Małgorzata Majas Dzieje Ochotniczej Straży Pożarnej w Iwanowicach (1897-1997)



Pobieranie 131.79 Kb.
Strona1/2
Data08.05.2016
Rozmiar131.79 Kb.
  1   2


Małgorzata Majas

Dzieje Ochotniczej Straży Pożarnej w Iwanowicach (1897-1997).
I. Powstanie oraz pierwsze lata działalności.
Początki Ochotniczej Straży Pożarnej (dalej: OSP) w Iwanowicach sięgają końca XIX w. W najstarszym zachowanym w archiwum OSP dokumencie pod nazwą Księga uchwał ogólnych zebrań Straży Ogniowej i postanowień Zarządu Stowarzyszenia założona w 1899 r., znajduje się pierwszy protokół spisany w całości w języku rosyjskim. W jego tłumaczeniu czytamy:

”Działo się w Urzędzie Gminy Iwanowice 23 dnia miesiąca maja 1899 roku.

Na podstawie zalecenia Pana Naczelnika Kaliskiego Okręgu z dnia 3 maja tegoż roku (oświadczenie Nr 4754), w oparciu o zalecenie Pana Gubernatora Kaliskiego z 26 kwietnia tegoż roku (oświadczenie Nr 1237) dotyczące zezwolenia na przystąpienie do Iwanowickiego Towarzystwa Ogniowego, było zwołane zebranie ogólne, przy pomocy zawezwań z 16 maja tegoż roku, na które z liczby 48 osób mających prawo głosu, stawiło się 29 osób.

Zebraniu ogólnemu, prezydujący Wójt Gminy Iwanowice, przeczytawszy ustawę dla towarzystw ogniowych, zatwierdzoną przez Pana Ministra Spraw Wewnętrznych 12 grudnia zeszłego 1898 roku, przedłożył wnioski:

1. Przeprowadzić wybory: Prezesa i Członków Zarządu Towarzystwa, Naczelnika Drużyny Ogniowej, jego pomocnika, zarządcy mienia Towarzystwa i Komisji Rewizyjnej.

2. Przejąć od mieszkańców wsi Iwanowice sprzęt ogniowy do dyspozycji drużyny ogniowej.

3. Wyznaczyć termin nowych wyborów.

4. Określić kosztorys.

5. Ustalić rodzaj odzieży dla drużyny ogniowej.

6. Wyznaczyć termin otwarcia działalności Towarzystwa Ogniowego.

7. Ustanowić kwotę najniższej pieniężnej składki

8. Wyznaczyć czas zwoływania zebrań zwyczajnych.

Po przejrzeniu i przedyskutowaniu wszystkich punktów przedstawionych przez Prowadzącego, zebranie ogólne Iwanowickiego Towarzystwa Ogniowego

Postanowiło:

1. Wybrać przy pomocy głosowania Zarząd Towarzystwa, do którego wybrano na:

Prezesa Zarządu: Nikodema Gałczyńskiego

Członków Zarządu:

I.Waleriana Piekarskiego


II.Józefa Elznerowicza

Ich zastępców:

I.Stanisława Wągrowskiego



                II.Andrzeja Kubackiego

Naczelnika Drużyny (dyrektor): Juliana Milke

Pomocnika Naczelnika (naczelnik): Teofila Szedel

Zarządcę mienia Towarzystwa Ogniowego: Ignacego Kuczamera

Członków Komisji Rewizyjnej:

I.Edwarda Philippa

II.Tomasza Kurczbucha



                III.Pawła Chałupkę

Ich zastępców:

I.Stanisława Wągrowskiego



                II.Nepomucena Kabusa

III.Wojciecha Owsiaka

2. Przejąć od mieszkańców wsi Iwanowice sprzęt ogniowy do dyspozycji drużyny, uporządkowany i sporządzić opis tegoż, żeby w razie zaprzestania działalności Towarzystwa oddać zgromadzeniu rzemieślniczemu tylko przejęte od nich przyrządy.

3. Dla nowych wyborów wyznaczyć 22 dzień maja każdego roku.

4. Ze środków pieniężnych Towarzystwa zużytkować w ciągu roku na podstawie tegoż rozporządzenia: 3 ruble na zapłatę stróżowi za nadzór i utrzymanie w porządku przyrządów ogniowych, 3 ruble na oliwienie i czyszczenie tychże, 2 ruble na materiały piśmienne i 7 rubli na wynajem podwody dla członków udających się na nauki odbywające się poza miejscowością, wszystkiego razem 15 rubli. Wszystkich pozostałych wydatków dokonywać jedynie zgodnie z rozporządzeniem Zarządu

5. Wprowadzić dla członków drużyny ogniowej mundur według zatwierdzonego przez Pana Ministra Spraw Wewnętrznych 8 czerwca 1895 roku wzoru.

6. Termin otwarcia działalności Towarzystwa Ogniowego wyznaczyć na 26 dzień tegoż miesiąca maja.

7. Wysokość najniższej pieniężnej składki wyznaczyć w wysokości 50 kopiejek

8. Każdego roku zwoływać dwa ogólne zebrania zwyczajne jedno w maju, drugie w styczniu.

Na tym niniejszy protokół zakończono, przeczytano i podpisano przez wszystkich obecnych.

Nikodem Gałczyński, Stanisław Wągrowski, Stanisław Wągrowski, Józef Elznerowicz, Jan Nepomucen Kabus, Andrzej Kubacki, Teofil Szedel, Ignacy Kuczamer, Walery Piekarski, Edward Philipp, Wojciech Owsiak, Jan Łodziński, Tomasz Kurczbuch, Józef Kurczbuch, Józef Kudła, Władysław Pietruszka, Jan Glinkowski , Józef Korzeniewski, Andrzej Kowalski, Stanisław Kowalski. Julian Milke

Za niepiśmiennych, zadość czyniąc prośbie Michała Olejnika, podpisał się Teofil Szedel

Prezydujący Wójt Gminy Iwanowice - Piekarski”1

Na podstawie tego dokumentu możemy stwierdzić, że w dniu 5 czerwca 1899 r. zainaugurowało swoją legalną działalność Iwanowickie Towarzystwo Ogniowe, które z czasem przekształciło się w Ochotniczą Strażą Pożarną w Iwanowicach. Analizując listę członków straży, zapisaną w tej samej księdze, jak również listę członków czynnych straży z roku 1928, możemy stwierdzić, że przy 22 nazwiskach jako data wstąpienia do Iwanowickiego Towarzystwa Ogniowego widnieje rok 18972. Tak duża liczba osób zapisanych w jednym roku może świadczyć o jakimś ważnym wydarzeniu w historii straży lub, co należy przyjąć jako rzecz bardziej prawdopodobną, rok 1897 to czas założenia straży w Iwanowicach. O słuszności tej tezy świadczy również zapis w protokole z posiedzenia Zarządu, które odbyło się 15 sierpnia 1929 r. Podczas tego zebrania omawiane było przygotowanie do 33. rocznicy powstania straży, które to uroczystości zaplanowano na dzień 26 czerwca 1930 r. Także w protokole z Zebrania Walnego członków straży w tym uroczystym dniu, wspomina się o tej samej rocznicy. Rok 1897 utrwalił się w tradycji mieszkańców Iwanowic jako początek istnienia straży i taki widnieje na sztandarze wręczonym OSP w 1966 r. Za potwierdzeniem tej daty przemawia również lista czynnych członków przedstawionych przez Zarząd do odznaczenia „Znakiem za wysługę lat”, sporządzona 21 października 1929 r. i podpisana przez ówczesnego prezesa Piekarskiego

i sekretarza Chałupkę. Lista ta była adresowana do Zarządu Wojewódzkiego Związku Straży Pożarnych Województwa Łódzkiego w Łodzi. Przy dziewięciu nazwiskach jako data wstąpienia do straży widnieje rok 1897.

W rzeczywistości początków istnienia straży w Iwanowicach należy szukać znacznie wcześniej. Świadczy o tym choćby zapis w przytoczonym protokole, zobowiązujący ” Przejąć od mieszkańców wsi Iwanowice sprzęt ogniowy do dyspozycji drużyny, uporządkowany i sporządzić opis tegoż, żeby w razie zaprzestania działalności Towarzystwa oddać zgromadzeniu rzemieślniczemu tylko przejęte od nich przyrządy”.

Również w książce inwentarzowej znajdującej się w archiwum straży w Iwanowicach, znajdujemy taki oto opis sikawki: „Sikawka dwucylindrowa o średnicy cylindrów cali

4 i ½ , czterokołowa ze zwijadłem, 2 prądownicami, 2 drążkami do pompowania, kluczem oraz wężem tłocznym średnicy 1 i ¾ mil 45 w stanie złożonym 72 mlt. długości metrów 10 zakończonych półłącznikami śrubowymi bez węża ssawnego, tj. skrzynkowa. Kupiona przez miasto w r. 1867 przekazana straży w 1899r.”3 Jeżeli istniał sprzęt ogniowy w roku 1867, zatem musiała istnieć jakaś formacja, która go używała. Jednak najprawdopodobniej gaszenie pożarów nie miało wówczas formy zorganizowanej i nie było specjalnie wyszkolonych ku temu ludzi. Walką z ogniem zajmowali się mieszkańcy o różnych profesjach, nie zrzeszeni w jedną organizację na wzór strażackiej. W roku 1899 po otrzymaniu formalnej zgody i zarejestrowaniu Towarzystwa, strażacy rozpoczęli starania o sprzęt gaśniczy. Jak wcześniej wspomnieliśmy, przejęto od mieszkańców Iwanowic sikawkę czterokołową. W tym samym roku zakupiono również od Ochotniczej Straży Ogniowej z Kalisza kolejną sikawkę dwucylindrową, czterokołową ze zwijadłem, podobną do pierwszej, jednak o większej średnicy cylindrów, czyli o większej wydajności. Sikawka ta po przebudowie służyła straży do roku 1934, kiedy to sprzedano ją do Sobiesęk.

W trosce o zapewnienie należytego sprzętu służącego do gaszenia pożarów, w roku 1902 kupiono w Kaliszu od pana Rogozińskiego kolejną, trzecią już sikawkę dwucylindrową - dwukołową, którą następnie przerobiono na czterokołową. Używana była do roku 1935. W 1906r. zakupiono w Warszawie w firmie „Trotzera” kolejną sikawkę dwucylindrową, czterokołową zwaną potocznie „tracerówką”. W tym samym roku nabyto również: ”beczkę dwukołową o pojemności wiader 50 z blachy grubości milimetrów 4”4.

Do ważniejszych sprzętów gaśniczych będących w owym czasie na wyposażeniu możemy zaliczyć również hydrofor dwucylindrowy otrzymany tytułem zasiłku z funduszu Towarzystwa Ubezpieczeń Ogniowych w 1912 r.

Śledząc losy straży w Iwanowicach, należy stwierdzić, że w okresie do pierwszej wojny światowej, czyli w okresie rządów rosyjskich Zarząd Towarzystwa oraz Komisja Rewizyjna wybierane były na okres 3 lat. Tak więc wyboru Zarządu i Komisji Rewizyjnej w tym czasie (niekiedy tylko pro forma) dokonywano w latach 1903, 1906, 1912. W roku 1915 wybory nie odbyły się ze względu na wybuch I wojny światowej. Zarząd wybierano na tak zwanych zebraniach ogólnych, czyli na zebraniach, na których powinni być obecni wszyscy członkowie Towarzystwa. Zebranie było ważne, jeżeli liczba obecnych na zebraniu przekroczyła połowę uprawnionych. Ponadto, dwa razy w roku odbywały się zwyczajne zebrania Towarzystwa; jedno w maju (czerwcu), drugie w styczniu.

Zebranie majowe było zebraniem podsumowującym miniony rok. Przedstawiano wówczas m.in. sprawozdanie kasowe i sprawozdanie z działalności, które musiało być przyjęte przez całe zebranie. Od roku 1903 zwyczajne zebranie Towarzystwa odbywało się już tylko w okresie wiosennym. Z każdego zebrania spisywany był protokół, pod którym widniała pieczęć Urzędu Gminy w Iwanowicach. W skład zarządu wchodzili: prezes, dwóch członków Zarządu (od roku 1909 jeden z nich pełnił funkcję kasjera), dwóch zastępców członków Zarządu, dyrektor straży (odpowiednik współczesnego naczelnika), naczelnik straży (odpowiednik dzisiejszego zastępcy naczelnika), zarządca mienia (rekwizytor). W skład Komisji Rewizyjnej wchodzili: trzej członkowie i trzej zastępcy. Zebrania odbywały się w Urzędzie Gminy, z czego należy wyciągnąć wniosek, że straż nie posiadała własnego pomieszczenia. Dysponowała jednak jakimś lokum na sprzęt strażacki, bowiem w protokole mowa jest o zapłacie dla stróża za nadzór i utrzymanie w porządku narzędzi ogniowych.

Brak własnego pomieszczenia spowodował, że w roku 1903 w rynku iwanowickim rozpoczęto budowę remizy strażackiej. W trakcie budowy, w upalnym lipcu wybuchł pożar, który strawił kilkadziesiąt budynków. Oszczędził jednak budowaną remizę. Przyczyną pożaru było podpalenie gałęzi przez siedmioletniego chłopca, Antoniego Brysia, który mieszkał wraz z rodzicami w gospodarstwie znajdującym się w rynku (obecnie Pl. ks. A. Kordeckiego 6). Ze wspomnień jego córki, Alicji Szaleniec, możemy dowiedzieć się, że: „Tata bawił się na podwórku, gdzie oprócz słomy (było to zaraz po żniwach) był składowany na kupce chrust. Dla zabawy podpalił gałęzie. Ogień szybko się rozprzestrzenił, obejmując w rezultacie kilkadziesiąt zabudowań. Być może wtedy mieszkańcy docenili potrzebę istnienia Iwanowickiego Towarzystwa Ogniowego. Gdy Iwanowice podnosiły się ze zgliszczy, gdy odbudowywano spalone gospodarstwa, dokończono i budowę strażnicy. Remiza została zbudowana z drewna, a dach kryty był gontem. Posiadała trzy garaże i pomieszczenie na drobny sprzęt”- wiemy ze wspomnień Stanisława Włodarka wieloletniego naczelnika OSP Iwanowice.

Pożar uwidocznił również poważny problem. Z powodu braku źródeł wody, nie można było użyć sikawek. Wprawdzie Iwanowice otoczone są kilkoma stawami, lecz samo centrum pozbawione było zbiornika wody. Aby temu zaradzić, w rynku wykopano,

a następnie wymurowano dwie studnie o dużej średnicy. Jedna powstała w zachodniej części, a druga w części południowo-wschodniej. Jak wspomina Helena Bloch, studnie były na tyle duże, że: do jednej wpadły spłoszone konie dziedzica majątku Chojno (dyrektora straży) Juliana Milke. Studnia była wymurowana na równi z ziemią, więc spłoszone konie wpadły do niej zawieszając się na dyszlu. Wiele się trzeba było natrudzić, aby je uratować. Udało się je jednak wyciągnąć bez większego uszczerbku dla nich

Ówczesna struktura organizacyjna była następująca. Z ogólnego stanu straży wydzielono dwa oddziały, które miały za zadanie uczestniczyć w akcjach bojowych. Każdy oddział miał swojego dowódcę, zastępcę dowódcy oraz piętnastu szeregowców. Szeregowcy posiadali czarne kaski blaszane, natomiast oficerowie kaski mosiężne.

Ćwiczenia dla całej straży odbywały się dwa razy w miesiącu: w każdą pierwszą niedzielę oraz w niedzielę po 15 każdego miesiąca, oprócz miesięcy zimowych. Ćwiczenia oddziałowe natomiast odbywały się we wszystkie niedzielę w miesiącach wiosennych i letnich. Straż potrafiła docenić wyróżniających się druhów. Świadczy o tym zapis w spisie członków, gdzie w rubryce „przebieg służby” możemy przeczytać przy nazwisku Korzeniewski Wojciech: „nagrodzony za odwagę i dzielność w roku 1902 dwa razy po 5 rubli rosyjskich”.5 A w roku 1907 zamierzano ubezpieczyć strażaków na wypadek kalectwa w Towarzystwie Ubezpieczeniowym Rosja, jednak z powodu braku funduszy na składkę, zrezygnowano wówczas z tego pomysłu.

W tym miejscu warto jeszcze wrócić do roku 1900. Wówczas to na kolejnym zebraniu straży zapadły ważne decyzje. W protokole z 30 marca możemy przeczytać:

„Zgodnie ze staraniami Zarządu Towarzystwa zawartymi w postanowieniu z 21 grudnia 1899 r., odpowiednio do zalecenia Pana Gubernatora Kaliskiego z 16 marca tegoż roku (oświadczenie Nr 1152) zezwolono Stowarzyszeniu przysposobić sztandar, jak również posiadać orkiestrę i zatem w związku z postanowieniem Iwanowickiego wiejsko-rzemieślniczego zgromadzenia zakupiono z funduszy mieszkańców wsi Iwanowice instrumenty muzyczne, które przekazano kierownictwu Towarzystwa Ogniowego dla utworzenia tejże orkiestry, a także dla nauki tej orkiestry, utworzonej z członków drużyny ogniowej. Przez Zarząd Towarzystwa zaproszony został kapelmistrz Iwan Dworzak, który zobowiązał się w ciągu jednego roku wyuczyć muzyki wybranych członków drużyny, za wynagrodzenie w wysokości 25 rubli miesięcznie.

Wskutek wyżej przedstawionego, zaproponowano zebraniu wyznaczyć fundusze na wykonanie sztandaru i utrzymywanie kapelmistrza.

Po wysłuchaniu i przedyskutowaniu tegoż zebranie ogólne postanowiło:



Na wykonanie sztandaru należy potrzebną sumę użyć z funduszy Towarzystwa, jak również na koszty utrzymania kapelmistrza przez czas potrzebny do wyuczenia muzyki orkiestry utworzonej przy Drużynie Ogniowej wziąć środki z funduszy Stowarzyszenia na ile tychże starczy, a po wydaniu tych, jeśli mało będzie na nauczanie, upoważnić Kasjera Towarzystwa – Kuczamera pożyczyć potrzebną sumę, którą w miarę wpływów pieniężnych do kasy Towarzystwa odda się jemu. Do czego niniejszym upoważnia Zarząd Towarzystwa”6.

W roku 1909 doszło do konfliktu pomiędzy członkami orkiestry a Zarządem straży. W dniu 19 czerwca tego roku, Zarząd na swym posiedzeniu „rozpatrzył wniosek ówczesnego naczelnika o nieposłuszeństwie muzyki strażackiej, która odmówiła posłuszeństwa i po szczegółowym rozpatrzeniu tej sprawy postanowił:



  • instrumenta muzyczne znajdujące się u następujących strażaków: Antoniego Kucharskiego, Andrzeja Brysia, Tomasza Włodarka, Józefa Jagodzińskiego odebrać

  • muzykantom Józefowi Korzeniewskiemu i Michałowi Owsiakowi wyrazić podziękowanie za niesolidaryzowanie z wyżej wspomnianymi nieposłusznymi muzykantami

  • zająć się utworzeniem nowego kompletu muzykantów do czego upoważnić prezesa Księdza Pawelskiego, Dyrektora pana Milke i naczelnika straży Kuczamera”.7

Straż w Iwanowicach czasów zaborów nie tylko broniła mieszkańców od pożarów, ale również była organizacją patriotyczną, dbającą o „ducha” społeczeństwa. Świadczyć może o tym zapis w protokole z 1910 r.: „Upoważnić Zarząd straży do wystarania się u władz odnośnych o założenie biblioteki czytelni strażackiej”.

W okresie od powstania organizacji do pierwszej wojny światowej straż w Iwanowicach rozwijała się z rozmachem i cieszyła się dużą atencją wśród społeczeństwa. W jej szeregi wstępowali najznakomitsi mieszkańcy Iwanowic i okolicznych wsi. Możemy się o tym przekonać, śledząc choćby składy zarządów w owym okresie. Pierwszym prezesem był Nikodem Gałczyński – właściciel folwarku Niemiecka Wieś postrzegany jako „dziedzic Iwanowic”. Członkiem Zarządu w latach 1900 – 1917, a od roku 1917 prezesem był Józef Elznerowicz - właściciel resztówki folwarku Niemiecka Wieś jaka pozostała po jego parcelacji. Wieloletnim Dyrektorem Straży od samego jej początku był Julian Milke – właściciel majątku Chojno. Prezesem w latach 1909 - 1912 był proboszcz parafii Iwanowice, ks. Franciszek Pawelski. Prezesem w roku 1912 został wybrany Michał Szarzyński – właściciel majątku Szczytniki.

Rozwój straży przerwała pierwsza wojna światowa. W szeregi armii carskiej zostali powołani również strażacy z Iwanowic. Świadczy o tym zapis w spisie członków w książce z 1928 r. Przy kilku nazwiskach w rubryce: zawód, wykształcenie, stopień wojskowy widnieje wpis: armia rosyjska.

II. Okres II Rzeczypospolitej i lata okupacji: (1917 – 1945).

W roku 1917, gdy w Europie trwała jeszcze wojna, straż pożarna w Iwanowicach wznawiała swoją działalność. Potwierdza to pierwszy powojenny protokół, w całości już spisany w języku polskim:

Działo się w urzędzie gminnym Iwanowice

dnia 5 sierpnia 1917 roku.

Stosownie do rozporządzenia władzy powiatowej z dnia 3 b. m. było zwołane ogólne zebranie Stowarzyszenia Iwanowickiej Straży Ogniowej, na które stawiło się większa połowa członków Stowarzyszenia, tak zebranym członkom przedstawiono, że termin wyborów Zarządu skończył się w 1915 roku, że zatem Stowarzyszenie obowiązane dopełnić wybory nowe całego Zarządu Straży.

Po wysłuchaniu powyższego i wspólnej naradzie, ogólne zebranie jednogłośnie:

postanowiło:

Wybory dopełnić przez głosowanie , które dopełniono i rezultatem takowych okazali się wybrani:

Prezesem zarządu: Józef Elznerowicz

Członkami zarządu:

1.Walerian Piekarski

2.Jan Nepomucen Kabus

Ich zastępcami:

1.Józef Tomaszewski

2.Antoni Żbikowski

Dyrektorem straży: Julian Milke

Naczelnikiem straży: Ignacy Kuczamer

Rekwizytorem: Stefan Glinkowski

Członkami Komisji rewizyjnej:

1.Wojciech Owsiak

2.Tomasz Kurczbuch

3.Jan Antoni Kabus

Ich zastępcami:

1.Jan Łodziński

2.Kazimierz Kabus

3. Adolf Philipp

Obowiązki Kasjera włożyć na członka zarządu, p. Antoniego Żbikowskiego, jak również obowiązki sekretarza.

Termin nowych wyborów członków zarządu, wyznaczyć na dzień 5 sierpnia 1920 roku.

Na tem niniejsze postanowienie ukończono i podpisano.



Józef Elznerowicz, Walerian Piekarski, Nepomucen Kabus, Józef Tomaszewski, Antoni Żbikowski, Julian Milke, Ignacy Kuczamer, Stefan Glinkowski, Wojciech Owsiak, Jan Antoni Kabus, Jan Łodziński, Kazimierz Kabus, Adolf Philipp, Jan Piekarski - Sekretarz obecnego posiedzenia. Członków obecnych było 42.”8

W roku 1920 dokonano wyboru nowego Zarządu, jak również zgodnie z nowym statutem straży zmieniono zasady wyboru członków Zarządu. Od tego roku corocznie na miejsce trzech ustępujących, drogą losowania wybierano trzech nowych członków. Zaostrzono również dyscyplinę, ustanawiając kary za nie stawianie się na zbiórki i alarmy. Grzywna za pierwsze takie wykroczenie wynosiła 5 mk, a drugi raz wynosiła już 10 mk. Możemy o tym przeczytać w zachowanym protokole z 1920 r9.

W roku 1921 po raz w pierwszy w dokumentach pojawia się zapis mówiący o dowództwie straży i stanowisku adiutanta: „Zebranie ogólne w myśl paragrafu 49 postanowiło uzupełnić Dowództwo Straży funkcją Adiutanta, Komendanta i Pomocnika Straży, na które to stanowisko jednogłośnie został powołany Walery Piekarski”.10

W roku 1922 mamy wyraźne wyszczególnienie i podział na: Zarząd Straży oraz na Sztab Straży. W skład Zarządu wchodzili: prezes, wiceprezes, skarbnik, sekretarz, dwóch członków zarządu oraz dwóch ich zastępców. Sztab Straży stanowili natomiast: naczelnik, pomocnik naczelnika, gospodarz jako drugi pomocnik naczelnika, adiutant i zastępca adiutanta. Również w roku 1922 pojawia się po raz pierwszy zapis o wpisywaniu na listę honorowych członków straży szczególnie zasłużonych druhów dla jednostki: „Walne zebranie w uznaniu zasług położonych dla straży przez ustępującego pomocnika Naczelnika Straży p. Ignacego Kuczamera, jako organizatora straży i długoletniego Naczelnika tejże, jednogłośnie uchwaliło: p. Ignacego Kuczamera wpisać na listę honorowych członków straży, jako dożywotniego członka honorowego straży”.11

Na Walnym Zebraniu Straży 14 czerwca 1928 r. dokonano reorganizacji. Utworzono oddział seniorów liczący 25 strażaków, którzy ze względu na swój wiek nie mogli w pełni wykonywać wszystkich obowiązków. Spisano specjalny regulamin, w którym możemy przeczytać:„O ile będą występować winni mieć bluzy strażackie i czapki rogatywki przypisanej dla straży formy. Na zbiórki i ćwiczenia jak również do pożaru stawiać się mogą z własnej chęci, do ćwiczeń i akcji ratunkowej zajmować ich nie wolno. Podczas przyjmowania udziału w paradach idą zawsze za orkiestrą przed czynnymi oddziałami straży”12. Straż czynną podzielono na dwa oddziały. Do pierwszego wcielono 13 najlepiej wyszkolonych druhów. Do oddziału drugiego zaliczono pozostałych strażaków. W tym oddziale mieli się też znaleźć wszyscy nowo wstępujący. Na czele oddziału stał naczelnik (dowódca) oddziału i miał do pomocy swojego zastępcę. Każdy odział posiadał również swoją flagę: oddział I - czerwoną, oddział II - niebieską, oddział III (seniorów) - zieloną. W roku 1929 straż w Iwanowicach utworzyła z chłopców oddział pomocniczo-przysposobieniowy, liczący 15 członków. Podjęto także próbę uformowania drużyny żeńskiej.

W roku 1935 nastąpiła reorganizacja straży i powołanie dwóch plutonów w miejsce dotychczasowych oddziałów I i II. Do każdego z plutonów należało 16 strażaków. W roku 1936 utworzono tzw. „Sekcję toporników”, składająca się z 8 najlepiej wyszkolonych strażaków, których zamierzano przeszkolić na prądowników. W archiwum zachował się dokument z 1938 r., przedstawiający : „Podział bojowy Ochotniczej Straży Pożarnej w Iwanowicach”.

Podział ten był następujący:


Dowództwo całości:

Naczelnik: Ignacy Trzęsowski

Wice-naczelnik: Roman Chałupski

Adiutant: Jan Skweres



Pluton

Stanowiska ogniowe

I sekcja

Stanowisko pierwsze

1.Dowódca wywiadu ratowniczo ogniowego: Pawlicki Stanisław

2.Prądownik wywiadowca: Adamski Bronisław

3.Pomocnik prądownika: Sośnicki Stanisław

4.Topornicy: Kmieć Antoni

Kaszyński Marian



Stanowisko drugie ogniowe

1.Dowódca wywiadu ogniowego: Majas Jan – sierżant

2.Prądownik wywiadowca: Michałowski Jan

3.Pomocnik prądownika, topornik: Nowak Wacław

4.Topornik: Szambelan Józef

Stanowisko osłonowe

1.Dowódca stanowiska osłonowego: Kostowski Edmund – sierżant

2.Topornicy: Morek Ignacy

Krzesiński Jan

Włodarek Stefan

II sekcja

1.Dowódca stanowiska wodnego – mechanik: Jagodziński Marian

2.Wywiadowcy wodni i obsługa motopompy: Kurczbuch Franciszek ref. wodny

Skutecki Antoni

Korzeniewski Stanisław

3.Trójnikowy: Włodarek Władysław



Wężowni i inni łącznicy

1.Korzeniewski Wojciech

2.Skweres Franciszek

3.Kucharski Tadeusz

4.Szambelan Kazimierz

5.Wróbel Tomasz”


W 1929 r. teren OSP Okręgu Kaliskiego został podzielony na rejony. Między innymi został utworzony Rejon Iwanowice N =VII, w skład którego weszły straże

z Iwanowic, Kuczewoli, Szczytnik, Piegoniska, Kamiennej i Sobiesęk. Na p.o. naczelnika rejonu Iwanowice N=VII został mianowany Ignacy Trzęsowski (zastępca naczelnika OSP Iwanowice).

Dnia 9 grudnia 1929 r. na Walne Zebranie Straży do Iwanowic przybył Instruktor Stanisław Drożdżeński, który sprawował nadzór nad jednostką z ramienia władz powiatu. Powiadomił on strażaków o przyjęciu przez Zarząd rezygnacji Kazimierza Paszowskiego

z funkcji naczelnika. Jednocześnie poinformował, iż nowy naczelnik straży w Iwanowicach, jeśli będzie miał odpowiednie kwalifikacje, zostanie naczelnikiem rejonu. W przeciwnym razie naczelnikiem rejonu zostanie naczelnik z innej jednostki. Wobec tak postawionej sprawy i po burzliwej dyskusji (seniorzy chcieli pozostawić Paszkowskiego na stanowisku) tylko przewagą jednego głosu naczelnikiem OSP Iwanowice został Ignacy Trzęsowski.

W roku 1931 dokonano nowego podziału Okręgu Kaliskiego na 20 rejonów. OSP Iwanowice wraz z jednostkami z Kuczewoli, Piegoniska, Sobiesęk i Szczytnik znalazła się w IX rejonie. „Do prac w zakresie obrony przeciw-gazowej teren powiatu (kaliskiego-przyp. autorki) zostaje podzielony w ten sposób, że połączone dwa rejony pożarnicze tworzą Rejon Obrony Gazowej z Instruktorem O.G. na czele. Podział jest następujący:

( …) do rejonu O.G. 8 wchodzą rejony pożarnicze 1 i 9 Błaszki”13

Kolejna reorganizacja Okręgu Kaliskiego nastąpiła w 1938 r. Wówczas okręg podzielono na 15 rejonów. Rejon Iwanowice otrzymał ponownie nr 7. W skład rejonu oprócz OSP Iwanowice wchodziły jeszcze jednostki: z Kuczewoli, Piegoniska, Szczytnik, Sobiesęk ABC, Sobiesęk B i Sobiesęk A. Naczelnikiem rejonu został mianowany Ignacy Trzęsowski.

W dniu 26 stycznia 1927 r. zwołano Walne Zebranie Straży, na którym postanowiono

dobudować do remizy salę. Możemy o tym przeczytać w protokole: „Walne zebranie po przeprowadzeniu dyskusji uchwaliło: Ponieważ remiza strażacka jest nazbyt szczupłą i urządzeniu pomieszczenia w niej dla stróża jest niemożebne, a koniecznym jest aby stróż zamieszkał przy remizie, a zatem pobudować przy remizie osobne pomieszczenia dla stróża szerokości 8,5 metr, długości 11 metrów, wysokości .... metrów i pokrycie dachu papą. Na pobudowanie tej stróżówki użyć fundusze strażackie, jakie Stowarzyszenie posiada – 600 zł i użyć posiadaną cegłę i bloki cementowe. Do zajęcia się tem pobudowaniem wybrany został Komitet w skład którego powołano: 1) Tomasz Włodarek, 2) Tomasz Majas, Naczelnik straży, 3)Walenty Korzeniewski, 4) Stefan Michałowski, 5) Stanisław Pawlicki, 6) Kazimierz Paszkowski, z których na skarbnika upoważnić Naczelnika Straży Tomasza Majasa”14.

Uroczyste poświęcenie nowo wybudowanej sali odbyło się 17 listopada 1929 r.

Strażacy posiadali wreszcie salę z prawdziwego zdarzenia. Służyła ona nie tylko druhom, ale całemu społeczeństwu Iwanowic. Tu odbywały się zebrania, bale oraz przedstawienia strażackie. Salę wynajmowały również: Koło Gospodyń Wiejskich, Stowarzyszenie Młodzieży Męskiej, Stowarzyszenie Młodzieży Żeńskiej, miejscowi księża. W okresie od listopada do kwietnia w sali odbywały się lekcje gimnastyki dla dzieci ze szkoły powszechnej. Do sali przyjeżdżały na występy kółka teatralne ze Stawu i Opatówka. Odbywały się tu również przedstawienia teatru z Kalisza. W sali urządzano również projekcje kina objazdowego. W roku 1930 rozpoczęto budowę wspinalni, a w roku 1932 suszarni węży. Obie budowy trwały kilka lat.

Straż w Iwanowicach w okresie międzywojennym bardzo dużą wagę przykładała do ćwiczeń i do utrzymywania wysokiej gotowości bojowej. W archiwum straży znajdują się spisywane od roku 1928 protokoły z posiedzeń rady sztabowej zwykłej (naczelnik, zastępca naczelnika, gospodarz, adiutant i dowódcy oddziałów) oraz z posiedzeń rady sztabowej pełnej (rada sztabowa zwykła powiększona o zastępców dowódców oddziałów).

Z protokołów wynika, że ćwiczenia odbywały się co dwa tygodnie w niedzielę. Ćwiczenia alarmowe składały się z trzech części: alarmu właściwego, ćwiczeń taktycznych

i powrotu. Na znak, że ćwiczenia odbywać się będą w danym dniu wywieszano flagę. Flaga biało-czerwona oznaczała ćwiczenia szkolne, sportowe itp. Flaga czerwona była znakiem ćwiczeń alarmowych. Również sposób alarmowania ( sygnał na trąbce sygnałowej) był inny niż przy prawdziwym pożarze, aby nie wywoływać niepokoju wśród mieszkańców i „aby nie przytłumić w strażakach wrażliwości na alarm prawdziwy”.15

Ćwiczenia odbywały się często na obiektach, tzn. pozorowano pożar jakiegoś budynku, a następnie przeprowadzano akcję jak przy prawdziwym pożarze. Strażacy mieli wytypowane na terenie Iwanowic szczególnie niebezpieczne obiekty i opracowywali sposoby ich ochrony przed pożarem i gaszenia w przypadku jego zaistnienia. Za nieobecność na zbiórkach groziło nawet wykluczenie z szeregów straży. Natomiast wyróżniający się druhowie otrzymywali pochwały i awanse w hierarchii strażackiej. Szeregowiec mógł awansować na starszego strażaka, tj. sekcyjnego. Przysługiwało mu wówczas prawo do „umieszczenia na paskach mundurów po jednym pasku czerwonym, który ma być pięć milimetrów szeroki i czterdzieści pięć milimetrów długi”16. Organizowano również specjalne alarmy w porze nocnej.

Wszystkie umiejętności zdobyte podczas ćwiczeń strażacy wykorzystywali w czasie prawdziwych działań ratunkowych. W sprawozdaniu strażackim za okres od 6 czerwca 1929 r. do 26 czerwca 1930 r. możemy przeczytać: „Straż w ciągu roku sprawozdawczego wyjeżdżała do 5 pożarów, t.j. do Włodzimierza, Niemieckiej Wsi, Borku dwa razy i w Iwanowicach jeden raz. Alarmów do pożarów

było 11.......W 9 przypadkach nie dostarczono koni, w dwóch zwrócono z powodu przygaśnięcia ognia.”17 W sprawozdaniu z 11 czerwca 1931 r. możemy przeczytać:

„Straż w ciągu roku sprawozdawczego brała udział przy gaszeniu 10 pożarów. Alarmów do pożarów było 9 – w 3 przypadkach zawrócono – w 6 nie wyjechano z powodu braku koni”.18

W aktach OSP Iwanowice możemy znaleźć następujące opisy akcji gaśniczej:

„O godz. 7.30 (7 maja 1928 r.-dop. autorki) zaalarmowano straż. Trzy kilometry od Iwanowic wybuchł pożar we wsi Sobiesęki. W przeciągu 2 minut stawiło się 17 strażaków, z których dziesięciu pod kierunkiem wiceprezesa p. W. Piekarskiego wyruszyło po trzech minutach od czasu zaalarmowania do pożaru. Płonęła stodoła i stajnia. Podczas akcji obronnej, którą podjęto nad płonącymi budynkami – na rozrzuconej 60 metrowej linii wężowej zostało uszkodzone 15 metrów węża tłocznego, przez pęknięcie, wskutek silnego natłoku wody”19. „Dziś (3 listopada 1928 r.-dop. autorki) o godz. 19 w Iwanowicach wybuchł pożar w domu mieszkalnym St. Michałowskiego. Zaalarmowana straż przybyła do pożaru w dwie minuty od chwili zaalarmowania. Rozwinięto akcją obronną do której użyto tłumnic, topory, bosaki, drabinę przystawną i sikawki. Spłonął dom mieszkalny kryty słomą oraz przylegające obory. Uratowano sąsiedni dom mieszkalny kryty papą. Został uszkodzony hydrofor przez poobrywanie się zaworów klapowych oraz sikawka N=3 przez przedziurawienie rury ssawnej. Obecnych strażaków z odznakami –37. Przybyły straże z Błaszek, Szczytnik, Kuczewoli i Kamiennej”20.

Dużym problemem przy wyjeździe do pożaru było dostarczenie odpowiedniej ilości koni do zaprzęgu. W protokole z posiedzenia Zarządu z dnia 21 VI 1928 r. czytamy:

„Druh adjutant Chałupka Roman referował sprawę pogotowia na okres letni, zaznaczając iż jednym z ważnych warunków wczesnego przybycia straży do pożaru jest szybkie dostarczenie koni do sikawek i beczkowozów. Sprawę przedyskutowano i powzięto następującą uchwałę: oprócz dyżurujących obecnie dwóch par koni J. Szyszkowskiego

i P.Owsiaka wyznaczyć 3 pary dodatkowe, tj. Wł.Adamskiego, A.Brysia

i W.Piekarskiego”21. Za użyczenie koni do pożaru gospodarze otrzymywali zapłatę. Początkowo pieniądze pochodziły z wpływów za dzierżawę targowiska. Kiedy jednak jarmarki w Iwanowicach zaczęły podupadać, skurczyły się wpływy z targowicy. W porozumieniu z Urzędem Gminy postanowiono wówczas, że w zamian za dostarczenie koni do wyjazdu straży, gospodarze będą zwolnieni z podwód (obowiązkowe dostarczenie koni) na rzecz osady.

W roku 1934 strażacy z Iwanowic wzbogacili się o nową motopompę spalinową

„Druhna I”. Uroczyste poświęcenie motopompy odbyło się 9 grudnia 1934 r. Po zakupie sprzętu strażacy we własnym zakresie wykonali wóz do przewożenia pompy. Było to możliwe, gdyż stelmachem był druh Antoni Skutecki, a kowalem druh Ignacy Trzęsowski. Zbudowano też pomieszczenie do przechowywania motopompy. W roku 1938 strażacy zakupili pierwszy w swej historii samochód. Był to chavrolet, kupiony od Adama Woźniaka z Opatówka za 1300 zł.



W okresie międzywojennym istotną sprawą było zdobycie pieniędzy na remont sprzętu gaśniczego oraz na zakup nowego. Jednym z głównych źródeł finansowania były dotacje z Instytucji Ubezpieczeń Wzajemnych Budowli od Ognia, których prezesem był Bolesław Chomicz, późniejszy prezes Związku Floriańskiego22. W dalszym okresie rolę te przejął Powszechny Zakład Ubezpieczeń Wzajemnych. Subsydia otrzymywane z firm ubezpieczeniowych były ważnym źródłem finansowania działalności straży, aczkolwiek nie jedynym. Innym sposobem pozyskiwania pieniędzy była tzw. sprzedaż „znaczka”. Była to zbiórka uliczna pieniędzy do puszek, przy okazji której przypinano ofiarodawcom okolicznościowy znaczek zrobiony najczęściej z bibuły. Aby przeprowadzić taką zbiórkę uliczną, należało najpierw uzyskać zgodę Starostwa Powiatowego. Po zbiórce komisyjnie liczono pieniądze zebrane do puszek, a następnie sporządzano protokół, który przekazywany był do Starostwa. Należało również, zgodnie z prawem, umieścić informację o zebranej kwocie w ogólnodostępnej gazecie. Tradycyjnym dniem kwesty na rzecz straży w Iwanowicach był dzień 6 sierpnia, w którym Kościół obchodzi święto Przemienienia Pańskiego. Z tej okazji odbywał się zwyczajowy odpust i zbiórka pieniędzy.

Inną formą gromadzenia pieniędzy było organizowanie letnich potańcówek na świeżym powietrzu, czyli tzw. „majówek”. Aby urządzić zabawę, najpierw powoływano komitet, który zajmował się organizacją zabawy. Komitet musiał uzyskać, podobnie jak w przypadku organizowania „znaczka”, zgodę Starostwa Powiatowego. Dodatkowo należało wykupić Patent Akcyzowy w Urzędzie Skarbowym Akcyz i Monopolów Państwowych. Wówczas otrzymywano zgodę na prowadzenie bufetu i sprzedaż alkoholu i papierosów. Należało również powiadomić policję o terminie i miejscu zabawy. Po załatwieniu formalności, angażowano muzykantów. Stałymi miejscami organizowania majówek były: „lasek Tomaszewskiego”, „lasek Łodzińskiego” oraz „brzezinka”. Majówki urządzano również w sąsiednich wsiach. Jedna z takich zabaw odbyła się 24 sierpnia 1930 roku we wsi Pamiątków na placu u Stefana Firszta, o czym świadczy pozwolenie Starostwa Powiatowego w Kaliszu, które zachowało się w aktach tutejszej straży. Zysk pochodził głównie ze sprzedaży prowadzonej w bufecie, gdzie oprócz alkoholu i papierosów oferowano również inne artykuły spożywcze. Pieniądze zbierano równie w trakcie „chodzenia z kalendarzami”. Zwyczaj ten zapoczątkowany w 1931 r. przetrwał do lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Możemy o tym przeczytać w protokole z posiedzenia Zarządu z dnia 7 grudnia 1930 r.:W myśl projektu nadesłanego przez Drukarnię Polską w Bydgoszczy składania życzeń noworocznych przy pomocy kalendarzy strażackich i przy tej okazji przyjmować ofiary pieniężne na straż zarząd uchwala imprezę tę podjąć – sprowadzić 45 sztuk kalendarzy, do zbiórki delegować naczelnika Trzęsowskiego i sekretarza Chałupskiego oraz orkiestrę,

¼ zebranych pieniędzy przeznaczona będzie dla członków orkiestry, reszta wpłynie w całości do kasy”23. Strażacy tworzyli dwuosobowe zespoły i zaopatrzeni w kalendarze, rozchodzili się po Iwanowicach i najbliższych wsiach. Obchód zaczynał się w godzinach popołudniowych w Nowy Rok i trwał do późnych godzin wieczornych. Strażacy byli mile przyjmowani przez mieszkańców i często goszczeni świątecznymi potrawami, a nierzadko również alkoholem. Składali życzenia i wręczali kalendarze, a każdy gospodarz składał dobrowolną kwotę na rzecz straży.

Organizowanie loterii fantowej to kolejna metoda zbierania funduszy. Przed loterią strażacy organizowali fanty, następnie przygotowywali losy, które sprzedawali w czasie loterii. Uzyskane w ten sposób pieniądze zasilały ich konto. Straż w Iwanowicach w okresie międzywojennym czerpała również dochody z dzierżawy placu przy remizie, gdzie urządzano jarmarki. W latach trzydziestych dochody powiększały też pieniądze pochodzące z wynajmu remizy na różne imprezy. Część pieniędzy była zdeponowana w „Kasie Szewczyka” na procent, co też stanowiło dochód strażaków.



Jeszcze innym sposobem uzyskiwania pieniędzy było organizowanie doraźnych składek, o czym możemy przeczytać w protokole z zebrania w roku 1921: „Na wniosek przewodniczącego postanowiono zająć się odnowieniem instrumentów muzycznych strażackich, na co została zarządzona na zebraniu doraźna składka, która przyniosła 5910 Mk, dla dalszej składki przyjmowania uproszono Księdza Proboszcza i p. I. Kuczamera”24.

Po za tym każdy członek czynny straży oraz członek wspierający był zobowiązany do płacenia składki członkowskiej. Jej wysokość była ustalana na Walnym Zebraniu Straży. Nie zapłacenie składki mogło być jedną z przyczyn usunięcia z szeregów straży. W zależności od liczby posiadanych członków, jednostka jako całość musiała wpłacać składkę do Zarządu Wojewódzkiego.

W okresie międzywojennym straż aktywnie wspierała różne inicjatywy społeczne podejmowane przez inne organizacje i mieszkańców Iwanowic. W 1924 r. Józefowi Zielińskiemu udzielono zgody na urządzenie stałej sceny w remizie strażackiej z zastrzeżeniem: „(…) ażeby dochody osiągane z przedstawień w remizie czy to przez Towarzystwo Śpiewacze, czy przez Stowarzyszenie Młodzieży, czy przez Straż Ogniową, po pokryciu kosztów urządzenia tej sceny szły na fundusz budowy parafialnego domu ludowego i składane były u kasjera budowy tegóż domu Stefana Michałowskiego. Orkiestra strażacka obowiązana bezpłatnie przyjmować udział”25.

Straż w Iwanowicach posiadała własną grupę teatralną. W Dziennku czynności straży przy dacie 5 luty 1928 r. napisano: „Sekcja Teatralna Straży urządziła przedstawienie z którego czysty zysk przeznaczono na wykończenie sali. Odegrano Po latach dwudziestu i na Przekór. Poczem odbyła się zabawa taneczna dla publiczności z której zysk przeznaczono na ten sam cel”26. Sekcja działa prężnie dając kilka przedstawień w roku. W tym samym dokumencie możemy przeczytać pod datą 6 sierpnia 1928 r.:

„Sekcja urządziła przedstawienie, odegrano Miłość strażaka i Straduję, poczem odbyła się zabawa”, oraz pod datą 23 luty 1930 r.: „Sekcja teatralna urządziła przedstawienie. Odegrano dwie sztuczki pod tytułem Ulica nad Wisłą i Werbel domowy27.

W aktach OSP Iwanowice zachowała się Deklaracja do Sekcji Teatralnej Iwanowickiej Ochotniczej Straży Pożarnej z 1929 r. „Niniejszym zapisuję się na członka Sekcji Teatralnej Iwanowickiej OSP. Zobowiązuję się przytem do:



  1. Stosować się do poleceń kierowników sekcji, wydawanych mi przez nich w sprawach związanych z zadaniem Sekcji Teatralnej.

  2. Pracę swoją ofiarować bezinteresownie dla pogłębiania i podnoszenia kultury narodowej.

  3. Stając się przez wstąpienie do sekcji członkiem współczynnym Straży Pożarnej – przestrzegać ściśle wszelkie obowiązujące przepisy korporacji Strażackiej – a zatem osiągnięte wspólnie zyski materialne przekazywać na cele Straży, bez roszczeń wynagradzania pieniężnego za pracę w Sekcji Teatralnej – żyć w zgodzie i przyjaźni z towarzystwem strażackim, nie splamić nigdy honoru członków Straży nieodpowiedniem zachowaniem się, służyć wiernie idei strażackiej ponad wszelkie osobiste względy a jedynie Bogu i Ojczyźnie na chwałę, bliźnim na pożytek”28.

Pod deklaracją widoczne są podpisy 13 kobiet i 14 mężczyzn, złożone 1 grudnia 1929r. W późniejszym czasie dopisano jeszcze 14 osób. Sekcja teatralna posiadała swój zbiór biblioteczny: Za 3 broszurki do biblioteczki teatralnej p.t.: Papugi naszej babuni, Chcę strażaka, Ogień swatem – 4 zł. 85 groszy”29.Tradycja wystawiania przedstawień i okolicznościowych akademii przetrwała do lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku.

Straż z Iwanowic swoje największe sukcesy sportowe osiągnęła w czasie, gdy naczelnikiem był Ignacy Trzęsowski. W dniu 17 czerwca 1928 r. na zawodach okręgowych w Kaliszu strażacy zdobyli pierwsze miejsce, awansując do zawodów wojewódzkich w Łodzi. Tam 26 sierpnia 1928 r. jednostka zdobyła czwarte miejsce w IV grupie. Ponadto, po za konkursem , drużyna brawurowo wykonała ćwiczenie w maskach gazowych, czym wywołała aplauz wszystkich uczestników zawodów. W lipcu 1937 r. podczas odbywającej się w Liskowie pod patronatem premiera Franciszka Sławoj-Składkowskiego ogólnopolskiej wystawy Praca i Kultura Wsi, drużyna bojowa wywalczyła pierwsze miejsce i nagrodę w wysokości 25 zł za ćwiczenia na wspinalni oraz z linią wężową. W roku 1937 na zawodach rejonowych w Iwanowicach druhowie zajęli pierwsze miejsce. Podobnie było w tym samym roku na zawodach powiatowych w Kaliszu. W roku 1938 na zawodach rejonowych w Stawie strażacy z Iwanowic zajęli drugie miejsce w grupie III, również w tym samym roku na zawodach powiatowych w Kaliszu w tej samej grupie ponownie drugie miejsce.

W roku 1930 postanowiono powiększyć skład orkiestry dętej do 18 kompletów głosów. W tym celu 14 grudnia Zarząd Straży zawarł kontrakt z Adamem Kucharskim i Józefem Sośnickim. W myśl umowy dwaj wymienieni zobowiązali się w ciągu roku wyszkolić nowych muzyków, za co mieli otrzymać kwotę 300 zł. Za tę sumę prowadzili naukę gry na instrumentach co najmniej trzy razy w tygodniu przez trzy godziny. Po zakończeniu szkolenia specjalny Komitet Orkiestry powołany przez Zarząd miał przeprowadzić egzamin nowej orkiestry. W przypadku pozytywnego wyniku dwaj nauczyciele mieli dostać premię w wysokości 50 zł. Gdyby okazało się, że postępy w nauce nie byłyby zadowalające, to nauczyciele byli zobowiązani do przeprowadzenia bez zapłaty dodatkowego szkolenia. Wszyscy chętni do nauki gry musieli podpisać specjalne zobowiązanie: „My niżej podpisani mieszkańcy osady Iwanowice wstępując do nauki muzyki, na koszt Straży Pożarnej w Iwanowicach niniejszym zobowiązujemy się regularnie uczęszczać w dni i godziny, wyznaczone do nauki przez Komitet Orkiestry Straży Pożarnej uczyć się pilnie przez jeden rok, tj. od dnia 1 stycznia 1931 r. do dnia 1 stycznia 1932 roku i po ukończeniu nauki być członkami tejże orkiestry. W razie gdyby który z nas samowolnie wystąpił w okresie nauki lub tuż po ukończeniu tejże nie chciał pełnić obowiązków muzykanta orkiestry Straży pożarnej w Iwanowicach obowiązany złożyć Komitetowi Orkiestry odszkodowanie w wysokości 50 złotych tytułem zwrotu kosztów wyszkolenia, co na dowód własnoręcznie podpisujemy.

Iwanowice dn. 31.XII.1930 roku”30. Pod zobowiązaniem podpisało się 14 osób.

W 1931 r. straż sfinansowała naprawę wszystkich instrumentów muzycznych oraz dokupiła nowe dla ćwiczących. W dniu 17 czerwca 1932 r. odbył się egzamin, który wypadł dobrze. W celu podniesienia poziomu artystycznego orkiestry, postanowiono przedłużyć umowę z Kucharskim i Sośnickim na kolejny rok, tj. do dnia 1 maja 1933 r.

W okresie międzywojennym Ochotnicza Straż Pożarna w Iwanowicach była bardzo prężną i dobrze zorganizowaną organizacją społeczną. Oprócz przedstawionych działań, straż organizowała i brała udział w różnego rodzaju akcjach i uroczystościach. Należały do nich: imieniny Marszałka Józefa Piłsudskiego, obchody Dnia Morza, uroczystość rocznicy Konstytucji 3-go Maja, Święto św. Floriana, Tydzień Przeciwpożarowy, 10-rocznica odzyskania niepodległości, wieczór lotniczy, 250 rocznica odsieczy wiedeńskiej, obchody tygodnia dziecięcego. W roku 1931 straż uczestniczyła w zbiórce żyta dla najbiedniejszych mieszkańców Łodzi. Strażacy wzięli udział również w powitaniu biskupa i wojewody łódzkiego, którzy odwiedzali Iwanowice. W roku 1938 w pobliskich Szczytnikach został odsłonięty pomnik ks. Augustyna Kordeckiego. Na tę uroczystość przybyły do Szczytnik, a następnie do Iwanowic najznakomitsze osobistości państwowe: premier Sławoj- Składkowski, marszałek Edward Rydz-Śmigły oraz kardynał Hlond. I na tych uroczystościach nie zabrakło oczywiście druhów z Iwanowic.

Rozwój straży w Iwanowicach przerwał wybuch drugiej wojny światowej. W czasie okupacji OSP poniosła niepowetowane straty. Niemcy rozebrali drewnianą remizę, wspinalnię oraz zarekwirowali samochód. Część druhów została jeszcze w 1939 r. powołana w szeregi wojska i po ukończeniu kampanii wrześniowej już nie wróciła, część została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec, inni zginęli w obozach koncentracyjnych.

Po rozbiórce remizy, władze niemieckie postanowiły adaptować salę taneczną na garaże. Przeniesiono tam pozostały sprzęt. Komisarz gminy mianował naczelnikiem Niemca o nazwisku Wagner. Powołał on do przymusowej służby druhów, którzy pozostali w Iwanowicach. Gospodarzem mianował Stanisława Pawlickiego, który jednocześnie był mechanikiem motopompy. Strażacy musieli stawiać się na ćwiczenia raz w tygodniu i brać udział w gaszeniu pożarów. Zaniechana natomiast została wszelka inna działalność.

III. Czasy najnowsze (1945- 1997)
Po blisko sześcioletniej przerwie spowodowanej okupacją hitlerowską, 18 kwietnia 1945r. odbyło się pierwsze Walne Zgromadzenie OSP Iwanowice. Wybrano Zarząd i Komisję Rewizyjną, w skład których weszli:

Marcin Podgórski – prezes

Ignacy Trzęsowski – naczelnik, wiceprezes

Roman Chałupski – sekretarz

Stanisław Pawlicki – gospodarz

Antoni Skutecki – skarbnik

Stanisław Korzeniewski – członek zarządu

Walery Piekarski – członek zarządu

Franciszek Skweres - członek zarządu

Wacław Jóźwiak – delegat gminy

Jerzy Jabłoński – przewodniczący komisji rewizyjnej (pełnił również funkcję adiutanta)

Jan Skweres – sekretarz komisji rewizyjnej

Franciszek Kurczbuch – członek komisji rewizyjnej

Jan Majas – członek komisji rewizyjnej

Leon Kurczbuch – zastępca członka komisji rewizyjnej

Józef Wojciechowski - zastępca członka komisji rewizyjnej

Nowo wybrany Zarząd rozpoczął pracę mającą na celu odbudowanie szeregów straży i doprowadzenie do dawnej świetności jednostkę w Iwanowicach.

Do najważniejszych zadań należało skompletowanie sprzętu gaśniczego. Przy drodze prowadzącej z Iwanowic do Godziesz znajdował się porzucony, uszkodzony samochód marki buick. Samochód ten strażacy przyholowali do swojej remizy z myślą o remoncie i przystosowaniu do własnych potrzeb. Po przeprowadzeniu prac, 1 września 1946 r. uroczyście dokonano poświęcenia auta „pogotowia strażackiego”. Kierowcą został

„ wykwalifikowany szofer (po przedstawieniu dokumentów szoferskich) druh Chałupski Mieczysław”31, wytypowano również trzech innych strażaków na kursy kierowców. W rok później dokupiono do samochodu przyczepkę. Zajęto się też kompletowaniem i naprawą ocalałego sprzętu gaśniczego. Duża część narzędzi ogniowych przetrwała dzięki gospodarzowi Stanisławowi Pawlickiemu. Część z nich wyprzedawano na licytacji a pieniądze przeznaczano na zakup nowych.

Warto w tym miejscu wspomnieć, że w dniu 10 czerwca 1945 r. miała miejsce niecodzienna uroczystość, której bohaterem był właśnie Stanisław Pawlicki. Otóż tego dnia nastąpiło uroczyste przekazanie ocalałego sztandaru OSP Staw jego właścicielom. O tym jak do tego doszło, możemy przeczytać w Akcie przekazania sztandaru, który zachował się w archiwum OSP: „Sztandar ten został zabrany przez okupantów w czasie odwrotu ich druh Pawlicki zauważył sztandar ten w rękach żołnierzy niemieckich kwaterujących w Iwanowicach. Druh Pawlicki zmyliwszy czujność żołnierzy, sztandar ten zabrał, narażając przy tym swe życie na niebezpieczeństwo. Ukrywając go we własnym domu jako rzecz i godło strażackie opiekował się nim do dnia dzisiejszego.

W dniu dzisiejszym zdobywca niniejszego druh Pawlicki w asyście druha naczelnika Trzęsowskiego i adiutanta Jabłońskiego zawiesili na drzewcu i uroczyście wręczyli sztandar właścicielom Ochotniczej Straży Pożarnej w Stawie”32.

W roku 1947 z inicjatywy ówczesnego naczelnika rejonu druha Stanisława Maruchy, (mieszkaniec i strażak z Kuczewoli) postanowiono ufundować sztandar dla rejonu Iwanowice. Na sztandar składały się straże z całego rejonu Iwanowice. Uroczystego poświęcenia sztandaru dokonano 15 sierpnia 1947 r. Uroczystość poświęcenia sztandaru była powiązana z obchodami 50-tej rocznicy utworzenia OSP. Sztandar ten był używany przy różnego rodzaju uroczystościach także w okolicznych strażach należących do rejonu Iwanowice. Druhowie ze sztandarem byli również zobowiązani do uczestniczenia w pogrzebach strazaków z rejonu. Sztandar początkowo znajdował się w kościele parafialnym w Iwanowicach. W roku 1949 został przeniesiony do remizy w Iwanowicach, gdzie znajduje się do dnia dzisiejszego.



Na Walnym Zebraniu 8 lutego 1948 roku zapadła decyzja o budowie nowej remizy. Wybrano komitet budowy pod przywództwem prezesa Wacława Jóźwiaka. W pierwszej kolejności miał on ustalić lokalizację i „zająć się planami budowy”33 . W tym samym roku Anna Mielczanek darowała trzy morgi ziemi położonej w Popowie. Po przeprowadzeniu formalności sadowych i przejęciu ziemi na własność, strażacy postanowili ją sprzedać, „a uzyskane pieniądze obrócić na wykup auta strażackiego, które jest obecnie w remoncie i sprowadzić materiały budowlane, jak cegłę i wapno za resztę gotówki”34. W wyniku przeprowadzonej licytacji najwyższą cenę za jedną morgę – 151 tysięcy złotych - zaoferował Kazimierz Gralak mieszkaniec Szczytnik. Jemu więc sprzedano ziemię.

W roku 1949 nastąpiła stagnacja a nawet recesja w działalności OSP Iwanowice, również w kwestii budowy remizy, co podkreślano na posiedzeniach Zarządu: „(..)tak zarząd straży jak i druhowie strażacy postępują opieszale i w chwili obecnej organizacja nasza nie wykazuje żadnej żywotności (...) zwołać walne zebranie i zarząd wybrać taki, by więcej był zainteresowany naszą organizacją”35. Walne Zebranie zwołano na dzień 23 października 1949 r., ale nie udało się wówczas powołać nowych władz. Powstały impas zażegnano dopiero na następnym Walnym Zebraniu w dniu 6 listopada 1949 roku.

Wybrano wówczas zarząd w składzie:prezes – Leon Krzywda , wiceprezes – Antoni Skutecki, naczelnik – Wacław Leszka , zastępca naczelnika – Franciszek Kurczbuch,

gospodarz – Stanisław Pawlicki , skarbnik – Czesław Bryś , sekretarz – Antoni Białek

członkowie zarządu – Tomasz Włodarek, Józef Cichy, Bronisław Adamski. Powołano również Komisję Rewizyjną w składzie: przewodniczący – Jan Skweres, członkowie

– Wincenty Majas, Józef Wojciechowski, zastępcy komisji rewizyjnej – Leon Kurczbuch, Józef Bloch.

Pomimo wyboru nowego Zarządu budowa remizy nie ruszyła z miejsca. Zgromadzony materiał niszczał i był rozkradany pod pozorem pożyczania: Straż nasza posiada 50.000 cegły, która leży po prostu na placu niepożądanym bezużytecznie i narażona jest na zepsucie oraz kradzież przez mieszkańców osady Iwanowice”36. Największym problemem było jednak znalezienie odpowiedniej lokalizacji, gdyż władze nie wyrażały zgody na budowę w rynku, czyli w centrum miejscowości. W tym czasie pojawił się również pomysł budowy Domu Ludowego (Społecznego). Dopiero w roku 1955 wystąpiono z prośbą do Gromadzkiej Rady Narodowej w Iwanowicach o przekazanie na rzecz straży gruntu znajdującego się w pobliżu szkoły podstawowej. Prośba strażaków została pozytywnie załatwiona. Postanowiono:„Przekazać na nieodpłatną własność Straży Pożarnej w Iwanowicach działkę gruntu o powierzchni 0,20 ha położonej w gromadzie Iwanowice, a pochodzącej z przejętego majątku Zarządu Fundacji Starców, na pobudowanie na tejże działce gruntu przez OSP Domu Ludowego, w którym urządzenia socjalno-kulturalne służyć będą ogółowi mieszkańców naszej gromady”37. W dalszym ciągu jednak budowy nie rozpoczęto.. W protokole z Walnego Zebrania w 1956 r. napisano: „ Sprawę budowy remizy i domu społecznego szeroko zreferował ks. Piotr Sokołowski (proboszcz parafii Iwanowice – dop. autorki)... przewodniczący zebrania .Podał do wiadomości zebranym, że plac na rynku jest i nie jest. Jeśli chodzi o Dom Społeczny, to władze wojewódzkie zgadzają się na pobudowanie go na rynku, jeśli chodzi zaś o pobudowanie remizy strażackiej na rynku – to nie zgadzają się, także nie zgadzają się na pobudowanie remizy i Domu Społecznego pod jednym dachem. Najwięcej zabronionym jest budowanie remizy strażackiej w takim miejscu, gdzie często przebywa dużo ludzi, blisko szkoły, taka remiza będzie zagrażała niejednokrotnie życiu człowieka... Dyskusja się ożywiła nad sprawą budowy, lecz w rezultacie wszyscy zebrani nie umieli sprawy pchnąć we właściwym kierunku, gdy na każdym kroku sprzeciw władz wojewódzkich paraliżował pomysły i dobrą wolę”38.

Przełomowym okazał się dopiero rok 1957. W dniu 1 grudnia wybrano nowy Zarząd z prezesem Romanem Chałupskim. Przełamał on sprzeciw władz wojewódzkich, uzyskał plany remizy i pozwolenie na budowę. W 1959 r. rozpoczęto wreszcie prace, które trwały ponad trzy lata. W sprawozdaniu finansowym za rok 1960 i planie na rok 1961 zawarte są dane finansowe: w roku 1960 wydano na budowę remizy 43.172 zł 94 grosze, na rok 1961 zaplanowano wydać 120 tys. złotych. Remizę oddano do użytku w roku 1962 (Dom Ludowy- Społeczny zwany potocznie „organistówką” wybudowano przy kościele parafialnym przy ulicy Zamkowej) i chociaż nie zrealizowano całego projektu (nie wybudowano wieży), to efekt był imponujący. Na parterze znajdowały się dwa garaże, trzy pomieszczenia gospodarcze oraz sanitariaty. Na piętrze usytuowana była kuchnia oraz sala widowiskowa. W trakcie budowy sprzedano starą remizę. Sprzedano również samochód, gdyż po zakończeniu budowy strażacy mieli obiecany nowy. Władze dotrzymały słowa i 8 września 1962 r. OSP Iwanowice otrzymała nowy samochód bojowy STAR 20. Był to pierwszy w historii straży samochód w pełni dostosowany do zadań gaśniczych.

Wówczas to iwanowicka straż została zakwalifikowana do grupy „S”. Wraz z tym przyszły i nowe obowiązki. Strażacy byli znacznie częściej wzywani do pożarów i do coraz dalszych wyjazdów. Do największych akcji, w których brali udział należy zaliczyć: pożar zakładów „STOMIL” w Poznaniu, pałacu w Opatówku, fabryki pluszu w Opatówku, młynu w Koźminku, kościoła w Sobiesękach, stogów lnu w Iwanowicach i lasu w okolicach Gizałek. Gmina Iwanowice, a po reformie gmina Szczytniki należała do najbardziej „palnych” w powiecie i województwie. Bywały lata, że w ciągu roku straż interweniowała ponad 40 razy.

Jeszcze w 1961 r. OSP otrzymała drugą motopompę spalinową polonia M-800. Mogła ona podać 800 litrów wody w ciągu minuty, a 15 lat później jeszcze jedną motopompę typu M-800. Natomiast w roku 1984, po usilnych staraniach zarządu, strażacy dostali nowy samochód STAR 244.

W roku 1963 na dachu remizy zamontowano syrenę elektryczną, a w 1974r. przystąpiono do rozbudowy remizy. W miejscu, gdzie pierwotnie miała być wieża, dobudowano wysokie pomieszczenie z przeznaczeniem na „Klub Strażacki”. Dobudówka była piętrowa, więc i sala na piętrze powiększyła się o 5 metrów. Z czasem zaczęły pojawiać się pęknięcia w ścianach budynku wynikające z założenia syreny na dachu remizy. Spowodowało to konieczność przeniesienia jej w inne miejsce. W tym celu obok remizy wybudowano w latach osiemdziesiątych stalową wieżę i na niej umieszczono syrenę. Wieża służy również jako suszarnia węży. Po skończonej akcji gaśniczej bądź po ćwiczeniach, mokre węże wciągane są na szczyt wieży i wisząc swobodnie, schną na powietrzu.

Warto jeszcze wspomnieć o losach orkiestry strażackiej. Zaraz po wojnie, po uporaniu się z najpilniejszymi zadaniami (skompletowanie ocalałego sprzętu, odtworzenie struktur straży), podjęto decyzje o naprawie ocalałych instrumentów dętych (przeznaczono 75 000 złotych) i o naborze nowych muzyków do orkiestry. Zarząd postanowił „aby lekcje odbywały się trzy razy w tygodniu – poniedziałek – czwartek – sobotę.

Wynagrodzenie kapelmistrzy (Józef Sośnicki, Adam Kucharski – dop. autorki) po 100 złotych za lekcję jednemu, wypłata co miesiąc z dołu.Co do lokalu w którym odbywać się mają lekcje orkiestry należy omówić z kierownictwem szkoły, aby zezwoliło na odbywanie się lekcji w lokalu druha Blocha Józefa ( w lokalu tym odbywała się nauka dzieci szkolnych – dop. autorki).Lekcje mają odbywać się od godziny 19-tej do 22-giej, każdy musi być na lekcji obowiązkowo, w razie opuszczenia lekcji musi meldować gospodarzowi orkiestry. Kandydaci wstępujący do orkiestry straży podpiszą zobowiązania, że dane im instrumenty muszą być utrzymane należycie i ma być odpowiedzialnym w zależności od wartości danego instrumentu, oraz że wszelkie uszkodzenia instrumentu będą reperowane na koszt kandydata. Kandydat, który porzuci naukę samorzutnie płaci dubeltowo koszty nauki. Do nadzoru wybrani zostali: druh Bryś Czesław, Skutecki Antoni, Leszka Wacław i Owsiak Piotr. Termin rozpoczęcia nauki od dnia 12 grudnia 1946 r.

Kandydaci będą przyjmowani po ukończeniu 18 roku życia. Każdy uczeń ma pokryć koszty książki nutowej z tem, że po wystąpieniu z orkiestry zostaje własnością straży”39.

Kurs zakończył się egzaminem 20 lipca 1947 r.

Nastąpił okres rozwoju orkiestry OSP Iwanowice. Najdobitniej świadczą o tym słowa w sprawozdaniu z działalności za rok 1952: „(...)na specjalne wyróżnienie zasługuje orkiestra na czele z kapelmistrzem Sośnickim Józefem i Kucharskim Adamem, która upiększa cały nastrój nie tylko straży ale i naszych władz i całego społeczeństwa bo bez orkiestry wszyscy bylibyśmy niczem a w świetle tym mamy duże osiągnięcia i poważne rezultaty”40. W roku 1958 zmarł kapelmistrz Józef Sośnicki, a jego miejsce zajął Adam Kucharski. W początkach lat sześćdziesiątych funkcję kapelmistrza objął organista kościoła parafialnego w Iwanowicach, kapelmistrz Marian Zieliński. W tym samym mniej więcej czasie obecny proboszcz parafii Iwanowice ks. Piotr Sokołowski zakupił kilka nowych instrumentów muzycznych z funduszy parafialnych. Zobowiązał równocześnie organistę do utworzenia orkiestry parafialnej.

Lata sześćdziesiąte to, niestety, początek powolnego upadku orkiestry strażackiej. W sprawozdaniu z działalności za rok 1965 zaznaczono: „Orkiestra w dalszym ciągu prawie, że nie istnieje - a że jest potrzebna to chyba nikt nie zaprzeczy(...) Zarząd docenia znaczenie orkiestry – zarząd widzi, że ta orkiestra zamiera. Ale żeby ją wskrzesić nie wystarczy remont czy kupno nowych instrumentów ani nawet najlepszy kapelmistrz czy dyrygent. Potrzeba chętnych, pilnych członków takiego zespołu, zespołu, który by solidarnie miał za punkt honoru uczyć się i uczyć”41. Próby ratowania orkiestry nie przyniosły jednak rezultatów. Orkiestra dęta OSP Iwanowice z czasem straciła swoją tożsamość i coraz częściej postrzegana była jako orkiestra parafialna.

Lata sześćdziesiąte i lata siedemdziesiąte to okres, kiedy w Iwanowicach formalnie działały dwie orkiestry: parafialna i strażacka, choć tak naprawdę to w jednej i w drugiej grali prawie ci sami muzycy, w zależności od potrzeb i okoliczności postrzegani bądź jako druhowie, bądź jako parafianie. Ale prawda była taka, że orkiestra OSP przestawała istnieć i tak naprawdę grała od „wielkiego święta”. Jeszcze w roku 1982 można było druhów zobaczyć w szeregach orkiestry parafialnej, kiedy to w Szczytnikach po raz drugi w historii odsłaniano (zniszczony w czasie wojny) pomnik najbardziej znanego obywatela Iwanowic ojca Augustyna Kordeckiego. Wtedy to orkiestra parafialna wystąpiła wraz z orkiestrą ojców Franciszkanów z Kalisza. Po odejściu Mariana Zielińskiego, próbę ratowania orkiestry podjął nowy organista, Stefan Kurek, ale bez pozytywnych wyników. Na początku lat osiemdziesiątych orkiestra OSP Iwanowice przestała istnieć. Powoli upadła też orkiestra parafialna.

W roku 1966 powołano żeńską drużynę pożarniczą. W archiwum straży znajduje się 27 deklaracji kobiet, na których widnieje data 12 luty 1966 r. Również w tym samym roku Gromadzka Rada Narodowa w Iwanowicach ufundowała sztandar miejscowej jednostce. Uroczyste przekazanie nastąpiło 20 listopada 1966 r. Brały w nim udział m.in. straże z Kalisza, Opatówka, Chełmc, Szczytnik, Stawu, Kuczewoli, Kamiennej, Suliszewic i Michałowa II. Sztandar ten znajduje się w posiadaniu strażaków do dnia dzisiejszego.

W latach siedemdziesiątych powstały Młodzieżowe Drużyny Pożarnicze. Strażacy corocznie brali udział w zawodach sportowo-pożarniczych. W roku 1988 podczas zawodów w Iwanowicach wystawiły aż siedem drużyn w sześciu kategoriach: drużynę żeńską i męską w kategorii do lat 16, drużynę żeńską i męską w kategorii do lat 18 oraz drużynę żeńską i dwie męskie w kategorii powyżej 18 lat. W sumie startowało 49 zawodników. Jak do tej pory, wynik ten nie został poprawiony. Do największych sukcesów w tej dziedzinie należy zaliczyć szóste miejsce drużyny męskiej w zawodach wojewódzkich odbywających się we Wrześni oraz drugie miejsce w 1988 r. drużyny żeńskiej w Lesznie w strefowych eliminacjach do międzynarodowych zawodów sportowo-pożarniczych CTIF. Należy tutaj dodać, że drużyna z Iwanowic w składzie: Małgorzata Dybioch (późniejsze nazwisko Majas – dop. autorki) – dowódca, Maria Przedwolska, Grażyna Przedwolska, Małgorzata Ruszczak, Janina Sobańska, Danuta Kaczmarek, Iwona Bączyk, Urszula Flak oraz Joanna Szyszkowska przegrała tylko z ówczesnymi mistrzyniami Europy.

W roku 1991 dwaj wielce zasłużeni strażacy: Józef Nowacki – prezes i Stanisław Włodarek – naczelnik przekazali władzę młodemu pokoleniu. Na Walnym Zebraniu powołano Zarząd na którego czele stanął Piotr Zimny jako prezes i Krzysztof Majas - naczelnik. Nowy Zarząd miał bardzo trudne zadanie do wykonania. Pomimo sukcesów w końcu lat osiemdziesiątych we współzawodnictwie sportowym, tak naprawdę straż w Iwanowicach przeżywała kryzys. Mało było aktywnych członków. Trudno było zebrać grupę strażaków na jakąkolwiek uroczystość. Sześcioletni samochód popadł w dewastację. Remiza wymagała remontu, plac obok remizy pozarastały chaszcze. Brakowało sprzętu i umundurowania. Nie istniała orkiestra dęta. Młodzi przywódcy przez kilka lat borykali się z problemami. Powoli jednak udawało się odbudować szeregi straży i zaktywizować druhów do pracy.

W roku 1996 został powołany komitet obchodów 100-lecia powstania OSP Iwanowice, który zaczął przygotowania do uroczystości zaplanowanych na dzień 13 lipca 1997 r. W jego skład weszli: jako przewodniczący Józef Gruszka - poseł na Sejm RP oraz ks. kanonik Jerzy Salomon - proboszcz parafii Iwanowice, Piotr Zimny, Krzysztof Majas, Wiesław Bączyk, Krzysztof Trzęsowski, Małgorzata Bloch, Jerzy Majas, Wiesław Krzywda, Seweryn Wierzbicki, Benedykt Owczarek, Andrzej Pogorzelec, Jan Grabowski, Zofia Wojtczak, Stanisław Włodarek. W ciągu niespełna roku wyremontowano remizę i suszarnię węży, oczyszczono plac wokół budynku, wmurowano tablicę pamiątkową, która miała być odsłonięta w czasie uroczystości, umundurowano prawie wszystkich druhów, wydano okolicznościową publikację, a przede wszystkim zaktywizowano strażaków i społeczeństwo Iwanowic. Na uroczystość zaproszono wielu znakomitych gości z prezesem ZG OSP RP Waldemarem Pawlakiem oraz ks. biskupem Teofilem Wilskim na czele. Spotkanie to spięło klamrą sto lat dziejów Ochotniczej Straży Pożarnej w Iwanowicach.


: portal
portal -> Basic Information on the Silesian Language: An Outline of Salient Political, Social, Economic and Cultural Developments
portal -> Basic Information on the Silesian Language (2): From Folklore and Dialectal Literature to a Language
portal -> SzczegóŁowy opis przedmiotu zamówienia załącznik nr 1 do siwz
portal -> Opisy spektakli
portal -> Przewodnik Zasad Ewaluacynych [Guiding Principles for Evaluators] American Evaluation Association
portal -> Australoazjatyckie Towarzystwo Ewaluacyjne
portal -> Wynagrodzenie za każdą rozpoczętą godzinę ponad czas zawarty w umowie wynosi 100 zł
portal -> Analiza przekazów handlowych umieszczonych przed i po audycjach dla małoletnich w programach telewizyjnych, telewizji publicznej oraz posiadających polską koncesję, na podstawie dwóch prób tygodniowych
portal -> Xvii ogólnopolska Olimpiada Młodzieży PŁock, 22-24 lipca 2011 MĘŻczyźNI/men 100 metrów mężczyzn (PK)
portal -> Uwaga: dokument ten nie jest oryginałem pisma, a stanowi cyfrowe odwzorowanie (ocr) papierowego dokumentu, udostępnionego na stronie krrit w formacie pdf


  1   2


©absta.pl 2019
wyślij wiadomość

    Strona główna