Opera Śląska Anna Kubajak Po II wojnie światowej powstała Opera Śląska, której głównym organizatorem był Adam Didur



Pobieranie 13.08 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar13.08 Kb.

Materiały do II etapu konkursu historycznego „Wypędzenia, wywózki, martyrologia i zwycięstwa Polaków. Dzieje Polaków po II wojnie światowej”

Opera Śląska

Anna Kubajak
Po II wojnie światowej powstała Opera Śląska, której głównym organizatorem był Adam Didur. Adam Didur (1873–1946) to światowej sławy śpiewak basowy, jeden z czołowych artystów w dziejach wokalistyki światowej. Występował na całym świecie: w Operze Warszawskiej, La Scali, Royal Opera Covent Garden, Manhattan Opera House, Metropolitan Opera, Operze Lwowskiej w latach 1908, 1910, 1926 i wielu innych. Po I wojnie światowej wrócił do Polski i osiadł we Lwowie. Był kierownikiem Opery Lwowskiej, wykładowcą w Lwowskim Konserwatorium.

W 1944 r. A. Didur przebywał w Krakowie. Tam 25 grudnia 1944 r. zdołał wystawić „Halkę” Stanisława Moniuszki. W kwietniu 1945 r. A. Didur otrzymał ofertę zorganizowania Opery Śląskiej i podjęcia pracy dydaktycznej w powołanej do życia w 1945 r. Wyższej Szkole Muzycznej w Katowicach. A. Didur podjął się tych zadań. Wraz z Didurem przyjechała część jego zespołu ze Lwowa. Przybył do Katowic w połowie kwietnia. I już 14 czerwca 1945 r. została wystawiona na scenie Teatru im. Wyspiańskiego „Halka” (w roli Dziemby wystąpił sam Adam Didur) i wystawiono ją 18 razy. Potem były też gościnne występy w Będzinie i Dąbrowie Górniczej oraz 5 razy w Krakowie. Halka odniosła ogromny sukces. W „Dzienniku Zachodnim” napisano: Ujrzeliśmy i usłyszeliśmy odradzającą się z zapomnienia polską operę. Czekaliśmy na ten moment wszyscy, czekał cały świat artystyczny - czekali ludzie pracy - czekali Ci, którym wojna odebrała wszelkie kulturalne imprezy. Właśnie tu na Śląsku, gdzie Niemcy prześladowali najzajadlej, najzacieklej niszczyli wszystko co polskie, właśnie w stolicy Śląska rozśpiewała się opera.

A oto wrażenie z premiery „Halki” opisane przez Ludomira Różyckiego:

Obsada i wykonanie opery było dla nas niespodzianką! Któż mógł przypuszczać, że w tak krótkim czasie po trzech próbach orkiestrowych uda się zmontować tak piękne przedstawienie. Co prawda w rolach głównych występowali artyści o wielkich talentach.

Tragiczny śpiew Halki zza sceny i nadzwyczajnie dosadna w uczuciach grozy aria Halki w ostatnim akcie zrobiła głębokie wrażenie. Calma rozporządza całą potrzebną siłą ekspresji – siłą niemal demoniczną, uplastyczniając swym niezwykle pięknym głosem fascynującą grą każde słowo libretta do najwyższego stopnia możliwości. (…)

Zespół baletowy, zmontowany przez J. Fabjana, wykonaniem mazura, poloneza i tańców góralskich dopełniały całości, wzbudzając entuzjazm.

Niespodzianką był występ Didury w roli Dziemby. Obecność jego na scenie dodawała animuszu, werwy całemu zespołowi.

Didur dążył do stabilizacji teatru oraz osiągnięcia wysokiego poziomu artystycznego, szczególnie w zakresie wokalistyki zespołu, rozszerzał repertuar. Prowadził próby „Toski" Giacomo Pucciniego, przygotowywał „Rycerskość wieśniaczą” Pietro Mascagniego i „Pajace" Ruggiero Leoncavallo.

15 września na deskach Teatru im. Wyspiańskiego odbyła się premiera „Toski" i wystawiono ją 42 razy. Obejrzało ją około 30 tys. widzów.

Problemem była stała siedziba Opery. W teatrze w Katowicach 2 duże zespoły teatralne i operowy nie mieściły się. Didur, jako dyrektor Opery, otrzymał od władz ofertę stałej siedziby w Bytomiu czyli przejęcia gmachu dawnego Teatru Miejskiego. Budynek teatru po koniecznych remontach i przeróbkach stał się na stałe siedzibą Opery Śląskiej. W październiku organizująca się opera została mocno wzmocniona, gdyż dotarł do niej reprezentacyjny zespół artystyczny i techniczny ze Lwowa a który pozostał już na Śląsku. 29 listopada 1945 r. odbyło się przedstawienie operowe „Halki". Zaś 9 grudnia 1945 r. miała miejsce pierwsza uroczysta premiera nowo przygotowanych oper „Rycerskość wieśniacza" oraz „Pajace". Tym sposobem opera lwowska na stałe związała się z Bytomiem i dała podstawę nowej opery pod nazwą „Opera Śląska”.

Adam Didur był wielkim patriotą. Był Kawalerem Krzyża Oficerskiego Polonia Restituta, który wręczył mu przedstawiciel polskiego poselstwa z okazji jubileuszu 30-lecia pracy scenicznej w 1927 roku w Nowym Jorku.

W czasie I wojny światowej angażował się w prace Amerykańsko-Polskiego Komitetu Pomocy (przy współpracy z Ignacym Paderewskim).

Honoraria z koncertu w Filharmonii Lwowskiej oddał w 1909 r. na tzw. Dar Grunwaldzki (tj. na budowę pomnika w Krakowie finansowanego i tworzonego z inicjatywy I. Paderewskiego dla uczczenia 500-lecia zwycięstwa Polski nad Krzyżakami pod Grunwaldem).

A. Didur zmarł nagle, podczas zajęć ze studentami, 7 stycznia 1946 r. Pochowany został w Katowicach, na cmentarzu przy ul. Francuskiej. Jego śmierć była dużą i bolesną stratą. Nieoceniona była jego działalność. W nowych warunkach, w których znalazł się po wojnie, był doskonałym organizatorem opery, zadbał o solidne podstawy materialne jej funkcjonowania oraz o wysoki poziom artystyczny zespołu szczególnie w bliskiej mu wokalistyce. Był doskonałym nauczycielem i wychowawcą wysokiej klasy solistów. Ścieżka, jaką wytyczył, zapisała się na wiele lat w dziejach Opery Śląskiej.

Już w pierwszym roku swego istnienia opera, w dużej mierze dzięki Didurowi, który był światowej sławy śpiewakiem, artystą, uzyskała szeroki rozgłos. Ludzie z dalekich stron przyjeżdżali na przedstawienia. Trudno było dostać bilety.

Znacznym wyróżnieniem było zaproszenie Opery Śląskiej na Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju we Wrocławiu w 1948 r.

Na 25 rocznicę istnienia Opery Śląskiej, czyli w ciągu lat 1945 do 1970 r., ówczesny dyrektor Opery Włodzimierz Stohl, w wydanym albumie z tej okazji napisał: Kiedy 14 czerwca 1945 r. na katowickiej scenie teatru im. St. Wyspiańskiego niezapomniany Adam Didur przedstawił do głębi wzruszonej tym faktem publiczności „Halkę” St. Moniuszki, nie wszyscy świadkowie tego przedstawienia zdawali sobie sprawę, że otwiera ona historię nowej instytucji kulturalnej — Opery Śląskiej Warunki w jakiej przygotowywano tę premierę, atmosferze niespotykanego entuzjazmu i zapału, miały charakter wielkiej improwizacji i tylko w dniach tak niezwykłych, jak w pierwszych miesiącach po wyzwoleniu, mogła się powieść tego rodzaju inicjatywa, stworzona w oparciu o wszystkie możliwe do zmobilizowania siły. A już wkrótce stało się dla wszystkich jasne, że przedstawienie to nie było jednorazowym aktem, lecz pierwszym, najważniejszym krokiem w stworzeniu podstaw istnienia i działania nowej placówki. Jubileusz 25-lecia, który obchodzimy, jest też jubileuszem wszystkich nas – a więc ludzi, którzy pracą i życiem są związani z Operą Śląską i niezliczonych rzesz sympatyków Opery.
Opracowano na podstawie:

Andrzej Linert, „Teatr Śląski w latach 1945–1949”, Śląski Instytut Naukowy, Katowice 1979.



Tadeusz Kijonka (red.), „Opera Śląska 1945–1970”, RSW Prasa, Katowice 1970.

1


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna