Mejl jedenasty; 'złote muchy obsiadły gruszke'



Pobieranie 16.34 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar16.34 Kb.

31.08.06



mejl jedenasty; 'złote muchy obsiadły gruszke'

spędź wrzesień z mkl : 2 września - Skarżysko kamienna -Skarfest gramy o 15:30

                                  13 września - Wołomin; pub 'Taaaka ryba'

                                 14 września - Warszawa 'Aurora'

                                 15 września - Mińsk Maz. 'Dujer' o 19:30 bilety 7zl

                                  16 września - Legionowo z de la core

                                  22 września - Łomża chyba w mdku

zresztą więcej szczegółów wkrótce na naszej stronie

 

Moi drodzy...



 

jutro jest ważny dzień. dzień, który na skutek wieloletniej praktyki uzyskał swój smak i charakter, dzień gdy państwo bierze pod swoje skrzydła dzieci, wyjmuje im kwiatki z włosów, każe założyć buty i skarpetki, obmyć buzię, wypluć gumę do żucia do kosza, wyprostować się i być w miarę poważnym. rozda plany na życie na najbliższe miesiące, rozpocznie przekazywanie dorobku ludzkości, rozwieje wiele wątpliwości, weźmie w karby wszelką niesforność ku uciesze dorosłych, którzy i tak mówią że kiedyś to był rygor… teraz to przedszkole i pieszczenie się.

 

ktoś się boi pierwszego września, ktoś już czeka na niego z utęsknieniem znudzony przeciągającymi się wakacjami, myślenie z kim się będzie siedzieć w ławce i czy wszyscy żywi i pełnosprawni po szaleństwach lata, czy dojdzie ktoś nowy, kto się najbardziej opalił, kto już nie jest dziewicą, kto będzie matą katował a kto historią, nie uprana biała koszula, buty zniszczone. jak ty jutro pójdziesz, chcesz muszkę czy aksamitkę, zachowuj się, pokaż paznokcie, tata cię zawiezie, nie, pójdę piechotą, dyrektorka już od tygodnia ma napisane przemówienie na akademię; dzieci. jak widzicie nasza szkoła jest czysta i odnowiona. są nowe pisuary i do dziewczynek mam prośbę szczególnie żeby dbały o czystość w łazienkach bo w zeszłym roku jak same wiecie nie było z tym najlepiej... ; chłopcy będą rechotać; ale ta Magda wyładniała a tej piersi urosły, szkoła się zaczyna ale maszyna rusza powoli; pierwszy tydzień to będzie jeszcze luzowy, jeszcze się na browary pójdzie i resztki trawy wyjara;



 

ktoś się zmienił, ktoś zniefajniał, zdresił się; od nowa można budować swój wizerunek grupowy, metamorfozy; z cichej myszki wykluła się zaczepna oska, a ten zaczął słuchać nirvany i hery długie zapuszcza; teraz jest najlepszy czas by wbić się do jakiś ekip stać się kimś, mieć swoje towarzycho; spróbować poudawać kogoś innego niż się jest, a może już tak zostanie; ten przestanie z nami gadać i zacznie unikać; woli tamtych cwaniaków i w ogóle powiedział, że ty jesteś fiut; a ta jak chorągiewka ze wszystkimi chce żyć dobrze; sorry. tak się nie da.

 

 

nie dla mnie w kalendarzu pierwszy września nastąpi. w tym roku kończy się moja przygoda z edukacją zinstytucjonalizowaną; ale zawsze radość i nostalgia chwyta za serce jak się widzi młody mińsk w białych koszulach; rano przy śniadaniu w radio powiedzą ile tysięcy uczniów rozpoczęło rok szkolny; w południe wsiądę na rower i obejrzę jak to moje miasteczko zalewa rzeka życia jak świergot zbierających się do odlotu ptaków łączy się w jedno ze śpiewną mową ludzkich piskląt, jak zjeżdżają się z okolicznych wiosek i mniejszych miasteczek chłopaki i dziewczyny; i chodnik śmiechem zadudni; i może jestem jak ten stary księżyc z wiersza wojaczka co to tylko młode dziewczyny są starsze od niego ale ja się tym śmiechem karmie nim się wygładzam od środka; i wiem że jest to jeden z tych fragmentów raju tu na ziemi, którego pan bóg zapomniał zabrać



 

pozdrowienia i zazdrosne spojrzenia dla wszystkich co jeszcze podpadają pod pierwszy września

 

no a na koniec mały prezencik; swego czasu na zajęciach z filozofii prawa siedziałem obok pewnej Marty. Marta jest fajowa i bardzo inteligentna, do tego stopnia że czułem się przy niej głupiutki; tak czy siak ta dysproporcja intelektualna nie nie była przeszkodą w nie uważaniu i ciągłym gadaniu. i podczas kolejnych nudnych ćwiczeń tematem naszych rozmów stały się książki i dowiedziałem się, że Marta jest wielką fanką fantastyki i wszelkich jej odmian. jako iż nie jestem jakoś specjalnie oczytany w tym rodzaju twórczości literackiej to postanowiłem po uprzednim upewnieniu się, że jej także nie śmieszą książki terrego pratchetta, skorzystać z jej wiedzy i poprosiłem żeby mi coś poleciła; wzięła ołówek do ręki i długo pisała na skrawku papieru; i stało się tak że zanim zdążyłem się wybrać do biblioteki to mi ten skrawek zaginął więc nie poczęstowałem się póki co żadną z wymienionych tam pozycji; całkiem niedawno odnalazłem ową karteczkę i postanowiłem, że spisze wam z niej co też Marta uważa za warte przeczytania. może ktoś będzie miał ochotę. ja jak tylko uporam się z moimi obowiązkami też coś wezmę i będziemy mogli się powymieniać wrażeniami.



 

Seniores, senioritas, oto lista Marty (wszelkie dopiski są jej autorstwa):

 

Andrzej Ziemiański: 'Achaja' tom 1 i 2  - nie zrażaj się pierwszym rozdziałem! potem jest wbrew schematom



'Zapach szkła' - dobre a la horror

 

Maria Lidia Kossakowska: 'Obrońcy królestwa'



 

Wawrzyniec Podrzucki: 'Uśpione archiwum' tom1

                                    'Kosmiczne ziarna' tom2

 

Orson Scott Cora (Amerykanin - mormon :) : 'Gra Endera' i reszta z tego cyklu



opowieść pod tytułem 'Genialany chłopiec ratuje świat' świetna!  warto zobaczyć co można zrobić z tak zgranego tematu, krótka ma chyba już 30 lat

 

(mój mężczyzna lubi Kresa (Feliks W.) ale ja nie



 

ostatnio zaczytywałam się: Laurel Hamilton cykl o Anicie Blake 'Guilty pleasures'

'laughing corpse'  i 'circus of the damned'  - skrzyżowanie czarnego kryminału i horroru b. dowcipne! jest dostępne po polsku

 

Ursula Le Guin ' Lewa ręka ciemności' - nieśmiertelna klasyka (lata 60 te..) rewelacja! sf antropologiczne



 

Douglas Adams 'Autostopem przez galaktykę' i in. książka stricte rozrywkowa i można zrywać boki ze śmiechu w przeciwieństwie do pratchetta; ostrzegam humor czarny w każdym odcinku ziemia ulega zniszczeniu :)

 

Amne Ria ''Wywiad z wampirem' - niezła książka psychologiczna o popadaniu w psychopatie i egzystencjonalna i wcale nie horror



 

Neil Gaiman 'Nigdziebądź' krótka przyjemna i rozrywkowa

                   'Amerykańscy bogowie' jego najsłynniejsza powieść chociaż nie podobała mi się tak bardzo, chociaż jest dużo ciekawsza niż 'Nigdziebądź'

 

 



i to by było na tyle.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna