Nazewnictwo artykułów prasowych



Pobieranie 31.2 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar31.2 Kb.
Agata Stelmach

I rok, grupa serbska



Nazewnictwo artykułów prasowych


Tytuł jest dla czytelnika informacją ogólną, mówiącą o treści artykułu. Powstaje on oddzielnie od artykułu, już po jego napisaniu; jest „zwieńczeniem” i podsumowaniem tekstu. Często jest tworzony przez specjalistę językoznawcę, dlatego bywa nieraz sam w sobie dziełem. Różnic się będą od siebie tytuły w dziennikarstwie informacyjnym (takich form jak notatka, dokumentacja, korespondencja), które dostarcza czytelnikowi odpowiedzi na pytanie „co się stało?” (a także: kiedy? jak? i gdzie?) od tych należących do dziennikarstwa wyrażającego opinię (np. reportaż, analiza, opinia, krytyka, list do redakcji, wywiad), które przede wszystkim dają odpowiedź na pytanie „dlaczego coś się stało?”. W pierwszym typie osoba tworząca tytuł ma mniejszą swobodę. Główną funkcją, jaką spełnia tytuł, jest funkcja informatywna, musi on więc w kilku słowach sygnalizować tematykę artykułu.

Jak więc powinien być zbudowany dobry, zachęcający tytuł? Na to pytanie można odpowiedzieć, analizując wybrane tytuły prasowe.

Na początku proponuję prosty podział na tytuły::


  1. oddające całą treść,

  2. zahaczające jedynie o treść, bazujące na pomysłowości, inteligencji i kreatywności autora.

Pierwszy rodzaj (A) jest wystarczający wówczas, kiedy treść sama w sobie jest na tyle ciekawa, że zachęci do czytania; występują on zdecydowanie częściej w dziennikarstwie informacyjnym. Drugi rodzaj (B) może zwrócić uwagę czytelnika nawet przy niezbyt interesującej treści.
A. Tytuł ma prostą, formę, jest to opis sytuacji:

„Serbia ma wreszcie rząd- bez skrajnych nacjonalistów”

Nie musi to być koniecznie streszczenie, znacznie częściej stosowane są równoważniki zdań:

„Delegaci Putina w Polsce”

„Amerykański generał o tarczy”
Warto zauważyć, ze gdy podczas takiego spotkania padły jakieś ważne, znaczące słowa, są one w tytule cytowane:

„Lepper: rolnicy na pola”

„Lekarze: niema afery z thiopentalem”

W nagłówku można umieścić pytanie, na które pada odpowiedź w tekście, lub jest ono jedynie hipotezą:

„Kto rozsyła pornoesemesy?”

„Tragedii można było uniknąć?”

Drugi podział to zróżnicowanie tytułów ze względu na profil gazety. Głównym kryterium jest język, jakim się ona posługuje, więc podział wygląda w następujący sposób:


  1. tytuły artykułów zamieszczonych w tabloidach

  2. tytuły artykułów zamieszczonych w gazetach nie będących tabloidami

Pod pojęciem tabloid rozumiem tu gazetę codzienną o charakterze sensacyjno-rozrywkowym (np. Fakt, Superexpress, Metro). Tytuły tekstów są populistyczne, słownictwo wyróżnia duży ładunek emocjonalny (np.: krzywda, niesprawiedliwość, zbrodnia), ma za zadanie „poruszyć czytelnika”. Często używane są bezpośrednie zwroty („Ministrze, obudź się! Zobacz, jak cierpią zwykli ludzie!”), a także zgrubienia czy zdrobnienia („Pomóżmy Olusi i Darii”). Jako, że nie jest to typ prasy kształtujący opinię publiczną, wyraża on jedynie opinię większości czytelników, stwarzając wrażenie, że „wypowiada się” w ich imieniu. Oprócz przesadnie dużego rozmiaru czcionki, w tytułach występują też wykrzykniki czy znaki zapytania, co dodatkowo wzmacnia ich emocjonalność. Warto wspomnieć, że o ile jeden z najważniejszych amerykańskich dzienników The New York Times użył w tytułach największej, 2,5 centymetrowej czcionki w swojej historii tylko trzy razy, to dziennik Fakt na co dzień używa do tego czcionki wielkości 4 centymetrów.

Oto przykładowe tytuły tekstów zamieszczonych w gazetach typu tabloid:

„Mam raka. Muszę umierać, bo jestem biedna?”

„Młoda matka umarła, bo zabrakło krwi”

„Dlaczego jej matka musiała umrzeć?”

„Dość gnębienia Polaków za granicą!”

„Rozgonić nierobów z PZPN!”

„Masakra na torach”


Tytuł w dzienniku, którego zadaniem jest obiektywne informowanie czytelnika o wydarzeniach, nie może mu niczego sugerować, zajmować strony, osądzać; przeciwnie, zachowuje neutralny punkt widzenia. Wzbudzenie emocji nie jest więc jego naczelną zasadą. Moja tezę zilustruję przykładem: w sobotę 19. maja 2007 dzienniki Fakt i Gazeta Wyborcza zamieściły na pierwszych stronach informację o uwolnieniu z aresztu lekarza, podejrzanego o korupcję i zabójstwo. Podczas, gdy Gazeta Wyborcza, uznawana za jedną z najbardziej opiniotwórczych w Polsce, zatytułowała notatkę „Sąd: niema dowodów zbrodni dr. G.”, Fakt (tabloid), nazwał ją „Łapówkarz na wolności”, nie pozostawiając czytelnikowi wątpliwości co do winy lekarza.
B. Starając się sklasyfikować tytuły z drugiego wydzielonego przeze mnie typu, zauważyłam, że można wyróżnić wśród nich kilka kategorii, analizując ich budowęi wykorzystane środki stylistyczne. Zwracam uwagę, że rzadziej występują tu formy zdania i równoważnika zadania, a często pojawiają się zawiadomienia:

1) w pierwszej grupie znajdują się tytuły nawiązujące do kodów kulturowych (pewnych słów i rzeczy, pojawiających się w naszym zbiorowym życiu, sygnalizujących coś poprzez odwołanie się do kultury i tradycji). Objaśnię to na kilku przykładach:


„Paragraf 22”

Taki tytuł nosi notatka o absurdalnych i niezrozumiałych zmianach w armii amerykańskiej. Paragraf 22, będący tytułem książki Josepha Hellera, jest jednocześnie synonimem biurokracji i absurdu.

„Wypasiona krówka”

Reportaż o szybkim rozwoju rynku słodyczy w Polsce. „Krówka” jest nazwą kakaowego cukierka, natomiast związek „wypasiona krówka” można odczytywac na kilka sposobów. W slangu młodzieżowym „wypasiony” oznacza bardzo dobry, wspaniały, ale w tradycyjnym znaczeniu jest to po prostu wypasana na polu krowa. Tytuł oddaje w krótkiej formie pozytywną treść artykułu.

„Polskie zoo”

Tytuł reportażu o polskich emigrantach pracujących w Anglii. Autorzy przytaczanych w nim badań podzielili emigrantów na grupy, którym nadali nazwy zwierząt (bociany, chomiki, łososie). „Polskie zoo” to nazwa popularnego programu satyrycznego, nadawanego w telewizji na początku lat dziewięćdziesiątych, w którym bohaterami były kukiełki zwierząt, reprezentujące najbardziej wyraziste cechy najpopularniejszych polskich polityków.


2) druga grupa tytułów zbudowana została o utarte związki frazeologiczne lub przysłowia:

„Rumun, Węgier- dwa bratanki”

Tytuł artykułu o integracji europejskiej jest trawestacją przysłowia, krótkiej rymującej się formuły, mówiącej o zażyłej przyjaźni i pokrewieństwie dwóch narodów: polskiego i węgierskiego.

„Przychodzi śledczy do lekarza”

Kiedy błędy lekarskie powinny być ścigane prawem? Artykuł na ten temat opatrzony został tytułem odwołującym się do serii popularnych polskich dowcipów „Przychodzi baba do lekarza”.

„Wyścig niepokoju”

Artykuł o przedwojennej historii Wyścigu Pokoju. Tytuł sugeruje, że była ona burzliwa. Rzeczywiście, z tekstu można się dowiedzieć, że wyścig organizowany między Polską a Niemcami nie spełnił pokładanych w nim nadziei na podbudowanie przyjaźni między sąsiadującymi ze sobą krajami.

„Jak Giertych Kaczyńskiemu, tak Kaczyński Tuskowi”

Sens przysłowia „jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie”, to: jak czynisz komuś, tak on czyni tobie. W przytoczonym tytule autor dodatkowo wykazał się pomysłowością, na ostatnim miejscu umieszczając nazwisko „Tusk”, zamiast powtórzyć nazwisko „Giertych” (jak Giertych Kaczyńskiemu, tak Kaczyński Giertychowi).

3) prostym i efektownym sposobem budowania tytułu jest wykorzystanie gry słów, ich podobnego brzmienia:

„Poprawka po prawej”

„Płacz palacza”

„Sen ma sens”

„Pełnoprawni niepełnosprawni”

4) kolejna grupa to tytuły zbudowane na zasadzie zestawienia przeciwieństw:

„Ścigani powoli”

„Chuda świnka skarbonka”

„Młodzi grzeczni”



5) często autor stara się nazwać opisywane w tekście zjawisko, tworząc neologizmy:

„Cukierki dla mediożercy

„Kto rozsyła pornoesemesy?”

„Cenianie i Prestiżanie”

„Przeszczepieńcy”

„Zimnokrwiści”

„Zakopanoje”
Inny rodzaj nazewnictwa posiada gatunek, jakim jest wywiad prasowy. Mogę tu wyróżnić dwa typy, których kryterium stanowi bohater, z którym przeprowadzana jest rozmowa:


  1. bohater jest popularną, powszechnie rozpoznawaną osobą,

  2. bohater jest specjalistą w jakiejś dziedzinie i (lekarz, prawnik itp.), z który rozmowa ma na celu dostarczenie czytelnikowi informacji w jakiejś dziedzinie.

W pierwszym przypadku tytuły odwołują się raczej do dorobku rozmówcy, jego zawodu lub wizerunku scenicznego:

„Nożycoręki”

wywiad z Leszkiem Czajką, popularnym fryzjerem. Nazwa pochodzi z filmu „Edward Nożycoręki”, którego bohaterem jest cyborg posiadający zamiast palców nożyce. Nożyczki są także atrybutem fryzjera, który budzi skojarzenie czytelnika.

„Andaluzyjski pies”

rozmowa z Krzysztofem Grabażem Grabowskim, wokalistą i poetą. „Andaluzyjski pies” jest tytułem popularnej piosenki jego zespołu.

„Łysy, siwy i bez zębów”

rozmowa z producentem muzycznym Adamem Ostrowskim. Tytuł jest cytatem wypowiedzi artysty: „Nie mam nawet czasu się zastanawiać. No, ale słuchaj, ja nie mam ośmiu zębów, łysieję, jestem siwy”.

.

W drugim przypadku, gdy bohatera-specjalisty, tytuł jest najczęściej cytatem z rozmowy, lub ma zaintrygować czytelnika i zachęcić do wyrobienia sobie zdania na jakiś temat:



„Balicki: Każdy konflikt w służbie zdrowia skłania młodych lekarzy do wyjazdu”

„Kwaśniewski: Chcemy więcej działań obywateli i mniej działań państwa”

„Dać ludziom żyć, a lekarzom zarobić”- rozmowa ze specjalistą od zarządzania służbą zdrowia

Tytuł spełnia w gazecie niezwykle ważną rolę. Z punktu widzenia graficznego, dzieli on stronicę gazety na mniejsze przestrzenie, czym ułatwia czytanie. Często to właśnie on decyduje o tym, czy dany artykuł zostanie przeczytany przez czytelnika. Otwierając gazetę, zwykle przebiegamy wzrokiem po nagłówkach, wybierając te, które wydają nam się najciekawsze. Zaprezentowane przykłady dowodzą, że stworzenie tytułu wymaga równie dużo wysiłku, co napisanie artykułu.

Przedstawiony w pracy podział tytułów prasowych jest jedynie propozycją i powstał na podstawie obserwacji autorki.

Wykorzystane tytuły artykułów:

A. Grzeszak:Wypasiona krówka. „Polityka” 2007 nr 17/18.

M. Ostrowski: Polskie zoo. „Polityka” 2007 nr 8.

T. Olszański: Rumun, Węgier- dwa bratanki. „Polityka” 2007 nr 8.

K. Burnetko, P. Walewski: Przychodzi śledczy do lekarza. „Polityka” 2007 nr 10.

J. Ferenc: Wyścig niepokoju. „Polityka” 2007 nr 17/18.

J. Paradowska: Jak Giertych Kaczyńskiemu, tak Kaczyński Tuskowi. „Polityka” 2007 nr 16.

J. Paradowska: Poprawka po prawej. „Polityka” 2007 nr 17/18.

A. Kyzioł: Trupa wyciąga trupy. „Polityka” 2007 nr 17/18.

C. Kowanda: Płacz palacza. „Polityka” 2007 nr 16.

M. Rotkiewicz: Sen ma sens. „Polityka” 2007 nr 16.

B. Mikołajewska: Ścigani powoli. „Polityka” 2007 nr 16.

J. Solska: Chuda świnka skarbonka. „Polityka” 2007 nr 16.


A. Tyszecka: Młodzi grzeczni. „Polityka” 2007 nr 16.

J. Dziadul: Muzyk zrobiony w trąbę. „Polityka” 2007 nr 13.

B. Miś: Vista wio. „Polityka” 2007 nr 8.

M. Bunda: Skazane na taniec. „Polityka” 2007 nr 8.

M. Szwarc: Zimnokrwiści. „Polityka” 2007 nr 16.

J. Żakowski: Cukierki dla mediożercy. „Polityka” 2007 nr 15.

A. Grzeszak: Cenianie i Prestiżanie. „Polityka” 2007 nr 14.

J. Solska: Przeszczepieńcy. „Polityka” 2007 nr 11.

M. Kołodziejczyk: Zakopanoje. „Polityka” 2007 nr 4.

L. Czajka: Nożycoręki. Rozmawiała Z. Kisielewska. „Wysokie Obcasy” 2007 nr 13.

K. Grabowski: Andaluzyjski pies. Rozmawiał W. Staszewski. „Wysokie Obcasy” 2007 nr 15.

Paragraf 22. „Polityka” 2007 nr 16.

A. Ostrowski: Łysy, siwy i bez zębów. Rozmawiały K. Domagalska, Z. Kisielewska. „Wysokie Obcasy” 2007 nr 17.








©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna