Pksczep-131025. doc Subject: pksczep-131025



Pobieranie 0.91 Mb.
Strona13/20
Data28.04.2016
Rozmiar0.91 Mb.
1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   20

PL: Kazimierz Kutz: Śląskość to siła. Pozwala na samodzielność


D: Kazimierz Kutz : Die schlesischen nationalen Stärke .

Es ermöglicht Ihnen, Selbständigkeit

Pj 14.10.2013


Kazimierz Kutz podczas inauguracji roku akademickiego w Szkole Wyższej Psychologii Społecznej w Katowicach (Fot. Dawid Chalimoniuk / Agencja Gazeta)

  • Zobacz zdjęcia (7)

Szkoła Wyższa Psychologii Społecznej w Katowicach rozpoczęła nowy rok akademicki. - Myśli się raczej o tym, jaki wybrać zawód, by znaleźć pracę. Macie trudniej. Może to będzie nietaktem, ale wam współczuję - mówił podczas inauguracyjnego wykładu Kazimierz Kutz.

- Chcę mówić przede wszystkim do studentów pierwszego roku. Ponad 60 lat temu byłem w podobnej sytuacji. Marzyłem, żeby być pisarzem, artystą. Fascynowało mnie, co to za diabły są ci mocarze, co piszą nam książki. Ta tajemnica bardzo mnie frapowała - mówił podczas pierwszego tegorocznego wykładu w SWPS senator Kazimierz Kutz.

Przyznał jednak, że dziś młodym ludziom jest trudniej studiować. - Myśli się raczej o tym, jaki wybrać zawód, by znaleźć pracę. Macie trudniej. Może to będzie nietaktem, ale wam współczuję. Chcę obudzić w was ducha. Najważniejsze jest dziś poczucie obywatelskości i zasad, które wynosi się z domu - radził Kutz.
Dodał, że jego najmłodszy syn też studiuje w SWPS i niedawno pytał go, dlaczego wybrał tę szkołę. - Powiedział mi, że dlatego, bo chce być szybko milionerem. Co to jest, jakaś psychologia geszeftów? Jak oszukiwać ludzi? Nie. Psychologia społeczna jest światem, który wymaga uporządkowania. I człowiek dzięki niej może znaleźć to, czego chce, i to, co jest ukryte - mówił Kazimierz Kutz.

Wspominał też o swoich córkach. Jedna z nich studiuje mikrobiologię, druga jest psychologiem klinicznym. - Najważniejsze jest to, że same to wybrały. To jest ważne - mówił.

Potem mówił też o śląskości. - Dla wielu ludzi to jest bardzo żywa sprawa. Wy, młodzi, będziecie musieli się nad tym zastanowić. W świadomości regionalnej jest siła, która nam pozwala samodzielnie osiągnąć swoje - mówił.
D:

Gazeta.pl > Kleinanzeigen > News aus Katowice > News
D: Kazimierz Kutz : Die schlesischen nationalen Stärke .


Es ermöglicht Ihnen, Selbständigkeit
pj 14.10.2013

Kazimierz Kutz während der Eröffnung des akademischen Jahres an der School of Social Sciences in Katowice (Photo by David Chalimoniuk / Newspaper Agency)


• Fotos (7)
School of Social Sciences in Katowice begann das neue Schuljahr . - Gedanken eher darüber, wie Sie den Beruf wählen, um einen Job zu finden. Sie haben härter. Vielleicht wäre es taktlos , aber Sie sympathisieren - sagte er bei der Antrittsvorlesung Kazimierz Kutz .
- Ich möchte sagen, in erster Linie an die Studenten des ersten Jahres . Vor über 60 Jahren war ich in einer ähnlichen Situation. Ich habe geträumt , ein Schriftsteller, ein Künstler zu sein. Ich war von dem, was zum Teufel sind Sie Mächtigen , die unsere Bücher zu schreiben fasziniert. Dieses Geheimnis macht mich frapowała - sprach bei der ersten der diesjährigen Vorlesung an der School of Social Psychology Senator Kazimierz Kutz .

Er räumte jedoch ein , dass die Jugend von heute schwieriger zu studieren. - Gedanken eher darüber, wie Sie den Beruf wählen, um einen Job zu finden. Sie haben härter. Vielleicht wäre es taktlos , aber Sie sympathisieren. Ich möchte Sie in den Geist zu wecken . Die Quintessenz ist, immer noch ein Gefühl der Bürgerschaft und die Regeln , die außerhalb des Hauses - Kutz beraten.

Er fügte hinzu, dass sein jüngster Sohn , ein Student in Sozialpsychologie und ihn kürzlich gefragt, warum er diese Schule entschieden . - Er sagte mir, weil ich bald ein Millionär sein wollen. Was ist das, einige Psychologie geszeftów ? Wie zu betrügen Menschen ? Nr. Die Sozialpsychologie ist eine Welt, die der Klärung bedarf . Und so der Mann finden können, was sie wollen, und was verborgen ist - Kazimierz Kutz sagte.

Er erwähnte auch über ihre Töchter. Einer von ihnen ist das Studium der Mikrobiologie , der andere ist ein klinischer Psychologe . - Die Quintessenz ist , dass das gleiche gewählt wird. Dies ist wichtig, - sagte er.

Dann sprach er von śląskości . - Für viele Menschen ist dies eine sehr lebendige Angelegenheit. Ihr jungen Leute , müssen Sie darüber nachdenken. Das regionale Bewusstsein ist die Kraft, die uns seine eigene erreichen können - sagte er.


Deutsches Reich,Militär,WK I,Bismarckturm,Kattowitz

alte Ansichtskarte Militär WK I Soldatenleben Propaganda 1916 Weihnachten



http://www.ebay.de/itm/Alte-Ansichtskarte-Postkarte-Deutsches-Reich-Militar-WK-I-Bismarckturm-Kattowitz-/251362135800?pt=Militaria&hash=item3a8659cef8
 

 
http://www.polityka.pl/historia/1547651,3,czy-mieszko-i-byl-polakiem.read


Agnieszka Krzemińska 2 lipca 2013

PL: Czy Mieszko I był Polakiem? Zamieszanie z Mieszkiem


D: War Mieszko I. ein Pole? Verwirrung mit Mieszko

Skąd pojawił się Mieszko I, który z niczego stworzył zalążki państwa polskiego? Długo przypisywano mu skandynawskie korzenie, teraz wraca koncepcja, że pochodził z Wielkich Moraw.

PowiększMieszko I i Bolesław Chrobry, rzeźba z bazyliki św. Piotra i Pawła w Poznaniu.

PowiększImponujący (mający ponad 5 ha) dwuczłonowy gród w Gilowie koło Niemczy.

Powiększ

PowiększZłocona plakietka z wizerunkiem Chrystusa z wielkomorawskiego grodu Bojna koło Nitry.

PowiększOkucie w kształcie krzyża z wielkomorawskiego grodu koło Wałbrzycha, (przełom IX i X w.) To najstarszy chrześcijański zabytek na ziemiach polskich.

Czytaj także



Jak rodziła się Polska i młodsza Europa.

Zdobyli Paryż, Sewillę i Pizę. Niewykluczone, że Mieszko I był wikingiem, który podbił ziemie Polan.

  • Kujawskie multi kulti

Na cmentarzysku pod Włocławkiem pochowano osoby, które znały Bolesława Chrobrego i władców Rusi...

Z powodu niedostatku źródeł rekonstrukcja naszych początków jest zadaniem karkołomnym, mimo to kolejne pokolenia historyków próbują wydedukować, skąd się wziął i jak sprawował władzę nasz pierwszy odnotowany w źródłach władca. Właśnie pojawiła się kolejna książka o Mieszku, tym razem archeologa prof. Przemysława Urbańczyka, słynącego z kontrowersyjnych, balansujących na granicy prowokacji tez. I znowu nie zawodzi – czytelników „Mieszka Pierwszego Tajemniczego” czeka ciekawa lektura i spora porcja sensacji.

Badaczy dręczy pytanie, skąd w Wielkopolsce pojawił się geniusz, który w krótkim czasie podporządkował sobie jej mieszkańców, wybudował sieć grodów, a w końcu, przyjmując chrzest, wszedł do elitarnego kręgu władców europejskich. Wiadomo, że Gall Anonim, pisząc swoją kronikę na początku XII w., uwzględniał już dworską propagandę. Aby uzasadnić, że Piastowie są naturalnymi panami tej ziemi, podkreślał lokalność i swojskość protoplasty rodu. Ponieważ jednak Wielkopolska była głęboką europejską prowincją, badacze zaczęli przypuszczać, że Mieszko korzystał z jakichś wzorców z zewnątrz. – W Wielkopolsce nic się nie działo aż do lat 20. X w., kiedy zaczęły tam w błyskawicznym tempie powstawać grody – Poznań, Giecz, Grzybowo, Ostrów Lednicki – tłumaczy prof. Urbańczyk. – Trzeba przyznać, że Mieszko z dala od agresywnych sąsiadów mógł spokojnie budować i umacniać centrum swej dziedziny, do czego z pewnością stosował przemoc. Poszerzanie terytorium dawało mu też dostęp do ludzi, bo handel niewolnikami finansował budowę jego wielkiego projektu. Był to zresztą normalny proceder, którym trudnił się m.in. arcybiskup Magdeburga, a Praga jeszcze w XI w. słynęła z targu niewolników. Tylko czy finansowe zaplecze, determinacja i energia wystarczają, by skonstruować państwo, którego budowę trzeba zaplanować, nadzorować, a potem jeszcze wpaść na pomysł, by się ochrzcić? – To wymagało odpowiedniego know-how – przekonuje archeolog.

Badacze snuli już różne teorie na temat pochodzenia Piastów. A to, że matka Mieszka była księżniczką bałtyjskich Prusów, na co wskazywać by miało jego dziwne imię; że ziemie polskie najechały wycofujące się pod naporem Sasów oddziały słowiańskich Obodrytów; że impuls do rozwoju wyszedł z Mazowsza, bo stamtąd wyraźny jest napływ srebra. Forsowano też bardziej nobilitującą Piastów teorię o ich skandynawskich korzeniach. Pomysł wziął się stąd, że do powstania Rusi, Normandii czy Anglii przyczynili się władcy z importu, a w watykańskim dokumencie z końca X w. Mieszka nazwano germańskim imieniem Dagome. Zdawało się, że koncepcja ta ma też potwierdzenie w przykładach znajdowanej u nas broni oraz grobów komorowych w typie skandynawskim. Jej słabością jest jednak fakt, że wszystkie te zabytki pochodzą najwcześniej z czasów panowania Bolesława Chrobrego, czyli to dopiero syn Mieszka sprowadził obcych wojów albo, co bardziej prawdopodobne, wyposażał swoich drużynników w najlepszy sprzęt, produkowany wówczas na północy. Według prof. Urbańczyka, Piastowie przybyli z Wielkich Moraw, które w IX w. kwitły w łuku Karpat. Aby zrozumieć, jak bardzo nobilitujące znaczenie ma ten południowy trop, warto przypomnieć, czym był funkcjonujący 70 lat pierwszy słowiański organizm państwowy.


Słowianie pod wpływem


Wielkie Morawy wyrosły na gruzach państwa koczowniczych Awarów, których w 805 r. rozgromiły wojska Karola Wielkiego. Upadek Awarów doprowadził do wzrostu znaczenia podległej im wcześniej ludności słowiańskiej i jej elit. Genialnym posunięciem Mojmira – protoplasty morawskiej dynastii Mojmirowiców – było przyjęcie chrztu w 831 r. z rąk biskupa z Pasawy, co ustrzegło go przed przymusową chrystianizacją i wzmocniło jego władzę. Z racji położenia geograficznego oraz stałych kontaktów ze Wschodem i Zachodem przy tworzeniu własnej państwowości i kultury Wielkomorawianie czerpali z różnych wzorców. – Najlepiej widać to w uzbrojeniu spadkiem po koczownikach były strzemiona, które zrewolucjonizowały europejską sztukę wojenną, o wpływach z Zachodu świadczą frankijskie miecze, włócznie oraz ostrogi, a ślady bizantyjskiego kunsztu widać chociażby w biżuterii – wylicza prof. Krzysztof Jaworski, archeolog z Uniwersytetu Wrocławskiego. – Paradoksalnie, badacze uzbrojenia frankijskiego najlepsze materiały badawcze znajdują w grobach na Morawach, bo w Cesarstwie od VIII w. zakazane było umieszczanie w nich wyposażenia.

Nic zatem dziwnego, że gdy kolejny Mojmirowic, Rościsław, chcąc uniezależnić się od Cesarstwa, postanowił utworzyć własne arcybiskupstwo, zwrócił się zarówno do Rzymu, jak i do Konstantynopola z prośbą o przysłanie misjonarza. Papież zwlekał, więc w 863 r. misję chrystianizacyjną rozpoczęli Cyryl i Metody, których wielką zaletą była znajomość języka słowiańskiego i stworzenie słowiańskiego alfabetu (symboliczna data to 5 lipca, więc w tym roku obchodzone jest 1150-lecie). Ponieważ na Morawach wygrała w końcu opcja zachodnia, epizod ze słowiańską wersją chrześcijaństwa zakończył się w 887 r. wygnaniem uczniów Cyryla i Metodego, którzy zajęli się chrystianizacją Bułgarii i Chorwacji.

Państwo Wielkomorawskie zajmowało dzisiejszą Słowację i Czechy, ale sięgało też Austrii, Rumunii i Węgier. Wprawdzie Węgrzy niechętnie dziś podkreślają (i badają) słowiańską przeszłość swoich ziem, ale Czesi i Słowacy czują się spadkobiercami Wielkomorawian do tego stopnia, że trwa dyskusja, czy początków tego państwa należy szukać po zachodniej czy wschodniej stronie rzeki Morawy. Podczas gdy Czesi wskazują na Velehrad, w pobliżu którego odkryto fundamenty kamiennego kościoła z ok. 830 r., i Uherské Hradište z cmentarzem, na którym mógł być pochowany św. Metody, Słowacy upierają się przy Nitrze, gdzie również są dowody wczesnych praktyk chrześcijańskich.
2.:

Forpoczta w Gilowie


Wielkomorawianie rozszerzali swoje wpływy w Europie Środkowej, szczególnie za panowania najwybitniejszego z czterech Mojmirowiców Świętopełka I. W rezultacie, pod koniec IX w., ich wpływy sięgnęły południowych granic dzisiejszej Polski. Wielkomorawskie zabytki – elementy frankijskiego uzbrojenia, topory, zwane z czeska bradaticami, czy wreszcie ozdobne zawieszki (tzw. gombiki) – znajdowane na terenie Śląska i Małopolski, świadczą jednak raczej o wizytach Wielkomorawian niż o ich stałej obecności. Wyjątkiem jest imponujący (mający ponad 5 ha) dwuczłonowy gród w Gilowie, koło Niemczy, który mógł być rodzajem wielkomorawskiej forpoczty na Dolnym Śląsku. – Do budowy wałów wykorzystano tu charakterystyczną technikę oblicowywania ich zewnętrznych ścian kamieniami, a kształt założenia wzorowano na morawskim grodzie w Křenovie-Mařinie. Choć Gilów funkcjonował bardzo krótko, znaleźliśmy tam największy w Polsce zespół zabytków pochodzenia wielkomorawskiego – elementy uzbrojenia, metalowych narzędzi czy też charakterystycznej ceramiki – mówi prof. Jaworski. Dolnośląskie odkrycia tego badacza zmieniają pokutujące dotąd w polskiej historiografii przekonanie, że to Małopolska miała bliższe kontakty z Wielkimi Morawami niż Śląsk. Powoływano się przy tym na żywot św. Metodego, w którym mowa o chrystianizacji pogańskiego księcia „siedzącego na Wiślech”. W warstwach spalenizny w małopolskich grodach dopatrywano się zniszczeń powstałych w wyniku najazdu wielkomorawskiego, ale gdy okazało się, że są one różnie datowane, naukę zdominował pogląd, że Małopolska nigdy nie była częścią Wielkich Moraw.

W początku X w. państwu Mojmirowiców położyły kres najazdy Madziarów. Gdy zniszczono struktury państwa, większość elit uciekła, ale w niektórych grodach nadal rozwijała się słowiańska kultura, a z kronik węgierskich wiadomo, że małżeństwo z wielkomorawską księżniczką było w dobrym tonie. Tymczasem na zachodniej rubieży Wielkich Moraw już od lat 70. IX w. rośli w siłę Przemyślidzi. – Świętopełk I był swego rodzaju ojcem chrzestnym Czech, ale nigdy ich nie inkorporował. Prawda jest jednak taka, że gdybyśmy nie mieli źródeł pisanych, to traktowalibyśmy Czechy i Morawy jako jeden organizm, na co wskazywałaby niemal identyczna kultura materialna, poza jednym wyjątkiem – pieniądzem, którego nie bito na Morawach, ale w X w. w Czechach już tak – mówi prof. Jaworski. Wielkie Morawy, mimo posiadania doskonałej armii, sieci grodów, wyrafinowanej kultury materialnej i mimo przyjęcia chrztu, nie przetrwały pod naporem ekspansywnych sąsiadów, ale dały przykład innym państwom słowiańskim, w tym – jak twierdzi prof. Urbańczyk – również nam.


Przybysze z południa


Pomysł łączenia Piastów z Wielkimi Morawami pojawiał się już wcześniej, przy czym zawsze argumentem była onomastyka (czyli nazwy własne). I tak w żonie Lestka, ojca Mieszka, widziano córkę Świętopełka I; nazwę Sandomierz łączono z morawskim imieniem Sudomir, Poznań zaś z pochodzącym z ziemi nitrzańskiej rodem Poznanów. Prof. Urbańczyka najbardziej przekonuje fakt, że Mieszko nazwał drugiego syna Świętopełkiem. – W tamtych czasach nadawanie imienia było rodzajem deklaracji politycznej, bo imiona dynastyczne były ściśle reglamentowane. Po ślubie z Dobrawą, córką Bolesława, księcia Czech, pierworodnemu nadano po dziadku ze strony matki imię Bolesław, co stanowiło pewnie część kontraktu ślubnego. Nazwanie drugiego syna Świętopełkiem mogło nawiązywać do wielkomorawskich korzeni Piastów.

Archeolodzy też sugerowali, że w Wielkopolsce mogli się pojawić jacyś Wielkomorawianie, którzy przywieźli ze sobą know-how, ale prof. Urbańczyk idzie dalej, twierdząc, że nie tylko współpracownicy Piastów pochodzili z południa, ale i sami protoplaści dynastii. Według niego, niedobitki wielkomorawskiej arystokracji – a może członkowie samej dynastii Mojmirowiców – podążyły na północ w poszukiwaniu miejsca do budowy nowej domeny politycznej. Znaleźli je w Wielkopolsce, którą mogli już znać z wypraw po niewolników, i wiedzieli, że to kraina spokojna, z dogodną komunikacją wodną, lasami zapewniającymi drewno do budowy grodów i ziemiami nadającymi się pod uprawę.

Podobieństwa między państwami Piastów i Wielkomorawian są wyraźne – organizacja i budowa grodów (z tym że na południu drewniano-ziemne wały grodów miały kamienne oblicówki, u nas do budowy wałów używano rosochatych belek, które działały jak kotwice zapobiegające rozjeżdżaniu się konstrukcji), brak monet, handel niewolnikami jako podstawa ekonomiczna państwa. Przede wszystkim zaś idea umocnienia swej pozycji w Europie poprzez przyjęcie chrześcijaństwa i uniezależnienia się od Cesarstwa dzięki bezpośredniemu zwróceniu się do Rzymu z prośbą o pomoc w stworzeniu biskupstwa. – Mieszko w „Dagome iudex” oddaje swoje państwo papieżowi, kopiując wręcz gest Świętopełka I, który zrobił to samo pod koniec IX w. – mówi archeolog. Mieszkańcy Wielkopolski zaakceptowali przybyszów, bo ci mieli środki perswazji – przemoc, korzystne mariaże, przekupstwo oraz cywilizacyjne obycie. Wcześniej były już przypadki akceptacji przez różne odłamy Słowian obcego przywództwa (np. w VII w. kupiec frankijski Samon zorganizował na terenie Czech efemeryczne państewko). – Ponieważ władcom z importu nie było łatwo, Piastowie stworzyli sobie „swojski rodowód” wywiedziony od kmiecia Piasta, podobnie zresztą jak Czesi, mający swego Przemysława Oracza – przypomina prof. Urbańczyk.

Mieszko się nie przykładał


Koncepcja południowego pochodzenia Mieszka jest kusząca, bo nawiązuje do chwalebnej przeszłości Słowian, niestety, nie ma potwierdzenia ani w źródłach tekstowych, ani archeologicznych. Wszystko wskazuje też na to, że Mieszko, mimo przyjęcia chrztu w 966 r. i sprowadzenia z Zachodu biskupa Jordanesa, nie przykładał się do nawracania swoich poddanych. Brakuje zarówno kamiennych kościołów (wyjątkiem są ruiny kościółka przy palatium na poznańskim Ostrowie, który mógł być zbudowany jeszcze w latach 40. lub 50. X w., na co wskazuje dendrochronologia zachowanej belki progowej), jak i świadczących o chrystianizacji pochówków szkieletowych, znanych dopiero w XI w.

3.:


Okucie w kształcie krzyża z wielkomorawskiego grodu koło Wałbrzycha, (przełom IX i X w.) To najstarszy chrześcijański zabytek na ziemiach polskich.

Czytaj także



  • Wyjście z mroku

Jak rodziła się Polska i młodsza Europa.

  • Jak Wikingowie podbili Europę

Zdobyli Paryż, Sewillę i Pizę. Niewykluczone, że Mieszko I był wikingiem, który podbił ziemie Polan.

  • Kujawskie multi kulti

Na cmentarzysku pod Włocławkiem pochowano osoby, które znały Bolesława Chrobrego i władców Rusi...

Po lekturze „Mieszka Pierwszego Tajemniczego” przychodzi do głowy mnóstwo pytań. Przede wszystkim, dlaczego Mieszko nie podkreślał swego wspaniałego wielkomorawskiego pochodzenia, co zostałoby odnotowane w tekstach i kronikach? Prof. Urbańczyk twierdzi, że być może chwalił się swymi korzeniami, lecz kroniki przedstawiają tylko propagandowo-historyczną wersję pochodzenia Piastów, natomiast teksty sąsiadów wspominają o tym, co było dla nich ważne: że Mieszko wygrał bitwę, był w Magdeburgu, podarował małemu cesarzowi wielbłąda. – Może w Pradze wiedziano o wielkomorawskim pochodzeniu wielkopolskiego księcia, dlatego Bolesław tak szybko oddał mu rękę córki? Jeszcze bardziej podejrzane jest, że w Wielkopolsce nie ma żadnych wielkomorawskich zabytków, a trudno sobie wyobrazić, by uciekający przedstawiciele elity nie wzięli ze sobą najcenniejszych rzeczy. Poza tym Mieszko jako Wielkomorawianin byłby wyznawcą Chrystusa – tak jak jego przodkowie – już od kilkudziesięciu lat, więc elementy chrześcijańskie powinny być obecne w materiale archeologicznym. Prof. Urbańczyk tłumaczy to tym, że gdyby na Wielkich Morawach przyjęcie nowej wiary było takie proste, to Rościsław nie prosiłby w Rzymie i Konstantynopolu o nauczyciela. Misja Cyryla i Metodego dlatego była tak udana wśród Słowian, bo opierała się na nauczaniu w rodzimym języku, natomiast w Kościele zachodnim duchowni nauczali po łacinie, co znacznie utrudniało proces wdrażania chrześcijaństwa. – Nawet jeśli Mieszko miał już chrześcijańskie tradycje, to oddalenie od Kościoła zrobiło z niego półpoganina, jeśli zaś chodzi o chrystianizację, to niewiele mógł zrobić, nie mając ani misjonarzy, ani kleru.


Piramida przypuszczeń


Oprócz kwestii pochodzenia Piastów i chrystianizacji w najnowszej książce o Mieszku są też rozważania nad innymi zagadkami związanymi z tą historyczną postacią – jego tajemniczym imieniem, zasięgiem jego ziem oraz miejscem pochówku. Wszystkie te zagadnienia wzbudzają emocje i są przedmiotem sporu naukowców – nic dziwnego, że książka prof. Urbańczyka od razu spotkała się z gwałtownymi reakcjami historyków. Podczas gdy koledzy po fachu, mimo rozlicznych uwag merytorycznych, podziwiają odwagę i gotowość do sporządzania kontrowersyjnych syntez, historycy zarzucają mu naciąganie argumentów archeologicznych i zbytnią nonszalancję w traktowaniu tekstów źródłowych. Ich zdaniem całość nie trzyma się kupy i jest raczej przykładem, jak nie powinno się uprawiać nauki.

Prof. Urbańczyk przyznaje, że przekładanie pozostałości materialnych na byty polityczne to zadanie niezwykle trudne i często prowadzące na manowce, ale mimo wszystko próbuje zebrać i zinterpretować te dane, którymi dziś dysponuje nauka. – Pomysł szukania korzeni Mieszka na Wielkich Morawach to piramida przypuszczeń, ale jest lepszy niż widzenie w nim Skandynawa czy Prusa. Jestem pewien, że niedługo to archeologia, a nie historia, dostarczy nowych danych na temat początków polskiej państwowości, więc być może trzeba będzie napisać nową książkę na ten temat. Ten, kto bierze się za bary z mitami, musi się liczyć z krytyką, wytykaniem błędów i nieścisłości, ale gdyby nie tacy wichrzyciele jak prof. Urbańczyk, nauka skupiłaby się na szczególe i zastygła w samozadowoleniu. Prof. Henryk Samsonowicz podsumował dyskusję wokół „Mieszka Pierwszego Tajemniczego”, powołując się na Abelarda, który podkreślał, że kluczem do wszelkiej mądrości jest nieustanne pytanie. Prof. Urbańczyk czyni z tej XII-wiecznej mądrości użytek, pozostawiając nas z wieloma pytaniami.

Agnieszka Krzemińska 2. Juli 2013

D: War Mieszko I. ein Pole? Verwirrung mit Mieszko

Ort erschien Mieszko I., der es nicht geschafft haben die Samen des polnischen Staates? Lange seinen skandinavischen Wurzeln zurückzuführen, jetzt kommt die Idee, dass von Groß-Mähren kamen.


  • Aus der Dunkelheit

Wie wurde in Polen und eine jüngere Europa geboren.

  • Als die Wikinger erobert Europa

Sie eroberten Paris, Sevilla und Pisa. Es ist möglich, dass Mieszko I ein Wikinger landet Polan erobert war.

  • Kujawskie Multi-Kulti

Auf dem Friedhof in der Nähe von Wloclawek begraben Menschen, die von Boleslaw dem Tapferen und die Herrscher der Rus wusste ...

Wegen der Knappheit der Quellen der Rekonstruktion ist die Aufgabe unserer Ursprünge Kühnheit, noch eine weitere Generation von Historikern versucht abzuleiten, woher es kam und wie er regiert unsere erste in den Quellen des Herrschers aufgezeichnet. Dann gibt es noch ein weiteres Buch über Mieszko, diesmal Archäologe Professor. Przemyslaw Urbanczyk, berühmt für seine kontroverse, taumelt am Rande der Provokation zu. Ich wieder nicht enttäuscht - die Leser der "The Secret Lives of the First" wartet eine interessante Lektüre und einen großen Teil der Sensation.

Forscher quälende Frage, wo im Großraum Genie erschien, die bald unterjocht sein Volk, baute ein Netzwerk von Städten, und schließlich getauft, ging er zu dem elitären Kreis der europäischen Herrscher. Es ist bekannt, dass Gallus Anonymous, schreibt seine Chronik des frühen zwölften Jahrhundert, bereits enthalten höfischen Propaganda. Um die Piast rechtfertigen sind natürliche Herren des Landes, betonte Lokalität und Vertrautheit Vorfahre der Familie. Da jedoch der Wielkopolska Provinz war zutiefst europäisch, begannen die Forscher, dass Mieszko Verwendung einiger Muster von außen vermuten. - Im Großraum nichts passiert, bis zum Ende des 20. Der zehnte Jahrhundert, als es begann, in einem rasanten Tempo Burgen emerge - Poznan, Giecz, Grzybowo, Ostrow Lednicki - erklärt prof. Urbanczyk . - Ich muss zugeben, dass Mieszko weg von aggressiven Nachbarn könnte leicht aufzubauen und zu stärken das Zentrum ihrer Domäne, die sicherlich die Gewalt eingesetzt wurde. Expanding das Gebiet gab ihm auch den Menschen gelangen, weil der Sklavenhandel den Bau seines großen Projekt finanziert. war nur ein normaler Umgang, die so beschäftigt war Erzbischof von Magdeburg und Prag sind im elften Jahrhundert, war berühmt für seine Sklavenmarkt. Nur die finanzielle Ausstattung, Entschlossenheit und Energie, die ausreicht, um einen Staat, dessen Verfassung die Sie benötigen, um zu planen, zu überwachen und dann kommen mit einer Idee noch getauft werden konstruieren? - Das notwendige Know-how - sagt Archäologe.

Forscher haben verschiedene Theorien wurden über die Herkunft der Piasten wandern. Und die Tatsache, dass seine Mutter eine Prinzessin lebt baltischen Preußen, was bedeutet, dass es ein seltsamer Name war anzugeben war, wurde das polnische Territorium eingedrungen durch den Rückzug unter dem Druck der slawischen Obodrytów sächsischen Truppen, die Wachstumsimpulse aus Masowien kam, denn es gibt eine klare Fluss von Silber. Erzwingen einer mehr Veredlung Piast Theorie über ihre skandinavischen Wurzeln. Die Idee kam von der Tatsache, dass die Entstehung von Russland, der Normandie und England an den Herrscher der Einfuhren beigetragen, und in der Vatikan-Dokument am Ende des zehnten Jahrhunderts lebt Dagome genannt germanischen Namen. Es schien, dass dieses Konzept auch in den Beispielen fand eine Waffe mit uns und Grabkammern in der skandinavischen Art wider. Seine Schwäche ist die Tatsache, dass all die früheste zurück aus der Regierungszeit von Boleslaw der Tapfere, der nur der Sohn Mieszko fremde Krieger gebracht oder, was wahrscheinlicher ist, seine rüstete die drużynników die beste Ausrüstung, produzierte den Norden ist. Laut prof. Urbanczyk, Piast vom Großmährens, die im neunten Jahrhundert in den Karpaten blühte kommen. Um zu verstehen, wie wichtig veredeln den südlichen Weg, sei daran erinnert, was es 70 Jahre den Betrieb des ersten slawischen Staat Organisation war.



Slawen unter dem Einfluss

Großmähren entstand auf den Trümmern des Staates nomadische Awaren, die im Jahr 805 das Heer Karls des Großen besiegt wurde. Der Rückgang der Awaren führte zu einem Anstieg in der Bedeutung der Berichterstattung an den früheren slawischen Bevölkerung und ihrer Eliten. Mojmir ein Geniestreich - mährischen Dynastie Vorfahren Mojmirowiców - wurde in 831 in den Händen des Bischofs von Passau, die ihn gezwungen ustrzegło von Christianisierung getauft und verstärkt seine Macht. Aufgrund der geographischen Lage und der ständige Kontakt mit dem Osten und Westen, um ihre eigene Staatlichkeit und Kultur Wielkomorawianie aus einer Vielzahl von Mustern abgeleitet erstellen. - wird am besten in Bewaffnung gesehen - ein Erbe der Nomaden waren, die Fesseln Europäischen Kriegsführung revolutioniert, wie durch Einnahmen aus dem Westen fränkischen Schwerter, Speere und Sporen, und Spuren der byzantinischen Handwerkskunst bewiesen sogar in Schmuck gesehen werden - sagt prof. Krzysztof Jaworski, ein Archäologe an der Universität Breslau. - Paradoxerweise sind Forscher bewaffneten fränkischen besten Forschungs-Materialien, die in den Gräbern in Mähren, weil das Imperium im achten Jahrhundert, wurde verboten Platzierung ihrer Einrichtungen.

Kein Wunder also, dass, wenn die nächste Mojmirowic, Rostislav, versuchen, sich unabhängig von der Reich, beschlossen, ihre eigenen Erzdiözese erstellen, fragte beide nach Rom und mit der Bitte um eine missionarische senden Konstantinopel. Papst zögerte, so dass die 863 begann Christianisierung Mission von Kyrill und Methodius, was ein großer Vorteil der slawischen Sprachkenntnissen und der Schaffung des slawischen Alphabets (symbolisches Datum ist 5. Juli so in diesem Jahr am Jahrestag von 1150 gefeiert wird) war. Wie in Mähren gewann schließlich die westliche Option, eine Episode der slawischen Version des Christentums endete in der Vertreibung von 887 Studierenden der Cyril und Methodius, die die Christianisierung Bulgarien und Kroatien nahm.

Die großmährischen nahm heutigen Slowakei und der Tschechischen Republik, sondern auch erreicht Österreich, Rumänien und Ungarn. Obwohl Ungarn heute nur ungern zu betonen (und geprüfte) slawischen Vergangenheit ihres Landes, aber die Tschechen und Slowaken fühlen Wielkomorawian Erben in dem Maße, dass es wird diskutiert, ob das Land beginnt, in den Westen oder Ostseite des Flusses Morava suchen. Während die Tschechen zeigen Velehrad, in dessen Nähe der Grundsteinlegung der Kirche entdeckte, war über 830 und Zlín mit dem Friedhof, wo er in St. begraben werden konnte Methoden, bestehen Slowaken in Nitra, wo die Beweise der frühen christlichen Praktiken.

2.:

Outpost in Gilów


Wielkomorawianie erweitert seinen Einfluss in Mitteleuropa, vor allem während der Regierungszeit des größten der vier Mojmirowiców Svatopluk I. Als Ergebnis am Ende des neunten Jahrhunderts, erreichte ihren Einfluss die Südgrenze des heutigen polnischen. Mährischen Denkmäler - die Elemente der fränkischen Waffen, Äxte, genannt die Tschechische bradaticami und schließlich dekorative Anhänger (genannt gombiki ) - in Schlesien und Kleinpolen gefunden, sondern Beweise für Besuche Wielkomorawian als ihre ständige Präsenz. Die Ausnahme ist beeindruckend (mit mehr als 5 ha) in Verbindung Gilów Stadt, in der Nähe Niemcza, die eine Art der mährischen Vorposten in Niederschlesien sein könnte. - Für den Bau von Dämmen typische Technik hier oblicowywania nutzten ihre äußere Steinmauern und Design wurde auf Basis der mährischen Schotten in Křenovie-marina modelliert. Obwohl Gilów funktionierte sehr kurz, wir dort gefunden größte Management-mährischen historischen Ursprung - die Elemente der Rüstung, Werkzeuge aus Metall oder Keramik charakteristisch - sagte prof. Jaworski. Niederschlesien Entdeckung, dass Forscher reuigen ändern, bevor in der polnischen Geschichtsschreibung Glauben, dass Malopolska engere Kontakte mit dem Großen Mähren als Schlesien hatte. Ausgeführt in der gleichen Zeit im Leben des St. Methodius, die die Christianisierung der heidnischen Prinzen "sitzt auf Wiślech" bezieht. Die Schichten des brennenden Burgen in Kleinpolen Volk sah die Verwüstung durch die Invasion von Mähren verursacht, aber als ich herausfand, dass sie verschieden sind datiert, Wissenschaft dominiert die Ansicht, dass die Malopolska war noch nie Teil des Groß-Mähren.

Zu Beginn des zehnten Jahrhunderts haben Mojmirowiców ein Ende zu setzen Razzien der Magyaren. Wenn die Struktur des Landes zerstört wurde, flohen die meisten der Elite, aber einige Burgen noch wuchs slawischen Kultur, und die ungarischen Chroniken bekannt, dass die Ehe wielkomorawską Prinzessin in einem guten Ton war. Währenddessen sind in den westlichen Ausläufern des Großmährens aus den 70er Jahren Neunten Jahrhunderts wuchs in Kraft Przemysliden. - Svatopluk Ich war sozusagen der Pate der Tschechischen Republik, aber sie nie inkorporował. Aber die Wahrheit ist, dass, wenn wir keine schriftlichen Quellen hatte es traktowalibyśmy Böhmen und Mähren, als eine Einheit, die eine fast identische materielle Kultur geben würde, mit einer Ausnahme - Geld, das nicht in Mähren ist geschlagen, aber im zehnten Jahrhundert in der Tschechischen Republik so hat - sagte prof. Jaworski. Großmähren, trotz einer großen Armee, hat ein Netz von Burgen, anspruchsvolle materielle Kultur und sogar getauft, nicht unter dem Druck der expansiven Nachbarn überleben, aber ein Beispiel an anderen slawischen Ländern, darunter - nach prof. Urbanczyk - einschließlich uns.


Die Neuankömmlinge aus dem Süden


Die Idee, die Piastendynastie der Großen Mähren hatte bereits erschienen, und das Argument war immer Onomastik (oder Namen). Und so Lestka Frau, Vater lebt, Tochter Świętopełk ich gesehen; Sandomierz Namen mit dem Namen des mährischen Sudomir, Poznan und die kommen aus dem Boden gerade Poznanów Nitra kombiniert. Professor. Urbańczyk meisten davon überzeugt, dass der zweite Sohn Mieszko Świętopełkiem genannt. - Zu der Zeit, mit Angabe des Namens war eine Art politische Erklärung, weil die dynastischen Namen streng rationiert wurden . Dobrawa Nach seiner Heirat mit der Tochter des Boleslaw, Herzog von Böhmen, wurde angesichts der erstgeborene Großvater mütterlicherseits Namen Boleslav, die wahrscheinlich war Teil der Ehevertrag. Benennen Sie das zweite Sohn Świętopełkiem könnte zu den mährischen Wurzeln der Piasten beziehen .

Archäologen haben auch vorgeschlagen, dass die länger in der Lage, einige Wielkomorawianie, die mit ihnen das Know-how gebracht, aber die prof erhalten. Urbanczyk geht noch weiter und behauptet, dass nicht nur Kollegen Piast aus dem Süden kam, aber sie Vorfahren Dynastie. Ihm zufolge die Überreste der mährischen Adel - oder Mitglieder der gleichen Dynastie Mojmirowiców - Norden auf der Suche nach einem Ort, um eine neue politische Domäne bauen gefolgt. Sie fanden sie in der Region Wielkopolska, die bereits vertraut sein können mit Ausflügen zu den Sklaven, und sie wussten, dass dieses Land der Ruhe, mit einer guten Kommunikation Wasser, Wald, Holz für Gebäude Schlösser und Ländereien für den Anbau geeignet Bereitstellung.

Die Ähnlichkeiten zwischen der Piast und Wielkomorawian sind klar - die Organisation und Bauen von Burgen (außer, dass im Süden Holz-und Erdarbeiten Steinburgen konfrontiert waren, mit uns zu bauen Dämme verwendet rosochatych Strahlen, die als Anker, um zu verhindern rozjeżdżaniu den Bau), keine Münzen, Sklavenhandel als wirtschaftliche Grundlage des Staates. Vor allem die Idee der Stärkung seiner Position in Europa durch die Annahme des Christentums und die Unabhängigkeit vom Empire durch direkte Rückkehr nach Rom, um Hilfe bei der Schaffung des Bistums fragen. - Mieszko "Dagome iudex" Der Papst gibt seinen Zustand, auch das Kopieren der Geste Svatopluk I, die das gleiche am Ende des neunten Jahrhunderts tat - sagt Archäologe. Residents of Greater akzeptiere die Neulinge, weil Sie die Mittel der Überredung haben - die Gewalt, die bevorzugten Ehen, Bestechung und zivilisatorischen Raffinesse. Frühere Fälle wurden bereits von den verschiedenen Zweigen der Slawen ausländischer Führung (z. B. im siebten Jahrhundert fränkischen Händler Salmonfarben in der Tschechischen Republik ephemere kleinen Staat organisiert) angenommen worden. - Weil die Herrscher der Importe war nicht einfach, erstellt Piast die "heimelige Stammbaum" von Bauer Nabe abgeleitet, ebenso wie die Tschechen mit ihren Przemyslaw Pflüger - wie prof. Urbanczyk.

Mieszko selbst nicht befestigen


Das Konzept einer südlichen Herkunft Lives ist verlockend, da bezieht sich auf die glorreiche Vergangenheit der Slawen, leider gibt es keine Bestätigung, entweder im Quelltext oder archäologischen Stätten. Alle Anzeichen deuten darauf hin, dass Mieszko, obwohl in 966, und Import aus dem Westen Bischof Jordanes getauft, nicht auf die Umwandlung von seinen Untertanen zu befestigen. Es ist ein Mangel an beiden Steinkirchen (außer den Ruinen der Kirche in den Palast in Poznan Ostrow, die zurück konnte in der 40. oder 50. Jahrhundert gebaut werden, wie durch Dendrochronologie erhaltenen Balken Schwelle angegeben), sowie die Bereitstellung der Christianisierung der Skelettmuskeln Bestattungen, bekannt nur im elften Jahrhundert

3.:
Nach der Lektüre "The Secret Lives of the First" kommt eine Menge von Fragen zu kümmern. Zunächst einmal, warum nicht Mieszko betonte die ausgezeichneten mährischen Ursprungs, die in den Texten und Chroniken aufgezeichnet werden würde? Professor. Urbanczyk argumentiert, dass vielleicht rühmte seine Wurzeln, aber Aufzeichnungen zeigen nur Propaganda und historische Version der Herkunft der Piasten, und die Texte schweigen von den Nachbarn über das, was ihnen wichtig ist: dass Mieszko die Schlacht gewonnen, er in Magdeburg war, gab der Kaiser ein kleines Kamel. - Vielleicht in Prag wurde über die Herkunft des mährischen Fürsten Boleslaw Wielkopolska so schnell, weil er ihm die Hand seiner Tochter bekannt ? Noch verdächtiger ist, dass im Großraum mährischen keine Denkmäler, und es schwierig ist, sich vorzustellen, dass einen außer Kontrolle geratenen Vertreter der Elite nicht mit ihnen die wertvollsten Dinge zu nehmen. Wie seine Vorgänger - - Außerdem Mieszko als Wielkomorawianin würde ein Nachfolger Christi zu sein für mehrere Jahrzehnte, so die christlichen Elemente sollen in der archäologischen Material. Professor. Urbanczyk erklärt die Tatsache, dass, wenn die Groß-Mähren Annahme des neuen Glaubens war so einfach, es Rostislav er nicht in Rom und Konstantinopel durch den Lehrer fragen. Die Mission von Kyrill und Methodius, weil sie so erfolgreich bei den Slawen war, denn auf der Lehre der Muttersprache beruht, während die westliche Kirche Kleriker in Latein, die wesentlich die Umsetzung des Christentums behindert predigen. - Auch wenn Mieszko hatte bereits christlichen Traditionen, machte die Entfernung von der Kirche es półpoganina, und wenn es um Christianisierung kommt, war es wenig er tun konnte, hat weder die Missionare noch die Geistlichkeit.


Pyramid Annahmen


Neben der Ursprung des Piast und der Christianisierung des neuesten Buches von Mieszko ist auch eine Diskussion über andere Geheimnisse mit dieser historischen Figur verbunden - seine geheimnisvolle Namen, die Reichweite seiner Ländereien und Grabstätte. All diese Fragen wecken Emotionen und Forscher sind in Streit - es ist kein Wunder, dass Professor. Urbańczyk sofort erfüllt mit spielfreier Historiker. Während männliche Kollegen, trotz der vielen inhaltlichen Kommentare, bewundern den Mut und die Bereitschaft zu kontroversen Synthese zu ziehen, ihn zu beschuldigen Historiker der List und archäologische Argumente zu viel Nonchalance in der Behandlung von primären Quellen. Nach ihnen ist das ganze nicht addieren und es ist eher ein Beispiel dafür, wie sollten Sie nicht in den Genuss Lernen.

Professor. Urbanczyk erkennt an, dass die Übersetzung des Materials der politischen Einheiten bleibt diese Aufgabe extrem schwierig und oft in die Irre führen, aber trotz aller Versuche zur Erfassung und Auswertung der Daten, die hat jetzt eine Wissenschaft. - Die Idee von der Suche nach den Wurzeln des Lebens in der Großen Mähren zu einer Pyramide von Vermutungen, aber es ist besser als zu sehen, in dem skandinavischen oder Prusa. Ich bin sicher, es wird bald Archäologie, die Geschichte nicht, werden neue Informationen über die Entstehung des polnischen Staates zu stellen, so müssen Sie möglicherweise ein neues Buch zu diesem Thema zu schreiben. Wer kommt, sich mit den Mythen, zu berücksichtigen, die Kritik und wies darauf Fehler und Ungenauigkeiten, aber wenn wir nicht der Störenfried als prof. Urbanczyk, Wissenschaft auf Details zu konzentrieren und eingefroren in Selbstzufriedenheit. Professor. Henry Samsonowicz fasste die Diskussion um "Lives of Das erste Geheimnis", bezieht sich Abaelard, der, dass der Schlüssel zu aller Weisheit, um immer wieder in Frage ist gestresst. Professor. Urbanczyk macht das zwölfte Jahrhundert Weisheit, Zweck, so dass uns mit vielen Fragen.


From: "Uwe Behrens" <uwe.be@gmx.net>To: "Peter K. Sczepanek" <pksczepanek@gmx.de> Sent: Monday, October 21, 2013 9:45 PM

Subject: Polen
Hallo.
Vor ein paar Jahren* haben sich die polnischen Politiker und ihre
deutschen Blutsbrüder, allen voran
unsere Mama Merkel noch über die Niederlage der preuß. Treuhand gefreut.
Jetzt sind es vielleicht
die gleichen poln. Poltiker, die sich über das Urteil des europ.
Gerichtshof im Fall Katyn den Rachen aufreissen.

Wie heißt es doch so schön: " Wer anderen eine Grube gräbt,


fällt selbst hinein";-)

http://www.zeit.de/aktuelles/2013-10/massaker-von-katyn-europaeischer-gerichtshof-menschenrechte-polen

http://www.jungefreiheit.de/Single-News-Display-mit-Komm.154+M59826f565d9.0.html

Wünsche noch einen schönen Abend. MfG Uwe Behrens


* 7.10.2008 EGMR

ZEIT ONLINE zur Startseite machen

Hinweis nicht mehr anzeigen



http://www.zeit.de/aktuelles/2013-10/massaker-von-katyn-europaeischer-gerichtshof-menschenrechte-polen


1   ...   9   10   11   12   13   14   15   16   ...   20


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna