Piotr stramowski krzysztof czeczot agnieszka dygant



Pobieranie 51.58 Kb.
Data10.05.2016
Rozmiar51.58 Kb.


VUE MOVIE DISTRIBUTION
prezentuje
FILM PATRYKA VEGI

PITBULL.

NOWE PORZĄDKI

Występują:


ANDRZEJ GRABOWSKI

BOGUSŁAW LINDA

PIOTR STRAMOWSKI

KRZYSZTOF CZECZOT

AGNIESZKA DYGANT

BEATA KAWKA

PAWEŁ KRÓLIKOWSKI

MICHAŁ KULA

MAJA OSTASZEWSKA

Czas trwania filmu: 133 min.


Producenci: Emil Stępień, Patryk Vega
Produkcja: Ent One Investments

Dystrybucja: Vue Movie Distribution

W kinach: 22 stycznia 2016 r.

OBSADA
Andrzej Grabowski Gebels

Bogusław Linda Tomasz Barbasiewicz ps. „Babcia”

Piotr Stramowski Majami

Piotr Chojnowski Soczek

Krzysztof Czeczot Zupa

Agnieszka Dygant Kura

Rafał Gerlach Żandarm

Arkadiusz Jędraczka Łańcuch

Anna Karczmarczyk Iwona

Beata Kawka Ewa

Paweł Królikowski Igor

Michał Kula Barszczyk

Anna Mucha Kinga

Maja Ostaszewska Olka

Julia Pogrebińska Aminat

Tomasz Oświeciński Strachu

Rafał Waćkowski Bergus

Rafał Wójcikiewicz Budyń


TWÓRCY
Reżyseria Patryk Vega

Scenariusz Patryk Vega

Zdjęcia Mirosław Kuba Brożek

Muzyka Łukasz Targosz

Montaż Tomasz Widarski

Scenografia Dorota Sławecka

Kostiumy Emilia Korycka

Charakteryzacja Maja Łukaszewicz

Producent wykonawczy Ent One Investments

Producenci Emil Stępień, Patryk Vega



KRÓTKO O FILMIE „PITBULL. NOWE PORZĄDKI”

„Będzie zabójstwo. I ja w nim będę brał udział. A mówię ci to tylko dlatego, że mi tego nie udowodnisz”. Tymi słowami Bogusław Linda, w roli gangstera złamanego przeszłością, powraca na wielki ekran. W filmie Patryka Vegi „Pitbull. Nowe porządki” rzuca wyzwanie niepokornemu policjantowi o pseudonimie Majami z mokotowskiej komendy. Gdy Majami zaczyna rozpracowywać grupę  gangsterów, jego droga przecina się z bohaterami dawnego Pitbulla - Gebelsem, Igorem i Barszczykiem. Okazuje się, że sekcja zabójstw z Pałacu Mostowskich rozpracowuje Grupę Mokotowską do tematu „Gangu obcinaczy palców”, odpowiedzialnego za serię porwań i zabójstw. Policjanci z obydwu komend zaczynają rozumieć, że mają do czynienia z najsilniejszą organizacją przestępczą w Polsce i jeśli chcą ją rozbić, muszą ze sobą współpracować.    


Patryk Vega w sposób bezkompromisowy ukazuje życie policjantów, a także po raz pierwszy odsłania przed nami świat gangsterów. „Pitbull. Nowe porządki” to nowe spojrzenie na policję i przestępczość.  

„W ciągu 10 lat policja i przestępczość w Polsce zmieniły się tak bardzo, że postanowiłem to pokazać. Główny bohater policyjny, który pracował pod przykryciem w gangu handlarzy narkotyków, ma irokeza i jest cały wytatuowany. Dawniej tacy policjanci nie istnieli. To, co jest także odkrywcze w kolejnym


to ukazanie środowiska gangsterów. Na potrzeby scenariusza udało mi się wniknąć w świat przestępców tak bardzo, że dokumentowałem go równie silnie, jak policję. W filmie nie ma praktycznie wymyślonych dialogów. Wszystkie sceny i sytuacje ukazujące policjantów i gangsterów są jeden do jednego przeniesione z życia. Liczne sceny zostały zrealizowane przy użyciu ukrytej kamery w zastanym tłumie.
to męski pojedynek w świecie prawdziwych facetów".
Poza Bogusławem Lindą, którego zobaczymy w roli równie mocnej jak postać Franza Maurera z „Psów”, wraz z filmem powraca znany fanom „Pitbulla” Gebels (Andrzej Grabowski), Igor (Paweł Królikowski) i Barszczyk (Michał Kula), a także gwiazda serialu „Służby specjalne” Krzysztof Czeczot. W zaskakujące kreacje postaci kobiecych wcieliły się: Maja Ostaszewska, Agnieszka Dygant, Anna Mucha, Beata Kawka, znana z „Galerianek” Anna Karczmarczyk oraz Julia Pogrebińska. W roli Majami widzowie zobaczą debiutującego na wielkim ekranie Piotra Stramowskiego.
Pitbull. Nowe porządki” od 22 stycznia w kinach

PATRYK VEGA O FILMIE

POMYSŁ – „Możliwość stworzenia zupełnie nowego bohatera policyjnego była impulsem, który nakłonił mnie do nakręcenia tego filmu”.
W trakcie realizacji serialu „Pitbull” w pewnym momencie miałem poczucie, że opowiedziałem na temat policji już niemalże wszystko. Potrzeba było dziesięciu lat, żeby rzeczywistość dotycząca przestępczości w Polsce i policji zmieniła się na tyle, żebym miał do opowiedzenia na ten temat coś nowego. Bezpośrednim impulsem była śmierć Sławomira Opali, który był pierwowzorem postaci Despera, o którym postanowiłem napisać książkę „Złe psy. W imię zasad”. Drugi impuls to serial dokumentalny o policji „Ciemna strona miasta”, który realizowałem dwa lata temu. W trakcie produkcji okazało się, że policja, którą znam z przeszłości, w zasadzie nie przypomina tego, co widzę dziś. Dziesięć lat temu w policji nie było takiej postaci jak nasz główny bohater, który ma irokeza i jest cały wytatuowany, bo przez dwa lata działał pod przykrywką w grupie handlarzy narkotyków. Zmienił się też świat przestępczy. Dziś przestępcy założyli garnitury i krawaty, bo dużo łatwiej jest wyłudzić 10 milionów złotych na VAT-cie niż dać komuś w łeb.
Rzeczywistość policyjna zmieniła się tak bardzo, że wiedziałem, że muszę postawić na zupełnie innego bohatera. W przeciwnym wypadku byłaby to próba odgrzewanego kotleta, a ja chciałem opowiedzieć o tym, co ma miejsce tu i teraz. Dlatego postawiłem na aktora, który ponownie otworzy tę historię. Możliwość stworzenia nowej ikony w polskim kinie, zupełnie nowego policyjnego bohatera była impulsem, który pchał mnie do nakręcenia tego filmu.
Pitbull. Nowe porządki” jest oryginalny dlatego, że dotyczy polskiej policji. Nie jest historią, którą można wprost zaadaptować do Stanów Zjednoczonych czy do innego kraju. Jest to rodzima opowieść, dotyczy paradoksów, które rozgrywają się pod oknami naszych domów, na naszych ulicach. Myślę, że w przypadku „Pitbulla” udało mi się stworzyć własną markę i zadanie, które przede mną stanęło, to zmierzenie się z legendą, którą stworzyłem wcześniej.

To, co będzie zupełnie nowe dla widzów, to ukazanie świata przestępców. W poprzednim „Pitbullu” przestępczość była pokazywana przez optykę policjantów, którzy tychże przestępców ścigali. Na potrzeby nowego filmu wykonałem bardzo szczegółową dokumentację świata przestępczego. Mam poczucie, że pozwoliło mi to pokazać świat gangsterów i policji od środka, jak jeszcze nikt tego dotąd nie uczynił.

DOKUMENTACJA – „Najbardziej realistyczny film w gatunku policyjnym”.
Pitbull” jest uznawany za najbardziej realistyczny film w gatunku policyjnym, więc również najnowsza część zobowiązywała do tego, żeby w jak największej mierze oprzeć się na dokumentacji. Myślę, że w przypadku tego filmu posunąłem się jeszcze dalej, ponieważ nie ma w nim praktycznie żadnej wymyślonej sceny, ani żadnego wymyślonego dialogu. Wszystko jest zaczerpnięte z życia i na etapie pisania tekstu zostało przeze mnie skompilowane w jedną opowieść. Fanów poprzedniego „Pitbulla” mogę zapewnić, że to dalej ten sam „Pitbull”, jeśli chodzi o brud pokazywanego świata, poczucie humoru, weryzm ukazywanej historii. To nie są superpolicjanci, którym się wszystko udaje. Pokazana jest cała przaśność tej pracy i policyjnego świata.
To, co jest całkowicie nowe, to przedstawienie świata przestępczego. Do tej pory w polskim kinie przestępczość była ukazywana z punktu widzenia policjantów, poprzez ich optykę. Tutaj wchodzimy w świat gangsterów równie mocno jak w świat policyjny. Zrobiłem bardzo dokładną dokumentację, aby stworzyć pełnokrwiste postaci, które mają swoją psychologię, poczucie humoru, motywacje. Udało mi się wniknąć w świat przestępców i zdokumentować go równie mocno, jak świat policyjny. Dotarcie do gangsterów, którzy popełnili w życiu ciężkie przestępstwa, przebywają na wolności i zechcieliby porozmawiać, było wyzwaniem, ale mam poczucie, że dzięki temu udało się nam w wiarygodny sposób pokazać tę drugą, ciemną stronę. W filmie występują zarówno prawdziwi policjanci, jak i autentyczni gangsterzy. Wśród tych ostatnich są nawet tacy, którzy na planie nosili bransoletki dozoru elektronicznego.
Myślę, że to będzie coś innowacyjnego dla widzów w naszym kraju. Dokument jest mi niezwykle bliski i eksplorując kino szukam możliwości połączenia go z fabułą. W tym przypadku zdecydowałem się wielokrotnie na używanie ukrytych kamer i realizowanie scen w zastanym tłumie, co daje niezwykle wiarygodną warstwę w filmie. Nakręciliśmy na przykład scenę przy 12 tysiącach ludzi w trakcie gali bokserskiej Adamka z Saletą. Było to dla mnie realizacyjnym wyzwaniem i mam poczucie, że dotknąłem wówczas czegoś wyjątkowego, czego nikt wcześniej nie zrobił w naszym kraju. Granie w zastanym tłumie łączy dokument z fabułą i w przypadku takiego kina świetnie funkcjonuje, bo z różnych względów niemal niemożliwe jest ustawianie scen z taką ilością ludzi, które wyglądałyby wiarygodnie.

OBSADA – „Lubię proponować aktorom role odległe od tego, z czym kojarzą się na co dzień”.
Jestem niezwykle zadowolony z obsady, którą udało nam się zebrać do tego filmu. Oprócz aktorów znanych z pierwowzoru, czyli Andrzeja Grabowskiego, Michała Kuli, Pawła Królikowskiego, pozyskaliśmy nowy skład, między innymi Bogusława Lindę, Maję Ostaszewską, Agnieszkę Dygant, Beatę Kawkę, Julię Pogrebińską, Krzysztofa Czeczota. W roli głównej zadebiutował na wielkim ekranie Piotr Stramowski, tworząc przekonującą kreację. Mam przeświadczenie, że za sprawą tej roli stworzy nowy casus bohatera policyjnego w polskim kinie. Wiele osób mnie pyta dlaczego w filmie nie zagrał Marcin Dorociński. Widziałem, że rzeczywistość zmieniła się tak bardzo, że jest potrzebny zupełnie nowy aktor, który wykreuje kolejną ikonę kina policyjnego w naszym kraju. Dlatego wybrałem nieznanego aktora, który z żadną rolą się nie kojarzy.
Bardzo cieszę się, że do filmu pozyskaliśmy Bogusława Lindę, który gra antagonistę postaci stworzonej przez Stramowskiego - Majami. Dzięki nim mamy w filmie pojedynek dwóch silnych facetów. Linda świetnie sprawdza się w kreowaniu wyrazistych postaci, a dawno nie było w polskim kinie takiej roli dla niego. Stworzył niezwykle przekonującą postać człowieka, którego złamało wydarzenie z przeszłości, kogoś, kto nie jest z gruntu ani dobry ani zły. Sądzę, że to jego wielki powrót do kina gangsterskiego.
Staram się proponować aktorom role, które na pozór są totalnie odległe od tego, z czym kojarzą się na co dzień. Nie są tu obsadzeni „po warunkach” i myślę, że będą to zaskakujące kreacje, które dadzą widzom coś, czego nie dostali w żadnym innym filmie. W tym przypadku udało się obsadzić Bogusława Lindę, Agnieszkę Dygant, czy Maję Ostaszewską w zaskakujących rolach, jakich nie tworzyli wcześniej. Wyszło to kapitalnie. Często aktor marzy o tym, by zagrać kogoś, kto jest jak najdalej od niego, jeśli chodzi o osobowość i fizyczność. W tym przypadku dało to znakomite efekty.


HUMOR – „Zderzenie skrajnych emocji”.
To, co w mojej ocenie, było największą siłą poprzedniego „Pitbulla” to humor – czasami czarny, czasami makabryczny, ale właśnie humor zdecydował o tym, że liczba fanów tego serialu jest imponująca.

Pitbull. Nowe porządki” jest również naładowany ogromną dawką humoru. Bardzo realistyczne, mocne sceny dotyczące świata gangsterskiego i policyjnego są rozładowywane komediowymi momentami. Mamy na przykład bohatera, który jest „schabem”, gościem z Grupy Mokotowskiej, który przyjął w życiu taką ilość sterydów, że ma zaniki pamięci. Tworzy to całą lawinę przekomicznych sytuacji, bo facet nie kojarzy najprostszych rzeczy i z tego wynikają dziesiątki filmowych perypetii.



Mój mentor dokumentu, Andrzej Fidyk, nauczył mnie, że w przypadku każdej historii, którą próbujemy opowiedzieć, trzeba kierować się zasadą „przywalić – odpuścić” i w przypadku tego filmu również staram się tak robić. Przywalam dawką mocnych emocji i odpuszczam „pojechanym” humorem. W związku z tym często mamy zderzenie skrajnych emocji. Z jednej strony emocjonujemy się tym, co robią bohaterowie, niekiedy się boimy, a za moment dostajemy dawkę humoru, która rzuca nas w zupełnie inne rejestry i pozwala rozładować napięcie.

PUBLICZNOŚĆ – „Głód prawdziwych facetów”.
Pitbull. Nowe porządki” nie odcina żadnego widza, może poza bardzo młodymi osobami, ponieważ momentami jest to naprawdę mocne kino. Na pewno nie jest to film skierowany wyłącznie do mężczyzn. Mogę zapewnić, że kobiety idąc na ten film dostaną coś dla siebie.
Pitbull. Nowe porządki”, zachowując męski twardy świat, jest również opowieścią dla kobiet.w nim nietuzinkowe bohaterki, sceny z dużą ilością humoru i duża dawka emocji. Zaskakujące dla mnie było to, że kiedy napisałem pierwszą książkę o Sławomirze Opali, pierwowzorze postaci Despera z „Pitbulla”, okazało się, że połowę czytelników stanowią kobiety. Wydaje mi się, że kobiety łakną „prawdziwych” facetów w dzisiejszym świecie i że również w polskim kinie jest głód takich mężczyzn. W przypadku „Pitbulla. Nowych porządków” widownia kobieca z pewnością takich facetów dostanie.

AKTORZY O SWOICH POSTACIACH

PIOTR STRAMOWSKI – „MAJAMI”



Majami zostaje przeniesiony z wydziału do walki z przestępczością narkotykową i trafia do komendy. Zlecane mu zadania są zdecydowanie poniżej jego umiejętności. W tym momencie gangster o pseudonimie „Babcia” rzuca mu wyzwanie. To punkt zwrotny w życiu mojego bohatera, jego nowy napęd do działania. Majami to człowiek skryty, sumienny, bardzo dobrze wykonujący swoją pracę i bezgranicznie na niej skoncentrowany. Jest trochę jak Terminator - kiedy ma sprawę do załatwienia to działa bez skrupułów. Nawet kiedy dostaje najbardziej błahe zlecenie, chce je wykonać najlepiej jak potrafi. Nie dlatego by być najlepszym, ale żeby w pełni stanąć po właściwej stronie.


BOGUSŁAW LINDA – „BABCIA”
Babcia to człowiek, którego złamała przeszłość. Pewne zdarzenie spowodowało, że został gangsterem. Takim, który w garniturze wygląda jak typowy biznesmen.

Gram postać, która ma w sobie zarówno negatywne jak i pozytywne cechy. Właśnie to było ciekawe w scenariuszu – dwóch gości z przeciwnych biegunów, czyli bandyta i policjant, działa generalnie tak samo. Czyli bezwzględnie, prosto i brutalnie, na granicy prawa.
ANDRZEJ GRABOWSKI – „GEBELS”
Patryk Vega tak mówi o Gebelsie: Gebels to policjant, który niejedno w życiu widział i przeżył. Twardy, sprawiedliwy, ze specyficznym poczuciem humoru, wrażliwy na punkcie krzywdy dzieci. W kolejnej odsłonie „Pitbulla” jest wciąż tym samym starym wyjadaczem, który musi walczyć nie tylko ze światem przestępczym, ale także niedoskonałościami zawodu policjanta. Gebels staje przed nowym wyzwaniem – zostaje zastępcą naczelnika Wydziału do walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw. Czy kierownicze stanowisko okaże się dobrym pomysłem dla policjanta, który spędził całe życie ganiając bandytów na ulicy, przekonają się Państwo oglądając film „Pitbull. Nowe porządki”.



MICHAŁ KULA – „BARSZCZYK”
Barszczyk jest człowiekiem, dla którego liczy się przede wszystkim własna kariera, mówi się o nim, że „ma zajęte obie ręce, bo trzyma stołek, na którym siedzi”. Stał się człowiekiem bardziej konkretnym niż był te kilka lat temu, twardo idzie po swoje, zostaje komendantem. Z drugiej strony jest trochę taką gapą, z której wszyscy się wyśmiewają. Potrafi komplikować prowadzenie akcji, przeszkadza swoim podwładnym w wykonywaniu pracy - ci nie pozostają mu dłużni, robiąc sobie z niego żarty.

KRZYSZTOF CZECZOT – „ZUPA”
To fascynująca postać. Dobrze ubrany, z dobrego domu, mający pieniądze. To człowiek, dla którego nie istnieją konsekwencje jego przerażających działań. Kiedy jest robota do zrobienia, to ją robi. Nieważne czy jest to trening na siłowni, obiad z rodziną, obcinanie palców porwanym, czy zabicie człowieka. Szczególny „przypadek”. 
PAWEŁ KRÓLIKOWSKI – „IGOR”
Igor to doświadczony, bezkompromisowy policjant. Jest bardzo skryty, jego życie prywatne zostaje za zamkniętymi drzwiami, bardzo pilnie go strzeże. Jest właścicielem firmy ochroniarskiej „Niebiescy”, w której zatrudnia najchętniej policjantów, którzy zakończyli służbę – młodo przeszli na emeryturę lub zostali wydaleni. Dzięki temu ma dostęp do tajnych danych operacyjnych, a on i jego ludzie mogą zaglądać tam, gdzie nie ma drzwi ani okien.
MAJA OSTASZEWSKA- „OLKA”
Olka jest typem „królowej życia”, bardzo pewną siebie, dojrzałą kobietą z dwójką dzieci. Zakochuje się w policjancie i postanawia go zdobyć. W mojej bohaterce jest jakaś delikatność, może nawet infantylność. Z drugiej strony jest też bardzo silna, logicznie myśląca, świadoma siebie. Potrafi radzić sobie sama w życiu. Fascynuje ją świat przestępczy i praca w policji, między innymi to pociąga ją w Majami.
AGNIESZKA DYGANT – „KURA”
Moja bohaterka zakochuje się w gangsterze. To pozwala uwierzyć jej, że trudne dotychczas życie stanie się lepsze, daje jej nadzieję na zmianę. Powoduje, że przez chwilę jest szczęśliwa. I rzeczywiście jej życie się zmienia, ale inaczej niż oczekiwała. Nowe problemy ją przerastają, odkrywają jej mroczną naturę.
JULIA POGREBIŃSKA- „AMINAT”
Aminat jest Czeczenką mieszkająca w Polsce z rodziną. Do czasu… Funkcjonuje w świecie patriarchalnym, w którym mężczyzna wyznacza granice. Poprzez utratę bliskiej osoby uświadamia sobie, że tylko od niej zależy bezpieczeństwo jej i jej dziecka. Staje się radykalna i bezkompromisowa. Ostatnią rzeczą jaką się przejmuje są opinie ludzi.

ŁUKASZ TARGOSZ – KOMPOZYTOR - O MUZYCE W FILMIE
Po projekcji pierwszej wersji montażowej zadałem sobie pytanie: o czym tak naprawdę jest najnowszy Pitbull?

Zastanawiając się nad odpowiedzią doszedłem do wniosku, że filmowane z rozmacham akcje oddziałów antyterrorystycznych, brawurowe pościgi, czy dokumentalna brutalność obrazu są jedynie trampoliną do ekspozycji człowieka. Człowieka niejednokrotnie pocharatanego, skąpanego w cierpieniu, żyjącego na krawędzi, gdzie dobro zaciera się z przerażającym złem.

I właśnie to poszukiwanie człowieka wydało mi się najbardziej interesujące dla partytury, którą miałem stworzyć. W tej podróży do wnętrza bohaterów ograniczyłem znacznie elektronikę stawiając na możliwości artykulacyjno wykonawcze instrumentów akustycznych. To niezwykły walor tej partytury ponieważ znakomita większość brzmień jest wynikiem indywidualnej wrażliwości muzyków, z którymi miałem zaszczyt pracować, a nie wartością wynikową algorytmu zaawansowanego urządzenia muzycznego.

SŁOWO OD PRODUCENTA – EMIL STĘPIEŃ

Od kilku lat interesuje się branżą filmową, tak jak w ogóle interesuję się metodami finansowania innowacyjnych czy nietypowych przedsięwzięć. Uważam, że to co robimy od kilku lat, i co teraz powstaje, jest nowatorskie przez swoją przejrzystość i pionierskie, zarówno w sferze artystycznej, jak i modelu finansowania. Mam niestety poczucie, że takie podejście w sektorze rynku entertainment jest wciąż rzadkością, przez co prywatny kapitał wykazuje sporą awersję do ryzyka występującego w tym segmencie gospodarki.

Spółka producencka Ent One Investments, którą mam przyjemność prowadzić przeciwstawia tym opiniom własne rozwiązania, budując siłę poszczególnych projektów filmowych. Ent One Investments posługuje się na co dzień językiem biznesu. A to się podoba inwestorom. Nasze projekty filmowe mają "to coś" - perspektywę świetnych wyników oraz dynamicznego rozwoju, które wspólnie podnoszą wartość oferty biznesowej. Jeśli pod kątem biznesowym będą na rynku pojawiały się podobne propozycje dla inwestorów, wówczas będziemy obserwować większy napływ kapitału. I ten kapitał będzie meandrować. Będzie traktował film, sztukę jak realny produkt inwestycyjny. I w tym kierunku chciałbym aby przebiegała trajektoria rozwoju rynku filmowego w Polsce. 




©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna