Pewnego razu w szkole na przerwie, Agata, koleżanka z klasy spytała się mnie czy chciałabym z nią gdzieś pójść?



Pobieranie 7.78 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar7.78 Kb.
Pewnego razu w szkole na przerwie, Agata, koleżanka z klasy spytała się mnie czy chciałabym z nią gdzieś pójść?

Zapytałam się, gdzie chce mnie zabrać? Ona jednak powiedziała, że to tajemnica. Kiedy skoczyłyśmy lekcje, Agata zabrała mnie na zajęcia z tańca? Powiedziałam jej, że bardzo się cieszę, iż mnie zabrała na te zajęcia, bo uwielbiam tańczyć, a poza tym taniec to moja pasja!

Weszłyśmy do budynku, gdzie odbywają się zajęcia tańca. Kiedy dziewczyny z zespołu tanecznego zaczęły rozgrzewkę taneczną, Agata spytała mnie wtedy czy chciałabym z nimi potrenować. Odpowiedziałam, że mogę, jeśli nie będzie to stanowić żadnego kłopotu. Z dużą przyjemnością!

Zaczęłam z wszystkimi tańczyć. Nagle trenerka (pani Aneta Kowalska) zaproponowała mi, abym dołączyła do zespołu. Odpowiedziałam jej, że chętnie, ale muszę najpierw porozmawiać z moimi rodzicami.

Następnego dnia, kiedy przyszłam ze szkoły, spytałam się rodziców, czy nie mogłabym dołączyć do ich zespołu? Rodzice pozwolili, a ja się bardzo ucieszyłam!

Na zajęciach powiedziałam pani Anecie, że dołączam do zespołu. Ona poprosiła, abym poprowadziła rozgrzewkę. Odmówiłam, bo nie potrafiłam jej prowadzić dla tancerek. Więc pani wybrała Agatę. Gdy się rozgrzałyśmy, zaczęłyśmy się uczyć nowego układu tanecznego, gdyż za dwa miesiące mamy występ!

Byłam bardzo zaskoczona, że już będę występować, a dopiero, co dołączyłam do zespołu.

I zaczęłyśmy się uczyć nowego układu. Był on bardzo długi, trwał chyba ze trzy minuty. Pani Aneta bardzo mnie pochwaliła, że bardzo szybko łapię kroki, a ja oczywiście byłam zadowolona z tej pierwszej pochwały od pani.

Gdy tylko weszłam do domu powiedziałam mamie, że dostałam pochwałę od pani, a mama była ze mnie dumna, że ma taką utalentowaną córkę!

Następnego dnia przyszłyśmy na zajęcia tańca i pani powiedziała nam jakie będziemy mieć stroje na występ. Zobaczyłyśmy stroje i bardzo się nam podobały.

Dwa miesiące później nastał dzień występu. Bardzo się denerwowałam, bo to był pierwszy mój występ.

Po kilku minutach weszłyśmy na scenę, emocje były niesamowite! Było bardzo dużo ludzi i nas oklaskiwali. A potem zaczęłyśmy tańczyć. Podczas tego mojego pierwszego tańca uwierzyłam w siebie!

Po kilku minutach skończyłyśmy tańczyć. Ludzie tak długo nam klaskali, że nie wiedziałam kiedy skończą. W końcu zeszłyśmy ze sceny, a ja wciąż nie wierzyłam, że potrafię tańczyć! W domu opowiedziałam wszystko mamie, a ona była ze mnie bardzo szczęśliwa i dumna.

Bardzo się cieszę, że Agata zabrała mnie na te zajęcia z tańca, bo uwierzyłam w siebie, a taniec od tej pory stał się moją życiową pasją i szansą.



Pracę wykonała Daria Motyczyńska z Młodzieżowego Klubu Socjoterapeutycznego Fundacji „Otwarte Serce” z Marek.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna