Na olimpie komedia



Pobieranie 61.09 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar61.09 Kb.
NA OLIMPIE - KOMEDIA
Scena 1
Duży napis OLIMP. Dzięki nam odnajdziesz w sobie boski spokój.

Biuro. Telefon. Komputer. Segregatory. Papiery.

Na scenie: Zeus, Hera, Iris, Demeter, Hermes, Wulkan, Gracje
Zeus usiłuje pracować. Hera mu przeszkadza, kłócąc się i mamrocząc pod nosem. Krążąc przestawia przedmioty, niektóre ze złością rozrzuca.
HERA: I to miał być interes życia, tak? Twój interes życia! I co? Jak zwykle nie wypalił. No pewnie, pomysły mamy dobre, gorzej z wykonaniem...
Zeus udaje, że nie słyszy, pracuje dalej. Hera powtarza swoją kwestię.
ZEUS( zirytowany):Daj mi święty spokój! Nie widzisz że pracuję?!

Eris: (pomaga w kłótni Herze) GDYBYŚ PRACOWAŁ, BYŁYBY Jakieś efekty. Niby pracuje, pracuje, a co ty z tego masz? Co masz ty i dzieci? Tylko troski i brak pieniędzy!

Hera nieprzekonana.

W czasie ich dyskusji na scenie:


  • Wulkan kuje

  • Demeter siedzi w kącie, nie reagując na bodźce i rozpacza

  • Hermes sprząta i się krząta

  • Gracje przeglądają się w lusterku, czeszą się, malują paznokcie itp.

  • Iris chodzi za kłócącą się Herą i porządkuje poprzesuwane przez nią przedmioty oraz podnosi to, co Hera zrzuca.

Do kłócących się Hery i Zeusa podchodzi Wulkan
WULKAN: A może zrobię panu jeszcze kilka piorunów? Jak pan nastraszy nimi ludzi, to od razu znajdzie się więcej takich, co będą chcieli odzyskać spokój wewnętrzny?

HERA (przerywając): Ludzie się dziś nie boją piorunów. (Po pauzie) Oni się w ogóle za mało boją. Kiedyś...

IRIS (chcąc pomóc): A może... Może sprzedawać ambrozję i nektar? To może być hit sezonu!

ZEUS (zły): Co?!? Mój nektar., Moją ambrozję??? Tym... śmiertelnikom. Nigdy. Nigdy w życiu...


Wulkan grozi Iris piorunem. Ta piszcząc ucieka.
HERA: Może to rzeczywiście nie był najlepszy pomysł, ale zawsze jakiś. A tak, co? Nasze obroty spadają...

Eris: Tu nikt nie ma dobrych pomysłów! (Do Iris i Wulkana) Pioruny, nektar, ambrozja… Jesteście śmieszni i nie nadajecie się do współczesnych czasów. Uważajcie, bo wyginiecie jak dinozaury.

Hera: (odganiając się od niej) Dość tego. My jesteśmy bogami, a nie jakimiś zwierzętami. Też coś!


Podczas dyskusji od czasu do czasu przeszkadzają im Gracje: podchodząc i wdzięcząc się. Wszyscy odganiają się od nich jak od much.
DEMETER (szlocha): Moja córka! Moja biedna, utracona ukochana Kora!

Płacze wycierając oczy chusteczką.


W takich momentach dyskutanci przerywają na chwilę, machają ręką i wracają do rozmowy.

Hermes nie zwraca na nic uwagi tylko sprząta, włącza i wyłącza komputer, przynosi listy, paczki itp.

Na koniec dyskusji wchodzi Atena- w zbroi, a w ręku trzyma materiał do wyszywania lub druty i wełnę. Obserwuje, wszystko milcząc. Siada: zaczyna wyszywać lub robić na drutach.
ATENA (do siebie): To będzie piękny wzór! Nic dziwnego- jestem przecież opiekunką robót ręcznych, a wszyscy tylko pamiętają (ze złością) o tej sztuce wojennej. A we mnie jest tyle (rozmarzona) spokoju.
Dzwoni telefon. Rzucają się do niego jednocześnie Zeus i Hera. Wygrywa Zeus.
ZEUS: Słucham. Olimp. Boski spokój. Tak, tak, tak. Zaraz poproszę. (Z rozczarowaniem do Ateny) . Do ciebie.

Niezadowolona Atena odbiera i rozmawia, usiłując nie przerywać swojej robótki, wyraźnie jest ją o wiele bardziej zainteresowana niż rozmową.


ATENA: Tak. Tak. Tak. Nie. Nie. Nie. Hmmm... Wolałabym... Niechętnie. No... dobrze.

(do wszystkich)

Znów dzieje się coś na Bliskim Wschodzie. Mam jechać jako korespondentka wojenna do telewizyjnych wiadomości. Nie chciałam! Chcę robić swoje: (tu pokazuje robótkę).
ZEUS: Jak w takiej chwili możesz myśleć o jakiejś głupiej robótce...
Atena obrażona.

Hera daje znaki mężowi


HERA (do Ateny): Ale, córeczko, chyba się zgodziłaś?!...
ATENA: Bo mi zagrozili, że opiszą mnie jako tchórza. Ja Atena: bogini mądrości i sztuki wojennej tchórzem! Niedoczekanie... NIENAWIDZĘ DZIENNIKARZY!!!
Eris: Widzę, że potrafisz jak zwykle zachować boski spokój. (z przekąsem) Wielka, mądra Atena!
IRIS: Uspokój się. Pojedziesz, opiszesz i wrócisz... Druty poczekają!
ATENA: Ech!

Zła wychodzi, rzucając robótkę którą na miejsce kładzie Iris.


HERMES: To jak wychodzisz, może byś nadała (daje jej listy). Tylko ja tu pracuję..
Zeus chce mu dać po głowie. Atena ze złością bierze i wychodzi.

SCENA 2

Na scenę wpadają jednocześnie Artemida i Apollo.

Artemida w stroju leśno- łowieckim z łukiem.

Apollo- piękniś z gitarą.

Zeus i Hera zdziwieni.
HERA: A wy nie na zajęciach?
Eris: Zerwali się jak zwykle. Słodkie dzieci. No cóż … rodzice zajęci swoją boskością, a dzieci niedopilnowane.
ARTEMIDA: Znudziła mi się ta głupia szkoła! Mnie dusi ta zamknięta przestrzeń! Potrzebuję lasów, gór, zwierząt, natury, żeby się rozwijać.
ZEUS: Przecież chciałaś być weterynarzem.
ARTEMIDA: Ale już nie chcę! Chcę pojechać na wieś, do lasu, do... leśniczówki
W tym czasie Apollo nie zwraca na nic uwagi, tylko ćwiczy grę.
DEMETER: (To co zwykle).
IRIS: Cicho! Czy ty nigdy nie przestaniesz? Przyjdzie wiosna to do ciebie przyjedzie jak zawsze.
HERMES: Zobacz, list ci przysłała, może sprawdź też pocztę (pokazuje komputer). Na pewno coś jest.
Demeter płacząc podchodzi do komputera.

Wulkan pracuje.


HERA( do Artemidy) Mam tego dość! Jaka leśniczówka?

(do Apolla) A co ty tam robisz?

WULKAN (pokazując co zrobił, do Apolla)-Wziąłbyś się za jakąś porządną robotę. Laluś!
APOLLO: Ja... Ja... Ja też mam pomysł. Bo ja jestem artystą. I czuję jak artysta. Pójdę na casting. Poszukują odtwórców ról do musicalu...
ZEUS: Ja ci dam musical! Do nauki!

APOLLO: A właśnie że ja zrobię karierę. Zobaczycie. BĘDĘ SŁAWNY!!!

ARTEMIDA: Bo wy nic nie rozumiecie. Nie dajecie się nam rozwijać...


Eris: Żeby rozwijać, to trzeba mieć co, a wy co? Zarozumiałe beztalencia!

Wkłada kij w mrowisko. Kłótnia.


MOTYW MUZYCZNY-Wojna domowa
Kłótnia wyrażana gestami i mimiką, bez słów. Podczas kłótni przerażone Gracje uciekają ze sceny.
Muzyka wyciszona.
TELEFON.
Odbiera IRIS: Tak... Już proszę.
Prosi zakłopotana Herę.
HERA: Tak... Hera przy aparacie. Czy coś się stało? Nie rozumiem. Czy mogłaby Pani to powtórzyć? Jak to uciekła??? Przecież jest ochrona. Zaraz będziemy z mężem.
Po odłożeniu słuchawki
HERA (do Zeusa): Afrodyta uciekła ze szkoły.
ZEUS: Jak to uciekła? Ona też???
HERA: Wyszła oknem na parterze! Moja córka... Oknem!(zmiana tonu) Jak szkoła mogła do tego dopuścić??? (do Zeusa) A ty co tak stoisz, jak słup soli? To wszystko przez Ciebie. Ładnie ją wychowałeś. Elegantka z morskiej piany! Jedziemy do szkoły.
Zeus i Hera wybiegają. Za nimi Iris. Artemida i Apollo wychodzą po nich. Artemida z mapą w dłoni, Apollo z gitarą.
HERMES: I znowu wszystko na mojej głowie... Ech.

(Zasłania napis nowym np. PRZERWA.


Wychodzi. Wraca.
Odciąga niezwracającą na nic innego uwagi, Demeter od komputera.
HERMES: Dość tego Gadu- Gadu z Korą. Uzależnisz się jeszcze.
Wychodzą oboje.
WULKAN:( pakuje narzędzia do torby i mamrocze) Ładne porządki...

Też wychodzi.



Scena 3
2 osoby. Oglądają salę. Coś do siebie szepcą.
OSOBA 1: Tak, chyba będzie dobrze...
OSOBA 2: Musimy się pospieszyć. Zaraz zaczynamy.
OSOBA 1: A w ogóle ktoś przyszedł??? Patrzyłaś?
OSOBA 2: Pewnie. ZA drzwiami jest sporo dziewczyn. Każda uważa się za Afrodytę i marzy tylko o tym, by zagrać w filmie „ Afrodyta na Olimpie” .Ależ one są naiwne...
OSOBA 1:I to jak... Dobra. Zaczynamy. Poproszę pierwszą.

Wchodzi modelka


MODELKA: Witam!
OSOBA 2: Dzień dobry. Proszę nam coś o sobie opowiedzieć...
MODELKA: Bo wie pani. Ja jestem najpiękniejsza. I najzgrabniejsza. I w ogóle sławna jestem...
OSOBA 1: Ma pani jakieś doświadczenie? No, rozumie Pani... Filmy, reklamówki, ...
MODELKA: No oczywiście...( wyraźnie zakłopotana), grałam w tym, no, tego...
OSOBA2: Dobrze. To my się odezwiemy do pani w ciągu...Eee.. tygodnia.
MODELKA (wychodząc)- Ja i tak jestem najwspanialsza...
Wychodzi.
OSOBA 1: Ech... Dużo ich tam jeszcze?
OSOBA 2: Sporo... Dawaj następną.
Wchodzi Polihymnia (muza śpiewu chóralnego i tańca zbiorowego, wynalazczyni tańca).

Osoba 1: Pani?

P: Polihymnia.

Osoba 2: Nazywają się coraz ciekawiej. Ciekawe, jaka Poli… przyjdzie następna.

Osoba 2: Pani coś nam zadeklamuje?

P: Ja? Ja nie jestem od mówienia, tylko od tańczenia. To dzięki mnie ludzie tańczą. Gdyby nie ja, nie byłoby tańca z gwiazdami. Panowie popatrzą.

Mówiąc to, zaczyna tańczyć. Wykonuje swój układ taneczny. Osoby patrzą. Próbują jej przerwać. Bezskutecznie. W końcu im się udaje.

Osoba 2: Jak będziemy kręcić musical, zatrudnimy panią. Na pewno.

Osoba 1: Na razie dziękujemy. Film „Afrodyta na Olimpie” ma być dramatem. Ambitnym dramatem.

P rozczarowana i oburzona: Jeszcze pożałujecie!

Po tych słowach wychodzi.
OSOBA 1 Oddycha z ulgą): Następna. Proś następną.

Wchodzi Afrodyta.


OSOBA 2 : Dzień dobry pani...
AFRODYTA: Afrodyta.
OSOBA 1: No tak...Rozumiemy że panie bardzo chce dostać rolę w tym filmie ale... Imię pani?
AFRODYTA: Afrodyta.
OSOBA 2: No dobrze. Zacznijmy od początku - PA-NI... . I-MIĘ
AFRODYTA: No przecież mówię, że Afrodyta...
OSOBA 2: Mówiłam Ci...
OSOBA 1: Ja zwariuję...
W tym momencie wpadają piszcząc Gracje, za nimi wkraczają Zeus i Hera. Za nimi Iris.
ZEUS: Kto wam pozwolił. Kto? Ja panie do sądu podam. Ona jest niepełnoletnia...
HERA: Moja córka...
IRIS: A gdzie zgoda rodziny?!?!
OSOBA 1: Ja...
OSOBA 2: My...
ZEUS (do Afrodyty). Wychodzimy.
HERA: Jak Ci nie wstyd.
IRIS: Jak mogłaś?
Afrodyta płacze. Iris, Zeus, Hera wyciągają ją siłą. Osoba 1 i Osoba 2 zostają oniemiałe i skamieniałe.
Na scenę wchodzi spóźniony Narcyz.
NARCYZ: Przepraszam, nie przeszkadzam? Czekam i czekam, a w tym filmie jest bardzo ciekawa rola męska. Narcyz jestem. I jestem stworzony do filmu…
Osoba 1 i 2 machają rękoma i wychodzą.
NARCYZ: Ee... tam. (wyjmuje lusterko i wpatruje się w swoje odbicie) I tak jestem piękny! Na pewno zrobię karierę.
Wychodzi z lusterkiem w ręku.
SCENA 4
Na scenę wbiega Apollo. Siada przy stole. Coś pisze.
Wchodzi Hermes. Zdejmuje napis:” PRZERWA”. Zaczyna się krzątać.
Wbiega zapłakana Iris.
Wchodzi Artemida. Też siada przy stole, pisze. Zauważa, ze Apollo robi to samo.
ARTEMIDA: Co tak piszesz? Lepiej posłuchaj.
APOLLO: Nie przeszkadzaj.
ARTEMIDA: Ale posłuchaj...
APOLLO: Nie, to ty posłuchaj. Przyjęli mnie, przyjęli! Będę grał w kapeli : OGÓRKI ZDZISŁAWA. Nagrywamy płytę!
ARTEMIDA: Gratuluję. A ja znalazłam leśniczówkę. Cudo! Obok stadnina koni. Będę jeździć, będę pływać, będę... Co pisałeś?
APOLLO: Pisze kartkę do Zeusa i Hery i spadam, bo mnie jeszcze zatrzymają, a ty?
ARTEMIDA: Ja też. Pojadę do tej leśniczówki. Zrobię zdjęcia i wrócę. Może się im spodoba. Spadamy...
IRIS: Zaraz, zaraz, a co na to Hera i Zeus powiedzą?
HERMES: Nigdzie nie pójdziecie. Macie mi pomóc, bo tylko ja tutaj...
ARTEMIDA (przedrzeźniając): Pracuję.

(do brata): Spadamy.



Eris: Zostańcie, bo pożałujecie.
Uciekają. Kartki zostają na stole. Hermes i Iris usiłują ich zatrzymać, ale nieskutecznie.

Eris zaciera ręce z zadowoleniem, wyjmuje telefon i dzwoni: Zeus, jak myślisz, co robią twoje dzieci? Na przykład Apollo i Artemida. Są w domu, tak myślisz? (rozmawiając wychodzi).
SCENA 5- FINAŁ
W tle Hermes i Iris. Wracają Hera i Zeus, ciągnąc zapłakaną Afrodytę. Za nimi wchodzą zaciekawione Gracje.
AFRODYTA( siadając i rozpaczając): Tak mi złamać karierę! A mogłam, a chciałam...
W tym momencie- muzyka (Damą być- Rodowicz)
ZEUS: Przestań, to dla twojego dobra.
HERA: Posłuchaj...
W tym momencie wpadają po kolei Apollo, Artemida, za chwilę Atena. Między ich wypowiedziami wchodzą Wulkan i Demeter.
APOLLO: Posłuchajcie, nagrałem płytę, ja... BĘDĘ SŁAWNY.

( podnosi kartkę ze stołu).Nie czytaliście??? Pięknie! Nikt nawet nie przeczytał!


ARTEMIDA( machając zdjęciami): Czytaliście moją kartkę? Co? Nie? A ona (wskazuje na Afrodytę) czemu płacze? obaczcie, przywiozłam wam zdjęcia tej pięknej leśniczówki, do której się przenoszę...
Wchodzi Atena razem z Klio (córka Zeusa i tytanidy), muzą historii, przedstawianą ze zwojem papirusu. Patrzy. Klio z boku nieśmiało z papirusem. Coś pisze, poprawia, czyta.
ATENA: A tu co się dzieje? Jakieś zamiany w rodzinie czy w firmie? Was to na chwilę nie można z oczu spuścić. Wróciłam. Na razie ogłoszono rozejm. Czytaliście moje artykuły? A gdzie się podziała moja robótka?
Iris odnajduje i podaje jej robótkę.
Hera: A to kto?

Atena: Klio. Spisywała to, co się działo. Ostatecznie jest muzą historii.

Hera: Co? Sprowadziłaś do domu córkę swojego ojca, która nie jest moją córką!

Zeus: Uspokój się kochanie. To było dawno, a przecież wiesz, że kochasz tylko ciebie. (pokazując KLIO) A zobacz jak udana i mądra. ( do Klio) Przeczytaj coś kochanie.

Klio: W roku 2009 jak zwykle doszło do konfliktu na Bliskim wschodzie. Przybyła tam najwspanialsza Atena z …

Iris chce jej pomóc trzymać zwój papirusu. Robi to tak niezdarnie, że papirus się zwija i upada. Klio go podnosi, chce czytać dalej, lecz widząc niechęć Hery przechodzi do kąta. Zwija papirus i mówi: I tak wszystko opiszę. „Spisane będą czyny i rozmowy”. Zajmuje się swoim papirusem, nakłada okulary, coś pisze mamrocząc.

Przerywa jej zniecierpliwiona Afrodyta.
AFRODYTA: Wam się udało, a ja, a oni...(wskazuje na Zeusa i Herę)
W tym momencie wbiega, płacząc Demeter
DEMETER: Moja córka...
WULKAN: A ta znowu swoje. Ucisz się kobieto!
W tym momencie pukanie.

Wchodzi człowiek.


CZŁOWIEK: Przepraszam, czy to Olimp? Dobrze trafiłem.
ZEUS: Tak, a o co chodzi?
CZŁOWIEK: Proszę państwa, kilka miesięcy temu wzięliście udział w naszym konkursie „ Boska rodzina” i...

WSZYSCY (stopniowo) I...i...i...i...


CZŁOWIEK: WYGRALIŚCIE!!!!
HERA: A co wygraliśmy?
CZŁOWIEK: Wygraliście udział w finale! Naszym wielkim finale, w telewizji, w porze największej oglądalności!!! Będziecie sławni!
Każdy inaczej wyraża radość i zdziwienie.
CZŁOWIEK: Chodźcie, chodźcie, kariera przed wami...
DEMETER: stały tekst.
CZŁOWIEK: A to kto jest?
Zeus podnosi ręce do nieba, nie odpowiadając wychodzi, za nim inni.
CZŁOWIEK( do Demeter): A wie pani co? Dla pani też coś mam. Chyba się pani przyda. Darmowy bilet do Hadesu. Co pani na to?
Podaje jej bilet.
Wychodzą...
Piosenka:..............................................................................................................................
KONIEC!!!!!
OSOBY:


  1. Zeus- Tamer

  2. Hera- Dominika Kania

  3. Atena – Reszka

  4. Apollo- Kapusta

  5. Artemida-Angelika Pawełas

  6. Hermes- Sandał

  7. Wulkan- Damian

  8. Afrodyta- Ala 2c

  9. Gracje-Paulina

  10. Gracje- Marta

  11. Gracje- Ania

  12. Iris- Weronika 2c

  13. Demeter- Daria

  14. Osoba 1- Emilka

  15. Osoba 2- Af

  16. Narcyz- Paweł

  17. Człowiek- Kaczor

  18. Modelka- Iza Owczarek 1b

  19. Klio-?

  20. Polihymnia Patrycja 1 c

  21. Eris -

  22. Magnetofon: Gabrysia




©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna