Pksczep-131025. doc Subject: pksczep-131025



Pobieranie 0.91 Mb.
Strona12/20
Data28.04.2016
Rozmiar0.91 Mb.
1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   20

EU verbietet Schlesischer Streuselkuchen in Deutschland


20. Oktober 2013

Nach Glühbirnen-Verbot, Duschkopfverordnung, Gurkenkrümmungs-Richtlinien nun auch noch das: Die EU mischt sich ins deutsche Bäckerhanderk ein. Ein Görlitzer Konditor darf sein Backwerk nicht mehr "Schlesischer Streuselkuchen" nennen. Nun hat der Zentralverband des Deutschen Bäckerhandwerks eine Klage beim Gericht der Europäischen Union in Luxemburg eingereicht.

„Weil wir ein Teil Schlesiens sind.“ Diese einfach Begründung spricht der Görlitzer Bäcker Michael Tschirch in das Mikrofon, als ihn Fernsehleute vom MDR befragen, warum er sich dafür einsetzt, dass der Schlesische Streuselkuchen, den er anbietet, auch weiter so heißen darf. Der Unternehmer führt den Betrieb, den seine Urgroßeltern Herrmann und Selma Förster 1894 gegründet haben, nun in der vierten Generation. Für ihn, den Obermeister der Niederschlesischen Bäckerinnung, war es bis vor Kurzem selbstverständlich, nach dem Rezept für Schlesischen Streuselkuchen zu backen. Doch dann kam ein Brief vom Zentralverband des Deutschen Bäckerhandwerks, der darüber informierte, dass dies so nicht mehr rechtens sei.

Auch der Verband hatte erst kurz zuvor erfahren, dass 2011 bei der Europäischen Kommission auf Antrag des polnischen Staates die Bezeichnung „Kolocz slaski“ – laut Amtsblattes der Europäischen Union "Schlesischer Streuselkuchen" – ins Register der geschützten geografischen Angaben eingetragen worden war. Doch was bei geografisch eindeutigen Bezeichnungen wie Lübecker Marzipan und Dresdner Stollen nachvollziehbar ist, dient eine Herkunftsbezeichnung doch der Lebensmittelklarheit, sorgt bei Schlesischem Streuselkuchen – ähnlich wie bei Pressburger Kipferln – für Verwirrung. Die Groß- und Urgroßeltern von Michael Tschirch waren ohne Zweifel Bewohner der preußischen Provinz Schlesien, doch die gibt es nicht mehr. Nachfahre Michael Tschirch will aber, dass das nicht in Vergessenheit gerät, schließlich ist es ein Teil seiner Geschichte, die er in Form des Streuselkuchens schmackhaft mit Leben füllt.

Auch das Deutsche Patent- und Markenamt sieht den Schlesischen Streuselkuchen als Kulturgut, das zudem schon lange über die Grenzen selbst des historischen Schlesiens hinaus gebacken wurde. Und so bat der Zentralverband des Deutschen Bäckerhandwerks bei der EU-Kommission um Löschung der Eintragung, um wettbewerbsrechtlichen Konsequenzen für seine Mitglieder zu vermeiden. Doch Brüssel lehnte dieses Ansinnen ab, da die Frist für Einwendungen gegen den Eintrag abgelaufen sei.

Einspruchsfristen haben durchaus ihren Sinn, nur müssen alle Beteiligten wissen, dass es überhaupt etwas gibt, gegen das man Einspruch erheben kann, bevor sie dieses tun. Da die Veröffentlichung über die Eintragung im EU-Amtsblatt jedoch nur die polnische Bezeichnung enthielt („Kolocz slaskie“), fiel den deutschen Bäckern die eigene Betroffenheit zu spät auf. Der Verband empfiehlt nun, dass die EU künftig Anhörungen ermögliche.

Nun hat der Zentralverband des Deutschen Bäckerhandwerks eine Klage beim Gericht der Europäischen Union in Luxemburg eingereicht und bekräftigt seine bereits gegenüber der EU-Kommission  vorgebrachten Argumente, warum nicht nur Görlitzer Bäcker ein Anrecht auf Schlesischen Streuselkuchen haben, sondern Bäcker in Deutschland und der ganzen Welt. Denn abgesehen davon, dass die Grenzen der preußischen Provinz Schlesien nicht mit dem Gebiet übereinstimmen, das die polnischen Antragsteller rund um Oppeln bewohnen, und es sich um ein altes Backrezept aus vorpolnischen Zeiten handelt, gibt es auch noch Bäcker aus der Region, die aber nicht mehr dort leben.

Das Magazin „Der Spiegel“ kritisiert in seinem Bericht über die Affäre den Verband, weil er „heikle Historie“ anspreche. Doch was soll daran heikel sein? Mit der Auflösung Preußens 1947 gab es die preußische Provinz Schlesien auf der Landkarte nicht mehr, doch die Bewohner der Region lebten noch. Wer von den deutschen Bewohnern nicht bereits während oder kurz nach dem Krieg gen We-sten vertrieben worden war, der verließ oft mehr oder weniger unfreiwillig seine Heimat, in der schon seine Ahnen seit Generationen gelebt hatten. Und während die Aussiedler von ihrem Besitz nur das mitnehmen durften, was sie tragen konnten, so führten sie doch die imateriellen Werte ihrer Heimat in ihren Köpfen mit, zu denen eben auch Back-rezepte gehörten.

So kommt es, dass selbst vereinzelt Bäcker in Nordrhein-Westfalen Schlesischen Streuselkuchen anbieten, obwohl zwischen Oppeln und Oberhausen fast 1000 Kilometer liegen. Und wer Glück hat, kann sogar Schlesischen Streuselkuchen in Ottawa oder Oregon antreffen oder auch schon um 1900 in Oberhausen. Denn ab dem 19. Jahrhundert zog es zahlreiche Schlesier Richtung Westen. Zehntausende suchten im Ruhrpott Arbeit im Bergbau oder der Industrie, andere zog es weiter über den Ozean nach Nordamerika. Demnach ist der Schlesische Streuselkuchen schon lange keine regionale Spezialität mehr, sondern eine Gattungsbezeichnung.

Auffällig bei der ganzen Debatte ist jedoch, dass sich jene Personen, in deren Namen die Republik Polen den Antrag bei der EU-Kommission gestellt hat, überhaupt noch nicht zu Wort gemeldet haben. Offen ist auch, ob nach einem klärenden Gespräch die polnischen Rechtehalter nicht vielleicht selbst bereit wären, die Löschung bei der EU-Kommission zu beantragen, schließlich wohnt man doch gemeinsam in einem vereinten Europa ohne Grenzen. Der Präsident des Zentralverbandes des Deutschen Bäckerhandwerks, Peter Becker, betont auch, die Klage richte sich „nicht gegen die polnischen Handwerksbäcker“, zu denen man sehr freundschaftliche Beziehungen pflege.

Und während der Verband sich nun mit der EU und ihrem immer schwerer durchschaubaren Regelwerk angelegt hat, vertritt die Sächsische Staatskanzlei – anders als die EU laut Amtsblatt – die Überzeugung, dass das alles unnötig sei, schließlich bedeute „Kolocz slaski“ gar nicht Schlesischer Streuselkuchen, sondern Schlesischer Kolatsch. Kolatsch stand schon in Schlesien, Böhmen und nun auch in Sachsen für ein anderes spezielles Backwerk.

Derweil ist Michael Tschirch zur Tagesordnung übergegangen. Um Rechtsstreitigkeiten zu vermeiden, heißt sein Schlesischer Streuselkuchen nun Butterdrückstreusel – vorerst. 

Quelle: PAZ



Wysłane : niedziela , 20 październik 2013 10:01 http://www.paukenschlag.org/?p=1164
PL: Zakazy UE slonskigo kolacza z posypkom w Niemczech
20-te październik 2013
Zablokuj światła żarówki , rozporządzenie prysznic , wytyczne krzywizny ogórka teraz nawet , że: wtrąca UE do niemieckiego Bäckerhanderk . Ciasto Görlitz nie musi wywołać więcej " slonskiego z posypkom=Silesian kruszyć " swoje wypieki . Teraz,Centralne Stowarzyszenie Niemieckich Rzemieślników Piekarstwa złożył skargę do Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu .
" Ponieważ jesteśmy częścią Śląska. " To proste rozumowanie mówiGörlitz Baker Michael Tschirch do mikrofonu , kiedy go wypytywać ludzi telewizyjne z MDR dlaczego on zobowiązuje się do zapewnienia , żeSilesian kruszyć , oferuje jeszcze bardziej można nazwać to. Przedsiębiorca prowadzi operację , która jego pradziadkowie Herrmann i Selma Rangers założyli w 1894 roku , obecnie w czwartym pokoleniu . Dla niegomajster Dolnej Piekarzy śląskich , było oczywiście do niedawna piec według przepisu na Silesian kruszyć. Ale potem przyszedł list od niemieckiego Konfederacji Piekarzy , który poinformował ich, że to nie był już tak prawnych.
Stowarzyszenie nauczył krótko przed , że w 2011 roku w Komisji Europejskiej , określenie " Kołocz śląski " na wniosek państwa polskiego - został wpisany do rejestru chronionych oznaczeń geograficznych - według Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej " Silesian runąć ". Ale to, co jest zrozumiałe w geograficznie odrębnych nazw, takich jak marcepan i Dresdner Stollen , świadectwo pochodzenia , lecz służy przejrzystości żywności , zapewnia w Silesian kruszyć - podobne półksiężyce Pressburger - zamieszanie. Przypadku - pradziadkowie Michaela Tschirch były bez wątpienia mieszkańcy pruskiej prowincji Śląsk , ale nie ma . Potomkiem Michael Tschirch chcą jednak , że nie zostanie zapomniany, przecież to jest częścią jego historii , którą wypełnia w postaci smacznych Streuselkuchens z życia.
Równieżniemiecki Urząd Patentów i Znaków Towarowych widziSilesian kruszą za zabytek kultury , który również gotowane przez długi czas poza granicach historycznego Śląska się na zewnątrz . ACentralne Stowarzyszenie Niemieckich Rzemieślników Piekarstwa poprosił Komisję UE do unieważnienia rejestracji , aby uniknąć skutków konkurencji dla swoich członków . Ale Bruksela odrzuciła ten wniosek , ponieważupłynął termin zastrzeżeń do wejścia .
Terminy odwoławcze mają dość ich zdanie, tylko nie każdy wie, że nie ma nic przeciwko którym można zgłosić sprzeciwu , zanim to zrobić . Jednak od czasu publikacji rejestracji w Dzienniku UE Journal zawierał tylko polską nazwę ( " kołocz Śląskie" ) ,osobistego wpływu niemieccy piekarze zauważył zbyt późno . Association zaleca obecnie , że UE powinna włączyć przyszłych rozpraw .
Teraz,Centralne Stowarzyszenie Niemieckich Rzemieślników Piekarstwa wniósł pozew do Sądu Unii Europejskiej w Luksemburgu i wycofał swój wniosek już do argumentów Komisji UE , dlaczego nie tylko piekarze Görlitz mają prawo do Silesian crumble , ale piekarzy w Niemczech i na całym świecie . Pomijając fakt , że nie granice pruskiej prowincji Śląsk dopasować obszar, który zamieszkują polskich wnioskodawców w okolicy Opola , i to jeststary przepis pieczenia z czasów vorpolnischen , są też piekarze z regionu , ale nie tam mieszkają.
Magazyn " Der Spiegel " skrytykował w swoim raporcie na temat afery unii , bo to " delikatna History " anspreche . Ale to, co powinno być niewygodne ? Dzięki rozwiązaniu Prus w 1947 roku nie byłopruskiej prowincji Śląsk na mapie więcej, ale mieszkańcy regionu jeszcze żyli . Osoby, które nie zostały wcześniej sprzedane przez niemieckich mieszkańców w trakcie lub krótko po warunkach wojennych My -box , które często pozostają bardziej lub mniej mimowolnie jego domu , wjuż jego przodkowie żyli od pokoleń. I podczas gdy emigranci mogły jedynie przejąć od niej to, co mogli unieść , wyprowadzili imateriellen ale wartość ich domu w ich umysły , które zawarte back- up i przepisy .
Zdarza się, że nawet sporadyczne Baker w Nadrenii Północnej-Westfalii ofercie Śląskiego kruszyć , chociaż prawie 1000 km od Opola i Oberhausen . A jeśli masz szczęście , możesz nawet kruszyć Silesian spotkać w Ottawie i Oregon , a nawet już w 1900 w Oberhausen . Ponieważ z 19. Century przyciągnęła wielu Ślązaków zachód. Dziesiątki tysięcy byli w Zagłębiu Ruhry pracy w górnictwie czy przemyśle , innego pociągnął ją dalej za ocean do Ameryki Północnej. W związku z powyższym ,Silesian streusel od dawna nie więcej regionalnych specjalności , alenazwa ogólna .
Widoczną cechą całej debaty, jednak to, że te osoby , w imieniu którejRzeczpospolita Polska złożyła wniosek do Komisji Europejskiej , jeszcze nie mówi się . Nie jest również jasne , czy po wyjaśniających rozmowy polskich posiadaczy praw sami nie byli chyba gotowi do złożenia wniosku o odwołanie w Komisji Europejskiej , ale w końcu żyć razem w zjednoczonej Europie bez granic . Prezes Głównego Stowarzyszenia Niemieckich Piekarzy , Peter Becker , podkreślił również, żeakcja " nie jest sprzeczne z polskim rzemiosła piekarza " skierowany jest do tych, które dbają bardzo przyjazne stosunki .
I choćstowarzyszenie został stworzony z UE i przepisów zawsze trudniej nieprzeniknionych , reprezentuje Saksonii - w przeciwieństwie do UE , według Dziennika Urzędowego -przekonanie, że to wszystko jest niepotrzebne , co ostatecznie oznacza " Kołocz śląski " nie w Silesian kruszą ale Silesian Kolatsch . Kolatsch był już na Śląsku , Bohemia , a teraz w Saksonii na kolejne specjalne wypieki .
Tymczasem Michael Tschirch poszła do porządku obrad . Aby uniknąć sporów , jest jego Silesian kruszą teraz Butterdrückstreusel - do teraz.
Źródło: PAZ


From: Reinhard Hanke Sent: October 20, 2013

Subject: Hanke, Berlin: AGOMWBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013
Liebe Interessenten,
anbei erhalten Sie den neuen Rundbrief, den Sie auch auf unseren Seiten im Netz aufrufen können:

www.westpreussen-berlin.de                                          www.ostmitteleuropa.de

Mit herzlichen Grüßen

Reinhard M.W. Hanke

Ruf: 030-215 54 53 usw.

WBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013

Ein gemeinsamer Rundbrief von AG Ostmitteleuropa (AGOM) e.V. und Landsmannschaft Westpreußen e.V. Berlin



www.ostmitteleuropa.de www.westpreußen-berlin.de

Anschrift der Redaktion: hanke.reinhard@gmail.com

Zietenstraße 19, 10783 Berlin-Schöneberg Nord

Ruf: 030-215 54 53, Fax: 030-2191 3077

I n h a l t s v e r z e i c h n i s :

A. Berichte, Mitteilungen



1) Bundespräsident Joachim Gauck trifft Westpreußen in Krakau

2) „Sound der Heimat – Deutschland singt“

B. Nächste Vortragsveranstaltungen



1) 24.10.2013 WBW: Danzig – aktuelle Bilder einer alten Stadt

2) 25.10.2013 AGOM: WBW: Fanny Lewald – eine emanzipierte Schriftstellerin ...

3) 22.10.2013 Die Rolle des Frauenverbandes in der Öffentlichkeit

4) 25.10.2013 Gedichte und Aufsätze von Jochen Klepper ...

5) 26. + 29. 10.2013: FREIES LAND (1946), Filmpräsentation im Rahmen der Filmreihe "Berlin

im Aufbau. DEFA-Filme aus Berlin 1945-1949"



6) 02.11.2013 Annette Ruprecht in der Buchhandlung Bücherturm: Von weißen Frauen und

Affenpfoten



7) Freiluft-Ausstellung zur Dauerausstellung der Stiftung Flucht, Vertreibung, Versöhnung

8) 13.11.2013 Sudetendt. Gesellschaft: Stellung der in der ČSR nach der Vertreibung

verbliebenen Deutschen



9) Ostdeutscher Kulturtag der Landsmannschaften im BLV Berlin, 16.11.2013

C. Sonstige Veranstaltungen

a) im Großraum Berlin:

1) Westpreußisches Bildungswerk Berlin-Brandenburg, Tagesfahrten 2013

2) Arbeitsgemeinschaft Ostmitteleuropa e.V.: Wanderungen / Friedhofsführung

b) außerhalb des Großraumes Berlin:

- keine Meldung –

D. Neuerscheinungen auf dem Bücher- und Zeitschriftenmarkt

- Blick ins Netz

1) „Söhne ohne Väter„ – ein weitgehend unbekanntes Jahrhundert-Problem. Seite 2

AGOMWBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013

Zum Inhalt des Rundbriefes Nr. 636 vom 17.10.2013

Das Leitwort des Bundes der Vertriebenen für das Jahr 2013 lautet: Unser Kulturerbe – Reichtum und Auftrag

Düstere Gegenwart: Zerstörung unserer kulturellen Vielfalt

zu A. Berichte, Mitteilungen

1) Bundespräsident Joachim Gauck trifft Westpreußen in Krakau
Zum Inhalt des Rundbriefes Nr. 636 vom 17.10.2013

Das Leitwort des Bundes der Vertriebenen für das Jahr 2013 lautet: Unser Kulturerbe – Reichtum und Auftrag

Düstere Gegenwart: Zerstörung unserer kulturellen Vielfalt

zu A. Berichte, Mitteilungen

1) Bundespräsident Joachim Gauck trifft Westpreußen in Krakau

In der Zeit vom 07. bis 11. Oktober 2013 weilte eine Gruppe der Landsmannschaft Westpreußen e.V. Berlin in Krakau. Die Studienfahrt galt der Altstadt von Krakau, dem jüdischen Kazimierz, der „Stahlwerkstadt“ Nowa Huta östlich von Krakau und dem ehemaligen Salzbergwerk in Wieliczka. Die Reise ist rundum gelungen.

Der Bundespräsident Joachim Gauck weilte drei Tage lang in Krakau, um an einem Treffen der Präsidenten von EU-Staaten teilzunehmen, die u.a. Gespräche über die Aufnahme der Ukraine in die EU berieten. Wir begegneten dem Präsidenten gleich am zweiten Tag unseres Aufenthaltes am Dienstag, dem 08. Oktober, als er - aus der ul. Grodzka kommend - auf den „Rynek“ (Ring) von Krakau gelangte (s. Bild).

Das Denkmal für Adam Mickiewicz auf dem Ring. Sankt Marien und Tuchhallen auf dem Ring.



Aufnahmen: Reinhard M. W. Hanke

Seite 3 AGOMWBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013

Bundespräsident Joachim Gauck und Begleitung am Ring von Krakau. Aufnahme: Reinhard M.W. Hanke

Der Altar von Veit Stoß in der Kirche Sankt Marien. Aufnahme: Reinhard M.W. Hanke

Seite 4 AGOMWBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013

Die Kathedrale auf dem Wawel und Teilnehmer der Reise in Wieliczka. Aufnahmen: Reinhard M.W. Hanke

Seite 5 AGOMWBW-Rundbrief Nr. 636 vom 17.10.2013:

2) „Sound der Heimat – Deutschland singt“

Im „Mitteilungsblatt Nr. 93 (Oktober – Dezember 2013)“ der Berliner Landesgruppe der Landsmannschaft Westpreußen e.V. erschien auf den Seiten 1 bis 3 der Beitrag „Sound der Heimat – Deutschland singt“. Leser A. Fowler schrieb uns dazu einen Brief, den wir mit dessen Erlaubnis hier abdrucken (das „Mitteilungsblatt“ kann auf unseren Seiten im Netz aufgerufen werden):

Sehr geehrter Herr Hanke, a.fowler@freenet.de 26.09.2013

mit großem Interesse habe ich auf einer Reise nach Ungarn zur Jahrestagung und Generalversammlung des europáischen Verbandes für den ländlichen Raum ECOVAST (European Council for the Village and Small Town) Ihren Leitartikel bzw. Kommentar "Sound der Heimat - Deutschland singt" und dabei Ihr Erlebnis 1965 in Bratislava gelesen. Denn ich habe 1993 ein ähnliches Erlebnis in Sinaia/Rumänien beim ehem. Königsschloss bei der ECOVAST Veranstaltung dort gehabt. Mehrere deutsche ECOVAST Mitglieder waren anwesend, z.T. lauter Professoren (Architekten und Planer). Abends haben wir zusammengesessen in geselliger Runde mit den Kollegen/innen aus anderen Ländern. Unser britischer Kollege und ehemaliger Praesident von ECOVAST Michael Dower (Miglied der Trevelyan Familie), der gerne sang, hat begonnen englische Volkslieder zu singen, ich habe einige schottische, die Schweden haben gesungen, die Ungarn, die Slowaken und Russen. Wir baten die Deutschen zu singen, sie schämten sich, dann habe ich begonnen deutsche Volkslieder anzustimmen und vor allem mein slowakische Kollege, Dr. Josef Usak, Ethnologe am Regionalamt für Denkmalpflege in Bratislava, der seine Kindheit in den 1930er und 1940er Jahren bis nach 1945 in Deutschland verbracht hat, wo sein Stiefvater Gast- bzw. praktisch Zwangsarbeiter war, hat sehr viele deutsche Volkslieder gesungen, dann erst haben die Deutschen etwas widerwillig mitgesungen. Ich habe bei der Familie in Coppenbrügge bei Hameln, wo ich 1964 war, Studienfreunde meines angeheirateten Onkels (später Professor für Germanistik und Nordistik in Newcastle), deutsche Volkslieder kennengelernt und geschätzt, meine deutschen Mentoren wuchsen im Zuge der Wandervogel-Jugendbewegung auf und haben selbst sehr viel gesungen, sie waren sehr liberal bzw. SPD, das war aber keinesfalls ein Widerspruch, sie litten alle im Dritten Reich und wussten genau wie deutsche Kultur und Gesang von den Nazis missbraucht wurden und da sie in Berlin Mitte der 1920er Jahre auch sehr politisch aktiv waren (waren Freunde von Severing, Breitscheid, Adolf Reichwein usw.), waren sie sehr genau informiert.

Herzlichen Dank nochnmals für diesen sehr interessanten Beitrag, der viele Erinnerungen bei mir hervorgerufen hat,

beste Gruesse, Angus Fowler


zu B. Nächste Vortragsveranstaltungen

1) Westpreußisches Bildungswerk Berlin-Brandenburg

in der Landsmannschaft Westpreußen e.V., Berlin

Landesarbeitsgemeinschaft Ostkunde im Unterricht e.V.



www.westpreußen-berlin.de

250 Donnerstag 24. Oktober 2013, 18.30 Uhr

Thema Danzig – aktuelle Bilder einer alten Stadt. (Lichtbildervortrag).

Referent Prof. Dr. med. vet. Udo G ö t z e , Berlin



Ort der Veranstaltung: Hohenzollerndamm 177, 10713 Berlin-Wilmersdorf, Kleiner Saal im Theater-Coupé. Fahrverbindungen: U-Bahn Fehrbelliner Platz.

From: mfm-menschen für medien To: pksczepanek@gmx.de

Sent: Wednesday, October 23, 2013 Subject
mfm - Newsletter Oktober 2013 - fm-menschen für medien
mfm - Newsletter Oktober 2013

www.menschen-fuer-medien.de  |








Drei neue Teammitglieder bei mfm-menschen für medien

Claudia Lepping, Ferah Noor und Peter Ulrich   mehr









Claudia Lepping

Die Journalistin von den Stuttgarter Nachrichten passt perfekt ins Team   mehr









Peter Ulrich

Peter Ulrich ist ab Oktober 2013 als EU-Fundraiser für mfm tätig   mehr









Ferah Noor

Unsere neue Teamassistenz  mehr









mfm macht PR für XING.week

Start mit Pressefrühstück  mehr









Ein Prosit, ein Prosit...

...der Gemütlichkeit! – Oktoberfest 2013  mehr









ZUKUNFTSANLEIHE von GREEMENT ist jetzt zeichenbar

mfm begleitet den erfolgreichen Start des Wertpapiers  mehr









Litigation-PR-Vorlesung an der FOM von Christopher Hauss

Kommunikation in Rechtsstreitigkeiten  mehr









Unser Buch im ARD Presseclub

Das Buch von Isabella Pfaff und Hanno Burmester wurde Politikinteressierten ans Herz gelegt  mehr






Drei neue Teammitglieder bei mfm-menschen für medien
mfm-menschen für medien baut seine Präsenz in Berlin und München weiter auf und aus. Im Oktober können wir drei neue Teammitglieder bei mfm begrüßen: Claudia Lepping, die unser Team in Berlin als Journalistin und Politikberaterin in der neuen Legislaturperiode auf höchster Ebene professionell verstärken wird. Ferah Noor, unsere neue, kundige Assistentin, die Ansprechpartnerin für unsere Kunden in Süddeutschland in unserem Büro in München ist. Und last, but not least, Peter Ulrich, der für mfm-menschen für medien das Thema EU-Fundraising betreuen und weiter ausbauen wird.  Wir freuen uns über die drei starken Zugänge, mit denen mfm für 2014 optimal und schlagkräftig aufgestellt ist. 
Ein Prosit, ein Prosit...

Letztes Septemberwochenende - nun heißt es tief durchatmen: Nicht nur wegen des Dufts gebrannter Mandeln und frisch aus dem Ofen kommender Brezeln in der Luft, es gilt auch Geduld zu schöpfen, bei dem Schleichtempo, das man zwangsläufig aufgrund der gewaltigen Masse an Menschen einhalten muss. Rund 6 Mio. Menschen waren beim diesjährigen Oktoberfest in München - und auch das mfm-Team war dabei. An den mfm-Tisch im „Zur Bratwurst-“Zelt eingeladen waren Kunden, Mitarbeiter und Mitstreiter aus ganz Deutschland. Gute Laune in zünftiger Atmosphäre kam auf bei Brezeln, Haxn, Bier und Festzelt-Musi. Vor allem für die vielen Nicht-Bayern unter den mfm-Kunden heißt das: Bayrische Kultur live erleben.


mfm macht PR für XING.week

mfm macht PR im Rahmen der XING.week, die vom 11.11. - 21.11. stattfindet. Gestartet sind wir mit einem Pressefrühstück in den schönen Design Offices in München. Als Experten waren eingeladen: Dr. Malthe Wolf von TNS Infratest, Martha Hannappel, Team Lead Community der XING AG und Michael Schmutzer, der Gründer des deutschlandweit tätigen Unternehmens Design Offices, das flexible Büroflächen und Tagungsräume anbietet

usw..usw.. itd…
From: J.Golawski To: Peter K. Sczepanek Sent: October 20, 2013 9:00 PM

Subject: Kurznachrichtc+ Kopie Herr P. K. Sczepanek,

vor einer Woche bin ich aus Oberschlesien gekommen, wo ich ein Seminar für die DFK in Oppelnveranstaltete, danach eine Exkursion mit Germanistikstudenten nach Gleiwitz, Beuthen und Hindenburg, sowie für die deutsch-schlesische Gemeinschaft im Hultschiner Ländchen (CZ.). Anbei eine Kopie des Presseberichtes aus dem Wochenblatt.

 Grüße, Johannes Golawski


From: blahut.tlumaczenia To: pksczepanek@gmx.de Sent: Sunday, October 20, 2013 12:38 PM

Subject: tow. Kutz
http://katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,14775249,Kazimierz_Kutz__Slaskosc_to_sila__Pozwala_na_samodzielnosc.html
Gazeta.pl > Katowice >  Wiadomości z Katowic >  Wiadomości

1   ...   8   9   10   11   12   13   14   15   ...   20


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna