M. A. Khan jest nazywany „ojcem bomby nuklearnej Pakistanu," jako szef dtd (Dirsctorate of Technical Develpment), który od 1983 do 1990 roku przeprowadził 24 „zimne elektroniczne testy bez eksplozji" rozmaitych



Pobieranie 8.87 Kb.
Data27.04.2016
Rozmiar8.87 Kb.
Arsenał Pakistanu „Solą w Oku” Izraela
Iwo Cyprian Pogonowski
WWW.pogonowski.com
Brodaci naukowcy pracujący w programie nuklearnym Pakistanu, modlą się pięć razy dziennie i głosują na konserwatywnych polityków islamskich. Gorąca wiara nie dyskwalifikuje ich od pracy w ściśle tajnej produkcji broni nuklearnych. Fanatyzm religijny, natomiast dyskwalifikuje od takiej pracy, ponieważ dyscyplina w utrzymywaniu tajemnic nuklearnych musi być zachowana.
Począwszy od stycznia 1972 roku ówczesny rząd premiera Zulfiqar’a Ali Brutto uruchomił program budowy broni nuklearnej, w celu obrony przed programem nuklearnym Indii, z którymi Pakistan ma spór graniczny w Kaszmirze, etc. Wyznaczono inżyniera metalurga, nazwiskiem Munir Ahmad Khan, na szefa Komisji Energii Atomowej Pakistanu, uprzednio pracującego dla podobnej komisji ONZtu we Wiedniu.
W 1974 roku nastąpił pierwszy wybuch nuklearny Indii, zakodowany jako „Uśmiechnięty Budda.” W tym samym roku uruchomiono pakistański Projekt-706. Wkrótce po drugim wybuchu w Indiach 26 maja 1998, Pakistan dokonał pięciu próbnych eksplozji nuklearnych, pod ochroną samolotów myśliwskich w powietrzu, przeciwko eskadrom izraelskim stacjonowanym w Indiach, w celu bombardowania miejsc prób atomowych w Pakistanie. Izrael, zaprzyjaźniony z Indiami, próbował nie dopuścić do zaistnienia „islamskiej bomby nuklearnej.”
M. A. Khan jest nazywany „ojcem bomby nuklearnej Pakistanu,” jako szef DTD (Dirsctorate of Technical Develpment), który od 1983 do 1990 roku przeprowadził 24 „zimne elektroniczne testy bez eksplozji” rozmaitych typów broni nuklearnej, włącznie z typem „bomby w miniaturowej” w 1987 roku, nadającej się do przewozu przez lotnictwo Pakistanu i rakiety. Rakiety te mają nośność 500kg głowicy i zasięg do 300 km. Natomiast w przygotowaniu Pakistan ma typy rakiet o zasięgu do ponad 2400 km. z głowicami o wadze do 1200kg.
W przeszłości naukowcy pakistańscy, sprzedawali technologię nuklearną innym państwom. M. A. Khan był aresztowany na rozkaz generała Muszaraf’a i przyznał się do udziału w tym handlu, po czem został on ułaskawiony i żyje pod aresztem domowym. Dwu innych naukowców atomowych było aresztowanych po 2001 roku, pod zarzutem, że spotykali się z Osamą bin Laden’em. Generał Muszaraf powiedział, że rząd Bush’a zagroził mu zniszczeniem „do stanu epoki kamiennej” i że dlatego współpracuje z USA w „wojnie przeciwko terrorowi.” Pakistan jest uzbrojony w broń z USA, włącznie z samolotami, które stale potrzebują części zastępczych ze Stanow Zjednoczonych i tak długo mogą latać jak długo otrzymują te części.
Od końca 2001 roku USA „pomaga” Pakistanowi, kosztem 100 milionów dolarów, strzec broń nuklearną, jak też materiały radio-aktywne, głowice i laboratoria. „Personalny Program Rzetelności” w programie nuklearnym Pakistanu, jest zorganizowany według modelu amerykańskiego. Nowym dowódcą sił zbrojnych Pakistanu jest generał Ashfag Kayani, który był szefem wywiadu pakistańskiego. Przeszedł on przeszkolenie w Leavenworth w Kasas w USA gdzie „studiowali” tacy politycy, jak Anastasio Osmoza, brutalny dyktator w Nikaragua.
Obecnie wobec destabilizacji rządu generała Pervez’a Muszarraf’a, USA i Izrael śledzą rozwój sytuacji w Pakistanie. Według raportów prasowych o procesach o szpiegostwo w USA, niema tajemnic w Pentagonie, które by nie były dostępne służbom izraelskim. Teraz, kiedy USA zabiega o stawianie wyrzutni „Tarczy” na terenie Indii, ważna jest sprawa złych stosunków Indii z Pakistanem, którego „islamskie” bomby nuklearne są „solą w oku” Izraela.
Peter Woncott jest autorem artykułu w The Wall Street Journal z 29 listopada pod tytułem: „Wysiłki Pakistanu w Ochronie Broni Atomowych, Wśród Kłopotów Politycznych Reżym Sprawdza Zapał Religijny Naukowców,” wydrukowanego obok artykułów Jay’a Slomon’a „Nadzieje na Demokrację Rosną w Pakistanie,” oraz: „Arabia Saudyjska Ma Wpływy w Pakistanie Dzięki Sharif’owi.” Chodzi o byłego premiera Nawaz’a Sharif’a, który jest bliski rządowi w Riyadh w poglądach na przepisy islamu o prawach, polityce ekonomicznej i inicjatywach strategicznych.
Po raz pierwszy w historii Pakistanu, generał, który dokonał puczu w 1999 roku i obalił demokratycznie wybranego prezydenta, obecnie podał się do dymisji z wojska i zatrzymał urząd prezydenta. Muszarraf zgodził się na przeprowadzenie w 2008 roku wolnych wyborów w kraju, który ma ponad 160 milionów mieszkańców. Połowa z nich jest bliska etnicznie Afganom i jedna trzecia składa się z bardzo pobożnych muzułmanów.
Narazie Pakistan jest koniecznym aliantem w pacyfikacji Afganistanu przez USA, ale jest potencjalnym źródłem kłopotów, zwłaszcza, że połowa terenu tego kraju jest zaludniona przez ludność sprzyjającą Talibanom. Tymczasem arsenał Pakistanu jest „solą w oku” Izraela, który ma duże wpływy w Waszyngtonie, rządzonym przez neokonserwatystów-syjonistów.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna