Myśl polityczna wieku dziewiętnastego



Pobieranie 254.23 Kb.
Strona3/4
Data07.05.2016
Rozmiar254.23 Kb.
1   2   3   4

4. Socjalizm

Społeczny liberalizm, który narodził się w drugiej połowie wieku dziewiętnastego stanowił reakcję na — w tym czasie już szeroko rozbudowaną — doktrynę socjalistyczną. Obok liberalizmu socjalizm stanowi najprężniej rozwijający się w owym czasie nurt myśli politycznej. Początki myśli socjalistycznej sięgają przełomu wieków osiemnastego


i dziewiętnastego i związane są przede wszystkim z twórczością trzech autorów: Claude Henri de Rouvroy de Saint-Simona oraz Charlesa Fouriera i Roberta Owena. Źródłem myśli socjalistycznej jest też ideologia związków zawodowych. Myśl polityczną dziewiętnastowiecznego socjalizmu można podzielić na kilka nurtów. Nurt najwcześniejszy to ten, do którego należą m.in. trzej wymienieni autorzy. Zwany jest on także socjalizmem utopijnym. Nurt rewolucyjny to marksizm i jego spadkobiercy. Przez marksizm należy tu rozumieć doktrynę stworzoną przez dwóch autorów — Karola Marksa i Fryderyka Engelsa — a określaną przez nich mianem socjalizmu naukowego. Nurt trzeci to nurt odrzucający rewolucję. Jednym z jego licznych przedstawicieli jest wychodzący od fundamentów marksowskich Niemiec, Eduard Bernstein.
4.1. Socjalizm utopijny
Claude Henri de Rouvroy de Saint-Simon (1760–1825) wywodził się ze starej francuskiej arystokracji; ponoć jednym z jego przodków był Karol Wielki. Sam Saint-Simon zrzekł się jednak tytułu szlacheckiego, zafascynowany przemianami społecznymi okresu rewolucji francuskiej. Rewolucja pozbawiła go wprawdzie majątku i tytułów, lecz nie zachwiała bynajmniej jego oświeceniowej wiary w siłę ludzkiego rozumu i przekonania o własnej misji reformatora społecznego. Swoją polityczną koncepcję opierał na stworzonej przez siebie nauce, kładąc nią zresztą podwaliny pod socjologię. Koncepcję tę wyraził w kilku dziełach, z których najistotniejsze to O reorganizacji społeczności europejskiej, O systemie industrialnym, Katechizm industrialistów oraz Nowe chrześcijaństwo.
Punktem wyjścia socjalistycznej doktryny Saint-Simona nie jest — jak u liberałów
— koncepcja jednostki, lecz wizja społeczeństwa. Dla socjalisty człowiek stanowi przede wszystkim część większej całości i jest z tą całością nierozerwalnie związany. Dlatego Saint-Simon zastanawia się przede wszystkim nad strukturą społeczeństwa, próbuje zaprezentować jego możliwą genezę, a jako myśliciel postępowy projektuje też jego przyszły kształt w przekonaniu, że stan obecny można i należy zmienić na lepsze. Według Saint-Simona społeczeństwo posiada strukturę organiczną.
Antropomorfizacja bytu zbiorowego idzie tu jednak dalej. Dla Saint-Simona ludzkość nie tylko jest rodzajem organizmu, ale — podobnie jak organizm — przeżywa swój wiek młodzieńczy, dojrzałość i starzeje się. Dzieciństwem rodzaju ludzkiego jest według niego najwcześniejsza starożytność, poprzedzająca czasy kultury helleńskiej. Starożytna Grecja to młodość ludzkości, a okres dojrzałości rozpoczyna kultura starożytnego Rzymu. Okres ten trwa do czasów współczesnych, a po nim nastąpi okres starości rodzaju ludzkiego. Każdy z tych okresów charakteryzują inne cechy. Okres starości społeczeństwa — czas, który jeszcze nie nadszedł — będzie według Saint-Simona okresem najszczęśliwszym. Ustaną wówczas wojny, a relacje międzyludzkie przestaną opierać się na przemocy i dominacji. Będzie to możliwe dzięki dokonującym się już w okresie dojrzałości przemianom, związanym z postępem technicznym i cywilizacyjnym oraz udoskonaleniem produkcji i sposobów wykonywania pracy. Dzięki nim możliwe jest wytwarzanie coraz większej ilości dóbr przy coraz mniejszym nakładzie sił. Według Saint-Simona, odpowiednia ich dystrybucja pozwoli niebawem na zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi.
Rozwój cywilizacyjny prowadzi według Saint-Simona do przekształcenia się istniejącego społeczeństwa w społeczeństwo industrialne, które jest społeczeństwem dobrobytu. Na wspomnianą periodyzację dziejów ludzkości od dzieciństwa do starości nakłada się ich podział na dwie epoki: epokę militarną i epokę industrialną. Epoka militarna zakończyła się według niego wraz z rewolucją francuską. Od niej datuje się początek epoki drugiej, choć według Saint-Simona bezpośrednio po rewolucji mamy jeszcze do czynienia
z okresem przejściowym. W tym okresie musi się w pełni wykształcić tzw. klasa industrialna, która jest jednocześnie motorem, jak i największym beneficjentem zachodzących przemian. Do klasy industrialnej zalicza Saint-Simon zarówno robotników fabrycznych, jak i właścicieli fabryk, rolników, kupców, a także uczonych, artystów i tzw. administratorów. Klasa industrialna to wszyscy ci, którzy biorą udział w procesie wytwarzania dóbr. W nowej epoce klasa ta będzie, według Saint-Simona, dominującą warstwą społeczeństwa. W jego optymistycznej wizji przyszłości jej członkowie współpracować będą dla dobra całości.
Wyróżnione przez Saint-Simona epoki to przede wszystkim formacje społeczno-ekonomiczne. Podstawą tego rozróżnienia jest struktura społeczna i charakter stosunków ekonomicznych. Jak już wspomniano, w epoce industrialnej dominuje klasa industrialna. Wiąże się to z przemianą dotychczasowych stosunków ekonomicznych. Przemiana ta będzie tożsama z przekształceniem obecnie istniejącej władzy w racjonalne administrowanie. W społeczeństwie epoki industrialnej to administrowanie zasobami, zarówno ludzkimi, jak i materialnymi, stanowić ma podstawę stosunków ekonomicznych. Te ostatnie opierać się mają na centralnym planowaniu produkcji i dostosowaniu jej do potrzeb społeczeństwa.
Naukowe zasady rządzące nowym społeczeństwem industrialnym, które gwarantują powszechny dobrobyt sprawią też, zdaniem Saint-Simona, że zmieni się charakter relacji międzyludzkich. Zamiast dominacji i powszechnego egoizmu zasadą będzie współpraca
i zachowania altruistyczne. W społeczeństwie industrialnym każdy będzie znał
i akceptował swoje miejsce w społecznym organizmie. Będzie ono bowiem dostosowane do jego umiejętności i możliwości. Ze względu na powszechny dobrobyt z miejscem na najniższym szczeblu społecznej drabiny nie będzie też związany brak środków do życia. Saint-Simon nie jest bynajmniej zwolennikiem zniesienia społecznej hierarchii. Z jego systemu wynika z konieczność zróżnicowania statusu społecznego. Jedyną jednakże podstawą tego zróżnicowania mogą być naturalne różnice w zdolnościach produkcyjnych jego członków. Z tego samego powodu Saint-Simon nie jest zwolennikiem zniesienia własności prywatnej. Własność stanowi bowiem efekt produkcji, a każdy człowiek powinien mieć pełne prawo do tego, co wyprodukuje. Jeśli więc różni ludzie dysponują odmiennymi możliwościami w zakresie zdolności produkcyjnych, to muszą też dysponować różną własnością. Hierarchizacja społeczeństwa industrialnego i wynikające
z niej różnice majątkowe, podobnie jak w koncepcji Platona, uzależnione są zatem tylko od ludzkich zdolności.
Kryterium osobistych umiejętności decyduje też o tym, kto będzie kierował społeczeństwem. Saint-Simon nie jest bynajmniej zwolennikiem ludowładztwa. Według niego kierować nim powinni ci, którzy posiadają do tego największe predyspozycje.
W nowym, racjonalnie skonstruowanym społeczeństwie będą to administratorzy. Ci zaś będą podporządkowani naukowcom zgromadzonym w „królewskim kolegium naukowym”. Społeczeństwo oparte na zasadach naukowych może być bowiem kierowane tylko przez naukowców.
Kierownictwo nie jest tu tożsame z władzą. Jego podstawowym znamieniem jest brak relacji władca–poddany. Saint-Simon projektuje ustrój, w którym tego typu relacje zastąpione zostają przez relacje oparte na mediacji między interesami ogółu społeczeństwa a interesami jego poszczególnych części. Dwa ciała dokonują tej mediacji. Są to tzw. zarząd interesów partykularnych i zarząd interesów ogólnych. Zarząd interesów partykularnych reprezentuje poszczególne części społeczeństwa, zarząd interesów ogólnych — jego całość. Mediacja polega na poszukiwaniu rozwiązań kompromisowych. Zarządzenia jednej z tych instytucji kierujących, które można porównać do dwóch części władzy ustawodawczej, nie mogą wejść w życie bez akceptacji drugiej. Dodatkowo znajduje się jeszcze nad nimi instancja wyższa, która koordynuje oraz sprawdza merytorycznie i formalnie zarządzenia obu części władzy ustawodawczej. Ma ona prawo odrzucić je, jeśli uzna, że są sprzeczne z którymś z interesów lub że mediacja jest niedoskonała. Ta „władza regulująca lub miarkująca” — jak nazywa ją Saint-Simon — może też poprawiać projekty zarządzeń oraz sama je zgłaszać, czyli posiada prawo inicjatywy ustawodawczej.
Swoje rozwiązania społeczno-ekonomiczne Saint-Simon starał się popularyzować wśród elit politycznych i intelektualnych Francji, licząc na to, że zafascynowane nowym, stricte racjonalnym rozwiązaniem uznają je one za godne natychmiastowego wdrożenia. Według niego motorem przemian miały być właśnie elity, a sposobem ich przeprowadzenia, stopniowe reformy. Te postulaty pokojowego przekształcenia społeczeństwa stanowią zresztą cechę wszystkich koncepcji z nurtu utopijnego socjalizmu.
Na tym postulacie opiera się także koncepcja kolejnego przedstawiciela tego nurtu myśli politycznej, Charlesa Fouriera (1772–1837). Podobnie jak dla Saint-Simona, punktem wyjścia dla tej koncepcji jest krytyka istniejącego społeczeństwa. Krytyka ta odnosi się do panujących stosunków społeczno-ekonomicznych przełomu osiemnastego
i dziewiętnastego wieku. Według Fouriera istniejąca struktura tych stosunków jest ekonomicznie nieefektywna i niesprawiedliwa. Źródłem braku efektywności
i niesprawiedliwości jest oparcie jej na drobnej wytwórczości i handlu. Jego zdaniem drobna produkcja rzemieślnicza prowadzi do marnotrawienia zasobów materialnych społeczeństwa, a handel pasożytuje na ciele społecznym. Ten ostatni nie wytwarza żadnych dóbr, a tylko pośredniczy w obrocie, czyniąc towary znacznie droższymi niż byłyby one w drodze wymiany bezpośredniej. To wszystko pogłębia niesprawiedliwą dystrybucję dóbr w społeczeństwie i bezpośrednio prowadzi do ubożenia jego członków. Fourier obserwuje w opartym na tych dwóch filarach społeczeństwie działanie tzw. prawa malejącej płacy. Działanie to polega na stałym obniżaniu się płac bezpośrednich wytwórców kosztem coraz wyższej marży narzucanej przez handel. W efekcie handlujący bogacą się, towary drożeją, a wytwórcy, aby sprzedać towar muszą ograniczać płace robotników, którzy cierpią biedę. Ponieważ to robotnicy stanowią zdecydowaną większość społeczeństwa, to można powiedzieć, że społeczeństwo jako całość staje się coraz biedniejsze.
Podobnie jak Saint-Simon, Fourier opiera swoją koncepcję na historiozofii. W rewolucji francuskiej upatruje on przełomowego momentu dziejów ludzkości. Jest ona jego zdaniem momentem kulminacyjnym dziejów i granicą między dwoma procesami, które Fourier określa mianem wibracji. Do rewolucji — powiada on — mieliśmy do czynienia
z wibracją wschodzącą lub wstępującą, od niej datuje się wibracja zachodząca, czy też zstępująca. Czas bezpośrednio po rewolucji jest okresem przejściowym. Obie wibracje nie są dla ludzkości czasem szczęśliwym. Okres wibracji zstępującej stanowi jednak dla człowieka czas wyjątkowych cierpień i całkowitego upadku obyczajów. Koniec tego okresu tożsamy jest z końcem istniejącej cywilizacji, którą generalnie ocenia Fourier bardzo nisko. Nowa cywilizacja, która zastąpi pierwszą po jej upadku będzie natomiast czasem rozkwitu. Wówczas zapanuje ustrój doskonały.
Futurystyczna wizja wspaniałego ustroju jest w koncepcji Fouriera bardzo rozbudowana. Nowy ustrój nie powstanie jednak od razu. Warunkiem jego zaistnienia jest odrzucenie rozdrobnienia produkcji i rezygnacja z handlu. Będzie to drugi okres przejściowy
w dziejach ludzkości, określany przez Fouriera mianem gwarantyzmu. Produkcja w tym okresie odbywać się będzie w ramach miejskich i wiejskich kooperatyw, które będą prowadziły między sobą bezpośrednią wymianę. Dzięki rezygnacji z handlu
i skoncentrowaniu produkcji społeczeństwo stanie się zamożne, co umożliwi zaspokojenie wszystkich potrzeb jego członków. Wiejskie i miejskie kooperatywy będą się stopniowo uniezależniały od zewnętrznej pomocy i rozwijały. Ostatecznie przekształcą się w tzw. falangi.
System falang jest już charakterystyczny dla ostatecznej formuły doskonałego ustroju Fouriera. Falangi to formy życia zbiorowego całkowicie samowystarczalne gospodarczo
i samorządne. Falangi mają do dyspozycji określone terytorium, na którym położone są warsztaty wytwórcze i gospodarstwa rolne produkujące żywność na ich potrzeby. Członkowie falangi są jej akcjonariuszami, co oznacza, że wszystko, co znajduje się na terenie falangi należy bezpośrednio do nich. Zarówno środki produkcji, jak i mieszkania oraz wszelkie produkty są własnością mieszkańców falangi. Centrum falangi stanowi tzw. falanster, w którym gromadzi się wszelkie dobra potrzebne do życia i jednocześnie mieszka. Falanstery posiadają wszystko, co człowiekowi potrzebne do życia, poczynając od podstawowych produktów spożywczych, a kończąc na towarach luksusowych oraz miejscach rozrywki i nauki. W falandze każdy jej członek ma obowiązek pracy. Sama praca, ze względu na zracjonalizowanie produkcji jest jednak na tyle wydajna, że nie zabiera zbyt wiele czasu. Czas wolny ludzie wykorzystują na naukę, którą postrzega się jako podstawową formę rozrywki i spędzania wolnego czasu. W falandze panuje równouprawnienie kobiet i mężczyzn, a jedyne różnice między nimi wynikają
z odmienności naturalnych. Prace cięższe wykonują mężczyźni, kobietom powierza się wykonywanie zadań niewymagających dysponowania znaczną siłą fizyczną. Nie ma jednak żadnych przeszkód, aby męskie prace wykonywały kobiety, które czują się na siłach je wykonywać. Wszelkie niepopularne zajęcia, związane np. z usuwaniem nieczystości wykonują natomiast dzieci. Nie są one bynajmniej zmuszane do tego typu zajęć. Według Fouriera znacznie lepiej nadają się do takich zadań, gdyż bardziej entuzjastycznie niż dorośli podchodzą do swoich zajęć. Jest to zatem forma zabawy, przy okazji której uczą się one odpowiedzialności i wyrabiają w sobie zdolności do współpracy.
W koncepcji Fouriera wyraźnie widoczne są wpływy platońskie. Ustrój falangi zakłada likwidację instytucji tradycyjnej rodziny, jego fundamentem jest praca na rzecz ogółu
i ograniczenia w zakresie prywatnej własności środków produkcji. Także system wychowawczy takiej struktury będzie musiał kształtować społeczną świadomość
i mentalność jej uczestników. Podobnie jak u Platona, na czele falangi stoi ciało zbiorowe złożone z najmądrzejszych i najstarszych jej członków. Ciało to jest raczej instytucją wychowawczą niż polityczną. Poszczególne falangi będą w zasadzie od siebie niezależne, lecz po to, aby mogły pokojowo koegzystować, zrzeszone będą w ramach federacji, która pokryje całą Ziemię.
Mimo że przedstawiona przez Fouriera futurystyczna wizja ma się ziścić niejako sama,
w wyniku naturalnego rozwoju ludzkości, to według niego należy czynić wszystko, aby ją przyspieszyć. Środkiem, który ma służyć temu przyspieszeniu będą wysiłki możnych tego świata, zmierzające już w czasach współczesnych Fourierowi do wprowadzania reform, które skierują świat na właściwe tory. Fourier wierzy, że przekonani logiką jego wywodów monarchowie i przywódcy państw zdolni są do przeprowadzenia takich reform. Podobnie jak Saint-Simon uważa zatem, że jego misją jest ich uświadomienie. Temu służyć ma właśnie napisane w 1821 roku dzieło pt. Nowy świat industrialny i zrzeszeniowy. Dzieło to zyskało olbrzymią popularność wśród społecznych myślicieli wieku dziewiętnastego. Fourierowska wizja gwarantyzmu znalazła swoich naśladowców. Doktryna fourierystów wpłynęła też między innymi na lewicowych anarchistów i ich czołowego ideologa pierwszej połowy wieku dziewiętnastego Pierre Josepha Proudhona (1809–1865).
Najmniej „utopijna” spośród pierwszych doktryn socjalistycznych jest niewątpliwie koncepcja Roberta Owena (1771–1858), brytyjskiego myśliciela społecznego
i przemysłowca, który swoje projekty postanowił rzeczywiście wcielić w życie. Koncepcja Owena wychodzi oczywiście od krytyki istniejącej struktury społecznej. Jego zdaniem jest ona z gruntu niesprawiedliwa, gdyż przynosi korzyści jednym kosztem drugich. Powstające u progu dziewiętnastego wieku społeczeństwo kapitalistyczne jest jego zdaniem tak samo niedoskonałe jak stare zastąpione przez nie struktury feudalne. Na nim jednak rozwój się nie kończy. Rozwój dziejów wskazuje natomiast, że znacznie doskonalszą formą ustrojową społeczeństwa jest komunizm, który pozwala efektywniej produkować i bardziej racjonalnie wykorzystywać zasoby wyprodukowanych dóbr. Droga do komunizmu prowadzi przez upowszechnianie jego założeń i próby wcielania w życie struktur do niego zbliżonych. Człowiek jest bowiem istotą o plastycznej naturze, która poddaje się kształtowaniu. Po urodzeniu jego umysł przypomina czystą, niezapisaną kartę i to dopiero społeczeństwo tę kartę zapisuje w procesie wychowania. Wychowanie to — twierdzi Owen — jest niedoskonałe, gdyż nie dba o wyrabianie w człowieku altruistycznych odruchów. Ponadto, ze względu na panowanie nieefektywnego ekonomicznie ustroju społecznego, którym jest kapitalizm, przeciętny człowiek żyje
w nędzy, a nędza nie pozwala mu myśleć w kategoriach wspólnoty i skłania do egoizmu.
Optymalna struktura społeczno-ekonomiczna — komunizm — oparta jest na wspólnej własności środków produkcji, jej centralizacji oraz planowej organizacji dystrybucji
i zatrudnienia. Struktura ta jest dwustopniowa. Na szczeblu wyższym składają się na nią specjalne organizacje handlowo-bankowe, zwane „bazami sprawiedliwej wymiany”. Za pośrednictwem tych baz dokonuje się wymiana produktów między podporządkowanymi bazom spółdzielniami produkcyjnymi, skupionymi w ogólnokrajową sieć. Owen jest twórcą idei spółdzielczości, która zrobiła i nadal robi olbrzymią karierę na całym świecie.
Podobnie, jak inni przedstawiciele tzw. utopijnego socjalizmu, Owen wierzy, że projektowany przez niego ustrój społeczno-gospodarczy ma zostać wdrożony przez władców-reformatorów. Nie ogranicza się jednakże do sformułowania samej doktryny, lecz wciela ją w życie. Ten niezwykle przedsiębiorczy człowiek, wywodzący się ze społecznych nizin, najpierw robi błyskotliwą karierę godną „amerykańskiego snu”, aby następnie z doskonałym skutkiem wcielać w życie swoje projekty. Prowadzone przez niego zakłady tkackie w miejscowości New Lanark zorganizowane są zgodnie z jego projektami i przynoszą mu znaczne zyski. W zakładach tych ograniczone są godziny pracy, wprowadzone pakiety socjalne dla robotników oraz zorganizowane przedszkola
i żłobki dla ich dzieci. Wysoki standard życiowy jego pracowników powoduje, że o pracę starają się tam najlepsi, a wydajność fabryki wzrasta tak, że stawia się ją za wzorcowy przykład zarządzania. New Lanark wizytują też koronowane głowy oraz ministrowie.
I choć następne przedsięwzięcia Owena nie przynoszą mu już sukcesów, jego doktryna przyczynia się niewątpliwie do wzrostu atrakcyjności idei socjalistycznych
w dziewiętnastym wieku.
4.2. Doktryna Marksa i Engelsa - socjalizm naukowy
Doktryny utopijnych socjalistów stały się też jednym ze źródeł inspiracji dla marksizmu, koncepcji najbardziej brzemiennej w skutki spośród wszystkich doktryn socjalistycznych. Koncepcja stworzona przez dwóch autorów, Karola Marksa (1818–1883) i Fryderyka Engelsa (1820–1895), miała unikać naiwności politycznej swoich socjalistycznych poprzedniczek. Doktryna ta wyrażona została w szeregu dzieł o zróżnicowanym charakterze. Są wśród nich zarówno traktaty naukowe, jak i twórczość epistolarna, a ze względu na jej rewolucyjny charakter, również odezwy do robotników. Są tu zarówno dzieła wspólne, jak i indywidualne. Najbardziej znaną wspólną odezwą do robotników jest bez wątpienia Manifest komunistyczny. Dziełami tworzonymi wspólnie są też Święta rodzina" i Ideologia niemiecka. W tym twórczym tandemie zdecydowanie wiodącą postacią był Karol Marks. Jego indywidualnym dziełem jest monumentalny traktat ekonomiczny Kapitał oraz m.in. Rękopisy ekonomiczno-polityczne i najpełniej wyrażający stosunek marksizmu do rozważań filozoficznych traktat polemiczny pt. Nędza filozofii". Najwybitniejsze dzieła Engelsa to Rozwój socjalizmu od utopii do nauki oraz Pochodzenie rodziny, własności prywatnej i państwa.
Swoją doktrynę Marks i Engels określali mianem socjalizmu naukowego, aby wyraźnie odróżnić ją od socjalizmu utopijnego, którego założenia częściowo przejęli, jednocześnie poddając je poważnej krytyce. Socjalizm naukowy — marksizm — stanowić miał rozbudowany system wiedzy opartej na szczegółowych badaniach empirycznych. Marks
i Engels nie postrzegali się jako twórcy kolejnego systemu filozoficznego, lecz jako autorzy systemu obiektywnej wiedzy, wyposażonego w walor naukowości i empirycznie weryfikowalnego. W ich mniemaniu był on kompleksowym fundamentem dla określonego światopoglądu, filozofii oraz doktryn: społecznej, ekonomicznej i politycznej. Najważniejsze składniki tego systemu to materializm, dialektyka i historiozofia.
4.2.1. Materializm historyczny
Wyjściową tezą marksizmu jest konstatacja, że istnieje tylko jeden świat — świat materialny i to on stanowi przedmiot poznania naukowego. Ta materialistyczna teza prowadzi do wniosku, że czynnik materialny jest pierwotny wobec czynnika duchowego. Innymi słowy, materia jest pierwotna w stosunku do świadomości, która jest tylko wysoko zorganizowaną funkcją materii. Jeśli tak, to jedyną uprawnioną metodą jej poznania jest metoda empiryczna, a spekulacja filozoficzna nie oparta na empirii według autorów systemu nie prowadzi do poznania, lecz raczej je utrudnia. Jest to teza polemiczna w stosunku do koncepcji heglowskiej zakładającej, że substancją jest wieczny, samorozwijający się w dziejach duch, idea.
Obserwacja rzeczywistości nie umożliwia nam wprawdzie pełnego poznania, gdyż możliwości człowieka są ograniczone, lecz pozwala na sformułowanie pewnych prawidłowości — praw rządzących przyrodą i życiem społecznym. Taką prawidłowością jest po pierwsze istnienie postępu. Dla Marksa i Engelsa jest to postęp dialektyczny, rozwój, który można by graficznie przedstawić jako linię wstępującą. Jego sednem jest konflikt przeciwstawnych sił. Jest on warunkiem postępu, który polega na przezwyciężaniu przeciwieństw i wytwarzaniu ich syntezy, tworzącej nową jakość.
W rozwoju przyrodniczym w procesie rozwoju dialektycznego biorą udział siły
o charakterze biologicznym, chemicznym i fizycznym, natomiast siły działające na płaszczyźnie życia społecznego mają naturę ekonomiczną lub socjalną.
Chcąc udowodnić istnienie postępu na płaszczyźnie przyrodniczej, Marks i Engels próbują dotrzeć do sedna procesu powstawania nowych zjawisk w przyrodzie. Stawiają oni tezę, że wzrost ilościowy w efekcie przynosi także zmianę jakości, czyli powstanie całkowicie nowego zjawiska. Jako przykład podaje Engels zjawisko przekształcania się lodu w parę w wyniku oddziaływania wysokiej temperatury. Lód — ciało stałe — pod wpływem wysokiej temperatury przemienia się w wodę, która jest ciałem płynnym, a następnie w parę — ciało lotne. W ten sposób ścieranie się przeciwieństw — lodu i ognia, niskiej i wysokiej temperatury — powoduje przekształcenie ciała stałego w całkiem nowe zjawisko, którym jest ciało lotne. Proces ten jest procesem dialektycznym, który podzielić można na trzy stadia, odpowiednio określane przez Marksa i Engelsa mianem tezy, antytezy i syntezy. Tezą, czyli zjawiskiem wyjściowym jest chłód lodu, antytezę — jego przeciwieństwo — stanowi wysoka temperatura wytwarzana przez ogień. Efekt walki tych dwóch przeciwstawnych mocy to para wodna, która jest swoistym połączeniem wody i ognia — ich syntezą.
Materializm, który w odniesieniu do przyrody autorzy systemu określają mianem dialektycznego, na płaszczyźnie społecznej łączony jest z historyzmem i nosi nazwę materializmu historycznego. Ponieważ świadomość jest tylko funkcją wysoko zorganizowanej materii, to — zdaniem Marksa i Engelsa — kultura jest pochodną natury. Toteż te same procesy, które działają w przyrodzie, działają i w ramach kultury, której częścią jest życie społeczne. Tak samo jak w przyrodzie, także w życiu społecznym następują zmiany. Historia jest zapisem tych zmian. Badania historyczne potwierdzają, zdaniem Marksa i Engelsa, dialektyczny charakter zjawisk społecznych. Zgodnie
z materialistycznymi założeniami tej doktryny zmiany te uwarunkowane są zmianami
w zakresie stosunków ekonomicznych. Słynne zdanie „Byt określa świadomość” jest deklaracją materializmu historycznego. Oznacza ono, że warunki, w jakich żyje człowiek, wyznaczają horyzonty jego światopoglądu, determinują jego sposób myślenia o sobie
i świecie. Nie może się on wyrwać poza sposób myślenia charakterystyczny dla jego klasy społecznej, do której przynależność wyznaczana jest przez stosunek do środków produkcji. Warunki te są ekonomiczną podstawą, na której wyrastają instytucje polityczne i prawne oraz kształtuje się społeczna świadomość.
4.2.2. Baza i nadbudowa
Według Marksa i Engelsa na życie społeczne składają się dwie sfery: baza i nadbudowa. Baza to społeczno-ekonomiczny fundament życia, dziedzina produkcji dóbr materialnych posiadająca określoną strukturę. To właśnie przede wszystkim w tej sferze dokonuje się postęp społeczny, który pociąga za sobą przemiany w nadbudowie. Postęp polega na przechodzeniu od mniej do bardziej skomplikowanej formacji społeczno-ekonomicznej i jako taki posiada charakter dialektyczny. Dzieje ludzkości rozpoczyna okres pierwotnej wspólnoty, który charakteryzuje wspólna własność wszystkich dóbr, zarówno środków produkcji, czyli środków służących wytwarzaniu dóbr konsumpcyjnych, jak i samych dóbr konsumpcyjnych. Człowiek w tym okresie zadawala się tym, co znajdzie lub upoluje w lesie, uprawia prymitywnymi metodami wraz ze swoimi współplemieńcami. Brak tu własności prywatnej; wszystko należy do wszystkich, panuje też pełna swoboda. Społeczeństwo jest egalitarne, gdyż brak jest podziału na społeczne klasy. Są to czasy przedhistoryczne; można je porównać do obecnej w koncepcjach kontraktualistycznych wizji stanu natury. Formacją ustrojową rozpoczynającą historię ludzkości jest formacja niewolnicza, w której produkuje się dobra, posługując się niewolnikami. Opiera się ona na własności prywatnej i wyzysku niewolników przez panów. Kolejną formacją ustrojową jest feudalizm. W feudalizmie elementem bazy także jest prywatna własność środków produkcji, a dominującym sposobem wytwarzania dóbr — praca pańszczyźniana. Rozwój w zakresie sposobu wytwarzania dóbr polega na przejściu od mniej skomplikowanych stosunków niewolniczych do bardziej ekonomicznie złożonego zjawiska pańszczyzny. Chłop pańszczyźniany nie jest już niewolnikiem, ale wciąż przywiązany jest do ziemi. W kapitalistycznej formacji społeczno-ekonomicznej, czyli w czasach współczesnych autorom marksizmu, do bazy należy przede wszystkim oparcie produkcji na kapitale i pracy najemnej.
Czynnikiem fundamentalnym dla opisania stosunków charakterystycznych dla kapitalizmu jest właśnie praca. Kapitał definiuje bowiem Marks w Rękopisach ekonomiczno-filozoficznych z 1844 r. jako "prywatną własność produktów cudzej pracy", "władzę zwierzchnią nad pracą i jej produktami", "nagromadzoną pracę" oraz "zasoby" pracy, które "przynoszą swemu właścicielowi dochód czy też zysk" (Marks, 1969, 75/74). Podobnie, jak dla Hegla, dla autora Kapitału praca stanowi podstawowy przejaw ludzkiej aktywności i jest czynnikiem wyrażającym stosunek człowieka do przyrody. "Praca jest przede wszystkim procesem zachodzącym między człowiekiem a przyrodą, procesem, w którym człowiek poprzez swoją działalność realizuje, reguluje i kontroluje wymianę materii z przyrodą. Przyrodzie przeciwstawia się sam jako siła przyrody. Wprawia w ruch naturalne siły swego ciała - ramiona i nogi, głowę i ręce, ażeby przyswoić sobie materię przyrody w postaci przydatnej dla swego własnego życia. Oddziałując za pośrednictwem tych ruchów na przyrodę zewnętrzną i zmieniając ją, człowiek zmienia zarazem swoją własną naturę. Rozwija drzemiące w niej moce i podporządkowuje grę tych sił swej własnej zwierzchności." (Marks, 1951,188). Praca jest więc głównym czynnikiem rozwoju i dzięki niej człowiek zdolny jest zmieniać swoją naturę, rozwijać się; jest ona wyrazem zamysłu pracującego, który działa celowo-racjonalnie, tj. "w tym, co mu dała przyroda, urzeczywistnia zarazem swój cel, który jest mu znany, który jest dla niego prawem określającym sposób jego działania i któremu musi podporządkować swoją wolę. Przy tym podporządkowanie to nie jest jakimś odosobnionym aktem. Obok wysiłku pracujących organów, przez cały czas trwania pracy potrzebna jest celowa wola objawiająca się jako uwaga, a potrzebna jest tym bardziej, im bardziej praca ta dzięki swemu charakterowi i sposobowi wykonywania pociąga ku sobie robotnika, im mniej przeto jest dlań ponętna jako gra jego własnych sił fizycznych i duchowych." (Tamże, 189). Praca jest więc dla Marksa wyrazem samorealizacji. Jako taka winna być wykonywana w taki sposób, by tę samorealizację zapewniać. Jeśli jej nie zapewnia, ma być przynajmniej odpowiednio rekompensowana. Tymczasem charakterystyczna dla kapitalizmu praca najemna staje się przede wszystkim towarem, w odniesieniu do którego stosuje się zasady wymuszane przez wolnokonkurencyjny rynek. Zgodnie z nimi rekompensata ta, czyli płaca, ma być minimalizowana. Tym samym jej wartość odrywa się od rzeczywistego nakładu sił podmiotu, a staje się towarem takim, jak każdy inny. W ten sposób alienuje się ona od swej rzeczywistej wartości i instrumentalizuje również swój podmiot, którym jest człowiek. Zmuszając robotnika do pracy ponad siły, niezgodnej z jego wewnętrznymi inklinacjami i słabo opłacanej, kapitalizm przestaje traktować go podmiotowo i przekształcając w narzędzie produkcji uniemożliwia mu samorozwój.
Na ekonomicznej bazie każdorazowo tworzy się nadbudowa, która jest prawno-ekonomiczną siatką instytucjonalnych zabezpieczeń wytwarzanych w celu zagwarantowania niezmienności istniejącego status quo. Państwo i prawo, będące podstawowymi elementami nadbudowy, nie są niczym innym jak tylko narzędziami chroniącymi istniejące stosunki społeczno-ekonomiczne. Forma ustrojowa państwa w pełni uzależniona jest od kształtu tych stosunków. Podziałowi formacji społeczno-ekonomicznych odpowiada więc podział państwa na państwo niewolnicze, feudalne
i kapitalistyczne oraz analogiczna klasyfikacja prawa. Reguły prawne obowiązujące
w państwie wytwarzają zaś określone nawyki i przyzwyczajenia po stronie jego obywateli, czyli formy świadomości społecznej, która obok kultury, religii i moralności stanowi istotny składnik nadbudowy. Koncepcja bazy i nadbudowy jest sednem materializmu historycznego i zarazem najbardziej oryginalnym elementem marksizmu.
W każdej formacji ustrojowej istnieją zawsze dwie antagonistyczne klasy społeczne: klasa wyzyskiwanych i klasa wyzyskiwaczy, która stanowi klasę panującą. Historia ludzkości od samych początków jest historią konfliktu między tymi klasami, ścierania się przeciwstawnych interesów. Zdaniem Marksa i Engelsa konflikt ten nie zawsze jest całkowicie jawny; często przebiega w sposób ukryty, lecz jest stałym składnikiem historii, poczynając od formacji niewolniczej, która była jego początkiem. Warunkowany przez konflikt postęp społeczny posiada swój ostateczny cel — jest nim wyzwolenie całego społeczeństwa. Wolność tę osiągnie ono, zdaniem autorów marksizmu, dopiero wówczas, gdy stosunki społeczno-ekonomiczne doprowadzą do sytuacji, w której konflikt ten ustanie. Rozwój społeczeństwa ma więc na celu przezwyciężenie toczącej się od początków historii walki klas, co będzie miało miejsce w ostatniej formacji ustrojowej, którą zdaniem autorów marksizmu będzie komunizm. Formacja komunistyczna będzie się charakteryzowała uspołecznieniem środków produkcji. Zniesieniu własności prywatnej tych środków towarzyszyć będzie wysoki pułap technologiczny, dzięki któremu możliwe stanie się zaspokojenie potrzeb wszystkich obywateli. Ostatecznie, w rozwiniętym komunizmie niepotrzebne stanie się również państwo i prawo, a wszelkie konflikty, jeśli w ogóle będą występowały, rozwiąże społeczeństwo we własnym zakresie. Mamy tu zatem do czynienia ze swoistym powrotem do pewnych elementów wspólnoty pierwotnej. Według Marksa i Engelsa w tym właśnie przejawia się dialektyczny charakter społecznego postępu. Wspólnota pierwotna charakteryzowała się największą wolnością naturalną człowieka. Nic wówczas nie powstrzymywało go od jakiegokolwiek działania. Jej antytezą są wszystkie pozostałe ustroje, w szczególności pierwszy — niewolniczy, który całkowicie pozbawił naturalnej wolności znaczną część społeczeństwa. Pierwszy biegun tej triady stanowi zatem całkowita wolność, biegun przeciwstawny — brak wolności. Ostateczna forma ustrojowa — komunizm — stanowi syntezę tych dwóch biegunów. Oznacza ona ostateczne przezwyciężenie pierwotnej swobody pozwalającej człowiekowi na wszystko, także na czynienie szkody drugiemu człowiekowi. Odbywa się to najpierw w drodze całkowitego zniewolenia człowieka, następnie zaś przez przezwyciężenie tego zniewolenia na rzecz wolności społecznej. Z tego połączenia przeciwieństw wyłania się bowiem nowa wolność, wolność człowieka cywilizowanego w ramach nakładanych przez społeczeństwo. Ta nowa wolność człowieka w komunizmie oznacza więc podporządkowanie jednostki ludzkiej bezklasowemu społeczeństwu i w tym właśnie sensie jest ona syntezą wolności i niewoli. Aby jednak do takiego złotego wieku ludzkości mogło w ogóle dojść, konieczne jest współgranie ze sobą dwóch zjawisk. Pierwszym jest rozwój stosunków ekonomicznych we właściwym kierunku, drugim — rewolucja proletariacka.
4.2.3. Rewolucja społeczna
Analizując historyczny rozwój bazy Marks i Engels dochodzą do wniosku, że rozwój dokonuje się skokowo. Przemiana formacji ekonomicznej jest możliwa w chwili, w której przeciwstawne siły działające w jej ramach są na tyle mocne, aby ją rozsadzić. Autorzy marksizmu mówią tu o narastaniu wewnętrznych sprzeczności w ramach danej formacji. Jest to swoiste przesilenie, w którym siły postępu zaczynają przeważać nad siłami, które pragną stagnacji. Oznacza to, że określone warunki ekonomiczne stają się przestarzałe
i przestają pasować do rzeczywistości, która znacznie je wyprzedza. W czasach rewolucji francuskiej stare struktury feudalne przestały odpowiadać zaawansowanemu rozwojowi przemysłu, a arystokracja stała się zbędnym reliktem przeszłości. W celowym rozwoju historii, wszystko to, co przestaje mu służyć musi zostać odrzucone, gdyż w przeciwnym wypadku staje się jedynie zbędnym ciężarem. Tradycyjna feudalna arystokracja wypełniła już swoją dziejową misję i w czasach, w których ciężar rozwoju ekonomicznego przesunięty został z produkcji rolnej na przemysłową, przestała po prostu być potrzebna. W wyniku rewolucji swoje „pięć minut” w historii otrzymała przemysłowa burżuazja. Swoją dziejową misję wypełniła ona doskonale, przekształcając stare stosunki feudalne w nowe — kapitalistyczne. Zdaniem autorów marksizmu druga połowa wieku dziewiętnastego jest okresem, w którym to burżuazja musi zejść ze sceny. Teraz bowiem klasą rewolucyjną staje się proletariat, a ekonomiczne sprzeczności kapitalizmu zaczynają przybierać formy, które wskazują, że kolejny przełom znowu się zbliża. Narastanie wewnętrznych sprzeczności kapitalizmu przejawia się, zdaniem autorów marksizmu, w rosnącej polaryzacji społeczeństwa, połączonej z powiększaniem się różnic majątkowych. Coraz większa część społeczeństwa biednieje, stając się częścią proletariatu, coraz mniejsza natomiast niepomiernie się bogaci. Jako że liczba członków społeczeństwa jest mniej więcej stała, działa tu niejako zasada naczyń połączonych: poszerzanie się rzesz biedoty powoduje zmniejszanie się liczby bogatych. Ponieważ jednak postęp techniczny w połączeniu z rosnącym bezrobociem i pauperyzacją pozwala produkować coraz taniej i bardziej korzystnie, to nieliczni bogaci posiadają coraz więcej. Według Marksa i Engelsa taka sytuacja prowadzi prosto do rewolucji proletariackiej.
Rewolucja proletariacka jest tym momentem, który można za Engelsem przyrównać do momentu wrzenia wody, przekształcającej się w parę. W przekonaniu autorów marksizmu wytworzy ona nową jakość — nowy, socjalistyczny ustrój. Ustrój socjalistyczny stanowi okres przejściowy od kapitalizmu do komunizmu. Przejście dokonywać się będzie w drodze obumierania socjalistycznego państwa, co w konsekwencji doprowadzi do ustroju komunistycznego, w którym państwo nie będzie już potrzebne. Nie będzie zaś potrzebne dlatego, że komunizm - formacja społeczno-ekonomiczna oparta na bezklasowym społeczeństwie - pozbawiona będzie głównego czynnika motorycznego historii, którym jest konflikt klasowy. Dlatego właśnie rewolucja proletariacka będzie ostateczną rewolucją. Jej ostateczny charakter wynika stąd, że proletariat jest najniższą z klas. Jest warstwą, która dysponuje pewnym minimum praw ludzkich; nie istnieje już żadna niższa klasa społeczna, którą mógłby on wykorzystywać. Tym samym brak jest podstaw dla powstania konfliktu. Dotychczasowe rewolucje i przewroty nie mogły być ostateczne, gdyż nie niwelowały tego konfliktu. Zawsze zostawał ktoś, kto panował i ktoś, nad kim panowano. W wyniku rewolucji francuskiej — określanej przez autorów marksizmu mianem rewolucji burżuazyjnej — władzę przejął stan trzeci, czyli bogate mieszczaństwo. Przedstawiciele tej klasy społecznej podporządkowali sobie proletariat, który jest przez nich traktowany instrumentalnie, jako siła robocza, jeden ze środków produkcji. Przejęcie władzy przez proletariat oznaczać zaś będzie stworzenie czysto proletariackiego społeczeństwa, które zniesie ucisk i tym samym społeczną polaryzację. W przekonaniu autorów marksizmu rewolucja musi być zjawiskiem obejmującym cały cywilizowany kapitalistyczny świat. Powinna się zacząć w najbardziej zaawansowanym ekonomicznie i społecznie państwie, a następnie objąć wszystkie inne państwa. Jej ponadlokalny i ponadnarodowy charakter odpowiada ponadnarodowemu charakterowi kapitału.
Rewolucja jest więc według Marksa i Engelsa wynikiem obiektywnego rozwoju dziejów. Człowiek jest przez te procesy zdeterminowany, tak jak jego światopoglądowy horyzont pozostaje zakreślony przez jego klasową przynależność. Nie oznacza to jednak, że
w procesach historycznych brak jest miejsca dla przejawów ludzkiej woli. Proletariat nie mógłby bowiem przeprowadzić rewolucji, jeśli nie byłby świadom roli wyznaczonej mu przez historię. Tę proletariacką świadomość trzeba mu — zdaniem autorów marksizmu
— dopiero wykształcić. Jeśli bowiem to byt kształtuje świadomość, a nie odwrotnie, to warunki bytowe w ramach formacji kapitalistycznej decydują też o kapitalistycznej świadomości proletariatu. Oznacza on, że źle wykształceni proletariusze nie znają życia innego niż to, które prowadzą i je właśnie akceptują. Aby tę świadomość zmienić, proletariatowi potrzeba organizacji i zjednoczenia, dlatego właśnie Manifest komunistyczny kończy słynne już hasło "proletariusze wszystkich krajów łączcie się". Marks i Engels przekonują, że w tym zjednoczeniu pomóc ma partia komunistyczna, organizacja robotnicza, której zadaniem jest upowszechnianie idei komunistycznej, a przede wszystkim popieranie wszelkich działań osłabiających kapitalistów.
4.3. Socjalistyczny reformizm i rewizjonizm
Marksizm, którego wyznacznikiem i ważnym elementem była koncepcja rewolucji, zainspirował jednak nie tylko rewolucjonistów. Dwa najważniejsze nurty socjalistycznej myśli europejskiej, nurty, do których tradycji odwołuje się cała współczesna socjaldemokracja także wyrosły z marksizmu. Reformizm i rewizjonizm marksistowski rozwijały się przede wszystkim w ojczyźnie Marksa i Engelsa, Niemczech oraz w Anglii. Francuski ruch socjalistyczny wieku dziewiętnastego pozostawał natomiast wierny ideałom rewolucyjnym głoszonym przez Augusta Blanquiego albo też inspirowany był dziełami anarchisty Pierre’a Josepha Proudhona.
Czołową postacią niemieckiego reformizmu był urodzony w 1825 roku we Wrocławiu prawnik Ferdynand Lasalle (1825–1864). Sednem jego doktryny jest założenie, że przekształcenie się państwa kapitalistycznego w socjalistyczne odbywać się musi drogą stopniowych reform wdrażanych przez samo państwo. Aby było to jednak możliwe, robotnicy powinni mieć zagwarantowany szerszy udział w sprawowaniu rządów. Udział ten dokonywać się ma za sprawą dopuszczania organizacji robotniczych do współdecydowania o losach i strukturze ekonomicznej państwa oraz przez przyznanie robotnikom praw wyborczych. Wedle Lasalle’a przyznanie robotnikom takiego prawa doprowadzi do zatarcia się w społeczeństwie różnic majątkowych i przekształcenia się kapitalizmu w socjalizm pod egidą państwa. Państwo, które jest podstawowym narzędziem przemian musi zmierzać do zagwarantowania robotnikom nie tylko udziału we władzy, lecz także i w zarządzaniu przedsiębiorstwami, w których pracują. Powinno ono zapewnić im w nich pozycję udziałowców, aby mieli podobną pozycję jak przedsiębiorcy. Podobny program głosił też inny Niemiec, Ludwik Joseph Brentano
(1844–1931). Dla Brentano uzasadnieniem konieczność przeprowadzenia reform społecznych było zagrożenie rewolucją. Twierdził on, że nie ma innego wyjścia, jeśli nie chce się doprowadzić do zbrojnych wystąpień robotniczych. W Wielkiej Brytanii zwolennikami socjalistycznego reformizmu byli natomiast tzw. fabianie, czyli Towarzystwo Fabiańskie. Było to ugrupowanie polityczne, które przybrało swoją nazwę od imienia rzymskiego wodza, Fabiusza Kunktatora, znanego głównie z tego, że działał powoli, ale skutecznie. Ich program zakładał m.in. stworzenie systemu powszechnej opieki zdrowotnej oraz polepszenia warunków pracy robotników. O rewolucji w ogóle nie było w nim mowy.
Postulaty udziału robotników we władzach głosił też główny przedstawiciel i twórca niemieckiego rewizjonizmu marksistowskiego — Eduard Bernstein (1850–1932). Jeśli reformizm był z marksizmem powiązany raczej luźno, to rewizjonizm oznaczał po prostu rewizję doktryny Marksa i Engelsa. Podstawowym przedmiotem tej rewizji była teza
o nieuchronności i konieczności przeprowadzenia rewolucji w celu przejścia do socjalizmu. Bernstein negował tę tezę, uznając przy tym słuszność dokonanych przez Marksa analiz społecznych. Twierdził, że w końcu wieku dziewiętnastego wyraźnie widoczna staje się tendencja państwa do wprowadzania socjalnych reform i troski o robotników. Tym samym jest szansa na to, aby drogą pokojową państwo kapitalistyczne przekształciło się w instrument ochrony klasy robotniczej i przestało być jedynie narzędziem panujących kapitalistów. Olbrzymie nadzieje wiązał on z pojawieniem się państwa demokratycznego, w którym równouprawnienie i powszechne prawa wyborcze zagwarantują robotnikom dostęp do władz. Wywodził stąd konieczność jednoczenia się robotników w partiach socjalistycznych i ugrupowaniach, które bronić będą ich interesów w ramach porządku prawnego. Zdaniem Bernsteina tylko w ten sposób przeprowadzone zmiany mogą stać się trwałe i przyczynić się do poprawy materialnej sytuacji najuboższej klasy społecznej. Socjalistyczny ustrój państwa nie może zostać wdrożony siłą, lecz zdaniem Bernsteina musi niejako pokonać kapitalizm jego własną bronią, wygrywając z nim konkurencję. Doktryna polityczna Bernsteina doskonale wpisywała się w rodzący się porządek demokratyczny i tym samym stanowiła odpowiednią podstawę dla funkcjonowania socjalistycznych partii robotniczych, niekwestionujących konstytucyjnego porządku. Do dziedzictwa Bernsteina przyznają się dziś wszystkie europejskie partie socjalistyczne.
1   2   3   4


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna