Patriotyczny ruch polski



Pobieranie 127.96 Kb.
Strona3/3
Data09.05.2016
Rozmiar127.96 Kb.
1   2   3

HISTERIA ANTYSEMITYZMU W EUROPIE
Jeżeli czytamy systematycznie i uważnie „Nasz Dzien-nik", mogliśmy się ostatnio zorientować, że nagle w całej prawie Europie pojawiły się w mediach oskarżenia pod a-dresem różnych osób i środowisk o antysemityzm.

We Francji media wpadły wręcz w histerię, doszukując się dosłownie wszędzie „antysemityzmu”. Natomiast rząd francuski podjął decyzję o wprowadzeniu od stycznia 2004 r. tzw. systemu czuwania, który ma nie dopuścić do poja-wiania się „akcentów antysemickich i rasistowskich" w me-diach, internecie i we wszystkich innych możliwych miejs-cach. Obok tego przyjęto specjalny program edukacyjny, który będzie przymusowo wprowadzany już w szkołach podstawowych. O co chodzi? Histeria ta związana jest z pojawiającą się tu i ówdzie krytyką polityki Izraela wobec Palestyńczyków.

W Niemczech zaczęło się wszystko od jednego z po-lityków, który „śmiał" zwrócić uwagę na to, że w szeregach zbrodniczych służb stalinowskich było dużo osób pochodze-nia żydowskiego. Polityk został skazany na tzw. śmierć cy-wilną. Teraz niższa izba niemieckiego parlamentu – Bun-destag, zajęła się „wszelkimi przejawami antysemityzmu" w Niemczech, których ma być w tym kraju bardzo dużo, bo statystyki mówią, że 23 proc. Niemców to „ukryci anty-semici", zaś 28 proc. uważa, że żydzi wywierają zbyt duży wpływ na losy świata, a 36 proc., że wykorzystują holo-kaust w celu wymuszenia od Niemców świadczeń finanso-wych.

W Polsce tego typu histeria przybrała kształt ataku na księgarnię „Antyk", którą tzw. intelektualiści (od grubej kres-ki) oskarżają o promocję i sprzedaż wydawnictw antyse-mickich, i domagają się jej natychmiastowego zamknięcia. „Nasz Dziennik" krótko i celnie skomentował te fakty, mó-wiąc o próbie poddania nas ideologicznej kontroli. Ta pró-ba dokonywana jest zarówno w Europie, jak i w USA już od wielu lat, i to w sposób coraz bardziej skuteczny. To w związku z nią powstało pojęcie politycznej poprawności, z którym wiąże się przypominający zapisy komunistycznej cenzury katalog tematów i sformułowań zabronionych.

Nowa cenzura pragnie być wszechobecna i „koryguje" również dziedzictwo kultury. W Polsce zaczęto cenzurować nawet bajki Mickiewicza, usuwając z nich wszelkie „anty-semickie" akcenty.

Dużo mówi się na Zachodzie i w Polsce o tolerancji, de-mokracji i wolności. Tak jednak manipuluje się tymi hasła-mi, aby umożliwiało to wszelkie antykatolickie i antynaro-dowe (w tym antypolskie) ekscesy i eliminowało rzeczową analizę i krytykę we wszystkich tych dziedzinach, w któ-rych można by wykazać najmniejsze choćby błędy strony przeciwnej.

Na naszych oczach rodzi się nie tylko nowa ideologicz-na cenzura, ale również ukryty za nią nowy totalitaryzm.

Każdy, kto uczestniczy w tych wszystkich „polowaniach na czarownice", wspiera je lub milczy, gdy mają miejsce, przykłada rękę do zła, które dziś godzi w ludzką wolność i godność a w przyszłości może zaowocować ustrojem, któ-rego nie powstydziłby się sam Stalin.

Mamy dziś do czynienia z sytuacją, w której ludzie do-brej woli powinni zjednoczyć się w obronie fundamental-nych wartości. Ilu takich ludzi jest w Europie i w Polsce, pokażą zapewne najbliższe lata. (Stanisław Krajski)

-------------------------------------------------------------------------------------------------



KULTUR KAMPF
Znaczenie Upadłości Diecezji Portlandu. „Kultur Kampf" czyli walka przeciwko kulturze katolickiej a w szczególności przeciw Kościołowi Katolickiemu i Polakom pod zaborem pruskim, kiedyś była finansowana w Prusach przez Żydów, a dziś w wersji amerykańskiej jest znowu uruchomiona na czas, żeby niszczyć autorytet moralny całego Kościoła kato-lickiego. Dzieje się to dokładnie w czasie, kiedy Żydzi chcą odwrócić uwagę świata od zbrodni dokonywanych przez si-ły izraelskie na Arabach na bezprawnie okupowanych te-renach w Palestynie jak i izraelskich machinacji na terenie okupowanego Iraku.

Diecezja Portlandu w stanie Oregon jest pierwszą die-cezją w historii USA, która zadeklarowała upadłość z po-wodu zaskarżeń, o jak dotąd nieudowodnione przestępstwa seksualne kilku księży, i żądnia astronomicznych sum w ramach odszkodowania dla osób, które sąd uznał za posz-kodowanych.

Deklaracja upadłości została ogłoszona przez arcybis-kupa John'a Vlazny'ego, w obliczu zbliżających się dwu roz-praw o multimilionowe odszkodowanie, przeciw kilku księ-żom, za których diecezja odpowiada. Jeden pozew jest na sto trzydzieści milionów dolarów, a drugi na dwadzieścia pięć milionów. Arcybiskup John Vlazy powiedział: ponie-waż więcej procesów jest przygotowywanych przeciwko dieceji Portlandu, to obecnie ogłoszony akt upadłości mie-nia tejże diecezji, jest potrzebny, żeby wiadomo było jaką globalną sumę sąd zasądzi na rzecz wszyskich, którzy u-ważąją się za poszkodowanych. Wtedy z istniejącego mie-nia diecezji wszyscy sądownie uznani za poszkodowanych, dostaną odszkodowania w ramach wartości całego mienia całej diecezji. W roku 2003 diecezja Portlandu zapłaciła gotówką 21 milionów dolarów za sądownie zasądzone od-szkodowania, tak że w ciągu ostanich czterech lat ponad sto odszkodowań diecezja ta zapłaciła, mimo skasowania kontraktów przez firmy ubezpieczeniowe z powodu pojawie-nia się nagle wielkich ilości takich zaskarżeń w stanie Ore-gon. Sześćdziesiąt pozwów przeciw diecezji Portlandu jesz-cze nie rozpatrzonych przez sądy w stanie Oregon, teraz musi być zarejestrowane w sądzie upadłości.

Tymczasem archidiecezja zachodniej Arizony w mieś-cie Tuscon, jak i w Bostonie i w Santa Fe w stanie New Mexico, biorą pod uwagę ogłoszenie upadłości z tego sa-mego powodu. W chwili ogłoszenia upadłości wszystkie de-cyzje administracyjne dotyczące mienia objętego upadłoś-cią muszą być zatwierdzane przez sąd upadłościowy. W roku 2002 Archidiecezja Bostonu zamknęła aż 70 parafii spośród 357 i sprzedała 23 hektary ziemi Boston College jak i pałac mieszczący biskupstwo, żeby uniknąć ogłasza-nia upadłości z powodu zapłacenia zasądzonych przez sąd ponad 450 odszkodowań. Biskup Vlazny powiedział: „zdarzenia nad którymi nie miałem kontroli spowodowały wielkie zagrożenie finansowe dla diecezji i dlatego korzys-tam z opieki prawa o upadłościach”. Wobec żydowskiej kontroli mediów w USA w dużej mierze reputacja kleru ka-tolickiego, jak i pastorów protestanckich, jest uzależniona od przywódców zorganizowanej mniejszości żydowskiej. Ma to nawet wpływ na możliwości awansu w hierarchii. Jedno-cześnie dużą większość dochodu Kościoła Katolickiego i Watykanu pochodzi z USA. Teraz jednak, jak widać z przy-kładów wspomnianych powyższej diecezji, byt materialny Kościołów Katolickich jest zagrożony w USA. Amerykański Kościół Katolicki stał się zakładnikiem pod presją Żydów. Jest to dalszy ciąg odwiecznej walki żydostwa z Kościołem Katolickim teraz ożywionej w czasie kryzysu na Bliskim Wschodzie. Prof. Iwo Cyprian Pogonowski

-------------------------------------------------------------------------------------------------

GLOBALIŚCI STRZEGĄ SWOICH TAJEMNIC
„American Free Press” z 19 kwietnia 2004 roku zamieś-cił interesujący i ważny materiał informacyjny pt. „Bilderberg Trying to Plug Leaks in Security”, co na język polski trzeba przetłumaczyć bardziej opisowo, aby zrozumieć treść tej publikacji. Najważniejszym jest tu słowo „Bilderberg”, które oznacza członków półtajnej organizacji globalistycznej. Dla naświetlenia charakteru i funkcji tej organizacji podajemy tu niektóre wypowiedzi Henryka Pająka z jego książki „Bestie końca czasu”, gdzie w jednym z podrozdziałów pt. „Mafia Bilderberg Group” pisze m. in.: „Tajemniczość ich zebrań dowodzi, że szukają zapewnienia skutecznego dominowa-nia nad narodami. W 1971 roku posiedzenie Bilderberger-sów odbywało się w Woodstock (USA) w rezydencji Rocke-fellera. Było ono o tyle znamienne, że H. Kissinger i mason Trudeau (prezydent Kanady), czynili tam specjalne honory dwóm Żydom, ale ich nazwiska pozostały tajemnicą nawet dla sprawozdawcy „Washington Obserwer”. Co więcej, owi Żydzi przewodzili obradom, lecz ich nazwiska i funkcje po-zostały do końca sympozjum tajemnicą nawet dla uczestni-ków!

Obydwaj Żydzi zostali „zaproszeni” przez barona Ed-monda de Rothschilda a uniżoność świadczona im przez ta-kich książąt świata jak Rothschild i Kissinger dowodzi niez-bicie, że piramida Olimpians posiada wiele hierarchicznych stopni, ale na jej szczycie rezyduje kilku nielicznych Żydów decyzyjnych nawet takim mafiozom globalizmu, jak więk-szość członków CFR, Bilderberg, Komisji Trójstronnej, Ko-mitetu 300!” (s. 178-9).

Od iluś lat wieści o tajnych spotkaniach organizacji Bil-derberg zaczęły przeciekać do niezależnych mediów, po-wodując niepożądane komentarze oraz antyglobalistyczne manifestacje. Kierujący akcją globalizmu postanowili zacieś-nić kordony ochrony tajemnicy mającego odbyć się w końcu maja b.r. kolejnego spotkania tej organizacji. Na ten temat „American Free Press” pisze m.in.:

„Członkowie organizacji Bilderberg wyrażają publicznie swoją złość z powodu śledzenia ich spotkań przez niepo-żądane czynniki w ostatnich latach. W tym roku podjęli nad-zwyczajne środki, aby zachowana była ścisła tajemnica za-równo odnośnie miejsca spotkania, jak i nazwisk osób u-czestniczących w spotkaniu. Do ostatnich godzin spotka-nia nawet jego uczestnicy nie wiedzą gdzie ma się odbyć. Nawet znaczne osobistości tej organizacji mówią, że nie wiedzą, gdzie będzie spotkanie. Powiedziano im tylko tyle, żeby byli gotowi na spotkanie w końcu maja. Trzymają się zasady, że im mniej członków zna szczegóły spotkania, tym mniejsza możliwość przecieków.

Oczywiście – czytamy dalej – ci, którzy przygotowują spotkanie, muszą wiedzieć dokładnie jego datę i miejsce. Poza tym, niemożliwe jest usunąć z rejonu spotkania wszy-stkich nie należących do tej organizacji na okres tego spot-kania. Wiadomo tyle, że wszyscy, którzy nie pracują na rzecz spotkania, mają być wydaleni z tego rejonu na okres od południa w środę do południa w poniedziałek.

Obsługa tegorocznego spotkania ma mieć specjalne stroje. Obsłudze zagrożono też, że każdy z nich będzie na-tychmiast zwolniony z pracy, jeśli piknie cokolwiek na te-mat organizacji Bilderberg. Nikt z obsługi nie może pierw-szy odezwać się do uczestnika spotkania, chyba że zosta-nie zapytany przez uczestnika spotkania”.

Dalej czytamy w publikacji, że członkowie organizacji Bilderberg spotykają się raz do roku w różnych miejscach świata, najczęściej na tereme posiadłości Rothschildów lub Rockefellerów. W spotkaniach uczestniczy kilkaset osób z USA i Europy Zachodniej – z krajów naIeżących do NATO. W 1992 roku w spotkaniu brali udział także przedstawiciele z byłego Związku Sowieckiego i z innych krajów Wschod-niego Bloku.

„Tajemnicza grupa – pisze dalej AFP – nigdy nie po-daje swoich sprawozdań do publiki. Co więcej, uczestnicy spotkań długo zaprzeczali, że istnieje taka organizacja. Do-piero kiedy niezależna prasa zaczęła podawać nazwiskami o tajnych spotkaniach Bilderbergersów, nie dało się dłużej negować faktów. Publicysta w niezależnej prasie, Jim Tuc-ker, który przez ćwierć wieku śledzi spotkania organizacji Bilderberg, poprzysiągł sobie, że pomimo gróźb pod jego adresem nie przestanie ujawniać antyludzkie machinacje organizacji Bilderberg”.

Czytając o tajemniczości spotkań członków organizacji Bilderberg, jak i wiele innych organizacji globalistycznych, każdemu normalnemu człowiekowi nasuwa się pytanie: cze-go się boją „dobroczyńcy” ludzkości? Przecież wszyscy oni zapewniają nas, że działają tylko dla dobra narodów i ca-łej ludzkości. Czyż takie środki dla zachowania tajności nie są świadectwem że ich plany i realizacja tych planów mu-szą być wyjątkowo zbrodnicze i antyludzkie?.

(Alicja Dąbrowska – „Panorama”, 12 czerwca 2004 r.)

---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------



AL’KAIDA SZERZY SIĘ W PAKISTANIE A CENY

NAFTY IDĄ W GÓRĘ
Od dawna najbardziej krańcowa prawica w USA okreś-la Waszyngton jako „syjonistyczny rząd okupacyjny" (Sio-nist Occupation Government, SOG).

Dominacja polityki zagranicznej USA przez syjonistów powoduje coraz to nowe trudności polityczne i ekonomicz-ne na bogatym w złoża naftowe Bliskim Wschodzie.

Plany izraelskie bombardowania elektrowni nuklearnych Iranu spowodowały odwetowe wystąpienie rządu w Tehera-nie. Według gazety „The Wall Street Journal”, Iran zapowie-dział, że na wypadek izraelskiego lub amerykańskiego bom-bardowania irańskich elekrowni nuklearnych, natychmiast rakiety Iranu zbombardują instalacje nuklearne w Izraelu, w miejscowości Dimona.

Podczas dziesięcioletniej sowieckiej okupacji Afganista-nu USA bardzo popierało walkę Islamu przeciw „wrogom Allaha”. Teraz syjonistyczna polityka Waszyngtonu jest wi-dziana przez „walczący Islam" jako śmiertelne zagrożenie dla ich religii i kultury. „The Wall Street Journal” zamiesz-cza 19 sierpnia, 2004 artykuł pod tytulem: „Wzrasta Popar-cie dla Al’kaidy; Mimo Aresztów w Pakistanie Komórki Two-rzą się Wśród Klasy Średniej”; autorzy Zahid Hussain i Jay Solomon podają chronologie wzrostu ilości ataków terro-rystycznych w Pakistanie mimo aresztowań.

Organizacje terrorystyczne tworzą wiele małych komó-rek wśrod pakistańskiej klasy średniej, mimo obław prze-ciw członkom Al’kaidy, według Tariq'a Jamil'a, szefa policji w Karachi, mieście które stało się polem bitwy w wojnie Al’kaidy przeciw proamerykańskiemu rządowi prezydenta Perveza Musharraf'a. Jak wiadomo Musharraf zdobył wła-dzę zamachem stanu w 1999 roku i tak wykształcona klasa średnia jak i elita pakistańska uważa go za proamerykań-skiego Kislinga z powodu jego podległości wobec USA i przez to wobec Izraela. Duży udział inteligencji pakistań-skiej w spiskowaniu przeciw USA jest nowością.

Dawniej klerycy islamscy byli głównymi radykałami. Oni byli rekrutowani na prowincji w seminariach duchownych, które dominują prowincjonalne tereny plemienne. Inteligen-cja Pakistanu, jest dziś oburzona nietylko na powiązania Musharrafa z USA, ale również na masowe zabójstwa setek cywilów w czasie obław przeciw Al’kaidzie przez oddziały wojska Musharrafa.

Analitycy polityki w Pakistanie uważają że wielki wzrost komórek Al’kaidy jest wynikiem sprzeciwu z powodu ogra-niczania praw obywatelskich i demokracji w Pakistanie, jak i z powodu szkód Islamu w Iraku i w Palestynie spowodowa-nym przez pro-amerykańską i pro-izraelską politykę. Inteli-gencja pakistańska coraz bardziej uważa że rządy Mushar-rafa są dyktaturą popieraną przez USA. Natomist dobrze wspominani są bardziej niezależni premierzy Benazir Bhut-to i Nawaz Sharif. Wobec zmniejszających się możliwości politycznych, opozycja staje się coraz bardziej radykalna. W grudniu 2003 r. Musharraf dwukrotnie był napadnięty i ledwo uniknął śmierci. Zamachy bombowe często się pow-tarzają. Działa zdecentralizowana Al’kaida pod nazwą Bożej Armii („Jundullach"). Boża Armia była założona w zeszłym roku przez studenta statystyki Attaur'a Rehman'a, który jest popierany przez ludzi w wolnych zawodach i byłych polity-kow. Rehman, syn przedsiębiorcy w Karachi, który ma wielu krewnych w USA, skończył studia w 1991 roku i miał bar-dzo dobrą opinię wśród kolegów. W latach 1990 był on w Afganistanie, w czasie, kiedy to rząd Pakistanu jak i USA popierały Talobanów. Wtedy był on szkolony w taktyce wal-ki partyzanckiej. Rehman był aresztowany w czerwcu 2004 za udział w zamachu na dowódcę armii pakistańskiej. Po-dobnie byli aresztowani lekarz kardiolog Akmal Waheed i jego brat Arshad – lekarz ortopeda. Ludzie ci mają poparcie największej pakistańskiej partii politycznej Jamaat-e-Islami, która wraz z koalicją partii islamskich, jest teraz oskarżana o pomaganie i przechowywanie terrorystów Al’kaidy. Około 20 komórek „Bożej Armii” działa w stolicy Pakistanu, Karachi. Nowo formujące się komórki „Bożej Armii" zaczęły, według artykułu Hussaina i Solomana, rekrutować młode kobiety, które zgłaszają się do dokonywania ataków samobójczych z materiałami wybuchowymi. Wielkim kłopotem dla reżimu Musharraf'a jest sympatia i poparcie dla terrorystów wśród ludzi w pakistańskich służb bezpieczeństwa, zwłaszcza że dawniej służby te pomagały Talibanom i innym radykałom. Wielu wojskowych pakistańskich było ostatnio aresztowa-nych jako podejrzanych o udział w zamachach na Mushar-rafa i poparcie dla Al’kaidy.

Polityka neokonserwatystów syjonistów, sprzymierzo-nych z przemysłem naftowym i fundamentalistami protes-tanckimi powoduje wzrost poparcia dla Al’kaidy w świecie Islamu. Dzieje się to mimo aresztów wśród coraz bardziej zradykalizowanej inteligencji islamskiej w Pakistanie, i in-nych krajach Bliskiego Wschodu. Coraz liczniej tworzą się komórki Al’kaidy wśród klasy średniej jak to opisują tacy au-torzy jak Zahid Hussain i Jay Solomon w „The Wall Street Journal”. Konflikt palestyński i zjednoczenie polityki ame-rykańskiej na Bliskim Wschodzie z ekstremistami rządzą-cymi w Izraelu, przyczynia się do destabilizacji państw Isla-mu i do wzrostu ceny nafty na całym świecie.



Prof. Iwo Cyprian Pogonowski, 19 sierpnia 2004 r.

-------------------------------------------------------------------------------------------------



1   2   3


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna