Monografia Publicznej Szkoły Podstawowej im. Marii Konopnickiej w Trześni lata 1961 – 2011 Trześń 2011 Zespół redakcyjny



Pobieranie 467.35 Kb.
Strona3/4
Data03.05.2016
Rozmiar467.35 Kb.
1   2   3   4
WYKAZ OTRZYMANEJ POMOCY FINANSOWEJ



  • Fundacja „Dorośli Dzieciom” w Starachowicach

  • Szkoła Podstawowa w Kołacinie

  • Zespół Szkół w Woli Raniżowskiej

  • Rada Rodziców Przedszkola Krasnala Hałabały w Buku

  • Samorząd Uczniowski Szkoły Podstawowej w Pawłowie

  • Zespół Szkół nr 1 w Ostrzeszowie

  • Federal Mogul Gorzyce

  • Związek Nauczycielstwa Polskiego Pracowników Uniwersytetu im. A. Mickiewicza w Poznaniu

  • Caritas

  • Jarosław Dąbkowski

  • Leszek Lisiecki

  • Rada Rodziców Gimnazjum nr 4 w Inowrocławiu

  • Szkoła Podstawowa w Radymnie

  • Związek Nauczycielstwa Polskiego w Środzie Wielkopolskiej

  • Szkoła Podstawowa im. H. Sienkiewicza w Bobolicach

  • Klasa II „a” Szkoły Podstawowej nr 68 w Warszawie

  • Spółdzielnia Mieszkaniowa „Chemik” w Policach

  • Media SKOK w Gdańsku

  • PROFARM w Lęborku

  • Gimnazjum nr 6 w Kaliszu

  • Samodzielne Koło Terenowe nr 134 Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Warszawie

  • Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w Okuniewie

  • Fundacja Centrum Edukacji Obywatelskiej w Warszawie

  • Rada Rodziców Zespołu Szkół w Sypniewie

  • Zespół Szkół nr 82 w Warszawie

  • E. Kurowska

  • Stowarzyszenie Przyjaciół Zespołu Szkół Rolniczych w Zarzeczu

  • Gmina Somonino

  • Solidarność Polfa Warszawa

  • Polonia belgijska i społeczność belgijska

  • Stowarzyszenie „Ballada” z Francji

  • Gimnazjum nr 42 z oddziałami dwujęzycznymi w Warszawie

  • Klasa I b Gimnazjum nr 4 w ZSO nr 2 w Stalowej Woli


Otrzymane środki zostały przeznaczone na zakup: mebli, stolików, krzeseł, wyposażenia, sprzętu , pomocy dydaktycznych, urządzenie placu zabaw
WYKAZ OTRZYMANEJ POMOCY RZECZOWEJ
Sprzęt sportowy:

  • Gimnazjum nr 5 w Pile

  • Zespół Szkół nr 2 w Ropczycach

  • SP nr 11 w Rzeszowie

  • Zespół Szkół Katolickich w Białymstoku

  • SP nr 52 w Warszawie

  • Solidarność ‘80

  • Family Life Prince Lion


Przybory szkolne, pomoce dydaktyczne, środki czystości

  • Szkoła Podstawowa w Wysokiej

  • Gimnazjum nr 5 w Pile

  • OSP i SP w Handzlówce

  • SP Kobyla Góra

  • SP nr 2 w Przeworsku

  • Społeczna Szkoła Podstawowa nr 26 w Warszawie

  • Caritas

  • Fundacja Wojtusiaki”

  • Zespół Szkół w Widełce

  • SP w Dołach Biskupich

  • SP nr 336 w Warszawie

  • SP w Gierczycach

  • SP nr 9 w Gnieźnie

  • Gimnazjum w Trzebownisku

  • SP nr 14 w Przemyślu

  • SP Okuniewo

  • Grupa Charytatywna z Przeworska

  • Parafia Cierpisz

  • Gimnazjum nr 2 w Inowrocławiu

  • SP w Pabianicach

  • „PROJEKTOR- wolontariat studencki”

  • Zespół Szkół Mechanicznych w Bydgoszczy

  • Solidarność Polfa Warszawa

  • PCK Ustrzyki Dolne



Upominki, słodycze, zabawki, ubrania dla dzieci

  • Caritas Rzeszów

  • Ks. Kordas z Ropczyc

  • SSP nr 26 w Warszawie

  • SP nr 11 w Rzeszowie

  • CAM Media S.A.

  • OSP Rymanów

  • SP w Rudnej Małej

  • SP nr 336 w Warszawie

  • SP w Bilczy

  • Gimnazjum nr 23 w Warszawie


Książki do biblioteki

  • Arka Racławice - Zespół Szkół nr 2 w Opatowie

  • Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych w Zamościu

  • Muzeum Powstania Warszawskiego

  • Bractwo Gutenberga

  • SP Wolin

  • Roma Sachnowska z Michałowic

  • Nasza Księgarnia

  • Zespół Szkół nr 1 w Opatowie


Podręczniki dla uczniów:

  • Drukarnia Diecezjalna w Sandomierzu

  • Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne

  • Wydawnictwo „Nowa Era”

  • Polanglo Sp. z o.o.

  • Gdańskie Wydawnictwo Oświatowe

  • Wydawnictwo Macmillan


Meble :

  • Szkoła Katolicka im. Św. Franciszka w Warszawie

  • Firma „Jarema Akryl” Mirosław Małek

Po powodzi do szkoły przyjechali wolontariusze z Poznania, którzy w ramach programu Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności oraz Fundacji PGNiG imienia Ignacego Łukasiewicza „Projektor - wolontariat studencki” organizowali dla uczniów klasy I i oddziału przedszkolnego atrakcyjne i oryginalne zajęcia edukacyjne. Wolontariusze zorganizowali dla klas I – III wycieczkę do Rzeszowa i Kolbuszowej, natomiast oddział przedszkolny pojechał do Europejskiego Centrum Bajki w Pacanowie.





Zajęcia z uczniami klasy I



Zajęcia z oddziałem przedszkolnym

Ze względu na remont jaki rozpoczął się we wrześniu 2010 roku zajęcie dydaktyczne odbywały się na I piętrze w systemie dwuzmianowym.



III. NASZA SZKOŁA DZISIAJ.

W listopadzie 2010 roku do użytku został oddany po generalnym remoncie parter szkoły, klasopracownie, łazienki, stołówka, sala gimnastyczna, holl, sekretariat, gabinet dyrektora, pomieszczenia socjalne, szatnie . Wszystkie te pomieszczenia wyposażono


w nowe meble, klasy zaopatrzono w pomoce dydaktyczne, a salę
w sprzęt sportowy. Uczniowie z zadowoleniem powrócili do swoich pięknych i kolorowych sal oraz z werwą kontynuowali dalszą naukę. Na placu szkolnym urządzono nowoczesny plac zabaw dla dzieci klas młodszych.



Plac zabaw





Odnowione klasy

Życie szkoły powoli wraca do normy. Dzieci chętnie uczęszczają na koła zainteresowań, zajęcia zespołu tanecznego prowadzonego przez panią Zuzannę Florek, przygotowują akademie, uroczystości środowiskowe.





Występ zespołu tanecznego



Zabawa karnawałowa sponsorowana przez NSZZ „Solidarność” Polfy Warszawa



Akademia z okazji Dnia Babci i Dziadka



Dzień Patrona Szkoły

W ramach programu „Poznajemy historię naszego regionu” prowadzonego przez panią pedagog Annę Baran wszystkie klasy uczestniczyły w wycieczkach do Sandomierza.





Rejs statkiem po Wiśle

W szkole rozpoczęto realizację kolejnego projektu współfinansowanego przez Unię Europejską „Razem silni – wsparcie edukacyjne uczniów i uczennic ze SP w Trześni”. Dzięki niemu uczniowie biorą udział w różnych atrakcyjnych zajęciach pozalekcyjnych: florystycznych, gimnastyki korekcyjnej, tańca ludowego , rzeźbiarstwa, nauki pływania na basenie, kursu pierwszej pomocy, zajęć integracyjno-rozwojowych „Odreagowanie traumy popowodziowej”.





Warsztaty rzeźbiarskie prowadzone przez artystę ludowego Jana Puka



Nauka pływania



Warsztaty florystyczne



Kurs udzielania pierwszej pomocy



Nauka tańców ludowych

Ukoronowaniem tych zajęć był wyjazd dzieci na autokarową wycieczkę w Góry Świętokrzyskie.





Nasi najmłodsi uczniowie w Kielcach



Uczniowie klas starszych w skansenie w Tokarni

Z inicjatywy pani pedagog został utworzony Klub Rodzica oraz powstało Koło Wolontariatu „Pomocna dłoń”, które organizuje


w szkole różne akcje charytatywne między innymi kiermasze wielkanocne.



Kiermasz wielkanocny 2011r.

Od kilku lat szkoła uczestniczy w programie „Szkoła bez przemocy”, którego celem jest przeciwdziałanie przemocy w polskich szkołach. Uczestnictwo to zainicjowała pani Joanna Wiśniewska, a kontynuuje pani Anna Baran.





Obchody „Dnia bez przemocy”2011 w naszej szkole

Od kilku lat prowadzona jest strona internetowa, na której umieszczane są najważniejsze informacje z życia szkoły (www.psptrzesn.republika.pl).

W roku szkolnym 2010/2011 przystąpiliśmy do europejskiego programu e-twinning. Program ten ma na celu propagowanie poprzez Internet współpracy między szkołami europejskimi. Z inicjatywny nauczyciela języka angielskiego p. Joanny Wiśniewskiej nawiązaliśmy kontakt z gimnazjum w Grecji i Turcji oraz rozpoczęliśmy współpracę nad projektem „Eco – School” – „Ekologiczna Szkoła”. Za projekt zostaliśmy nagrodzeni odznaką e-Twinning.
Od 2010r. szkoła ma swoje logo.

W roku szkolnym 2010/2011 dwóch uczniów: Katarzyna Turbiarz i Jakub Pacura otrzymało stypendium Prezydenta Miasta Gdańska P. Pawła Adamowicza za bardzo dobre wyniki w nauce.



zdjęcie54



zdjęcie55

W związku ze zbliżającym się jubileuszem 50-lecia szkoły został ogłoszony konkurs na logo uroczystości. Najlepszym projektem została uznana grafika uczennicy klasy III Justyny Rękas.

W roku szkolnym 2011/2012 do sześciu klas i oddziału przedszkolnego uczęszcza łącznie 107 uczniów, zatrudnionych jest 19 nauczycieli , 4 pracowników obsługi i 3 pracowników administracyjnych, specjalista ds. bhp.





IV. DYREKCJA, NAUCZYCIELE, PRACOWNICY ADMINISTRACJI I OBSŁUGI.
DYREKTORZY SZKOŁY PODSTAWOWEJ W TRZEŚNI
Bronisława Antończyk: 1950 – 1972

Wawrzyniec Duma: 1972 – 1978

Irena Cichoń: 1978 – 1985

Maria Lipiec: 1985 – 2002

Jerzy Paw: 2002 – 2007

Anna Sośniak: 2008 – do chwili obecnej
NAUCZYCIELE PRACUJĄCY W SZKOLE OD 1961 ROKU


Bronisława Antończyk 

Ludwika Bodio 

Aleksandra Duma 

Halina Janeczko 

Bronisława Jesionek 

Aniela Misiak 

Janina Oczak 

Irena Walczyna 

Regina Dzierżek

Adela Gorczyca

Adolf Gorczyca

Stefania Wiślicka 

Irena Cichoń

Zofia Wilk

Wawrzyniec Duma 

Maria Lipiec

Janina Szylar

Magdalena Kucharska

Maria Duma

Marek Nowak

Barbara Chmielowiec

Wincenty Sobowiec

Zuzanna Florek

Jadwiga Klimek

Maria Zych

Aleksander Gajda

Jan Adamski

Grażyna Gołębiowska

Anna Sośniak

Jadwiga Kazimiera Stępień

Anna Wasilewska

Jadwiga Stępień

Elżbieta Sudoł

Rafał Jarecki

Marta Oczak

Lidia Jońca

Alina Kapel

Lucyna Motyka

Renata Tambor

Joanna Marszałek

Joanna Wiśniewska

Jerzy Paw

Krystyna Surma

Przemysław Duma

Krzysztof Maruszak

Katarzyna Stępień

Agnieszka Gierach

Mariola Galek

Sylwia Krajewska

Barbara Węgiel

Marzena Dziadoń

Natalia Sieniawska

Krzysztof Nowak

Anna Baran

Anna Stefaniak

Gabriela Mazur

Anna Kozłowska

Jacek Nowocień

Dariusz Florek

Barbara Szczęch

Izabela Bryła

Barbara Góralska

Beata Latawiec



KSIĘŻA (OD WRZEŚNIA 1990 ROKU)
Władysław Brzuszek

Włodzimierz Broński

Andrzej Kontek

Ryszard Oleksiak

Józef Rainer

Jan Zając

Adam Pikula

Jacek Paluch

Piotr Madej
PRACOWNICY ADMINISTRACJI
Wiesława Wziątek

Dorota Saja

Iwona Sąsiadek

Ewelina Beszczyńska

Krystyna Ziara

Specjalista ds. bhp Grzegorz Tarkowski



PRACOWNICY OBSŁUGI
Stanisław Ramus

Anna Ramus 

Anna Szarama

Stanisław Sobowiec

Maria Turbiarz

Teresa Duma

Zofia Garbacka

Bolesław Rak

Ludwik Turbiarz

Franciszek Drzymała

Stanisław Loch 

Stanisław Duma

Jan Turek

Anna Guźla

Maria Ramus

Janina Widuch

Władysła Złotek

Władysław Kołodziej

Jan Bijak

Ryszard Nowocień

Teresa Mróz

Alicja Mroczek

Ewa Matuszewska

Halina Wilk




V. WSPOMNIENIA.
1. Wspomnienia pani Jadwigi Stępień, córki Bronisławy Antończyk
Moje życie od dzieciństwa związane było z życiem szkoły,
w której pracowała moja mama Bronisława Antończyk. Mama wykonywała zawód, który kochała i który był całym jej życiem. Problemy szkoły, problemy jej uczniów były najważniejsze. Dymił piec w klasie, przeciekał dach i inne sprawy nie cierpiące zwłoki musiały być załatwione. Wspominam z przyjemnością wspaniałe, zgrane grono pedagogiczne, któremu dyrektorowała a może po prostu była koleżanką i przyjaciółką. Ściśle współpracowała z komitetem rodzicielskim. Dzięki uczynnym rodzicom, na których zawsze mogła polegać, drobne naprawy można było realizować i stare budynki szkolne mogły dalej spełniać swoje funkcje

Pamiętam wieczory, gdy mama z niektórymi uczniami powtarzała u nas w domu materiał z przedmiotów, z których mieli zdawać egzaminy do szkoły średniej. Problemy szkoły przeplatały się


z problemami i życiem mojej rodziny.

Po wojnie podjęto walkę z analfabetyzmem. Mama wiele razy zimą (rolnicy mieli mniej pracy), jeździła saniami do Sokolnik, na Furmany, by wieczorami uczyć ludzi czytać i pisać. Wracała nocą zziębnięta i zmęczona.

Podejmowała się wielu zadań, które były ponad jej siły – ale dawała radę. Na rowerze jeździła do Tarnobrzegu, w torbie przywoziła pieniądze na pobory dla nauczycieli z całej gminy. Dzisiaj wydaje się to nieprawdopodobne.

Obok budynków szkolnych było pole uprawne. Uczniowie pod kierunkiem nauczycieli uprawiali rącznik, buraki cukrowe, hodowali jedwabniki. Zarobione w ten sposób pieniądze przeznaczano na remonty budynków szkolnych, organizowano wycieczki i kolonie letnie. Szczególnie miło wspominam kolonie w Olchowcach,


w górach. Jechaliśmy towarowymi wagonami śpiąc na materacach wypchanych słomą. wszyscy nauczyciele pojechali z nami. Panie pracowały jako opiekunki, kucharki i sprzątaczki.

W okresie wakacji mama organizowała dla dzieci tak zwaną ochronkę, by rodzice mogli spokojnie pracować przy żniwach. Często młodzież uczęszczająca do szkół średnich pomagała w opiece nad dziećmi.

Czas płynął i budynki szkolne bez kapitalnego remontu nie mogły dalej spełniać swoich funkcji.

Władze, mieszkańcy wsi, nauczyciele radzili co dalej robić.


W tym czasie ruszył ogólnopolski plan budowy „1000 szkół na 1000-lecie”. Zdecydowano się na budowę nowej szkoły. Aby otrzymać wsparcie według wspomnianego planu, trzeba było mieć odpowiedni wkład własny. Nastąpiła pełna mobilizacja mieszkańców wsi oraz nauczycieli. Mama bez reszty pochłonięte była budową szkoły. Organizowano zabawy, festyny, loterie, wystawiano sztuki teatralne – zbierano grosz do grosza. W szkole w dzień była nauka, zaś wieczorem zbierała się młodzież i dorośli by pod jej kierunkiem przygotować program na te imprezy. Odbywały się próby zespołu teatralnego, robiono kotyliony, dekoracje itp. Nawet na wakacjach zbierał się zespół taneczny by przygotować program na dożynki. Zespół występował nie tylko na terenie gminy, ale i powiatu.

W podsumowaniu mogę jedynie powiedzieć – aby dobrze wykonywać swoją pracę, potrzebne jest odpowiednie przygotowanie, wykształcenie, ciężka praca. Aby wykonywać tę pracę perfekcyjnie, pozostawić po sobie niezapomniane dzieła, dobre wspomnienie


i wdzięczność następnych pokoleń, trzeba być pasjonatką. Taką była moja mama.
Jadwiga Stępień, emerytowana nauczycielka Publicznej Szkoły Podstawowej w Trześni
2.Wspomnienia pani Anny Sośniak
Jest pogodne, czerwcowe popołudnie 2011r. Przeglądając album ze zdjęciami w ręce wpada mi nieco pożółkła i zniszczona fotografia. Widnieje na niej napis: KL.II Trześń rok szkolny 1972/73. Tak to moja klasa. Wracają wspomnienia. Bez trudu przypominam sobie imiona wszystkich koleżanek i kolegów . Wychowawczyni to pani Maria Lipiec- późniejsza dyrektorka szkoły. Uświadamiam sobie jak wiele już lat minęło od tamtego dnia, jak długo jestem związana ze Szkołą Podstawową w Trześni – najpierw jako jej uczennica w latach 1971-1979, potem po sześciu latach przerwy wróciłam do niej jako nauczycielka nauczania początkowego, a po 22 latach pracy zostałam jej dyrektorem.

Tak wiele wspomnień ciśnie się do głowy…. Ale najpiękniejsze i najmilsze są te kiedy byłam uczennicą. Były to przecież beztroskie lata dzieciństwa.

Dobrze pamiętam wszystkich nauczycieli i dyrektorów szkoły. Kiedy rozpoczynałam naukę w klasie I dyrektorem, a właściwie kierownikiem szkoły była pani Bronisława Antończyk – niezwykle zasłużona osoba w historii szkoły. To dzięki jej inicjatywie i zaangażowaniu trześniowska podstawówka mieści się w obecnym budynku. Oprócz ogromu pracy wkładała w przedsięwzięcie budowy nowej szkoły wielkie serce. Jesteśmy jej za to niewymownie wdzięczni.

Później dyrektorem szkoły był pan Wawrzyniec Duma- zawsze dostojny i uśmiechnięty. Po niespodziewanej śmierci w 1978r. zastąpiła go pani Irena Cichoń, ucząca języka rosyjskiego. Pełniła tą funkcję przez siedem kolejnych lat.

A moi nauczyciele … Wspominam ich z prawdziwą sympatią
i jestem ogromnie wdzięczna za przekazaną mi wiedzę i wpojenie najpiękniejszych wartości.

Moją pierwszą wychowawczynią była pani Maria Lipiec.


To ona nauczyła mnie liter i cyfr, to pod jej kierunkiem nauczyłam się czytać, pisać i liczyć. A pani Janina Szylar – moja wychowawczyni od klasy III stała się dla mnie wzorem nauczyciela. Zawsze pogodna, radosna, otwarta na nasze dziecięce problemy z pasją mówiła o zjawiskach fizycznych i chemicznych. Do dziś w moim pamiętniku z lat szkolnych widnieje jej dedykacja z 7.XII.1973r. „Śmiej się wśród ludzi, a płacz w ukryciu, bądź lekka w tańcu,
a rozsądna w
życiu”. Czytając dziś te słowa rozumiem jak wielki sens i mądrość zawierają.

Pani Aleksandra Duma – zawsze wymagająca, (czasem się jej bałam) przekazała mi umiłowanie do języka ojczystego. Będąc


w liceum zrozumiałam i doceniłam, że dzięki wysoko stawianej nam poprzeczce i ostrym ocenianiu nie mam problemów z językiem polskim i nie muszę się wstydzić, że skończyłam szkołę na wsi.

Matematyka otworzyła swoje tajemnice dzięki naukom pani Adeli Gorczyca, a biologia i geografia dzięki staraniom pani Zofii Wilk.

Pani Janina Oczak uczyła mnie wychowania plastycznego i zajęć praktyczno-technicznych. Z wielką pasją uczyła gotowania, robótek na szydełku, haftowania, wbijania gwoździ i posługiwania się młotkiem czy piłą do drewna.

Kiedy byłam w ósmej klasie w szkole pojawił się nowy nauczyciel-mężczyzna: pan Marek Nowak. Był młodym nauczycielem historii. Pamiętam, że koledzy z klasy robili mu przeróżne psikusy.

To były naprawdę wspaniałe lata… W szkole zawsze coś się działo: konkursy, olimpiady w których uczniowie z naszej szkoły zajmowali najlepsze miejsca w gminie i powiecie. Działał zespół taneczny prowadzony przez pana Wincentego Sobowca. Wyjeżdżaliśmy na występy i przeglądy do różnych miejscowości. A zabawy karnawałowe… To była wielka uroczystość w szkole na którą czekaliśmy cały rok.

Pamiętam, że zawsze, od najwcześniejszych lat dzieciństwa chciałam zostać nauczycielką. Nigdy nie myślałam o innym zawodzie. Myślę, że nie bez znaczenia był fakt, że miałam tak wspaniałych nauczycieli na początku mojej edukacji.

Kiedy w 1985 r. rozpoczynałam pracę w szkole z otwartym sercem przyjęli mnie moi dawni nauczyciele z których jeszcze wielu nadal pracowało.

Na przestrzeni 26 lat pracy jako nauczycielka nauczania początkowego przeżyłam w tej szkole wiele pięknych i niezapomnianych chwil. Z okresu mojej pracy pragnę wspomnieć moją pierwszą I klasę. Była to wspaniała 32-osobowa grupa dzieci w roku szkolnym 1988/89. Patrząc dziś na zdjęcie z uroczystości pasowania na uczniów z trudem przypominam sobie imiona niektórych z nich. Zastanawiam się czasami jak potoczyło się ich dalsze życie… Czy są szczęśliwi?… Czy pamiętają swoją pierwszą panią… Często na ulicy dorosła już młoda kobieta czy mężczyzna uśmiecha się do mnie mówiąc grzecznie „dzień dobry”. A ja zastanawiam się kto to był? Ola… Iwona… Bartek… a może Sławek? Cieszę się, że chociaż przez krótki czas mogłam być blisko nich i dać im cząstkę siebie.

W 2007r. zostałam dyrektorem szkoły. Mając w pamięci moje wcześniejsze doświadczenia i uczuciowe przywiązanie do tej szkoły funkcję tę potraktowałam jako pewnego rodzaju misję. Nigdy nie szczędziłam wysiłku i starań, aby szkoła którą zarządzam była dla dzieci wyjątkowym miejscem do którego przychodzą z radością
i zdobywają wiedzę na odpowiednim poziomie.

Swego rodzaju sprawdzianem dla mnie jako dyrektora była powódź , która dotknęła Trześń w maju i powtórnie czerwcu 2010r. Czułam ciężar odpowiedzialności jaki na mnie spoczywa, dlatego


w tym trudnym okresie skupiałam się wyłącznie na sprawach szkoły, mimo że mój parterowy dom również został zniszczony przez ten żywioł. Przeszłam prawdziwą „szkołę przetrwania” i nieocenioną lekcję poznawania ludzkich charakterów i postaw pracowników. Pływałam motorówkami z policją wodną i strażakami chcąc sfilmować i sfotografować szkołę w czasie największej wody, a zaraz po jej opadnięciu najpierw amfibią, a potem ciężarówką przedostawałam się z wojskiem aby rozpocząć porządkowanie szkoły
z niewyobrażalnej ilości błota. Spustoszenia jakie poczyniła woda sięgająca w budynku ok.1,70 m wysokości były nie do wyobrażenia. A do tego odrażający zaduch, wprost nie do zniesienia. Dzięki pomocy wojska i strażaków prace porządkowe trwające od rana do wieczora przebiegały sprawnie. Prawie nie widywałam swojego domu i rodziny, a wracając nie miałam nawet miejsca do spania. Pozostał mi tylko skrawek miejsca na strychu, gdzie bez prądu, ciepłej wody i w tęsknocie za 8-letnim synkiem który przebywał
u krewnych przetrwałam kilka tygodni.

Prace porządkowe w szkole były pilne, bo najpierw trzeba było przygotować punkt szczepień dla mieszkańców, potem zakończenie roku szkolnego i lokal na wybory prezydenckie. Musieliśmy dołożyć wszelkich starań, aby uczniowie kontynuowali naukę, dlatego na przełomie maja i czerwca dzięki pomocy wielu instytucji


i organizacji wyjechali z nauczycielami na „zielone szkoły” do różnych miejscowości. Rok szkolny zakończyliśmy w czerwcu 2010r. w wilgotnych murach naszej szkoły. Przez całe wakacje trwały prace porządkowe w szkole i wokół niej, osuszanie budynku, kucie tynków i podłóg. Od września do grudnia trwał remont. Dzieci uczyły się wtedy na piętrze szkoły, w systemie zmianowym. Nie mieliśmy sali gimnastycznej, wszędzie był kurz i odgłosy prac remontowych. Nie było łatwo zarówno nam nauczycielom jak też uczniom i ich rodzicom. Ale to już za nami. Teraz mamy pięknie odnowioną szkołę. A dzieci powoli zapominają o koszmarnych wydarzeniach z ubiegłego roku. Życie powoli wraca do normy.

Teraz przede mną jako dyrektorem i pracującymi nauczycielami stoją nowe wyzwania, które musimy podejmować mając na uwadze rozwój naszych uczniów i spoczywający na nas obowiązek kontynuowania dobrych tradycji szkoły.

Cieszę się, że to właśnie ja jako dyrektor szkoły zainicjowałam i mogę być współorganizatorką jubileuszu 50-lecia jej istnienia. Jest to dowód mojej wdzięczności dla wszystkich nauczycieli, pracowników, rodziców, osób zaangażowanych przez minione lata
w funkcjonowanie Szkoły Podstawowej w Trześni.

Anna Sośniak (Ładyga)

Uczennica SP w Trześni w latach 1971-1979

Nauczycielka od 1985 r. do dziś

Dyrektor od 2008 r. do dziś

3. Wspomnienia pani Zuzanny Florek
Swoją pracę w Szkole Podstawowej w Trześni rozpoczęłam
w roku 1983 i pracuję nadal do dzisiaj. Wówczas było 8 klas, klasy były podwójne, było dużo więcej uczniów niż obecnie. W szkole było bardzo wesoło i gwarnie. Działały prężnie organizacje: - harcerstwo, - zuchy.

Wspólnie z koleżanką Magdaleną Kucharską organizowałyśmy: zbiórki harcerskie, ogniska, piesze wycieczki, zloty harcerskie, wieczornice, biwaki rowerowe. Jeździliśmy na rowerach z uczniami klas VII i VIII do Bojanowa, Borowa, Harasiuk. Były to biwaki trzy-czterodniowe pod namioty. Jeździłam z młodzieżą na festiwal piosenki harcerskiej do Opatowa.

Prowadziłam zespół ludowy do którego należeli uczniowie klas V–VIII. Zespół prowadzę do dnia dzisiejszego. Początkowo do zespołu należało 20 osób. Z biegiem lat były dwie grupy po 20 osób. Prowadziłam też przez 5 lat zespół wokalno-taneczny „Metrum”, do którego należało 16 dziewcząt z klas IV–VIII. Słowa do melodii układałam sama, co robię to do dzisiaj. Braliśmy udział w wielu występach” na Ogórkowym Lecie w Sokolnikach, na uroczystościach środowiskowych, dożynkach, apelach szkolnych, festiwalu piosenki ekologicznej w Tarnobrzegu, gdzie zdobyliśmy wyróżnienie.

Przygotowałam z uczniami klas V-VIII sztukę teatralną „Pieczenie chleba”. Występowaliśmy w szkole, na akademii środowiskowej w Tarnobrzegu, w szkole podstawowej w Wielowsi, dla rodziców, w Domu Kultury we Wrzawach.

Przygotowywałam dzieci do konkursu piosenki patriotycznej „Tu jest nasz dom”, który odbył się w Tarnobrzegu. Zdobyliśmy dwa pierwszej miejsca. Bardzo dużo występowaliśmy z zespołem ludowym w Sokolnikach, Tarnobrzegu, we Wrzawach, Gorzycach
i w szkole w Trześni. Młodzież nasza brała udział w różnych zawodach, konkursach, olimpiadach, festiwalach i zawsze wracała z wyróżnieniem.

Bardzo lubię pracę z dziećmi. Do dzisiaj działają w szkole dwie grupy zespołu ludowego. Kocham swoją pracę nauczyciela, lubię poświęcać swój czas dzieciom. Cieszę się, że mogę im przekazać wiele wiadomości, nauczyć ich czegoś nowego i cieszy mnie, iż uczniowie chętnie przychodzą na zajęcia taneczne i muzyczne. Praca w naszej szkole bardzo mnie satysfakcjonuje. Współpracuję


z wieloma domami kultury i innymi instytucjami, cieszę się z wielu sukcesów. Sukcesy uczniów są dla mnie źródłem radości i satysfakcji.

Zuzanna Florek, nauczycielka Publicznej Szkoły Podstawowej w Trześni

4. Wspomnienia pani Marii Lipiec

Ze szkołą podstawową w Trześni związana byłam przez wiele lat. Najpierw jako nauczyciel klas młodszych, ale i też innych przedmiotów w zależności od potrzeb szkoły (PO, w-f), a w latach 1985–2002 jako dyrektor. Dyrektorem byłam 17 lat. Było to dla mnie ogromne wyróżnienie, a zarazem wielkie wyzwanie.

W ciągu wielu lat mojej pracy jako nauczyciela, a potem dyrektora bywało różnie. Nie zawsze udawało się zrealizować plany
i zamierzenia, często przeszkadzał w tym brak finansów. Starałam się za wszelką cenę zapewnić jak najlepsze warunki pracy i bezpieczeństwa dla uczniów, nauczycieli i pracowników obsługi. Bardzo miło wspominam współpracę z pracownikami szkoły i z rodzicami, którzy służyli mi ogromną pomocą. Za to zawsze będę wdzięczna. Dużo czasu poświęcałam pracy w szkole, ale ja to kochałam.

Szkoła w okresie mojej pracy była ośmioklasowa, uczyło się dużo więcej uczniów niż obecnie. W roku szkolnym 2000/2001 została przekształcona na szkołę sześcioklasową. Po ukończeniu VI klasy uczniowie kontynuują naukę w gimnazjum. Tym samym zmniejszyła się liczba uczniów. Ze względu na reorganizację było mnóstwo pracy i problemów, ale wspólnym wysiłkiem pracowników szkoły wszystko funkcjonowało jak należy. Uczniowie brali udział w wielu konkursach na różnym szczeblu i osiągali bardzo dobre wyniki w wielu dziedzinach. Praca w szkole dawała mi ogromną satysfakcję. I chociaż były trudności, dziś pamiętam te najmilsze chwile i ludzi, którzy pomagali mi przetrwać. Bardzo często szkołę stawiałam na pierwszym miejscu, a potem dom, dlatego trudno mi było odejść na emeryturę.



Maria Lipiec, emerytowana nauczycielka i dyrektor Publicznej Szkoły Podstawowej w Trześni

5. Wspomnienia pana Wincentego Sobowca

Otwarcie nowej szkoły.

(...)Organizacją otwarcia szkoły kierowała pani kierowniczka B. Antończyk i zastępca inspektora szkolnego pan Nowakowski. Pani Antończyk poprosiła swoją siostrę z Warszawy, aby przygotowała „Krakowiaków” do imprez dożynkowych i na występ z okazji otwarcia szkoły. Siostra kierowniczki miała kwalifikacje choreograficzne i doskonale znała swój fach. Gospodarzem dożynek,
a później przyjęcia z okazji otwarcia szkoły był współwłaściciel cegielni Czesław Guźla. Gospodynią była pani Borowska (mama dzisiejszego burmistrza Sandomierza). Członkowie zespołu: Zofia Sempruch, Maria Kutyła, Jadwiga Łętowska, Zofia Matuszak, Maria Kochowska, Biernat..., Barbara Sempruch, Terasa Małys, Włodzimierz Łętowski, Franciszek Motyka, Wincenty Krysa, Stanisław Kapała, Jan Biernat, Wincenty Sobowiec, Józef Sobowiec, Franciszek Gamoń. Orkiestra: Walenty Kaput (skrzypce), Władysław Chruściel (trąbka), Jan Chruściel (puzon), Wojciech Walczyna (akordeon), Wojciech Mazur (bęben). „Krakowiacy” przygotowali ambitny układ Krakowiaka, przyśpiewkę i Polkę mazowiecką.
W uroczystości wziął udział zespół „Dzikowianie”. Był on wówczas grupą początkującą, liczącą około 20 osób. W uroczystościach wzięli udział: zastępca przewodniczącego Wojewódzkiej Rady Narodowej (dziś zastępca wojewody), władze wojewódzkie, powiatowe
i miejscowe PZPR, przedstawiciele kuratorium, powiatowego inspektoratu oświaty, ZNP, mieszkańcy Trześni i okolicy. Najbardziej zapamiętałem to, że po przecięciu wstęgi zwiedzający szkołę ślizgali się na podłodze dolnego korytarza, którą w przeddzień pomalowano na czerwono (farb szybkoschnących nie było). Występy odbywały się na scenie przed szkołą, przyjęcie odbyło się w świetlicy (dziś pomieszczenie przedszkola). Później orkiestra przeniosła się do „Klombów”(park szkolny), gdzie na podłodze między żerdziami odbywały się tańce.

Wincenty Sobowiec, nauczyciel muzyki, w naszej szkole prowadził zespól taneczny

6. Wspomnienia pani Ireny Cichoń

W szacunku dla drugiego człowieka, w pracy, pomocy dla niego i dla siebie znajdujemy spokój, stabilizację i zadowolenie. Grono nauczycielskie, rodzice, pracownicy obsługi szkoły i młodzież uczęszczająca do szkoły „Tysiąclatki” w Trześni w latach 1961-1985 kierowali się wspólnym celem: „nasza szkoła to nasz dom”.

Największe zasługi w budowaniu szkoły położyli pani kierownik Bronisława Antończyk i nasz rodak z Ministerstwa Walenty Ramus. Ile trudów i zabiegów dokonali, aby w tym trudnym czasie uzyskać pozwolenie na budowę pierwszej „Tysiąclatki” w powiecie wiedzieli tylko oni. Przy budowie szkoły pracowali wszyscy mieszkańcy. Teraz, kiedy mamy tak piękną szkołę wszyscy musimy o nią dbać. Nie wolno nam niczego zmarnować, ani sprzedać naszego szkolnego parku. Tata jednego z ósmoklasistów (członek Komitetu Rodzicielskiego) na zakończenie roku powiedział: „Pamiętajcie chłopcy i dziewczynki, aby zawsze być dobrymi ludźmi, dobrymi Polakami, bo jesteście rodakami Trześni”.

Dla nauczycieli, rodziców, pracowników szkoły, a przede wszystkim dzieci szkoła to drugi dom. Wszyscy powinni dbać


o szkołę, o warunki nauki i pracy w tej szkole, aby było czysto, ciepło i cały sprzęt, wyposażenie dobrze działało.

Po 10 latach eksploatacji pieców c.o. trzeba było kupić nowe. Pieniądze na zakup dostaliśmy od Naczelnika Gminy Gorzyce pana Jana Kopyto. Piece trzeba było przywieść z Rzeszowa. Do transportu chętnie zgłosił się pan Stanisław Rękas (bo miał samochód ciężarowy). W Rzeszowie piece i aparaturę udało się nam załadować przy pomocy dźwigu ładowarki za niewielką opłatą. Do szkoły wróciliśmy o zmroku, a tu trzeba było piece zdjąć z samochodu


i ustawić w kotłowni. Dźwigu nie było. Pan Rękas poszedł do Antoniego Kołtona i razem sprowadzili Ramusa, Biernatów, Pelca, Raka, Góralskiego, Zawadzkiego, Garbackiego, Czecha, Stępnia. Szybko piece i aparaturę wnieśli do kotłowni i jeszcze tej nocy zamontowali.

Pan Jerzy Stępień i Stanisław Tworek (Komitet Rodzicielski) organizowali zabawy taneczne dla rodziców, a dochód przeznaczali na potrzeby szkoły, zespołu tanecznego. Pan Rękas jeździł do Krakowa po stroje dla zespołu, po buty do Staszowa. Chcieliśmy z Komitetu Rodzicielskiego chociaż trochę zapłacić, a pan Stanisław powiedział: „Ja nie wezmę pieniędzy, mam dzieci w szkole, to dla nich robię.” W tym czasie nie było takiego rodzica, który nie pomagałby szkole. Mamy organizowały wspólnie z wychowawcami zabawy taneczne, choinki szkolne, akademie rocznicowe. Wspólnie z uczennicami w szkolnej pracowni technicznej piekły placki, robiły sałatki. Uczniowie od klasy pierwszej mieli swoje grządki na działce szkolnej i hodowali warzywa, kwiaty. Uczyli się uprawy


i walki z chwastami pod okiem nauczycieli przyrody lub wychowawcy.

Była rywalizacja między klasami. Za dobre wyniki nauczania, za udział młodzieży w konkursach przedmiotowych dostaliśmy partię parkietu. Pan Mieczysław Stasiak po swojej pracy zawodowej ułożył parkiet w kancelarii szkoły, w małej klasie dla zerówek


i w pokoju nauczycielskim. Pan Marian Jesionek układał i lakierował parkiet w sali gimnastycznej. Naprawiał też drabinki na sali. Deski na podłogę w szatni, gabinecie lekarskim i na część ławek
w sali fizycznej dostarczył nam pan Roman Kołton, a pan Stanisław Kowalczuk naprawiał ławki, robił gabloty i inną potrzebną stolarkę. Pan Wiesław Jesionek – dyrektor PKS Tarnobrzeg, nieodpłatnie organizował dla uczniów autobusy na wycieczkę szkolną.

Wychowawcy i nauczyciele organizowali spotkania z ciekawymi ludźmi. O ciekawej historii walki żołnierza o wolność opowiadali pan Józef Kochowski i pan Bańko.

Pan Stefan Rosowski przeprowadzał szkolenia i egzaminy na kartę rowerową. Do wykonania w parku alejek rowerowych
i ustawienia sprzętu zabawowego (wykonanego przez rodziców) przyszli ojcowie, którzy mieli w tym czasie wolne od pracy zawodowej, przyszli również uczniowie starszych klas. Wspólnymi siłami rodzice, nauczyciele i obsługa wykonali gabinet lekarski i przechowalnie na stroje.

Do gabinetu lekarskiego na badanie uczniów przychodził pan doktor Walenty Wiśniewski i pielęgniarka pani Halina Stala.

Zespół taneczno-wokalny prowadził pan Wincenty Sobowiec. Na każdych zajęciach, próbach zespołu lub wyjazdach na konkursy dyżurowali nauczyciele i matki uczniów.

Dużą pomocą służył nam malarz pan Duma. Pewnego razu na wakacjach zaczął malować szkołę w Trześni. Przyszła pani księgowa i kazała mu zejść z drabiny, bo szkoła w Trześni nie będzie malowana, ponieważ nie ma na to pieniędzy, chyba, że dyrektorka zapłaci ze swojej kieszeni. Pan Duma nie odszedł, a dyrektorka pojechała do naczelnika Kopyto. Naczelnik przyjechał (był mecenasem naszego zespołu taneczno-wokalnego) kazał panu Dumie malować i powiedział, że jak księgowa nie zapłaci, to on zapłaci z kultury.

Wszystkich rodziców i osób pomagających szkole nie da się wymienić w tak krótkim wspomnieniu. Czasy były trudne i o każdą złotówkę, każdy sprzęt, pomoc naukową trzeba było walczyć. Nam wspólnie: rodzicom, nauczycielom, obsłudze i młodzieży udało się pokonać te trudności. Dziękuję rodzicom, nauczycielom, obsłudze
i byłym uczniom (dziś wykształconym, dorosłym ludziom) za całe dobro, które nas często spotykało. Oddaję hołd pamięci: rodziców, wszystkich dobroczyńców szkoły, nauczycieli, księży, pracowników obsługi i uczniów, którzy odeszli od nas na zawsze. Pragnę, aby mieszkańcy Trześni dbali o dobro szkoły i byli razem przy wychowywaniu dzieci – rodzice i nauczyciele jako jedna rodzina. Jeśli zdarzy się jakieś nieporozumienie należy wspólnie je rozwiązywać bez wzajemnego obwiniania się, urazy. Przecież nasza szkoła ma
50 lat, a dzieci, młodzież to nasz największy skarb. Każda mama oddając dziecko do szkoły marzy, aby w tej szkole było dziecku dobrze i bezpiecznie uczyć się i bawić.

Irena Cichoń emerytowana nauczycielka i dyrektor Szkoły Podstawowej w Trześni

7. Wspomnienia pani Magdaleny Kucharskiej

Moja mama Aleksandra Duma była polonistką w Szkole Podstawowej w Trześni od czasu powstania „tysiąclatki”. Mój ojciec Wawrzyniec Duma objął stanowisko kierownika tejże szkoły po odejściu na emeryturę pani Bronisławy Antończyk.

Ojciec był zapalonym historykiem i geografem, uwielbiał wycieczki, imprezy turystyczne i sportowe, był człowiekiem bardzo towarzyskim. Dał się lubić jako pedagog, a nade wszystko jako „człowiek-dusza”. Rodzice kontynuowali swoją pracę pedagogiczną także w czasie wakacji, wyjeżdżając jako opiekunowie na kolonie letnie, w których także uczestniczyłam jako dziecko.

Mama otaczała się niezliczoną ilością książek, nie tylko fachowymi podręcznikami, ale także literaturą piękną i beletrystyką. To chyba ona zaszczepiła we mnie zamiłowanie do czytania i do zawodu nauczycielskiego. Często, kiedy byłam już początkującą nauczycielką, siadaliśmy wszyscy (razem z moim bratem, który był profesorem matematyki w liceum) przy stole w domu i odbywały się „konferencje”. Wymienialiśmy swoje poglądy, dzieliliśmy się wrażeniami i omawialiśmy „sprawy szkolne”. Całe nasze życie zawodowe i chcąc nie chcąc domowe było związane ze szkołą, dziećmi


i młodzieżą, nauczaniem i wychowywaniem.

Magdalena Kucharska z domu Duma, emerytowana nauczycielka Szkoły Podstawowej w Trześni

  1. Wspomnienia pana Jerzego Pawia

Z Publiczną Szkołą Podstawową im. Marii Konopnickiej


w Trześni związany jestem od 1 października 1991 roku, jako nauczyciel wychowania fizycznego, a w latach 2002-2007 jako dyrektor tej placówki.

Po objęciu stanowiska dyrektora szkoły, spełniając oczekiwania rodziców, uczniów oraz nowej reformy szkolnictwa, wyznaczyliśmy kierunki naszych działań, wyeksponowaliśmy zadania, których realizacja pozwoli na osiągnięcie naszych celów. W dużej mierze wspólne oczekiwania wszystkich były zbieżne: lepsze wyposażenie szkoły w nowoczesne pomoce dydaktyczne, zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa, kształtowanie postaw i umiejętności potrzebnych w życiu. Stąd nasza misja mówi, że jesteśmy szkołą,


w której uczeń pozna jak działać, kochać i żyć, miejscem przyjaznego i bezpiecznego spotkania młodzieży, chcącej zdobywać wiedzę, wspólnotą uczniów, rodziców i nauczycieli, których nadrzędnym celem jest wszechstronny rozwój osobowości ucznia, rozwijanie jego sfery intelektualnej, umiejętności praktycznego wykorzystania tej wiedzy oraz przygotowania do dokonywania odpowiedzialnych wyborów życiowych.

Wiele zadań zostało ukończonych, niektóre przeszły do dalszej realizacji, a kilka zostało w sferze realnych projektów czy marzeń.

Najważniejsze owoce tej pięcioletniej pracy to :


  • nadanie imienia i sztandaru szkole dzięki wspólnym staraniom, patronką szkoły została Maria Konopnicka,

  • opracowano i wdrożono projekt informatyzacji szkoły – w ramach projektu „Pracownie komputerowe dla szkół” z Europejskiego Funduszu Społecznego pozyskano dwie pracownie internetowe oraz Internetowe Centrum Informacji Multimedialnej do czytelni szkolnej,

  • powstanie nowej organizacji jaką jest Uczniowski Klub Sportowy „Zeus” Trześń, poszerzający ofertę szkolną o sekcję szachową, tenisa stołowego i turystyczno – krajoznawczą,

  • rozwój szerokiej oferty zajęć pozalekcyjnych od tradycyjnych kół przedmiotowych po specjalistyczne zajęcia teatralne, sportowe, taneczno-wokalne, poszerzające wiadomości o ruchu drogowym i ochronie przeciwpożarowej,

  • program szerokiej aktywizacji i pedagogizacji rodziców,

  • budowa otwartych obiektów sportowych – boiska wielofunkcyjnego do piłki nożnej, koszykówki i siatkówki, modernizacja boisk trawiastych,

  • wykonanie i kompleksowe wyposażenie „Punktu wydawania gorących posiłków dzięki środkom pozyskanym z OPS Gorzyce,

  • powstanie w pełni wyposażonego gabinetu lekarskiego,

  • remont generalny 5-ciu sal lekcyjnych, pokoju nauczycielskiego, biblioteki, pomieszczeń administracyjno – biurowych i socjalnych,

  • budowa parkingu przyszkolnego,

  • doposażenie bazy dydaktycznej w sprzęt i programy multimedialne, TV, DVD, książki i literaturę fachową, sprzęt nagłaśniający, sprzęt sportowy itp..

Wszystkie te działania były możliwe do realizacji dzięki bardzo dobrej współpracy z Urzędem Gminy Gorzyce na czele z panem Wójtem Stanisławem Krawcem, lokalnymi organizacjami tj. Stowarzyszeniem Przyjaciół Wsi Trześń, Ochotniczą Strażą Pożarną, Ludowym Zespołem Sportowym „Płomień” Trześń oraz bezinteresownej i oddanej pracy wielu rodziców i sympatyków szkoły, na czele z Radą Rodziców reprezentowaną przez panie Annę Turbiarz, Dorotę Walczyna-Puk, Annę Guźlę, Beatę Kapała, Beatę Kaczmarzyk.



Jerzy Paw, wieloletni nauczyciel i dyrektor szkoły w latach 2002–2007

VI. NASI MALI POECI

Nasza szkoła szczyci się zdolnymi uczniami, którzy chętnie uczestniczą w różnych konkursach literacko-poetyckich. Przedstawione niżej wiersze są przykładem ich twórczości.



Maria Konopnicka

Wybitnymi twórcami szczyci się nasza ojczyzna,

Jest wśród nich poetka nam szczególnie bliska.

Dzieci trześniowskiej szkoły ją dobrze znają

Jej wiersze, pieśni i nowele często czytają.

Nasza szkoła nosi Marii Konopnickiej imię,

Ponieważ ta poetka z patriotyzmu słynie.

Na zawsze w pamięci Polaków pozostanie

Do miłości ojczystej w „Rocie” wezwanie.

Kochasz ty, dom, rodzinny dom? – pytała,

Serca rodaków do miłości ojczyzny, rozpalała.

Maria Konopnicka wieś bardzo ukochała

Z łąk i pól natchnienie do poezji czerpała.

W jej wierszach zawsze słonko świeci

A drogą, podziwiając piękny świat, jadą dzieci.

Szumią gaje i bory, wesoło ptaszęta śpiewają.

Do lasu, na jagody, chętnych zapraszają.

Pani Maria pisała także o ludzkiej niedoli,

O nędzy i krzywdzie, o tym, co najbardziej boli.

O Jasiu, co nigdy nie doczekał wiosny,

Zmarł z nędzy i głodu na samym przedwiośniu.

O dziecku chorym w piwnicznej izbie,

Które pięknej wsi nie widziało nigdy.

Opisała jak poszedł król na wojnę.

Jak mu do walki grały „surmy” zbrojne.

Młode pokolenie o patronce szkoły powinno pamiętać

Dzisiaj, jutro i zawsze – nie tylko od święta.

Bartłomiej Tworek



Nasza szkoła

Moc życzeń ślemy,

do szkoły biegniemy,

a szkoła tuż, tuż,

biegniemy co rusz.

Gdy dzwonek zadzwoni,

biegniemy do klas.

My się cieszymy,

bo rok szkolny jest tuż obok nas.

Panią witamy, miło śpiewamy,

a pani się cieszy, że ma takie dzieci.

Nasza ta szkoła bardzo wesoła.

Patronka nasza fajna i miła

Maria Konopnicka to super dziewczyna.

A park jest malutki, ale ładniutki,

tak się cieszymy, że aż się krzywimy.

Nauczyciele nasi są dobrze nam znani,

bardzo się cieszymy, że codziennie ich widzimy!


Weronika Kowalczuk, Katarzyna Gamoń

Oto Maria Konopnicka,

mojej szkoły jest patronką.

Serca ludzi poruszyła

wierszem i powieścią.

Pierwszy raz do szkoły weszłam

i się siebie zapytałam

„Dlaczego ona, dlaczego?”

Teraz to zrozumiałam i wiem,

że to dla niej piszę wiersz.

I nie będę dużej pleść,

bo to co powiedziałam

to z serca płynie

trzeba to wiedzieć,

żeby zrozumieć ten wiersz.
Natalia Łukawska

Gdy Konopnicka była mała,

to do przedszkola chodzić nie musiała.

Gdy była nieco większa do szkoły chodziła,

i dla wszystkich była miła.

A gdy już dorosła wiersze pisała

o Jasiu, Stefku, ale o Dominice zapomniała!

Gdy będę większa ja wiersz o sobie napiszę

i w telewizji go może usłyszę.
Dominika Zelik


Patronka

Piszę swój skromny wiersz,

Bo to Tyś matką polskich wierszy i bajek,

Bo to Ty znasz nasz mały świat,

Bo to Ty jesteś Patronką naszej szkoły.

To Ciebie dano nam za przykład,

To o Tobie będziemy pamiętać.

Bo zawsze nasza szkoła będzie nam

Ciebie przypominać.

Daniel Kruk



Moja szkoła

Moja szkoła przecież wiecie,

że najlepsza jest na świecie.

Każdy tu przychodzi śmiało,

bo tu zabaw jest niemało.

Klasy widne, piękne, strojne,

hole czyste i przestronne.

Sala do ćwiczeń ogromna,

o czym mówi Madzia skromna.

Więcej nie będę już pisała,

bo jestem jeszcze bardzo mała.

Główeczka mnie rozbolała,

gdy nad tym wierszem myślałam.

Madzia Dobrowolska

Dziś są Marii urodziny

Niespodziankę dla niej zrobię.

Jagód zbiorę miski obie,

Leśna rosa je obmyje.

Lnianą ścierką je nakryję,

Złotych jaskrów narwę w dzbanek.

Słonko wszystko to widziało

I radośnie z nami zaśpiewało.

Patrycja Czerepak



Wiersz o szkole w Trześni

Nasza szkoła jest jak matka, zna różne problemy,

gdy ktoś je posiada, w szkole z nich wybrniemy.

Ma też różne znajomości, których ciężko nam pozyskać,

przy pomocy jej Dyrekcji, wszystko w mig nam w oczach tryska.

Również kadra naszej szkoły, jest jak dusza na tej ziemi,

a dla dziecka uczącego, to znak dobrej, pięknej sfery

i konkursy i projekty są na co dzień w miejscu szkoły,

a dzieciaki z nich też mają piękny obraz naszej szkoły.

W niej też śmieszne są zabawy, nawet imprez nie brakuje,

których dzieci oczekują i z radością w nich balują.

To już koniec moich myśli, teraz już w realia patrzę,

bo w tej szkole jest jak nigdzie i do dziś w niej wiele wrażeń.

Dawid Siudy

Mario Konopnicka – byłaś wielką autorką.

Napisałaś wiele utworów dla dzieci.

Dzięki Tobie znamy „Sierotkę Marysię” i „Na jagody”.

Wiersze Twe uczą nas szacunku dla kwiatów i zwierząt.

Pomagają zrozumieć świat przyrody i ludzką krzywdę.

Walczyłaś za nas we Wrześni.

A dziś jesteś patronką naszej szkoły.



Magdalena Biernat

Wiersz do Marii Konopnickiej

Ty nas Mario bardzo kochałaś,

wszystkie dzieci zdrowe, chore.

Ty nam ładne wiersze, bajki i nowele pisałaś,

o nas zawsze pamiętałaś.

Chociaż jestem przedszkolakiem,

to Twe bajki czytam wciąż.

Bo starałaś się jak mogłaś,

aby nasza wiedza i umysły rozwijały się wciąż.

Kacper Paterek

Szkolny wiersz

To szkoła.

Tu możesz się dowiedzieć,

dlaczego cyrkowiec

na gwoździach umie siedzieć,

czy żaba skacze na łące,

czy ślimak pełza po trawie,

czy bocian przylatuje na wiosnę,

czy góry i doliny to, to samo.

Kto wie to wszystko,

ten może rządzić światem!

I zostać nauczycielem, odkrywcą lub magiem!



Klaudia Gamoń

Nauczyciele

Nauczyciele do akcji wkraczają.

Triumfy pamięci mają.

Pomocników mają z nas,

to jest takie ulala.

Falę krzyków czasem mają,

gdy się pobijemy w szkole.

W roli głównej zawsze są,

gdy w grę wchodzi zło.

Diamentowa jest afera,

gdy ucieka uczeń z klasy.

Pigułkę szczęścia mają,

gdy się uczeń dobrze uczy.

Swój pokój nauczyciele mają,

gdzie się często naradzają.

I tak sobie rozmawiają

i w czasie przerwy sobie pomagają.

Klaudia Gamoń

List do Marii Konopnickiej

Szanowna Pani Mario Konopnicka,

kochała pani dzieci,

dla nich wiersze pisała,

tyle nocy Pani nie przespała,

bo Pani ciężko pracowała.

Przedszkolaki wiedzą wszystkie o Pani istnieniu,

bo czytają Pani wiersze.

Gdy tylko się obejrzę, wyciągają książki,

choć czytają słabo, czytają z uwagą,

bo chcą zrozumieć każde słowo z mądrością i rozwagą.

Wiem coś o tym proszę Pani,

bo ostatnio przed lekcjami przyszła nasza Pani,

by przeczytać nam wiersze, które napisała Pani.

Proszę Pani, powiem krótko

wszystkie dzieci Panią znają i na pewno podziwiają.



Aleksandra Urbaniak

Maria Konopnicka

To Ty rozumiesz nasz mały świat.

To Ty wnikałaś w nasz umysł.

To Ty napisałaś nam wiele

wspaniałych bajek i wierszy.

To Ty usilnie zachęcałaś nas do ich czytania.

Bardzo chcę Ci podziękować za to,

że starałaś się rozwijać

nasz mały dziecka świat.

Dziękuję Ci.



Damian Rąb

W hołdzie Marii Konopnickiej

Co nazwane Twym imieniem?

Jaki hymn jest tu śpiewany?

Nasza szkoła tak się zwie

i ten hymn śpiewamy w niej.

Czyje wiersze my czytamy?

Jakie nowele są nam znane?

Jakie tematy w nich poruszane?

Wszystkie!

Nawet dzieci za ich sprawą

spotykają coś nowego,

dla nich dotąd nieznanego.

Twoja postać jest nam znana,

Twoja twórczość wciąż przerabiana,

Twoje imię i nazwisko,

upamiętnia dzisiaj wszystko.



Dawid Siudy

VII ABSOLWENCI.

Rok szkolny 1961/1962

  1. Antończyk Janina

  2. Bańka Marian

  3. Bednarska Bogusława

  4. Bielecki Mieczysław

  5. Biernat Krystyna

  6. Biernat Wiktor

  7. Chruściel Stanisław

  8. Czerwonka Eugeniusz

  9. Dul Zofia

  10. Dzieciuch Marianna

  11. Fajt Maria

  12. Gamoń Jan

  13. Jarosz Maria

  14. Kałdon Stanisława

  15. Kapała Teresa

  16. Kapała Zofia

  17. Kasak Maria

  18. Kasak Maria

  19. Kasak Zofia

  20. Kochowska Alina

  21. Kochowski Tadeusz

  22. Krysa Zofia

  23. Kuraś Janina

  24. Łysiak Eugenia

  25. Łysiak Maria

  26. Nieradka Tadeusz

  27. Nowak Urszula

  28. Pelc Janusz

  29. Pikus Eugeniusz

  30. Rojek Zuzanna

  31. Sobowiec Henryk

  32. Strońska Janina

  33. Stroński Tadeusz

  34. Sudoł Maria

  35. Szarama Kazimierz

  36. Walczyna Józef

  37. Witkowska Renata Barbara

  38. Witkowski Janusz

  39. Żyła Stanisława

  40. Żyła Wacław
1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna