Montaż: Marceli Majer Muzyka: Aleksander Gruz Dźwięk



Pobieranie 89.02 Kb.
Data03.05.2016
Rozmiar89.02 Kb.


Reżyseria: Natalia Koryncka-Gruz

Scenariusz: Marek Modzelewski

Zdjęcia: Zdzisław Najda, Michał Sobociński

Scenografia: Katarzyna Filimoniuk

Montaż: Marceli Majer

Muzyka: Aleksander Gruz

Dźwięk: Grzegorz Kucharski

Kostiumy: Katarzyna Lewińska, Sandra Kowalska

Charakteryzacja: Ewa Kowalewska

Producent: Natalia Koryncka-Gruz

Koproducent: Ilona Łepkowska

Produkcja: Eureka Studio

Koprodukcja ATM System – Studio Produkcyjne Orka –

Mazowiecki Instytut Kultury –

Mazowiecki Fundusz Filmowy
Występują:
Stanisława Celińska Helena

Izabela Kuna Iga

Roma Gąsiorowska Maja

Marta Mazurek Renata

Agata Kulesza Ola

Joanna Kulig kobieta

Marian Dziędziel Piotr

Leszek Lichota Rafał

Piotr Głowacki Jakub

Łukasz Simlat Filip

Kazimierz Kaczor pan Kazimierz

Józef Pawłowski Konrad

Maja Malcher Karolina

Jacek Rozenek playboy

Gabriela Muskała Honorata

Piotr Nowak taksówkarz

Agnieszka Żulewska Alicja

Jan Wieczorkowski Marek

Joanna Sydor zakonnica

Andrzej Luter ksiądz

Katarzyna Kwiatkowska Barbara

Tomasz Sapryk menedżer klubu

Kamil Przystał kelner

Monika Mielnik Klara

Wacław Warchoł Irek

Milena Suszyńska dziewczyna

Michał Sobociński „Diabeł”

Nadia Kurzelewska Kaśka

Piotr Kaszubski Czarek

Magdalena Woleńska kelnerka

Igor Obłoza chłopak na boisku

Marcel Borowiec kolega Renaty

Michalina Olszańska Agnieszka

Grzegorz Kwiecień Mariusz

Robert Ostolski ojciec Renaty

Mariusz Słupiński kontroler


Kraj produkcji: Polska

Rok produkcji: 2014

Czas: 104 min.

Dystrybucja: Forum Film Poland

Premiera polska: 06.02.2015 r.

O filmie
„Warsaw by Night” to opowieść o kobietach w wielkim mieście, które łączy jedno pragnienie: przeżycia prawdziwej miłości. Współczesne lejdis chcą więcej, kochają mocniej i żyją intensywniej niż mężczyźni wokół nich. W filmie występuje plejada polskich gwiazd: Iza Kuna, Roma Gąsiorowska, Joanna Kulig, Agata Kulesza i Stanisława Celińska. Partnerują im Łukasz Simlat, Leszek Lichota i Marian Dziędziel.
Oto cztery kobiety, które mają własne zdanie na temat miłości i związków z mężczyznami. Iga (Iza Kuna), mężatka, która żyje w udanym związku z artystą (Leszek Lichota), wciąż głodna jest intensywnych doznań. Poszukiwania doprowadzą ją do spotkania ze skrajnie różnymi odcieniami miłości, których doświadczają współczesna femme fatale (Joanna Kulig) oraz kobieta zdradzana (Agata Kulesza). Radykalnej odmiany potrzebuje też atrakcyjna trzydziestolatka Maja (Roma Gąsiorowska). Szuka mężczyzny, który wywróci jej świat do góry nogami. Taką miłość odnalazła być może Renata (Marta Mazurek), poznająca miasto u boku Konrada (Józef Pawłowski). Wszystkim bohaterkom towarzyszy kipiąca emocjami, nastrojowa Warszawa, która w jedną noc może zmienić całe ich życie.


Gra o bliskość
Wszyscy bohaterowie szukają bliskości, zrozumienia. Każdy z nich kogoś udaje, a jednocześnie zdobywa samoświadomość, częstokroć gorzką. – Mimo fizycznej obecności bliskich, bohaterki prześladuje poczucie samotności, męczy je pytanie, czym jest miłość, namiętność, wierność. Dlatego pod wpływem impulsu decydują się na eksperyment. I chociaż każda z postaci przez cały czas kogoś gra, to nieuchronnie zbliża się do prawdy o sobie samej – mówiła reżyserka. – Podobało mi się, jak ujęła to Roma Gąsiorowska: to film o kondycji współczesnego człowieka. Opowiadamy historie czterech kobiet w różnym wieku, a łączy je to, że wszystkie bohaterki są uwięzione przez jakąś emocję, jakąś tęsknotę, niespełnienie. I w ciągu jednej nocy oswabadzają się z tego uwięzienia, przez to, że eksperymentują, prowokują, zakładają maski. Ten film to także rzecz o przemijaniu; na różnych etapach życia człowiek poszukuje nieustannie bliskości, miłości. Poszukiwania te różnią się w przypadku poszczególnych bohaterek. W końcu jednak sprowadzają się do tego samego, do pewnej kruchości relacji z drugim człowiekiem. Mówi to nasza najmłodsza bohaterka – że właściwie, czy jesteśmy z kimś krótko czy długo, chodzi o to, żeby być z tym kimś naprawdę, a czas jest drugorzędny. Jest to więc film o związkach uczuciowych. Bardzo się starałam, by te opowieści były naprawdę wiarygodnie umiejscowione w czasach, w których żyjemy i żeby nasze bohaterki były podobne do ludzi, których widuję na co dzień. Kluczowe sceny rozgrywają się w centrum miasta, w pubie „Cuda na Kiju”; w naszym filmie nazywa się Warsaw. Tam te historie mają swój początek, a potem każda z kobiet odchodzi w swoją stronę ze swoją historią. Miasto jest kolejnym bohaterem, cichym, ukrytym. Chciałabym, żeby to miasto miało jakąś tajemnicę, tak jak bohaterki mają swoje sekrety, bo przecież ma je każda z nich; żebyśmy nie do końca je rozpoznawali, żeby Warszawa zmieniała się na naszych oczach, żeby nawet znane miejsca były troszeczkę magiczne. Chcieliśmy stworzyć rzecz o życiu wewnętrznym człowieka, oddalić się od patologii, od martyrologii, od nacisku historii. Charakter człowieka, opis, jak funkcjonuje w związkach, to moim zdaniem tematy mało obecne w polskim kinie – kontynuowała Natalia Koryncka-Gruz, reżyserka i producentka „Warsaw by Night”. Zwracała uwagę i na to, że ważną „bohaterką” jej filmu, poza Warszawą, jest również towarzysząca akcji muzyka.

Sekrety piątkowej nocy

Scenariusz wyszedł spod pióra Marka Modzelewskiego, autora tekstów kabaretowych i dramaturga, który pracował jako scenarzysta przy serialach „Słodkie życie”, „Barwy szczęścia” i „Piąty stadion” oraz przy fabularyzowanym dokumencie „Maria” (2011, reż. Maria Albrecht) o Marii Skłodowskiej-Curie. Tak Modzelewski opowiadał o swej pracy nad filmem: Z Natalią poznaliśmy się, gdy obejrzała moją sztukę „Koronacja” w Teatrze Narodowym. Sztuka jej się spodobała. Oczywiście, pracowaliśmy także przy „Barwach szczęścia”, ale to chyba właśnie tamten dramat spowodował, że zaproponowała mi niezobowiązujące spotkanie, na którym przedstawiła mi swój pomysł – opowieść o piątkowej nocy i o tym, co mogłoby się wtedy zdarzyć. Początkowo zresztą tytuł brzmiał „Piątek”. Tekst się zmieniał. Była też chwila, gdy jedną z bohaterek miała zostać Japonka, wielbicielka Chopina, która przyjeżdża tu na koncert Rafała Blechacza. A na samym początku planowaliśmy, że głównymi bohaterami będą dwie kobiety i dwóch mężczyzn. To się zmieniło pod wpływem bardzo zdolnego script doctora. On właśnie zwrócił uwagę, że bohaterkami powinny być kobiety w różnym wieku, co nas przekonało. Natomiast postaci zrodziły się całkowicie w mojej wyobraźni i nie miały żadnych bezpośrednich pierwowzorów. Muszę przyznać, że dla mnie jako debiutanta w fabule sytuacja była zarazem trudna i komfortowa. Cały czas uczę się myślenia obrazem – praca przy filmie to coś zupełnie innego niż robota serialowa czy praca teatralna. Trudna jest szczególnie eliminacja – zawsze jest za dużo słów, trzeba pamiętać, że obraz z reguły znaczy więcej niż słowa. Najbardziej stresujące jest czekanie na rezultat tego, co się zrobiło. A jeśli chodzi o komfort – główne decyzje dotyczące tekstu podejmowałem ja, choć oczywiście dyskutowaliśmy i byłem otwarty na sugestie, zarówno ze strony Natalii, jak i naszej współproducentki Ilony Łepkowskiej, doświadczonej scenarzystki. Ale to były zawsze twórcze sugestie, nigdy dyktat. Myśleliśmy zresztą podobnie – chodziło nam o kino, którego w Polsce brakuje, opowiadające o ludziach i ich często złożonych emocjach, tak jak to czynił na przykład Marek Lechki w „Erratum”. Tak więc oddałem tekst w ręce reżyserki. Na planie byłem tylko raz. Podziwiam Natalię, która wykazała wielką determinację, by zrobić dokładnie to, co sobie wymarzyła.



Przyjaciółka filmu mile widziana

Wspomniana Ilona Łepkowska, scenarzystka komediowych hitów („Och, Karol”, „Kogel Mogel”, „Randka w ciemno”), producentka filmowa („Nigdy w życiu!”, „Nie kłam kochanie”, „Och, Karol 2”) i słynna twórczyni najpopularniejszych rodzimych seriali („M jak miłość”, „Barwy szczęścia”) została jedną ze współproducentek filmu. Łepkowska tak tłumaczyła swoją decyzję uczestnictwa w produkcji: Po prostu uwierzyłam, że to będzie dobre kino. Zainwestowałam w ten film własne pieniądze, bo pomyślałam, że warto zrobić coś razem z przyjaciółmi – Natalią Koryncką i Markiem Modzelewskim. Ale nie czułam się producentem w stylu amerykańskim, który kładzie kasę na stół i chce decydować o kształcie filmu wbrew wszystkim. Weszłam do projektu dość późno, ale starałam się śledzić postępy pracy i czasem coś zasugerować. Przekonałam autorów do kilku korekt w scenariuszu oraz do zmiany obsadowej w jednej z głównych ról. Oglądałam uważnie wszystkie wersje montażowe i dyskutowałyśmy o nich z Natalią. Mam nadzieję, że sprawdziłam się jako przyjaciółka twórców, która chce pomóc i niczego nie narzuca, lecz wyraziście i szczerze wyraża swoje zdanie po to, by powstał film, który sama bardzo chciałabym obejrzeć.



W ekipie znaleźli się aż dwaj operatorzy: współpracujący od lat z reżyserką Zdzisław Najda („Amok”) oraz debiutujący Michał Sobociński, wywodzący się ze słynnego klanu operatorsko-aktorskiego (dziadek Witold Sobociński, ojciec – Piotr Sobociński, brat – Piotr junior, matka – aktorka Hanna Mikuć).
Zdjęcia zrealizowano w Warszawie, w październiku i listopadzie 2013 roku. 12 listopada padł ostatni klaps. Kręcono głównie w okolicach Ronda de Gaulle'a, we wspomnianym klubie „Cuda na Kiju” oraz w nocnym klubie „Sogo” przy ulicy Smolnej. Cztery główne postaci filmu to Helena (Celińska), Iga (Kuna), Maja (Gąsiorowska) oraz dziewiętnastolatka Renata (Mazurek). Zebrano doborowy zespół aktorski. Zagrali także: Agata Kulesza, Joanna Kulig, Marian Dziędziel, Leszek Lichota, Piotr Głowacki, Łukasz Simlat, Kazimierz Kaczor i Józef Pawłowski („Miasto 44”). Akcja toczy się 30 października, bohaterki krążą po mieście, gdzie trwa halloweenowa zabawa, a na ulicach widać ludzi w maskach i dziwacznych przebraniach.

Głód kontaktu
Helena (Celińska) i Piotr (Dziędziel) to byłe małżeństwo, które rozstało się przed wieloma laty w dramatycznych okolicznościach. Piotr związał się z inną kobietą. Ich spotkanie po trzydziestu latach wcale nie jest przypadkowe. Wieczór spędzają z... tancerką go-go, która jest świadkiem zdumiewającej psychodramy. Aktorka tak mówiła o swej bohaterce: – Helena dość szybko zakończyła swój związek z Piotrem. Myślę, że to małżeństwo, pomimo wszystko, było fajne, a potem nagle ogarnęła ją pustka. Nie usiłowała rozpocząć życia na nowo. Czasem tak bywa, że silne uczucie sprawia, że ciągle się o nim pamięta. Nikt nie wywołał już takiego bicia serca u Heleny jak Piotr. I chyba ona ma nadzieję, że ta miłość odżyje, że się powtórzy. My, kobiety, często kochamy się w łotrach i łobuzach. Związek z Piotrem był chyba w jakiś sposób toksyczny. Marzenie Heleny, w zderzeniu z rzeczywistością, pewnie się nie spełni, ale to ich ponowne spotkanie niesie pewną nadzieję. Może Helena ułoży sobie życie z sąsiadem? Może uświadomi sobie, że trzeba zmienić gust? Nasz film to rzecz o prawdziwych kobietach i mężczyznach, zagubionych w zabieganym, płytkim świecie, gdzie na uczucie nie ma czasu. A jednak wszyscy go poszukują. Te poszukiwania bywają rozpaczliwe, ale prawdziwe, głębokie. Celińska przyznała, że coraz bardziej oddala się od wielkiego miasta: – Kocham wieś, przyrodę, miasta mam często, jak to się mówi, powyżej kokardy. Jednak, jeżdżąc w tym filmie dużo taksówkami, sama się uważnie Warszawie przyglądałam. Chyba istnieje tu podziemny, nocny świat, na wzór świata zachodniego. Kiedyś były tylko restauracje z dancingami. Propozycja zagrania roli Heleny bardzo ją ucieszyła: – Tym razem to prawdziwa rola dramatyczna, nie chodzi tylko o zewnętrzne warunki. Natalia Koryncka przywiązuje dużą wagę do detalu. Ja uważam podobnie. Detal jest ważny, a twarz w zbliżeniu mówi wszystko. Przekonałam się o tym kiedyś, grając u Olgi Lipińskiej. Byłam po ciąży, trzeba było wyeksponować oczy i twarz – i to był sukces. Aktorka nie ukrywała, że praca wiązała się dla niej z dużym wysiłkiem: – Nie mam już piętnastu lat. A praca w nocy, z dużą liczbą dubli, wysysa energię. Ale było warto.

Kobiety, mężczyźni poszukiwania i rozczarowania
Rolę Piotra powierzono docenianemu w ostatnich latach Marianowi Dziędzielowi. Aktor tak komentował swój występ: Takie postaci, jak Piotr i jego była żona Helena, spotyka się w życiu. O miłości marzy każdy, o prawdziwej miłości. Nie trzeba psychologa ani znawcy, aby stwierdzić, że to było marzenie i Heleny, i pewnie Piotra. Obserwując dziewczyny tańczące na rurze (bo jest taka scena w naszym filmie), byłem przekonany, że oczywiście i one mają podobne pragnienia. Kobiety w „Warsaw by Night” walczą o miłość, o prawo do miłości, o to, by być kochanymi. Ten film to dla mnie rzecz o szlachetnych kobietach i może w jakiś sposób rozkapryszonych mężczyznach, którzy – zdarza się – kobiety unieszczęśliwiają. Bo co właściwie zrobił Piotr, zostawiając Helenę? I czy sam był szczęśliwy? Myślę, że niekoniecznie. Może żałuje przeszłości, ale wie, że to, co minęło, to minęło. Chyba nie jest w stanie Heleną się zaopiekować. Natomiast ona konsekwentnie dąży do wyjaśnień. Dlatego tak bardzo pragnie rozmowy. Dziędziel cenił sobie pracę w towarzystwie zdecydowanych i utalentowanych kobiet: – Bardzo mi miło, że dostałem tę propozycję od Natalii i cieszę się z doboru partnerek. Ze Stasią poznaliśmy się lata temu, jeszcze na studiach, podczas przeglądu szkół teatralnych. Ceniłem ją zawsze bardzo, ale wspólna praca zdarzyła nam się dopiero przy „Jasnych błękitnych oknach”, gdzie nie mogliśmy „ugrać” scen, bo tak bardzo się wzajemnie „gotowaliśmy”. Szczególnie ona mnie, bałem się, że dojdzie do tego i tutaj. Na szczęście szło nam o wiele lepiej, to opanowanie reakcji stresowo-humorystycznych. Stasia jest niezwykle dowcipna, robiła ze mną na planie co chciała, a ja się odwzajemniałem. Mogliśmy sobie pozwolić na luz. Tym łatwiej było zagrać dystans i zarazem swoistą bliskość, jaka łączy naszych bohaterów. Ale wracając do Piotra – jestem przekonany, że trzeba lubić postać i bronić jej, ale co też ważne, nie spoufalać się z nią. Spoufalanie się jest zawsze niebezpieczne, także w życiu – opowiadał Dziędziel.
Iga jest kuratorką w muzeum. Żyje w udanym związku z artystą, ale czuje się niespełniona. – Ma dobry dom, dobrą rodzinę, ciągle jednak za czymś jeszcze tęskni – mówiła o niej reżyserka. Iza Kuna, odtwórczyni tej roli, dodawała: – Iga jest kobietą nowoczesną, z dużym poczuciem humoru, ma swoje pragnienia, swoją miłość, ale i swoje tęsknoty. Chciałabym, żeby to był film o miłości, co najłatwiej powiedzieć, a najtrudniej wykonać. O swojej metodzie pracy tak opowiadała: – Mam swoją osobistą teorię na temat grania. Uważam, że postaci trzeba niejako poszukać w sobie; przeżycia, które mam za zadanie odtworzyć i odpowiednio przekształcić, byłyby trudne do zagrania bez bagażu osobistych życiowych doświadczeń. Nie należę do aktorów, którzy są sobie w stanie wszystko wyobrazić. Mieliśmy sporo czasu na lekturę scenariusza, przeszliśmy przez okres prób. To bardzo dobrze, szkoda, że w filmie rzadko się zdarza. Jest wówczas szansa, by powstała koncepcja roli, która potem ewoluuje. Bo, jak wskazuje doświadczenie, wszystko się może zmienić. Bardzo wiele zależy od partnerów, a jeszcze więcej od montażu, który może wszystko wywrócić do góry nogami. Tak naprawdę w filmie dość mało zależy od aktora. Kuna była zadowolona, że akcja filmu jest osadzona w warszawskich realiach: – Lubię, kiedy film opowiada nie tylko o bardzo konkretnie opisanych ludziach, ale i o konkretnym miejscu. Moja miłość do Warszawy jest trudna, kiedyś Warszawy po prostu nie lubiłam, dużo bliższa była mi Łódź. Ale jestem tu już ponad dwadzieścia lat. W efekcie pozostaję temu kiedyś nowemu dla mnie miastu wierna. Jej zdaniem, jednym z głównych tematów filmu jest niezrealizowane uczucie: – Każda niespełniona miłość rodzi wiele smutku, niespełnienie niesie obietnicę. Pragnienie z jakiegoś względu zawieszone oznacza żal i łzy. O niespełnionych miłościach bardzo często robi się filmy. Ja nie lubię gotowych recept, dlatego ten scenariusz mi odpowiadał. W kinie chcę zobaczyć bohatera ze wszystkimi jego wahaniami i słabościami. Wolę słabość w kinie i w życiu. Kuna tak podsumowywała pracę nad filmem: Natalia słucha, co się do niej mówi, choć nie obyło się bez twórczych konfliktów. Jestem osobą, która boi się wszystkiego, czasem ten lęk, ta trema, nagle znika, ale rozbierane sceny są zawsze trudne, a tu miałam i takie do zagrania.
Maja to trzydziestolatka, uciekająca przed widmem życiowej rutyny. – Związała się z mężczyzną, który chce ją ustabilizować, ułożyć po swojemu, aby była grzeczną realizatorką jego marzeń – opowiadała reżyserka. – Maja jednak takiej stabilizacji wcale nie pragnie.

To jest historia rozgrywająca się w ciągu jednej nocy w Warszawie. Grana przeze mnie bohaterka, po kłótni z partnerem, postanawia „pójść w miasto”. Jest otwarta, nie boi się życia, ma taki moment, że dużo ryzykuje. Zastanawiam się nawet, czy nie za bardzo – komentowała Gąsiorowska. Aktorka doceniła walory scenariusza, zaintrygował ją rysunek postaci: Ta dziewczyna, Maja, jest kimś, kto szuka przygód; myślę, że to jest moment w jej życiu, w którym postanowiła mocno zaryzykować i pójść w nieznane ze spotkanym przypadkowo mężczyzną. A to wiąże się z bardzo trudnym zadaniem, które mam w tym filmie. Myślę, że to postać uniwersalna, ma w sobie zarazem samotność, odwagę i bezpośredniość. Gąsiorowska podkreślała wysoką jakość scenariusza: – To, moim zdaniem, opowieść o poszukiwaniu bliskości i o tym, że być może w życiu, wbrew pozorom, nic nie dzieje się przypadkiem. Jest to także film o Warszawie, gdzie wszyscy wpadamy w pęd, wręcz w amok, bo tego wymaga, to na nas wymusza to miasto. Opowieść oddaje dobrze rytm szybkiego życia, w którym trudno osiągnąć uczuciowe spełnienie. Ale okazuje się, że zawsze jest szansa na miłość, a czy ją wykorzystamy, zależy od tego, na ile jesteśmy otwarci na drugiego człowieka. Grając Maję, stosowałam się do wypróbowanej zasady: zawsze trzeba lubić swoją postać, nie należy starać się być od niej lepszym, bo to tworzy dystans, który widzowie wyczują. A ponieważ było wiele zdjęć nocnych, trzeba było odpoczywać, kiedy się da i oszczędzać energię.


Czwarta, najmłodsza z kobiet Renata, ma zaledwie dziewiętnaście lat. Grająca tę postać Marta Mazurek mówiła: – Renata jest takim trochę odmieńcem i bardzo potrzebuje bliskości. Jest w niej wiele odwagi w dążeniu do prawdy, wiele szczerości. Zauważa, że właściwie każdy z ludzi, którzy ją otaczają, coś udaje. Postrzega rzeczy ostro, dlatego tak mocno dociska Konrada, aż ten wybucha. Film mówi o tym, że potrzeba bliskości i pomocy całkiem niespodziewanie objawia się w sytuacjach ekstremalnych. Renata w swej bezkompromisowości była dla mnie trochę odległa. Musiałam jej w sobie intensywnie poszukać. Mam nadzieję, że mi się udało. Bardzo pomogła mi pani reżyser, która często przystawała na moje propozycje, a to tak młodej aktorce jak ja dodaje pewności siebie.

Joanna Kulig („Sponsoring”, serial „O mnie się nie martw”) zagrała drugoplanową, ale bardzo istotną rolę. – Bardzo spodobał mi się scenariusz. To nie jest duża rola, ale moim zdaniem bardzo ważny wątek – opowiadała. – To jest film o uczuciowych relacjach, który nie daje jednoznacznych odpowiedzi. Dla mojej bohaterki bardzo ważna jest zdecydowana zmiana. Rozstaje się z mężczyzną, z którym była związana przez trzy lata. Dokonuje dramatycznego wyboru, ale jest silną osobowością, powinna to przetrwać. Z moim udziałem była kręcona właściwie tylko jedna, ale za to bardzo długa scena, która ma wielkie wewnętrzne napięcie. Także dlatego, że postaci są pełne, naprawdę wiarygodne. Było bardzo dużo dubli, starałyśmy się grać tę scenę w całości, ale był szereg różnych ustawień kamery. Nie było łatwo w napięciu, po raz kolejny, oddawać silne emocje. Oczywiście to są emocje wzbudzone w sobie, lecz odpowiednio przefiltrowane, żeby było można z postaci bezpiecznie wyjść. To były zdjęcia nocne, więc pojawiały się momenty znużenia. Co gorsza, ten obiekt, gdzie kręciliśmy, był niemal cały ze szkła. Z jednej strony czułam się tam klaustrofobicznie, z drugiej – mam lęk wysokości. Kulig odpowiadał styl pracy reżyserki: – Pani reżyser miała precyzyjny plan, ale gdy jej coś proponowałam, mówiła: dobrze, spróbujmy. Czułam wolność. Niektórzy reżyserzy nie chcą żadnej aktorskiej kreatywności, wymagają tylko ścisłego wykonywania ich poleceń, co bywa deprymujące.


Piotr Nowak („Plac Zbawiciela”, „Uwikłanie”), wykonawca ról taksówkarzy-bliźniaków, mówił: Postać taksówkarza przeszła proces klonowania, z jednej postaci narodziło się dwóch braci bliźniaków. Żyją w swoim odrębnym świecie i są łącznikiem pomiędzy głównymi bohaterami. Pocieszają, pełnią rolę powierników, czasem też skupiają się na nich emocje ich pasażerów. Staraliśmy się, by nasi taksówkarze byli w jakimś stopniu kontrapunktem dla pozostałych bohaterów. Jeden z nich ma rodzinę, żonę, dzieci i zadaje ważne pytanie: czy można być w dwóch miejscach naraz? Myślę, że o takiej bilokacji, w sensie symbolicznym, myślą wszyscy główni bohaterowie. Jestem przekonany, że nakręciliśmy coś w rodzaju dobrego francuskiego filmu, gdzie najważniejsi są ludzie, którzy starają się jakoś ze sobą skomunikować. Bohaterowie stawiają kilka trudnych pytań. I oni, i widzowie muszą spróbować na nie odpowiedzieć.
Łukasz Simlat („Wymyk”, „Lincz”) zagrał mężczyznę, którego losy krzyżują się z losami Mai. Tak aktor mówił o swoim bohaterze: Filip jest postacią wyłowioną z tłumu, pracuje w korporacji, wnosi na ekran pewien rodzaj tajemnicy, którą widz z czasem odkrywa. Wydaje się, że ten bohater postrzega innych przedmiotowo, ma cierpkie podejście do świata. Ta rola niesie spore emocjonalne obciążenie. Jedna ze scen, które miałem zagrać, szczególnie mnie dotyczyła, bo bardzo podobną sytuację przeżyłem prywatnie. I odżył stary ból. Siła tego scenariusza tkwi w tym, że opowiada on o współczesnym rodzaju samotności w dużym mieście. Tu wielu z nas się gubi, wielkie miasto wsysa. Ja nie pochodzę z Warszawy; z Darkiem Gajewskim nakręciliśmy „Warszawę” i tak się zaczął mój związek ze stolicą. Czasem czuję, że miasto bardziej wysysa ze mnie energię niż mi ją daje. Na miłość zawsze jest szansa, ale trzeba zrobić porządek z samym sobą, a ludzie w wielkim mieście często dokonują skrajnych, radykalnych wyborów, nie potrafią takiego stanu osiągnąć. Warszawa jest miastem filmowo totalnie zgranym, trudno wyszukać tu miejsca zaskakujące dla widza. Mam nadzieję, że się nam to jednak udało.
Józef Pawłowski zagrał Konrada, który jest skazany na towarzystwo Renaty. Tak objaśniał motywacje swego bohatera: Konrad jest jedynakiem, pod dużym wpływem matki; przeszkadza mu jej nadopiekuńczość, chce się od niej odciąć, uwolnić. Kocha się w atrakcyjnej dziewczynie. W pewnym sensie jest zdominowany także przez środowisko, w którym się obraca. Niespodziewane spotkanie z Renatą otwiera go na zupełnie różną od niego osobę. Pojawia się odwaga, szczerość i nić porozumienia. Konrad uczy się, jak mówić prosto z serca, co bywa bolesne, ale od tego uciec się nie da. Młody człowiek, także młody aktor, lubi swobodę. Myślę, że pani reżyser obdarzyła nas jakąś formą zaufania, a gdy je poczujesz, bardziej wierzysz w to, co proponujesz.

Obserwować jak najuważniej
Natalia Koryncka-Gruz odniosła swój pierwszy sukces filmem „Amok” (1998, nagroda na Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych za najlepszy debiut lub drugi film), z Rafałem Maćkowiakiem, Mirosławem Baką i Krzysztofem Majchrzakiem. Jak widać z perspektywy czasu, był to jeden z nielicznych polskich filmów (m.in. obok „Długu”), opisujących bez naiwności i uproszczeń bolesny proces polskiej transformacji po 1989 roku i związane z nim moralne zagrożenia. Reżyserka odeszła potem od fabuły (nakręciła jeszcze tylko doskonałe telewizyjne „Piekło niebo”) i poświęciła się pracy w dokumencie (m.in. wstrząsający film „Bezprizorni”). Zrealizowała także wiele widowisk teatralnych na potrzeby telewizji. Twierdziła, że z jednej strony zawsze inspirowała ją literatura, z drugiej wpływ na nią wywarła postawa takich twórców polskiego kina jak dokumentalista Kazimierz Karabasz czy Krzysztof Kieślowski, z którymi zetknęła się osobiście. – Pomysł na film był mój i wziął się z tego, że bardzo lubię obserwować uważnie ludzi i ich zachowania – tłumaczyła reżyserka. – W różnych klubach i restauracjach obserwowałam pary, nie tylko pary damsko-męskie, lecz różne pary w różnych sytuacjach. Pomyślałam, że warto opowiedzieć o związkach, o tym, w jaki sposób ludzie się ze sobą kontaktują. Wspomniane obserwacje miały często miejsce w piątkowe wieczory. Poprosiłam Marka Modzelewskiego, żeby napisał scenariusz. I on to bardzo szybko zrobił. Początkowo jednak bohaterowie to były dwie kobiety i dwóch mężczyzn. Koryncka przedstawiła tekst na jednej z międzynarodowych konferencji scenariuszowych. Sugestie zmian trafiły twórcom do przekonania. – Jeden ze script doctorów zasugerował, że dobrze by było, gdyby to były cztery bohaterki. Wtedy pomyśleliśmy, iż faktycznie w ten sposób można by oddać różne etapy drogi uczuciowej – mówiła Koryncka-Gruz. – Potem dokonywaliśmy już jedynie drobnych korekt, jakie zwykle mają miejsce przy kręceniu filmów i które wynikają głównie z pracy z aktorami.

Aktorzy to wielka siła

Reżyserka podkreślała, że nie odczuwała żadnej tremy z powodu powrotu do pracy nad filmem kinowym: – Ja właściwie z planu nigdy nie zeszłam. Praca przy serialach i w teatrze telewizji to według mnie normalna praca reżyserska. Wiele sekwencji z seriali bywa precyzyjniej zrealizowanych i psychologicznie bardziej wiarygodnych niż te, które widzimy w filmach. A praca z aktorami niczym się nie różni. Koryncka- Gruz jest zdania, że trafnie dobrana obsada jest kluczowym elementem decydującym o powodzeniu filmu. Dlatego w tym przypadku właściwie wszystkich aktorów wybrała sama, postarała się też, by mieli czas na lekturę scenariusza, zrozumienie postaci i niezbyt długie, ale intensywne próby. – Bardzo lubię pracę z aktorami. Uważam, że pracując niemal nad każdym tekstem da się osiągnąć efekt prawdy. Tak, w tym przypadku dobierałam aktorów, można powiedzieć, bardzo osobiście. Oczywiście, zwłaszcza w tak dużym zespole ludzi, zawsze pojawiają się trudności psychologiczne. Każdy jest inny, każdy ma inne potrzeby, czasem też humory. Jako reżyser staram się obserwować, jak aktor radzi sobie z rolą. Staram się też stworzyć pewną przestrzeń, w której aktor może jak najlepiej funkcjonować. Wkraczam tylko wtedy, gdy zauważam, że pojawia się fałsz. Oczywiście czasem aktorzy proponują dość zadziwiające rozwiązania. Cóż, wtedy je koryguję. Pamiętam jednak o tym, że każda twórcza praca jest obciążona ryzykiem błędu. Ileż powstało filmów, które były pomyłkami! Pomyłki zdarzają się także największym reżyserom i aktorom. To normalne. To nie może paraliżować – mówiła.



Nieprzeparty pociąg do rzeczywistości
Reżyserka ma wyraziste poglądy na kino i credo wyrażane z charakterystyczną, spokojną konsekwencją. – Moje serce idzie za rzeczywistością, wierzę w nią – deklarowała. – Gdy coś jest prawdziwe, mnie to pociąga. Na tej zasadzie wybieram miejsca do filmowania. Zawsze sprawdzam, czy są wiarygodnie. Tak było i tym razem. Kręciliśmy w różnych klubach. Na mapie sprawdzałam, czy przemieszczanie się bohaterów jest prawdopodobne. Żartowaliśmy, że trzeba narysować mapę Warszawy z trasami, którymi oni się poruszają. Chcę wierzyć, że historie, które opowiadam, mogą się zdarzyć w świecie, który znamy. Podobnie jest z ludzkimi zachowaniami. Coś, co wygląda fałszywie, po prostu odrzucam. Zawsze chciałabym opowiadać blisko człowieka.

Wolność i dyscyplina
Reżyserka pełniła także funkcję producenta. – Z jednej strony, być swym własnym producentem to kapitalna sytuacja. Unika się ingerencji dotyczących rytmu pracy czy montażu, a te bywają absurdalne i frustrujące. Z drugiej – spokój pracy jest względny, bo oczywiście pojawiają się nieustające trudności finansowe, którym trzeba stawić czoło. A praca nad filmem nie była lekka. – Zdjęcia nocne są z reguły ciężkie, więc musieliśmy być dobrze przygotowani. Bardzo pomogli mi operatorzy z różnych pokoleń. Film był kręcony kamerami cyfrowymi. Nocne zdjęcia są z racji rozwoju techniki teraz o wiele łatwiejsze w realizacji. Są jednak i ograniczenia. Cyfrowy obraz ma nadal pewną sztuczność, którą trzeba umiejętnie zniwelować. Debiutujący Michał Sobociński wniósł ducha młodości i eksperymentu. Ze Zdzisławem Najdą od lat rozumiemy się doskonale. Jak mi się wydaje, zamierzone kontrasty ostatecznie połączyły się w harmonijną wizualnie całość. Zdzisław Najda, operator stale współpracujący z reżyserką, tak opowiadał o pracy nad filmem: Mamy tu wielu bohaterów, ale z nich się robi dwójka, bo film jest o kobiecie i mężczyźnie. To historia uniwersalna, lecz akcję umieszczono w Warszawie, bo reżyserka tu mieszka i zna to miasto. Ale podobną opowieść można sobie wyobrazić w Berlinie, w Pradze, czy w Ciechanowie. Jednak rzeczywiście Warszawa jest jednym z bohaterów tego filmu. Dokumentację robiliśmy w piątkowe wieczory, chcieliśmy opisać ich specyfikę, to przecież czas zabawy. Pragnęliśmy oddać ten klimat. Drugim pomysłem było wykorzystanie jak największej ilości światła zastanego, by zachować naturalność scenerii, więc staraliśmy się nie dodawać jakichś fantazyjnych świetlnych elementów. Przyznam, że kiedyś Warszawy nie lubiłem, a teraz lubię. Praca była, pomimo nocnej pory, stosunkowo łatwa i przyjemna, bo dobrze zaplanowana i przygotowana.
Współautor zdjęć Michał Sobociński opowiadał: Poszukiwanie miłości to, jak mi się wydaje, główny temat „Warsaw by Night”. Film jest niby o kobietach, ale bardzo ważni są też tutaj mężczyźni. Może to, co mamy, jest lepsze niż poszukiwanie czegoś nowego? takie pytanie nasuwał mi scenariusz. Warszawa jest piątym bohaterem tego filmu, jest tłem, które towarzyszy nam przez cały film, jak drugoplanowa postać, z którą się nie rozstajemy. Dla mnie i dla Zdzisia było ważne, by pokazać Warszawę w odpowiednim dla każdej z bohaterek świetle, a nie w dobrym czy w złym. Bo wielkie miasto w filmach bardzo łatwo się demonizuje, albo przesadnie upiększa. Każda z bohaterek miała inną energię, inne życiowe doświadczenia, więc każda historia opowiadana jest w trochę inny sposób. Świat najstarszej, Heleny, skontrastowany jest z klubem Sogo. Nie mieliśmy oczywiście możliwości świecenia całych ulic; do odpowiednich lokacji musieliśmy znaleźć właściwą przesłonę, a potem dostosować do scenerii pierwszy plan świecenia. Tak naprawdę miasto dyktowało warunki technologiczne. W trakcie dokumentacji okazało się, że Warszawę można pokazać jak Nowy Jork, ale myśmy dążyli nie do łatwego efektu, ale do prawdy. Są w Warszawie bogate apartamentowce, światło w nich jest atrakcyjne, scenografia przyciąga oko, są duże przeszklone przestrzenie. Ale nie o to nam chodziło. Szukaliśmy różnych rejestrów, różnych światów. Mamy nowoczesny apartament Cosmopolitan w wątku z Łukaszem Simlatem. Ale jest i stara Praga, lofty, Warszawa podmiejska. Elementem spajającym jest klub Warsaw by Night, czyli Cuda na Kiju. Jest świetny ze względu na możliwości inscenizacji, ale to jednocześnie najgorszy możliwy obiekt dla operatora kubik, przeszklony z każdej strony. Jest tu mnóstwo odbić lamp i odbić ich odbić. To była nasza przestrzeń wspólna ze Zdzisiem. Ale potem pracowaliśmy osobno, to było lepsze rozwiązanie niż wspólne robienie całego filmu. Współpraca z Natalią była bardzo wymagająca, często się zderzaliśmy, co było jednak bardzo twórcze. Natalia nie odpuszcza. To były kreatywne starcia, myśleliśmy o różnych wariantach sfotografowania sceny. Natalia doskonale zna się na wszystkich kwestiach technicznych, ale daje wolność operatorowi. Stąd też odważna decyzja zatrudnienia dwóch operatorów. Największym wyzwaniem była scena z Józkiem na mostku, teoretycznie nie było tam żadnego oświetlenia, wymyśliliśmy lampy robocze, parę podnośników. W dodatku było bardzo zimno, a wszyscy byli śpiący i zmęczeni. Może najtrudniejsza była scena z willą pełną statystów, bo im większa grupa, tym większa obawa, że nie wypadnie ona wiarygodnie. Potem czuliśmy, że nic już nas naprawdę nie może zaskoczyć, chociaż, jak wiadomo, czasem kręcenie scen pozornie łatwych okazuje się diabelnie trudne. Trzeba się było bardzo skoncentrować na pracy z aktorkami. Każda aktorka jest inna, ma inną energię, emocje. By w pełni to wydobyć, trzeba je odpowiednio oświetlić i skadrować.

Z poświęceniem, bez pouczania
Zdarzało się, że aktorzy na zaangażowanie reżyserki reagowali wielkim poświęceniem. Bohater kreowany przez Józefa Pawłowskiego miał zagrać w scenie nocnego skoku do rzeki. Temperatura wynosiła wówczas minus 3 stopnie Celsjusza. Miejsce okazuje się wprawdzie tylko płytką rzeczką, ale zimną. – Bardzo dzielny Józek chciał wszystko robić sam – wspominała Koryncka-Gruz. – Był już zziębnięty, zanim skoczył do wody. Ja siedziałam w namiocie i przez swoją motorolkę krzyczałam stop. Ktoś przycisnął przez pomyłkę motorolkę na planie i nie było mnie słychać. Józek jeszcze parę minut stał posłusznie w wodzie i dalej marzł. Nic dziwnego, że w kręconej chwilę później scenie rozmowy z Renatą szczękał straszliwie zębami.

Dostrzec światło
Myślę, że kino stało się ostatnimi czasy bardzo agresywne. Widz ma zostać przytłoczony, oszołomiony. Często kino traci ludzki wymiar. I nie mówię tylko o kinie komercyjnym. Także kino klasyfikowane jako artystyczne bywa obrazem jakiejś wielkiej katastrofy, staje się monotonne w swym ponurym opisywaniu zła i przez to nieszczere, bo jednostronne. Ja wolę filmy kręcone po ludzku dla ludzi. Potrzebne są bajki o ludziach, jak mówił Kieślowski. Swoim filmem próbuję opowiadać o tych, którzy podejmują wysiłek zastanawiania się nad sobą. Którzy pytają, ale nie zawsze są pewni odpowiedzi. Myślę, że wielu widzów potrzebuje takiego kina, kina pytań, a nie pouczeń, jak i po co żyć. Na to każdy odpowiedzieć musi sobie sam – podsumowywała Koryncka-Gruz.

O aktorach
Roma Gąsiorowska-Żurawska (Maja)
Urodziła się 29 stycznia 1981 roku, w Bydgoszczy. Aktorstwem zainteresowała się w liceum; z przyjaciółmi założyła amatorski zespół teatralny. W 2005 roku ukończyła PWST w Krakowie. W 2003 roku debiutowała w przedstawieniu „Disco Pigs” Endy Walsha w reżyserii Krzysztofa Jaworskiego na scenie Teatru Rozmaitości w Warszawie. Od roku 2005 jest aktorką TR Warszawa. Występowała także w teatrach: Starym im. Heleny Modrzejewskiej w Krakowie (2005), Laboratorium Dramatu w Warszawie (2005), Teatrze Wytwórnia w Warszawie (2009), Fundacja Centrala 71 we Wrocławiu (2009) oraz teatr.praga. pl w Warszawie (2013). Zdobyła nagrodę w kategorii Młody aktor za rolę Leny w przedstawieniu „Zimne dziecko” Mariusa von Mayenburga (przedstawienie dyplomowe w reżyserii Jana Peszka) w PWST w Krakowie podczas XLV Kaliskich Spotkań Teatralnych (2005). Ma na koncie także wiele innych wyróżnień teatralnych: nagrodę za najlepszą drugoplanową rolę kobiecą w spektaklu „Nietoperz albo mój cmentarzyk” w reż. Kornéla Mundruczó w TR Warszawa (6. Międzynarodowy Festiwal Teatralny „Boska Komedia” w Krakowie, 2013) czy Grand Prix za kreację aktorską w tym samym przedstawieniu na 53. Kaliskich Spotkaniach Teatralnych (2013). Przełomowymi rolami filmowymi Gąsiorowskiej były występy w „Sali samobójców” Jana Komasy oraz w „Ki” Leszka Dawida. Ujrzano w niej idealną odtwórczynię kobiet z jej pokolenia. Zdobyła liczne nagrody za występy filmowe: „Złotego Szczeniaka” na Festiwalu Aktorstwa Filmowego im. Tadeusza Szymkowa we Wrocławiu za drugoplanową kreację aktorską w „Sali samobójców” (2012), „Orła” (Polską Nagrodę Filmową) za drugoplanową rolę kobiecą w tym samym filmie (2012), nagrodę za pierwszoplanową rolę kobiecą w „Ki” (Gdynia, Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, 2011), nominację do nagrody im. Zbyszka Cybulskiego (2011, za „Ki”), „Złotą Kaczkę”, przyznawaną przez czytelników miesięcznika „Film”, w kategorii Najlepsza aktorka (za „Ki”, 2011), nominację do „Orła” w kategorii Najlepsza główna rola kobieca („Ki”, 2012), nominację do nagrody im. Zbyszka Cybulskiego w 2009 roku za występy w „Jestem twój” i „Wojnie polsko-ruskiej”, Kryształową Gwiazdę Elle przyznaną na 36. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni (2011). Aktorka wystąpiła także w kilku przedstawieniach Teatru Telewizji: „Klucz” (2004), „Sceny z powstania...” (2004), „I. znaczy inna” (2006) oraz „Doktor Halina” (2007). Gąsiorowska jest również cenioną projektantką kostiumów teatralnych oraz mody, autorką kolekcji „Amor Amor”, „7 grzechów”, „Stygmaty”. W 2011 roku była nominowana do nagrody „Róża Gali” w kategorii „Debiut w świecie mody”. Jej mężem jest aktor Michał Żurawski, mają syna i córkę.
Filmografia:
2003 – Pogoda na jutro, 2004 – Klan (serial tv, odc. 886), Karol. Człowiek, który został papieżem (Karol, un uomo diventato Papa/Karol. Man Who Became Pope), 2005 – Wieża, Oda do radości (nowela Warszawa), Egzamin z życia (serial tv, odc. 31), 2007 – Pitbull (serial tv, odc. 8–16), Pogoda na piątek (serial tv, odc. 17), Futro, Prawo miasta (serial tv, odc. 15, 17), 2008 – Rozmowy nocą, Kochaj i tańcz, Londyńczycy (serial tv, odc. 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13), 2009 – Wojna polsko-ruska, Moja krew, Moja nowa droga (kr.m.), Zero, Tatarak, Jestem twój, Londyńczycy 2 (serial tv, odc. 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 13, 14, 15, 16), Esterhazy (kr.m., anim., tylko głos), 2010 – Ratownicy (serial tv, odc. 6, 8, 9, 11, 13), 2011 – W imieniu diabła, Ki, Sala samobójców, Listy do M., Kac Wawa, 2013 – Komisarz Alex (serial tv, odc. 40 – Zemsta), 2014 – Kochanie, chyba cię zabiłem, Między nami dobrze jest, Sama słodycz (serial tv, odc. 1–3, 7–9, 11–13), 2015 – Warsaw by Night, Krew z krwi 2 (serial tv, w realizacji)
Stanisława Celińska (Helena)
Urodziła się 29.04.1947 roku w Warszawie. W 1969 roku ukończyła PWST. W latach 19691974 i 19811983 występowała w Teatrze Współczesnym w Warszawie. Potem (19831988) była aktorką Teatru Nowego w Warszawie i Teatru Dramatycznego w Warszawie (19891990). W latach 19901991 występowała w Teatrze Nowym w Poznaniu, następnie w Teatrze Studio w Warszawie (19952003). W roku 2000 i w latach 20032006 była związana z zespołem Teatru Rozmaitości w Warszawie, gdzie wielokrotnie imponowała aktorską odwagą. W latach 20062011 ponownie występowała w warszawskim Teatrze Współczesnym. Stale współpracuje z warszawskim Nowym Teatrem. Autorka programów muzycznych i spektakli STS (wybór i układ tekstów, scenografia, muzyka). Laureatka wielu prestiżowych nagród, m.in. „Prometeusza” za twórczość estradową (1995), miesięcznika „Teatr” oraz „Feliksa Warszawskiego” za występ w „Oczyszczonych” Sarah Kane (2002), Tele Maski (2003).
Filmografia:
1970 – Krajobraz po bitwie, 1971 – Piżama (TV), 1972 – Na przełaj (TV), Hipoteza (TV), 1973 – Droga (serial TV, odc. Musisz to wypić do dna), 1974 – Nie ma róży bez ognia, 1975 – Zaklęte rewiry, Dom moich synów (TV), Noce i dnie, 1977 – Sam na sam, 1979 – Panny z Wilka, 1980 – Klucznik (TV), 1981 – Miłość ci wszystko wybaczy, 1983 – Szczęśliwy brzeg (TV), 1986 – Zmiennicy (serial TV), Alternatywy 4 (serial TV), 1988 – Amerykanka (TV), Sami dla siebie (TV), Banda Rudego Pająka (serial TV), 1989 – Spadek (TV), Rzeka kłamstwa (serial TV), Galimatias, czyli kogel-mogel II, Janka, 1990 – Zmowa, Kramarz, Korczak, Femina, Historia niemoralna, 1993 – Kraj świata, Dwa księżyce, Straszny sen Dzidziusia Górkiewicza (TV), Tylko strach, Balanga, Rozmowa z człowiekiem z szafy, 1994 – Faustyna, Spis cudzołożnic, Polska śmierć, Dama kameliowa, 1995 – Pestka, Cwał, Sukces, 1996 – Awantura o Basię, Złote runo, Bar Atlantic (serial TV), Panna Nikt, Nocne graffiti, Opowieści weekendowe: Słaba wiara (TV), 1997 – Kroniki domowe, Musisz żyć, Pokój 107 (serial TV), 13 posterunek (serial TV), Złotopolscy (serial TV), 1998 – Miodowe lata (serial TV, odc. Robot kuchenny), Ekstradycja 3 (serial TV), Siedlisko (serial TV), Złoto dezerterów, Fuks, 1999 – Operacja „Koza”, 2000 – Sukces, Pierwszy milion, 2001 – Pieniądze to nie wszystko, Raport (TV), Pokój na czarno (serial TV), 2002 – Samo Życie (serial TV), 2004 – Cud w Krakowie, Bulionerzy (serial TV), 2005 – Na dobre i na złe (serial TV), 2006 – Jasne błękitne okna, Hela w opałach (serial TV), Południe – Północ, 2007 – Ryś, Katyń, Dylematu 5 (serial TV), Mamuśki (serial TV), Świat według Kiepskich (serial TV, odc. Sylwester bez granic!), 2008 – Serce na dłoni, Nieruchomy poruszyciel, 2009 – Moja krew, 2010 – Joanna, 2012 – Zdjęcie, Był sobie dzieciak, Bez tajemnic (serial TV), 2014 – Sama słodycz (serial TV), Obce ciało, Warsaw by Night
Iza Kuna (Iga)
Ceniona aktorka teatralna i filmowa. Urodziła się 25.11.1970 roku w Tomaszowie Mazowieckim. Od roku 1993 występuje w Teatrze Polskim w Warszawie. W roku 2010 zadebiutowała jako pisarka dobrze przyjętą powieścią „Klara”. Członkini Polskiej Akademii Filmowej. Jej mężem jest dramaturg i scenarzysta Marek Modzelewski, a córką modelka i aktorka Nadia Kurzelewska.
Filmografia:
1994 – Fitness Club (serial TV), 1995 – Archiwista (serial TV), 1996 – Ekstradycja 2 (serial TV, odc. 2), Dom (serial TV, odc. 16: Od miłości nie uciekniesz), 1997 – Historie miłosne, Klan (serial TV), 1999 – Torowisko, Na koniec świata, Dług, 2000 – Sieć (TV, z cyklu Wielkie rzeczy), 2002 – Bella (TV, z cyklu Psie serce), Depresja poporodowa (TV, z cyklu dokumentalnego Ludzie wśród ludzi), Kasia i Tomek (serial TV, seria 1, odc. 13), 2003 – M jak miłość (serial TV), Daleko od noszy (serial TV), Ciało, Na Wspólnej (serial TV), 2004 – Teraz ja, Talki z resztą (serial TV), Plebania (serial TV), Na dobre i na złe (serial TV), Kryminalni (serial TV, odc. Śmierć za śmierć), 2005 – Boża podszewka. Część druga (serial TV, odc. 5), Tango z aniołem (serial TV), 2006 – Jan Paweł II (Pope John Paul II), Magda M. (serial TV, odc. 6), Job, czyli ostatnia szara komórka, 2007 – Prawo miasta (serial TV, odc. 1, 2, 3), Jak to jest być moją matką (kr.m.), Hindenburg. Titanic of the Skies (TV), Ekipa (serial TV, odc. 13), Cztery poziomo (serial TV), Barwy szczęścia (serial TV), 2008 – 33 sceny z życia, Lejdis, 2009 – Galerianki, Złoty środek, Miłość na wybiegu, Idealny facet dla mojej dziewczyny, 2010 – Śniadanie do łóżka, Szpilki na Giewoncie (serial TV), Lincz, Joanna, 2011 – Trzy siostry T, Popatrz na mnie (kr.m.), Popatrz kotku, co masz w środku, Komisarz Alex (serial TV, odc. Zabójcze misie), 2012 – Supermarket, Krew z krwi (serial TV), Piąty stadion (serial TV), 2013 – Wspomnienie poprzedniego dnia (kr.m.), Biegnij, chłopcze, biegnij (Lauf junge Lauf), Drogówka, Płynące wieżowce, Ojciec Mateusz (odc. Z miłości), 2014 – Pod Mocnym Aniołem, Kochanie, chyba cię zabiłem, Baron 24 (serial TV), Warsaw by Night
Marta Mazurek (Renata)
Urodziła się w 1990 roku. Ukończyła krakowską PWST w 2014 roku. Zdobyła Grand Prix za Wybitną Osobowość Sceniczną za rolę w spektaklu „Mężczyzna, który pomylił swoją żonę z kapeluszem” na 31. Festiwalu Szkół Teatralnych w Łodzi. Tam też otrzymała nagrodę ZASP.
Filmografia:
2011 – Siła wyższa (serial TV, odc. 1–9, 11–13), Ranczo (serial TV, odc. 53: Msza obywatelska, odc. 64: Nad Sulejuków i Wargaczów domem), 2014 – Ojciec Mateusz (serial TV, odc. 147: Oskarżony), Warsaw by Night, Obywatel, Na krawędzi (serial TV, odc. 6, 7, 8, 11), Circus Maximus (w realizacji), Córki dancingu (w realizacji)

O reżyserce
Natalia Koryncka-Gruz
Reżyserka filmów fabularnych i dokumentalnych. Urodziła się 24.07.1958 roku w Warszawie. Absolwentka filologii polskiej UW (1980) oraz Wydziału Reżyserii PWSFTviT w Łodzi (1984). W latach 1986–1987 związana ze Studiem Filmowym im. Karola Irzykowskiego, w latach 1987–1989 z Zespołem „Perspektywa”. Wyreżyserowała następujące etiudy szkolne: „Wizja lokalna” (1981), „Wróblewskiego 13.00” (1982), „Epilog” (1982), „1+1” (1986). Ma na koncie wiele filmów dokumentalnych: „Norwid” (1983, także scenariusz), „Powrót arystokratów” (1992, współscenarzystka z Markiem Millerem), „Dolina księżycowa” (1993, także scenariusz), „Krótki film o Krzysztofie Kieślowskim” (1996, także scenariusz), „Henia tamta i tamta” (1996, także scenariusz i produkcja), „Bezprizorni” (1997, także współscenarzystka z Lidią Ostałowską na podstawie jej reportażu), „Zbig” (2000, także współscenarzystka ze Zbigniewem Benedyktowiczem), „Znaki – być księdzem dzisiaj” (2000, także producent wykonawczy). Reżyseruje reportaże i widowiska telewizyjne oraz spektakle Teatru Telewizji: „Martwa natura” (1987) Pawła Mossakowskiego, „Mały książę” (1994, także adaptacja) Antoine'a Saint-Exupery'ego, „Biesiada sarmacka” (1994, także współscenarzystka z Krzysztofem Koehlerem oraz producentka), „Gra kłamstw” (1995) Paula Wheelera, „Biała dama” (1998) Alejandro Casony, „Niebo złote ci otworzę” (1999, także współscenarzystka z Dorotą Chamiec, na podstawie poezji K.K. Baczyńskiego), „Złodziejki chleba” (2002) Ewy Lachnit, „Inka 1946” (2006) Wojciecha Tomczyka. Wyreżyserowała wiele odcinków seriali telewizyjnych: „Czułość i kłamstwa”, „M jak miłość” oraz „Barwy szczęścia”.
Filmografia (filmy fabularne):
1998 – Amok, 2006 – Piekło niebo (TV, z cyklu Święta polskie), 2014 – Warsaw by Night



©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna