Pksczep-131025. doc Subject: pksczep-131025



Pobieranie 0.91 Mb.
Strona19/20
Data28.04.2016
Rozmiar0.91 Mb.
1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20

Józef Cyrus


Ważniejsze daty

  • 1947. 01. 22 - Data urodzenia (Racibórz)

  • 1975 - Wykształcenie - rok ukończenia studiów (Wydział Operatorski PWSFTviT w Łodzi; dyplom 1977)

  • 1980 - Wykształcenie - rok ukończenia studiów (Wydział Reżyserii PWSFTviT w Łodzi)

Filmografia

chronologicznie: | wg funkcji | wg rodzajów

  • 1997 - ŁÓDZKA FABRYKA SNÓW. JÓZEFA CYRUSA PORTRET SZKOŁY FILMOWEJ Reżyseria, Scenariusz, Zdjęcia, Producent,

  • 1986 - PODNÓŻE GÓR OPAWSKICH Realizacja,

  • 1985 - KLAUDIA I FABIAN Reżyseria, Scenariusz,

  • 1985 - OWCZARZ Reżyseria, Scenariusz,

  • 1985 - TAM, GDZIE POWSTAJĄ POMNIKI Reżyseria, Scenariusz,

  • 1984 - U PODNÓŻA GÓR OPAWSKICH Reżyseria, Scenariusz,

  • 1983 - CZADECKIE WESELE Reżyseria, Scenariusz,

  • 1982 - NYSA Reżyseria,

  • 1982 - PIELGRZYMÓW Realizacja, Scenariusz,

  • 1980 - WARSZAWO WARSZAWO Realizacja, Scenariusz,

  • 1979 - BRONIĆ BĘDZIEMY Realizacja,

  • 1979 - STARA CEGIELNIA Reżyseria, Scenariusz,

  • 1978 - PIEKARZ (Cyrus J.) Reżyseria, Scenariusz,

  • 1977 - BYĆ WYGRANYM Realizacja, Scenariusz, Zdjęcia,

  • 1977 - WÓŁ Realizacja, Scenariusz, Zdjęcia,

  • 1976 - TRYPTYK Reżyseria, Scenariusz, Zdjęcia,

  • 1975 - NOWA KSIĄŻKA Współpraca reżyserska,

Nagrody indywidualne

  • 1986 - KLAUDIA I FABIAN Nagroda Szefa Kinematografii w dziedzinie filmu dokumentalnego

  • 1985 - OWCZARZ Kraków (Krakowski FF - Konkurs Krajowy; do roku 2000 Ogólnopolski FFK) "Brązowy Lajkonik" w kategorii filmu dokumentalnego

  • 1983 - PIELGRZYMÓW Oberhausen (MFFK) Wyróżnienie Jury Ewangelickiego

  • 1978 - WÓŁ Nagroda tygodnika "Film" za debiut reżyserski w filmie krótkometrażowym

  • 1978 - WÓŁ Kraków (Krakowski FF - Konkurs Międzynarodowy; do roku 2000 Międzynarodowy FFK) Nagoda Specjalna "Złoty Smok"



Najlepszy filmowiec wśród piłkarzy (i na odwrót)


Marcin Mońka

Dla filmu można zrobić naprawdę wiele. Józef Cyrus, filmowiec od ponad 20 lat mieszkający w Niemczech, żeby wejść do kina, popełnił pierwsze w życiu przestępstwo: sfałszował szkolną legitymację. W czwartek jego filmy pokaże Centrum Sztuki Filmowej

Cyrus jest filmowcem cenionym zarówno w Niemczech, jak i w Polsce. Od 1986 roku mieszka w Leverkusen, od lat specjalizuje się w filmach dokumentalnych. Porusza w nich najczęściej tematykę śląską, wiele z nich poświecił skomplikowanym śląskim losom.


Śląsk ma we krwi, bo urodził się w 1947 roku w Raciborzu. Pierwsze filmy oglądał w kinie Bałtyk. Z konieczności głównie radzieckie. - Moja siostra do dziś się śmieje, że gdy oglądaliśmy "Bitwę o Stalingrad" i w naszą stronę nacierały czołgi, chowałem się pod siedzeniem i krzyczałem - wspomina Cyrus
Wielinski: - to jest ciekawe: Bartek pisze z Berlina:

http://wielinskiberlin.blox.pl/2007/07/Kto-jest-Niemcem-wedlug-Rzeczpospolitej.html

Blog Bartka Wielińskiego, korespondenta Gazety Wyborczej w Berlinie. Piszę tu o stosunkach polsko-niemieckich, Niemczech, Niemcach i Niemkach, a czasem też o poczciwych Ślązakach - ludziach z polsko-niemieckiego pogranicza ….


Kto jest Niemcem według Rzeczpospolitej
W dzisiejszej „Rzeczpospolitej” znalazłem frapujący tekst o podłych Niemcach , którzy po cichu przenoszą się do Polski. Wprawdzie jak piszą autorzy tylko nieliczni usiłują uzyskać swoje dawne włości na drodze sądowej - to część robi to po cichu. To podobno tysiąc osób. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej bo jak pisze „Rzepa”:
Z danych Federalnego Urzędu Statystycznego wynika, że w latach 2000 - 2007 z Niemiec do Polski wyjechało na stałe ponad 71 tysięcy osób. Przez pięć lat Polska jako cel emigracji Niemców zajmowała drugie miejsce po Stanach Zjednoczonych. Jednak, jak przypuszczają niemieccy statystycy, większość z tych, którzy osiedlili się w Polsce, to tzw. późni przesiedleńcy, którzy wrócili w rodzinne strony. Część z nich miała podwójne obywatelstwo.

Mamy więc do czynienia z pełzającą niemiecką inwazją. Wszystko by się jeszcze jakoś trzymało kupy, gdyby gazeta była konsekwentna w tym co pisze. Przecież kilka miesięcy temu, gdy polski rząd wytknął Niemcom, że prześladuje polską mniejszość narodową, Rzepa poinformowała, że :


W Niemczech mieszka około miliona Polaków. W Polsce żyje około 180 tysięcy Niemców. Na rzecz niemieckiej mniejszości Polska przekazuje rocznie 3,5 miliona euro, w tym około 100 tysięcy euro na wydawanie gazet oraz 3,1 miliona na szkolnictwo. Ze środków publicznych całkowicie finansowane są szkoły z nauczaniem języka niemieckiego jako ojczystego. Takich szkół jest ponad 300, chodzi do nich 32 tysiące dzieci, których odpłatnie uczy 500 nauczycieli. Niemiecka mniejszość otrzymuje też bezpłatne podręczniki. Na co mogą liczyć Polacy w Niemczech? Traktat mówi, że korzystają z tych samych praw co mniejszość niemiecka w Polsce. Jedno z tych praw to zapewnienie "odpowiednich możliwości nauczania języka ojczystego lub w języku ojczystym w szkołach publicznych". Z możliwości tych w Niemczech korzysta niecałe siedem tysięcy polskich dzieci - zaledwie dwa procent wszystkich potencjalnych polskich uczniów.

Wówczas do grona Polaków autorzy zakwalifikowali zarówno późnych przesiedleńców, i posiadaczy podwójnych paszportów – zresztą słusznie – bo kto miał polskich przodków jest przecież Polakiem. Jednak sytuacja była wtedy inna. Bracia Kaczyńscy, minister Fotyga i pełnomocnik ds., stosunków Muszyński zgodnie szermowali hasłem obrony mniejszości polskiej za Odrą, podkreślając dysproporcje, to, że Niemcom w Polsce jest dobrze, a Polakom w Niemczech źle. A im więcej tych Polaków znalazło się za Odrą, tym lepiej. Dziś ci sami ludzie znowu stają się Niemcami, bo Warszawa w międzyczasie zmieniła oręż. LPR z uporem straszy Niemcami odbijającymi Ziemie Odzyskane, a PiSowcom taka retoryka również jest bliska. Co więcej, po wywaleniu Leppera z rządu bracia Kaczyńscy będą desperacko potrzebować wroga, którym będą mogli straszyć swoich wyborców i dzięki temu utrzymywać poparcie. Po Niemców sięgano już w podobnych sytuacjach wielokrotnie. A gdy sytuacja się uspokoi znowu późni przesiedleńcy i posiadacze podwójnych paszportów staną się polską mniejszością, uciskaną i germanizowaną przez Berlin. Niecierpliwie czekam, aż Rzepa powróci do tego tematu.

poniedziałek, 09 lipca 2007, bartek.wielinski poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »

TrackBack

Komentarze

red.chucherko 2007/07/10 01:17:47

"Sęk w tym, że gazeta jest niekonsekwentna. Kilka miesięcy temu, gdy polski rząd wytknął Niemcom, że prześladuje polską mniejszość narodową, Rzepa poinformowała, że :

'W Niemczech mieszka około miliona Polaków.(...)'"


Pan wybaczy, ale z tego nie wynika, że Rzepa zalicza późnych przesiedleńców do grona Polaków, bo w Niemczech mieszka dwa razy więcej osób, które na podstawie różnych kryteriów można zaliczyć do Polaków. Nie znam całego artykułu, więc nie mogę stwierdzić, że "Rz" rzeczywiście p. przesiedleńców do Polaków nie zalicza, ale z cytowanego przez Pana fragmentu to nie wynika.
Natomiast co do manipulowania danymi i zaliczania późnych przesiedleńców raz do Polaków, raz do Niemców, to uważam, że sama ta grupa umożliwia taką manipulację. Jest ona przez władze niem. słusznie traktowana jako Niemcy i nie może mieć praw mniejszości narodowej - na podst. prawa są to repatrianci, dlatego właśnie dostali niemieckie paszporty. Tymczasem sami oni w dużej części uważają się za Polaków: np. we Frankfurcie działają w polskich organizacjach, zawierają małżeństwa między sobą, nie mówiąc już o takich rzeczach jak mówienie po polsku, kuchnia, zwyczaje itd. Podczas WM kibicowali Polakom, nosili polskie flagi. To w większości Polacy, mimo że do Niemiec przyjechali deklarując niemieckość. Podobnie jest z większością Spaetaussiedlerów z Kazachstanu. Ale to już ich problem: wg prawa są Niemcami i sami zgodzili się na to.
Pozostaje pytanie o resztę Polaków w Niemczech - wypowiedzi Fotygi oparte były raczej, przynajmniej ostatnie, na kilku informacjach z prasy, które nie dotyczyły późnych przesiedleńców, m.in. o przypadkach rodziców, którym nie pozwalano rozmawiać ze swoimi dziećmi z mieszanych małżeństw po polsku. Nie sądzę, by Fotyga była aż tak zdesperowana, by zaliczać repatriantów do Polaków, choć oczywiście stać ją na wiele :)
Antyniemieckość PiS-u jest czymś oczywistym, natomiast nie sądzę, żeby ważną rolę grały w tej kwestii poglądy PiS-owców ws. późnych przesiedleńców. Chodzi głównie o wojnę i na tym PiS opiera swoją argumentację ws. Niemców-wrogów. Wypowiedzi o mniejszości - oparte głównie na wybranych informacjach z mediów - to jakiś dodatek tylko i ma małe znaczenie dla całokształtu.

-

bartek.wielinski 2007/07/10 01:23:48



Pan wybaczy, ale w Niemczech nie zyje milion azylantow z Polski z czasow stanu wojennego, ktorzy nigdy nie wystapili o niemieckie obywatelstwo.

A pani Fotyga ma doradcow i pelnomocnikow ktorzy lepiej wiedza co sie w Niemczech dzeje, nie potrzebuje czytac prasy.

Chcialbym moc pozwolic sobie na takie uproszczenia jak Pan, ale po prostu nie umiem :(

-

tetlian 2007/07/10 07:15:49



To może odrazu wszyscy okrzyknijmy się Niemcami. Tak będzie prościej.
2007/07/10 12:31:41

"Pan wybaczy, ale w Niemczech nie zyje milion azylantow z Polski z czasow stanu wojennego, ktorzy nigdy nie wystapili o niemieckie obywatelstwo(..)".


Oczywiście, że nie. Ale najwyraźniej nie słyszał pan o bardzo popularnej instytucji tzw. "Duldungu". Dzięki temu paragrafowi "tolerowania" w Niemczech uzyskało prawo pobytu bardzo wielu Polaków nie mających podstaw do azylu. Z całą pewnością z "Duldungu" skorzystały setki tys. osób podczas gdy z azylu pewnie tylko kilka/-naście.

-

bartek.wielinski 2007/07/10 13:17:50


najwyarazniej umknelo Pani ze Duldung to "vorübergehende Aussetzung der Abschiebung", dotyczy obcokrajowcow, ktorym odmowiono azylu. W skali RFN to ok. 200 tys. ludzi. Rozumiem ze wiekszosc to Polacy. pozdrawiam serdecznie i witam na moim blogu

-

eva15 2007/07/10 19:54:31



"(...)najwyarazniej umknelo Pani ze Duldung to "vorübergehende Aussetzung der Abschiebung", dotyczy obcokrajowcow, ktorym odmowiono azylu(..)"
Nie, nic podobnego. Odmowa azylu nie była warunkiem koniecznym lecz co najwyżej (też nie zawsze) wystarczającym do otrzymania Duldungu. Duldung to tolerowanie humanitarne, niejako "z litości", niekoniecznie więc z powodów politycznych jak w przypadku azylu.
www.bundesrecht.juris.de/aufenthg_2004/__60a.html
Zdecydowana większość osób mających Duldung nie występowała nigdy o azyl.

Wg. mnie więcej niż 200 tys. Polaków miało Duldung. Ale nawet jeśli przyjmiemy te 200 tys. to byłoby wielkim ewenementem w skali światowej, gdyby aż tylu wystąpiło o azyl z powodu prześladowań w Polsce.


Co do Rzepy, to potwierdza się pogląd, że dziennikarze i politycy na ogół nie sprawdzają rozpowszechnianych przez siebie wiadomości. Pan ma tu rację, faktycznie wygląda na to, że i rząd i Rzepa liczą podwójnie, potrójnie, jak im się podoba. A wystarczy sięgnąć do niemieckiego urzędu statystycznego. Das Statistische Bundesamt podaje wyraźnie, że Polaków -JEDNOpaszportowców było w r.XII 2006 -361 696.
www.destatis.de/jetspeed/portal/cms/Sites/destatis/Internet/DE/Content/Statistiken/Bevoelkerung/AuslaendischeBevoelkerung/Tabellen/Content100/AlterAufenthaltsdauer,property=file.xls
Z całą pewnością liczbę tę należy pomnożyć przez 3, jeśli chcemy uwzględnić wszystkich, czyli także DWUpaszportowców, w tym przesiedleńców oraz osoby na czarno - tych jest wcale nie mało.

Pozdrowienia

-

polonski 2007/07/13 23:38:46



Bartusch,
Jakiez wiekszosc z tych powyzszych komentarzy jest mizerna i klamliwa. Mam przeczucie, ze jakby ludzie bali sie po prostu wypowiadac. Zemsta niemiecka moze byc bardzo efektywna i sroga. Kto z Polskicch Ludzi ryzykowal by podwazanie i tak juz watlego statusu swojego i swojej rodziny(w niemczech) poprzez pisanie prawdy, czy "wylewanie" swoich krzywd na forum obserwowanego i moze szweinehund_szpiega(bez obrazy).
Sprawa duldung to najwiekszy niemiec ki szweinehund_blunder powojenny i czyniacy ludziom bardzo duza szkode.

Jest to szweinehund_mechanizm zamykajacy m.i. Polakom droge do awansu spolecznego i zawodowego w tzw. ustroju "demokratycznym".

Ten system to wygodna droga do wyluskania "sztucznych" niemcow i poprawienia statystyki demograficznej.

Pozniej ludzie dziwia sie skad tam sie coraz czesciej pojawiaja nazwiska jak "polonschky".

A reszta Polakow ktorzy niestety nie mieli folksdojcz_owczarka w rodzinie przed i po wojnie, spedza pasywnie zycie bedac aktywnym miedzy niemieckim urzedem, swoja norka(ktora tak ciezko wynajac) i praca na czarno, . Pozostaje im nadzieja, ze ich dzieci beda mialy "lepiej" ale niestety juz jako "dobrzy " niemcy.

To wszystko dzieje sie w imie "dobroci" i "szlachetnosci" niemieckiej na oczach europejskich sasiedzkich panstw.

Polonski uwaza, ze to jest zwykly szweinehund_szwindel i bezczelne granie na ludzkich dazeniach do zarobienia paru groszy wiecej.
W ostatecznym rozrachunku pozostaje nastepna "brunatna" plama na stosunkach miedzy polonskim i niemcami. Niemcy w dalszym ciagu z cynicznym niemieckim grymasem traktuja Polonskiego jako glupiego malego polaczka i graja na nosie majac (w ich mniemaniu) historyczna moralna przewage.

Zaobserwuj Bartusch! ich reakcje w przypadku porazki z Polska np. w kazdej drobnej sprawie, w sporcie, w polityce, itd., itd...


A sprobuj wygrac swoj argument w dyskusji w ktorej masz racje - okaze sie to absolutnie niemozliwe bo niemiecka racja moze byc tylko "jedna" i polonski doda "jedyna w swoim szweinehund_rodzaju".

I ja w takiej systuacji mam zaakceptowac "tepego" i zadufanego niemieckiego chlopa (ze wschodniej czesci prus) przy swojej farmie na Slowianskiej Ziemi Lubuskiej.

-

andsol-br 2007/07/14 15:54:05



Z jednej strony technikalia (ważne, ale nie najważniejsze), z drugiej oszołomalia, i ginie centralny (jak mi się wydaje) punkt wpisu Bartka: wracamy do retoryki nienawiści i zacietrzewień, co ma oczywisty związek z bredzeniem premiera, który wprowadził do polityki światowej argument demografii gdybaniowej. No i w ten sposób łatwo zapomnieć, że zamierzamy być Europejczykami. Kto wie, może nasza rola dziejowa to bycie przylepkiem do Azji?

-

polonski 2007/07/15 00:31:42



szweinehund_ogolnikami to jest latwo rzucac. A prosty polonski w dalszym ciagu nie rozumie jak ta wspolna europa ma wygladac. Czy po niemiecku?

Juz kilku takich szweinehund_teoretykow niemieckich bylo w przeszlosci. Co z tego

wyszlo, tylko oszolom tego nie widzi.

Polonski wie, ze jak posieje pszenice to mu qbva pszenica wyrosnie na polskiej ziemi a nie folksdojcz.


Jak Polonski buduje dom to od podstawy a nie od szweinehund_oblokow.

-

inseminatorka 2007/07/18 10:21:47



Piękna jest stylistyka w wykonaniu polonsky.

Tyle, że poza szweinehund i jak widzę ogólnym lizaniem ran własnych niewiele rozumiem.

Jeśli ktoś wyjeżdża ponieważ czuje się Niemcem, to jest to decyzja którą szanuję. Jeśli jednak ktoś w wyniku kalkulacji, dochodzi do wniosku, że bardziej mu się opłaca być w najbliższym czasie Polakiem/Niemcem, lub czerpać ze swojej Polskości/Niemieckości doraźne korzyści, to jest po prostu nikim. Z całego przeliczania Polako-Niemców należy zatem wyeliminować osoby bez honoru i w sumie bez narodowości.

Jeśli Polak wyjeżdża do obcego kraju gdzie uważa, że jako Polak jest źle traktowany, to po prostu może wyjechać do innego. To tylko kwestia godności osobistej. A jeśli uważa, że sie szmaci pozostając, to raczej powinien zgłosić się po pomoc medyczną, w końcu siedzi dla kasy więc go stać.

Argumenty polegające na opisywaniu jak to butny Niemiec gardzi zacnym Polakiem proponuję porównać z powszechnym w Polsce przekonaniem, o wyższości każdego nawet zapijaczonego i zaślinionego Polaka nad jakimś tam "Rusem" czy "Ukraińcem". A iluż to ich do nas przyjechało? Jak się ten szlachetny polski lud, tak spragniony równego traktowania, zachowa kiedy 200 000 sąsiadów ze wschodu nawiedzi Polskę? Doskonale wiemy jak. A pola do fobii będzie dość. W końcu oni nas też wyrzynali, a na dodatek to przecież prawosławni. Nie daj bóg cerkiew gdzie postawią wśród szlachetnego i bogobojnego ludu miłującego siebie samego, a jak się opłaci to i bliźniego swego.

-

repres1 2007/07/22 16:48:27



Niemcy atakują! Mamy wroga! Hurrrraaa!

Bez wroga bylibyśmy bezradni jak pijane dzieci we mgle.

Co jest złego w podwójnym obywatelstwie? Co jest złego w, zgodnym z polskim prawem, odzyskiwaniu swojej własności? Czy "folksdojcze" są winni, że polskie prawo jest jakie jest?

Czyni się wielkie larum, bo Niemcy "wyrzucają" Polaków z ich domów. "Ich domów"? Przecież te domy nie są ich. Dlaczego państwo polskie nie dało tych domów ich mieszkańcom na własność? Nie byłoby tego problemu. Dlaczego nie daje tych domów na własność dziś? Nie ma czasu na uchwalenie stosownej ustawy?

Minęło 28 lat od upadku komunizmu a my nadal utrzymujemy komunistycznego dziwoląga pt. "użytkowanie wieczyste gruntu".

Niemcy są temu winni? A może my sami?

Gierek potrafił w dużej mierze uporządkować bajzel gruntowy na wsi jedną ustawą. Daleką od doskonałości, ale skuteczną. 28 lat wolnej Polski nie pozwoliło na likwidację problemu własności nieruchomości?

Dla różnych Piskorskich, Smoktunowiczów dróżki się znalazły. Dla szaraczków dróżek nie było.

To nie Niemcy są winni. To my sami utrzymujemy śmierdzące jajo. Skorupka przecieka. Jak pęknie - smród będzie przepotężny.

To my jesteśmy dla siebie najniebezpieczniejsi. Nie potrafimy zrobić u siebie porządku.

A "najazdu Niemców" się nie obawiam. Niech najeżdżają. My "najeżdżamy ich" większą kupą i co?

Rożni tacy straszyli nas Unią. Teraz straszą Niemcami, później przyjdzie pora na straszenie walutą "euro". Dlaczego nas straszą? Bo tylko straszenie mają do zaproponowania.

Ilu jest Niemco-Polaków czy Polako-Niemców? A jakie to ma znaczenie?

Pzdr.


-

norymberga3 2007/07/23 13:00:47

Zaliczam się do Spaetaussiedlerów, dysponuję więc niemieckim obywatelstwem, a polskiego nie musiałam się zrzekać. Dzieci posyłam dodatkowo do polskiej szkoły typu konsultacyjnego. Bardzo mnie uwiera, że za dzialność naszej szkoły płaci polskie państwo. Spotkania odbywają się co 2 tygodnie. Miasto wyznaczyło nam szkołę, jest cena za wynajęcie tych pomieszczeń, pokrywana tak jak płace nauczycieli i wszelkie opłaty przez Polskę. Czy ma to odzwierciedlenie w opłatach za szkoły językowe dla polskich Niemców? Jeśli nie, to coś jest tu nie w porządku.

-

nemo77cd1 2007/07/24 20:51:53



W jaki sposob odciagnac uwage na wewnetrzne problemy panstwa? Niemcy!

W jaki sposub odciagnac uwage od zrujnowanej opieki zdrowia? Szczyt europejski i Niemcy!

W jaki sposob odciagnac uwage od tego ze polska jest obecnie politycznym dnem?

Atak Spätaussiedler´uw = Niemcy!

Kto byl winny ze do Kaczorkow nieprzyjechal Sw. Mikolaj? xxxxx
Matko bosko Piekarsko, zrub azeby Kaczorkuw, Ziobr, Fotyg, Giertychuw, Rydzykuw i Lepperow szlag jansy trafil!

Nasz Papierz wiedzial co muwi, idadz naprzeciw Kaczynskim muwiac: Witam was, Ciule.

Facet wiedzial co muwi.

-

grba 2007/07/26 15:51:01



Kiedyś w pracy moja koleżanka powiedziała tak: „zobacz jakie to dziwne, dostałam niemiecki paszport i okazało się, papiery dziadka S. (polskie nazwisko) są mocniejsze od dziadka R. (niemieckie nazwisko).”

Tyle lat upłynęło po wojnie, zjednoczona Europa, a dalej zabawa trwa… Bescheinigung, Zeugnis, Schein, Urkunde… Volksliste…, my mieliśmy dwójkę, a wy trójkę, to się liczy, a to nie…

Komentowanie w tym blogu jest moderowane. Dodany komentarz pokaże się po zaakceptowaniu go przez właściciela bloga.

Aby skomentować ten wpis musisz podać swój identyfikator (login) i hasło. Jeżeli nie masz jeszcze konta w Gazeta.pl, możesz je założyć tutaj.


 

iekawy gosc: http://csf.katowice.pl/?p=/pl/menu/2/9/1/148

From: "Leonard Paszek" <leonard.p1@interia.pl>Sent: October 22, 2013 Subject:
Zaduszki Bluesowe w Oberhausen, 2 listopada

Tradycyjnie zapraszamy w sobote 2 listopada o godz. 19 do Oberhausen na Zaduszki Bluesowe. Tym razem w szczegolny sposob gramy dla zmarlego w tym rokuMarka Jackowskiego, zalozyciela zespołu Maanam.


Wystąpia:
S.M.S. czyli Silesian Music Sound,
BBC czyli Black Bone Company,
Adam Kulisz – jeden z najlepszych polskich wokalistow i gitarzystow bluesowych.
Wstep 8 euro
Restauracja Gdanska, Altmarkt 3, Oberhausen.
Rezerwacja miejsc tel: 0208/620 13 75
Wiecej na www.pol-cafe.de i w Samym Zyciu. Przekazcie prosze dalej
Zapraszam

From: Nina Rozwadowska,Andrzej Stroka Sent: October 22, 2013

Subject: Wystawa prac Tomasza Dominika pt. " Co - gdzie - kiedy. Nuty - mapy - kalendarze" w Galeri Grafiki i Plakatu

Galeria Grafiki i Plakatu zaprasza na wystawę prac Tomasza Dominika

Co - gdzie – kiedy. Nuty - mapy - kalendarze.

28.10 – 13.11.2013

 Tomasz Dominik – malarz, grafik, autor rejestracji wideo. Urodził się w 1955 roku w Warszawie. Studiował na Wydziale Malarstwa warszawskiej Akademii Sztuk Pięknych w pracowni Jacka Sienickiego, gdzie w 1980 roku otrzymał dyplom ze specjalizacją dodatkową z ceramiki i litografii.

Prace Tomasza Dominika kojarzą się ze stylem „pattern painting” polegającym na wykorzystywaniu dekoracyjnych, powtarzających się wzorów, które wypełniają równomiernie powierzchnię obrazu. Charakterystyczne dla jego twórczości są multiplikacja i powtarzalność form.

Inspiracje dla artysty stanowią druki informacyjne i użytkowe, zarówno z dawnych epok jak i współczesne mapy, plany miast, kalendarze, kroniki oraz nuty, które stają się podstawą doabstrakcyjnych interpretacji. Interesujący jest dla niego ich aspekt plastyczny oraz niezamierzona dekoracyjność. Uważa, że najciekawsze są stare druki, które chociaż nieaktualne to nasuwają pytania o to jak wyglądał świat kiedyś i jak się w nim żyło.

Istotną rolę w twórczości artysty pełni także muzyka, na co z pewnością miało wpływ ukończenie przez niego szkoły muzycznej oraz gra na fortepianie. W cyklach dzieł „Za Bachem”, „Za Chopinem”, „Za Mozartem” tło stanowi pięciolinia wypełniona nutami. Kaligraficzne kompozycje wzbogacone są plamami koloru. Prace te stworzone są głównie w technice litograficznej, która zapewnia malarski efekt i spontaniczność rysunku – zgodnie ze specyfiką zapisu nutowego, który również powstaje ręcznie.

Od polowy lat 90tych, twórczość Dominika wzbogaciła technika komputerowa.

Tomasz Dominik jest wszechstronnym artystą: oprócz malarstwa i grafiki zajmuje się także twórczością reklamową i publicystyczną oraz prowadzi działalność dydaktyczną. Jego indywidualne wystawy odbyły się m.in. w Klubie MPiK w Poznaniu, Galerii BWA  w Lesznie, Galerii BWA w Skierniewicach, Galerii Forum, Galerii 102, Galerii Zapiecek, Galerii Schody, Domu Sztuki, Wolskiej Izbie Przemysłowej, Pałacu Kazimierzowskim oraz Kinoteatrze Tęcza w Warszawie. Brał on też udział w wielu wystawach zbiorowych.

 Wystawa w Galerii Grafiki i Plakatu czynna będzie w dniach 28.10 – 13.11.2013 .  Poniedziałek - piątek  w godzinach 11 - 18 oraz w sobotę w godzinach 10 - 15.

 …. 

Jeżeli bedą Państwo zainteresowani udostępnieniem większej ilości materiałów dotyczących prac autorstwa Tomasza Dominika, prosimy o kontakt z naszą galerią.

1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna