Opowiadania z Doliny Muminków Tove Marika Jansson streszczenie krótkie



Pobieranie 98.69 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar98.69 Kb.
Opowiadania z Doliny Muminków - Tove Marika Jansson
streszczenie krótkie

Opowiadania z Doliny Muminków to zbiór opowieści o Muminkach - sympatycznych trollach, z których każda stanowi odrębną całość. Każda jest także poświęcona innym problemom: opowiadanie Wiosenna piosenka daje odpowiedź na pytanie: czy to dobrze czy też źle być samotnym; historia Filifionki dowodzi, że nie warto martwić się na zapas; opowiadanie o Homku, który straszył innych przerażającymi historiami uczy: nie czyń drugiemu, co tobie nie miłe: opowiadanie Małej Mi tak wystraszyło Homka, że ledwo wrócił do domu.

Zabawne i mądre historyjki sprawiają, że książki o Muminkach chętnie czytają zarówno dzieci jak i dorośli.



streszczenie szczegółowe

Wiosenna piosenka”

Na początku dowiadujemy się, że Włóczykij zawędrował daleko na północ. Tu wreszcie miał warunki, by w spokoju ułożyć melodię do nowej piosenki. Już od dłuższego czasu o niej myślał. Miała wyrażać nadzieję, tęsknotę i zachwyt nad wędrowaniem. Rozmyślał też o swoim przyjacielu Muminku. Kiedy dotarł do strumienia, postanowił umieścić go też w piosence. Rozbił namiot, rozpalił ognisko, przygotował kolację. Zauważył wtedy przyglądające się mu leśne stworzonko. Nie pozwalało mu skupić się na piosence, toteż próbował je odgonić. Ono jednak przeprawiło się przez strumień i dosiadło się do ogniska. Włóczykij był z tego niezbyt zadowolony, gdyż zupełnie stracił muzyczny nastrój. Tymczasem stworzonko opowiadało, że już dużo wie o Włóczykiju i poprosiło o nadanie mu imienia. Gdy ten nie zareagował, poprosiło o jakąś opowieść. Ale i teraz nie doczekało się spełnienia prośby. Kiedy już odchodziło, Włóczykij zatrzymał je i nazwał Ti-ti-tiu - od dźwięku, jaki wydawało.

Następnego dnia Włóczykij powędrował dalej. Coś jednak nie dawało mu spokoju i postanowił wrócić. Gdy znalazł się w poprzednim miejscu, zawołał Ti-ti-tiu. Po chwili stworzonko się pokazało, lecz stwierdziło, że nie może poświęcić mu wiele czasu, gdyż od chwili, gdy ma imię, jest bardzo zajęte.

Włóczykij mógł już spokojnie zająć się swoją piosenką, w której wyrażał zachwyt nad swoją samotnością.

Straszna historia”

Średni z trzech Homków bawił się z młodszym bratem. Ten jednak nie był zbyt zadowolony, marudził, aż w końcu zaczął płakać. Toteż brat go zostawił i poszedł dalej sam. A że miał bardzo bujną fantazję, zaczął wyobrażać sobie różne niebezpieczeństwa, np. żywe grzyby i ogromne węże, które z pewnością mogą połknąć jego braciszka. Wbiegł więc na podwórko z wiadomością, że brat zginął pożarty przez ogromne węże. Mama bardzo się przeraziła, ale tato szybko ją uspokoił, mówiąc, że Homek zmyśla. Rodzice ukarali go za to - nie dostał leguminy do obiadu.

Homek poczuł się niezrozumiany i skrzywdzony. Uciekł z domu. Znów trafił na bagna. Fantazja znów zaczęła pracować - wyobraził sobie wóz widmo i unoszącego się w powietrzu brata. Ściemniało się, gdy dotarł do jakiegoś domu. Okazało się, że mieszkała w nim mała Mi ze swoją babcią. Homek opowiedział jej o żywych grzybach. Mi, siedząc na szafie, powiedziała mu, że grzyby te są już w salonie i z pewnością pożarły babcię. Przestraszony Homek też chciał się schować na szafie. Tymczasem rozległo się pukanie do drzwi. Teraz już przerażony Homek ukrył się pod kanapą. Babcia otworzyła drzwi. Okazało się, że to tata Homka, szukający syna.

Kiedy już wracali do domu, Homek powiedział, że nie chce się więcej bawić z Mi, bo ona wymyśla takie straszne rzeczy, że nawet on się boi.

O Filifionce, która wierzyła w katastrofy”



Filifionka, piorąc chodnik w morzu, rozmyślała o jakiejś straszliwej katastrofie, która mogłaby jej się przydarzyć. Piękna pogoda z pewnością zapowiadała nadejście czegoś strasznego. Nagle ogarnęła ją panika, więc szybko wróciła do domu.

Odziedziczyła go po babce, ale bardzo jej się nie podobał. Był duży, brzydki i ponury. Od zewnątrz pomalowany olejną ciemnoszarą farbą, od wewnątrz brązową. Filifionka zajęła się przygotowaniami do przyjęcia sąsiadki - umówiły się na herbatę. To pozwoliło jej choć na chwilę nie myśleć o katastrofach. Kiedy Gapsa przyszła, rozmawiały o różnych sprawach, jednak Filifionka wciąż myślała o swoim strachu. Zdecydowała się opowiedzieć o wszystkim Gapsie, ale ona wolała dyskutować o praniu. Filifionka rozgniewała się i rozstały się skłócone. Gospodyni została sama w pustym mieszkaniu. Miała wrażenie, że nic nie stoi na swoim miejscu. Nagle zadzwonił telefon. To Gapsa dziękowała za przyjęcie i pytała o uczucia przyjaciółki.

Tymczasem sztorm się wzmógł. Filifionka zabrała kołdrę i ukryła się przed burzą w spiżarni. Silny wiatr zwalił komin i zerwał linię telefoniczną. W końcu huragan otworzył okno i rozsypał wszystko, co było na półkach. Filifionka przerażona wybiegła na piasek plaży. Tu już czuła się bezpieczniej, bo katastrofa nareszcie nadeszła. Zaczęła rozmyślać jak uporządkować dom. Już się nie bała.

Tymczasem nad ranem nadeszła trąba powietrzna i zniszczyła cały dom. Filifionki jednak to nie zmartwiło. Uprała znaleziony chodnik i wykąpała się w morzu. Kiedy Gapsa nadeszła i użalała się nad nią, zaczęła z nią rozmowę o praniu.

Historia o ostatnim smoku na świecie”

Pewnego czwartku Muminek próbował chwytać w stawie różne małe stworzonka. Kiedy podniósł słoik, zobaczył w nim maleńkiego smoka. Był mniejszy niż pudełko zapałek i pływając, ślicznie poruszał maleńkimi skrzydłami. Był koloru złotego, tylko głowę, ogon i łapki miał zielone. Bardzo spodobał się Muminkowi, który postanowił się z nim zaprzyjaźnić. Ostrożnie, żeby nikt z rodziny nie zauważył, wnosił słoik do swojego pokoiku. Jednak mała ciekawska Mi spostrzegła, że coś ukrywa. W pokoiku smok wyszedł ze słoika. Kiedy Muminek chciał go pogłaskać, został lekko oparzony płomieniem. Ten smok, mimo że był tak mały, potrafił jak wszystkie smoki zionąć ogniem. Żywił się tłustymi sierpniowymi muchami.

Tymczasem Mamusia Muminka zawołała go na śniadanie. Przy stole mała Mi oczywiście wszystkim opowiedziała, że Muminek ma jakieś nowe zwierzątko. Ten jednak poprosił tylko Mamusię o dopilnowanie, by nikt nie wchodził do jego pokoju, i poszedł szukać Włóczykija. Znalazł przyjaciela nad rzeką i pochwalił się tym, co ma w pokoju. Przyszli obejrzeć smoka. Ten tymczasem siedział na firance. Kiedy Muminek chciał go stamtąd zdjąć, smok zaczął fruwać po pokoju. Ugryzł silnie Muminka w ucho i usiadł na ramieniu Włóczykija.

Po południu wszyscy rozmawiali już tylko o smoku, który latał sobie nad stołem, od czasu do czasu przysiadając na ramieniu Włóczykija, którego wyraźnie polubił. Ten, nie chcąc robić przykrości Muminkowi, postanowił wyjść. Przykrył smoka kapturkiem na imbryk i poszedł. Gdy Muminek nieco podniósł kapturek, smok wyfrunął, przywarł do oszklonych drzwi werandy i żałośnie zakwilił, patrząc za odchodzącym Włóczykijem. Wtedy Muminek otworzył drzwi i pozwolił smokowi odlecieć. Było mu żal i czuł gorycz, że smok wybrał Włóczykija.

Tymczasem Włóczykij łowił ryby. Kiedy smok nadleciał, próbował go odgonić. Na nic się to nie zdało. Smok ułożył się na jego kapeluszu i zasnął.

Pod wieczór nadpłynął łodzią młody Paszczak. Włóczykij zaproponował mu złowione ryby w zamian za to, że ten odwiezie smoka jak najdalej. Ułożył śpiące zwierzątko w imbryku do kawy. Paszczak zabrał naczynie i odpłynął.

Po zachodzie słońca przyszedł Muminek. Usiadł obok Włóczykija. Po dłuższym milczeniu zapytał o smoka. Włóczykij jednak udał, że go nie widział, i stwierdził, że smok powinien znajdować się w domu Muminka. Potem dodał, że czasami tak bywa ze smokami - robią, co im się podoba. Po namyśle Muminek powiedział, że tak chyba będzie najlepiej, i zainteresował się nowym spławikiem Włóczykija. Przyjaciele umówili się następnego dnia na ryby.

O Paszczaku, który kochał ciszę”

Pewien Paszczak pracował w lunaparku (wesołym miasteczku), dziurkując bilety. Nie lubił jednak tej pracy. Marzył już o przejściu na emeryturę. Po prostu kochał spokój i ciszę, a o jedno i drugie w lunaparku było trudno. Posiadał liczną rodzinę, ale i z nimi nie czuł się szczęśliwy. Paszczaki bowiem to stworzenia bardzo wesołe i hałaśliwe. Zresztą bardzo sympatyczne. Wszyscy robili co mogli, by krewniak nie czuł się samotny. Należy dodać, że właścicielem lunaparku była właśnie rodzina naszego Paszczaka. Ponieważ był on dalekim krewnym i w dodatku ubogim, zdarzało się, że był wykorzystywany do wykonywania różnych prac. Paszczak nie potrafił nikomu odmówić. Nawet w nocy sypiał w pokoju dziecinnym, i kiedy któreś z dzieci się budziło, nastawiał mu pozytywkę. Kiedyś w czasie obiadu stwierdził, że czuje się stary, ale nikt mu nie uwierzył.

Pewnego dnia zaczął padać deszcz i nie ustawał przez osiem tygodni. Woda rozmyła piasek, na którym był ustawiony lunapark, zalała ścieżki, poprzewracała urządzenia. Paszczaki wcale się tym nie zmartwiły. W miejscu lunaparku postanowiły urządzić ślizgawkę, oczywiście zimą.

Wtedy Paszczak zebrał się na odwagę i oznajmił, że nie chce już dalej dziurkować biletów, bo nie jest szczęśliwy w tej pracy. Jego marzeniem jest zbudowanie olbrzymiego domu dla lalek. Otrzymał więc od rodziny ogromny stary ogród, w którym kiedyś mieszkała babcia. Gdy tam dotarł, deszcz przestał padać. Paszczak poczuł się szczęśliwy, po raz pierwszy miał własny ogród. Panowały w nim cisza i spokój. Całą noc wędrował wśród drzew i krzewów.

Rano rozległ się dzwonek. Przy furtce w murze otaczającym ogród Paszczak spotkał małego Homka, który przyniósł mu obiad przysłany przez rodzinę. Homek opowiedział Paszczakowi, jakie smutne są teraz dzieci. Zdradził mu też tajemnicę, że udało się im pozbierać i zabezpieczyć przed wodą większość przedmiotów z lunaparku. Następnego dnia poskarżył się, że Paszczaki nie chcą odbudować wesołego miasteczka.

Straszne przeczucie ogarnęło Paszczaka. I rzeczywiście, któregoś dnia otrzymał list od dzieci, a wszystkie uratowane przed powodzią rzeczy z lunaparku leżały ułożone obok furtki. Nie mógł już sobie poradzić z budową szałasu. Wreszcie zaczął znosić ułożone przedmioty do ogrodu. Dzieci przyglądały mu się, cichutko siedząc na murze. Wreszcie Paszczak zdecydował, by przysłać mu narzędzia. Rodzina spełniła jego życzenie, dodając jeszcze pozytywkę.

A Paszczak budował i budował. Dopuścił też dzieci do pomocy. W swoim ogrodzie urządził im wspaniałe miejsce zabaw. Dzieci przyprowadziły mu także krokodyla i węża boa. W końcu nadszedł wieczór otwarcia. Paszczak zaznaczył tylko, by dzieci cicho się zachowywały. Jednak ta cisza była na tyle dziwna, że postanowił pozwolić im się śmiać, byle nie za głośno.

Opowiadanie o niewidzialnym dziecku”

Cała rodzina Muminków przebierała grzyby na werandzie, kiedy nadeszła Too-ti i przyprowadziła niewidzialną dziewczynkę o imieniu Nini. Dziecko zostało kiedyś bardzo przestraszone i zniknęło. Miało zawiązany na szyi srebrny dzwoneczek, by było wiadomo, gdzie się znajduje.

Wieczorem Mama Muminka przygotowała dla Nini łóżko w pokoiku na górze. Odnalazła też stary przepis babci, jak pomóc tym, którzy stali się niewidzialni. Postanowiła niezwłocznie rozpocząć kurację. Rano ukazały się już łapki Nini. Kiedy jednak ktoś ją przestraszył lub sprawił jej przykrość, na powrót znikały. Wkrótce pojawiły się nóżki i nawet brzeg brzydkiej brązowej sukienki. Wieczorem Mama, nikomu o tym nie mówiąc, uszyła nową, śliczną różową sukienkę dla dziewczynki. I oto rankiem Nini była już widoczna do szyi. Zaczęła nawet mówić. Muminek próbował nauczyć ją różnych gier, a mała Mi - bicia się. Przez kilka dni nic się nie działo. Twarz dziecka nadal pozostawała niewidoczna.

Któregoś dnia cała rodzina wybrała się nad brzeg morza, by przed zimą wyciągnąć łódź z wody. Na plaży Nini rozpłakała się. W wyciąganiu łodzi pomogła też Too-ti, która mieszkała w pobliżu. Po skończonej pracy Mamusia Muminka stwierdziła, że dawno nie przydarzyło się jej nic ekscytującego. Wtedy Tatuś zaczął skradać się w jej kierunku, jakby chciał ją wrzucić do wody. Nagle głośno krzyknął, gdyż mała Nini wbiła swoje ostre ząbki w jego ogon. Wtedy wszyscy zauważyli, że jej twarz jest już widoczna. Miała lekko zadarty nosek i rudą grzywkę. Kiedy Tatuś Muminka pośliznął się, próbując wyłowić kapelusz, i wpadł do wody, najgłośniej śmiała się właśnie Nini.

Too-ti stwierdziła, że charakter Nini bardzo zmienił się na gorsze, ale najważniejsze, że już ją widać.

Tajemnice Hatifnatów”

Najpierw dowiadujemy się, że któregoś dnia Tatuś Muminka zniknął z domu. Wszyscy snuli najrozmaitsze przypuszczenia, tylko Mamusia Muminka, która już wcześniej zauważyła dziwne zachowanie Tatusia, była spokojna. Powiedziała, że Tatuś wróci we właściwym czasie.

Tymczasem Tatuś wędrował, by poznać tajemnicę Hatifnatów - istot, o których niewiele wiedziano. Kiedyś zobaczył ich łódź i postanowił dowiedzieć się o nich czegoś więcej. Kiedy dotarł na brzeg morza, zobaczył łódź, a w niej trzech Hatifnatów. Wsiadł i popłynęli razem. Chciał nawiązać rozmowę z towarzyszami podróży, ci jednak uparcie milczeli. Kiedy dotarli do wyspy, Hatifnatowie wysiedli i poszli w kierunku widniejącego wzniesienia. Tatuś Muminka spostrzegł, że wyspę zamieszkują małe czerwone pajączki, które uciekły na widok zbliżających się Hatifnatów. Żeglarze przynieśli z wyspy kawałek zwiniętej kory brzozowej i pożeglowano dalej. Rankiem Tatuś z ciekawością wziął do rąk rulon i poczuł lekkie uderzenie prądu. Zwój okazał się niezapisany. Łódź zatrzymywała się przy każdej wyspie. Hatifnatowie pozostawiali rulon kory brzozowej i płynęli dalej. Węże morskie, które spotykali po drodze, wyraźnie obawiały się Hatifnatów. Z czasem Tatuś stał się, podobnie jak jego towarzysze, małomówny i coraz rzadziej myślał o domu.

Spotkali inną łódź Hatifnatów i dalej płynęli już razem. Potem pojawiały się inne łodzie, wszystkie dążyły w tym samym kierunku. Dotarli do olbrzymiej wyspy. Tutaj Hatifnatowie wysiedli i zaczęli się nawzajem pozdrawiać. Tatuś poczuł się dziwnie niespokojny. Później wszystkie te dziwne stworzenia przywitały się z Tatusiem. Tymczasem nadeszła potężna burza. Hatifnatowie na nią właśnie czekali - stali zwróceni w jej kierunku i machali łapkami, zaczęli świecić, śpiewać i tańczyć. Tatusia ogarnęła chęć, by zachowywać się tak samo. Jednak zrozumiał, że nie jest Hatifnatem. Postanowił wrócić do domu.

Cedryk”

Małe stworzonko Sniff oddało córce Gapsy Cedryka - ulubionego pluszowego psiaka o oczach z topazów i z przymocowanym do obroży kamieniem księżycowym. Ledwie go oddał, już zaczął żałować. Muminek powiedział mu kiedyś, że jeśli oddaje się komuś coś, co się lubi, ma się bardzo miłe uczucie. Ale okazało się, że jest inaczej. Rozżalony Sniff długo nie mógł zasnąć w nocy. Wyszedł z domu i trafił do Włóczykija. Ten wysłuchał go i opowiedział pewną historię.

Żyła kiedyś kobieta, która kochała gromadzić różne rzeczy. Zbierała je, czyściła, odkurzała, upiększała. Cieszyła się nimi.

Którejś nocy jednak zadławiła się kością. Lekarz obawiał się najgorszego. Dał jej jeszcze tylko kilka tygodni życia. Ciotka matki Włóczykija przypomniała sobie wtedy o marzeniach, których nie zdążyła zrealizować i zrozumiała, że nie ma przyjaciół, gdyż zbyt wiele czasu poświęcała przedmiotom. Wpadła na pomysł, by rozdać zebrane rzeczy. Długo zastanawiała się, by właściwie dobrać prezenty, np. Włóczykij dostał od niej harmonijkę. Coraz lepiej czuła się w domu, z którego znikały przedmioty. Z czasem zdobyła przyjaciół, dla których urządzała przyjęcia w domu. Siadali wtedy na pozostałym jeszcze ogromnym łóżku z baldachimem, dużo rozmawiali i śmiali się. Od tego śmiechu wypadła kiedyś ciotce z żołądka kość, która zagrażała jej życiu. Nie zdołała już wprawdzie zrealizować wszystkich marzeń, ale jeszcze sporo w życiu podróżowała.

Sniff jednak nie zrozumiał opowiadania. Uważał, że po wyzdrowieniu ciotka powinna odebrać wszystkie rozdane prezenty. Włóczykij tłumaczył mu, co zyskała.

Po jakimś czasie Sniff odnalazł Cedryka porzuconego w kałuży. Psiak miał teraz oczy z guzików, zaś z obroży zginął kamień księżycowy, ale to nie przeszkadzało Sniffowi. Jak dawniej kochał swoją maskotkę.

Choinka”

Paszczak odkopał ze śniegu dach domu i obudził Muminki z zimowego snu, mówiąc, że nadchodzi Wigilia. Narzekał przy tym na brak czasu, rozgardiasz. Rozbudzony po kilku miesiącach snu Muminek niczego nie rozumiał, obudził jednak rodzinę. Nikt nie wiedział, czym jest Wigilia, toteż wyszli na zewnątrz. Tu zdziwiło ich to, że cały świat pokryty był białym puchem, zimnym w dotyku. Do tej pory nigdy jeszcze nie widzieli śniegu, przecież zwykle przesypiali całą zimę. Zaczęli się obawiać Wigilii, tym bardziej, iż zauważyli, że wszyscy sąsiedzi są dziwnie zabiegani, nie mają na nic czasu. Ciotka, Paszczaka, przechodząc poradziła im, by postarali się o choinkę. Zatem Tatuś i Muminek wybrali się po choinkę do ogrodu sąsiadki, a Mamusia przygotowała pasy ratunkowe, strzelbę Tatusia i ciepłe kompresy, bo nigdy nic nie wiadomo. Tymczasem Tatuś i Muminek dowiedzieli się, że choinkę należy ubrać. Mama zatroskała się, gdyż w całym domu nie było takich wielkich ubrań. Malutkie leśne stworzonko, zaproszone na herbatę, powiedziało, że choinkę podobno ozdabia się ładnymi rzeczami. Tatuś i Muminek umieścili choinkę na śniegu przed domem, a potem cała rodzina uczestniczyła w przybieraniu jej muszlami, wisiorkami od żyrandola, a nawet jedwabną różą, którą kiedyś Tatuś podarował Mamusi. Znów spotkali Ciotkę Paszczaka, która wspomniała o przygotowaniu jedzenia na Wigilię. Muminki były nieco zdziwione, że Wigilia je, ale Mamusia przygotowała kilka wspaniałych potraw, które umieszczono wokół choinki. Wtedy Muminek dowiedział się od Paszczaka o prezentach. Wszyscy przygotowali więc piękne paczki z napisem: „Dla Wigilii”. Potem usiedli na śniegu i czekali na katastrofę.

Znów pojawiło się leśne stworzonko z życzeniami przyjemnej Wigilii. Zapytało też, czy wraz z krewnymi może podejść bliżej i popatrzeć na tak piękną choinkę. Po dłuższej chwili Tatuś i Mamusia podarowali wszystko biednym leśnym stworzonkom. Wszystkie Muminki na wszelki wypadek ukryły się na werandzie, a małe leśne stworzonka były szczęśliwe, jak nigdy dotąd.

Widząc to, Muminki znów zapadły w sen zimowy.

plan wydarzeń

Wiosenna piosenka”



  1. Samotna wyprawa Włóczykija.

  2. Próby ułożenia melodii do nowej piosenki.

  3. Pojawienie się stworzonka.

  4. Prośba gościa.

  5. Nadanie imienia.

  6. Przemiana Ti-ti-tiu.

Straszna historia”

  1. Zabawy Homków.

  2. Wiadomość przyniesiona rodzicom.

  3. Ucieczka z domu.

  4. Przeprawa przez bagna.

  5. Spotkanie z małą Mi.

  6. Stwierdzenie Homka w drodze do domu.

O Filifionce, która wierzyła w katastrofy”

  1. Pranie dywanu i rozmyślania o katastrofie.

  2. Wizyta Gapsy.

  3. Nadejście huraganu i zniszczenie domu Filifionki.

  4. Wesołość bohaterki.

Historia o ostatnim smoku na świecie”

  1. Znalezienie smoka przez Muminka.

  2. Próby ukrycia przed rodziną.

  3. Przywiązanie smoka do Włóczykija.

  4. Podstęp Włóczykija.

O Paszczaku, który kochał ciszę”

  1. Praca Paszczaka.

  2. Katastrofa - zniszczenie lunaparku przez powódź.

  3. Nowy ogród Paszczaka.

  4. Zmartwienie Homka.

  5. Pomysł dzieci.

  6. Budowanie nowego lunaparku.

  7. Dzieci w „ogrodzie ciszy”.

Opowiadanie o niewidzialnym dziecku”

  1. Przyprowadzenie niewidzialnego dziecka.

  2. Znalezienie przez Mamę przepisów babci.

  3. Pojawienie się łapek Nini.

  4. Nini w nowej sukience - bez twarzy.

  5. Zdarzenie nad morzem.

  6. Stwierdzenie Too-ti.

Tajemnice Hatifnatów”

  1. Zniknięcie Tatusia Muminka.

  2. Spotkanie z Hatifnatami.

  3. Wspólna żegluga.

  4. Burza na wyspie.

  5. Postanowienie powrotu.

Cedryk”

  1. Oddanie Cedryka - żal Sniffa.

  2. Opowiadanie Włóczykija

    1. gromadzenie przedmiotów przez ciotkę matki;

    2. choroba ciotki;

    3. rozdanie przedmiotów;

    4. wyzdrowienie;

    5. zrealizowanie niektórych marzeń.

  3. Niezrozumienie opowiadania.

  4. Odnalezienie maskotki.

Choinka”

  1. Przebudzenie Muminków z zimowego snu.

  2. Przygotowania do Wigilii.

  3. Oddanie wszystkiego leśnym stworzonkom.

  4. Ponowne zaśnięcie.

charakterystyka bohaterów

Autorka sama ilustrowała swoje utwory, toteż w tekście nie przedstawiła już wyglądu głównych bohaterów. O Muminkach wiemy, że były dobrymi trollami.



Muminek to główna postać całego cyklu książek. Występuje tu jako główny lub drugoplanowy bohater w kilku opowiadaniach („O ostatnim smoku...”, „O niewidzialnym dziecku”, „Wigilia”). Bardzo przyjaźni się z Włóczykijem. Jest uczuciowy, ceni sobie tę przyjaźń. Jest gotowy do poświęceń - chce oddać smoka przyjacielowi. Cechuje go wrażliwość - wypuszcza smoka, gdy widzi jego tęsknotę za Włóczykijem.

Tatuś Muminka - rozpoznajemy go po kapeluszu, który rzadko zdejmuje. Z natury jest spokojny i rozważny. Jako główny bohater występuje w opowiadaniu „Tajemnice Hatifnatów”. Trapiony dziwnym niepokojem i tęsknotą nie wiadomo dokładnie, dlaczego znika z domu. Bardzo pragnie poznać tajemnicę niezwykłych Hatifnatów. Uparcie dąży do celu. Rozczarowany wraca do rodziny.

Mama Muminka - bardzo dba o rodzinę, jest wyrozumiała dla Tatusia, troskliwa i czuła wobec Muminka.

Panna Migotka - pojawia się w książce tylko raz, zachwyca się smokiem znalezionym przez Muminka.

Włóczykij to najlepszy przyjaciel Muminka. Chodzi w kapeluszu. Jak wskazuje imię, bardzo lubi wędrować. Woli spać w namiocie przy ognisku niż w domu. Z natury jest samotnikiem. Wędruje, by podziwiać przyrodę i w spokoju komponować swoje piosenki, gdyż jest bardzo muzykalny. Gra na harmonijce. Nie lubi opowiadać o swoich przygodach. Jest taktowny i wrażliwy. Opowiada Cedrykowi historię swojej ciotki. Potrafi poświęcić się dla przyjaźni. Nie zatrzymuje dla siebie smoka, bo wie, że sprawiłby tym przykrość Muminkowi.

Ti-ti-tiu - leśne stworzonko, któremu Włóczykij nadał imię, czuje się bardzo samotne, kocha muzykę. Później nie ma na nic czasu.

Rodzina Homka to trzy małe Homki i ich rodzice. Poznajemy tylko dwóch: średniego i najmłodszego:

  • średni Homek - ma bardzo bujną wyobraźnię, nie zawsze potrafi odróżnić fikcję od rzeczywistości, zdarza się, że wierzy w to, co sam wymyśli;

  • najmłodszy Homek - wiemy o nim, że bardzo lubi jeść - zjada nawet ziemię i piasek. Raz chciał nawet połknąć swój balonik;

  • mama Homka - wiecznie zatroskana, wciąż martwi się o dzieci, jest łagodna i ciepła wobec synów;

  • tata Homka - stanowczy, uważa, że zawsze należy dotrzymywać słowa.

Babcia małej Mi - według słów wnuczki „strasznie stara i strasznie zła”.

Filifionka - mieszka sama w domu nad brzegiem morza. Gromadzi różne ozdobne przedmioty: lusterka, muszelki, fotografie, drobne figurki z porcelany, serwetki itp. Wciąż obawia się jakiejś strasznej katastrofy, niemal jej wyczekuje. Nie zdaje sobie sprawy z tego, że to ten ponury dom tak ją nastraja. Czuje się szczęśliwa, kiedy zostaje zniszczony przez trąbę powietrzną.

Gapsa - sąsiadka i przyjaciółka Filifionki, uważa się za prawdziwą, dobrze wychowaną damę.

Smok - ostatni smok na świecie. Jest niewielki, mniejszy od pudełka zapałek. Ma złoty kolor, tylko łapki, głowa i ogon są zielonkawe. Oczy są cytrynowe, zaś skrzydła kształtem przypominają płetwy złotej rybki. Zionie ogniem jak każdy smok. Żywi się muchami. Smok bardzo przywiązał się do Włóczykija.

Mała Mi - jest Mimblą, mieszka w domu Muminków. Jest dość ciekawska, czasem wścibska. Bywa też niegrzeczna i złośliwa. Proponuje Nini, że nauczy ją, jak się bić.

Paszczaki - to rodzina wesołych stworków. Są właścicielami lunaparku. Bardzo lubią przebywać razem. Chętnie się śmieją i czynią to przy każdej okazji. Czują się ze sobą związani i chętnie sobie pomagają.

Paszczak, który kochał ciszę - bardzo różni się od swoich krewniaków. Pracował w lunaparku, ale marzył już o emeryturze. Nade wszystko kocha ciszę i spokój. Czuł się szczęśliwy, gdy otrzymał ogród tylko dla siebie. Bardzo kochał dzieci i był wobec nich wyrozumiały. Wpuszczał je często do lunaparku bez biletu. Był bardzo uczynny - nigdy nie odmawiał, gdy ktoś go poprosił o pomoc. Widząc jak nieszczęśliwe są dzieci po zamknięciu lunaparku, urządził im w swoim ogrodzie plac zabaw.

Nini - niewidzialna dziewczynka. Została kiedyś przestraszona przez ciotkę i zniknęła. Nosiła na szyi srebrny dzwoneczek, żeby było wiadomo, gdzie jest. Otoczona troskliwą opieką w domu Muminków, stopniowo stawała się widzialna. Kiedy ktoś jej sprawiał przykrość, znów znikała. Tylko jej twarz długo nie mogła się pojawić. Bawi się z Muminkiem i Mi. Jest grzeczna i uprzejma.

Któregoś dnia wreszcie pojawiła się jej twarz z małym zadartym noskiem i rudą grzywką. Niestety zmienił się też charakter dziewczynki - stała się złośliwa.



Too-ti - mieszka nad morzem, przyprowadziła niewidzialne dziecko do Muminków.

Hatifnaty to bardzo tajemnicze stworzenia. Wyglądają „jak długa biała pończocha trochę postrzępiona u dołu”. Ich oczy są okrągłe i białe, czasem zmieniają barwę na żółtą lub szarą. Hatifnaty wciąż dokądś żeglują na swych białych łodziach. Są bardzo milczący i nigdy nie śpią. Wszystkie stworzenia trochę się ich obawiają. Okazuje się, że Hatifnaty odczuwają tylko elektryczność i do niej dążą, dlatego żeglują w kierunku burzy.

Sniff - małe stworzonko bardzo przywiązane do swojej maskotki - pluszowego pieska.

Cedryk - to pluszowy piesek maskotka. Miał oczy z topazów, a do obroży był przymocowany księżycowy kamień. Kiedy Sniff odzyskał pieska, klejnoty zniknęły, a oczy zabawki zrobione były ze zwykłych czarnych guzików.

czas i miejsce akcji

Opowiadania z Doliny Muminków” to zbiór opowieści, z których każda stanowi odrębną całość.



Czas akcji poszczególnych opowiadań jest różny. Wydarzenia rozgrywają się w ciągu jednego dnia (np. „Straszna historia”) lub w ciągu kilkunastu (np. „Tajemnice Hatifnatów”).

Opowiadania w książce ułożone są w ten sposób, że akcja pierwszego („Wiosenna piosenka”) rozgrywa się wiosną, zaś ostatniego („Choinka”) w Wigilię Bożego Narodzenia.

Opisane wydarzenia zaszły w większości w różnych miejscach w Dolinie Muminków. Były to: dom Muminków, dom Filifionki, bagna i dom babci małej Mi, lunapark Paszczaków, ogród Paszczaka. Tylko Włóczykij zawędrował daleko na północ, a Tatuś Muminka popłynął na wyspę Hatifnatów.

geneza utworu i gatunek

To jest powieść zawierająca wiele elementów baśni: są tu fantastyczne postacie, fantastyczne wydarzenia (znalezienie smoka przez Muminka, podróż Tatusia Muminka wraz z Hatifnatami). Ta powieść nie jest jednak baśnią, bo: nie ma tu walki dobra ze złem, brak czarownic, magicznych przedmiotów, wyraźnych pouczeń. Przedstawiając przygody bohaterów autorka mówi o codziennych sprawach, o problemach, z którymi może się zetknąć każdy z nas.



Uwaga: każde opowiadanie (rozdział) to osobna fabuła, każde stanowi osobny wątek powieści.

problematyka

Wiosenna piosenka”



Dobrze czy źle być samotnym

Włóczykij bardzo lubi być sam. Dużo wędruje po różnych miejscach. Kocha przyrodę. To właśnie w lesie nad strumieniem czuje się szczęśliwy. Tu może spokojnie komponować melodie do swoich piosenek.

Ale żyjące w takich samych warunkach leśne stworzonko tęskni za towarzystwem. Chce mieć przyjaciela, kogoś kto nadałby mu imię. Kiedy już je ma, zaczyna żyć zupełnie inaczej, jakby było kimś innym.

Ludzie też potrzebują przyjaciół.

Straszna historia”

O pułapkach wyobraźni

Bohater opowiadania, Homek, ma bardzo bujną wyobraźnię. Wciąż wymyśla różne historie, wyobraża sobie, że jest kimś innym albo że spotyka potwory. To jest bardzo przydatne w czasie zabawy, ale nie można mylić fikcji (czyli tego co zmyślone) z rzeczywistością. Homek przecież uwierzył we wszystkie wymyślone potwory i sam zaczął się ich bać.



Nie bądźmy egoistami

Homek lubił wymyślać potwory. Najpierw straszył młodszego braciszka, który nie chciał się z nim bawić. Później rodzicom powiedział, że brat został pożarty przez olbrzymie węże, czym bardzo przestraszył mamę. Wreszcie opowiadał małej Mi o żywych grzybach, które mogą ją pożreć. Ale sam również przestraszył się tego, co ona wymyśliła. Powiedział przecież swojemu tacie, że nie chce bawić się z Mi, ponieważ ona okropnie zmyśla. Można powiedzieć, że zdarzyło się jak w przysłowiu „Kto pod kim dołki kopie, sam w nie wpada” albo „Nie czyń drugiemu co tobie niemiłe”.

O Filifionce, która wierzyła w katastrofy”

Najbardziej boimy się tego, czego nie znamy

Filifionka cały czas się bała. Oczekiwała jakiejś straszliwej katastrofy. Piękna pogoda była dla niej podejrzana - mogła zapowiadać nieszczęście. W czasie burzy ukrywała się w spiżarni. Uspokoiła się dopiero, gdy podczas huraganu wyszła na plażę. Oto katastrofa już nadeszła i nic gorszego nie mogło się wydarzyć.



Czasem trudno określić swoje uczucia

Wiemy, że bohaterka wciąż się obawiała, że stanie się coś strasznego. Ale dlaczego? Może przyczyną był dom, w którym mieszkała. Ogromny, nieprzytulny, ponury. Pomalowany smutnymi kolorami. To z pewnością mogło wywoływać w jego mieszkance przygnębiające pesymistyczne (czyli przewidujące nieszczęście) myśli.

Filifionka była w gruncie rzeczy zadowolona, kiedy dom został zniszczony przez trąbę powietrzną.

Potrzebny jest ktoś, kto nas wysłucha

Filifionka bardzo bała się katastrofy. Chciała tymi obawami podzielić się z Gapsą. Ta jednak nie zauważyła jej potrzeb lub nie chciała ich zauważyć. W rozmowie uparcie wracała do sposobów prania chodnika. Może gdyby przyjaciółki szczerze porozmawiały, Filifionka bałaby się mniej.

Historia o ostatnim smoku na świecie”

Nie każdy musi być przyjacielem każdego

Muminek nalazł małego smoka i zapragnął, by byli przyjaciółmi. Obiecywał mu, że będzie go bardzo kochał. Nie ustawał w wysiłkach, by się z nim zaprzyjaźnić. Smok jednak wybrał Włóczykija, i to właśnie jego polubił. Na nikim nie da się wymusić przyjaźni. Muminek też to zrozumiał i pozwolił smokowi odlecieć.



Przyjaźń wymaga poświęceń

Kiedy Muminek pokazał swojego smoka przyjacielowi, zwierzątko natychmiast usiadło na ramieniu Włóczykija. Nie opuszczało go przez całe popołudnie, mimo iż Muminek usiłował oswoić smoka. Włóczykij, widząc jak Muminkowi jest przykro, przykrył smoka kapturkiem od imbryka i wyszedł.

Kiedy smok do niego przyleciał, postanowił go wysłać gdzieś daleko. Wiedział, że smok już zdania nie zmieni, a nie chciał robić przykrości swojemu przyjacielowi Muminkowi.

O Paszczaku, który kochał ciszę”



Trzeba bronić swojego zdania

Paszczak całe życie pracował w lunaparku. Ta praca nie dawała mu szczęścia, bo kochał ciszę. W domu też wykonywał różne prace, nawet zajmował się dziećmi. Był trochę wykorzystywany przez innych. Nigdy nie bronił własnego zdania. Był bardzo uczynny i nie potrafił nikomu odmówić.



Dawanie radości innym daje też radość nam

Paszczak pracował w lunaparku. Jego praca była mało efektowna - dziurkował bilety. Wiemy, że jej nie lubił, bo pragnął spokoju. Gdy zamieszkał w swoim ogrodzie, czuł się szczęśliwy. Jednak smutek dzieci po zamknięciu lunaparku nie dawał mu spokoju. Wreszcie zrezygnował ze swoich marzeń o ciszy i w ogrodzie zbudował dla nich wesołe miasteczko.

Opowiadanie o niewidzialnym dziecku”

O potrzebie tolerancji

Mała Nini bardzo różniła się od innych - była niewidzialna. Muminkom trudno się było przyzwyczaić, ale przyjęły ją do swego grona, razem się bawiły. W takiej przyjaznej atmosferze różnice powoli się zacierały (poszczególne części Nini stawały się widzialne). Kiedy jednak ktoś wyrządzał jej przykrość, znikała.

Pamiętajmy, że jeśli ktoś jest inny, to nie znaczy, że gorszy.

Tajemnice Hatifnatów”



To, co nieznane, zawsze pociąga

Tatuś Muminka, mimo iż miał już wszystko, piękny dom, wspaniałą żonę i dzieci, wciąż za czymś tęsknił. W czasie wycieczki zobaczył łódź Hatifnatów i od tej pory się zmienił. Chciał wyjaśnić ich tajemnicę. Udało mu się to, ale bardzo się rozczarował, kiedy ją poznał. Zatęsknił wtedy za domem.

Treść opowieści można by było podsumować przysłowiem „Cudze chwalicie, swego nie znacie”.

Cedryk”



Lepiej jest dawać, niż brać

Najlepiej o tym przekonuje opowiadanie Włóczykija. Ciotka, mimo iż posiadała tak wiele, nie była szczęśliwa. Dopiero gdy rozdała zebrane przedmioty, poczuła się lepiej, znalazła przyjaciół, zrealizowała marzenia. Ważniejsze w życiu jest to, jakim się jest człowiekiem, niż to, co się ma.



To nie bogactwa decydują o wartości

Cedryk był pluszowym pieskiem o oczach z topazów (kamienie półszlachetne), do obroży miał przymocowany kamień księżycowy, dlatego miał dużą wartość materialną. Jak wiemy, Sniff bardzo kochał swojego pieska. To uczucie nie zmieniło się, kiedy maskotce oderwano drogocenne oczy, a w to miejsce przyszyto zwykłe guziki.

Sniff znów miał swego ukochanego Cedryka - to on był jego największym skarbem.

Choinka”



Nie naśladujmy ślepo innych

Przebudzone ze snu zimowego Muminki dowiedziały się, że nadchodzi Wigilia. Nie wiedziały zupełnie, co to znaczy. Wszyscy wokół byli zabiegani, bardzo zajęci przygotowaniem do świąt. Nikt nie miał czasu im wytłumaczyć, co i dlaczego mają robić. Muminki naśladowały więc sąsiadów, zupełnie nie rozumiejąc, po co ubiera się choinkę, przygotowuje jedzenie i robi prezenty. Zdziwiły się bardzo, kiedy stworzonko leśne powiedziało im, że Wigilia jest przyjemna. Wreszcie na powrót zapadły w sen, nie rozumiejąc, po co to całe zamieszanie.

Ludzie też czasami robią to, co widzą u innych. Naśladują się nawzajem, często nie wiedząc, po co to robią.

biografia autora

Tove Marika Jansson to fińska pisarka, tworzy w języku szwedzkim. Jej rodzice byli artystami plastykami. Już w wieku kilkunastu lat wymyśliła postać Muminka i rysowała komiksy o jego przygodach. Były one publikowane w czasopismach. Sama później ilustrowała swoje książki o tych sympatycznych trollach. Były one tłumaczone na wiele języków. Na ich podstawie realizowano filmy i przedstawienia teatralne. Najważniejsze z książek o Muminkach to: „Dolina Muminków”, „Lato Muminków”, „Zima Muminków”, „Opowiadania z Doliny Muminków”, „Tatuś Muminka i morze”, „Kometa nad Doliną Muminków”.



Tove Marika Jansson (9 sierpnia 1914 - 27 czerwca 2001), fińska pisarka i malarka, pisząca po szwedzku, znana najbardziej jako autorka książek o Muminkach.

Biografia

Tove Jansson urodziła się w Helsinkach, w rodzinie artystów; należała do szwedzkiej mniejszości w Finlandii. Ojciec, Victor Jansson był rzeźbiarzem, a matka Signe Hammarsen Jasson była projektantką. Tove Jansson miała zaledwie 14 lat, kiedy jej rysunki zostały po raz pierwszy opublikowane w szwedzkojęzycznym periodyku. Rok później rysowała dla satyrycznego pisma Garm. Jansson początkowo studiowała malarstwo w Sztokholmie (1930-1933), następnie w Akademii Sztuki Ateneum w Helsinkach. Studiowała również w Paryżu.
Jej pierwsza powieść, Małe trolle i wielka powódź została opublikowana w 1945 (w Polsce dopiero w 1995), choć napisana została około 1939 roku. Kolejną książkę: Kometa nad Doliną Muminków wydano w 1946. Książka odniosła bardzo duży sukces - tak było już do końca, ze wszystkimi powieściami z tej serii. Ostatnia, Dolina Muminków w Listopadzie, ukazała się w 1971 roku.
Autorka stworzyła swój własny, niepowtarzalny świat, pełen tolerancji i wzajemnego zrozumienia. Historie o Muminkach dalekie są od natrętnego moralizatorstwa i edukacji znanych z innych książek dla dzieci. Ich język jest bezpośredni, pełen humoru; książki zilustrowała sama autorka, która była również malarką. Gdy pisała książki o Muminkach, mieszkała w Helsinkach, ale lato często spędzała z dala od swojego atelier, na małej wyspie w Zatoce Fińskiej, która stała się tłem dla jej książek.
Poza opowieściami o Muminkach w dorobku Jansson jest również kilka książek "dla dorosłych", zaś jej obrazy, freski i malowidła ścienne można znaleźć w całej Finlandii. Tove Jansson ilustrowała również inne książki, między innymi Hobbit, czyli tam i z powrotem Tolkiena, czy Alicja w Krainie Czarów Lewisa Carrolla.
Tove Jansson została uhonorowana Nagrodą Szwedzkiej Akademii w 1994 (nagrody takie otrzymali również m.in. Astrid Lindgren i Ingmar Bergman). W 1966 została odznaczona Medalem Hansa Christiana Andersena - międzynarodową nagrodą dla twórców książek dla dzieci. Książki o Muminkach zostały przetłumaczone na 34 języki i wydane w milionach egzemplarzy. Fińskim wydawcą książek Tove Jansson jest Schildts Forlags Ab.

Twórczość

Muminki

Seria o Muminkach składa się z 9 części:



  • Małe trolle i duża powódź (Smatrollen och den stora översvämningen; Tłumaczenie polskie - Teresa Chłapowska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1995)




  • Kometa nad Doliną Muminków (Kometen kommer; Tłumaczenie polskie - Teresa Chłapowska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1977)




  • W Dolinie Muminków (Trollkarlsen hatt; Tłumaczenie polskie - Irena Szuch-Wyszomirska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1964)




  • Pamiętnik Tatusia Muminka (Muminpappans memoarer; Tłumaczenie polskie - Teresa Chłapowska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1978)




  • Lato Muminków (Farlig midsommar; Tłumaczenie polskie - Irena Szuch-Wyszomirska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1967)




  • Zima Muminków (Trollvinter; Tłumaczenie polskie - Irena Szuch-Wyszomirska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1969)




  • Opowiadania z Doliny Muminków (Det osynliga barnet; Tłumaczenie polskie Irena Szuch-Wyszomirska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1975)




  • Tatuś Muminka i morze (Pappan och havet; Tłumaczenie polskie - Teresa Chłapowska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1977)




  • Dolina Muminków w listopadzie (Sent i november; Tłumaczenie polskie - Teresa Chłapowska; Wydawnictwo "Nasza Księgarnia", Warszawa 1980)

Inne książki



  • Kamienne pole (Stenakern, 1984; tłumaczenie: Teresa Chłapowska Młodzieżowa Agencja Wydawnicza 1989)




  • Podróż z małym bagażem - zbiór 12 opowiadań, Wydawnictwo Waza 1994. Wybór i przekład: Teresa Chłapowska; opowiadania wybrane z wydań szwedzkich: Lyssnerskan (1971), Resa med latt bagage (1989), Rent spel ([1]])




  • Lato (Sommarboken; tłumaczenie: Zygmunt Łanowski; Instytut Wydawniczy "Nasza Księgarnia" 1980)




  • Córka rzeźbiarza, zbiór opowiadań (Bildhuggarens dotter; tłumaczenie: Teresa Chłapowska, wydawnictwo Słowo/Obraz/Terytoria 1999)




©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna