Listy do redakcji



Pobieranie 62.16 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar62.16 Kb.
LISTY DO REDAKCJI

Listy naszych Czytelników
Droga Redakcjo,

Mieszkam we Wrocławiu i jestem emerytem. Mam rodzinę. Kilka miesięcy temu zainteresowałem się bardzo żywieniem optymalnym i skorzystałem z tygodniowego pobytu w hotelu 'Colonia" w Ustroniu, gdzie było bardzo przyjemnie. Teraz jednak widzę, że sam sobie z tym nie poradzę, w związku z czym próbuję za pośrednictwem 'Optymalnych" nawiązać kontakt z osobą lub osobami optymalnymi, stosującymi już od dawna żo. Chciałbym, by osoby, które wiedzą co i jak, zechciały mi przekazać tę praktyczną wiedzę, swoje doświadczenie i pomogły w przygotowywaniu potraw, na zasadzie współpracy - oczywiście pokryję wszelkie związane z tym koszty. Z góry dziękuję i liczę na kontakt


Bronisław Wolański

Wrocław


tel. 0607 690 640
więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI



Niech żyje Zielona Koza!
Są już 'złote jajka", kolej więc na... 'Zieloną Kozę". Optymalni z Londynu chwalili się w Szprotawie, że mają tam łatwy dostęp do baraniny

i koziego masła. Trochę im pozazdrościłam tego masełka i zaczęłam szukać w internecie polskich wyrobów z koziego mleka. W ten sposób trafiłam na stronę www.zielonakoza.org.

Strona ta informuje o ekologicznym gospodarstwie w Dępczynie, koło Sławy (woj. lubuskie). Przy pierwszej nadarzającej się okazji odwiedziliśmy to malownicze miejsce i poznaliśmy Panią Marię i Krzysztofa Kulsów, właścicieli 40 kóz alpejskich i 14-hektarowego gospodarstwa. Gospodarze bardzo chętnie oprowadzili nas po zagrodach i opowiedzieli o swojej pracy, szczególnie o tradycyjnym sposobie produkcji kozich serów.

Dla nas, optymalnych, przede wszystkim ważny jest fakt, że białka kozich serów zawierają wszystkie niezbędne dla organizmu aminokwasy (leucyna, izoleucyna, lizyna, treonina, metionina, feryloalanina, tryptofan, walina), których organizm sam nie może wytworzyć, lecz pobiera z pożywienia. Druga ważna informacja to ta, że białka w kozim serze są szczególnie łatwo przyswajalne. A oprócz białka, tłuszczu i soli mineralnych kozie sery zawierają także witaminy A, D, E, B i C. Jedno ze spotkań optymalnych w Szprotawie uświetniła degustacja wędzonego sera z Dępczyna i dlatego wszystkim optymalnym mogę odpowiedzialnie polecić te sery – są smaczne i zdrowe.

(...)
Mieczysława Grygorczyk

doradca żo ze Szprotawy

tel.: (068) 376 42 98
więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI



Skąd biorą się problemy? Rozważania wieloletniego optymalnego
Zastanawiam się, dlaczego niektórzy ludzie rezygnują z żywienia optymalnego lub z kontaktów z optymalnymi? Przecież przystępowali do niego się z tak wielkim entuzjazmem i spotykali się z taką radością...
W rozmowie stwierdzają oni, że po pewnym okresie stosowania tego żywienia i poprawie stanu zdrowia następował powrót dawnych – niektórych dolegliwości czy chorób. Dlatego zaczęli szukać innych metod żywienia lub powracali do żywienia tradycyjnego. Według mnie, przyczyn niepowodzenia jest kilka.

Przyczyny niepowodzeń mogą być następujące:

-W rodzinie składającej się z kilku osób lub tylko z małżeństwa żywienie optymalne stosuje tylko jedna osoba. Po kilkumiesięcznym lub kilkuletnim stosowaniu tego żywienia przestaje się przestrzegać proporcji B:T:W, nie waży, nie liczy się i coraz częściej zjada się produkty niejadalne dla optymalnych, te, którymi żywi się pozostała rodzina.

-Ludzie nie mają wystarczającej wiedzy o stosowaniu żywienia optymalnego – popełniają błędy, a w pobliżu miejsca ich zamieszkania nie ma osoby, która wskazałaby, gdzie one tkwią.

-Osoba przeszkolona w Bractwie, którego jest członkiem, przeczytała wszystkie książki dr. Jana Kwaśniewskiego, ma indywidualne proporcje BTW, żo stosuje odpowiednio długi czas, a jednak ma różne dolegliwości i zaczyna wątpić, czy rzeczywiście może być całkiem zdrowa.

-Mała ilość lekarzy optymalnych, ich rozmieszczenie w kraju. Są przecież województwa, w których brak jest tych lekarzy, a nawet doradców żo.


Nie wszystkich stać jest na zdobywanie wiedzy o diecie optymalnej w Arkadiach czy dojeżdżanie po kilkadziesiąt kilometrów do danego Bractwa, Klubu czy domów wczasowych z żywieniem optymalnym. W przypadku różnych dolegliwości czy chorób można zasięgnąć porady jedynie u lekarza konwencjonalnego, który zapisze leki i zaleci jeść więcej owoców i warzyw oraz unikać tłuszczów zwierzęcych. Jeżeli pacjent go zapyta, co sądzi o diecie optymalnej dr. Jana Kwaśniewskiego, usłyszy tylko negatywną o opinię i lekarz postraszy pacjenta cholesterolem, a także tym, co go może czekać w niedługim czasie stosowania tego żywienia. (...)
mgr inż. Stanisław Muc

Bractwo Optymalnych w Łazach

(032) 6734386
więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ



Język jest tworem żywym
Z prof. zw. dr. hab. Edwardem Polańskim, językoznawcą, członkiem Rady Języka Polskiego przy Prezydium PAN, profesorem Uniwersytetu Śląskiego, autorem wielu zmian w polskiej ortografii, redaktorem i współautorem 'Wielkiego słownika ortograficznego PWN" rozmawia Ewa Borycka-Wypukoł.
– Polacy piszą dzisiaj coraz gorzej. Wiele osób posługuje się SMS-ami, e-mailami i Gadu-Gadu, w których nie obowiązuje wystarczająca dbałość o ortografię. Statystyczny Polak ma z ortografią coraz więcej kłopotów i zarazem rzadko zagląda do słownika... Czy jest to proces nieodwracalny? Czy słownik ortograficzny w ogóle jest jeszcze komuś potrzebny?
– Coraz bardziej upowszechnia się dziś pogląd, że komputer może być środkiem zaradczym na wszelkie trudności ortograficzne. Traktowanie komputera jako swego rodzaju panaceum w tej dziedzinie obserwujemy nie tylko w środowisku uczniowskim, ale również studenckim, a nawet u części nauczycieli szkolnych i akademickich. Przekonaliśmy się o tym po przeprowadzeniu badań ankietowych na temat obecnej sytuacji ortografii i interpunkcji. We wszystkich badanych środowiskach (oprócz nauczycieli szkolnych) znaleźliśmy opinie, w których niektórzy respondenci stwierdzali, że znajomość ortografii i interpunkcji jest w zasadzie niepotrzebna, czas przeznaczony na ich uczenie się – jak ktoś napisał – jest 'czasem straconym", a korzystanie z tradycyjnych, drukowanych słowników ortograficznych to w ogóle nieporozumienie, radząc: 'Słowniki te spalmy! Szkoda miejsca na półkach!" Trudno się z takimi poglądami zgodzić, podobnie jak z opinią respondentów, że poprawność ortograficzna i interpunkcyjna nie ma żadnego wpływu na komunikacyjną skuteczność. Z kolei interpunkcję ankietowani określali niekiedy jako 'zbiór nieistotnych ozdobników", które w efekcie 'opóźniają czytanie", a 'w elektronicznej korespondencji niepotrzebnie zajmują miejsce w tekście". Swój sąd uzasadniali tym, że interpunkcja to 'rzecz mało ważna, która nie ma wpływu na rozumienie tekstu". Jest przeciwnie. Przywołajmy przykład z życia, autentyczny. Brak przecinka miał bardzo poważne konsekwencje. Mam tu na myśli rozkaz, jaki wydano podczas pacyfikacji kopalni 'Wujek". Dowódca plutonu pytał komendanta milicji, czy może użyć broni, czy ma czekać na rozkaz. Odpowiedź brzmiała: 'Nie, (przecinek) czekaj na rozkaz." Przecinek w tym zdaniu wyglądał jednak inaczej niż pozostałe znaki. Powstały wątpliwości, czy nie został dopisany później. Niewykluczone, że przecinka wcześniej nie było. Jeśli tak, to brak przecinka mógł zadecydować o życiu dziewięciu górników. Zdania z przecinkiem lub bez przecinka: 'Nie, czekaj na rozkaz" oraz 'Nie czekaj na rozkaz" mogły wywołać odmienne zachowania milicyjnego plutonu. To drastyczny przykład, jak obecność lub brak przecinka w sposób zasadniczy zmienia sens zdania. Podobne zmiany znaczenia mogą wystąpić w związku z interpunkcją w prawie podatkowym, karnym, czy w zwykłej informacji. Wielu piszących uważa, że nie ma powodu uczyć się ortografii, skoro w edytorze tekstu mamy program korekty ortograficznej, który poprawia pisownię automatycznie. Przekonanie błędne! Komputer nie poprawi błędu, jeżeli danego wyrazu nie ma w komputerowym słowniku; może nawet poprawić źle, ponieważ nie uwzględni kontekstu wypowiedzi. 'Dałby Bóg, żeby Bug przepłynął przez buk!" Trzy razy wyraz 'bug" o różnej pisowni i różnym znaczeniu. Tutaj kontekst mógłby rozwiązać problem poprawności zapisu! Najtrudniejsze reguły ortograficzne są oparte na zasadzie konwencji, umowy, toteż wymagają każdorazowego namysłu. Program komputerowy na ogół podkreśli usterki, ale wątpliwości nie rozstrzygnie. Nadal konieczne są zatem zarówno posługiwanie się słownikiem książkowym, jak i znajomość reguł ortograficznych.
(...)

więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ODPOWIEDZI NA LISTY



Optymalni lekarze odpowiadają
Szanowny Panie Doktorze,

Mam 54 lata. Na żo jestem od 6 lat. 28 lat choruję na RSZ, dokuczają mi też inne choroby. Żywienie optymalne pomogło mi w leczeniu owrzodzenia dwunastnicy, migrenach, dolegliwościach krążeniowo-sercowych. Na RZS przyjmuję Movalis (innych leków organizm nie tolerował, wcześniej przez 11 lat Solganal). Dwa razy do roku, na wiosnę i na jesień, z powodu dolegliwości żołądkowych (bóle głodowe) – Controloc.

Jeżeli chodzi o RZS, poprawa jest mała. Brałam 5 serii prądów selektywnych. Obecnie trzy razy do roku poddaję się zabiegom fizykoterapeutycznym. Jadam ok. 35 g białka, 100 g tłuszczu i 50-60 g węglowodanów. Ważę 52 kg. Gdybym chciała zwiększyć węglowodany, wtedy gorzej będę się czuła. W ubiegłym roku na zlecenie reumatologa zrobiłam badania densytometryczne kręgosłupa. Okazało się, że mam zaawansowaną osteoporozę. Przez 2,5 roku na początku żo codziennie jadłam zupy kolagenowe, obecnie zupy jadam dwa razy w tygodniu. Przez ostatni rok przyjmowałam łyżeczkę mielonych skorupek jaj. Jadam trzy żółtka dziennie, salceson. Sterydy dostawałam tylko odstawowo. Bilans wapnia mam prawidłowy. Nie palę, nie piję, kawy również. Unikam jedzenia produktów zawierających szczawiany. Nie dostrzegam u siebie dolegliwości tarczycowych. Mimo to, w ciągu roku osteoporoza pogłębiła się. Wskaźnik wzrósł z 3,5 na 3,8. Czytam miesięcznik 'Optymalni", mam wszystkie książki dr. Kwaśniewskiego, wiem, że zgodnie z opinią lekarzy optymalnych wśród ludzi żywiących się optymalnie osteoporoza nie występuje, a gdy już jest, to dobrze się ją leczy. RZS nie u wszystkich chorych powoduje tak zaawansowaną osteoporozę. Zapisanych leków (Ostemax) nie przyjmuję. Doktor Przemysław Pala w artykule do 'Optymalnych" pisał, że o tym, czy kości są wytrzymałe na złamanie świadczy przede wszystkim białko. Lecz czy kości zrzeszotowiałe mogą być mocne? Czy powodem rosnącej osteoporozy może być zachwiana równowaga fosforanowo-wapniowa? Optymalny dostarcza organizmowi dużo fosforu. Bardzo proszę Pana Doktora o opinię w tej sprawie. Ufam zasadom diety dr. Kwaśniewskiego i chciałabym utwierdzić się w tej wiedzy. Jednocześnie pragnę poznać przyczynę takiego stanu zdrowia u mnie i braku poprawy mimo tych wszystkich wysiłków. Bardzo proszę o wskazanie, co mogę zrobić, by pomóc sobie.
Z poważaniem

Jolanta L.

Szanowna Pani,

Żywienie optymalne przynosi znaczą poprawę w wielu chorobach, a w większości przypadków pełne wyleczenie, a jedynym warunkiem jest jedynie przestrzeganie zasad diety. Dolegliwości ustępują w różnym czasie i ma tu znaczenie wiele czynników, takich jak wiek, płeć, zaawansowanie i oczywiście rodzaj schorzenia.

RZS (reumatoidalne zapalenie stawów) jest chorobą ogólnoustrojową, w której własne przeciwciała atakują tkanki organizmu. Według ogólnie panujących poglądów przeciwciała źle rozpoznają niektóre komórki i biorą je za obce organizmy. W tej sytuacji białka, mające pełnić rolę obrońców, stają się agresorami i niszczą ludzkie tkanki. Wydaje się zatem, że przeciwciała 'zwariowały" i zmieniły swoje zadania. Co ciekawe, sam skład i budowa oraz inne ich funkcje nie ulegają zmianie. Skąd więc bierze się ich 'szaleństwo"? Dr Kwaśniewski już dawno temu zauważył, że istnieje tylko jedno racjonalne wytłumaczenie tego zjawiska. Skoro przeciwciała się nie zmieniają, to musi ulec zmianie struktura zaatakowanych tkanek. Współczesne doniesienia potwierdzają tę tezę, ponieważ badania molekularne pozwalają stwierdzić na błonach komórkowych dodatkowe receptory niewystępujące w zdrowych tkankach. Nowoczesna farmakologia nie zna leków powodujących zmianę struktury komórek, istnieje natomiast cała paleta środków hamujących aktywność przeciwciał. Główną rolę odgrywają tu sterydy, które natychmiast przynoszą ulgę w cierpieniach, ale nie powstrzymują choroby, a nawet mogą ją przyspieszać. Podawanie sterydów, niezależnie od drogi, ma działanie ogólnoustrojowe. Osobiście uważam drogę odstawową za nie najlepszą. Sam niekiedy stosuję te leki, ale wstrzyknięcia do stawu traktuję jako sposób szybkiego – doraźnego zniesienia dolegliwości, które powinno być stosowane wyjątkowo i w uzasadnionych przypadkach. Iniekcje dostawowe sterydów, jeżeli są częściej stosowane, przynoszą więcej szkody niż pożytku i doprowadzają do szybszego zniszczenia chrząstki, a ich działanie ogólne jest podobne. (...)
lek. med. Przemysław Pala

Arkadia Lido - Jastrzębia Góra


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

Z ŻYCIA STOWARZYSZENIA



Jeden język łączy ludzi
Przedstawiamy Państwu zarys problematyki współistnienia różnych języków, jako przyczynek do propagowania propozycji dr. Jana Kwaśniewskiego dotyczącej konieczności wprowadzenia jednego wspólnego języka, poza językiem narodowym.

Inicjatywę tę podjął Zarząd Główny OSBO.


Już od dawna ludzie dążyli do lepszej komunikatywności pomiędzy sobą, mając na uwadze jakże prawdziwą tezę, że język, jako forma wyrażania swoich myśli przez człowieka, powinien być używany taki sam. Wtedy informacja osoby mówiącej dotrze do słuchającego w oryginale, bez zbędnej interpretacji, bez domysłów, o co autorowi (nadawcy tej informacji) chodziło. Dzięki temu rzeczywistość przekazywana i odbierana będzie prawdziwa. Bo rzeczywistość i prawda jest jedna. A właśnie tłumaczenie z jednego języka na drugi (inny) zawsze niesie niebezpieczeństwo zmiany odbioru przekazywanej rzeczywistości, a tym samym zmiany prawdy, dlatego (przetłumaczona) prawda faktycznie nie będzie prawdą ani rzeczywistością. Jedną z podstawowych tendencji występujących w języku jest dążenie do jego precyzji i wyrazistości. Języki się różnicują, a nie zlewają. Ok. 2 tys. lat przed naszą erą zaczęła rozpadać się praindoeuropejska wspólnota językowo-kulturowa, ok. VI wieku naszej ery rozpadła się wspólnota prasłowiańska. Obecnie – ze względów zarówno językowych, jak i przede wszystkim politycznych - dąży się do nadania statusu języka jak największej liczbie regiolektów. W przeciwnym wypadku – z braku kodyfikacji prowadzenia na ich rzecz konkretnej polityki, przede wszystkim edukacji w tym języku – zanikłyby one tak, jak zacierają się obecnie dialekty ludowe. W nauce o języku – lingwistyce – jej naukowcy, lingwiści, wyodrębniają następujące kierunki badań językoznawczych:

-Językoznawstwo teoretyczne (buduje modele służące opisywaniu poszczególnych języków oraz teorie dotyczące uniwersalnych aspektów języka) oraz językoznawstwo stosowane (wdraża teorie w praktyce, np.: mowa syntetyczna, terapie wymowy, etc.).

-Językoznawstwo niezależne - autonomiczne (bada to, co Saussure nazywał 'langue", a Chomsky 'internal language", naturę języka poza aspektami jego codziennego użycia) oraz językoznawstwo kontekstualne (zajmuje się tym, co Saussure nazywał 'parole", a Chomsky 'external language", a mianowicie, jakie jest miejsce języka na świecie: jego funkcje społeczne i zastosowanie w szerszym kontekście zachowań ludzkich).

-Językoznawstwo synchroniczne (zajmuje się formą języka w danym momencie) oraz językoznawstwo diachroniczne (odkrywa historię języka (grupy języków) i zmiany jego struktury na przestrzeni czasu). W samym centrum językoznawstwa znajdują się naukowcy zajmujący się językoznawstwem autonomicznym, teoretycznym i synchronicznym. Centralnym aspektem badań językoznawstwa niezależnego i teoretycznego jest natura ludzkiej kompetencji lub zdolności językowej: wyjaśnienie, co wie człowiek, kiedy zna język i jak człowiek uczy się języków.


Jak bardzo potrzebny jest jeden język dla ludzi wielu narodów, świadczy następujący przykład, opisujący działania reżysera przy realizacji filmu 'Apocalypto". Musiał on nie tylko dogadać się z aktorami i debiutantami, którzy mówią w różnych językach, lecz także musiał nauczyć ich języka Yucatec. W dialekcie tym nadal porozumiewają się niektórzy mieszkańcy Jukatanu, ale jest on kompletnie nieznany gdzie indziej. Właściwa wymowa wypowiadanych przez aktorów kwestii była niezwykle ważna, bo od niej zależał autentyzm gry. Rudy Youngblood twierdzi: 'To kwestia szacunku. My nie tylko przedstawiamy postaci, ale cały styl życia, w tym sposób mówienia. Tak więc, bardzo ważne było zrozumienie języka i kultury". A oto co zrobił reżyser, aby zachować, na ile to było możliwe, oryginalność wyrażania poszczególnych kwestii przez aktorów: aktorzy przez 5 tygodni byli ćwiczeni przez fachowców (native speakerów) w poprawnej wymowie tekstów, a następnie każdy z aktorów otrzymał odtwarzacz MP3, aby móc wsłuchiwać się w melodię i wymowę swoich dialogów.
(...)

Adam Jany



więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

ABC MEDYCYNY



Wybrane choroby metaboliczne wątroby
W Polsce choroby metaboliczne zbyt rzadko bierze się pod uwagę wśród przyczyn przewlekłego uszkodzenia wątroby. Zwykle na początku diagnostyki uwzględnia się najczęstsze w naszym kraju wirusowe zapalenia wątroby, uszkodzenie alkoholowe i polekowe. Przy negatywnym wyniku badań w kierunku tych dwóch ostatnich przyczyn testuje się hipotezę podłoża immunologicznego.
Brak rozstrzygnięcia na tym etapie diagnostyki powinien skłaniać do rozważenia etiologii metabolicznej. Do najważniejszych uwarunkowanych genetycznie chorób metabolicznych zalicza się: hemochromatozę, chorobę Wilsona oraz niedobór alfa1-antytrypsyny. Hemochromatoza jest jedną z najczęstszych wad metabolicznych. Charakteryzuje się postępującym gromadzeniem żelaza w komórkach wątroby, trzustki i serca. Prowadzi do poważnych powikłań i istotnego skrócenia czasu życia. Wczesne wykrycie choroby pozwala na uniknięcie powikłań oraz przywraca czas przeżycia do średniej dla populacji.
Epidemiologia i przebieg naturalny

U osób mieszkających w Europie północno-zachodniej hemochromatoza występuje u 1 na 200 do 1 na 400 mieszkańców. Nieleczona charakteryzuje się powikłaniami i krótszym czasem przeżycia. Głównymi przyczynami zgonów są marskość wątroby, rak wątrobowokomórkowy, cukrzyca i niewydolność serca. Na szczególne podkreślenie zasługuje fakt, że wśród tych chorych rak wątrobowokomórkowy jest nawet 119 razy częstszy niż w ogólnej populacji.


Patofizjologia

Dieta zawiera średnio 15-20 mg żelaza, z czego w ciągu doby wchłanianiu podlega 1-2 mg. Dobowe wchłanianie równoważy utratę żelaza ze złuszczającym się nabłonkiem jelitowym, z potem oraz menstruację. W procesie wchłaniania żelaza uczestniczy białko regulatorowe HFE, które występuje w nabłonku dwunastnicy. U osób z wadą genetyczną wchłania się 3-4 mg żelaza dziennie. Oznacza to, że u osób z hemochromatozą roczny dodatni bilans żelaza wynosi ok. 400-1000 mg, z czego 90% gromadzi się w wątrobie. Po latach w ustroju akumuluje się 20-40 gramów tego pierwiastka, podczas gdy fizjologicznie jego zasoby wahają się między 1 a 4 gramów. Prowadzi to do wysycenia miejsc wiązania żelaza, utleniania lipidów, uszkodzenia komórek i włóknienia z uszkodzeniem i niewydolnością wielu narządów.


Obraz kliniczny

Do obrazu pełnoobjawowej hemochromatozy należą: osłabienie, męczliwość, bóle brzucha i stawów, zaburzenia libido i potencji. Stwierdza się powiększenie wątroby, powiększenie sylwetki serca, przebarwienia skóry, podwyższone poziomy transaminaz i glukozy we krwi. Rozpoznanie choroby w stadium zaawansowanym należy uznać za niepowodzenie. Uszkodzenie wielu narządów powoduje, iż leczenie jest nieskuteczne. Rozpoznanie i leczenie choroby przed powstaniem zmian narządowych rokuje pomyślnie. O tej wadzie genetycznej należy myśleć u pacjenta zgłaszającego osłabienie, bóle stawowe i nieznacznie podwyższone poziomy aminotraminaz (Aspat, Alat).


(...)

lek. med. Ewa Łukaszek-Gwóźdź

Polimed – Katowice
więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

WARTO PRZECZYTAĆ



Optymalne proporcje nie są trudne do zrozumienia
W jednym z numerów 'Dziennika Zachodniego" sprzed kilku lat dr Jan Kwaśniewski udzielił odpowiedzi na pytanie absolwentce wyższych studiów, jak poradzić sobie z proporcjami między białkiem, tłuszczem i węglowodanami w żywieniu optymalnym. Może być to dowód na to, że zrozumienie optymalnych proporcji może sprawiać trudności.
Dr Jan Kwaśniewski poradził pytającej pani, aby na początku żywienia ustalała proporcje między dwoma składnikami, to jest białkami i tłuszczami, a węglowodany liczyła oddzielnie w skali dnia i nie włączała ich początkowo do optymalnych proporcji. Z doświadczenia wiadomo, że po niedługim okresie żywienia optymalnego cała proporcja staje się zrozumiała.

Korzystając z podpowiedzi dr. Jana Kwaśniewskiego, uprzystępnialiśmy naukę żywienia optymalnego w Arkadii w Warszawie przy ul. Gniazdowskiej 2. Ze zdumieniem stwierdziliśmy, że wszyscy, nie tylko osoby z wyższym wykształceniem, zdolni byli nauczyć się przyrządzania potraw z optymalnymi proporcjami w ciągu jednej godziny. Nasze postępowanie było proste. Osoby, które pierwszy raz uczestniczyły w spotkaniu szkoleniowym zostawały godzinę dłużej, otrzymywały do rąk podręczne tabelki z zawartością składników pokarmowych i były proszone o wyszukiwanie ilości białka, tłuszczu i węglowodanów w produktach, przy wspólnym 'przyrządzaniu" (na szkolnej tablicy) optymalnego posiłku. Wszyscy aktywnie uczestniczyli w ustalaniu ilości produktów, podliczaniu ilości składników pokarmowych i ustalaniu proporcji między białkiem i tłuszczem. Po wykonaniu tych czynności niektóre osoby głośno wyrażały zdumienie, że to takie proste. Oczywistym też się okazało, że bez tych wyliczeń, wspólnie wykonanych, zrozumienie optymalnych proporcji ani przyrządzenie optymalnego posiłku nie byłoby możliwe. Ostatnio ten sposób ułatwiania nauki żywienia optymalnego sprawdził się też w Arkadii 'Aura" w Jastrzębiej Górze przy ulicy Bałtyckiej 15.

(...)

mgr Wanda Sławek



doradca żywienia optymalnego

w Arkadii 'Aura" w Jastrzębiej Górze


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI



Żywienie kur niosek cz. II - ziarna zbóż w żywieniu drobiu
Ziarna roślin, do których należą ziarna zbóż oraz nasiona strączkowych i oleistych, stanowią podstawę żywienia drobiu. Nie można ich zastąpić innymi paszami i muszą się one znajdować w codziennej dawce pokarmowej. Ziarno zbóż jest paszą treściwą o dużej koncentracji energii, dostarcza ono 60-85% energii w dawkach dla drobiu.
WARTOŚĆ ŻYWIENIOWA ZIARNA ROŚLIN

W Polsce na cele paszowe uprawia się głównie ziarno jęczmienia, owsa, pszenżyta, żyta, pszenicy, kukurydzy, prosa i gryki. Poszczególne rodzaje roślin zbożowych posiadają rozmaity skład chemiczny i dlatego w różny sposób działają na organizm. Ziarno zbóż jest dobrze trawione, a drób zawsze chętnie je zjada. Jednakże ptactwo jest również wybredne i z tego względu można ziarna uszeregować następująco – od najbardziej do najmniej lubianych. Kolejność u kur wygląda następująco:

1. pszenica,

2. kukurydza,

3. jęczmień,

4. żyto,

5. owies.
Ziarna zbóż są bogate w węglowodany (40-60%). Przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych i niewłaściwym magazynowaniu obniża się zawartość węglowodanów, a zboże pleśnieje i ma stęchły zapach. Wobec tego, że drób silnie reaguje na zepsute pasze, należy dokładnie sprawdzić jakość zboża przed jego zakupem lub spasaniem. Zakupienie zboża po niższej cenie, ale o mniejszej wartości, nie kalkuluje się na ogół wobec szkody, którą można w ten sposób wyrządzić stadu. Nie należy również zadawać ziarna zbóż, które są silnie zaatakowane przez roztoczka szczeciniastego, inne roztocze lub wołka zbożowego. Jeżeli zaś stopień zaatakowania jest niewielki, można takie zboże używać do żywienia niosek i drobiu tuczonego. Natomiast pisklęta, młodzież i drób zarodowy powinien zawsze otrzymywać ziarno o nienagannej jakości. Ponadto zboża zaatakowanego przez wołka zbożowego nie należy magazynować w spichlerzu, gdyż wtedy szkodnik ten rozprzestrzeni się po całym pomieszczeniu. Wołek zbożowy zawsze szkodzi ptakom. Roztocze i wołek zbożowy powodują choroby przewodu pokarmowego u drobiu niezależnie od stadium rozwoju.
Pszenica

jest najstarszą rośliną uprawną. Ziarno pszenicy jest paszą o dużej zawartości białka (11,5-13,5% białka strawnego) i wysokiej koncentracji energii. Tłuszczu zawiera mało, a przeważającą cześć suchej masy stanowi skrobia. Drób je ją zawsze chętnie zarówno w postaci ziarna, jak również w postaci śruty pszennej, ale grubo zmielonej, unika się wtedy sklejających właściwości pszenicy i co się z tym wiąże – oblepiania i deformacji dziobów u ptaków.

PszenŻyto

to nowy rodzaj zboża, powstały ze skrzyżowania pszenicy z żytem. Pszenżyto może z powodzeniem konkurować z pszenicą, gdyż ma mniejsze wymagania glebowe, i z żytem - ma większą wydajność i wyższą wartość odżywczą (zawartość białka 11,5-14%). Ilość białka w ziarnie pszenżyta jest podobna lub nieco większa niż w ziarnie pszenicy. Pszenżyto w znacznie większym stopniu niż żyto nadaje się do żywienia drobiu. Może być stosowane w mieszankach dla starszych kurcząt i kur niosek w ilości 30-40%.


(...)
Władysław Makles

członek Komisji Rolnej OSBO

kontakt: (0-34) 318-71-81

kom. 0512291302


więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

MIĘDZY NAMI



Zapraszamy niepełnosprawnych na turnusy rehabilitacyjne
Ogromną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu osób niepełnosprawnych odgrywa rehabilitacja społeczna, w której żywienie optymalne znalazło swoje właściwe miejsce. Nie jest to jeszcze niestety rehabilitacja lecznicza, ale mimo to żo znajduje coraz szersze grono zwolenników, jako metoda wspomagania leczenia wielu chorób. 'Żywienie Optymalne Szansą Powrotu do Zdrowia Osób Niepełnosprawnych" to tytuł konferencji, w której uczestniczył dr Jan Kwaśniewski we wrześniu 2004 roku, w Arkadii na Wybrzeżu Szczecińskim w Międzywodziu. Był to początek zainteresowania żo wielu osób niepełnosprawnych, którzy byli również uczestnikami tej konferencji. Pragnę podkreślić, że było to bardzo ważne wydarzenie, zarówno dla osób niepełnosprawnych jak i dla mnie, ponieważ po raz pierwszy żo zaistniało w świadomości tej grupy osób.

Poznanie wiedzy dr. Jana Kwaśniewskiego i nauczenie się praktycznego stosowania żo na co dzień, także przez osoby niepełnosprawne z różnymi dysfunkcjami i schorzeniami, jest możliwe poprzez ich udział w turnusach rehabilitacyjnych lub wczasach leczniczych. W związku z dużym zainteresowaniem, postaram się Państwu przybliżyć problematykę związaną ze statusem osoby niepełnosprawnej i przysługujących tej grupie osób uprawnieniach, wynikających z aktualnie obowiązujących przepisów w tym zakresie. Zagadnienie to jest obszerne i z tego względu wymaga podzielenia na dwie części tematyczne:

I. Osoba niepełnosprawna i jej status

II. Uprawnienia osób niepełnosprawnych


I. Osoba niepełnosprawna i jej status

Niepełnosprawność wg Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) to wynikające z uszkodzenia i upośledzenia funkcji organizmu ograniczenie lub brak zdolności do wykonywania czynności w sposób uważany za normalny dla człowieka. Choroba to stan charakteryzujący się złym samopoczuciem fizycznym, psychicznym i społecznym lub ich kombinacją. Może ona zakończyć się powrotem do zdrowia, czy pozostawić trwałe lub długotrwałe skutki powodujące różnego rodzaju niepełnosprawności. Tak więc osobami niepełnosprawnymi są osoby niemogące samodzielnie, częściowo lub całkowicie zapewnić sobie możliwości normalnego życia indywidualnego i społecznego wskutek wrodzonych lub nabytych uszkodzeń organizmu powodujących upośledzenie funkcji fizycznych i/ lub psychicznych.

Europejskie Forum Niepełnosprawności Parlamentu Europejskiego osobę niepełnosprawną określiło jako jednostkę w pełni swych praw, znajdującą się w sytuacji upośledzającej ją na skutek barier środowiskowych, ekonomicznych i społecznych, których z powodu występujących u niej uszkodzeń, nie może przezwyciężyć w taki sposób jak inni ludzie. Bariery te są zbyt często wzmacniane przez deprecjonujące postawy ze strony społeczeństwa.

(...)
Anna Kazuba

prowadząca Arkadię na Wybrzeżu Szczecińskim

prezes szczecińskiego Bractwa OSBO

członek ZG OSBO
więcej – w lutowym numerze miesięcznika „Optymalni”

KUCHNIA OPTYMALNA



W staropolskiej kuchni

SAŁATA ZIELONA A`LA ZAMOYSKI

1 sałata zielona (ok. 300 g)

1 ząbek czosnku

1 kromka chleba

2 żółtka (40 g)

1 łyżeczka musztardy

2 łyżki oliwy z oliwek

1 łyżka octu winnego

pieprz biały, sól - do smaku


Świeżą sałatę główkową, o ile można najżółtszą obrać, opłukać i w czystą serwetę włożyć, a ująwszy ją za cztery końce, potrząsnąć, aby sałatę z wody osączyć. Usmażyć na maśle cienką grzankę chleba, natartą przed smażeniem czosnkiem, położyć ją wystudzoną na salaterce, gdzie ma być zaprawiana sałata. Na tej grzance ułożyć sałatę i przykryć talerzem, niech tak poleży godzinę. Wtedy wyrzucić chleb, a na osobnej miseczce rozbić na cztery osoby dwa żółtka na twardo, łyżeczkę angielskiej musztardy, szczyptę białego pieprzu, dwie łyżki dobrej oliwy i łyżkę bardzo mocnego octu winnego. Rozmieszać doskonale, wlać w salaterkę, wymieszać i dopiero osolić, aby liście sałaty przeniknione poprzednio oliwą i octem nie straciły tak łatwo świeżości. Sałata cała nabiera z owej wyrzuconej grzanki smaku ostrego i nikt nie pozna, co jest tego przyczyną.
W 100 g potrawy:

Białko 2,9

Tłuszcz 9,3

Węglowodany 2,3


Stosunek B : T : W 1 : 3,2 : 0,8

SAŁATA Z KARTOFLI PODŁUG DUMASA

10 średnich ziemniaków (ok. 1 kg)

1 średni seler (ok. 300 g)

5 łyżek oliwy z oliwek

1 łyżka octu winnego

1 kieliszek białego wytrawnego wina

pęczek szczypiorku (ok. 20 g)

natka pietruszki

sól, pieprz - do smaku


Odparzyć 10 obranych kartofli średnich i ugotować w rosole w całości. Po ugotowaniu pokrajać w plasterki i póki gorące posolić, popieprzyć, wlać dobrej oliwy najmniej 3 łyżki i łyżkę octu winnego, bardzo mocnego. Oddzielnie ugotować jeden holenderski seler w łupinie, obrać do czysta, poszatkować cienko, dalej posiekać drobniutko dużo szczypiorku i odrobinę pietruszki. Wymieszać z kartoflami. Dolać kieliszek białego wina francuskiego i zostawić w spokoju, aby się sałata zmacerowała z godzinę lub dwie. Zamiast szczypiorku można użyć cebuli białej hiszpańskiej, sprzedawanej w składach delikatesów, którą cieniutko poszatkować, biorąc jedną małą na tę porcję, ale wtedy oliwy łyżkę lub więcej. Dumas każe dodać do tej sałaty 6 gotowanych ostryg.
W 100 g potrawy:

Białko 1,3

Tłuszcz 3,7

Węglowodany 12


Stosunek B : T : W 1 : 2,9 : 9,5


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna