Plan ochrony dla rezerwatu przyrody „Kępa redłowska”



Pobieranie 3.19 Mb.
Strona17/41
Data28.04.2016
Rozmiar3.19 Mb.
1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   ...   41

5.6. Lokalne zasoby populacji najcenniejszych składników flory


Do najcenniejszych składników flory rezerwatu należy przede wszystkim sztandarowy gatunek rezerwatu – jarząb szwedzki Sorbus intermedia. Fakt jego obfitego występowania na Kępie Redłowskiej, zauważony przez leśników na początku lat 20. XX w., był inspiracją do zgłoszenia tego terenu do ochrony rezerwatowej (Mroczkiewicz 1925). Jarząb rósł wówczas w szeregu miejscach, obok młodocianych egzemplarzy również występowały starsze, dorodne okazy. Ponieważ obecnie podejście do omawianego gatunku ulega znacznym zmianom (rozpoznanie, że jest to przypuszczalnie utrwalona forma mieszańcowa jarzębu mącznego Sorbus aria i jarzębiny S. aucuparia; podejrzenia, że na Kępie Redłowskiej pojawił się z owoców, jakie obradzały na okazie posadzonym przy leśnictwie w Chylonii i może być tu jedynie antropofitem), został nawet wyłączony z czerwonej listy roślin naczyniowych Polski. Jest jednak nadal objęty ścisłą ochroną gatunkową oraz taksonem rzadkim na naszym wybrzeżu, poza nasadzeniami w miastach. Zawsze wymieniany z Kępy Redłowskiej powinien tu nadal występować.

Obecnie rośnie tylko jeden stary osobnik Sorbus intermedia, w pobliżu krańca asfaltowej drogi, biegnącej do plaży od parkingu w pobliżu szpitala. Z powodu nasilającego się zacienienia od rosnących wokoło i coraz wyższych drzew, również „ciągnie” w górę, a kwitnie i owocuje jedynie na szczytach korony. Wytwarza jednak płodne owoce, które rozsiewane przez ptaki, pozwalają w szeregu miejscach rezerwatu na pojawianie się siewek. Podrost występuje głównie na obrzeżach drzewostanu, gdzie siewki mają więcej światła. Spotkać je można przy krawędzi klifu, np. przy biegnącej tędy ścieżce; zgrupowanie okazów rośnie również nad opaską betonową. Wiele z nich jednak ginie, gdy rozrastające się wokoło rośliny, zwłaszcza drzewiaste, zabierają światło okazom tego światłolubnego gatunku. Grupa siewek, jakie występowały w pobliżu opisanego wyżej drzewa około 12 lat temu, zginęła, gdy liczne obsiał się klon i jawor oraz buk. Próbę poprawy warunków świetlnych dla starego okazu podjęto 10 lat temu, wycinając zasłaniające go, najbliżej rosnące drzewa. Czas jednak zniwelował już tamto działanie i wskazane byłoby wykonanie podobnego, jednak z dużą ostrożnością, aby nie narazić okazu na oparzelinę. Szereg młodych osobników, jakie występowały tuż przy krawędzi klifu, uległo zniszczeniu w wyniku abrazji, jak to miało miejsce na samym Cyplu Orłowskim.



Jarząb szwedzki, powinien nadal uczestniczyć w zbiorowiskach rezerwatu, należy w związku z tym rozpatrzeć, czy powinien radzić sobie samodzielnie, czy też wymaga zabiegów ochrony czynnej. Aktualnie w drzewostanach rezerwatu następują istotne przemiany, związane ze starzeniem się części drzew i ich naturalnym wypadaniem. W ten sposób, pod naporem sztormowych wiatrów, wywracają się od szeregu lat m.in. stare sosny, brzozy, modrzewie oraz inne osłabione drzewa. Stwarza to luki w drzewostanie, dopuszczające do dna lasu światło i mogące sprzyjać rozwojowi siewek jarzębu. Czy będą w stanie urosnąć i przejść do starszych klas wieku, czy też zacienienie je wyeliminuje, będzie można sprawdzić w najbliższych latach. Ważne, że jest jeszcze okaz dostarczający owoców do obsiewu. Utrudnienie w rozwoju siewek mogą sprawiać jeżyny Rubus sp. div., które chętnie zajmują luki pod drzewostanem, co jest charakterystyczną cechą przymorskich lasów liściastych w pobliżu klifów. Być może, należy rozważyć możliwość przesadzenia w luki po wypadłych drzewach młodych egzemplarzy jarzębu z krawędzi klifu.

Rokitnik zwyczajny Hippophaë rhamnoidesten interesujący gatunek, objęty w Polsce ścisłą ochroną, występuje na skarpach klifu pokrytych zaroślami, jak również wkracza na odsłonięte powierzchnie klifu „żywego”. Dzięki rozległemu systemowi korzeniowemu, z którego wytwarzane są potomne osobniki, tworzące klony, może skutecznie bronić się w przypadku osuwania lub obrywania się skarp. Dzięki brodawkom korzeniowym, z bakteriami przyswajającymi azot atmosferyczny, krzew ten jest zdolny do pojawiania się na nagim, jałowym podłożu. Jako gatunek dwupienny, posiada okazy męskie, a także żeńskie, które obficie owocują, dając szansę również do rozmnażania generatywnego. Dzięki temu, na obsuwach i obrywach klifu pojawiają się siewki. W okresie ostatnich kilkunastu lat klif „Kępy Redłowskiej” uległ w szeregu miejscach znacznym przemianom. Odsłonięte, duże połacie mineralnego podłoża dają szansę na rozwój nowych zarośli rokitnika. Zrekompensuje to straty, jakie przyniosło zniszczenie części zarośli z rokitnikiem, w wyniku denudacji klifu, w trakcie ostatnich kilkunastu lat.

Gnieźnik leśny Neottia nidus-avis – ten bezzieleniowy storczyk, objęty (jak wszystkie krajowe gatunki z rodziny storczykowatych) ochrona ścisłą, występuje od kilku dziesięcioleci na fragmencie ustabilizowanego klifu, zajętego przez płat żyznej buczyny. Skupienie okazów liczy w poszczególnych latach różną liczbę kwitnących pędów, najczęściej jest ich około dziesięciu. Populacja wydaje się stabilna, jednak nie udało się zaobserwować pojawiania nowych osobników, poza tym znanym stanowiskiem. W wielu częściach rezerwatu nie sprzyja temu silna penetracja terenu przez ludzi. Jedynie strome zbocze klifu, utrudniające znacznie poruszanie się ludzi i zwierząt, daje możliwość bytowania tej rośliny. W ostatnich latach skarpie zaczęła grozić możliwość destabilizacji i uruchomienia procesów zboczowych. Dół klifu został podcięty i groziło to zniszczeniem leśnego zbocza wraz z występującym tu runem. Obecnie wydaje się, że sytuacja się ustabilizowała, a więc jest nadzieja, że stanowisku gnieźnika chwilowo nie zagraża zniszczenie. W kilku miejscach zboczy klifowych następuje powolna stabilizacja zbiorowisk leśnych; teoretycznie daje to szansę na kształtowanie się bogatszego runa, a więc i możliwość pojawienia gnieźnika.

Wawrzynek wilczełyko Daphne mezereum – to krzew, objęty ochroną ścisłą, który występuje w kilku miejscach na leśnych fragmentach klifu, w płatach zespołu żyznej buczyny naklifowej. Ponieważ kilka notowanych okazów jest starszych, kwitnących i owocujących, dzięki temu pojawiają się młode okazy. Podczas badań florystycznych do planu ochrony rezerwatu (Buliński 1994) nie podejmowano szczegółowych badań liczebności tutejszej populacji wawrzynka. Według szacunkowej oceny wydaje się, że po kilkunastu latach, jakie minęły od tamtego rozpoznania, liczba okazów omawianego gatunku na Kępie Redłowskiej zwiększyła się. Jest to dobry prognostyk dla dalszego trwania tej rośliny w rezerwacie. Niestety, może się ona utrzymywać jedynie na klifie, nie tylko ze względu na dostęp światła, którego wymaga (zwłaszcza do kwitnienia i owocowania), ale też z ograniczonego deptania, jakie eliminuje wiele gatunków w znaczącej części powierzchni rezerwatu.

Żywiec cebulkowy Dentaria bulbifera – gatunek podawany z Kępy Redłowskiej w latach 20. XX w., odnaleziony w 2008 r., występuje na siedlisku żyznej buczyny, dla której jest taksonem regionalnie charakterystycznym (por. Matuszkiewicz 2001). Rośnie w miejscu, gdzie w przeszłości posadzono drzewostan modrzewiowy. Obecnie stare, przeszło stuletnie, modrzewie rosną w luźnym zwarciu i zaczynają wypadać, zaś niższe piętro stanowi podrost buka, klonu i jaworu. Trudno aktualnie ocenić, jaka jest dynamika populacji żywca. Obok szeregu okazów kwitnących i wytwarzających bulwki do rozmnażania wegetatywnego, stwierdzono też szereg młodych okazów płonnych. Wydaje się, że rozmnażanie wegetatywne może się przyczynić do rozprzestrzenienia gatunku na Kępie Redłowskiej, o ile nie przeszkodzi w tym nadmierna penetracja rezerwatu. Obecnie żywiec rośnie w części obiektu mało atrakcyjnej dla ludzi, oddalonej od klifu i dróg. Należy jednocześnie podkreślić, że rok 2008 był bardzo korzystnym pod względem warunków pogodowych, dla rozwoju tej ogólnie rzadkiej rośliny, stąd obserwowano ją w miejscach, gdzie od dawna nie była notowana (np. w Dolinie Samborowo w Lasach Oliwskich).

Przetacznik górski Veronica montana – jest to gatunek stosunkowo rozpowszechniony w rezerwacie, występujący we wszystkich większych dolinkach erozyjnych schodzących do morza, jak też przy niektórych drogach, a nawet w pobliżu plaży, na powierzchni, gdzie w przeszłości stały pomieszczenia ratowników. Obecność tego górskiego gatunku wskazuje na utrzymywanie się sprzyjających dla niego warunków, a przede wszystkim odpowiedniej wilgotności. Nie zaobserwowano zmian w wielkości występującej tu populacji, co wskazuje, że ani naturalne przemiany w tutejszych zbiorowiskach, ani nasilająca się wciąż penetracja terenu, jak dotąd nie wywierają na niego negatywnego wpływu.
Gatunki wymarłe

W badaniach florystycznych w 2008 r. nie odnotowano kilku cennych gatunków. Nie odnaleziono młodego okazu cisa Taxus baccata, który występował blisko krawędzi klifu, w pobliżu rowu, niegdyś odprowadzającego wodę z olsowego zagłębienia terenu. Rósł on w pobliżu uczęszczanej ścieżki, stąd obawy, że mógł być tu mechanicznie zniszczony.

Na fragmencie klifu, gdzie od lat rosły okazy pierwiosnka lekarskiego Primula veris, nie zaobserwowano aktualnie tej rośliny. Na tym odcinku klifu, w ostatnich latach, występowały znaczne zmiany, spowodowane erozją stoku.

Grupa gatunków, jakie rosły u podnóża klifu na wąskim pasie wydmowym, obecnie wyginęła, chociaż jest nadzieja na pojawienie się przynajmniej niektórych z nich, w związku z odradzaniem się tego siedliska. Jeszcze do lat 80. XX w. notowano tu m.in. groszek nadmorski Lathyrus japonicus subsp. maritimus, rukwiel nadmorską Cakile maritima (Lenartowicz 1980). Nie wydaje się natomiast możliwe ponowne pojawienie się mikołajka nadmorskiego Eryngium maritimum, jaki rósł tu przed II wojną światową.

W pasie u podnóża klifu stwierdzano 10 lat temu obecność rogownicy drobnej Cerastium pumilum oraz szczawiu błotnego Rumex paluster. Brak tych roślin w 2008 r. może wynikać jedynie z gorszych warunków do ich rozwoju w tym roku.

W murawach na klifie nie odnaleziono strzęplicy sinej Koeleria glaca oraz wilżyny ciernistej Ononis spinosa, co może wynikać z dynamicznych przemian klifu w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat.

Od okresu przedwojennego nie notowano zarazy drobnej Orobanche minor; gatunki z tego rodzaju są ogólnie wybitnie rzadkie na Pomorzu, a ich pojawianie się bywa efemeryczne.

Teoretycznie możliwe jest ponowne stwierdzenie na Kępie Redłowskiej storczyków – listery jajowatej Listera ovata, obserwowanej jeszcze w latach 80. oraz podkolana białego Platanthera bifolia, podawanego z lat 20. XX w. Przemiany w lasach na Kępie mogłyby sprzyjać ich pojawieniu, tak jak pojawił się ostatnio żywiec cebulkowy Dentaria bulbifera. Jednak wzrost penetracji przez ludzi i związana z tym drastyczna dewastacja runa w rezerwacie na znacznych jego obszarach, nie wydaje się sprzyjać „powrotowi” tych gatunków.

1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   ...   41


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna