Największy satelita telekomunikacyjny świata już na orbicie



Pobieranie 122.77 Kb.
Strona1/9
Data02.05.2016
Rozmiar122.77 Kb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9

Największy satelita telekomunikacyjny świata już na orbicie




PAP

Największy satelita telekomunikacyjny na świecie IPSTAR został umieszczony na orbicie Ziemi przy pomocy rakiety Ariane V.

Rakietę wystrzelono z Kourou w Gujanie Francuskiej. Już po raz 22 do umieszczenia satelity na orbicie użyto rakiety Ariane V.

Satelita IPSTAR waży aż 6,5 tony. Został umieszczony na orbicie geostacjonarnej Ziemi, która zapewnia mu zachowanie stałej pozycji nad wybranym punktem na równiku Ziemi - w przypadku IPSTAR jest to 120 stopień długości geograficznej.

Satelita zapewni dwukierunkowy szerokopasmowy dostęp do internetu dla firm i osób prywatnych głównie w rejonie Azji i Pacyfiku - od Azji południowo-wschodniej po Australię i Nową Zelandię.

Jedynymi większymi od niego satelitami na orbicie geostacjonarnej są satelity szpiegowskie.


Astronom o misji Mars Reconnaissance Orbiter




NASA

W piątek NASA wystrzeliła kolejną bezzałogową sondę na Marsa - Mars Reconnaissance Orbiter (MRO). Do roku 2008 posłuży ona do prowadzenia badań naukowych, później posłuży do przekazywania danych między Marsem a Ziemią.

Start sondy MRO z przylądka Canaveral odbył się o godz. 13.43 czasu warszawskiego. Na orbitę wyniosła ją rakieta nośna Atlas V. Wydarzenie to początkowo zaplanowano na środę, ale NASA przełożyła start w związku z problemami technicznymi, dotyczącymi rakiety nośnej - najpierw o kilka godzin, a później o całą dobę.

"Sonda została pomyślne wprowadzona na orbitę okołoziemską, stamtąd zaś nastąpi kolejny odstrzał w kierunku Marsa. Podróż na Czerwoną Planetę zajmie jej siedem miesięcy - do marca 2006 r." - powiedział PAP astronom dr Krzysztof Ziołkowski z Centrum Badań Kosmicznych PAN.

Zwrócił uwagę na - jego zdaniem - bardzo ciekawy etap misji MRO, który rozpocznie się właśnie w marcu i potrwa do listopada 2006 r. - czyli zanim sonda rozpocznie główną, naukową część swojej misji.

"W tym okresie będzie miało miejsce tzw. ukołowianie orbity, po której sonda będzie okrążać Czerwoną Planetę. Początkowo - po przechwyceniu sondy przez pole grawitacyjne Marsa - dostanie się ona na orbitę eliptyczną. Jednak aby można było właściwie przeprowadzić zaplanowane eksperymenty, sonda powinna znaleźć się na bliższej powierzchni planety orbicie kołowej - tłumaczy Ziołkowski.

NASA opracowała więc metodę ukołowiania orbity sposobami "naturalnymi" - prawie bez użycia silników sondy. "Wykorzystywany jest opór górnych warstw marsjańskiej atmosfery" - wyjaśnia astronom.

Na czym polega "ukołowianie" orbity? "Sonda będzie »zaczepiać« o górne warstwy atmosfery Marsa, znajdujące się ok. 100-130 km nad powierzchnią, a następnie przyhamowywać. Ta procedura powtórzy się podczas każdego obiegu MRO wokół planety i wymaga ogromnej precyzji oraz stałego monitorowania sondy" - opisuje Ziołkowski.

Dzięki takim manewrom, orbita, po jakiej porusza się sonda, staje się coraz bardziej kołowa. NASA z powodzeniem stosuje taką metodę już od kilku lat, m.in. przy misjach sond Mars Global Surveyor i Mars Oddyssey. "Pozwala ona na oszczędność paliwa, gdyż wykorzystanie silników sondy jest minimalne" - dodaje astronom.

W listopadzie 2006 r. MRO powinna już krążyć wokół Marsa po właściwej orbicie, położonej ok. 300 km nad powierzchnią planety - wskazuje Ziołkowski. Wtedy rozpocznie się najważniejszy - naukowy - etap jej misji.

Oczekiwania NASA wobec tej misji są ogromne - agencja ma nadzieję, że Mars Reconnaissance dostarczy więcej danych niż wszystkie poprzednie marsjańskie misje łącznie. Sonda wyposażona jest w najbardziej zaawansowane technologicznie instrumenty naukowe, przy pomocy których będzie poszukiwała zasobów wodnych, śladów życia oraz potencjalnych miejsc lądowania dla przyszłych wypraw na Czerwonej Planecie.

Przewiduje się, że eksperymenty naukowe potrwają do roku 2008. "Jednak ostatnio okres funkcjonowania sond jest często wydłużany" - podkreśla Ziołkowski.

Zgodnie z planami NASA, po zakończeniu misji naukowej sonda ma jeszcze przez kilka lat służyć jako przekaźnik komunikacyjny między Marsem a Ziemią. "Zapewni też stałą łączność z obiektami, które dopiero wylądują w najbliższych latach na Marsie, np. podczas misji Phoenix w 2007 roku" - dodaje dr Ziołkowski.



Wystartowała sonda kosmiczna na Marsa






Amerykańska bezzałogowa marsjańska sonda kosmiczna Mars Reconnaissance Orbiter (w skrócie MARSRECON lub MRO) wystartowała pomyślnie z przylądku Canaveral na Florydzie - poinformowała NASA.

Celem kosztującej 720 mln misji jest badanie marsjańskich polarnych czap lodowych oraz wyszukanie lądowisk dla przyszłych automatycznych próbników NASA.

Start rakiety nośnej Atlas V z MRO odbył się o godz. 13.43 czasu warszawskiego. Podróż do Czerwonej Planety potrwa siedem miesięcy.

Wystrzelenie sondy planowano na środę, ale NASA przełożyła start w związku z problemami z rakieta nośną - najpierw na kilka godzin, a później o całą dobę. Wynikające z wzajemnego ustawienia Ziemi i Marsa względem Słońca "okienko startowe" dla sondy rozciągało się od 10 sierpnia do 5 września.

MRO to siedemnasta już na przestrzeni ubiegłych 41 lat sonda NASA, wystrzelona w kierunku Czerwonej Planety. Próbnik wejdzie na wokółmarsjańską orbitę w marcu przyszłego roku. W rezultacie trwających kilka miesięcy manewrów uplasuje się na orbicie biegunowej z ekstremami 255 kilometrów nad biegunem południowym i 320 km nad biegunem północnym, co umożliwi stały ogląd strefy równikowej w warunkach korzystnego wczesnopopołudniowego oświetlenia.

Pokładowe instrumentarium MRO to m.in. dwie kamery o dużej rozdzielczości, spektrometr do wykrywania zawierających wodę minerałów oraz radiometr do pomiarów zawartości pyłu w atmosferze. Ponadto Włoska Agencja Kosmiczna dostarczyła specjalny radar, którego fale penetrować będą w głąb gruntu bądź pokrywy lodowej.

Jak się oczekuje, aparatura próbnika pracować będzie co najmniej do 2010 roku.

Amerykanie rozpoczęli astronautyczną eksplorację Marsa w 1964 roku, wysyłając tam dwie sondy Mariner. Mariner 3 zamilkł wkrótce po wejściu na domarsjańską orbitę wokółsłoneczną, natomiast Mariner 4 przesłał w lipcu 1965 roku pierwsze wykonane z bliska zdjęcia Czerwonej Planety.

W 1971 roku NASA umieściła na orbicie Marsa sztucznego satelitę Mariner 9. Jako pierwszy dokładnie obfotografował planetę i jej fizjograficzne osobliwości - gigantyczne wygasłe wulkany i przepastne kaniony, znacznie przewyższające rozmiarami analogiczne formacje ziemskie. W pięć lat później dwie sondy Viking miękko wylądowały na powierzchni Marsa i w przeciwieństwie do wcześniejszych próbników radzieckich przez wiele miesięcy transmitowały na Ziemię dane naukowe.

Kulminacją sukcesów USA w bezzałogowych lotach na Czerwoną Planetę stała się misja Mars Pathfinder - czyli dostarczenie tam 4 lipca 1997 roku automatycznego pojazdu kołowego Sojourner i jego penetracja okolic lądowiska.

Obecnie Marsa badają trzy próbniki NASA - okrążający Czerwoną Planetę od jesieni 2001 roku Mars Odyssey oraz dwa automatyczne pojazdy kołowe Spirit i Opportunity, które wylądowały tam w styczniu 2004 roku.

  1   2   3   4   5   6   7   8   9


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna