Plan ochrony dla rezerwatu przyrody „Kępa redłowska”



Pobieranie 3.19 Mb.
Strona27/41
Data28.04.2016
Rozmiar3.19 Mb.
1   ...   23   24   25   26   27   28   29   30   ...   41

7.5. Zagrożenia ekosystemów i sposoby ich eliminacji (Michał Buliński)


Ekosystemy „Kępy Redłowskiej” wykazują szereg zagrożeń, które powodują ich osłabienie, obniżając wartość środowiska przyrodniczego rezerwatu. Podstawowym zagrożeniem dla dalszego istnienia obiektu, jest nadmierna penetracja przez ludzi i zwierzęta domowe, znacznie przekraczająca w wielu rejonach możliwości regeneracyjne tutejszych ekosystemów. Są one dodatkowo ograniczone przez: - izolację Kępy w stosunku do większych kompleksów leśnych, z którymi łączy się jedynie poprzez dopływającą od nich rzekę Kaczą, - przesuszenie ekosystemów, wynikające z dawnego i wciąż utrwalanego odwodnienia obszaru (m.in. regulacja Kaczej, skanalizowanie lokalnych drobnych cieków), - znaczne przemiany, następujące w ekosystemach leśnych, w związku z trwającą obecnie naturalną przebudową drzewostanów, - wpływu niekorzystnego klimatu miejskiego, - łatwości wnikania antropofitów, przenoszonych przez ludzi penetrujących praktycznie wszystkie zakątki rezerwatu, - osłabienia, wynikającego z trwałych zniekształceń wprowadzonych przez obiekty militarne.

Dla szczególnie cennych ekosystemów „Kępy Redłowskiej”, występujących na aktywnym i martwym klifie, istotnym zagrożeniem jest gwałtowna denudacja (obrywy i osuwiska) wywołana przez czynniki naturalne, a nasilająca się w dużej mierze w wyniku mechanicznego niszczenia przez ludzi. Skala przemian klifu jest trudna do przewidzenia, w ostatnich dziesiątkach lat zaskakując rozległością terytorialną. Wiele powierzchni klifu, z cennymi ekosystemami leśnymi, zaroślami oraz żarnowczyskami i murawami, uległo zniszczeniu, a niełatwe jest prognozowanie, czy pozostałych jeszcze zbiorowisk nie spotka w krótkim czasie podobny los. Niezależnie od mogących później następować etapów sukcesji na nagim podłożu klifów, zbyt duże straty w szacie roślinnej zboczy klifowych, mogą utrudnić odtwarzanie się ekosystemów, zwłaszcza w bogatym i jak najbardziej naturalnym składzie gatunkowym.

Wdrapywanie się ludzi na klif, rycie „rzeźb” w stromych jego ścianach, zarówno piaszczystych, jak i gliniastych, powoduje gwałtowne obsuwanie lub osypywanie zboczy. Płaty roślinności, utrzymującej też bogactwo edafonu, fauny i świata grzybów, zsuwają się w dół stoków, by wreszcie z poziomu plaży zostać rozmytymi i zabranymi przez fale. W praktyce nie widać najmniejszego ograniczenia w penetracji skarp przez „spacerowiczów”, do czego dochodzi zamieszkiwanie w zaroślach na klifie ludzi bezdomnych, przyczyniających się do dewastacji (m.in. erozja i gromadzenie śmieci), jak również zabaw w „zdobywanie” klifu przez grupy entuzjastów sportów ekstremalnych. Tablice informujące o rezerwacie, jak również tablice ostrzegające o niebezpieczeństwie wchodzenia na klif, wystawiane przez Urząd Morski, nie przynoszą widocznych efektów.

Przydeptywanie ekosystemów leśnych, w takim stopniu, jak występuje na dużych połaciach rezerwatu, powoduje nie tylko zniszczenie części warstwy krzewów oraz runa, w tym – siewek drzew, odbudowujących się drzewostanów, ale też trwale zniekształcają siedliska. Ubita gleba, pozbawiona wierzchniej warstwy ściółki, zepchniętej ze zboczy przez ludzi, czasami również wypalona przez ognisko, wykazuje znacznie gorsze przewietrzanie, utrudnienie wsiąkania wody, co wpływa na ograniczenie i zmianę składu edafonu. Może to prowadzić do na tyle silnych zmian cech siedliska, że nie powinniśmy się spodziewać regeneracji zbiorowisk roślinnych oraz świata grzybów i fauny, jakie mogłyby następować w rezerwacie przyrody, gdzie zarzucono gospodarkę leśną. Dno lasu pozbawione runa i o osłabionym siedlisku stanowi miejsce ułatwionego wkraczania antropofitów, jak m.in. niecierpek drobnokwiatowy, pogłębiając zniekształcenie ekosystemu.

Jazda rowerami, motocyklami i quadami, która nie jest tylko przygodnym przejazdem przez teren obiektu, ale trwałym jego użytkowaniem, przynosi jeszcze silniejsze i trwalsze zniszczenia podłoża w ekosystemach rezerwatu. Niesie jednocześnie dalsze zagrożenie bytu tutejszej przyrody, utrwalając w świadomości wielu przypadkowych osób, jakie odwiedzają „Kępę Redłowską”, że obszar ten można bezkarnie dewastować. Stąd u wielu ludzi, łącznie z mieszkańcami Gdyni, brak wiedzy i świadomości istnienia tutaj rezerwatu przyrody, podlegającego ochronie prawnej.

Świat zwierząt ekosystemów rezerwatu jest ograniczany, w trudnym do ocenienia stopniu, poprzez liczne psy, wyprowadzane zwłaszcza z części Orłowa i Redłowa na spacery, najczęściej bez smyczy i kagańca. Ślady po rozkopywaniu nor, świadczą o aktywności psów w zwalczaniu drobnych zwierząt. Trwająca na Kępie gromadka dzików, saren i lisów przystosowała się do warunków stałego zagrożenia przez psy, co przypuszczalnie nie wpływa pozytywnie na ich kondycję. Natomiast ograniczanie występowania drobnych zwierząt może mieć rozmaite konsekwencje w osłabianiu ekosystemów, w których organizmy te spełniają rozmaitą rolę, podtrzymując ich funkcjonowanie. Wszelkie ograniczenia różnorodności gatunkowej ekosystemów, o naturalne składniki, prowadzi do ich osłabiania i degeneracji.



Ograniczanie negatywnych zjawisk w ekosystemach rezerwatu „Kępa Redłowska” nie będzie łatwe. Powinno być realizowane na kilka sposobów jednocześnie, co może dopiero przynieść pewne ograniczenia w bieżącej dewastacji tutejszego środowiska przyrodniczego. Większe efekty uzyskamy jedynie po konsekwentnej realizacja zadań przez dłuższy czas. Konieczne wydaje się:

  • ogrodzenie części rezerwatu od strony zabudowy miejskiej (zob. zał. kartogr .13);

  • trwałe zabezpieczenie skutecznymi (tj. bez możliwości omijania bokiem) zaporami wszystkich wjazdów do rezerwatu;

  • zlikwidowanie tras rowerowych z wyjątkiem drogi wzdłuż Palanki Redłowskiej, a zwłaszcza wykonanych na nich budowli;

  • wysokie kary finansowe dla osób budujących wyżej opisane trasy i rozjeżdżających rezerwat rowerami, motocyklami i quadami (niespodziewane kontrole przynajmniej kilka razy w miesiącu);

  • regularne kontrole na klifie i wysokie kary finansowe dla osób przebywających na nim, a zwłaszcza dokonujących dewastacji w postaci zeskakiwania po stokach i rzeźbienia ich ścian;

  • wysokie kary finansowe dla osób wyrzucających wszelkiego rodzaju odpady z miejskich terenów Gdyni (gruz z remontów, śmieci z ogródków, odpady komunalne itd.);

  • wysokie kary finansowe dla osób wprowadzających do rezerwatu psy bez smyczy i kagańca oraz tępienie kotów, poruszających się samopas po terenie chronionego obiektu;

  • „rozliczenie” wojska z degradujących środowisko przyrodnicze pozostałości militarnych obiektów (m.in. źle zabezpieczone budowle, wciąż rozbijane, zwały drutów kolczastych zrzucane do rezerwatu przy remoncie ogrodzeń);

  • włączenie stowarzyszeń zainteresowanych obiektami militarnymi obecnymi w rezerwacie i reklamującymi ich zwiedzanie, do obowiązkowego współudziału w dbaniu o poprawę stanu środowiska rezerwatu i współodpowiedzialności za ten stan;

  • całkowite wyeliminowanie wszelkich grup ćwiczących sporty ekstremalne (m.in. wdrapywanie na klif, zjeżdżanie na linach, penetracja jaskini) poza rezerwat (są np. fragmenty Kępy Redłowskiej poza granicami rezerwatu, gdzie w zakresie obowiązujących przepisów niektóre ze swoich hobby mogą realizować);

  • rozliczanie samorządu miasta Gdyni z obowiązku realizacji powyższych kontroli i dbania o najstarszy rezerwat w regionie - obecnie samorząd miasta „udaje”, że ochrona przyrody go nie dotyczy;

  • podjęcie prób czasowego wygradzania fragmentów rezerwatu, zwłaszcza tych, gdzie może następować intensywna regeneracja ekosystemów leśnych - pozwoli to m.in. na poprawę jakości siedliska (głównie podłoża) oraz regenerację runa;

  • wyznaczenie kilku stałych tras spacerowych przez rezerwat i poprawa ich jakości;

  • likwidacja ławek i innych budowli bezprawnie postawionych na terenie rezerwatu od strony Orłowa (każda z nich koncentruje nasiloną dewastację terenu wokół siebie – wydeptanie, zaśmiecenie, rozkopanie przez psy);

  • ustawienie większej liczby tablic informacyjnych o rezerwacie i ich konsekwentne odtwarzanie, w przypadkach zniszczenia;

  • ustalenie kontroli stanu ekosystemów rezerwatu, przeprowadzanej przynajmniej raz do roku, z udziałem przedstawicieli Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gdańsku, Urzędu Miasta Gdyni, Rad Dzielnic Redowo i Orłowo oraz organizacji pozarządowych (np. PTOP „Salamandra”, Towarzystwa Ochrony Krajobrazu, Polskiego Klubu Ekologicznego, stowarzyszeń miłośników militariów);

  • podjęcie stałej (każdego roku, a nie tylko jednorazowej „akcji”) działalności na rzecz propagowania w szkołach Gdyni i całego Trójmiasta wiedzy o istnieniu rezerwatu „Kępa Redłowska”, jego walorach przyrodniczych oraz obowiązku ochrony dla przyszłych pokoleń zarówno gdynian, jak też Pomorzan i Polaków.

Przedstawione wyżej zadania nie obejmują projektów działań ochrony czynnej, dla poprawy stanu wybranych składników środowiska przyrodniczego rezerwatu, jak np. dla poprawy stanu jarzębu szwedzkiego na tym klasycznym stanowisku tego chronionego gatunku (zob. rozdz. 13.4.).
1   ...   23   24   25   26   27   28   29   30   ...   41


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna