Materiały do wykorzystania przez uczniów liceum na języku polskim Achilles I Hektor na podstawie „ Iliady” klasa I lo



Pobieranie 213.57 Kb.
Strona3/3
Data07.05.2016
Rozmiar213.57 Kb.
1   2   3

10. Streszczenie książki Beverley Hare „Bądź asertywny”


Książka Beverley Hare „Bądź asertywny” została wydana przez wydawnictwo Ravi w serii „Książki z dobrej półki – psychologia”. Przetłumaczyła ją Iwona Niciak.

Autorka jest cenioną trenerką asertywności w Anglii i Australii. Prowadzi również zajęcia w zakresie technik radzenia sobie ze stresem. Publikacja jest wynikiem jej własnych przemyśleń i doświadczeń. Napisała ją po to ,aby zapoznać czytelników z postawą asertywną, która pomaga wykorzystywać własne umiejętności, przy jednoczesnym utrzymaniu szczerych i otwartych relacji między ludźmi. Trenerka nie chce jednak, aby tylko na przeczytaniu tej pozycji opierała się wiedza o asertywności. Sama autorka zanim z dziewczyny, która porzuciła szkołę i była zwykłą maszynistką biurową, przeszła długą drogę poprzez pracę nad sobą, a zwłaszcza nad swoimi słabościami.

Asertywności trzeba się nauczyć. Postawę definiuje się jako umiejętność dochodzenia swoich praw oraz zdolności wyrażania własnych myśli, uczuć i poglądów w sposób otwarty, szczery i adekwatny, nie naruszający praw innych ludzi. Autorka uważa, że relacja międzyludzka musi opierać się na równości. Nie wolno upokarzać drugiego człowieka, ani nad nim dominować. Postawa asertywna zobowiązuje do obustronnych korzyści. Do drugiej osoby należy odnosić się z szacunkiem, być w pełni odpowiedzialnym za swoje słowa, a jednocześnie spokojnie wysłuchać drugiej osoby.

Przywilejem asertywnym jest wyrażanie własnych emocji, opinii, przekonań. Jeżeli człowiek z tego prawa dobrowolnie zrezygnuje, zrzeka się poczucia własnej godności prowokując, aby inne osoby nie szanowały go i nie liczyły się z jego zdaniem.

Postawa nieasertywna polega na naruszaniu swoich praw poprzez nieumiejętność wyrażania własnych uczuć, myśli, poglądów i w konsekwencji na pozwalaniu, aby inni te prawa naruszali. Zachowanie nieasertywne wypływa często z tego, że człowiek pragnie unikać konfliktów, chce się podobać innym i zaskarbić ich uczucia. Autorka zachęca by stawić czoło przeciwnikowi, którym jest własne „ja”. Proponuje też spojrzeć na ludzi tak, jakby byli naszym lustrzanym odbiciem. Nie obiecuje, że droga do bycia asertywnym jest łatwa. Uważa, aby stać się asertywnym, aby taka metamorfoza dokonała się w człowieku, musi on cierpieć. Ścieżka na którą chcemy wkroczyć nie jest usłana różami, radosna, ani bezkonfliktowa. Poradniki, które twierdzą inaczej fałszują rzeczywistość. Aby zmienić się musimy pokonać samego siebie. Beverly Hare udało się, chociaż początkowo miała niewielki szacunek do siebie, nie doceniała własnych możliwości, sądziła, że jest nieinteligentna, nieatrakcyjna, bała się zabierać głos w grupie, była bierna, postępowała nieasertywnie, wchodziła w neurotyczne związki z mężczyznami , uzależniając się od ich woli, była nieodporna na stres. Okres transformacji trwał 11 lat.

Bycie asertywnym to branie odpowiedzialności za siebie. Należy mówić: ja czuję, ja myślę, ja wierzę i jestem gotowa ponieść za swoje czyny konsekwencje. To ja ponoszę odpowiedzialność za to, że krzyczałam na bliską osobę, kiedy zachowała się wobec mnie agresywnie. Należało wtedy odejść, roześmiać się, zamilknąć, albo spokojnie powiedzieć , co sądzę o takim zachowaniu. Musimy otwarcie wyrażać własne uczucia, komunikować, czego od innych oczekujemy oraz jasno deklarować, co jesteśmy gotowi zrobić ze swej strony. Bierna agresja jest najbardziej destrukcyjnym sposobem zachowania. Zakamuflowana, więc trudna do zwalczania, utajona agresja niszczy i podkopuje związki międzyludzkie. Mam prawo do popełniania błędów. Uczenie się na własnych błędach pomoże ich w przyszłości uniknąć. Nie wolno się zadręczać z powodu pomyłki. Robienie błędów trzeba traktować jako naturalny oraz konieczny krok na drodze asertywności. Świadomość, że nie jesteśmy nieomylni, powoduje, iż jesteśmy bardziej wyrozumiali dla błędów bliźnich.

Znajomość mowy ciała może być przydatne w zrozumieniu naszego rozmówcy. Zachowujemy się nieasertywnie jeżeli: patrzymy w bok, uśmiechamy się z zakłopotaniem, bawimy się biżuterią, miętosimy dłonie, szuramy stopami, garbimy się, mówimy cicho. Kształtowanie umiejętności posługiwania się mową ciała powinno dokonywać się na kursach, w gronie innych osób. Jedną z takich technik jest teatr. „Aktor” używa pozawerbalnych środków wyrazu typowych dla postawy asertywnej, agresywnej i nieasertwnej w jednej scenie. Po jej zakończeniu trener oraz członkowie grupy oceniają występ. Kiedy uświadomimy sobie, że istnieje język ciała, zrobimy pierwszy krok na drodze prowadzącej do zmiany. Dobrze jest też obserwować innych po to, żeby porównywać te zachowania ze swoimi. Na błędach innych możemy poszerzyć własną świadomość i w ten sposób pomagać we własnej transformacji osobowości.

Najwięcej kłopotów mamy z bezpośrednią i szczerą werbalizacją własnych uczuć. Pomagają w tym komunikaty wypowiadane w pierwszej osobie, gdyż ułatwiają porozumienie, a także zachęcają do ich zaprezentowania z naszego punktu widzenia. Czasami osoba, z którą chcemy porozmawiać, nie chce wymiany poglądów. Musimy to uszanować i poszukać innego sposobu wyjścia z sytuacji i rozładowania emocji. Komunikaty nastawione na nadawcę wymagają odwagi, gdyż odkrywając własne słabości łatwo nas zranić. Stajemy się bezbronni i narażamy na ciosy, a to czasem przeraża. Musimy jakoś pokonać co w nas siedzi, wtedy nasze reakcje zyskają, zmienią się w szczere i zażyłe przyjaźnie.

Komplementy to podarunki. Wartość ich bywa jednak przez nas umniejszana, albo nieudolnie przyjmowana. Na stwierdzenie, że sukienka jest niezła, odpowiadamy, że to stara szmata, dawno kupiona. A przecież można przyjąć komplement, podziękować, albo powiedzieć, że suknia jest stara, ale należy do ulubionych. Potrafimy też negatywnie komplementować, np. „To wyśmienite ciasto, szkoda, że nie potrafię przygotować takich pyszności”. Nadawca wychwala odbiorcę, ale deprecjonuje swoje zdolności. Przy prawieniu komplementów nie ma potrzeby dokonywania porównań. Osoby asertywne powinny brać odpowiedzialność za swoje opinie także przy prawieniu komplementów. Jeżeli mamy kompleksy, trudno jest nam zaakceptować miłe słowa, odnoszące się do naszej pięty achillesowej. Nie należy niszczyć ich swoimi zachowaniami, tylko może im się przysłuchiwać i brać do siebie.

Beverley Hare rzuciła szkołę w wieku piętnastu lat, gdyż jej nienawidziła. Rodzice wiedzieli, ze jej szkolna kariera tak się skończy, gdyż miała buntownicze usposobienie. Przez kilka lat wykonywała nieatrakcyjny i nużący zawód maszynistki biurowej. Wyszła za mąż, a małżeństwo okazało się nieudane. W wieku 36 lat podjęła studia na uniwersytecie. Do tej pory była przekonana, że jest nieinteligentna. Dopiero komplementy innych sprawiły, że zaczęła w siebie wierzyć. Autorka uważa, że miała też trochę szczęścia, gdyż trafiła na nauczycieli, którzy podtrzymywali ją na duchu. To dzięki pierwszym komplementom zmieniło się jej życie. Zamiast wykonywać nudną, pozbawioną perspektyw pracę, została nauczycielką dorosłych, osobą robiącą coś pożytecznego i wartościowego. Dlatego radzi, gdy ktoś nas pochwali, starajmy się konstruktywnie komplement wykorzystać. Polepszy to naszą samoocenę i mniemanie o sobie.

Problemem w nabywaniu umiejętności asertywnych mogą być uznawane wartości i poglądy jakie się wyznaje. Komunikacja międzyludzka powinna być procesem obustronnym – ja przedstawiam swoje poglądy, ty swoje. Uważnie słuchamy, co każdy ma do powiedzenia. Otwieramy się na interlokutora, staramy się zrozumieć, jego argumenty, postawić w jego sytuacji i uchwycić meritum sprawy. Pamiętajmy, iż wymuszanie i szantażowanie niszczą relacje z drugim człowiekiem. Możemy mieć własne poglądy, ale nie starajmy się forsować ich na siłę. Jeżeli jednak przystąpimy do dyskusji z przekonaniem, że racja leży po naszej stronie nie będziemy słuchać i analizować problemu. Autorka jest pedantką, a przyczyną konfliktów było jej zamiłowanie do porządku. Zawsze mieszkała z kimś i kiedyś sformułowała tezę: „Lubię mieszkać w wysprzątanym mieszkaniu, a przez lata przyszło mi je dzielić z niechlujami”. Epitet rzucony pod adresem współlokatorki zawierał opinię wartościującą, podyktowaną emocjami. Carol, współlokatorka, po kilku dniach powiedziała Beverley, że sprzątanie to nie jest jej cel w życiu. Współmieszkanki doszły jednak do kompromisu. Beverley nie będzie się czepiać, Carol postara utrzymywać porządek. Każde z nas ma prawo do posiadania własnych emocji, opinii i przekonań. Wolno nam mieć także swoją hierarchię wartości, jednak pamiętajmy o tym, że nasze poglądy nie zawsze są słuszne.

Jedną z przyczyn zapisywania się na kursy asertywności jest chęć nauczenia się mówienia krótkiego słowa „nie”. Wyraz ten wielu osobom nie chce przejść przez gardło, a jeżeli się przeciśnie, to pozostawia uczucie winy. Z pojawiającymi wyrzutami sumienia należy zawrzeć kompromis. Niesłusznie uważamy, że jeżeli mówimy nie krzywdzimy proszącego. Jeżeli mówimy nie, a nasz przyjaciel czuje się urażony, to jego kłopot. Kontakty dwojga ludzi powinny opierać się na zaspokajaniu potrzeb każdej ze stron, wzajemnym dawaniu i braniu. Pomagając innym nie wolno zapominać o realizacji własnych celów. Odpowiadając „tak” często nadmiernie się poświęcamy. Czasami, gdy jesteśmy o coś poproszeni warto zastanowić się i nie odpowiadać od razu. I drugi aspekt. Jeżeli komuś pomagam, to nie dlatego, że liczę na rewanż, ale że chcę, że to mój własny wybór. W relacjach między ludźmi powinny panować równość i tolerancja. Człowiek, którego się wykorzystuje, prędzej, czy później zacznie czuć niechęć i urazę do partnera.

U podstaw teorii asertywności leży założenie, że każdy człowiek ma swoje prawa:


  • wyrażania własnych myśli, uczuć, poglądów w sposób nie naruszający praw innych ludzi

  • pozwalaniu innym, aby naruszali nasze prawa

  • permanentne naruszanie praw innych.

Osoba asertywna wie, ma prawo do poszanowania ze strony innych ludzi. Człowiek wierzący w siebie i mający o sobie dobre mniemanie nie odczuwa potrzeby poniżania drugiej osoby, nie rości sobie prawa do wtrącania się w cudze życie i zajmowania się rozwiązywaniem nie swoich problemów. Mam prawo się mylić, wszyscy popełniamy błędy, na nich się uczymy. Bądźmy dla siebie łagodni, troskliwi, tolerancyjni, pobudzajmy się sami do działania.

Mam prawo do porażki, ale i prawo do odnoszenia sukcesów, wyrażania własnych uczuć: gniewu, smutku, emocji i opinii. Pamiętajmy, że ciągłe ich uzewnętrznianie bardzo wyczerpuje i niczemu dobremu nie służy. Dobrze jest sporządzić sobie listę praw: np.

prawo do prywatności

do dysponowania własnym czasem

do wypowiadania własnych opinii

do własnych przekonań politycznych

do niewiedzy

do leniuchowania

do niepicia alkoholu, kiedy nas częstują.

Poczucie własnej wartości zależy od tego, jak bardzo człowiek szanuje samego siebie i jak wysoko ocenia własne możliwości. Przekonanie, że jesteśmy niewiele warci, nie pozwoli nam kształtować umiejętności asertywnych. Zachowanie asertywne utwierdza nas w dobrym mniemaniu o sobie, a jednocześnie wymaga poszanowania innych. Musimy nauczyć się okazywać sobie życzliwość. Najlepiej sporządzić dla siebie listę zawierającą nasze dobre cechy i uczynki. Dobrze jest poprosić dobrego znajomego o wypisanie pozytywnych określeń, jakie przychodzą mu na myśl w związku z naszą osobą. Listę tę należy stale rozszerzać, szukając tego co w nas pozytywne, nie zapominając o przywarach. Aby wzmocnić poczucie wartości mamy:



  • kupić ubranie o jakim marzymy

  • przeczytać książkę leżąc w łóżku

  • oddać się kąpieli w wannie wypełnionej pianą

  • odwiedzić muzeum.

Jeżeli chcemy postępować asertywnie, należy sprawować kontrolę nad swoimi emocjami. Służy temu „terapia racjonalno – emotywna” - RET- u jej podstaw leży założenie, że myślenie wyprzedza odczuwanie. Według tej teorii ludzie mogą rozumować na trzy sposoby:

  • racjonalny – akceptujemy rzeczywistość

  • irracjonalny – nie odpowiada nam zastana rzeczywistość, chcemy, by ludzie byli inni niż są

  • racjonalizujący –wtedy, kiedy udajemy, że coś nas nie niepokoi np. cierpię ponieważ ktoś mnie zignorował, racjonalizuję ból, powtarzając, że mi na nim nie zależy.

Terapia stawia sobie jedno zadanie – wyciszenie emocji, które przeszkadzają w skutecznym działaniu. Czasami kolejność kroków, które musimy podjąć jest odwrócona. Jeżeli uświadomimy sobie, że wzbiera w nas złość, musimy cofnąć się do niedawnej przeszłości i stosując odpowiedni rodzaj autopersfazji nastawić się pozytywnie do sytuacji, która wywołała naszą agresję. Tylko taka procedura pozwoli stłumić ogarniającą nas pasję. Dobrze jest pamiętać o tej zależności.
ZDARZENIE... ROZMOWA ZE SOBĄ... EMOCJA.

Często nie wiemy, co daną emocję wywołuje. Wsłuchanie się w siebie, odbycie wewnętrznego dialogu w sposób racjonalny, pomoże nam. Stek wyzwisk rzucony pod adresem przyjaciela wywołał w nas gniew, ale nie sprawił, że ustał. Aby zmienić emocje musimy poddać w wątpliwość lub zanegować to zdarzenie.

ZDARZENIE... ROZMOWA ZE SOBĄ... EMOCJA... ZANEGOWANIE... NOWA EMOCJA.

Podstawą gniewu było przekonanie, że przyjaciele nie powinni robić świństw. Założenie racjonalne: wolałabym, aby przyjaciele nie robili mi świństw.

W rozwoju osobowości bardzo pomagają zwierzenia adresowane do otwartych, wrażliwych słuchaczy. Należy pamiętać, że asertywność to postępowanie dostosowane do okoliczności. Niestosowne jest wypominanie osiemdziesięcioletniemu ojcu, że zrobił coś, gdy mieliśmy 5 lat. Jeżeli ktoś wzbudza w nas zbyt negatywne uczucia, dobrym sposobem jest napisać do niego o tym, co nas gnębi. Poczujemy, jakby kamień spadł nam z serca, a korespondencji wcale nie musimy wysyłać. Uwolnić się od gniewu można także poprzez walenie pięściami w poduszkę, jednocześnie mówiąc co nas boli. Uprawianie sportu również przyczynia się do pozbawienia niepożądanych emocji. Nie wolno tłumić uczuć, gdyż jest to niezdrowe. Uważa się, że u podłoża takich chorób jak wrzody na żołądku, dwunastnicy, a nawet rak leżą tłumione uczucia. Obowiązkiem każdego człowieka jest uświadomienie sobie własnych uczuć i mówienie o nich osobom bliskim.

Często nie potrafimy poradzić sobie z bezsilnością, stajemy się na jej punkcie wrażliwi i postrzegamy siebie jako ofiarę. Jeżeli będziemy potrafili zaakceptować, że to co robimy, niezależnie od okoliczności, jest wynikiem naszego wyboru, wówczas nasze uczucia będą mogły ulec zmianie. Kiedy przestajemy uważać siebie za ofiarę i bierzemy odpowiedzialność za sytuację, w jakiej się znaleźliśmy, dostrzegamy możliwość wyboru. Jeżeli zrozumiemy, że nieustannie trzeba podejmować decyzje, że jesteśmy zdolni do kreatywnego i efektywnego działania, nie pozwolimy zrobić z siebie ofiary.

Społeczeństwo, w którym przyszło nam żyć szybko się przeobraża i stawia przed nami nowe wymagania. Nie zawsze potrafimy im sprostać, gdyż jesteśmy pod działaniem stresu, który uniemożliwia nam wypełnianie obowiązków. Stres nie jest ani dobry, ani zły – musimy po prostu poradzić sobie z nim. I aby to osiągnąć należy stosować techniki relaksacyjne. Są one rożne i nie zawsze skuteczne. To co pomaga jednej osobie, nie musi pomagać drugiemu człowiekowi. Niektórzy preferują pracę z ciałem, inni lubią fantazjować.

Bewerley Hare uważa, że najlepszą rzeczą jakiej doświadczyła była medytacja. Nie zadręczała się kwiatem lotosu, ale wygodnie siadała na krześle z oparciem, albo kładła się. Jej nauczyciele twierdzili, że umysł ludzki jest jak góra lodowa, składający się z trzech warstw. Jej wierzchołek to wszystko, co sobie uświadamiamy, czyli świadomość. Pod nią jest nieświadomość, czyli stłumione potrzeby i pragnienia, bolesne doświadczenia z przeszłości. Najniższą warstwę stanowi nieświadomość zbiorowa, obejmująca wiedzę wspólną wszystkim ludziom, a odziedziczoną po przodkach. Dzięki medytacjom możemy „nurkować” do różnych głębokości naszego umysłu i osiągnąć poczucie wewnętrznej stabilizacji. W miarę osiągania spokoju wewnętrznego ustępuje nerwowość, a asertywnośc przestaje przypominać agresję. Dzięki medytacji można nauczyć się używać umysłu do przekształcania osobowości.

U podstaw afirmacji leży założenie: „Pozytywne myślenie daje pozytywne rezultaty, negatywne myślenie daje negatywne rezultaty”. Afirmacje mają na celu zmianę negatywnego myślenia na pozytywne, działają bowiem nie tylko na świadomość, ale dokonują zmian w głębokiej nieświadomości. Afirmacji używa się, aby zwalczyć i wykorzenić negatywne przekonania. Afirmacjom można nadać różne formy, ale muszą zawierać: własne imię, być wypowiadane w czasie teraźniejszym, trybie orzekającym, być formułowane w 1, 2, 3 osobie. Można je kierować do siebie na okrągło, a wytrwałość w ich powtarzaniu to gwarancja sukcesu. Można je także pisać i niektórzy są przekonani, że w takiej formie oddziałują na nasz umysł najsilniej. Należy wziąć kartkę papieru, podzielić ją na dwie równe części. W lewej kolumnie umieścić afirmacje, w prawej negatywną myśl, która przychodzi do głowy. Wypisując listę zauważymy, że nasze sądy ewaluują od bardzo negatywnych do pozytywnych.

Skuteczną metodą wymagającą pracy z nieświadomością jest wizualizacja, pobudzająca tkwiący w nas potencjał do przekształcania własnego „ja”. Oczyma wyobraźni widzimy siebie w różnych sytuacjach. Postępujemy w nich tak, jakbyśmy chcieli. Podczas stosowania technik wizualizacyjnych należy być wyciszonym i zrelaksowanym – to pomaga w tworzeniu wyobrażeń. Dzięki twórczemu fantazjowaniu można być tym, czym się chce.

Pamiętajmy ! Cztery metody: relaksacja i medytacja uwolnią nas od napięcia, afirmacja i twórcza wizualizacja umożliwią nam kontakt z nieświadomością i dokonają przewartościowań niezbędnych do podążania drogą asertywności.

Autorka zachęca do kursów asertywności i do dzielenia się swoimi doświadczeniami z innymi. Najcenniejszą rzeczą jaką wynosi się z kursów jest świadomość, że nasze problemy nie są odosobnionymi. Warto zapisywać się na kursy, aby metodami prób i błędów stosować metody, które odpowiadają nam najbardziej. Przy wsparciu zorganizowanej grupy, pod okiem trenera, nauczyć się medytować i relaksować, wyćwiczyć wewnętrzną dyscyplinę, która zmotywuje nas do systematycznego stosowania technik relaksacyjnych i medytacji także po skończeniu kursu.

Na końcu musimy pamiętać o wyznaczaniu sobie celów i zdecydować co chcemy osiągnąć i kim się stać. Sam fakt ustalenia życiowych priorytetów, to już początek pracy nad sobą. Bądźmy otwarci, patrzmy i słuchajmy uważnie, nie bądźmy małostkowi, a w realizacji dążeń zaufajmy sobie.

imię i nazwisko: .........................................
11. Sprawdzian z treści lektury „Początek” Andrzeja Szczyporskiego


  1. Wymień (4) fakty historyczne zapisane w powieści „Początek” – 2pkt.

  2. Co wiesz o narratorze i jego sposobie widzenia świata?(4 ) – 4pkt.

  3. Przedstaw w punktach historię Artura Hirszfelda. – 5pkt.

  4. Kto to? Wymień imię i nazwisko zaprezentowanego bohatera. Uzupełnij informację o dalsze losy (śmierć, wyjazd za granicę)

    1. ................................... – złotowłosa piękność, żona lekarza, dbała
      o jego naukową spuściznę, była pierwszą miłością Pawełka.

    2. .................................. – zdał maturę na tajnych kompletach, przyjaźnił się z Heniem, zajmował się handlem dziełami sztuki, jego dziewczyna zginęła w powstaniu warszawskim.

    3. ............................ - doskonały matematyk, syn mecenasa, lubił słodycze (ciastka), ukrywał się po aryjskiej stronie przed Niemcami, powrócił do getta.

    4. ............................ sąsiad Irmy, filolog klasyczny, interesował się Tacytem i historią zburzenia Jerozolimy przez Tytusa. – 8 pkt.

  5. Co wiesz o życiu następujących postaci. Podaj trzy fakty:

    1. Maria Magdalena Gostomska – ..............................

    2. Johan Muller - .......................................

    3. Wiktor Suchowiak - ..............................

    4. Apolinary Kujawski ......................................

    5. Stuckler - .................................................... – 5 pkt.


12. Redagujemy streszczenie logiczne

Wymogi:


  • przedstawienie tezy artykułu

  • przedstawienie toku myślenia autora i jego argumentacji

  • zachowanie podanego limitu słów

  1. Polecenie dla ucznia:

Napisz streszczenie fragmentu tak, aby ten, który nie czytał tego tekstu, mógł zrozumieć jego sens, prześledzić tok myślenia autora. Streszczenie musi zawierać tezę tego fragmentu i potwierdzające ją argumenty. Twoje streszczenie powinno być spójna wypowiedzią i nie przekraczać 150 słów. Możesz używać wyrazów i wyrażeń z tekstu, ale nie wolno ci przepisywać całych zdań. Dbaj o poprawność językową, będzie ona oceniana.

A. Werner – Refleksje o kulturze – Diagnozy kultury . „Antologia” cz.3 „ Pamiętajcie


o ogrodach” s. 57 – 59.

  1. Proponowany model:

Teza: Postęp cywilizacyjny prowadzi do degradacji człowieka i zmian w życiu społecznym, których skutkiem jest kryzys (katastrofa) kultury.

Argumenty:



  • Wartości najwyższe dla człowieka(samoświadomość metafizyczna, odczucie Tajemnicy Istnienia Jedności w Wielości) będące wyróżnikiem jego człowieczeństwa schodzą w XX w. na plan dalszy.

  • Priorytetami dla człowieka stają się wartości podrzędne(dobrobyt materialny , sprawiedliwość społeczna, szczęście powszechne).

  • Wartości podrzędne uniemożliwiają realizację tych fundamentalnych dla człowieka, a więc stają się antywartościami (wartościami negatywnymi).

  • Deprecjacja metafizyki prowadzi do katastrofy kultury europejskiej.

  • Czynnikami sprzyjającymi katastrofie są: materializm, użyteczność, pragmatyzm i demokracja.

  • W wymiarze jednostkowym dążenie do szczęścia (eudajmonizm) tłumi metafizyczną refleksję, a więc zaprzecza pięknu egzystencji (estetyzm)wiążącemu się z samoświadomością.

Wnioski: Zadaniem filozofii jest obrona wartości absolutnych przed relatywizmem, gdyż dotychczasowe nurty filozofii i psychologii nie spełniły tego zadania.

Zestaw pytań ułatwiający uczniowi odtworzenie treści po lekturze „Stowarzyszenie umarłych poetów”.

Czy potrafię odpowiedzieć?

1.Wymień głównych bohaterów lektury.

2. Kto uczył w akademii?

3. Jak nazywała się szkoła, której dyrektorem był Gale Nolan?

4. Co to było „światło wiedzy”?

5. Ile lat liczyła szkoła Gale’a Nolana?

6. Wymień cztery zasady akademii.

7. Jak brzmiało imię i nazwisko nowego nauczyciela języka angielskiego?

8. Dlaczego Todd Anderson znalazł się w szkole dla chłopców?

9. Jak chłopcy zapisywali się na zajęcia pozalekcyjne?

10. Dlaczego Neil miotał się wściekły po pokoju i zerwał odznakę?

11. Jaką tajemnicę zdradził profesor Keating swoim uczniom?

12. Jak mogli się do profesora Keatinga zwracać jego uczniowie?

13. Dlaczego Knox po lekcji angielskiego powiedział, że była to lekcja z duchem?

14. Kogo poznał Knox u Danburrych?

15. Co nakazał zrobić nauczyciel angielskiego swoim uczniom po przeczytaniu rozdziału „Zrozumieć poezję”?

16. Wymień (po dwie) dziedziny, które według Keatinga były niezbędne w życiu i dla których się żyje?

17. Przytocz notatkę, która zamieszczona była o Keatingu z czasów, gdy był uczniem szkoły.

18. Jak zorganizowane było „ Stowarzyszenie Umarłych Poetów”, które założył profesor angielskiego?

19. Co zrobili naśladowcy profesora w grocie?

20. Dlaczego Keating od czasu do czasu wskakiwał na biurko?

21. Knox marzył o Chris i dlatego pewnego dnia udał się do miasta. W jakich okolicznościach zobaczył swoja ukochaną?

22. O czym zawsze marzył Neil?

23.Kto uczestniczył w zajęciach z piłki nożnej, które prowadził Keating?

24. Rodzice zmuszali charciego, aby grał na klarnecie, a on wolał …

25. Knox zatelefonował do Chris i …….

26. Jaką rolę grał Neil w komedii Szekspira?

27. Dlaczego Neil płakał w dniu swoich urodzin?

28. Po co Keating kazał chłopcom maszerować w czasie lekcji angielskiego?

29. Od jakiego faktu Charlie kazał nazywać siebie Nuwanda?

30. Dlaczego Chat pobił Knoxa?

31. Charlie był korektorem w gazecie szkolnej, dlatego mógł umieścić pewien artykuł, jakie sprawy w nim poruszał?

32. W jaki sposób dyrektor Nolan ukarał występek Charliego?

33. Co musiał uczynić Nuwanda, żeby być dalej uczniem szacownej szkoły?

34. College – o czym poinformował Keating swoich wychowanków na lekcji ?

35. Co robił Keating w trakcie, gdy uczniowie pisali sprawdzian z angielskiego?

36. Skąd ojciec Neila dowiedział się, że jego syn gra w sztuce Szekspira?

37. O czym rozmawiał Neil w pokoju Keatinga?

38. Kiedy Owerstreet powiedział Chris, że ja kocha?

39. Na czym polegało malowanie na czerwono?

40. Kto pewnego razu odwiedził chłopców w grocie?

41. Co zrobił Neil po awanturze z rodzicami?

42. Kogo Cameron obwiniał o śmierć Neila?

43. Co dyrekcja szkoły zarzucała Keatingowi po śmierci Neila?

44. Dlaczego Todd nie chciał podpisać oświadczenia?

45. Jak chłopcy pożegnali profesora?

13. Wprawka przedmaturalna - pisanie własnego tekstu

Temat: Określ nastrój wiersza Jana Lechonia i środki, za pomocą których poeta osiągnął ten efekt


Toast


Nic nie ma prócz tych liści, co na drzewach zmarły,
Nic nie ma prócz tych wichrów, którymi przewiało,
Nic prócz śladów świetności, co się już zatarły.
Nie stanie się nic więcej. Już wszystko się stało.

Jest jeszcze tylko księżyc, który cicho spływa


Na czarną krepę nocy i srebrzy ją dumną
Jako brylant baldachim rozpięty nad trumną,
W którą ziemia zmęczona na wieki spoczywa.

Kielichy wznieśmy w górę i pijmy na stypie,


Bo żal nasz byłby śmieszny, a skarga daremna,
Niech nas trupio spokojnych pochłonie noc ciemna,
A łopata grabarza milczących zasypie.

Ach! ileż jest spoczynku w tym słowie: tak trzeba!


Jak nam ziemi, tak ziemi trzeba naszych kości.
Szaleńcy, wzrośniem kiedyś kłosami mądrości,
Powszednim, czarnym chlebem dla zjadaczy chleba.
Wstęp: Zinterpretuj tytuł (kiedy wznosimy toast?)

  • Autor utworu, jego przynależność do grupy poetyckiej, budowa wiersza, tematyka utworu na tle epoki)

Rozwinięcie :Zanalizuj po kolei każdą zwrotkę

  • Opisz ogólne wrażenie po lekturze utworu

  • Atmosfera „Toastu” (nastrój, kolory, rekwizyty pogrzebowe)

  • Nadawca i odbiorca utworu(1 os.l.mn. -przykłady)

  • Skojarzenia:

    • wiersz modernistyczny

    • problemy egzystencjalne

    • nawiązanie do utworu J. Słowackiego „Testament mój”

    • barokowy koncept

Zakończenie( propozycja - wybierz jedną)






1   2   3


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna