Podziękowania



Pobieranie 0.64 Mb.
Strona6/17
Data07.05.2016
Rozmiar0.64 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17

Każdy doskonale wie, że do życia potrzebujemy tlenu. Dzieje się tak dlatego, iż komórki naszego organizmu wytwarzają energię w procesie utleniania aerobowego. Organizmy eukariotyczne produkują energię w organellach komórkowych zwanych mito-chondriami. Mitochondria są być może najważniejszymi organellami naszych komórek, ponieważ niemal cała energia potrzebna nam do przeżycia powstaje właśnie w nich. Bez mi-tochondriów komórki naszego organizmu nie mogłyby żyć.

Dla zdrowia człowieka właściwe funkcjonowanie mitochondriów ma zasadnicze znaczenie, a węglowodany i tłuszcz odgrywają w metabolizmie mitochondrialnym główną rolę. Przejdziemy teraz do omówienia sposobu, w jaki komórki wytwarzają energię, i wyjaśnimy, dlaczego węglowodany w pożywieniu nie są niezbędne do jej produkcji. Przyjrzymy się też poszczególnym narządom i rozpatrzymy ich specyficzne potrzeby energetyczne. Mamy nadzieję, że zaczynasz już rozumieć, iż nie wystarczy sprowadzić całą historię z wytwarzaniem energii do prostego stwierdzenia, że potrzebujemy dużo węglowodanów, bo są dobrym "paliwem".

ODDYCHANIE TLENOWE I MITOCHONDRIA

Proces oddychania, w którym do wytwarzania energii potrzebny jest tlen, zaistniał na Ziemi wówczas, gdy pojawił się na niej

85

84



ten pierwiastek. Tlen ma szczególną chemiczną właściwość usuwania elektronów z innych cząsteczek. Kiedy atmosfera ziemska przesyciła się tym gazem, w komórkach wykształciła się ewolucyjnie zdolność utleniania tlenowego, która zastąpiła fermentację. W rezultacie tych przekształceń ewolucyjnych rozwinęły się komórki eukariotyczne, wchodzące w skład organizmów bardziej złożonych od bakterii. Wraz z powstaniem komórek eukariotycz-nych pojawił się przełom ewolucyjny, jaki stanowiło ukształtowanie mitochondriów.

Mitochondria to małe komórkowe elektrownie. Ich dziełem jest większa część energii produkowanej w organizmie, nie dziwi więc, że ilość energii, jaką dysponuje organizm, ściśle zależy od tego, jak one działają. Zawsze, kiedy myślisz o energii, myśl też o mitochondriach, kipiących ATP, dzięki czemu prawidłowo funkcjonuje cały organizm. Liczba mitochondriów jest różna w zależności od rodzaju komórki, ale w sumie mogą one zajmować aż do 50% jej objętości. Kiedy robisz się zmęczony, nie zakładaj po prostu, że potrzebujesz nowej porcji węglowodanów, ale zastanów się, jak możesz zmaksymalizować mitochondrialną produkcję energii.

WEWNĄTRZ MITOCHONDRIÓW

Przypuśćmy, że skurczyłbyś się do takich rozmiarów, by móc się wśliznąć do motochondrium. Pierwszą z rzeczy, jaka rzuciłaby ci się w oczy, jest to, że z samej ich budowy wynika, że głównym materiałem stosowanym przez nie do produkcji energii jest tłuszcz. To bardzo ważne i dlatego poświęcimy temu zagadnieniu trochę więcej czasu.

Mitochondria są tak zbudowane, by do produkcji energii wykorzystywać tłuszcz .

Do powstania ATP w mitochondriach prowadzi wiele bardzo złożonych procesów, jednakże aby zrozumieć, skąd bierze się w naszych komórkach energia, wystarczy przyjrzeć się chociażby pięciu głównym etapom jej produkcji. Zostały one sumarycznie przedstawione w tabeli 5.1. Każdy etap omówiono dokładnie poniżej, w tekście. Nie zrażaj się naukowym nazewnictwem, ale postaraj się przejść nad nim do porządku dziennego, a wtedy okaże się, że wszystko gra. Pamiętaj, że opisywane tu reakcje chemiczne zachodzą w każdej komórce twego ciała z częstotliwością tysięcy razy na sekundę.

Pięć zasadniczych etapów prowadzących do wytworzenia ATP w mitochondriach.

Etap l Paliwo zostaje dostarczone do wnętrza mitochondriów.

Etap 2 Paliwo zostaje przekształcone w acetylokoenzym A.

Etap 3 Utlenianie acetylokoenzymu A usuwa zeń elektrony.

Etap 4 Transport elektronów wzdłuż łańcucha oddechowego.

Etap 5 Oksydacyjna fosforylacja, w wyniku której powstaje ATP.

Etap 1: Dostarczenie paliwa do wnętrza mitochondriów

Proces wytwarzania ATP zachodzi we wnętrzu mitochondriów, a zatem wymaga dostarczenia do nich paliwa. To paliwo stanowi glukoza lub kwasy tłuszczowe. Kwasy tłuszczowe to naukowa nazwa tłuszczów. Na końcu cząsteczek kwasu tłuszczowego znajdują się reaktywne grupy kwasowe, stąd nazwa. Kwasy tłuszczowe dzielimy na nasycone oraz nienasycone.

Do mitochondrium są transportowane w całości, a związkiem, który pomaga w przenoszeniu średnio- i wielkocząsteczkowych kwasów tłuszczowych z "komórkowego bulionu" (zwanego cyto-zolem) do wnętrza mitochondriów, jest L-karnityna. Pomyśl o L-karnitynie jako o pociągu metra, który podwozi ludzi

86

87



z przedmieść do centrum miasta. L-karnityna występuje przede wszystkim w produktach pochodzenia zwierzęcego. (Nazwa tego związku wywodzi się z greckiego słowa carnis, oznaczającego "mięso" lub "ciało"). L-karnityna należy do tych ważnych substancji, które w dostatecznej ilości występują jedynie w pokarmach pochodzenia zwierzęcego, co jest jeszcze jedną przyczyną, dla której powinno się jadać mięso i nabiał. Niektóre z tych substancji omówimy w dalszym ciągu książki, zwłaszcza w rozdziale poświęconym witaminom i składnikom mineralnym.
Kiedy glukoza dostaje się do wnętrza komórki, zostaje rozłożona w procesie glikolizy podobnym do tego, który spotykamy u bakterii. Ten rozkład zachodzi na zewnątrz mitochondriów. Mamy teraz dwie możliwości: produkt glikolizy (pirogronian) może się przedostać do wnętrza mitochondrium, gdzie zostanie utleniony, albo też rozłożony bez przenikania do mitochondrium, do mleczanu w procesie fermentacyjnym podobnym do tego, który został przez nas opisany w wypadku bakterii.

Podsumowując ten etap: tłuszcz trafia do mitochondriów w postaci całej cząsteczki. Glukoza zostaje rozłożona na zewnątrz mitochondriów, a produkt glikolizy (pirogronian) albo przenika do ich wnętrza, albo zostaje zużyty do produkcji energii w procesie anaerobowym, przy czym wydziela się produkt uboczny w postaci mleczanu.

Etap 2: Przekształcenie paliwa w acetylokoenzym A

Kiedy kwasy tłuszczowe znajdą się wewnątrz mitochondriów, ulegają utlenieniu w procesie zwanym beta-oksydacją. Pamiętaj: oksydacja (czyli utlenianie) oznacza, że cząsteczka zostaje pozbawiona części elektronów. Podczas beta-oksydacji następuje rozkład tłuszczów na cząsteczki dwuwęglowe. W tym procesie uwalniane są elektrony, które zostają wykorzystane podczas etapu 2. Bezpośrednim produktem beta-oksydacji tłuszczów wewnątrz mitochondriów jest acetylokoenzym A. Kiedy pochodzący z glikolizy pirogronian dostaje się do mitochondriów, musi zostać na drodze reakcji enzymatycznej przekształcony w acetylokoenzym A. Acetylokoenzym A jest punktem wyjściowym do następnego cyklu produkcji ATP wewnątrz mitochondriów.

Etap 3: Utlenianie acetylokoenzymu A usuwa zeń elektrony

Cykl, w którym dochodzi do utlenienia acetylokoenzymu A, nazywany jest cyklem kwasów trójkarboksylowych, albo cyklem Krebsa. Podczas tego cyklu z acetylokoenzymu A zostają usunięte elektrony, a jednym z produktów ubocznych te go procesu jawi się dwutlenek węgla (CO2), który w związku z tym można traktować jako utlenioną pozostałość po acetylokoenzymie. Dwutlenek węgla stanowi substancję odpadową procesu oddychania mito- P chondrialnego i zostaje usunięty z naszego organizmu w procesie wymiany powietrza i przez skórę.

Etap 4: Transport elektronów wzdłuż łańcucha oddechowego

Wewnątrz mitochondrium elektrony uzyskane podczas utleniania acetylokoenzymu A, które w gruncie rzeczy pochodzą z tłuszczów lub cukru, są przenoszone przez wiele różnych cząsteczek będących ogniwami tzw. łańcucha oddechowego. Niektóre z tych przenośników elektronów to białka, inne to małe, będące niebiał-kami cząsteczki kofaktorowe. Jednym z takich kofaktorów jest inna ważna substancja spotykana przede wszystkim w pokarmach pochodzenia zwierzęcego, a mianowicie tzw. koenzym Q-10. Bez koenzymu Q-10 nie byłoby oddychania mitochondrialnego, a komórki wytwarzałyby znikome ilości energii.

Także w etapie 4 tlen odgrywa ważną rolę, przyjmuje bowiem przeniesione elektrony, a następnie zostaje zredukowany przez połączenie z wodorem, w wyniku czego powstaje woda.

Etap 5: Oksydacyjna fosforylacja, w wyniku której powstaje ATP

Wędrówka elektronów wzdłuż łańcucha oddechowego wywołuje zmiany elektryczne między wewnętrzną i zewnętrzną błoną

89

mitochondriów. To właśnie owe chemiczne gradienty, jak czasem bywaj ą nazywane, są siłą napędową, która wytwarza ATP w procesie zwanym fosforylacją oksydacyjną. ATP powstaje z ADP i grupy fosforanowej, zupełnie jak u bakterii (proces odwrotny do tego, z którym mamy do czynienia w czasie energotwórczego rozkładu ATP). ATP jest następnie transportowany poza mitochon-drium, tak by komórka mogła go w każdej chwili użyć do każdej ze swych tysięcy reakcji biochemicznych.



NO DOBRZE, ALE CO TO WŁAŚCIWIE ZNACZY

W komórkach rozwinęły się na drodze ewolucji organelle, które są przystosowane do używania tłuszczu do produkcji energii. Sugeruje to, że metabolizowanie tłuszczu w celu uzyskania energii jest nieodłączną cechą wyższych form życia. Gdyby w komórkach zabrakło mitochondriów, procesy energotwórcze naszego organizmu byłyby ograniczone i niezbyt wydajne. Bakterie mogą wprawdzie wykorzystywać tłuszcz do produkcji energii, ale preferują glukozę i inne łatwe do utlenienia związki węglowe.

Tłuszcz jest paliwem, które pozwala zwierzętom pokonywać wielkie odległości, polować i... baraszkować. Dzieje się tak dlatego, że cząsteczka tłuszczu daje więcej ATP, a więc i energii, niż cząsteczka cukru. Z biochemicznego punktu widzenia wydaje się pewne, że skoro mamy mitochondria, to powinniśmy spożywać tłuszcz.

U prymitywnych organizmów beztlenowych, które zamieszkiwały Ziemię miliardy lat temu (i nadal istnieją), z każdej cząsteczki glukozy po wstaj ą tylko dwie cząsteczki ATP. Skoro cząsteczka glukozy zawiera sześć atomów węgla, zatem oznacza to, że na jeden atom węgla przypada zaledwie 1/3 wytworzonej cząsteczk ATP.

Teoretycznie ta sama cząsteczka glukozy w wyniku oddychanie mitochondrialnego w obecności tlenu dałaby w sumie 36 cząsteczek ATP. Ten bardzo duży wzrost wydajności należy przypisać zastosowaniu w komórce dwóch odmiennych procesów biochemicznych na raz. Rezultatem jest sześć cząsteczek ATP przypadających na każdy atom glukozy.

91

A tymczasem energia, jaką pozyskujemy z tłuszczu, jest jeszcze większa. Aerobowe utlenianie wewnątrz mitochondrium da w wypadku sześciowęglowej cząsteczki kwasu tłuszczowego 48 cząsteczek ATP. Daje to wzrost do 8 cząsteczek ATP na jeden atom węgla cząsteczki tłuszczu. Widać z tego wyraźnie, że tłuszcz w porównaniu z węglowodanami jest pokarmem o wiele bardziej wydajnym energetycznie.



Pomyśl o tym w ten sposób: zwierzęta użyły swych własnych komórek i wyprodukowały cząsteczki tłuszczu, a zatem fakt, że je zjadamy, oznacza dla nas dodatkowe korzyści. Choć węglowodany zmagazynowane w roślinach mają pewien ładunek energii, ale jest jej mniej niż w tłuszczu zwierzęcym. Dlaczego by nie jeść więcej tłuszczów, a mniej węglowodanów, i nie sprawić, że nasze mitochondria będą pracowały z pełną wydajnością. W sposób, do jakiego wyewoluowały.

ZAPOTRZEBOWANIE NARZĄDÓW

NA ENERGIĘ

Mózg


Twój mózg zużywa energię w ilości równoważnej 150-200 gramów substancji odżywczej, głównie glukozy. Ponieważ zalecane przez nas dzienne spożycie węglowodanów wynosi nie więcej niż 72 gramy, zatem twój organizm będzie zmuszony do wyrównania tej różnicy.

Na szczęście ma na to wiele sposobów. Jednym z nich jest proces zwany glukoneogenezą. W dosłownym tłumaczeniu termin ten oznacza "nowe tworzenie glukozy". Organizm człowieka może wytwarzać glukozę z aminokwasów uzyskanych z białek, może też zacząć od pirogronianu. Sygnały do rozpoczęcia glukoneo-genezy są wysyłane wtedy, gdy ilość glukozy w pożywieniu znacznie spada, a zapas glikogenu w wątrobie zostaje zużyty. Rola glukoneogenezy polega na zapełnieniu powstałej luki do czasu, aż organizm zacznie pozyskiwać energię ze zmagazynowanego tłuszczu. Przy dzisiejszym wysokim spożyciu węglowodanów tłuszcz jest zaledwie drugorzędnym źródłem energii. Być może, że kiedy już ograniczymy ilość węglowodanów, organizm będzie potrzebować trochę czasu na przestawienie się na utylizację tłuszczów w pierwszym rzędzie.

Zmniejszenie ilości pobieranych węglowodanów sprawia, że rośnie synteza glukozy z białek. Wytwarzanie glukozy to proces anaboliczny, a do syntezy cząsteczki glukozy z mniejszych fragmentów potrzebna jest energia. Jak już wykazaliśmy, przy spożyciu odpowiedniej ilości tłuszczu w mitochondriach powstaje dużo ATP. Może on następnie zostać wykorzystany w procesie glukoneogenezy.

Ten nowy zasób glukozy może zostać wykorzystany jako źródło energii dla mózgu i innych tkanek. Zaleta tych przemian polega na tym, że glukoza bywa syntetyzowana na żądanie. Zapobiega to nadmiernemu wydzielaniu insuliny i wysokiemu stężeniu cukru we krwi, które normalnie towarzyszą spożywaniu dużej ilości węglowodanów. Jak podkreślaliśmy już w rozdziałach 3. i 4., długotrwałe podwyższenie poziomu insuliny we krwi stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia.

Wielu naszych przeciwników twierdzi, że to jest właśnie zasadnicza wada naszego pomysłu. Organizm zużywa bowiem zbyt dużo białek, przez co jego mięśnie wiotczeją, przynajmniej tyle wiadomo na ten temat na podstawie badań nad procesami towarzyszącymi głodowi. Nikt nie twierdzi, że głodówka człowieka nie osłabia. My jednak nie proponujemy postu. Mówimy o sytuacji, w której osobie leczonej dietą wolno spożywać duże ilości pokarmów białkowych. Po naszych doświadczeniach ze stosowaniem diety niskowęglowodanowej i obserwacji skutków, jakie wywiera ona na tkankę tłuszczową i mięśnie, możemy z dużym przekonaniem zapewnić naszych oponentów, że nie przyczyniła się do

93

92



osłabienia żadnego ze stosujących ją pacjentów. Wręcz przeciwnie, stosowana przez dłuższy czas sprawia, że w zależności od postury, ludzie albo tracą tkankę tłuszczową, albo nabieraj ą mięśni -i to nawet ci najszczuplejsi.

Spójrzmy na to pod innym kątem. Czy chciałbyś mieć dużo mięśni, które zapewniają białko potrzebne do glukoneogenezy, czy może wolałbyś, by twoje ciało było wielkim magazynem tłuszczu, wytworzonego z węglowodanów i czekającego na utylizację w procesach energetycznych? Nawet po wybraniu drugiej możliwości, tej z odkładaniem tłuszczu, do spalenia nagromadzonych zapasów też będziesz musiał ograniczyć węglowodany, aby pobudzić do działania hormony: glukagon i adrenalinę. Jeśli zatem chcesz doprowadzić swój organizm do stanu pełnego zdrowia, diety niskowęglowodanowej nie zdołasz uniknąć!

Innym ważnym, a często lekceważonym źródłem energii komórkowej są związki chemiczne zwane ketonami. Ketony powstają w wyniku rozkładu kwasów tłuszczowych w mitochon-driach komórek wątroby i przyłączenia dwóch cząsteczek acety-lokoenzymu A. Owe "ciała" ketonowe, jak się o nich czasem mówi, są wraz z krwią transportowane do różnych tkanek i tam ulegaj ą ponownemu przekształceniu do acetylokoenzymu A, biorącego udział w wytwarzaniu ATP.

Obecność ketonów we krwi i moczu, określana mianem keto-zy, zawsze była uznawana za stan niepożądany, związany z głodem. Choć to prawda, że ketony powstają w warunkach przegło-dzenia, to jednak tworzą się także w innych okolicznościach -jednak nie w razie spożywania nadmiaru węglowodanów! Węglowodany hamują metabolizm tłuszczów, dlatego ketony się nie tworzą. Powstają one z tłuszczów pod nieobecność węglowodanów i są materiałem energetycznym dla komórek. Dzieje się tak również przy dużym spożyciu białek i tłuszczów, a trudno takie warunki określić mianem głodu.

Twój mózg, podobnie jak inne tkanki, może jako źródła energii pożytkować ketony. Tak więc znów widzimy, że węglowodany

nie są niezbędnym składnikiem diety, koniecznym do zasilania mózgu. Doktor Lutz stwierdził, że korzystne działanie węglowodanów obserwuje się jedynie wówczas, gdy ich ilość w pożywieniu wynosi około 72 gramów. Dawka ta jest na tyle niska, że nie przeszkadza wytwarzaniu ketonów i ich udziałowi w procesach energotwórczych. Tak czy inaczej, ketoza nie jest czymś, czego powinniśmy się obawiać, może poza osobami cierpiącymi na pewne choroby metaboliczne.

Pamiętajmy, że to, co jest dziś uważane za "dietę normalną", zostało ustanowione na podstawie ograniczonych danych, te zaś uzyskano dopiero, kiedy ludzie przywykli do nadmiernie węglowodanowego sposobu odżywiania. Gdybyś mógł się przenieść w czasy przed powstaniem współczesnej cywilizacji przekonałbyś się, że ketoza była bardziej naturalnym stanem metabolicznym. Tym samym obecny stan metaboliczny większości ludzi należałoby uznać za nienormalny.

Serce i tkanka kostna

Wydaje się, że nikt właściwie nie omawia kwestii energii w aspekcie narządów innych niż mózg, o mózgu zaś twierdzi się zwykle, że potrzebuje glukozy. Nie zdarza się nam słyszeć o potrzebach naszego serca czy innych narządów. Jednym z najgłębiej strzeżonych sekretów naszego ciała jest to, że serce do produkcji energii potrzebuje prawie wyłącznie kwasów tłuszczowych, w tym - nasyconych1. To bardzo istotne stwierdzenie. Nie wątpimy, że wiesz już dlaczego. Jak bowiem można utrzymywać, że najzdrowsze pożywienie to takie, które nie zawiera tłuszczu, skoro mięsień sercowy wymaga do prawidłowego funkcjonowania kwasów tłuszczowych?

Jedna z przyczyn tkwi w fakcie, że kwasy tłuszczowe mogą być syntetyzowane z acetylokoenzymu A. W tym wypadku acetyloko-enzym A pochodzący z procesu glikolizy jest w razie potrzeby zu-

95

94

żywany do produkcji tłuszczów. Wiadomo jednak, że komórki mięśnia sercowego korzystają w niewielkim stopniu z kwasów tłuszczowych syntetyzowanych tą drogą.


Faktem jest natomiast, że twoje serce potrzebuje do funkcjonowania kwasów tłuszczowych pobieranych z pożywieniem. Nisko-tłuszczowe diety, zwykle bogate w węglowodany, są prawdopodobnie najgorszą rzeczą dla serca. A jednak właśnie one są lansowane przez liczne, często źle poinformowane organizacje i osoby.

Jedynym powodem, dla którego propaguje się diety niskotłu-szczowe, jest strach przed cholesterolem. Tymczasem utarte poglądy na jego temat są kolejnym rozpowszechnionym mitem, który nie w pełni przystaje do dostępnych już dziś informacji. Następny rozdział pokaże, jak wątła jest w gruncie rzeczy rozpowszechnione teoria na temat cholesterolu.

Rozdział VI

Choroby serca: od tłuszczu do fikcji

Obecnie główną przyczyną śmierci w krajach uprzemysłowionych są schorzenia serca. Szczególnie bacznie studiowali ją Amerykanie. Dziś nie ma osoby, która nie znałaby ortodoksyjnego poglądu, że tłuszcz i cholesterol to składniki pożywienia odpowiedzialne za rozwój choroby serca.

Wyróżniamy różne rodzaje chorób serca. Mianem arterioskle-rozy określa się zmiany polegające na stwardnieniu i zwapnieniu tętnic. Miażdżycą tętnic nazywamy zwężenie światła tętnic będące skutkiem odkładania się złogów tłuszczowych i cholesterolu. Te dwa rodzaje zmian upośledzających przepływ krwi są odpowiedzialne za większość przypadków choroby serca.

Od wielu lat główny nacisk kładzie się na miażdżycę tętnic, choć arterio skleroza też stanowi poważny problem zdrowotny. Dlaczego? Mamy wrażenie, że wpływa na to związek miażdżycy z tłuszczem i cholesterolem. Wielu też osobom zależy, by cholesterol uważano za głównego sprawcę chorób serca. Stąd też biorą się tendencyjne wypaczenia prawdopodobnie obiektywnych informacji.

Innym skutkiem upośledzenia przepływu krwi jest udar. O udarze mówimy wówczas, gdy dopływ krwi do mózgu zostanie na kilka minut ograniczony lub całkiem odcięty. W wyniku udaru

97

często dochodzi do paraliżu jednej strony ciała. Typową przyczyną jest skrzep, który dostaje się do krwiobiegu i tworzy zator, zazwyczaj tam, gdzie tętnica zwęża się wskutek złogów miażdżycowych lub jest lekko uszkodzona.



JAK SIĘ TO ZACZĘŁO

W pierwszej połowie dwudziestego wieku nikt nie uważał tłuszczu za szkodliwy składnik pokarmowy. W tamtych czasach uznawano ogólnie, że artykuły spożywcze są zdrowe, a odżywianiu i jego ewentualnym związkom z różnymi chorobami poświęcano mało uwagi. Faktem jest jednak, że nadmiar cukru w pożywieniu już wtedy uważano za szkodliwy. Czemu zatem zawdzięczamy widoczne dziś zmiany?

W miarę postępu medycyny i ogólnego rozwoju nauki dostaliśmy do rąk nowe narzędzia ułatwiające zrozumienie biochemii życia. Wraz z tym postępem pojawiła się świadomość, że wpływ na zdrowie człowieka mają też czynniki środowiskowe, a więc na przykład palenie i odżywianie. Wprawdzie w dziedzinie fizjologii i biochemii medycyna w zasadzie pozostawała z tyłu za biologią, ale na polu wielu zagadnień zdrowotnych zrobiła znaczne postępy.

Do tych zagadnień nie należało jednak odżywianie. Większość szkół medycznych nie przywiązywała do tej kwestii dużej wagi; nawet dziś często traktuje się tłuszcz jako główny niekorzystny składnik pożywienia, nie próbując nawet dociekać ewentualnej szkodliwości innych. Tymczasem potencjalnymi kandydatami do miana przyczyny choroby serca mogły być zarówno białka, jak i węglowodany.

Wtedy pojawiło się kilka wątpliwych doniesień naukowych, okrzykniętych początkiem rewolucji w dziedzinie żywienia i mających przynieść wyraźną poprawę w zakresie leczenia chorób serca. Co gorsza, wnioski płynące z owych wypaczonych danych przeniesiono i na inne dolegliwości. Być może pewną rolę odegrał tu również czynnik ekonomiczny, a mianowicie korzyści finansowe, jakie przynosi przemysł farmaceutyczny i spożywczy. Wiąże się to ściśle z trwałością mitu o szkodliwości tłuszczów i cholesterolu, które rzekomo są przyczyną- lub zwiększają ryzyko -chorób serca.

Co naprawdę sprawiło, że od połowy dwudziestego stulecia zaczęto uważać, iż tłuszcz jest szkodliwy dla zdrowia? Oto właśnie jedna z większych zagadek minionego półwiecza.

Przystępując do jej rozwiązania, należy przede wszystkim dokonać rewizji badań, które dały początek współczesnym teoriom na temat zdrowia serca - zwłaszcza że stoimy na progu nowego wieku, a gwałtowny postęp w biologii i medycynie pozwolił na wprowadzenie dokładniejszych metod oceny starych przekonań. Taka rewizja jest integralną częścią tego, co zwiemy metodą naukową, i ma fundamentalne znaczenie dla wiedzy.

Metoda naukowa uwzględnia nowe informacje, ocenia je z punktu widzenia dokładności i odpowiedniej metodologii, a wreszcie scala całość dostępnej informacji w teorię, która dąży do obiektywizmu. Co więcej, wszystkie przyjęte teorie powinny być otwarte na zmiany. Metodami naukowymi ludzkość posługuje się od tysiącleci. Gdyby tak nie było, do dziś powinniśmy sądzić, że Ziemia jest płaska, albo stanowi centrum Wszechświata.

Kluczowe znaczenie dla zastosowania metody naukowej ma wymóg obiektywności obserwacji i wniosków. Oczywiście, takiej neutralności nie możemy oczekiwać od ludzi, których spojrzenie bardzo zależy od tego, co do nich codziennie dociera z zewnątrz. A jednak do usunięcia przesądów, które są przyczyną wypaczeń teorii, potrzeba właśnie możliwie najwięcej naukowego obiektywizmu.

Idea zbiorowej myśli natrafia na zasadniczą trudność, jaką jawi się ograniczona umiejętność syntezy wszystkich dostępnych wiadomości.

W którymś momencie naszej kariery naukowej postanowiliśmy dokonać powtórnej oceny możliwie największej liczby nauko-

99

98



wych i medycznych informacji. Zaczęliśmy przede wszystkim od odrzucenia wypaczeń wymuszonych przez ogólnie przyjęty punkt widzenia, który nieodmiennie dominuje w obecnej codzienności. W końcu my obaj również przywykliśmy sądzić, że tłuszcz jest dla nas zły, i że z jakiegoś - niezbyt jasnego powodu - węglowodany są zdrową, naturalną alternatywą. Metoda "szukania dziury w całym" jest o tyle przydatna, że pozwala jednostce ujrzeć więcej niż grupie, której poszczególni członkowie nie widzą całości, ale zaledwie jej wycinek.

Kartezjusz, sławny francuski filozof i matematyk, napisał w 1637 roku błyskotliwy traktat pod tytułem Rozprawa o metodzie^, w którym elegancko opisuje tryb postępowania, który należy zastosować, aby dotrzeć, w miarę możliwości, do sedna prawdy naukowej.

CHOLESTEROL

Tak więc cholesterol, który jest związkiem o wielkim biologicznym znaczeniu, został poddany bezlitosnej krytyce. Być może wielu czytelników nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, że cholesterol jest nam konieczny do życia. To najważniejszy członek steroidowej rodziny tłuszczów i niezbędny składnik błon komórek organizmów eukariotycznych. Błony te okalają poszczególne organelle, odgradzają też komórki od otaczających je płynów i innych komórek. Spójność błon komórkowych jest warunkiem optymalnego funkcjonowania organizmu. Każde upośledzenie działania półprzepuszczalnych błon może prowadzić do wadliwego funkcjonowania komórek, tkanek, a nawet całych narządów.

1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna