Literatura Angielska Rok I, semestr 1 Dr Anna Cichoń Definicja



Pobieranie 156.21 Kb.
Strona1/4
Data03.05.2016
Rozmiar156.21 Kb.
  1   2   3   4
Literatura Angielska

Rok I, semestr 1


Dr Anna Cichoń
Definicja:

Niełatwo jest zdefiniować co to jest ta literatura angielska. Przyjmuje się, że jest to literatura należąca do mainstreamu kultury angielskiej (nie separatystyczna), napisana po angielsku na Wyspach, albo przez kogoś, kto z Wysp pochodził.


Old English Period:

Początki literatury angielskiej sięgają anglo-saksonów (anglo-saxons), którzy przybyli na Wyspy w połowie V wieku (około 450). Rozpoczęło się wtedy średniowiecze, które trwało aż do połowy XV wieku, czyli około 1000 lat. Czasy Old English skończyły się jednak dużo wcześniej, w 1066 roku – inwazja Normanów rozpoczęła okres Middle English. Najstarszym zachowanym tekstem jest Caedmon’s Hymn.

Anglo-saksoni używali oczywiście języka staroangielskiego, toteż dzieła z tamtego okresu muszą być tłumaczone na współczesny angielski. Ich autorzy byli poganami, wierzyli w przeznaczenie (Wyrd), a swoją literaturę przekazywali ustnie (nie zapisywali jej). Pod koniec VI wieku na Wyspy przybył St. Augustine i bardzo skutecznie nawrócił wyspiarzy na chrześcijaństwo. To właśnie chrześcijańscy mnisi-skrybowie utrwalili w manuskryptach staroangielską literaturę, przy okazji przerabiając ją i dodając chrześcijańskie morały. Dało to fascynujące, nieraz wręcz groteskowe, zderzenie kultur i wiar.

Najważniejszą postacią anglosaksońskiej kultury był król Alfred. Był to wielki miłośnik literatury, który zapoczątkował wielki projekt tłumaczenia dzieł łacińskich na lokalny dialekt, co uczyniło je zrozumiałymi dla ludności. Sam król także brał udział w tłumaczeniu. Jemu też zawdzięczamy zachowanie wielu staroangielskich tekstów, w tym Beowulfa.

Społeczeństwo anglo-saksonów składało się z arystokracji, czyli wodza (chief, chieftain) i jego wojów (warriors), oraz z ludu, czyli free peasants i slaves. Główne zajęcia anglo-saksonów to polowania, rolnictwo, rybołóstwo, żeglowanie i wyrzynanie się nawzajem, czyli wojowanie.

Poezja staroangielska opisywała czyny dawnych bohaterów, w tym germańskich królów, stanowiąc pewien wzorzec dla słuchaczy, przekazując pewien kodeks etyczny. To była spuścizna kulturowa, którą przynieśli ze sobą na Wyspy i która była im bardzo bliska, toteż skutecznie konkurowała ze wzorcami chrześcijańskimi. Poeci, by przybliżyć słuchaczom ten nowy, obcy i zupełnie odmienny świat Starego i Nowego Testamentu, zaadoptowali do niego stare, heroiczne formuły. Pierwsze chrześcijańskie poematy sławiły bohaterskie czyny Mojżesza, Chrystusa czy nawet samego Boga Ojca tak, jak wcześniej sławiono czyny Beowulfa, co miało stanowić zachętę do podążenia tą samą drogą. Specjalnością anglo-saksonów były jednak poematy czysto epickie, jak Beowulf, oraz opisy bitew.


Literatura staroangielska dzieli się na:

  • Vernacular – czyli pisaną/przekazywaną w lokalnych językach

  • Latin – czyli pisaną po łacinie.

Latin literature:



  • Scholar

  • Religious

  • Historic

  • Philosophic

Vernacular literature:



  • Religious (hymny itp.)

  • Secular (świecka)

Secular:


  • Aristocratic

  • Folk

Secular aristocratic:



  • Accounts of battles

  • Epic poems

  • Elegies, laments

Secular folk:



  • Charms – takie wierszyki-zaklęcia mające chronić przed złymi mocami, sprowadzić na kogoś nieszczęście itp.

  • Puzzles, riddles

  • Gnomes – folk wisdom, takie przysłowia.


Forma poezji: Na środku wersu jest przerwa – caesura. Nie ma rymów (to wynalazek tych francuskich bękartów), ale są alliteration – powtarzanie tego samego dźwięku w wersie. Można ją znaleźć in the first stressed word after the caesura. Kenning to rodzaj metafory często używanej w tekście, np. chieftain to treasure-giver.
The Wanderer:

Jest to lament, doskonały przykład elegiac mood bardzo popularnego w staroangielskiej poezji. The Wanderer opowiada o wojowniku, który jako jedyny przeżył bitwę. Stracił on wszystkich towarzyszy, swojego wodza i swoje mead-hall (centrum życia towarzyskiego) i teraz błąka się po zimnych, wrogich krainach w poszukiwaniu kogoś, kto by go przygarnął. Krajobraz, który widzi i opisuje The Wanderer, oddaje jego uczucia, jest to nie tyle landscape, co mind-scape.

W pierwszej części poematu, The Wanderer opisuje swoją historię. Szczególnie poruszające są wspomnienia dawnych towarzyszy, które wracają do niego we śnie, po czym ustępują miejsca twardej, zimnej, wrogiej rzeczywistości. Część druga rozszerza tematykę na wszystkich ludzi, wyciąga pewne ogólne wnioski z historii Wanderera. Być może narratorem tej części jest ten sam człowiek, lecz może to być też ktoś całkiem inny, niejako komentujący historię z części pierwszej i na jej podstawie snujący filozoficzne rozważania. Zadaje on pytanie Ubi sunt?gdzie są ci, którzy kiedyś chodzili po tej ziemi. Prowadzi to do konkluzji, że kiedyś wszyscy opuścimy ten targany wojną i nieszczęściem świat. Wniosek jest bliski filozofii stoickiej – rozważny człowiek to taki, który powściąga swoje emocje, a nadzieję pokłada w niebie, w życiu po śmierci, „where for us the only stronghold stands”. Wszystko na ziemi przemija, jedyna twierdza, jedyna stała, pewna rzecz, to niebo i Bóg. Jest to oczywiście chrześcijański morał dodany do starszego, pogańskiego poematu.
Beowulf:

Najstarszy z great old poems written in English i jedyny zachowany Old English epic, opowiada o dwóch germańskich plemionach, the Danes i the Geats. Poeta, który skomponował Beowulfa, był Chrześcijaninem i mamy w poemacie wyraźne odniesienia do Starego Testamentu, ale z drugiej strony – nie ma odniesień do Nowego Testamentu, który przecież jest podstawą Chrześcijaństwa, są za to silne pozostałości ze starych, pogańskich czasów. Chrześcijaństwo nie zdążyło jeszcze w tamtych czasach wyplenić pogańskiej tradycji i to ona jest podstawą emocjonalnej siły utworu.

W społeczeństwie wojowników najważniejszym relationship był związek wodza, króla z jego świtą (thanes). Zależność ta oparta była na wzajemnym zaufaniu i szacunku – thanes walczyli u boku króla, a on za to obdarowywał ich łupami i opiekował się nimi. To obdarowywanie łupami miało znaczenie nie tylko materialne, ale przede wszystkim duchowe. Ważne były też więzy rodzinne, w szczególności wergild, czyli „man-price”. Kiedy ktoś z twojej rodziny został zabity, twoim obowiązkiem było zabić sprawcę, bądź też wyegzekwować na nim zapłatę, czyli wergild właśnie. Prowadziło to oczywiście do niekończącego się rozlewu krwi i ciągłego wyrzynania się nawzajem, któremu próbowano – z marnym skutkiem – przecidziałać za pomocą małżeństw. Postacie w Beowulfie wplątane są w ogromną sieć wzajemnych długów, od których nie można uciec. Śmierć, szybka i brutalna, może nadejść w każdej chwili i z każdej strony, jest nieunikniona.

Beowulf zajęty jest jednak nie waśniami plemiennymi, ale złem zupełnie innego rodzaju – Grendelem i jego matką. Podejmując się walki z potworami, bohater niejako testuje swój związek z Przeznaczeniem. Beowulf wyznaje ciekawą, zupełnie niechrześcijańską filozofię, że jeśli Przeznaczenie nie spisało cię całkowicie na straty, odwaga jest cechą, która może cię uratować. Dzięki odwadze może się on w pełni zrealizować jako bohater, oczywiście na tyle, na ile pozwala mu na to Przeznaczenie, które w końcu go dopadnie (i dopada).

Akcja rozgrywa się w okolicach VI wieku, poemat skomponowany został w VIII wieku, a spisany dopiero w X wieku – 400 lat rozpiętości. Dzieje się w Denmark i Geatland. Składa się z epizodów, bo jest długaśny i scop nie mógł odśpiewać całego na raz, tylko sobie wybierał, że będzie śpiewał np. o walce Beowulfa z Grendelem.

Fabuła: Beowulf opowiada o plemieniu Danes, którzy byli potomkami Scylda. Rządził nimi dobry król Hrothgar i tak im się powodziło, że postanowili zbudować największy i najpiękniejszy mead-hall. Nazwali go Heorot – serce. Byli z tego mead-hall bardzo dumni i codziennie tam ucztowali i się weselili, aż pojawił się problem – Grendel. Był on potomkiem Caina, istotą wyklętą przez Boga, mieszkającą w ciemnościach i bardzo mu się nie podobało, że Danes się tam tak bawią, więc zaczął się zakradać i ich mordować i pożerać. Robił to tak skutecznie, że zawładnął Heorot i rządził tam przez 12 lat, siejąc strach i spustoszenie. Danes byli żeglarzami, żeglowali więc po całej Skandynawii, roznosząc opowieści o swoim wielkim nieszczęściu, aż wieść ta dotarła do plemienia Geats. Jednym z nich był Beowulf, ważniak nad ważniaki (jak Lobo), który podjął się zadania eksterminacji Grendela. Przypłynął więc do Heorot ze swoją świtą, odprawili tam z Danes wielką ucztę, po czym gospodarze się wymknęli do domów, a Geats zostali na noc. Beowulf zdjął zbroję, odłożył oręż, wygłosił boast-words i poszli spać. W nocy Grendel przylazł, ale Beowulf go tak sprał gołymi rękami, że stwór śmiertelnie ranny dał nogę. Było wiele radości, potem przyszła matka Grendela się zemścić, Beowulf ją też zatłukł i w pełnej chwale odpłynął do domu. Tak się kończy część pierwsza. Część druga rozgrywa się 50 (sic!) lat później w ojczyźnie Beowulfa, gdzie żyje się dostatnio aż do pojawienia się smoka. Beowulf, który koło siedemdziesiątki nadal jest najsilniejszym i najdzielniejszym z ludzi, pokonuje smoka, ale sam zostaje śmiertelnie ranny. Koniec.

Jak widać, nie ma tu unity of action, ani time, ani place, a normalnie jest. Tylko Beowulf łączy dwie części poematu. Epic exaggeration – Beowulf jest nieludzko silny i to przez 50 lat.



Epic poem: a narrative. Deals with a great hero, a legendary, mythical, or historical character. Gloryfikuje go. Background – historical. Pokazuje bohatera w jego świecie – manners, customs itp. Ma dwie funkcje: bawienie wyższych sfer (poematy epickie nie były pisane dla chłopów, ani niewolników) i przybliżanie historii. Miały funkcję history book, a chronicle. Books of the tribes można powiedzieć. Fakty i legendy traktowane były tak samo, były tak samo realne. Narrator opowiada historię z przeszłości, w retrospekcji. Wyraźny element nostalgii za golden age. Przeszłość jest gloryfikowana. A special, dignified, elaborate language, full of metaphor, complex syntax and pathos. Panoramic treatment of a society – kopalnia wiedzy o dawnych czasach. Musi bawić widza, musi być kolorowy, pełen ciekawych zdarzeń i musi je podawać w ciekawy sposób. Dużo opisów, detali – służą retardation, które podnosi ciekawość. Na początku powinna być inwokacja, ale w Beowulfe jej nie ma. Inwokacja była a request for inspiration – the poet adresses supernatural powers. W Beowulfie mamy zamiast tego prolog – genealogię Danes. Taka pre-historia wobec historii ukazanej w poemacie.
Middle English Period:

W 1066 Wyspy najechali Normanowie pod wodzą Duke’a Williama. Podbili oni całą Anglię i przejęli nad nią władzę, stając się tym samym nową arystokracją. Literackim skutkiem tego było zaniknięcie literatury pisanej po angielsku – dzieła, które powstawały, były pisane albo po łacinie (niezmiennie był to język nauki i religii), albo w anglo-normańskim, w języku najeźdźców. Dotyczyło to oczywiście wyedukowanej części społeczeństwa – ludność nadal komponowała w angielskim, ale nie spisywała tego. Kiedy pod koniec XII wieku literatura po angielsku pojawiła się ponownie, przeważająca jej część była właśnie pochodzenia popularnego. Była to główna cecha, która odróżniała ją od OE Literature. W ostatnich dwóch dekadach XIV w. nastąpiło alliterative revival – ludzie byli zmęczeni kulturą normańską i rozpoczął się powrót do angielskich korzeni – tworzono po angielsku, tłumaczono na angielski różne teksty itp. Wróciła też legenda Króla Artura (vide Sir Gawain). Francuski miał oczywiście wpływ na język i zmienił Old English w Middle English.

ME Lit. wypowiadana jest przez wiele głosów, zajmuje się wieloma różnymi tematami i cechuje ją mnogość styli i gatunków. Literatiura ta adresowana była do prostych ludzi, cechuje ją więc większa bezpośredniość i prostota. Wyidealizowanego bohatera zastąpił zwykły człowiek, dużo bliższy odbiorcy. Pojawiły się także kobiety. Opisy średniowiecznego życia nie były szczególnie głębokie, ale były bardzo żywe i przyjemne, często pojawiał się humor – chief virtue of ME Lit. Z drugiej strony – literatura ta charakteryzowała się w dużym stopniu brakiem oryginalności, który wynikał po części z tego, że pisarze, zarówno świeccy, jak i duchowni, starali się w swoich dziełach oddać niezmienne doktryny Chrześcijaństwa. Panowało takie przekonanie, że pobyt na ziemi jest tylko oczekiwaniem na przejście w coś lepszego (lub gorszego). Daje to takie poczucie stagnacji i niezmienności w literaturze – twórczość końca okresu niewiele różniła się od tej początkowej. Zmiany społeczne i polityczne zachodziły tak powoli, że ludzie ich nie zauważali (z wyjątkiem Chaucera, który był generalnie jednym wielkim wyjątkiem). Outlook on life było pesymistyczne i przesiąknięte nienawiścią do świata. Życie pełne było przemocy, morderstw, przypadkowej śmierci, prawo było surowe, biedni uciskani przez bogatych, szalał głód i zarazy, a ludzie umierali młodo i często gwałtownie. Nie było to specjalnie mocno zaznaczone w literaturze, bo ludzie postrzegali to jako coś normalnego. Żyli też pełniej, bardziej cieszyli się drobnymi przyjemnościami.

Romance: był to gatunek niezwykle popularny w tamtym czasie. Zajmował się rycerzami i zawierał dużo walki, oraz przeróżnych przygód. Liberalnie używał rzeczy nieprawdopodobnych, często nadnaturalnych. Zazwyczaj (ale nie zawsze) opowiadał o romantycznej miłości. Postacie były standardowe i można je było łatwo przenosić między romansami. Fabuła obfituje w wydarzenia i często jedno wydarzenie powtarza się wiele razy w jednym romansie. Styl jest łatwy i kolokwialny. Uzdolnieni poeci bardzo rzadko zajmowali się romansami, była to domena ministreli, którzy tworzyli dla niezbyt wyszukanej publiczności, co odbija się negatywnie na jakości romansów. Gatunek powstał i rozwijany był we Francji w środowiskach arystokratycznych, potem te dzieła zostały przetłumaczone na angielski i dostosowane do „masowego” odbiorcy, m.in. rycerscy, arystokratyczni Francuzi zastąpieni zostali tępymi Anglikami.

Duża część zachowanej ME Lit. jest religijna, ale nie znaczy to, że tak samo było ze skomponowaną w ME literaturą. Kościół miał wtedy niemal monopol na edukację i ludzie, którzy potrafili pisać, najczęściej byli duchownymi i to oni są odpowiedzialni za to, że wiele tekstów z tamtych czasów przetrwało do dziś. Wielu świeckich opowieści nikt nie spisał, bo ci, którzy umieli to robić, nie uznali ich za warte spisania. Duchowni oczywiście oceniali teksty nie na podstawie ich jakości, lecz zgodności z doktryną, przez co wiele zachowanych tekstów to śmiertelnie nudne religijne dzieła (żywoty świętych, kazania, homilie itp.), wśród których znajdujemy nieliczne interesujące wyjątki.

Pod koniec XIV wieku pojawiło się w Anglii trzech wielkich poetów: nieznany autor Sir Gawaina, William Langland (autor Piersa Plowmana) i największy z nich – Geoffrey Chaucer. To, że wszyscy trzej tworzyli mniej-więcej w tym samym czasie, może mieć związek z rozwojem mecenatu – Chaucer był poetą dworskim, autor Gawaina tworzył prawdopodobnie dla bogatych arystokratów, a Langlardem być może opiekowały się klasztory.
Sir Gawain and The Green Knight:

Jest to rodzaj poematu epickiego – chivalric romance. Koncentruje się na heroic exploits of chivalric knights and deals with courtly love (może być ona skierowana tylko do młodej, pięknej, arystokratycznej i chrześcijańskiej kobiety). Pojawia się w nim motyw podróżowania, quest – bohater wyrusza, w trakcie podróży przechodzi testy odwagi i moralności, po czym wraca jako inny człowiek (parting – tests – return). Jest supranatural element – magic, mystery. Chivalric romance ma takie same funkcje jak wszystkie epic poems – przekazuje historię, bawi i wyraża tęsknotę za przeszłością (i gloryfikuje ową przeszłość). Jest to oczywiście literatura dla arystokracji. Pojawia się francuski wynalazek – rym, ale tylko w tails, bo w stanzas jest alliteration. Często stosowane są kontrasty (piękna pani zamku vs. jej stara i brzydka towarzyszka) i parallels (np. zamek Bertilaka odzwierciedla Camelot, zdobycze pana zamku odzwierciedlają zachowanie Gawaina). Mamy bardzo dokładne odniesienia do czasu, znamy konkretne dni, w których się rzeczy dzieją, znamy pory roku, pory dnia itp., ale nie znamy roku, w którym się dzieje ta historia. Time is not historical, not chronological, jest to tylko flux that accompanies events, a to dlatego, że Sir Gawain dzieje się w mitycznej i legendarnej przeszłości.



Poemat dzieli się na cztery części:

  1. Do Camelot przybywa Green Knight, grają w beheading game i Gawain zostaje zaproszony do Green Chapel.

  2. Gawain wyrusza w poszukiwaniu Green Chapel i dociera do zamku Sir Bertilaka.

  3. Gawain przebywa w zamku i wymieniają z Bertilakiem zdobycze dnia.

  4. Gawain trafia do Green Chapel gdzie okazuje się, że Bertilak to Green Knight, następuje upokorzenie i powrót.

Fabuła: Poemat zaczyna się prologiem, z którego dowiadujemy się, że Anglię założył Felix Brutus, jeden z bohaterów Wojny Trojańskiej. Jest to prehistoria wobec historii zawartej w poemacie, daje historical distance. Potem przenosimy się na dwór największego z królów angielskich – Artura. Jest akurat Christmas (które trwa 14 dni) i rycerze się obżerają, tańczą, dają sobie prezenty, słuchają opowieści, śpiewają kolendy, biorą udział w turniejach, modlą się – słowem zabawa na całego. Właśnie wszyscy siedzą przy stole i przygotowują się do wysłuchania opowieści, gdy nagle do sali wjeżdża na zielonym koniu opisany w najdrobniejszych detalach zielony rycerz. Wszystko ma zielone – szaty, skórę, włosy itp. Jest ogromny i jasne jest, że to nadnaturalna istota, ale ubranie ma bogate i gustowne, cywilizowane takie. Proponuje on beheading game – ktoś ma mu głowę obciąć, a potem on temu komuś obetnie. Nikt się nie zgłasza, rycerz szydzi, więc sam król musi ratować honor dworu. W końcu Gawain się oferuje, mówiąc, że jest najmniej wart i jak go zabiją to mała strata będzie. Obcina zatem głowę zielonemu, głowa się toczy przez całą salę, zielony ją podnosi i mówi (tą głową obciętą, którą w ręce trzymie), że Gawain za rok i za dzień (początek nowego cyklu!) ma go odnaleźć w Green Chapel. Mija rok (mamy ładny opis zmian w przyrodzie) i Gawainowi czas ruszać. Idzie na mszę, bierze oręż, w tym tarczę z pentangle na jednej stronie (pogański znak ochronny) i Virgin Mary na drugiej (przezorny zawsze ubezpieczony) i rusza. Podróżuje przez niezwykłą, ponadnaturalną i bardzo niebezpieczną krainę, ma wiele przygód, aż któregoś razu zaczyna się modlić i w cudowny sposób zostaje przeniesiony do ogrodu koło zamku Sir Bertilaka. Tam trafia na post (zażerają się rybą), poznaje też panią zamku (przepiękną) i jakąś drugą kobietę (starą i brzydką – kontrast). Pan zamku proponuje grę – mają się wymieniać zdobyczami dnia. On chodzi na polowania, a Gawain jest podrywany przez panią zamku (i już pierwszego dnia zawodzi jako courtly lover – daje się pocałować, a powinien być wierny swojej pani). To, co przynosi pan zamku jest symboliczne i odzwierciedla zachowanie Gawaina – pierwszego dnia jeleń (Gawain jest nieśmiały i płochliwy) zostaje wymieniony na buziaka, drugiego dnia dzik (odważniejszy, mniej wyrafinowany) na dwa buzaki, a trzeciego pan zamku przynosi lisa (podstępny), ale Gawain mu nie oddaje tego, co dostał, bo dostał green girdle od pani zamku – ponoć ten, kto nosi ten pas, nie może zostać zabity. Gawain nie dość, że łamie zasady gry to jeszcze zamiast ufać w Boga woli wierzyć w jakieś pogańskie czary. W końcu rycerz wyrusza do Green Chapel i odnajduje ją – jest to tak naprawdę jaskinia obrośnięta trawą – not a civilized place. A hellish place nawet. Tension is high. Pojawia się Green Knight i zabiera się do rzeczy – przy pierwszym ciosie Gawain się uchyla, drugi cios nie zostaje dokończony i dopiero trzeci trafia, ale tylko przecina Gawainowi skórę na szyi (trzy ciosy – ritual). Wtedy Green Knight objaśnia wszystko skonfundowanemu Gawainowi – tak naprawdę jest on Sir Bertilakiem, a cała ta farsa to sprawka Morgany, pół-siostry Artura, która postanowiła zrobić mu taki świąteczny psikus i sprawdzić odwagę jego rycerzy. Morgana to była ta stara kobieta na zamku Bertilaka. Gawain trochę zawiódł przez to, że nie oddał girdle Bertilakowi i dlatego na pamiątkę zostanie mu blizna na szyi. Bertilak go pociesza, że zrobił to chcąc ratować własne życie i że nie było to wielkie przewinienie, ale Gawain jest bardzo krytyczny wobec siebie. Wraca na dwór Artura (the cycle has been closed) i lamentuje strasznie jaki to jest beznadziejny i w ogóle i że będzie nosił to girdle jako znak swojego failure, ale dla innych rycerzy jest on bohaterem i też postanawiają nosić takie girdle, ale dla nich to jest powód do dumy.
Geoffrey Chaucer:

Żył i tworzył w XIV wieku. Pochodził z middle class, ale skutecznie udało mu się przeniknąć w sfery arystokracji. Był blisko powiązany z rodziną królewską, w tym z trzema królami – Edwarem III, Richardem II i Henrym IV. Jego twórczość stanowiła kulminację średniowiecza, ale zapowiadała już renesans. Prawdopodobnie zaczynał swoją karierę literacką od tłumaczenia francuskich poematów, a jednym z pierwszych był Roman de la Rose, dwuczęściowy, bardzo zróżnicowany poemat będący połączeniem alegorii i intelektualnych rozważań. Róża jest tu alegorią miłości, a wszystko dzieje się w dream vision – facet zasypia w Maju (wiosna – new opportunities) i ma sen. Dzieło to miało duży wpływ na twórczość Chaucera. Jego pierwszym ważnym dziełem była napisana około 1370 r. Book of the Duchess, elegia o pierwszej żonie Johna of Gaunt. Czerpała garściami z poetów francuskich, ale przebijało ich wszystkich swoim poziomem. Oprócz Francuzów inspiracją dla Chaucera we wczesnym okresie jego twórczości byli też pisarze piszący po łacińsku, a szczególnie Boethius i jego Consolation of Philosophy. Bardzo duży wpływ na twórczość poety miała jego podróż do Włoch w 1372 roku. Podczas niej Chaucer poznał dzieła Dantego, Petrarki i Boccaccia. Temperament dwóch pierwszych zupełnie mu nie odpowiadał, ale szanował ich i zapożyczył od nich to i owo, natomiast prawdziwą inspiracją był dla niego Boccaccio, którego wpływ widać wyraźnie w Canterbury Tales. Troilus and Creseide, jeden z najbardziej cenionych poematów Chaucera (i najdłuższy) jest adaptacją Il Filostrato autorstwa właśnie Boccaccia. Creseide to wdowa, Troilus to jej młody lover i ona mu obiecała, że odwzajemni jego miłość, ale potem stwierdziła, że musi być wierna mężowi zmarłemu i odmówiła, więc Troilus ją oskarżył o to, że nie dotrzymała słowa i on cierpi teraz. Mamy w tym poemacie głęboki psychologiczny insight Creseide.

Tradycyjnie dzieli się twórczość Chaucera na „okres francuski”, „okres włoski” i „okres angielski”, ale o ile dwie pierwsze nazwy są uzasadnione, trzecia jest wysoce wątpliwa. Chaucer zawsze „odstawał” od literatury angielskiej, choć znał ją doskonale i potrafił ją świetnie sparodiować. Podczas, gdy współcześni mu poeci angielscy pisali proste, moralistyczne poematy według jednego schematu, Chaucer tworzył jedne z najwspanialszych dzieł literatury angielskiej.

Chaucer przez całe życie wykonywał wiele praktycznych zawodów i to dzięki temu jego twórczość jest tak niezwykła. Oczytanie dawało mu pomysły i fabuły, ale to kontakt z wszelkimi rodzajami ludzi połączony z nazwyczajnym zmysłem obserwacji dawał mu galerię postaci. Dodatkowo, Chaucer wywodził się z commonerów, ale obracał wśród arystokracji i rozumiał świetnie oba te światy, choć do żadnego z nich nie należał.


The Canterbury Tales:

Zbiór 22 opowieści opowiadanych sobie nawzajem przez grupę pielgrzymów podążających do Cantenbury. Pielgrzymka nie została wybrana przypadkowo – w średniowieczu to była jedna z niewielu realistycznych okazji do spotkania się ludzi z tak różnych grup społecznych. Pomysł łączenia opowieści w taki sposób (framing device) był popularny w późnym średniowieczu, m.in. użył go Boccaccio w Dekameronie, ale Chaucer najprawdopodobniej o tym nie wiedział. Pierwowzorem są Baśnie z 1001 Nocy. Anyway, sposób użycia tego framing device w CT jest dziełem Chaucera. Do tej pory albo było tak, że jeden speaker przekazywał wszystkie historie, albo też nie było związku między historią, a postacią, którą ją opowiada (tak, że można było dowolnie przyporządkować historie postaciom). W CT natomiast związek między opowieścią a postacią jest bardzo silny – opowieść mówi nam dużo o opowiadającej ją postaci. W ten sposób Chaucer prowadzi dwa poziomy fikcji na raz – jeden to treść poszczególnych opowieści, a drugi to historia pielgrzymów. Ten drugi poziom prowadzony jest nie tylko przez General Prologue, ale także przez „links”, krótkie dialogi pomiędzy pielgrzymami, które występują między opowieściami. W tych links często widzimy animozje między postaciami – Reeve czuje się urażony The Miller’s Tale, bo występuje w niej głupi carpenter, a Reeve kiedyś był carpenterem, więc odpowiada historią, w której pojeżdża millera itp. Silny wpływ na inne opowieści ma feminizm z The Wife Of Bath – tak silny, że niektórzy widzą w nim thematic unifying device. Dodatkowo, CT przesiąknięte są osobowością i intelektem osoby, która przekazuje nam te opowieści (reporter), a która jest pół-burleskową wersją samego Chaucera.



Większa część CT powstawała w ciągu ostatnich 14 lat życia poety, ale Chaucer umarł nie dokończywszy dzieła i pozostawił w nim wiele nieścisłości. Zachowało się w manuskryptach podzielone na 9 lub 10 części, ale kolejność tych części bardzo się różni pomiędzy manuskryptami.
  1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna