Maryjna doktryna w nowym testamencie a cudowny medalik



Pobieranie 136.98 Kb.
Strona1/4
Data07.05.2016
Rozmiar136.98 Kb.
  1   2   3   4
Andre Feuillet

MARYJNA DOKTRYNA W NOWYM TESTAMENCIE A CUDOWNY MEDALIK

(prywatne objawienia w służbie objawienia Bożego)

Apostolat Maryjny - Gościkowo-Paradyż

Opracowanie graficzne

KS. WACŁAW PISZCZEK CM

Z francuskiego tłumaczyła s. Anna Brzęk, Siostra Miłosierdzia

Druk: Instytut Teologiczny Księży Misjonarzy
WSTĘP

Aspekty problemu doktrynalnego związanego z Cudownym Medalikiem.

Oprócz kilku modyfikacji i dodatków uzupełniających, następujący tekst wygłoszony został w czasie konferencji, o którą poproszono mnie z okazji Kongresu odbytego w Salamance we wrześniu (9-13 września) 1980 r., dla uczczenia 150 rocznicy objawień na ul. du Bac (przyp.: Semana de Estudios Vicencianos. Las Apariciones de la Medalla Milagrosa: Salamanca, 9-13 wrzesień 1980. Hiszpańskie tłumaczenie mojej konferencji ukaże się w Dokumentach z Kongresu, jaki odbył się w Salamance). Wiadomą jest rzeczą, że objawienia, którymi wyróżniona została pokorna Siostra Miłosierdzia Katarzyna Laboure, przyczyniły się do powstania kultu Cudownego Medalika. Medalik został wybity w 1832 r. i natychmiast rozszedł się z nadzwyczajną szybkością (ok. 100 milionów egzemplarzy w ciągu dziesięciu pierwszych lat). Rozpowszechnił się on, mimo iż początkowo nie publikowano żadnych informacji o objawieniu.

Od samego początku medalikowi temu przypisywano liczne uzdrowienia i nawrócenia. Wśród nich najbardziej głośne stało się nawrócenie Alfonsa Ratisbonne, które dokonało się w Rzymie w 1840 r. Żyd ten, zdecydowany pozostać wyznawcą mozaizmu, ponieważ według jego własnych słów „urodził się jako Izraelita”, zgodził się na przyjęcie medalika z rue du Bac, aby sprawić przyjemność przyjacielowi. 20 I 1840 roku mimo iż wszedł do rzymskiego kościoła San Andrea delle Fratte jako zupełnie niewierzący, w piętnaście minut później wyszedł jako całkowicie nawrócony, zobaczył bowiem Dziewicę Maryję „taką, jaka jest na moim medaliku; nic mi nie powiedziała, ale wszystko zrozumiałem”. Posiadamy długą relację o tym nawróceniu. Jest to tekst z 30 I 1842 r., napisany własnoręcznie przez Teodora de Bussierre. Istnieje również dekret kardynała Patrizi, wikariusza Rzymu, poświadczający autentyczność tegoż nawrócenia. Dekret ten wydany został po uprzedniej procedurze badawczej, przeprowadzonej w dn. 11 II 1842 r.

Być może zamiast wprowadzenia właściwsze byłoby przypomnienie tego zadziwiającego i wybranego spośród wielu innych wydarzenia, potwierdzonego przez liczne listy, datowane począwszy od 1832 r., które przechowywane są w domu św. Łazarza. Prawdziwość tych świadectw nie należy podważać, nawet jeśli wiadomo, że mogłyby one nie odpowiadać wymaganiom badań naukowych.

W tytule obecnej konferencji dopiero na drugim miejscu wymieniam Cudowny Medalik, podczas gdy bardziej uzasadnione byłoby wymienienie go na samym początku, gdyż to on stanowi punkt wyjścia dla omawianej przeze mnie kwestii maryjnej. Oto krótkie wyjaśnienie, dlaczego postępuję w ten sposób i jaki będzie przebieg mojego wykładu.

Jestem przekonany, że podobnie jak w przypadku wszystkich prywatnych objawień, maryjne posłannictwo, jakie niesie z sobą Cudowny Medalik, może być zrozumiałe w całej swej głębi i prawidłowo zinterpretowane tylko w świetle Objawienia Bożego, które jest jedynie normatywne. Od niego należy więc rozpocząć.

Istnieją różne poglądy na temat pewnych szczegółów związanych z wizją Katarzyny Laboure; nie czuję się upoważniony do zabierania głosu w tej kontrowersyjnej sprawie (przyp.: Odsyłamy tutaj przede wszystkim do pracy R. Laurentin i P.Roche „Catherine laboure et la Medaille Miraculaise”, Paryż 1976) . Moją intencją jest przedstawienie przede wszystkim, lecz nie tylko, trzech symboli znąjdujących się na odwrocie Cudownego Medalika.

Są to:

- u dołu, zestawienie Serca Jezusa otoczonego cierniową koroną z sercem Maryi, przebitym mieczem;



- u góry inicjał Maryi, nad którym wznosi się krzyż;

- na obwodzie dwanaście gwiazd.

Przy porównywaniu poszczególnych elementów Cudownego Medalika z danymi zawartymi w Biblii, należy unikać podwójnego niebezpieczeństwa: niewłaściwe byłoby położenie zbytniego nacisku na symboliczne znaczenie wspomnianych wyżej elementów celem łatwiejszego zharmonizowania ich z treścią Pisma św., niesłuszne byłoby również interpretowanie tekstów natchnionych tak, by wykazać, że w tekstach tych już wcześniej zawarte było posłannictwo, jakie Cudowny Medalik sugeruje ludowi Bożemu poprzez swą symbolikę. Wydaje się, że najlepszym sposobem ominięcia tego podwójnego niebezpieczeństwa, będzie wskazanie odpowiednich tekstów Pisma św., do których spontanicznie odsyła Cudowny Medalik, następnie zaś przestudiowanie tychże tekstów, bez zajmowania się samym Medalikiem; dzięki temu, powyższe zestawienie będzie miało większe szanse zasłużenia na miano prawdziwego i obiektywnego. (Trzy teksty, które będą przedmiotem mojej analizy: Łk 2,35 J 19,25-27 i początek z Apokalipsy 12, były przedmiotem wielu dyskusji i niezliczonych poszukiwań. Świadomie zrezygnuję tu z podania całościowej bibliografii, Dla ilustracji ,ojej konferencji przypomnę tylko kilka prac.)

Pewne jest, że Serce Maryi przebite mieczem i umieszczone obok Serce Jezusa, odsyła do proroctwa Symeona, zawartego w Ewangelii Łukasza 2,35. Oto więc przedmiot pierwszej części konferencji.

Nie można powiedzieć, aby znaczenie inicjału Maryi, nad którym wznosi się krzyż, było równie jasne; jednakże usprawiedliwionym wydaje się zestawienie tego szczegółu obecności Maryi u stóp krzyża, o której mówi Jan 19,25-27, ze sceną w Kanie J 2,1-11, podobnie jak tajemnicza odpowiedź Jezusa zawarta u J 2,4 przygotowuje odpowiedź z J 19,25-27. To wszystko stanie się przedmiotem analizy w drugiej części konferencji.

Pozostaje jeszcze dwanaście gwiazd na obwodzie Medalika. Jakie jest ich znaczenie, gdybyśmy, podobnie jak w przypadku dwu pierwszych elementów znajdujących się na odwrocie Medalika, pragnęli zinterpretować je na sposób biblijny?

Symbolika gwiazd w Piśmie św., jest wieloznaczna i zróżnicowana. Oto kilka przykładów. Gwiazdy oznaczają to, co wzniosłe, tylko Bóg wznosi się ponad nie, Ab 4; Job 22,12 przedstawiają one również chwałę wieczną tych, którzy nauczali sprawiedliwości, Dn 12,3. Gwiazda Jakuba z Lb 24,17 oznacza bez wątpienia Mesjasza, gwiazdą poranną z Ap 2,28 i 22,16 jest nie kto inny jak Chrystus. Do gwiazdy przyrównuje się to, czego nie można policzyć „spójrz na niebo i policz gwiazdy, jeśli zdołasz to uczynić. Tak liczne będzie Twoje potomstwo” Gen 15,5. Tylko w trzech miejscach Biblia wymienia konkretną liczbę gwiazd: w Rdz 37,9, jedenaście gwiazd oddaje pokłon Józefowi. Symbolizują one 11 braci, którzy w Egipcie skłonią się przed nim. W Ap 1,20 siedem gwiazd, które Jan widział w prawej ręce Syna Człowieczego, są to „Aniołowie siedmiu Kościołów w Azji”. Biorąc pod uwagę fakt, że w żadnym innym miejscu Pismo św. nie mówi o 12 gwiazdach, wspomniane 12 gwiazd Cudownego Medalika odnosi się więc do owej tajemniczej Niewiasty z Apokalipsy.
Trzecia część konferencji będzie poświęcona zestawieniu tych dwu elementów: Dziewica z Medalika otoczona 12 gwiazdami i Niewiasta z Ap 12. W jednym z dobrze udokumentowanych dzieł R. Laurentin i P. Roche dotyczących Cudownego Medalika, czytamy we wstępie:

(„Catherine…” str. 13)

„Czy dziś jeszcze można o tym mówić? Historia Katarzyny Laboure w takiej formie, w jakiej przedstawiają ją autentyczne dokumenty prezentowane w tym dziele, może wydawać się problemem najeżonym trudnościami dla „człowieka XX wieku” w sensie społeczno-kulturowym. Objawienia, medalik rozpowszechniany z nadzwyczajną szybkością, nawracający się protestanci, a nawet żydzi, to nudne historie, przy słuchaniu których można zasnąć na stojąco. Powiedzmy to zaraz na wstępie, aby odradzać czytanie tym, którzy uważają się za ludzi „współczesnych” w dosłownym i doktrynalnym znaczeniu tego słowa. Jeśli przyjmuje się, że według uprzedzeń naszego zlaicyzowanego świata, „trybunał do spraw nadprzyrodzonych” będzie sądził spotkania z nadprzyrodzonym według alternatywy „Iluzja lub zabobon” (w myśl tytułu jednej ze współczesnych książek: Marc, Modlitwa, Paryż, Plon 1976), jeśli uznaje się za zasadę i system myślenia, że religia jest degradacją wiary, że medalik może być tylko zabobonem, jeśli na całą tę sprawę popatrzy się wyłącznie z podejrzliwością, uważając, że określenie „głupi” jest jedynym, jakiego można użyć dla scharakteryzowania XIX wieku, istnieje nie wielka szansa na zrozumienie tajemnicy dotyczącej Katarzyny. Lepiej od razu zamknąć książkę. Przeciwnie, należy ją polecić tym wszystkim, którzy interesują się nie tylko sprawami wiary, lecz historią i problemami naszej współczesności „.

Myślę, że tych kilka odważnych a zarazem jasnych zdań mogłoby znaleźć zastosowanie do poniższych dociekań. Nie zainteresują one natomiast tych, którzy wyobrażają sobie, że między Pismem św. i jakimikolwiek prywatnymi objawieniami nie mogą istnieć głębsze powiązania z tego względu, że te ostatnie powinny być uważane za podejrzane. Przeciwnie, jeśli ktoś uznaje, że w historii Kościoła od czasu do czasu zdarzały się objawienia prywatne, które pozostały w służbie Objawienia Bożego, wyjaśniając to, co nie jasne i trudno dostępne dla prostego chrześcijańskiego ludu, w takim przypadku radzę, że warto przeczytać i przemyśleć poniższy tekst.


PIERWSZA CZĘŚĆ

Proroctwo Symeona: zestawienie dwu Serc: Maryi i Jezusa.

Symboliczne znaczenie miecza.

Zarówno w przeszłości jak i obecnie, wielokrotnie i na różne sposoby próbowano wyjaśnić proroctwo Symeona: „A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,35). Dwie z tych interpretacji zasługują na szczególną uwagę: pierwsza z nich, częściowo nowa, z przekonaniem o mocą głoszona jest przez O. Benoit (Por. P. Benoit: „Et toi-meme un glaive te transpercera l’ame, w: Catholic Biblical Quaterly 25(1963) str. 261-266, przedruk w: Exegese et Theologie, t.III,Paryż 1973, str. 216-227.), druga natomiast, już od dawna stała się jedną z najbardziej rozpowszechnionych i znanych. Posiada ona różne wersje. Przedstawmy pokrótce każdą z nich.

Według O. Benoit, symbol miecza przeszywającego serce Maryi, odsyła do Ezechiela, który mówi, że miecz uderza w naród Izraela, aby ukarać i zniszczyć: Ez 14,17: „Albo gdybym na ten kraj sprowadził miecz, i gdybym powiedział: Niech miecz przejdzie przez ten kraj (rhomphaia dielthato dia tes ges) 5,17: „i mór i śmierć gwałtowna przyjdzie (dieleusontai) na ciebie i miecz sprowadzę (rhomphaian) na ciebie”.

Symeon powiedział, że Mesjasz będzie przyczyną podziału w łonie narodu wybranego i spowoduje powstanie lub też upadek wielu Izraelitów. Dorzuca on jeszcze, że Maryja będzie uczestniczyć w tragedii wybranego i podzielonego narodu. Nie znaczy to, aby dosięgła Ją kara Boża symbolizowana przez miecz, ponieważ u Ezechiela miecz jest jednocześnie narzędziem służącym do oddzielenia profetycznej Reszty. Maryja stanowić będzie cząstkę tej Reszty lecz doświadczy okrutnego cierpienia, widząc, że Jej Syn został odrzucony przez liczne dzieci narodu wybranego, dzieci, które Ona nosi w swym ciele i sercu.

W oparciu o to ostatnie spostrzeżenie, O. Benoit dochodzi do najczęściej przyjmowanego wyjaśnienia, które wcześniej odrzucił. Pisze on: „W ten sposób wczuwamy się w stan duszy Maryi i dochodzimy do Kalwarii, lecz czynimy to za pomocą okrężnej i ubogacającej drogi. Chodzi tu nie tylko o cierpienie matki zasmuconej z powodu agonii swego dziecka, lecz jest to cierpienie o wiele bardziej szlachetne i wzniosłe, cierpienie Niewiasty, która nosi w swym sercu przeznaczenie całego narodu, a nawet rodu ludzkiego, i którą zasmuca obojętność czy też sprzeciw tych, którzy nie chcą być zbawieni przez Jej Syna” (str. 261)

Pragnę teraz poruszyć dwie sprawy: najpierw podam motywacje egzegetyczne, które prowadzą do wykluczenia interpretacji podobnych do tej, jaką przytoczyliśmy przed chwilą, następnie zaś przedstawię główne argumenty przemawiające za interpretacją przyjętą przez większość komentatorów, zarówno katolickich, jak i protestanckich, to znaczy za taką, która w mieczu przeszywającym serce Maryi widzi symbol Jej udziału w Męce Jezusa.

Należałoby zaznaczyć, że dwa obszerne, współczesne komentarze dotyczące św. Łukasza, jeden napisany przez katolika H. Schurmanna (1969) drugi zaś przez protestanta J. Hawarda Marshalla (1978), nieprzychylnie odnoszą się do form współczesnej egzegezy, natomiast akcentują najbardziej powszechny punkt widzenia(H. Schurmann, Das Lucas-Evangelium, Erster Teil, Kommentar zu Kap. 1. l-9,50, Freiburg-Basel-Wien 1969, str. 129-130; J. Howard-Marshall, The Gospel of Luke, Exeter 1978, str. 123.)

Schurmann uważa, że u św. Łukasza, w opisie Dzieciństwa zbyt mocno wyakcentowano temat córki Syjonu jako symbolu narodu wybranego. Ze swej strony Harward Marshall twierdzi, że symbol miecza w połączeniu z pojęciem duszy (lub serca) bytu ludzkiego, jest tradycyjnym wyobrażeniem(Być może przesadą byłoby mówienie o języku tradycyjnym, jednakże wiele razy w Piśmie św. miecz ukazywany jest jako narzędzie zagrażające przeniknięciem duszy i serca: Jr 4,10; Ps 22 (21); Ps 36 (37), 15. W „Oracles Sibyllins III, 316, czyli w tekście, który wymieniany jest czasem jako paralelny do tekstu Lk 2,35, miecz przechodzi właśnie przez Egipt.). W każdym bądź razie karzący miecz Ezechiela, który uderza w wielką liczbę winnych lecz nie dotyka Reszty, jest niewłaściwym porównaniem; powiedziano, że Maryja wejdzie w skład Reszty, dlaczego więc karzący miecz Boży miałby Jej dosięgnąć?

Gdybyśmy w Starym Testamencie szukali odniesienia do miecza Symeona, jako symbolu okrutnej śmierci Mesjasza, który to miecz w następstwie przebił również serce Jego Matki, czyż z większym prawdopodobieństwem nie moglibyśmy się zwrócić ku dwom tekstom Zachariasza, mówiącym o Mesjaszu przebitym mieczem, które to teksty według mnie ściśle wiążą się ze sobą i obydwa odsyłają do Iz 53,5: „lecz On był przebity za nasze grzechy?” Z jednej strony tekst Za 13,7 jest jedynym fragmentem Starego Testamentu mówiącym o Mesjaszu przebitym mieczem: „Mieczu podnieś się na mego Pasterza... Uderz Pasterza, aby się rozproszyły owce”, z drugiej zaś strony, również u Zachariasza 12,20 czytamy: „Będą patrzeć na tego, którego przebodli”. (Możliwym jest podejmowanie tutaj różnorodnych dyskusji, jakie wywołują wspomniane teksty z Za 12,10 i 13,7; najpierw należałoby ustalić ich dokładny sens, następnie zaś wzajemne zależności i związki z Iz 53. Odnośnie do tego skomplikowanego problemu, przyjmujemy w całości poglądy P. Lamarche, Zachariasz IX-XIV, Struktura literacka: Mesjanizm, Paryż, Gabalda, 1961. - 1). Lamarche odnosi tekst Zachariasza 12,10 do Mesjasza i sądzi, że można podtrzymać T.M. mimo trudności, jakie niesie on z sobą: „Zwrócą swe oczy na mnie, którego przebili”. Jahwe odbiera cierpienia zadawane swemu mesjańskiemu przedstawicielowi, jako uczynione sobie samemu. Cytat z 319,17 „na tego, którego przebili”, zakładający nieco inny T.M., nie powinien być rozumiany dosłownie. - 2). Pasterz z Za 13,7 uderzony mieczem oznacza również Mesjasza. Czyż Jahwe nie nazywa Go „swoim Pasterzem” i „człowiekiem, który jest mu bliski?” - 3). Mimo różnicy słownictwa należy utożsamić postać przebitego Mesjasza z Za 12,10 i cierpiącego Sługi Jahwe z Iz 53,5. - 4). Ogólnie rzecz biorąc, mesjańskie koncepcje z Za 9-14 w równym stopniu uległy wpływowi każdego z czterech Poematów o Słudze. Między tekstem z Za 13,7 i 2,35 istnieje interesująca zbieżność słownictwa. Mimo, że na innym miejscu Łukasz odwołuje się do greckiego terminu „machaira” na oznaczenie miecza (chodziłoby tu zakrzywiony miecz o jednym ostrzu; Lk 21,24; 22,36,38,49,59, we fragmencie 2,35, podobnie jak u Za 13,7 używa słowa „rhomphaja”; słowo to oznacza miecz lub pikę o dwu ostrzach. O tym, że używacie tego terminu może być znaczące świadczy fakt, że Mateusz i Marek ze swej strony używają tylko terminu „machaira”; Mt 10, 34; 26,47-51,52,55; Mk 14,43,47,48.)

Czy w tym przypadku mamy prawo mówić, że cierpienie niewiasty opłakującej niedolę swojego narodu jest bardziej wzniosłe niż cierpienie matki opłakującej śmierć swojego dziecka? W rzeczywistości to nie jest jakakolwiek matka, lecz Matka Mesjasza, za taką uważa Ją Symeon, gdy zwraca się do Niej.

Prawdą jest, że ci, którzy współcześnie utrzymują, że Chrystus żyjący na ziemi był we wszystkim podobny do nas, łącznie z niewiedzą i ciemnością wiary, i że całkowicie me zdawał sobie sprawy z ekspiacyjnej i ofiarniczej wartości swej przyszłej śmierci - ci wszyscy, tym bardziej powinni uważać, że Maryja powstała w całkowitej niewiedzy aż do godziny dokonania się tej straszliwej tragedii.

Gdy jednak weźmiemy pod uwagę jednogłośne świadectwa ewangelistów mówiących o tym, że Jezus odkrył przed apostołami tajemnicę związku, jaki istnieje pomiędzy przyszłą Męką a grzechami i zbawieniem całej ludzkości, należałoby przypuszczać, że odnośnie do tej sprawy Jezus dał swej Matce jeszcze więcej światła, aby mogła Ona w doskonały sposób utożsamić się z Nim w momencie dokonywania się tego straszliwego dramatu.

Proroctwo Symeona sugeruje doskonałe utożsamienie się Mesjasza i Jego Matki z tym, że cierpień Matki nie można mylić z cierpieniami Jedynego Odkupiciela: tylko On sam jest „zbawieniem przygotowanym (przez Boga) wobec wszystkich narodów” (Łk 2,30-31).

Rozważania na temat znaczenia Łk 2,35

Aby lepiej zrozumieć fakt, że prywatne objawienie, jakim jest Cudowny Medalik, może rzucić niezwykle cenne światło na zrozumienie proroctwa Symeona, koniecznej jest przypomnienie sobie wszystkich dyskusji, które tekst Łk 2,35 wywołał w przeszłości i które wzbudza on aż do tej pory”(Odnośnie do dość skomplikowanej historii związanej z dawną interpretacją Łk 2,35, odsyłamy do następujących prac: J. Gallus, De sensu verborum Lc 2,35, eorumque moment mariologic, w: Biblica 29(1948) str. 220-239; A. de Groot, Die schmerzhafte Mutter und Gefahrtin des gotlichen Erlosers in der Weissagung Simeons (Lc 2,35) Kaldenkirchen 1956; 3M. Alonso, La espada de Simeon (Le 2,35) en la Exegesis de los Padres, w: Acta Congressus Mariologici-Mariani in Republica Dominicana anno 1965 celebrati, t. IV, De Beata Virgine in Evangeliis Synopticis, Rome 1967, str. 183-285.).

W pobieżny sposób przedstawię tu dwa współczesne wyjaśnienia odnośnie do Łk 2,35, które nie spotkały się z przychylną oceną. Według J. Winandy (La prophetie de Simeon (Lk 2,34-35), w: Revue Biblique 72(1965) str. 321-351.) antyteza: upadek - powstanie, może być zrozumiana w sensie upadku, jakim jest śmierć i powstanie do życia. Śmierć symbolizowana przez miecz, byłaby zarazem Męką Jezusa i upadkiem Jerozolimy w 70 r.; śmiertelny miecz przeniknie jednocześnie duszę Maryi, godność dziewicy i Matki Mesjasza spotka się z kontestacją i zaprzeczeniem. Według J. Girones (La humanidad salvada y salvadora, Valencja 1969, str. 63.) miecz Symeona byłby Słowem czy też zrządzeniem Boga, wydającym na śmierć Chrystusa, a także tych wszystkich, którzy podobnie jak Maryja Dziewica idą w ślad za Nim. J.M. Alonso (La spada di Simeon, str. 268-273.) sprowadza do pięciu wszystkie wyjaśnienia symboliki miecza z proroctwa Symeona, proponowane przez starożytnych autorów: zwątpienie czy skandal; Sąd ostateczny, Słowo Boże, które przenika serca, miecz Cherubina postawiony u wejścia do Raju z powodu upadku Ewy, miecz, od którego ocala nowa Ewa, w końcu zaś cierpienie macierzyńskie Maryi spowodowane Męką Jej Syna. Wątpliwości, a nawet poważne błędy popełnione przez starożytnych komentatorów świadczą o tym, że interpretacja tekstu Łk 2,35 jest niezwykle trudna. Jednocześnie wskazują one na fakt, że dwa serca z Cudownego Medalika mogą wnieść niezwykle cenne światło pomagające w zrozumieniu tego proroctwa. Czyż Orygenes, Bazyli, Cyryl z Aleksandrii nie wyobrażali sobie, że tekst Łk 2,35 może oznaczać wątpliwości dotyczące boskości Jezusa, tak okrutnie torturowanego i skazanego na śmierć, wątpliwości jakich doświadczy Maryja u stóp krzyża? Ambroży obierze wprost przeciwny kierunek dociekań: według niego, w przypadku Maryi, będzie to nie brak poznania, ale nadmiar światła odnośnie do tajemnicy Jej Syna, blask który przeszyje Jej serce.

Dopiero Paulin z Nolę i Augustyn zaproponują interpretację, którą przyjmuje się dziś powszechnie i którą potwierdza Cudowny Medalik: miecz z Łk 2,35 symbolizuje współczucie, jakiego doznaje Maryja na widok cierpień swego Syna.

Wyjaśnienia, jakich dostarcza Cudowny Medalik

Ponieważ idea współodczuwania Maryi jest przyjmowana w komentarzach podobnych do tych, które podaje 0. Benoit, Cudowny Medalik zasadniczo nie wyklucza podobnej egzegezy. Należałoby jednak zaznaczyć, że zestawienie dwu serc: Jezusa i Maryi nie tylko nie popiera, ale nawet zaprzecza temu nowemu sposobowi interpretacji zwłaszcza wówczas, gdy wysuwa się w niej na pierwszy plan nie tyle osobiste cierpienia Jezusa, w których uczestniczy Maryja, co raczej, używając określeń z T.O.B., cierpienia wynikające z faktu, że „W obliczu Jezusa dokonał się podział Izraela” (str. 199 notatka d) i że dramat ten przeszył Dziewicę Maryję. Zestawienie Serca Jezusa z Sercem Maryi podkreśla nie tylko fakt, że maryjna pobożność z istoty swej złączona jest z kultem Chrystusa Odkupiciela, lecz ponadto wyjaśnia niepowtarzalność proroctwa Symeona, proroctwa, którego komentatorzy nie potrafią zinterpretować w zadowalający sposób.

Jak to się dzieje, że idea mesjańska w swoim ziemskim spełnieniu w bezpośredni sposób łączy się z cierpieniami Maryi: „a Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu?” Symeona interesuje przede wszystkim tragiczny los dziecka, w którym kontempluje on Mesjasza, Zbawiciela ludzkości; to dziecko będzie światłem dla pogańskiego świata, spowoduje rozłam w łonie narodu wybranego, będzie powodem wrogości, upadku dla jednych i duchowego odrodzenia dla drugich, będą się mu gwałtownie sprzeciwiać.

W momencie dojścia do kulminacyjnego punktu tego dramatu, czyli do okrutnej śmierci Mesjasza, święty starzec przedstawi ją za pomocą miecza, w podobny sposób, jak u Zachariasza (13,7), który to tekst powtórzmy to jeszcze raz, jest jedynym tekstem Starego Testamentu mówiącym o Mesjaszu, którego dosięgnie miecz. Jeden z protestanckich biblistów, F. Rienecker, zauważa: „Duch Boży oszczędza Symeonowi jednego z najstraszliwszych obrazów, widoku haniebnej śmierci Jezusa, jako skazańca na przeklętym drzewie, oszczędza również Matce Jezusa tej strasznej wizji. Symeon, mąjąc przed oczyma mękę, którą wycierpi Jezus, mówi o mieczu”( Das Evangelium des Lukas, Wuppertal 1959, str.7) Ten miecz nie tylko fizycznie zabije Jezusa, ale przeniknie i zabije w sensie przenośnym, duchowym, Jego Matkę. To właśnie dlatego z tajemnicą Maryi wiąże się dzieło zbawienia, do tej pory ściśle wiązane z Męką Chrystusa.
Prawdą jest, że niektórzy komentatorzy, wśród nich Haward Marshall nie widzą wielkiej trudności w zrozumieniu powyższego fragmentu. Uważają oni, że ostateczne stwierdzenie „aby wyszły na jaw zamysły serc wielu” wiąże się z tym wszystkim, co zostało powiedziane odnośnie do Mesjasza, począwszy od v. 34 „to dziecię spowoduje upadek wielu”, a nie tylko z tym, co w szczególny sposób oznajmione zostało Dziewicy Maryi i które to oznajmienie często uważa się za dygresję. Według mnie, jeśli zdanie okolicznikowe, o którym mowa, umieszczone jest bezpośrednio po przepowiedni, to dlatego, że stanowią one jedną całość; ten sam miecz dosięgnie zarówno Jezusa jak też i Maryi.

W ten sposób Cudowny Medalik nie tylko dopomaga do lepszego zrozumienia proroctwa Symeona, ale również służy pogłębieniu jego znaczenia, łącząc je z tą niesłychaną tajemnicą Miłości Bożej, jaką jest odkupieńcze Wcielenie. Czyż serce Jezusa otoczone cierniową koroną nie mówi o tym, że Męka Chrystusa stanowi prawdziwe objawienie się Miłości Bożej, pragnącej zbawienia grzesznej ludzkości, co potwierdza również cały Nowy Testament i co zostało podkreślone szczególnie w tekstach Janowych?

Przebite serce Maryi, umieszczone obok serca Jej Syna oznacza, że poprzez swoje współczucie, o którym wspomina Łk 2,35, Maryja w pełni jednoczy się ze zbawczą miłością inspirującą odkupieńcze dzieło Jej Syna.

Mamy tu do czynienia z jeszcze jedną kwestią. Ogólnie biorąc, opis dzieciństwa u św. Łukasza wiele razy odsyła do tradycji Janowej. W szczególny zaś sposób, przebicie serca Maryi, przepowiedziane u Łk 2,35, można porównać z przebiciem serca Ukrzyżowanego Jezusa, o czym wspomina św. Jan przy końcu opisu Męki: J 19,31-37.

  1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna