Odważna w kinach 10 Warner Bros. Poland



Pobieranie 126.93 Kb.
Strona1/3
Data10.05.2016
Rozmiar126.93 Kb.
  1   2   3


ODWAŻNA

W KINACH 5.10




Warner Bros. Poland



Ulice Nowego Jorku są dla Eriki Bain (Jodie Foster) zarówno domem, jak i źródłem utrzymania. Dźwiękami i historiami ukochanego miasta dzieli się ze słuchaczami, prowadząc w radio program „Street Walk”. Wieczorami wraca do domu, do miłości swego życia, którą jest narzeczony David Kirmani (Naveen Andrews). Jednak pewnej koszmarnej nocy Erica zostaje pozbawiona wszystkiego, co zna i kocha, gdy pada wraz z Davidem ofiarą bezwzględnego napadu, w wyniku którego David ginie, a Erica niemal traci życie.

I choć cielesne rany Eriki powoli się goją, te najgłębsze wciąż krwawią – zdruzgotanie po stracie Davida i paraliżujący strach towarzyszący jej na każdym kroku. Ulice miasta, po których kiedyś lubiła się włóczyć, nawet miejsca, które niegdyś były przyjazne i znane, teraz wydają się jej obce i złowieszcze.

Gdy strach staje się nie do zniesienia, Erica podejmuje brzemienną w skutkach decyzję, by zakupem broni stłumić to przerażające uczucie. Pistolet w jej dłoni staje się namacalnym sposobem na obronę przed nieuchwytnym wrogiem... przynajmniej tak jej się wydaje.

Za pierwszym razem, gdy strzela do człowieka, wie, że albo ona zabije, albo sama zostanie zabita. Drugi raz robi to też w obronie własnej... a może po prostu nie chciała zejść złu z drogi? W miejsce strachu, który wcześniej ją paraliżował, pojawia się coś innego... coś, co popycha ją do odbierania życia, które tamtej nocy zabrał jej ktoś inny... coś, czego Erica nawet nie jest świadoma.

Miasto zaczyna huczeć od opowieści o anonimowym samozwańczym obrońcy, a detektyw nowojorskiej policji Sean Mercer (Terrence Howard) z coraz większą determinacją zaczyna szukać zabójcy. Elementy układanki zaczynają jednak wskazywać nie na mężczyznę z pistoletem... ale na rozżaloną kobietę.

W miarę jak Mercer jest coraz bliższy rozwiązania zagadki, a sumienie Eriki zaczyna dawać znać o sobie, kobieta staje przed pytaniem, czy żądza wymierzenia sprawiedliwości, a nawet zemsty, jest właściwym rozwiązaniem, czy też może stała się tym, z czym próbuje walczyć.

Dwukrotna zdobywczyni nagród Amerykańskiej Akademii Filmowej Jodie Foster (Milczenie owiec, Oskarżeni) oraz nominowany do Oscara Terrence Howard (Hustle & Flow, Miasto gniewu) są odtwórcami głównych ról w filmie Odważna. Film reżyseruje laureat Oscara Neil Jordan (Gra pozorów), a producentami filmu są Joel Silver (trylogia Matrix, V jak Vendetta) i Susan Downey (Kiss Kiss, Bang Bang).

Wśród odtwórców pozostałych ról znaleźli się Naveen Andrews (serial telewizyjny Zagubieni, Angielski pacjent) w roli Davida, narzeczonego Eriki, Nicky Katt (Grindhouse) w roli partnera Mercera, detektywa Vitale’a, oraz laureatka Oscara Mary Steenburgen (Melvin i Howard) w roli Carol, szefowej Eriki w stacji radiowej.

Jordan reżyseruje Odważną na podstawie scenariusza napisanego przez Rodericka Taylora, Bruce’a A. Taylora i Cynthię Mort. Autorami fabuły są Roderick Taylor i Bruce A. Taylor. Herbert W. Gains, Jodie Foster, Dana Goldberg i Bruce Berman są producentami wykonawczymi.

Wśród członków ekipy filmowej znaleźli się nagrodzony Oscarem reżyser obrazu Philippe Rousselot (Rzeka życia), który po raz czwarty spotyka się z Jordanem na planie filmowym, scenografka Kristi Zea (Infiltracja), od lat współpracujący z Jordanem montażysta Tony Lawson (Michael Collins, Koniec romansu), projektantka kostiumów Catherine Thomas (Kill Bill i Kill Bill 2) oraz nominowany do Oscara kompozytor Dario Marianelli (Duma i uprzedzenie).

Warner Bros. Pictures przedstawia, we współpracy z Village Roadshow Pictures, film Odważna, wyprodukowany przez Silver Pictures.
www.thebraveone.com

DŹWIĘK I FURIA
„Chyba wszyscy wierzymy w to, że istnieją pewne granice, których nigdy nie odważylibyśmy się przekroczyć, i ludzie, którymi nigdy nie odważylibyśmy się być” – mówi Jodie Foster, odtwórczyni głównej roli i producentka wykonawcza filmu Odważna. – „A mimo to nie wiemy, kim moglibyśmy się stać w określonych okolicznościach. Możemy rozumowo zakładać, jakie mamy zasady etyczne, jednak dopóki nie zostaniemy postawieni w trudnej sytuacji, która wywołuje zmiany w nas samych, nie możemy być pewni, jak się zachowamy”.

Ze słowami aktorki zgadza się reżyser Neil Jordan. – „Odważna stawia niewygodne pytania o moralność. Myślę, że kiedy zostajemy skrzywdzeni, część nas samych chciałaby zareagować z prymitywną brutalnością, by natychmiast wyrównać rachunki. Nie robimy tego jednak, ponieważ ucywilizowanie nam tego zabrania. Dlatego oglądanie kogoś, kto schodzi na moralnie wątpliwą drogę, jest jednocześnie przerażające i fascynujące”.

Kiedy scenariusz do Odważnej po raz pierwszy trafił w ręce producentów Joela Silvera i Susan Downey, miał on wszystkie cechy filmu akcji o samozwańczym obrońcy, z jedną wszakże różnicą – w tym przypadku „obrońcą” była kobieta. „Kiedy przeczytaliśmy scenariusz, spodobało nam się to, że miał to być twardy film akcji, a jednak mówiący o czymś głębszym” – zauważa Silver. – „Był fascynujący i pełen napięcia; opierał się także na niezwykle mrocznej, emocjonalnej historii kobiety, którą spotyka niewyobrażalna tragedia. Erica Bain zostaje napadnięta, pobita, a jej narzeczony zamordowany. Fizycznie wraca do zdrowia, jednak jej życie ulega całkowitej przemianie. Musi zajrzeć w głąb siebie, by znaleźć właściwą drogę, i to jej się udaje... właśnie ta droga wydała nam się elementem wyróżniającym scenariusz od innych. Aby przeżyć, Erica musi znaleźć w sobie odwagę, by pokonać strach i odzyskać swoje życie za wszelką cenę. Dlatego właśnie jest Odważna”.

Mówi Downey: „Pierwotny scenariusz Odważnej napisali ojciec i syn – Roderick i Bruce Taylorowie. Miał on wszystko, czego potrzeba filmowi tego gatunku, ale głównym bohaterem miała być kobieta – co stanowiło novum w koncepcji filmu o samozwańczym mścicielu. W miarę opracowywania scenariusza zaprosiliśmy do współpracy Cynthię Mort, by w zespole scenarzystów reprezentowała kobiecy punkt widzenia. Ponieważ fabuła ukazuje głównie przeżycia Eriki, istotne było zrozumienie z kobiecego punktu widzenia, dlaczego i jak bohaterka zdecyduje się zachować oraz jakie będą konsekwencje tego zachowania”.

„W momencie, gdy postanawia się, że taka postać ma być kobietą, trzeba sobie zadać wiele pytań, ponieważ działania Eriki są niezwykle niestandardowe” – zauważa Foster. – „Generalnie kobiety nie zabijają ludzi, których nie znają, nie zabijają na oślep, co tym bardziej czyni wybór Eriki interesującym. Ciekawe było odkrywanie jej wewnętrznego chaosu, jej zagubienia. Ona nie wie dokładnie, co robi ani dlaczego, a jednocześnie nieomal zachwyca się swoimi czynami. Rozumie tyle, że strach przemienił ją w kogoś nierozpoznawalnego, a w rezultacie popchnął ją do przyjęcia roli zabójczyni”.

Foster zauważa jeszcze: „Jej spotkania z niebezpieczeństwem ulegają zmianie w miarę rozwoju fabuły filmu. Za pierwszym razem jest to anomalia, która przynosi ze sobą koszmarną przemoc. Za drugim razem to także zbieg okoliczności – Erica znajduje się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Jednak za kolejnym razem zdaje sobie sprawę, że mogła wybrać bezpieczeństwo, a jednak zrezygnowała z tej możliwości. Może nie do końca jasne są motywy jej działania, ale wydaje mi się, że odtwarzając sytuację najbardziej przerażającą, jaką można sobie tylko wyobrazić, ona odczuwa ją zupełnie inaczej. Chce zmienić postacie i rezultat tej sytuacji i – niezależnie od tego, jak szalony jest taki tok myślenia – wydaje jej się, że jeśli zmieni rezultat, być może uda jej się przywrócić życie ofierze”.

Gdy Foster zgodziła się zagrać Erikę Bain, w rysie postaci dokonano kilku zmian w stosunku do pierwotnej wersji scenariusza, w której Erica była dziennikarką prasową. Downey wyjaśnia: „Jodie podsunęła nam pomysł, by z jej bohaterki uczynić spikerkę radiową, co uzasadniałoby zastosowanie głosu spoza kadru wyjaśniającego sposób myślenia Eriki i jej odczucia na temat tego, co robi. Filmowcy zawsze wahają się, czy wykorzystywać głos spoza kadru w filmach, jednak wykonywany przez nią zawód powoduje, że jest to dla niej naturalne”.

„Wydało mi się to sensowne i myślę, że z korzyścią dla filmu” – potwierdza Foster. – „Erica to osoba żyjąca we własnym umyśle. Wszystko wyraża głosem, łatwo jej więc przychodzi poczucie wyobcowania od własnego ciała. W pewnym sensie jej tożsamość fizyczną wyznaczał jej narzeczony, więc kiedy go zabrakło, ona poczuła się, jakby odebrano jej ciało. Staje się głosem w mroku, prawie jak zjawa, a głos wewnętrzny, który słyszymy, daje nam wgląd w jej duszę”.

Neil Jordan opowiada: „Jodie i ja zgodziliśmy się, że jej postać powinna przejawiać łagodną obsesję na punkcie dźwięku. Przemierza miasto, nagrywając dźwięki metra, ruchu ulicznego, szum urządzeń, w ten sposób obrazując historie na temat miasta. Później obsesja ta ewoluuje w inną, znacznie bardziej brutalną, obsesję na punkcie ulicy”.

WSKAZANIA KOMPASU MORALNEGO
To właśnie Foster jako pierwsza zasugerowała Jordanowi wyreżyserowanie Odważnej, a producenci natychmiast podchwycili ten pomysł. Wspomina Downey: „Od dawna byliśmy z Joelem wielkimi fanami prac Neila. Jest on bez wątpienia niezwykłym filmowcem, znanym z odkrywania złożonych, czasem niebezpiecznych tematów w sposób ujmujący, więc obaj uznaliśmy, że to wspaniały pomysł”.

„Usiedliśmy z Neilem i zaczęliśmy rozmawiać o scenariuszu i pomysłach na rozwinięcie fabuły filmu, i generalnie byliśmy ze sobą zgodni” – mówi Silver. – „Miał niezwykłe wyczucie bohaterów i wniósł bardzo wiele do rozwoju fabuły. Ma wielki talent”.

Foster komentuje: „Myślę, że Neila fascynują moralne aspekty osobowości bohaterów. Jego filmy nie są łatwymi w odbiorze czarno-białymi opowieściami, ponieważ stworzenie, jakim jest człowiek, popełnia czyny wykraczające poza przyjęte granice, a wszystkie jego filmy ukazują właśnie ten fakt z różnych perspektyw. Szczerze mówiąc, nigdy wcześniej nie współpracowałam z reżyserem, który swoich wyborów dokonywałby w tak elementarny i naturalny sposób, a każda jego decyzja dotyczyła osobowości bohaterów”.

„Lubię postacie, które stają w obliczu rzeczy znajdujących się gdzieś pomiędzy światłością a mrokiem, postacie, które muszą pokonywać granice moralne” – mówi reżyser, dodając także, że Odważna dała mu możliwość wniknięcia w kilka wątków, które są dla niego najbardziej intrygujące, a także zapewniła szansę współpracy z aktorką, którą nazywa „ikoną amerykańskiego kina”.

Jordan wspomina: „Scenariusz zafascynował mnie już przy pierwszym czytaniu. Potem przeczytałem go jeszcze kilkakrotnie i za każdym razem znajdowałem coś nowego. Jedną z najbardziej fascynujących rzeczy było to, że występowała w nim kobieta w roli, która zwykle przypada w udziale mężczyznom, a sama myśl o tym, że Jodie wcieli się w tę postać, jeszcze wzmocniła moje wrażenie. Myśl o pracy z nią w takiej roli spotęgowała moją wewnętrzną potrzebę nakręcenia tego filmu, ale nawet to było tylko częścią tego, co przyciągnęło mnie do filmu. Było jeszcze tyle innych rzeczy, tyle pomysłów zawartych w fabule: była spikerka radiowa będąca pozbawionym ciała głosem wybrzmiewającym w mieście; było niebezpieczeństwo, które spotkało ją w mieście, które zna i kocha; były dwie różne reakcje na niesprawiedliwość: jedna prawna, a druga będąca indywidualnymi aktami zemsty. Która jest właściwa, a która nie? Czy któraś z nich jest całkowicie odpowiednia? Gdy zastanawiałem się nad tymi elementami, zdałem sobie sprawę, że jeśli z tego nie uda mi się nic wykrzesać, to będzie oznaczało, że albo jestem już bardzo stary, albo bardzo zmęczony” – śmieje się. – „Dlatego powiedziałem im, że jeśli będę miał swobodę w kształtowaniu fabuły i ożywianiu bohaterów, to wchodzę w ten projekt”.

PRAWO PRZECIWIEŃSTW
W Odważnej uosobieniem tego, co Jordan nazywa reakcją „prawną” na niesprawiedliwość, jest nowojorski detektyw Sean Mercer. Terrence Howard wciela się w rolę śledczego, który zajmuje się sprawą serii powiązanych ze sobą zabójstw... z których wszystkie wydają się być formą zemsty ze strony samozwańczego obrońcy prawa.

„Terrence w tej roli powalił mnie na kolana” – twierdzi Jordan. – „Tkwi w nim fizyczny wdzięk i osobowość, jego twarz emanuje emocjami, tymi wyrażanymi werbalnie, jak i bez słów. Postaci Mercera nadał niezwykle mocny kręgosłup emocjonalny i moralny”.

Wcielając się w swoją rolę, Howard miał świadomość, że Mercer to człowiek cechujący się wiarą w moc prawa. Niewykluczone zresztą, że za wiarę tę mógł zapłacić rozpadem małżeństwa. Jednak nie przypuszczał nigdy, że jego wiarę mogłaby wystawić na próbę osoba znajdująca się po drugiej stronie prawa. – „Mercer to policjant działający zawsze zgodnie z prawem – stwierdza aktor – który wierzy w system, a jednocześnie frustruje się coraz bardziej tym, że system nie zawsze pozwala mu chronić ludzi, których chciałby objąć ochroną. Część jego osobowości jest naprawdę rozżalona tym, że ma związane ręce dylematem moralnym, który nazywamy sprawiedliwością. Aż w końcu ktoś, kto sam chce wymierzyć sprawiedliwość, wpada na własny, zdecydowanie wygodniejszy, pomysł rozwiązania tego problemu. Jak sobie z tym radzi? Najgorsze co można zrobić, będąc policjantem, to zrozumieć, dlaczego przestępca podejmuje takie, a nie inne decyzje, ponieważ potem nie można już być obiektywnym. Kiedy się wejdzie w tę szarą strefę, prawo odchodzi w niepamięć, a górę bierze natura ludzka”.

Jordan zauważa: „Podoba mi się to, że obie postacie wkraczają w szarą strefę bezprawia z przeciwnych stron. Każde z nich zmaga się z odpowiedzialnością moralną, odczuciami na temat zbrodni, sprawiedliwości i odwetu, ale i jedno, i drugie zupełnie inaczej je postrzega. To ciekawy rozdźwięk, ponieważ wbrew pozorom oboje są ze sobą związani”.

„Równowagę było utrzymać bardzo trudno – dodaje Downey – ponieważ chcemy, by między nimi pojawiła się więź, a z drugiej strony chcemy, by trwała zabawa w kotka i myszkę między Mercerem a nieznaną zabójczynią, którą chce dopaść. Są więc oni bohaterami związanymi ze sobą w warstwie niezwykle intymnej i emocjonalnej, których działania jednak stawiają ich w bezpośredniej opozycji do siebie”.

Jordan podkreśla, że choć więź łącząca Erikę i Mercera jest mocna, „nie jest to tradycyjna love story. To raczej bliskość dusz i umysłów. Oboje stracili partnerów życiowych, a teraz są sami, zagubieni w mrokach miasta. Jest to więc historia o przyjaźni... i prawdopodobieństwie”.

Oboje aktorów przyznaje, że relacje pomiędzy granymi przez nich bohaterami w takim samym stopniu opierają się na tym, co oboje utracili, jak i tym, co mogą sobie wzajemnie dać. „Mercera i Erikę łączy mocna więź” – potwierdza Howard. – „W innych okolicznościach albo gdyby oboje nie podążali wybranymi przez siebie drogami, jestem pewien, że więź mogłaby przerodzić się w coś więcej. Zresztą to też staje się dla obojga kolejna stratą”.

Foster dodaje: „Każde z nich jest zafascynowane tym drugim. Myślę, że jedno lgnie do serca drugiego, w pewnym sensie dlatego, że przeciwieństwa się przyciągają, ale także dlatego, że są do siebie bardzo podobni. Wiem, że w życiu często przyciągają nas niektórzy ludzie, ponieważ chcemy dowiedzieć się, jak to jest żyć w ich skórze. W Mercerze Erica widzi swoje moralne odbicie. On nigdy nie pozwoliłby sobie przekroczyć granic, zaś ona chce zrozumieć, kim on jest, aby być może mógł ją ocalić”.

„Wspaniałe w tym, że Terrence gra tę rolę – kontynuuje aktorka – jest to, że choć cechuje go głębia wrażliwości i emocji, odgrywa twardego detektywa, który w życiu widział już wszystko. Takie połączenie powoduje, że postać Mercera jest jeszcze bardziej poruszająca. W pracy musi grać twardziela, ale nie oznacza to, że nie ma ona na niego wpływu, i Terrence oddaje to w swojej kreacji”.

Podobnie Howard chwali swoją partnerkę filmową i reżysera. „Jodie to pierwsza aktorka, z którą pracowałem, która naprawdę wywoływała u mnie zdenerwowanie” – śmieje się. – „Z jej oczu spoziera prawda, a dusza bije uczciwością. Jednak styl aktorstwa mamy zupełnie inny. Ja na przykład lubię przyjść na plan i zrobić, co do mnie należy. Zaś Jodie jest niezwykle dokładna, ma wyjątkowo analityczne podejście – wie wszystko o swojej postaci. Wiele się nauczyłem, obserwując ją. Ona i Neil nauczyli mnie wiele na temat myślenia o szczegółach. Neil wie dokładnie, co chce nakręcić, i jest niezwykle cierpliwy. Czasem myślałem już, że nic z siebie więcej nie wykrzeszę, a on naciskał jeszcze mocniej, aż udało mu się wycisnąć ze mnie tę kroplę prawdy. Właśnie dzięki temu jest tak wspaniałym filmowcem”.



DRUGA STRONA MIKROFONU / DRUGA STRONA POLICYJNEJ ODZNAKI
Przed rozpoczęciem zdjęć Jodie Foster i Terrence Howard przeprowadzili własne dociekania, tak specyficzne, jak ich role. Foster spędziła wiele czasu w lokalnej stacji radia NPR w Los Angeles, „by zobaczyć, jak się tam pracuje” – relacjonuje. – „Obserwując pracujących tam ludzi, szczególnie rzuciło mi się w oczy to, że oni nie mają twarzy, nie mają ciał. To tylko głosy. Człowiek słucha tych pięknych, melodyjnych głosów, sączą się one do uszu i do umysłów słuchaczy. Pod pewnymi względami kontakt ten ma charakter bardzo intymny, ale także bardzo ułatwiający zniknięcie”.

„Zainteresowałam się też zespołem stresu pourazowego. Wiele o tym czytałam, ale wydaje mi się, że Erica jest inna. Nie doczekała się pomocy, która była jej potrzebna” – zauważa aktorka, ujawniając także, że starała się wejść w tok myślenia Eriki, podążając jej śladem. „Chodziłam bardzo dużo, pokonywałam tysiące mil po całym Manhattanie. Jeśli kiedykolwiek chodziliście na długie piesze wycieczki, to wiecie, że przez pierwsze dwie godziny rozmawia się z otaczającymi ludźmi. W miarę upływu czasu to się zmienia: w siódmej godzinie wędrówka nabiera charakteru medytacji... pozwala się zupełnie wyalienować. To było ważne”.

Z kolei Howard, przygotowując się do roli detektywa nowojorskiej policji, blisko współpracował z konsultantem technicznym planu, Nealem Carterem. Po 24 latach pracy w nowojorskiej policji, w tym także na stanowisku śledczego wydziału zabójstw, Carter rozpoczął nową karierę, chcąc zagwarantować, że praca policyjna ukazywana na dużym ekranie będzie odpowiadała rzeczywistości. Jego pierwszym filmem był Plan doskonały z udziałem Denzela Washingtona i Jodie Foster.

Carter szkolił zarówno Howarda, jak i aktora Nicky’ego Katta, który wcielił się w rolę partnera Mercera, detektywa Vitale’a, doradzając im, jak mają mówić i zachowywać się, by sprawiać wrażenie doświadczonych śledczych. Zabierał ich na posterunki policji, a nawet na miejsca zbrodni, w tym zabójstwa, by sami mogli poobserwować, jak pracuje się w policji.

„Miał niesamowicie szeroką wiedzę, którą bardzo chciał się z nami dzielić” – mówi Howard. – „Przekazał nam mnóstwo informacji o sposobie myślenia policjanta w pracy. Pokazał nam miejsca zbrodni i dosłownie przekazał nam wszelkie instrukcje dotyczące tego, czego należy szukać, co jest istotne”.

Howard wspomina, że na jednym z miejsc zbrodni uderzyła go „przyziemność sytuacji. Na ziemi leży nieżywy człowiek, brutalnie pobity, i od razu pojawia się myśl, że trzeba byłoby przystanąć i zmówić modlitwę. Ale policjanci są tam tylko w jednym celu – odnaleźć tego, kto zabił. Na tym polega ich praca. Sprawa staje się zagadką. Policjanci nie mogą brać jej zbyt osobiście, ponieważ ze sprawami takimi mają do czynienia codziennie, i rozumiem, że po trzecich oględzinach takiego miejsca człowiek się nieco uodparnia na taki widok”.

Carter mówi, że świadomość tę było widać w pracy Howarda i Katta na planie. „Naprawdę szybko robili postępy. Wychwytywali każdy niuans, subtelne szczegóły w sposobie chodzenia, ubierania i prowadzenia się, nawet w sposobie żartowania. Wychodziło to bardzo naturalnie. Kiedy ich obserwowałem, sprawiali wrażenie prawdziwych detektywów”.

NAJBEZPIECZNIEJSZA AGLOMERACJA NA ŚWIECIE
W czasie gdy aktorzy wnikali w umysły i ciała swoich postaci, Neil Jordan zagłębiał się w sercu Nowego Jorku. „Nie znam Nowego Jorku – przyznaje urodzony w Dublinie reżyser – więc jednym z najważniejszych elementów przygotowań było chodzenie po mieście, zaglądanie w każdy jego zakątek, wynajdowanie miejsc, które wcześniej nie były pokazywane w filmach, i miejsc pasujących do tej konkretnej fabuły. Miasto to ma niezwykle filmowy charakter, który chciałem ukazać”.

Potwierdza to Joel Silver: „Neil spędził wiele czasu na poznawaniu miasta. Patrzył na nie z miłością i podziwem, i w taki sposób chciał je ukazać. Bardzo ważne dla niego jest, by fabuła filmu nie była postrzegana jako zarzut dotyczący poziomu bezpieczeństwa w Nowym Jorku. Tak naprawdę żyjemy w czasach, w których każdy i wszędzie może identyfikować się z poczuciem braku bezpieczeństwa. Nie jest to rzecz charakterystyczna dla Nowego Jorku”.

Foster, która już mieszkała i pracowała w Nowym Jorku, zgadza się z Silverem. „Tak naprawdę Nowy Jork jest statystycznie „najbezpieczniejszą aglomeracją na świecie”, lecz kiedy człowiek pada ofiarą przestępstwa, bycie wyjątkiem od reguły jest mało pocieszające. Człowiek nie czuje się bezpieczniej, myśląc: «Tak, padło na mnie, ale patrz, ilu osobom nic się nie przytrafiło». Jeśli pada się ofiarą przestępstwa, nie jest łatwo pozbyć się poczucia strachu. To właśnie jest elementem przesłania tego filmu – strach nie musi być uzasadniony, coraz częściej jest on integralną częścią naszej kultury”.

Jordan dodaje: „Po 11 września miasto narodziło się na nowo – jest niewiarygodnie bezpieczne, ale pozostaje wrażenie, że niezależnie od tego, jak sielankowe wydaje się życie na ulicach, w każdej chwili ten błogostan może runąć. Właśnie to staramy się uchwycić w filmie”.

Na kilka tygodni przed rozpoczęciem zdjęć do filmu Jordan przeszedł intensywny kurs na temat Nowego Jorku, który poprowadzili producent wykonawczy Herbert Gains oraz scenografka Kristi Zea, która mówi, że „rozkazy” otrzymała od producenta Joela Silvera. „Od początku Joel mówił mi, że chciał, byśmy pokazali Nowy Jork w sposób, w jaki nikt inny jeszcze tego nie zrobił, wybrali takie plenery, których nikt jeszcze nie filmował, a więc rzucił nam naprawdę poważne wyzwanie. Dla mnie doświadczenie to było ciekawe, ponieważ urodziłam się i wychowałam w Nowym Jorku, nakręciłam tu wiele filmów. Spojrzenie na miasto z innej perspektywy było więc dla mnie ambitnym wyzwaniem”.

Zea mówi, że wraz z Jordanem zjeździli całe miasto i jego peryferie, „oglądając różne okolice i obserwując, co się podobało Neilowi, a co nie”. W jednej z tych okolic znaleźli idealną lokalizację na blok, w którym mogła mieszkać Erica. Scenografka mówi: „Z zewnątrz spodobało nam się to, że z jednej strony budynku znajdowały się działki, na których kiedyś stały budynki później zburzone, a na ich miejscu mieszkańcy założyli ogrody. Jej blok stał więc sam pośród takiej swego rodzaju odnowy miejskiej”.

Zea zaprojektowała dekoracje korytarzy budynku i wystrój mieszkania Eriki, by wyglądało tak jak stara kamienica, odnowiona, a jednak żyjąca częściowo echami przeszłości. Scenografka wyjaśnia: „Chodziło o to, by mieszkanie wyglądało jak poważnie przerobione, ale korytarz – choć czysty i niedawno malowany – nadal sprawiał upiorne wrażenie. Tak, by stare było zestawione z nowym”.

Na obrzeżu Central Parku znaleźli plener, który posłużył wyglądem i atmosferą w głównej scenie, w której Erica i David zostają napadnięci. Zea zauważa: „Podczas poszukiwań znaleźliśmy miejsce nazywane Stranger’s Gate [Wrota Nieznajomego – przyp. tłum.]. Zostało wykute w kamieniu na samym brzegu Central Parku. Gdy patrzy się w górę schodów, które zakręcają wokół wielkiego bloku skalnego, to nawet mimo światła latarni przyprawia ono o gęsią skórkę. Nie wiadomo, co może się tam kryć. Celowo wybraliśmy miejsca, które w jednym momencie mogą wydawać się bezpieczne, a potem sprawiają wrażenie obcych i przerażających z innej perspektywy.


ODMIENIONE SPOJRZENIE NA ŚWIAT
Neil Jordan współpracował także z operatorem Philippe’em Rousselotem nad pokazaniem tej zmiany perspektywy przez obiektyw kamery. „Ponieważ całą fabułę przeżywamy w większości poprzez odczucia głównej bohaterki, chciałem, by widzowie patrzyli jej oczami i poprzez jej emocje” – mówi reżyser. – „Wspaniale pracowało mi się z Philippe’em nad wizualnymi aspektami tej koncepcji. Ponieważ już wcześniej ze sobą pracowaliśmy, wiedziałem, że on będzie umiał właściwie pokazać nawet najbardziej wyszukane i skomplikowane scenografie, które wymyślimy”.

Stosując techniki operatorskie i oświetleniowe, Jordan i Rousselot mogli przekazać to, że Erica widzi swój kiedyś bezpieczny świat przez pryzmat strachu, który zaburza cały obraz. Jordan wyjaśnia: „Chciałem ukazać otępienie, więc Philippe i jego operator kamery, Neil Norton, wymyślili urządzenie poruszające Steadicamem, które nazwaliśmy „wobbly-cam” [„trzęsikamera” – przyp. tłum]. Doskonale sprawdziło się przy niektórych ujęciach, w których ciągle zmienialiśmy punkt widzenia”.

„Urządzenie to zasadniczo kołysze kamerą, pozwalając nam na ciągłe zmiany horyzontu, co powoduje wrażenie, że Erica jest wytrącona z równowagi” – mówi Rousselot, dodając, że również oświetlenie posłużyło do przechodzenia od rzeczywistości do prawie nierealnej atmosfery niektórych scen.

Przemiana Eriki zachodzi także na zewnątrz – nad stopniową zmianą wyglądu bohaterki Jodie Foster pracowała wspólnie z projektantką kostiumów Catherine Thomas. „Erica się zmienia, a jej wygląd to odzwierciedla” – przyznaje Foster. – „Na początku Erica zakłada „na cebulkę” ubrania w jasnych kolorach, ale z upływem czasu jej stroje stają się ciemniejsze i znacznie skromniejsze. W jej wyglądzie widać twardość i, moim zdaniem, jest to ważny kontrast”.

„To bardzo proste zabiegi, a jednak niezwykle wydatne wizualnie” – zauważa Jordan. – „Jodie jest genialna. Wyobraziła sobie swoją bohaterkę niezwykle szczegółowo, chciała poprowadzić Erikę w miejsca – czasem naprawdę mroczne – w sposób, w który widz instynktownie i natychmiast rozumie, kim ona jest i kim się staje”.

Mówi Susan Downey: „Jodie zabiera nas w świat przeżyć Eriki – od samego początku filmu, gdy widzimy, jak dobrze jej jest w życiu. Potem wszystko obraca się wniwecz, a ona musi znaleźć sposób, by okruchy życia znów poskładać w całość. Musi zmienić się, by znaleźć sposób na życie i odzyskanie poczucia bezpieczeństwa”.

„Wszystko się zmienia – zamyśla się Joel Silver – ponieważ po tragedii, która wydarzyła się w jej życiu, ona nie jest w stanie tak samo patrzeć na cokolwiek – ani na dom, ani na pracę, ani nawet na miasto, które tak bardzo kocha. Zmienia się jej osobowość... i Erica prowadzi nas przez tę przemianę”.

Foster mówi: „Erica zauważa, że kiedyś była inna, aż pewnego dnia obudziła się zupełnie odmieniona. Stała się kimś nierozpoznawalnym dla samej siebie, osobą zupełnie obcą, inną od tego, co kiedykolwiek sobie wyobrażała. Wam może się wydawać, że zachowalibyście się inaczej... ale dopóki nie doświadczycie tego, co ona, na swojej skórze, nie możecie być tego pewni”.


# # #

INFORMACJE O OBSADZIE
  1   2   3


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna