Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie? Iwo Cyprian Pogonowski



Pobieranie 8.92 Kb.
Data27.04.2016
Rozmiar8.92 Kb.
Od Teharanu zależy zawieszenie broni w Libanie?
Iwo Cyprian Pogonowski
www.pogonowski.com
Hamid Reza Asefi z ministerstwa spraw zagranicznych w Teheranie powiedział 10go sierpnia, 2006, że: „Jedynym sposobem osiągnięcia bezpieczeństwa w Iraku jest ewakuacja obcych wojsk, które nie są zdolne tego bezpieczeństwa zapewnić.” Atak w Najaf przy grobie Imam’a Ali’ego, zabił 34 osób i poranił wielu oraz miał na celu, według Asef’iego, „dzielić braci sunnitów i szyitów.”
Typowe w obecnej sytuacji jest nawoływanie do solidarności sunnitów, takich jak Hamas w Palestynie i szyitów takich jak Hezbollah Libanie, w obliczu przedwczesnej propagandy zwycięstwa Ehud’a Olmert’a, który twierdzi, że najazd Izraela na Liban już „zmienił oblicze Bliskiego Wschodu.”
Tymczasem, po ogłoszeniu domniemanego spisku bombardowania trans-atlantyckich samolotów, podejrzanymi znowu są wyalienowani młodzi brytyjscy muzułmanie, pochodzący z Pakistanu. Nie wiadomo czy ludzie ci są ofiarą prowokacji, zwłaszcza sądząc według momentu, w którym objawiono tem spisek, podczas masakry Libanu przez Izrael i w czasie stwarzania psychozy, terroru przy jednoczesnym szykanowamiu pasażerów pozbawianiem ich ręcznego bagażu i narażaniu ich na rewizje osobiste i godzinowe odprawy na lotniskach. Szykany stosowane wobec Amerykanów mają jakoby wzmacnić oś USA-Izrael. Napewno warto zwrócić uwagę na powody alienacji tych Brytyjczyków, teraz kiedy potrzeba rozsądnej strategii przeciwko terroryzmowi, strategia ta powinna opierać się na poszanowaniu wszystkich religii, a nie pogardzie dla islamu demonstrowanej przez Izrael.
Przechwałki Izraela, że zniszczy Hezbollah w przeciągu kilku dni nie sprawdziły się. Po czterech tygodniach walki nadal trwają i daleko jest Żydom do rozbrojenia Hezbollah, która nadal ma dwu izraelskich jeńców gotowych do wymiany, za więżniów Palestyńczyków i Libańczyków, w rękach Izraela.
Zbrodnicze bombardowanie przez Izrael spowodowało śmierć ponad 1000 osób w tym ponad 70% cywilów i pozbawiło dachu nad głową ponad miliona Libańczyków. Straty Izraela wynoszą 120 osób zabitych, w tym 82 żołnierzy, oraz 13 czołgów zniszczonych, jak też poważne uszkodzenie okrętu wojskowego, przy jednoczesnym bombardowaniu miast północnego Izraela z Haifą na czele.
Izrael nadal nie chce zawieszenia broni i pertraktacji i jak dotąd zdewastował Liban, ale nie zniszczył Hezbollah. Teraz Izrael przygotowuje ofenzywę wgłąb Libanu w celu osągnięcia rzeki Lintani, z której Izrael może rocznie rabować 280 milonów metrów kubicznych wody.
Hezbollah spisuje się lepiej w bezpośreniej walce, niż żołnierze żydowscy, ale ma mnej wielkich zasobów broni do walki. Hezbollah obecnie popiera wejście 15,000 wojsk libańskich na teren południowego Libanu. Nasrallah, wódz Hezbollah chwalił się, że Liban stanie się „cmentarzem wojsk Izraela.” W rzeczywistości Hezbollah nie jest organizacją państwową i ma ograniczoną ilość ludzi i broni.
Presja polityczna spowodowana rosnącymi stratami Libanu nie może być ignorowana przez Hezbollah. Jak dotąd główną bronią Hezbollah były katiusze, pierwszy raz używane przez Rosjan przeciwko Niemcom. Rakiety te nie równoważą masowych dostaw broni USA do Izraela, w tym wysokiej precyzji pocisków. Hezbollah ma jednak rakiety Fajr-5 o zasięgu 75 km. oraz Zizal-2 o zasięgu ponad 300 km. i nośności 600 kg. materiałów wybuchowych.
Tymczasem w ONZ dalej ciągną się pertraktacje, przeciągane przez USA na korzyść Izraela, dotyczące zawieszenia broni. Rosja proponuje trzy dni przerwy w walkach w celu umożliwienia pomocy humanitarnej, ofiarom zbrodni Izraela w Libanie. Hezbollah popiera zawieszenie broni pod warunkiem, że Izrael przestanie bombardować Liban.
Plan USA stworzenia strefy buforowej w południowym Libanie, żąda usunięcia z terenów przy granicy Izraela, sił Hezbollah, czego wojskom Izraela nie udało się do tej pory osiągnąć. Rozbrojenie Hezbollah, którego żąda Izrael i w imę którego dokonał zniszczenia Libanu, jest możliwe tylko z pomocą Iranu a nie za pomocą pertraktacji USA w ONZ.
Gdyby naprawdę oś USA-Izrael chciała pokoju w Libanie, to w tym celu muszą się zwrócic nie do ONZ, ale do Iranu, który tymczasem jest, jak dotąd werbalnie, atakowany przez Izrael, w ramach obrony monopolu nuklearnego Izraela na Bliskim Wschodzie.
Rząd Libanu proponuje wymianę więźniów za pomocą Czerwonego Krzyżą, ewakuację wojsk Izraela, kontrolę granicy z Izraelem przez wojsko Libanu, po przybyciu wojsk międzynarodowych i żąda przekazania map terenów zaminowanych w południowym Libanie przez Izrael, w czasie pierwszej okupacji. Plan prezydenta Siniora jest popierany przez Unię Europejską, Syrię i Ligę Arabską. Bez porozumienia z Teheranem zawieszenie broni w Libane, nie wydaje się prawdopodobne według większości obserwatorów Bliskiego Wschodu.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna