Około 580-547 p n. e



Pobieranie 34.83 Kb.
Data08.05.2016
Rozmiar34.83 Kb.
około 580-547 p.n.e.
- Anaksymander (ur. około 610 p.n.e.): prazasadą jest bezkres. Anaksymander, który był krewnym i uczniem Talesa, jest ciągle jeszcze mędrcem-uczonym-filozofem. Opublikował on między innymi dzieło O przyrodzie, tworząc nowy gatunek poetycko-filozoficzny. Zajmował się geografią, kosmologią, kosmogonią i biologią, starając się podać racjonalne wyjaśnienie rzeczywistości. Świadczą o tym jego wysiłki, by burze, błyskawice i pioruny traktować jak zwykłe zjawiska związane z "powiewem powietrza". Anaksymander wynalazł - lub zdobył w Babilonie - zegar słoneczny (pochyły pręt umieszczony w środku tarczy). Konstruował zegary i sporządził pierwszą mapę znanego wówczas świata. Jego zdaniem, Ziemia znajduje się w centrum Wszechświata, który nie ma granic i zawiera w sobie nieskończoną liczbę nieustannie powstających i ginących światów. Warto zwrócić uwagę na jego zadziwiające przeczucie, iż istnieje ewolucja zjawisk biologicznych (zwierzęta powstały z wilgoci parującej pod wpływem słońca, człowiek wykształcił się ze zwierząt i na początku "przypominał rybę"). Jeśli Anaksymander jest jeszcze "fizykiem", twierdzącym, iż jedyną materialną prazasadę wszystkiego stanowi bezkres (apeiron: nieokreślona nieskończoność, z której dzięki grze przeciwieństw wyłoniły się wszystkie rzeczy i do której rzeczy kiedyś powrócą), to jednocześnie wprowadzonym przez siebie pojęciom: prazasady, elementów i bezkresu nadaje on znaczenie metafizyczne.

około 546-526 p.n.e.
- Anaksymenes (ur. około 560 lub 586 p.n.e.): prazasadą jest powietrze. Anaksymenes jest uczniem Anaksymandra i kontynuuje jego badania naukowe. Przejmuje od mistrza teorię, że przyroda jest nieskończona, lecz za jej prazasadę uznaje powietrze. Sądzi tak prawdopodobnie dlatego, że powietrze jest tym żywiołem, w którym unosi się Ziemia i gwiazdy, a ponadto jest to również żywioł będący zasadniczym składnikiem dusz i rozumu. Będąc prazasadą, powietrze jest niewidzialne i prawie bezcielesne. Anaksymenes jest ostatnim przedstawicielem szkoły milezyjskiej. Bo też w 494 roku Milet zostaje zniszczony przez Persów. Centrum życia filozoficznego przenosi się wówczas do Italii.

około 540-497 p.n.e.
- Pitagoras (ur. około 580 p.n.e.): pierwszy "filozof". Pitagoras podobno jako pierwszy przypisał sobie miano filozofa w czasie dyskusji z tyranem Leonem. W odróżnieniu od uczonego czy mędrca (
sofos), a także w przeciwieństwie do ludzi szukających sławy, majątku lub korzyści, filo-sofos ("miłośnik mądrości") to ktoś, kto bezustannie poszukuje prawdy i dobra. Pitagoras to niezwykła osobistość, która ma w sobie wiele z mistyka, maga i duchowego guru (założył on w Krotonie na południu Italii sektę, której członkowie zrzeszeni w heterii, czyli tajnym związku, wiedli życie kontemplacyjne, wyjąwszy chwile, gdy podejmowali działalność polityczną, by zreformować państwo i doprowadzić do zwycięstwa cnoty).     Pitagoras pojmuje matematykę w sposób symboliczny, a nawet mistyczny (co zachowało się w symbolice okultyzmu), uwalnia ją od czysto praktycznego zastosowania, czyniąc z niej podstawę racjonalnej spekulacji. W ten sposób dochodzi do wniosku, że liczba stanowi prazasadę wszystkich rzeczy, innymi słowy, twierdzi, iż istnieje inteligibilny, powszechny i rozumny ład, stanowiący prawdę rzeczywistości zmysłowej, na której poprzestają niewtajemniczeni. W jego doktrynie świat po raz pierwszy nazwany zostaje kosmosem (ładem, który jest piękny). Ponieważ zachodzi tożsamość między strukturą rzeczywistości i strukturą poznania, wtajemniczeni są w stanie, jego zdaniem, przeniknąć prawa powszechnej harmonii. Cnota natomiast to harmonia duszy, która jest spokrewniona z boskością, choć w swej ziemskiej egzystencji pozostaje więźniem ciała. Zadanie filozofii polega zaś na tym, że ma ona wyzwolić człowieka, upodabniając go tym samym do bogów.Zważywszy, jaki wpływ wywarł Pitagoras na wielkich filozofów (Platona, Leibniza i innych), Hegel nazwał go "pierwszym nauczycielem ludzkości".

około 504-470 p.n.e.
- HERAKLIT (ur. około 535 p.n.e.): logos stanowi jedność przeciwieństw.


Heraklita z Efezu (Azja Mniejsza) zwano Ciemnym ze względu na zagadkowy charakter jego wypowiedzi oraz trudności, które sprawiało jego dzieło O przyrodzie. Zawdzięczamy mu kilka pojęć (lub przebłysków intuicji) o kapitalnym znaczeniu. Jego prazasada nie jest już materialna, jej symbolicznym przedstawieniem jest ogień, który trawi wszystko, co istnieje. Wszystko płonie, wszystko się zmienia, wszystko się staje ("Wszystko płynie", "nie można wejść dwarazy do tej samej rzeki"), a więc wszystko ginie i odradza się na nowo (kołobieg czasu i wieczny powrót). Prazasada jest logosem, który jest boski i wszędzie obecny (gości Heraklit przyjmował w kuchni, powiadając, że bogowie znajdują się również w kuchni). Logos jest wewnętrznie sprzeczny, albowiem jedność przeciwieństw (prawo rzeczywistości) jest również prawem rozumu. Racjonalna myśl, która jest wspólna wszystkim ludziom, jest więc ze swej istoty dialektyczna. W jedności przeciwstawnych napięć (jak dzieje się w wypadku strun lutni) wszystko jest jednią i stwarza ona harmonię, sprawiedliwość i miarę. Kosmos (ład) stanowi urzeczywistnienie logosu, który jest jego prawodawcą. Wszystko jest przepływem, istnieje jednak prawo i racjonalność w stawaniu się (co wyklucza pojęcie chaosu).

około 430-370 p.n.e.
- Demokryt (ur. około 460 p.n.e.): atomizm i konsekwentny materializm. Demokryt napisał podobno O małym porządku, O naturze ludzkiej, O zdolnościach mędrca itd. - w sumie około 70 dzieł, które zdobyły dużą popularność. Obdarzono go przydomkiem "uczonego" lub "śmiejącego się" (ponieważ śmiał się z daremności ludzkich wysiłków). Demokryt rozwinął atomistyczną fizykę Leukipposa. Jego zdaniem, istnieją jedynie atomy i pustka. Przyroda, która nie posiada ani początku, ani końca, nie została przez nikogo stworzona (nie istnieje demiurg), nie ma celu, nie panuje w niej żadne Przeznaczenie. Wszystko jest rezultatem gry konieczności i przypadku. Demokryt zastosował atomizm do człowieka, którego jako pierwszy określił mianem mikrokosmosu. Dla niego człowiek jest światem w zmniejszeniu, nie ma więc zasadniczej różnicy między człowiekiem a Wszechświatem, istnieje tylko jedna i ta sama przyroda, która podlega tym samym prawom, antropologia jest zatem częścią fizyki (nauki o przyrodzie), a dusza ludzka ma charakter materialny. Zdaniem Demokryta, wszystkie jakości zmysłowe (barwa, smak) oraz wartości (że coś jest dobre lub złe) nie przysługują przyrodzie, lecz jawią się jedynie "podług mniemania", to znaczy mają charakter subiektywny. Zdaniem Demokryta, racjonalne poznanie przyrody prowadzi do pogody ducha (czyli do "szczęśliwości").


około 439 (lub 419)-399 p.n.e.
- SOKRATES (ur. w 469 p.n.e.). Sokrates niczego nie napisał i jest nam znany wyłącznie z przekazów (Platona, Ksenofonta i Arystofanesa). Niemniej jego znaczenie jest zasadnicze: istnieje wyraźna cezura dzieląca filozofię na "przed" i "po" Sokratesie (jak mówią filologowie, z jednej strony są presokratycy, z drugiej - filozofowie "sokratyczni"). Jeśli Sokrates stworzył jakąś doktrynę, to zapisano ją na cudze konto, mianowicie na rzecz Platona (którego, oczywiście, oskarżano o zdradę myśli mistrza). W osobie Sokratesa powołanie filozofa, filozofia i życie łączą się do tego stopnia, że stanowi on filozoficzne zjawisko w stanie czystym. Sokrates był synem rzeźbiarza i akuszerki (Fenarete), a czas jego wystąpienia przypada na okres kryzysu. Jednakże sofiści, którzy ten kryzys zainicjowali, przygotowali również teren dla działalności Sokratesa, skupiając swą uwagę na człowieku i stawiając zasadnicze pytania o jego kondycję.


-    Sokrates jest przede wszystkim prawdziwym twórcą etyki. Do stawiania pytań o człowieka, cnotę i dobro popycha go jego słynny demon i zachęca dewiza delficka: "poznaj samego siebie", nade wszystko jednak kieruje go w tę stronę troska, aby ludzi uczynić lepszymi.
-    Sokrates jest mędrcem (sophos), choć jego nauka niczego nie dodaje do tego, o czym wszyscy już wiedzą. Jeśli niewłaściwe postępowanie rodzi się z niewiedzy, gdyż ludzie mylą się często, sądząc, iż to, czego chcą, jest rzeczywistym dobrem ("Nikt nie jest zły z własnej woli"), to złym uczynkom zapobiec można za pomocą wiedzy. Otóż Sokrates, który wie, że nic nie wie, tym samym wie więcej niż ci, którzy myślą, że wiedzą, ponieważ oni nie wiedzą, że nie wiedzą.
-    Dlatego Sokrates ucieka się do ironii, pozwalającej mu udawać, iż nie wie o niewiedzy człowieka, którego wypytuje po to, aby go drogą okrężną doprowadzić do tego, że sam stopniowo pojmuje, w jakim był błędzie.
-    Sokrates, stosując metodę majeutyczną, uprawia sztukę duchowego akuszerstwa - on nie naucza, on wyzwala.
-    Tworzony przez Sokratesa teatr urzeczywistnia się w dialogu. W odróżnieniu od sofistów nie używa on jednak dialogu po to, by zbijać argumenty i przekonywać, lecz czyni z niego narzędzie wyzwolenia. Chodzi tu o to, by jednocześnie ulepszyć język i poprawić ludzi.


Sokratesa słuchali: Ksenofont (od 408 do 401 p.n.e., co relacjonuje w swoich Wspomnieniach), Eurypides, Euklides z Megary, Arystyp, Antystenes, Platon (który spotyka Sokratesa w 407 p.n.e. i towarzyszy mu osiem lat). Sokrates poniósł również pedagogiczne porażki: Kritiasz został jednym z tyranów, a Alkibiades - awanturnikiem politycznym, znanym z bezbożnictwa i gwałtowności charakteru.

399-347 p.n.e.
- PLATON (ur. w 427 p.n.e.). W dorobku Platona dwie rzeczy łączą się nierozdzielnie - podniósł on Sokratesa na wyżyny mitu i stworzył wielką filozofię przedstawioną w formie dialogów (szło o oddanie żywego słowa, pobudzającego aktywność duszy). Sukces Platona był natychmiastowy, a jego dialogi były wydawane parokrotnie (w Akademii w trzydzieści lat po jego śmierci, następnie w Aleksandrii w III wieku p.n.e., a wreszcie w Rzymie w czasach Cycerona).


około 360-322 p.n.e.
- ARYSTOTELES (ur. w 384 p.n.e.). Z punktu widzenia dat arystotelizm stwarza zasadniczą trudność, gdyż człowieka, który w pewnym okresie żył i nauczał, oraz dzieło znane z filozoficznej tradycji oddziela od siebie znaczny odstęp czasu. Urodził się w Stagirze, w Macedonii, jako syn królewskiego lekarza Nikomacha i przez dwadzieścia lat (367-347 p.n.e.) był uczniem Platona. W 347 p.n.e. Arystoteles przegrywa na rzecz Speuzypa, który - po śmierci Platona - staje na czele Akademii (Speuzyp teorię idei podporządkowuje teorii liczb - dwie zasady najwyższe to według niego: wielość, będąca podstawą bytów materialnych, oraz Jedno, znajdujące się poza bytem i ponad Dobrem). Arystoteles staje się najpierw politycznym doradcą tyrana Hermiasa (który kończy tragicznie ku wielkiemu ubolewaniu filozofa), a następnie około 342 roku p.n.e. zostaje nauczycielem młodego Aleksandra Macedońskiego, którego nie nazywano jeszcze Wielkim. W 335 p.n.e. Arystoteles zakłada własną szkołę, zwaną Likejon lub Peripatos (od nazwy miejsca, będącego rodzajem perystylu, w którym można było spacerować i jednocześnie toczyć dyskusje). Stąd określenia: "filozofia perypatetycka" i "perypatetycy", którymi określano arystotelizm i jego zwolenników. W 323 p.n.e. po śmierci Aleksandra Wielkiego Ateny stają się areną gwałtownej reakcji antymacedońskiej. Macedończyk Arystoteles przeczuwa, że grozi mu jak Sokratesowi proces o bezbożność. W tej sytuacji - jak sam mówił - żeby ustrzec Ateńczyków przed drugą zbrodnią przeciw filozofii, Arystoteles postanawia schronić się na wyspie Eubei, gdzie umiera w rok później. Znane dzieła Arystotelesa są jedynie rekonstrukcją dokonaną po jego śmierci. Za życia Arystoteles ogłosił pewną liczbę tekstów (O retoryce, Eudemos, O filozofii). Określa się je mianem pism "egzoterycznych". Wszystkie te utwory zaginęły. To, co się zachowało, w większości składa się z notatek do wykładów, które mistrz prowadził dla swoich uczniów (stąd określa je się mianem pism "ezoterycznych"). Te pomoce dydaktyczne, nieznane lub zapomniane (z pewnością znał je Teofrast), zostały jakoby ukryte, a następnie odnalezione w wyniku nieprawdopodobnego zbiegu okoliczności. Choć być może chodzi tu jedynie o "chwyt reklamowy" wydawcy tych pism, Andronikosa, żyjącego w trzy stulecia po Arystotelesie.


III. WIELKI PRZEŁOM

Religijna rewolucja, której przejawem jest chrześcijaństwo



86-430
- AUGUSTYN (ur. w 354): pierwszy wielki filozof chrześcijański. Augustyn jest obywatelem rzymskim, który urodził się w Afryce Północnej (w Tagaście, obecna Algieria) z ojca poganina i matki chrześcijanki (św. Monika). Augustyn początkowo prowadził życie nieco rozwiązłe (jego syn, Adeodat, był dzieckiem nieślubnym), Biblię uważał za dzieło "barbarzyńskie" i miał skłonność do poglądów, które w danej chwili były w modzie (manicheizm, a później Nowa Akademia). Wreszcie doznał w Mediolanie wstrząsu pod wpływem kazania św. Ambrożego, który wprowadził go w świat myśli Plotyna. W sierpniu 386 roku Augustyn doświadczył w Mediolanie iluminacji (słyszy dziecięcy głos, który nakazuje mu przeczytać Listy apostolskie św. Pawła). Po przyjęciu chrztu w 387 roku Augustyn został biskupem Hippony (dzisiejsza Annaba). Zmarł w 430 roku, w czasie oblężenia miasta przez Wandalów. Obszerne dzieło Augustyna wywarło wpływ na całą późniejszą myśl chrześcijańską (scholastycy, Luter, Kalwin, Bossuet, Fenelon, Pascal itd.). W 386 roku powstaje Contra Academicos (Przeciw Akademikom): filozofia, straciwszy nadzieję osiągnięcia prawdy, stała się sceptyczna. Na ten sceptycyzm Agustyn ma swoją odpowiedź, twierdząc, że prawda jest osiągalna dzięki związkowi rozumu z wiarą. Żeby poznanie było osiągalne, rozum musi najpierw ukorzyć się, z drugiej jednak strony rozum, który jest wyróżnikiem człowieka, jest niezbędny, aby wiara osiągnęła poznanie i zrozumienie samej siebie. Trzeba wierzyć, żeby zrozumieć, i rozumieć, żeby wierzyć. Choć jednocześnie wiara jest czymś tymczasowym - gdy zobaczymy Boga, będziemy wiedzieć z całą pewnością.


1517 - Marcin Luter (1483-1546) ogłasza w Wittenberdze swe tezy: wybuch Reformacji. Luter (mnich augustianin) zrywa z Kościołem z powodów głębszych niż skandal z odpustami (odpuszczanie grzechów w zamian za datki pieniężne), który stał się okazją dla jego wystąpienia. Samo zerwanie dokonało się ostatecznie w roku 1521, gdy Luter został skazany przez sejm w Wormacji. Odpusty są dla Lutra nie do przyjęcia, gdyż ma on nadzwyczaj silne poczucie grzechu. Jego zdaniem, natura ludzka jest do tego stopnia przeżarta przez zło, że jest rzeczą niemożliwą, by człowiek mógł sam osiągnąć zbawienie, korzystając ze swej wolności i rozumu oraz spełniając dobre uczynki. By zostać zbawionym, trzeba przede wszystkim uznać, że jest się bez reszty grzesznikiem. Drogą wiodącą do zbawienia jest wyłącznie łaska, której Bóg udziela w sposób całkowicie arbitralny. Opierając się na tej koncepcji, Luter głosi ideę, że Kościół jest wspólnotą wiernych (koniec podziału na kapłanów i ludzi świeckich), a następnie porzuca swój zakon i zawiera małżeństwo. Dla Lutra pomysł, że można poznać Boga jako byt substancjalny, jest wynalazkiem bałwochwalczej filozofii pogańskiej, albowiem Bóg jest nade wszystko miłością, a jednocześnie gniewem. Jego zdaniem, cała teologia zawarta jest w Piśmie Świętym. Toteż trzeba odrzucić logikę i filozofię, które z teologii uczyniły chaotyczny zbiór błędów (potępienie scholastyki, teorii Ockhama, a nawet Arystotelesa, uznanego za filozofa "do głębi przegniłego"). Niepotrzebna jest również teoria moralna i kodeksy etyczne, najzupełniej wystarczy, gdy człowiekiem kieruje miłość do Boga i do bliźnich (Arystoteles, wielki nauczyciel etyki, jest uważany za "wcielonego diabła"). Przeciw zwolennikom teorii wolnej woli, których oskarża o pelagianizm (wśród nich Erazma), Luter pisze w 1525 roku swoje dzieło De servo arbitrio (O niewolnej woli). Krótko mówiąc, dla Lutra liczy się wyłącznie Pismo Święte i wiara. Stykamy się tutaj ze swoistym paradoksem, gdy dyskurs zadziwiająco niechętny rozumowi filozoficznemu wywarł poważny wpływ na filozofię (przede wszystkim niemiecką), zmieniając obraz świata i podejście do rzeczywistości. Doktrynę Lutra Hegel uważał za źródło nowoczesnej demokracji, Max Weber natomiast z luterańskiej koncepcji pracy (Beruf - "zawód-powołanie", będące naszym ziemskim obowiązkiem wobec Boga) wyprowadził swą słynną analizę ducha kapitalizmu.

1641
- Medytacje o pierwszej filozofii KARTEZJUSZA. Najpierw dzieło ukazuje się po łacinie, a potem, nieco poprawione, wychodzi w roku 1647 pod tytułem Medytacje metafizyczne we francuskim przekładzie księcia de Luynes. Metafizyka jest tu przedstawiona ze względu na nią samą, a nie z punktu widzenia metody. Kartezjuszowi chodzi o swoiste ćwiczenie filozoficzno-duchowe. Pragnie on obalić poglądy sceptyków i wszelkiego rodzaju libertynów, dowodząc niezbicie za pomocą czystych rozumowań, które całkowicie abstrahują od wiary i dogmatów Kościoła, że Bóg istnieje, a dusza jest nieśmiertelna (co osiąga, odróżniając ją radykalnie od ciała). Medytacje: (I) Doprowadzają wątpienie do skrajności - nie tylko błądzimy i wątpimy, ale jest rzeczą całkiem możliwą, że Bóg nas oszukuje, albo że istnieje złośliwy demon, który zwodzi nas w sprawach z pozoru tak oczywistych, jak elementarne prawdy matematyczne. (II) Głoszą zasadę ego cogito, ego existo - żeby się mylić, trzeba istnieć, w ten sposób "ja myślę", akt myśli myślącej, tworzy pierwszą jasną i wyraźną ideę istnienia, która jest całkowicie niewątpliwa, w każdym razie wówczas, gdy Ja myśli (wprowadzenie temporalności). Dusza jest substancją myślącą, całkowicie różną od ciała. Wszystko, co nie jest substancją myślącą, jest substancją rozciągłą i stanowi przedmiot poznania naukowego (słynna analiza kawałka wosku). (III) Dzielą idee na trzy rodzaje: wrodzone, nabyte i urobione. Ponieważ idea nieskończoności (chodzi o nieskończoność pozytywną, a nie zaprzeczenie skończoności) jest śladem, który Bóg odcisnął w umyśle, Bóg istnieje (dowód psychologiczny). Świat natomiast jest podtrzymywany w istnieniu przez nieprzerwany akt boskiej kreacji. (IV) Głoszą, że fałsz i błąd wywodzą się z niewspółmierności między naszym skończonym rozumem a naszą nieskończoną władzą potwierdzania (wolność). (V) Przytaczają dowód ontologiczny - Bóg jest bytem bezwzględnie doskonałym, a więc musi istnieć. (VI) Wyprowadzają istnienie świata zewnętrznego z idei rzeczy cielesnych.


1690 - Dwa traktaty o rządzie Johna LOCKE´A (1637-1704): polityczny liberalizm. Swoje koncepcje polityczne Locke rozwijał na długo przed wybuchem rewolucji w 1688 roku. Nawiązująca do tradycji Magna Charta Libertatum z 1215 roku, Deklaracja Praw (Bill of Rights) z 1689 roku, która wprowadziła monarchię konstytucyjną i demokratyczną formę rządów, jest więc zwycięstwem jego idei. Idee te stanowią podstawę liberalizmu politycznego.

1781 - Krytyka czystego rozumu Immanuela KANTA (1724-1804). Jest to data, gdy narodziny nowej filozofii Kanta stają się faktem publicznym. Sam Kant podzielił swój dorobek na dwa wielkie okresy - przedkrytyczny i krytyczny. Moment przełomowy przypada na rok 1770, gdy kształtuje się zasadnicza problematyka filozoficzna Kanta (patrz De mundi sensibilis at que intelligibilis forma et principiis, Forma i zasady świata zmysłowego i inteligibilnego, 1770). Od tej chwili filozofia praktyczna wyznacza zadanie krytyce (chodzi o określenie granic poznania, aby pozostało miejsce dla moralności). Kant był pierwszym filozofem, który od początku do końca poświęcił się karierze akademickiej (prowadząc życie samotne, skromne i ubogie). W roku 1781 ta kariera trwała już od dawna, gdyż docentem filozof został w 1755, a profesorem w 1770 roku. W swoich wykładach z geografii i antropologii Kant próbował przekazać słuchaczom ideę, że człowiek jest obywatelem świata. Starał się również pogodzić ze sobą różne kierunki w filozofii (Kartezjusza, Leibniza, Wolffa, empiryzm i Rousseau). Około 1760 lektura Hume´a, który krytykował przekonanie nauki (Newton), że odkrywa obiektywne prawa przyrody, poruszyła Kanta do głębi, budząc go z "metafizycznej drzemki". Krytyka czystego rozumu początkowo uznana została za dzieło mętne i ciemne, a na dodatek naszpikowane barbarzyńską terminologią. Powoli odsłaniało się jednak fundamentalne znaczenie dzieła. W Krytyce... Kant pragnie rozstrzygnąć trzy wielkie zagadnienia: co wiemy? co powinniśmy robić? czego możemy się spodziewać? Uzyskawszy odpowiedzi na te pytania, będzie można, jego zdaniem, położyć kres zarówno dogmatyzmowi, jak i sceptycyzmowi (związanymi ściśle ze sobą), które zmieniły metafizykę w arenę jałowych batalii. Krytyka czyni naukę problemem. Skoro nauka jest czymś rzeczywistym, to znaczy, że jest możliwa. Jakie zatem są warunki możliwości nauki? W ten sposób Kant oddziela filozofię i naukę, które dotychczas stanowiły jedność, i daje początek epistemologii (filozoficznej refleksji na temat nauki). Dla pytania o naukę decydujące znaczenie ma "rewolucja kopernikańska". By zrozumieć, czym jest poznanie, należy, zdaniem Kanta, dokonać w filozofii rewolucji podobnej do przewrotu, którego w astronomii dokonał Kopernik, gdy odrzucił tezę, że Słońce krąży wokół Ziemi, i kazał Ziemi poruszać się wokół Słońca. Według Kanta, warunków obiektywności poznania należy szukać w podmiocie, a nie w przedmiocie poznania (porównując Kanta i Kopernika, należy jednak zachować daleko posuniętą ostrożność, gdyż astronom głosi jedynie, że inne niż dotychczas jest centrum świata, Kant natomiast nie tylko zmienia relację między podmiotem a przedmiotem, lecz gruntownie przeobraża samo pojęcie podmiotu, którym nie jest już człowiek, będący przecież także przedmiotem poznania). Przyjęta perspektywa pozwala Kantowi wyjaśnić proces poznania. Punktem wyjścia są tu empiryczne dane zmysłowe, które wszakże są przez naszą zmysłowość porządkowane w czasie i przestrzeni, od czego nie wolno abstrahować. Otóż zarówno czas, jak i przestrzeń same nie są obiektywnymi danymi, lecz stanowią formy a priori (to znaczy formy poprzedzające doświadczenie) naszej zmysłowości. Dane zmysłowe są następnie formowane za pomocą kategorii intelektu (rodzaj siatki nie pochodzącej z doświadczenia, która pozwala natomiast nadać strukturę wszelkiemu możliwemu doświadczeniu). I tak na przykład przyczynowość, której daremnie poszukiwano w danych empirycznych, jest właśnie jedną z kategorii. W ten sposób okazuje się, że konieczność i prawomocność poznania zależy od czynników transcendentalnych (stanowiących warunek poznania). Ponieważ nie jesteśmy w stanie abstrahować od warunków poznania, możemy poznawać rzeczy tylko w tej postaci, w jakiej się nam przejawiają (zjawiska), niedostępne natomiast są nam rzeczy same w sobie. Wynika z tego, że chcąc zastosować kategorie intelektu do poznania, które przekracza granice wszelkiego możliwego doświadczenia, rozum wytwarza pozory poznania, które stanowiły nieszczęście całej dotychczasowej metafizyki. Niemożliwe jest więc poznanie duszy, jak też nie można dowieść istnienia Boga. Trzeba wszakże dobrze zrozumieć właściwe znaczenie tego nakazu - poznanie nie ma również prawa zaprzeczać istnieniu wolności, nieśmiertelności duszy i Boga. Co nierozstrzygalne na gruncie poznania, może być rozstrzygnięte na gruncie praktycznym (w dziedzinie moralności).


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna