pawła wzbudzają
w nas słuszny niepokój, gdyż z jednej strony uświadamiają prawdę, że często człowiek układa sobie życie wbrew Bogu, stając się niewolnikiem grzechu. Z drugiej strony pamiętamy Ofiarę Krzyża, która stała się „ceną” naszego oswobodzenia. Jednocześnie słowa te stają się wyzwaniem, które Apostoł wyraził następująco: „Tylko nie bierzcie tej wolności jako za zachętę do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie!”. Wewnętrzna prawda tych słów: „Ku wolności wyswobodził nas Chrystus” jest istotnym programem życia człowieka wierzącego. Z pewnością nie oznacza to, że mogę uczynić wszystko, co mi się tylko podoba, bez liczenia się z prawdą. Prawda musi być kryterium
i miarą prawdziwej wolności. Bez prawdy każda wolność czy to w wymiarze jednostkowym, czy społecznym jest zakłamaniem, gdyż nie prowadzi do tego, co jest prawdziwym dobrem. Ewangelia przedstawia nam Chrystusa bardzo wymagającego, który proponuje człowiekowi radykalne rozwiązanie: nie obiecuje „szklanych domów” i bezpiecznych miejsc, gdzie można głowę skłonić. Żąda oderwania się od dóbr ziemskich, a nawet więzów rodzinnych, miłowania nieprzyjaznych i niegościnnych Samarytan i poświęcania własnego życia dla Niego.

W wymiarze życia doczesnego, które jest przecież tylko „drogą” ku Bogu i wierności, każdy z nas nosi w sobie powołanie do miłości i do wolności. Tylko czyni człowieka prawdziwie wolnym, bo tylko ona umożliwia mu ofiarowanie siebie Bogu i bliźniemu. Święty Paweł w liście do Galatów powtórzył słowa samego Chrystusa, że całe prawo wypełnia się


w tym jednym nakazie: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”.

Zastanawiam się, kto dzisiaj rozumie, czym jest wolność. Dorośli pamiętają jeszcze czasy z 1989 roku. Ale pokolenie, które urodziło się później, żyje w wolnym kraju i nigdy nie doświadczyło, czym jest niewola. W czasach kiedy św. Paweł pisał swój list, wolność była szczególnie cenna, bowiem wielu ludzi było niewolnikami. Zapewne tamci ludzie potrafili bardziej docenić fakt, że Chrystus daje wolność. Możemy z wielkim przekonaniem powiedzieć, że jednym z największych dawców wolności jest nam niezapomniany papież Jan Paweł II. To właśnie on przyniósł nam wolność w różnych wymiarach w tym także


w politycznym. Wolności, choć jest faktycznym darem i wartością, można używać źle
i dobrze. Wielu ludzi koncentruje się na samej wolności mówiąc: „Najważniejsze, aby być wolnym i używać tej wolności w sposób niczym nieskrępowany”. Wielu zatem nie potrafi być naprawdę wolnymi. Nie ma wolności – nieustępliwie powtarzał Jan Paweł II – bez odpowiedzialności i bez umiłowania prawdy. Wolność nie może prowadzić tylko do korzyści własnej. W przykazaniu miłości Boga i człowieka wolność znajduje najpełniejsze urzeczywistnienie, bo jest ona dla miłości. Wolność jest człowiekowi dana i zadana, by ukazywała prawdę o dobru. Poprzez nią człowiek zobowiązany jest do przyjęcia prawdy i jej realizowania. Jeśli wolność przestaje być związana z prawdą, a uzależnia prawdę od siebie, zmierza w prostej linii do różnego rodzaju totalitaryzmów, czyli dąży do samozniszczenia, czego dowodem był XX wiek. Umiłowanie wolności wiąże się u Jana Pawła II
z umiłowaniem ojczyzny. Papież pięknie tłumaczył to swoim życiem, ale i słowami: „Ojczyzna to jest poniekąd to samo, co ojcowizna czyli zasób dóbr, które otrzymaliśmy
w dziedzictwie po ojcach”. To nie tylko ziemia i język, to kultura, a wiec duchowe dobra narodu. Ojczyzna to ojciec i matka, a ponieważ przykazanie boże mówi, że trzeba ich czcić, to i ojczyznę należy szanować. Jan Paweł II był przez całe życie wielkim orędownikiem wolności. W młodości przeciwstawiał się zniewoleniu przez okupanta hitlerowskiego.
W wieku dojrzałym jako ksiądz, biskup, kardynał dokonywał wielorakich działań na rzecz poczucia wolności w zniewolonym przez ideologię społeczeństwie. Jako papież postawił sobie za zadanie obalić żelazny mur ideologii dzielący Europę i poprowadzić ją ku zjednoczeniu. Był bowiem świadom, iż ewangelia stworzyła Europę, dała początek cywilizacji narodów i kulturze. Apostołowie Piotr i Paweł dobrze wiedzieli, że chrześcijaństwo zostało dane nie tylko Azji Mniejszej, skąd się wywodzili. Dlatego zaczęli ewangelizować Grecję i Rzym. Mnogość kultur narodowych rozwijała się na fundamencie dziedzictwa wartości zakorzenionych w Ewangelii. Jan Paweł II w duchu Ewangelii nie przestawał nauczać, że wszystkie narody mają prawo do samostanowienia, że najważniejsza jest godność człowieka wskazująca ostatecznie na boże źródło jego praw, że historią świata powinna rządzić zasada „braterstwa ludów”, a nie tylko polityczne układy sił czy absolutna wola władców.

Moim zdaniem wolność to nasze życie. Bez wolności nie umielibyśmy żyć. Każdy


z nas powinien docenić fakt, że Chrystus daje wolność, jeśli Chrystus jest Twoim Panem – jesteś wolny. To kluczowa myśl a jednak warta przemyślenia. Kiedy próbujemy zerwać
z tym, co nas zniewala, często wydaje nam się, że jesteśmy na straconej pozycji, że brak nam sił, że nie damy rady. Każdy z nas jest wolny i podejmuje samodzielne decyzje. Wiemy jedno, że o wolność zawsze trzeba walczyć. Wolności nikt nie osiąga raz na zawsze. Jest ona sprawnością, która podlega nieustannemu ćwiczeniu, jak u sportowców czy muzyków.
W przeciwnym razie słabnie, zamiera. Zachowanie wolności wymaga samozachowania
i dyscypliny we wszystkich sferach życia.

Marzena Młot

Środowiskowy Hufiec Pracy 1-33 w Dzierżoniowie

Dolnośląska WK OHP


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna