Opinia zlecona



Pobieranie 43.14 Kb.
Data07.05.2016
Rozmiar43.14 Kb.


Biuro Analiz Sejmowych

OPINIA ZLECONA



Prof. dr hab. Bogusław Wyderka

Uniwersytet Opolski,

Państwowy Instytut Naukowy

Instytut Śląski w Opolu

Opole, 30 kwietnia 2011 r.



Opinia

o poselskim projekcie Ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach

narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, a także niektórych innych ustaw (druk nr 3835)

Opracowanie składa się dwóch części. W pierwszej powracam do pytania, czy etnolekt śląski jest dialektem języka polskiego. Część druga zawiera uwagi odnoszące się do unormowań funkcjonowania języka śląskiego jako języka regionalnego. Konkluzje zostały w tekście zaznaczone przez podkreślenie.



Wstęp

Zmiana Ustawy z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym dotyczy przyznania etnolektowi1 śląskiemu, uważanemu za dialekt języka polskiego, statusu języka regionalnego. Projekt Ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych …zawiera stosowne wpisy i zmiany tekstu w odpowiednich akapitach ustawy z 2005 r. Pod względem spójności tekstu redakcja „nowej” ustawy nie budzi zastrzeżeń. Natomiast kontrowersje rodzą się wokół problemów merytorycznych. Po pierwsze, dotyczą odpowiedzi na pytanie, jaki jest stosunek etnolektu śląskiego do języka polskiego? Zarówno Europejska karta języków regionalnych i mniejszościowych, jak też nawiązująca do niej polska Ustawa o mniejszościach narodowych z dnia 6 stycznia 2005 r., stwierdzają, że pojęcie języka regionalnego nie obejmuje dialektów oficjalnego języka państwa. Po drugie, odpowiedzi, czy miano języka regionalnego zostanie przyznane zespołowi gwar śląskich w całości, ewentualnie któremuś z subdialektów, czy też wirtualnemu językowi śląskiemu, tj. nieistniejącemu jeszcze standardowi?



Język czy dialekt?

Odpowiedź na postawione w tytule pytanie wymaga odwołania się do pewnych kwestii metodologicznych lingwistyki, ponieważ pojęcie dialekt bywa różnie interpretowane w zależności od przyjętych założeń.

Dominujące do niedawna w dialektologii interpretacje strukturalistyczne2 definiują dialekt (pomijam szczegółowe, wtórne różnice) jako typ języka wyróżniający się swoistymi cechami dialektalnymi. Zaś cechy dialektalne to innowacje w rozwoju danego języka, które swym zasięgiem objęły tylko część terytorium danego języka. Innymi słowy, dialekty to terytorialne warianty języka etnicznego (narodowego) charakteryzujące się pewnymi odmiennościami (innowacjami) fonetycznymi, gramatycznymi i leksykalnymi. Odmianki te pozostają w stosunku do siebie w relacjach pokrewieństwa i podobieństwa. Dialekt rozumiany jako typ języka uogólnia tylko te cechy realnie istniejących gwar, które odróżniają daną formację od innych odmian dialektalnych języka. Tak rozumiany dialekt jest pojęciem abstrakcyjnym. W rzeczywistości dialekt przejawia się (funkcjonuje) w postaci gwary. A zatem dialekt śląski jako typ języka istnieje in abstracto, w realnej komunikacji używane są konkretne gwary, gliwickie, cieszyńskie bądź opolskie. W rozumieniu potocznym utożsamia się oba pojęcia, tzn. dialekt i gwara używane z reguły bywają jako synonimy.

Dialekt jest jednostką klasyfikacyjną genetycznej (historycznej) systematyzacji języków i w hierarchii jednostek tej klasyfikacji stanowi pojęcie podrzędne do języka3. Genetyczna klasyfikacja języków grupuje języki i dialekty w rodziny według podobieństwa cech wynikającego z ich wspólnej genezy. Teoria zakłada, że pomiędzy dwoma językami istnieje większy dystans systemowy (więcej różnic gramatycznych i kontrastów fonologicznych), aniżeli pomiędzy dialektami jednego języka. Jednakże granice są w istocie względne i konwencjonalne. Jako przykład można przywołać dialekty języka niemieckiego i dla porównania dialekty języka polskiego. Pomiędzy niektórymi dialektami języka niemieckiego dystans systemowy jest na tyle duży, że wytwarza barierę komunikatywną, aż do niemożliwości porozumienia się interlokutorów mówiących dwoma różnymi dialektami. Pomiędzy dialektami języka polskiego (a nawet niektórymi językami słowiańskimi) ów dystans jest stosunkowo nieduży. Rodzą się zatem pytania, po pierwsze - gdzie kończy się dialekt, a zaczyna język; po drugie - jaki procent różnic decyduje o odrębności języków i dialektów? Niejednoznaczne odpowiedzi na te pytania sprawiają, że liczba języków świata jest różna w ujęciach poszczególnych autorów. Lingwiści od dawna starają się sprecyzować kryteria klasyfikacji przez wprowadzenie dodatkowych zasad, przede wszystkim o charakterze komunikacyjno-funkcjonalnym. Pozostaje jednakże strefa niedookreślona i w wielu przypadkach o statusie języka decyduje historycznie ukształtowana konwencja społeczna, odwołująca się w istocie rzeczy do czynników pozajęzykowych, głównie do społeczno-politycznych uwarunkowań funkcjonowania etnolektu. Zjawiska pokrewieństwa językowego określają wspólnotę genetyczną etnolektów i ich podobieństwo. Metodologia ta sprawdza się w przypadku wyznaczania historycznych powiązań językowych, natomiast nie jest w stanie jednoznacznie określić współczesne statusy etnolektów w ich pełnym uwikłaniu społecznym. W wielu przypadkach status lingwistyczny etnolektu określony na podstawie cech systemowych języka mija się z odczuciami i poglądami społecznymi jego nosicieli, jak też oceną innych grup społeczno-językowych.

Z takim przypadkiem mamy do czynienia w dyskusji o statusie języka śląskiego. Określony na podstawie zjawisk pokrewieństwa językowego status etnolektu śląskiego jako dialekt języka polskiego jest niezgodny z ideą etniczności (narodowości) przyjętą przez część Ślązaków i ich subiektywnym poczuciem tożsamości. Z historii rozwoju społeczeństw wiemy, że związek pomiędzy językiem i narodowością ma charakter prymarny, odrębny język jest niepodważalnym znamieniem odmienności etnicznej4. Nabiera to szczególnego znaczenia w dobie kultury popularnej o zasięgu globalnym. Język stał się dziś najważniejszym elementem integrującym grupę społeczną, a jednocześnie elementem odróżniającym tę społeczność od innych społeczności. Stąd silny nacisk zwolenników śląskiej odrębności na propagowanie suwerenności językowej, między innymi poprzez głoszenie twierdzeń o niepolskiej genezie gwar śląskich i odrębności językowej Śląska sięgającej czasów prasłowiańskich. Tymczasem żaden z liczących się w świecie naukowym slawistów nie podjął się, jak dotąd, udowodnienia tezy o niepolskim pochodzeniu dialektu śląskiego. Nawet ci badawcze, którzy przyjmują odrębność języka śląskiego, języka podhalańskiego czy języka mazurskiego5 nie odwołują się wprost do kryteriów językowych, które miałyby decydować o owej odrębności, lecz do faktów pozajęzykowych, o charakterze społeczno-kulturowym.

W świetle wyznaczników genetycznej więzi języków nie ulega dla mnie wątpliwości, że dialekt śląski należy do zespołu dialektów języka polskiego. Związany on jest z polszczyzną wspólnotą cech językowych pochodzenia prasłowiańskiego i staropolskiego. Są to cechy wspólne, a jednocześnie różne od innych języków słowiańskich. Odmienności, o czym niżej, pomiędzy dialektem śląskim i polszczyzna ogólną, jakie narosły w trakcie rozwoju historycznego, nie naruszyły systemu językowego dialektu. Dialekt śląski nie ma takich cech fonologicznych czy gramatycznych, które nie byłyby zakorzenione w polskim systemie językowym i są niespotykane w innych dialektach polskich. W literaturze lingwistycznej dowody na uzasadnienie tego twierdzenia zestawiano niejednokrotnie. Zjawiska te dokumentują prace szeregu wybitnych badaczy dialektu śląskiego: K. Nitscha, S. Rosponda, S. Bąka, A. Zaręby, K. Dejny, F. Pluty, w tym także Ślązaków: P. Gołąba, F. Steuera, R. Olescha, H. Borka. Nie znaczy to, że genetyczny związek mowy Ślązaków z polszczyzną uznać należy za jedyne kryterium współczesnego statusu etnolektu śląskiego.

Sformułowana wyżej konkluzja o polskości dialektu śląskiego odwołuje się do zjawisk systemowojęzykowych. Bardziej niejednorodny obraz przedstawia leksyka gwarowa. Jako labilna sfera języka podlegała i podlega silnym wpływom faktów pozajęzykowych, w tym procesom germanizacji, bohemizacji, a w ostatnim kilkudziesięciu latach wtórnej polonizacji. Problematyki tej, z uwagi na jej obszerność nie omawiam. W konkluzji rozważań na ten temat doszlibyśmy do wniosku, że leksyka śląska w wielu warstwach różni się od leksyki ogólnopolskiej, jednakże trzon słownictwa podstawowego jest wspólny.

Odmienne aspekty funkcjonowania gwar wydobywają analizy funkcjonalne i socjolingwistyczne. Z tego punktu widzenia dialekt bywa określany jako zespół gwar, którymi posługuje się ludność wiejska danego regionu. Cechami języków gwarowych są:

1. Ograniczenie społeczne – gwary są językami mieszkańców wsi; interpretuje się je również jako język nosicieli kultury wiejskiej6. Do dziś gwary bywają wartościowane negatywnie jako forma języka przynależna kulturze „niższej”, co jest jedną z przyczyn wyzbywania się gwar i ich zaniku.

2. Ograniczenie funkcjonalne – jest to odmiana używana w sferze komunikacji potocznej, nieoficjalnej. W polskich uwarunkowaniach obyczajowych przekroczenie tej granicy i użycie gwary w sferze oficjalnej naraża użytkownika na sankcje (kpina, lekceważenie, negatywna charakterystyka społeczna).

3. Innym przejawem ograniczeń funkcjonalnych jest niedostosowanie gwar do pełnienia ról wyspecjalizowanych, np. języka administracji czy nauki. Przyczyną tego jest nie tylko brak słownictwa terminologicznego, ale również ograniczenia syntaksy (gwarze właściwa jest składnia formy mówionej) i brak wzorców tekstowych.

4. Mówioność, co idzie w parze z ograniczeniem funkcjonalnym.

5. Nieustabilizowana, zwyczajowa norma językowa dopuszczająca wariantywność, nawet w obrębie tej samej wsi. Ponadto brak normy stanowionej.

6. Zróżnicowanie geograficzne języków gwarowych.

Powyższe cechy możemy przypisać w całości gwarom Śląska Opolskiego czy Śląska Cieszyńskiego. Inaczej wygląda sytuacja w subregionie Górnego Śląska, jaki tworzą miasta okręgu przemysłowego. Gwara tego subregionu różni się od innych gwar śląskich ekstensją społeczną i funkcjonalną. Jeszcze w XIX w., w efekcie uprzemysłowienia regionu i rozwoju miast, gwara przekroczyła granice wsi, stając się językiem miast. Język znalazł się w zupełnie nowych uwarunkowaniach społecznych i cywilizacyjnych, co wywołało zmiany, głównie leksykalne (między innymi wchłonięcie dużej liczby germanizmów), ale również funkcjonalne. Język zaczął się rozszerzać na różne warstwy społeczności miejskich, stając się ich językiem potocznym i taki charakter zachował do dziś. Trudno zatem mowę Ślązaków okręgu przemysłowego określać terminem gwara wiejska, a kulturę, której jest nośnikiem, kulturą ludową wiejską. Dyskusje na temat statusu funkcjonalnego tego języka trwają już od lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Współczesne teorie lingwistyczne takie formacje językowe nazywają regiolektami lub mikrojęzykami. Rzecz jasna, takiego charakteru nie mają tradycyjne gwary wiejskie subregionu opolskiego czy cieszyńskiego.

Wyłanianie się „nowego języka” obejmuje kilka faz. Istotą fazy pierwszej jest utrwalenie się w świadomości społecznej danej grupy przekonania o własnej odrębności językowej i mitologizacja owej odrębności. Na Śląsku utrwalanie się poczucia odrębności etniczno-językowej trwało bardzo długo. Przypomnę, że Śląsk poza nurtem rozwojowym polszczyzny znalazł się już w XIV w., a zmienność losów politycznych i zróżnicowane wpływy kulturowe sprzyjały utrwalaniu się odmienności głównie leksykalnych. W XVII w. znany śląski pisarz protestancki Adam Gdacjusz atakowany przez krytyków między innymi za „nieczystość” swojej polszczyzny, odpowiadał: „na Śląsku żyjąc, Ślązakiem się akomoduję”. To ślad, że już w XVII w. pewna odmienność językowa Śląska była faktem zauważanym. Decydujący dla narodzin poczucia odrębności od polszczyzny był wiek XIX, zwłaszcza druga jego połowa, okres kulturkampfu i rządów Bismarcka. Jedną z form zniemczania Ślązaków było propagowanie poglądu o ich języku jako mieszaninie polsko-niemiecko-morawskiej zwanej wasserpolnisch, mało mającej wspólnego z poprawną polszczyzną. To rodziło przeświadczenie o odrębności językowej. Wtedy też pojawił się mit morawski, czyli przekonanie o szczególnych więzach oraz wpływie języka i kultury morawskiej na język i kulturę ludową Ślązaków. Do dziś jest to pogląd żywy również wśród śląskiej inteligencji. Na ówczesnym Śląsku propagowanie odrębności Moraw i języka morawskiego stało się narzędziem antyhabsburskiej polityki Prus. Było szczególnie silne w rejonach nadgranicznych, w powiatach raciborskim i głubczyckim, gdzie mieszkała ludność polska. W 1. poł. XX w. w świadomości Ślązaków następuje dalsze pogłębianie przekonania o odrębności etniczno-językowej. Podłożem tego jest cały splot czynników, które tu przypomnę tylko hasłowo: podział Śląska w 1921 r. i związane z tym migracje ludności; polityka społeczna władz Drugiej Rzeczypospolitej nie biorąca pod uwagę aspiracji społecznych Ślązaków, obywateli ówczesnego autonomicznego województwa śląskiego; polityka wynaradawiania w niemieckiej części Śląska, zwłaszcza w okresie nazistowskim; różne formy ostracyzmu wobec Ślązaków po 1945 r. Wobec wielorakich czynników negatywnie wpływających na doświadczenia społeczne Ślązaków, jedyną ostoją trwania była własna grupa i język jako identyfikator swojskości, zwłaszcza w konfrontacji z językami obcymi warstw społecznie i politycznie dominujących. Ale nie tylko czynniki polityczne miały wpływ na świadomość językową Ślązaków. Decydowały o tym również czynniki językowe i kulturowe, takie jak:

- odmienność fonetyczna i leksykalna gwar śląskich w stosunku do polszczyzny ogólnej i polszczyzn regionalnych w okresie konfrontacji z ludnością napływową (lata po 1921 r. i po 1945 r., tj. po włączeniu Śląska w granice Polski);

- akceptowanie gwary jako języka rodzimego i jej pokoleniowe dziedziczenie – zjawisko, które w wielu regionach Polski jest dziś znacznie osłabione;

- używanie gwary w sferze rodzinnej, lokalnej i regionalnej, jej społecznie ponadklasowy zasięg; jak też jej obecność w miejskiej przestrzeni kulturowej głównie w okręgu przemysłowym Górnego Śląska;

- ukształtowana świadomość odrębności etnicznej.

Drugą fazę wyłaniania się mikrojęzyka nazwałbym fazą „otwartej deklaracji odmienności”. Jej istotą jest dyskurs społeczny i naukowy toczony wokół problematyki języka regionu. Jak już wyżej wspomniałem, lingwistyczne dyskusje wokół statusu gwary górnośląskiej okręgu przemysłowego mają wieloletnią historię, toczone były od połowy lat siedemdziesiątych ubiegłego wieku7. Przypisywano jej status tradycyjnej gwary ludowej, gwary miejskiej, pojawiały się też nieliczne głosy wskazujące na jej regiolektalny charakter. W nowej fali dyskusji, wywołanej przez zwolenników autonomii śląskiej w latach dziewięćdziesiątych XX w. w centrum uwagi znalazły się inne kwestie. Pojawił się problem genezy gwar śląskich. Wkrótce spór o „język śląski” miał już wymiar nie tylko lingwistyczny, ale również ideologiczny i polityczny. Problem lingwistyczny dotyczy zagadnienia granicy pomiędzy dialektem a językiem. Innymi słowy, sprowadza się do pytania, kiedy dialekt może być uznany za odrębny język. Biorąc pod uwagę kryteria systemo­wojęzy­kowe, dylematu tego nie da się jednoznacznie rozstrzygnąć. Decydują o tym aspekty społeczno-kulturowe.

Wejście w życie w 2005 r. Ustawy o mniejszościach narodowych i ratyfikowanie w 2009 r. przez Polskę Europejskiej karty języków regionalnych zmieniło kierunek działania zwolenników samodzielności językowej Śląska. Ucichła dyskusja nad statusem języka śląskiego na rzecz działań zmierzających do przyznania śląszczyźnie statusu języka regionalnego. Podjęto prace nad kodyfikacją języka, tym samym rozpoczął się kolejny etap wyłaniania się mikrojęzyka - faza normalizacji i kodyfikacji. W 2009 r. ukończony został projekt grafii języka, jak też przygotowany do wydania elementarz języka śląskiego, który ukazał się w 2010 r. Nie znaczy to, że dyskusja nad genezą języka śląskiego zakończyła się. Kwestia ta powróci, nawet po przyznaniu językowi śląskiemu statusu języka regionalnego. Przed propagatorami odrębności śląszczyzny rysuje się kolejny etap wyłaniania się języka, bodajże najtrudniejszy, mianowicie etap wdrażania i propagowanie normy standardu. Faza normalizacji i kodyfikacji znajduje się w stadium początkowym i potrwa jeszcze wiele lat.

Konkluzją powyższych rozważań jest odpowiedź na pytanie - jak należy odczytywać status śląszczyzny wobec uwarunkowań socjolingwistycznych? Po wielu latach dyskusji i wielu przemyśleniach uważam, że w obecnych uwarunkowaniach cywilizacyjnych i społecznych nie da się powstrzymać śląskiego ruchu językowego i nie należy tego czynić. Musimy też przyjąć, że mamy do czynienia ze zjawiskiem wyłaniania się pokrewnego polszczyźnie języka zachodniosłowiańskiego. Pomijam tu rozważania i odpowiedź na pytanie, po co Ślązakom język? Narodziny odrębności etniczno-językowej Ślązaków staram się zinterpretować jako fakt wyrastający z uwarunkowań historycznych rozwoju społeczności śląskiej, nie zaś z przesłanek koniunkturalno-politycznych.



Funkcjonowanie języka śląskiego

Ustawa o mniejszościach narodowych… z dn. 6 stycznia 2005 r. w art. 20 przyznaje użytkownikom języka regionalnego te same prawa, co użytkownikom języków mniejszościowych. Rozdział 2. Ustawy zapewnia między innymi prawo do nauki języka regionalnego lub w języku regionalnym, rozpowszechniania i wymiany informacji w tymże języku; swobodnego posługiwania się językiem regionalnym w życiu publicznym, w tym używania go w funkcji języka pomocniczego w administracji. Wymienione sfery użycia zakładają, że jest to język znormalizowany i skodyfikowany, ponieważ tylko taka forma języka zdolna jest wypełniać powyższe funkcje. Tymczasem w przypadku postulowanego języka śląskiego mamy do czynienia z nieznormalizowanym zespołem gwar. Normalizacja nie polega tylko na opracowaniu ponadgwarowego zapisu graficznego. Zasady pisowni, jakie zaproponowali zwolennicy języka śląskiego, przypominają, na obecnym etapie opracowania, transkrypcję fonetyczną. Wprawdzie mogą być traktowane jako zaczątek przyszłej orografii, ale nie jako jej pełna kodyfikacja. O niedoskonałościach tej propozycji wypowiadałem się w opinii przesłanej do Biura Analiz Sejmowych w 2010 r. Ponaddialektalna postać języka śląskiego jeszcze nie istnieje. Wydany w ub. roku „Górnośląski ślabikorz” można uznać jedynie za zalążek takiej formy języka. Różne inne publikacje pisane gwarą (wyłączam z tego kręgu utwory stylizowane), zarówno dawne, jak i współczesne, należą, z nielicznymi wyjątkami, do literatury folkloru. Ich tworzywem językowym są lokalne gwary, a pisownia oparta jest na polskiej normie ortograficznej. Według mojej wiedzy nie istnieją żadne przedsięwzięcia naukowe, które w najbliższym czasie doprowadzą do wydania gramatyki języka śląskiego, a tym bardziej normatywnego słownika języka śląskiego. Tymczasem kwestia słownictwa jest kluczowa dla normalizacji.

W związku z powyższym rodzi się pytanie, jakiej formie języka nada się status języka regionalnego? Jaka postać języka będzie używana w mediach, szkolnictwie czy w urzędach jako język pomocniczy (art. 9 obowiązującej ustawy)? Czyżby lokalne gwary? Kolejne pytania: jaka postać języka będzie przedmiotem certyfikacji (art. 11) i kto będzie wydawał stosowne zaświadczenia? Co z pisownią imion i nazwisk w aktach stanu cywilnego (art. 7), pisownią nazw miejscowości i ulic (art. 12)? Czy czekają nas trójjęzyczne tablice w niektórych miejscowościach? Na te pytania nie odpowiada projekt nowelizacji. Nieuregulowanie tych kwestii prowadzić będzie do pewnego rodzaju anarchii językowej w regionie. Na unormowanie i upowszechnienie zwyczaju językowego potrzebny jest czas i praca oświatowa. W przypadku literackiego języka kaszubskiego nad jego normą ortograficzną i gramatyczną pracowano od dawna, intensywnie już w latach 70. ub. wieku. W momencie ogłoszenia kaszubszczyzny językiem regionalnym był to język w znacznie większym stopniu znormalizowany aniżeli dzisiejsza postać języka śląskiego.



Zanim zostanie podjęta decyzja o uznaniu języka śląskiego za język regionalny zarówno Ustawodawca, jak i Wnioskodawca powinni poruszone kwestie używania języka rozważyć. Być może wyjściem będzie rezygnacja z niektórych możliwości zastosowań (np. ze śląskiej pisowni nazwisk i nazw miejscowych), ewentualnie stopniowe zwiększanie zakresu użycia języka śląskiego (np. jako języka pomocniczego) w miarę dojrzewania jego standardowych norm. Powyższe kwestie powinny znaleźć odzwierciedlenie w tekście ustawy.

1 Terminem etnolekt określa się mowę danej grupy społecznej. W pewnych kontekstach użycie tego terminu jest wygodne z tego względu, że nie wnosi on żadnych wtórnych konotacji wartościujących, odwrotnie niż pojęcia język i dialekt.

2 Zob. przykładowo K. Dejna, Dialekty polskie, Wrocław 1973, s. 11-15.

3 Zob. A. F. Majewicz, Języki świata i ich klasyfikowanie, Warszawa 1989, s. 10-11.

4 Szeroko na ten temat pisze R. Szul w monografii Język, naród, państwo. Język jako zjawisko polityczne, Warszawa 2009.

5 Zob. artykuły niemieckiego slawisty G. Hentschela w: Wieser Enzyklopädie des europäischen Ostens. B. 10, Lexikon der Sprachen des europäischen Ostens, hrg. M. Okuka, Klagenfurt 2002.

6 J. Kąś, H. Kurek, Język wsi, (w:) Najnowsze dzieje języków słowiańskich, Język polski, red. S. Gajda, Opole 2001, s. 440-459.

7 Zob. prace zawarte w kolejnych tomach „Socjolingwistyki” i inne.



©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna