Politechnika częstochowska wydział inżynierii procesowej, materiałowej I fizyki stosowanej



Pobieranie 418.95 Kb.
Strona2/8
Data02.05.2016
Rozmiar418.95 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8

Zabytki hutnicze


Unikalny nie tylko w Polsce jest zespół zabytków hutniczych w Górach Świętokrzyskich i okolicach zwanych obecnie Zagłębiem Staropolskim. Pozostałości techniki hutniczej, od prymitywnego procesu dymarskiego
z początków naszej ery, przez proces fryszerski, pudlingowy, aż do procesu kuźniczego, walcowniczego i wielkopiecowego z końca XIX w., skupione są tu na niewielkim obszarze, którego przykładem może byś Sielpia Wielkia k/Końskich, gdzie mieści się obecnie muzeum będące pod opieką PAN. Zwozi się doń z całej Polski wysłużone maszyny i urządzenia przemysłu hutniczego i maszynowego, świadczące o wysokim poziomie kultury tech­nicznej na ziemiach polskich w okresie minionym. W wielu zakładach prze­mysłowych kraju pracują nadal maszyny, których przydatność jest tak duża, że nie opłaca się ich wymieniać, choć stanowią zabytki muzealne prawnie chronione. Przykładem może być tu strugarka karuzelowa z Fabryki Urzą­dzeń Mechanicznych w Częstochowie. Powstały na Wydziale Metalurgii
i Inżynierii Materiałowej Zespół Ochrony Zabytków Hutniczych wydatnie przyczynia się swoją pracą do wyszukiwania, konserwacji i ochrony dawnych dzieł technicznych naszego regionu.

W lutym 1988 r. Politechnika Częstochowska porozumieniem z prof. dr. inż. Wacławem Sakwą i uroczystym przekazaniem Wydziałowi Metalurgii


i Inżynierii Materiałowej zbiorów odlewnictwa artystycznego, zapoczątko­wała działalność muzeum, dzięki któremu możemy oglądać w Częstochowie przykłady dzieł dawnych mistrzów odlewnictwa i hutnictwa.

Dzień Hutnika w Politechnice Częstochowskiej


Corocznie obchodzony w maju Dzień Hutnika daje okazję do wspomnień i refleksji. Łączy się z przeglądem działalności naukowej i dydaktycznej, rozliczeniem wyników ubiegłego roku i konfrontacją dorobku z zamie­rzeniami i ambicjami. W tym roku obchodzimy 36 tzw. Spotkanie pod Kadzią.

Tradycja wywodzi się z austriackiej uczelni Loeben, gdzie polscy studenci kierunku górniczo-hutniczego kultywowali ducha narodowego. Podczas pasowania na adeptów sztuki górniczo-hutniczej śpiewano pieśni staropolskie na zwyczajowych spotkaniach w karczmie piwnej, dzięki którym „duch w narodzie nie zginął”, a tradycje tych spotkań do dzisiaj przekazywane są kolejnym pokoleniom studentów.

Rok 2012 jest nie tylko okazją do świętowania Dnia Hutynika, ale rów­nież świętem z okazji nadania tytułu Doktora Honoris Causa prof. dr hab. inż. Jurijowi Siergiejewiczowi Projdakowi wybitnemu uczonemu w dziedzi­nie nauk technicznych w dyscyplinach metalurgia i inżynieria materiałowa, prorektorowi ds. nauki Państwowej Akademii Metalurgicznej Ukrainy. Wnioskodawcą tytułu był Wydział Inżynierii Procesowej, Materiałowej
i Fizyki Stosowanej Politechniki Częstochowskiej.

Prof. J.S. Projdak w ramach wieloletniej współpracy z Politechnika Częstochowską kierował także pracami naukowo-badawczymi realizowa­nymi na potrzeby zakładów polskiego przemysłu hutniczego. Wśród nich należy wymienić opracowanie rekonstrukcji walcowni drobnej D280 Zakładu Walcowniczego – Walcownie Bruzdowe Sp. z o.o. w Zawierciu.

W roku 2010 był współorganizatorem seminarium naukowego pt.: „Rafinowanie gazowo-tlenowe oraz procesy rudnotermiczne” przeprowa­dzonego w Katedrze Ekstrakcji i Recyrkulacji Metali na Wydziale Inżynierii Procesowej, Materiałowej i Fizyki Stosowanej Politechniki Częstochowskiej z udziałem przedstawicieli przedsiębiorstw przemysłowych.

Sesje naukowe

W okresie hutniczego święta organizuje się sesje naukowe, których uczestnikami są naukowcy krajowi i zagraniczni, młoda kadra i studenci Politechniki Częstochowskiej i zaprzyjaźnionych z nią uczelni. Sesje młodych naukowców obejmują dorobek nauczycieli akademickich, przede wszystkim z Wydziału Inżynierii Procesowej, Materiałowej


i Fizyki Stosowanej, jak również z innych Wydziałów Uczelni, które zajmują się tematyka związaną z hutnictwem.

Do udziału w sesjach zapraszani są przedstawiciele Akademii Górniczo-Hutniczej, Politechniki Śląskiej, Instytutu Metali Niezależnych, naukowcy z uczelni zagranicznych, emerytowani pracownicy Politech­niki Częstochowskiej oraz absolwenci Wydziału. M.in. studenci skupieni w kołach naukowych Politechniki, podobnie do młodej kadry, prezentują na sesjach swój dorobek badawczy. Ich referaty poświęcone są niekiedy rozwiązywaniu poważnych zagadnień hutniczych i są przedmiotem konkursu, do którego zapraszani są ich koledzy z uczelni technicznych zaprzyjaźnionych z Politechniką Częstochowską.


Pasowanie na hutnika


W 1975 r. zapoczątkowano na Wydziale Metalurgii i Inżynierii Materiałowej tradycję uroczystego pasowania na hutnika – tzw. Prze­mianek. Początkowo uroczystość ta odbywała się na Balu Metalurgów,
a obecnie jest częścią akademii inaugurującej obchody Dnia Hutnika. Wybrani przedstawiciele poszczególnych specjalności wprowadzani są na sale przez mistrza ceremonii i dwóch jego pomocników ubranych
w robocze stroje hutnicze.

Kandydaci do stanu hutniczego składają ślubowanie powtarzając za mistrzem:

Przyrzekam uroczyście ze wszystkich sił

pracować w szeregach polskich hutników

nad rozwojem i podnoszeniem dobrobytu

Naszej Ojczyzny Rzeczpospolitej Polskiej

i przyrzekam stać na straży honoru

i godności stanu hutniczego.”

Po złożeniu przyrzeczenia mistrz kolejno przyzywa do siebie pasowanych studentów i nakazuje:


Weź młot, sztabę żelaza szlachetnego i przekuj ją w imieniu swoim
i swojej specjalności”.

Studentowi ubranemu w fartuch skórzany i biały kapelusz hutniczy pomocnicy mistrza przekazują młot, a próbkę żelaza przytrzymują


w kleszczach na kowadle. Student trzykrotnie ją przekuwa, po czym mistrz mówi do pasowanego:
Od tej chwili wszedłeś do rodziny hutników polskich”
i prosi Ławę Starszych o potwierdzenie faktu przyjęcia adepta do grona specjalistów, wręczając jednocześnie studentowi okolicznościowy dyplom, który go przyjmuje wraz z gratulacjami starszyzny hutniczej.

Spotkanie Pod Kadzią


Spotkania pod Kadzią mają swoisty, oparty na starych tradycjach górników i hutników rytuał. Dominuje na nich żartobliwa rywalizacja Ławy Starszych i Ławy Młodszych, nad przebiegiem której czuwa
„W Sprawach Piwnych Nigdy Nieomylne Prezydium”. Dowcipne współ­zawodnictwo Starych Strzech i Fuksów urozmaicone jest dawnymi i no­wymi pieśniami związanymi tradycyjnie z biesiadą hutniczą, ideami przyjaźni i patriotyzmu. Spotkania gromadzą absolwentów i studentów Politechniki oraz gości z Polski i zagranicznych uczelni technicznych,
a także przedstawicieli przemysłu z kraju i zagranicy. Wszyscy uczest­nicy, wraz z dyplomem jako dowodem uczestnictwa w spotkaniu, otrzy­mują na pamiątkę zastawę biesiadną, składającą się z okolicznościowego kufla i tacy. Na spotkaniu przy piwie zakąszanym kiełbasą, przy wspólnych śpiewach pogłębiają się więzi osobiste, kształtują nowe przyjaźnie, kontakty towarzysko-zawodowe.

Po raz pierwszy Spotkanie pod Kadzią odbyło się w 1975 roku, m.in. dzięki staraniom ówczesnego Dziekana Wydziału Metalurgicznego


prof. dr hab. inż. Janusza Braszczyńskiego oraz pierwszego Prezesa „Kadzi” doc. dr inż. Antoniego Chojkowskiego. Dlatego należy tu wspomnieć o pracownikach Wydziału (w porządku alfabetycznym), dzięki których staraniom możliwe było organizowanie przez 35 lat, nie wyłączając stanu wojennego, uroczystych spotkań hutniczych, są to: Henryk Bala, Stefan Bidas, Ryszard Budzik, Janusz Braszczyński, Antoni Chojkowski, Henryk Dyja, Przemysław Francik, Tadeusz Frączek, Stanisław Garncarek, Bogdan Golis, Alicja Grabowska, Artur Hutny, Marian Janas, Leopold Jeziorski, Stanisław Kasprzyk, Anna Kawałek, Marian Kieloch, Wojciech Klimecki, Marcin Knapiński, Cezary Kolmasiak, Anna Konstanciak, Sławomir Konstanciak, Bogumił Konodyba-Szymański, Stanisław Kruszyński, Elżbieta Łabuda, Marian Łakomy, Jarosław Markowski, Jan Mróz, Zbigniew Muskalski, Zygmunt Nitkiewicz, Bolesław Paczuła, Marek Piekarski, Jan W. Pilarczyk, Andrzej Pilniewicz, Jerzy Siwka, Zbigniew Skuza, Roman Stec, Stefan Szymura, Zbigniew Stradomski.

Skok przez skórę


Jest pięknym starym obyczajem górniczo-hutniczym, opisanym już
w 1612 roku przez Walentego Roździeńskiego kultywującym tradycje wyrażające szacunek i uznanie dla mistrzów hutniczych, którzy byli nie tylko nadzorcami, kierownikami i nauczycielami, ale również opieku­nami w życiu i pracy młodych adeptów hutnictwa.
... mamy starszego między sobą mistrza,

którego w uczciwości takiej wszyscy mamy,

że go tak jak ojca własnego słuchamy...”
pisał Roździenski o zwyczajach hutniczych w swoim dziele „Oficyna Ferraria”.

Obyczaj skoku przez skórę jest w Polsce znany i utrzymywany głównie w górnictwie. W Czechach i na Słowacji jest to obrzęd górniczo-hutniczy. Skóra to jeden z elementów ubioru roboczego zarówno górnika, jak i hutnika, zabezpieczający skutecznie ciało przed urazami mechanicznymi, odpryskami węgla, iskier czy żużla. Dlatego stała się symboliczną przeszkodą, jaką należy pokonać, by zostać przyjętym do braci górniczo-hutniczej. Skok przez skórę jest oficjalna częścią Spotkania pod Kadzią.


Przebieg ceremonii


Na salę wchodzi przy dźwiękach werbli pochód Lisów, prowadzony przez Lisa-Majora ubranego w togę, śpiewając na przemian z chórem
i Lisem-Majorem pieśń powitalną:
CH. Kto z dali idzie tam? (bis)

Kto z mrocznej dali idzie tam?

Hej, hej idzie tam,

Kto do nas idzie tam?

L.M. Lis-Major, Lisów Mistrz, (bis)

Lis-Major, młodszych Lisów Mistrz,

Hej, hej Lisów Mistrz,

Lis-Major, Lisów Mistrz.

CH. I czegóż Lisy chcą? (bis)

I czegóż Młode Lisy chcą?

Hej, hej Lisy chcą,

I czegóż one chcą?

L . W hutniczy chcą wejść stan, (bis)

W hutników polskich świetny stan,

Hej, hej świetny stan,

W hutników polskich stan!

CH. Czyż zakon nasz im znan? (bis)

Hutników polskich zakon znan?

Hej, hej zakon znan,

Czyż zakon nasz im znan?

L. Z żywymi naprzód iść

Do zorzy co ma przyjść.

Wytrwale w mrokach drogę kuć,

Hej, hej drogę kuć,

Wytrwale drogę kuć.

CH. Gdy tak im zakon znan (bis)

Niech wejdą wszyscy w świetny stan,

Hej, hej świetny stan,

Hutników polskich stan!
W czasie trwania pieśni pochód Lisów dochodzi do stołu „Nigdy Nieomylnego w Sprawach Piwnych Prezydium”, którego Prezes pyta:
Czy przysięgacie na honor Wasz,

że będziecie stać na straży godności

Stanu Hutniczego,

a rozumem i ofiarnym spełnianiem Waszych

obowiązków służyć będziecie Polsce?”
Lisy zgodnie odpowiadają:
Przyrzekamy wiernie stać na straży godności

Stanu Hutniczego, a ofiarna i rozumną pracą

przyczyniać się do dobrobytu naszej Ojczyzny.”
I wtedy Prezes:
Wobec tego w imieniu i z pozwoleniem

Starej Braci Hutniczej przyjmuję Was do

naszego grona, a skokiem przez skórę pasuję

Was na hutników.”
Następnie Lis-Major rozkazuje:
Aby dowieść „Nigdy w Sprawach Piwnych Nieomylnemu Prezydium” i wszystkim zacnym,

a dostojnym Starym Strzechom, że jesteście

godni wejść do grona Braci Hutników,

poddajcie się teraz próbie słowa i czynu.”
Fuks wchodzi na beczkę a Lis-Major zadaje mu cztery pytania:
1. Jak Cię zwą?

2. Jakiej jesteś narodowości?

3. Z jakiej ziemi pochodzisz?

4. Jakie jest Twoje hasło?
Fuks odpowiada na pytania wymieniając swoje hasło–złotą myśl, credo życiowe lub żartobliwe powiedzenie, następnie stojąc na beczce wypija kufel piwa i ślubuje całej braci, że sprosta wszystkim powin­nościom jakie nakłada na niego Zacne Grono, do którego wstępuje. Po czym na polecenie Mistrza: „Skacz”, Lis skacze przez skórę trzymaną nad beczką, wprost w objęcia Kumotra. Kumoter wręczając fuksowi dyplom przyjmuje go do stanu hutniczego i bierze jednocześnie na siebie obowiązki braterskiej pomocy w studiach i życiu, potwierdzając to uroczystym podpisem. Na zakończenie Prezes dziękuje Mistrzowi i Sta­rym Strzechom za przeprowadzenie ceremonii skoku przez skórę i nastę­puje odprowadzenie nowo mianowanych hutników.

Regulamin Spotkania pod Kadzią


Spotkanie pod Kadzią jest tradycją nawiązującą do spotkań hutników, którzy po ciężkiej i znojnej pracy gromadzili się, aby przy kuflu piwa szukać wytchnienia w niefrasobliwym, a nawet nieco frywolnym dialogu, kraszonym pieśnią.

Zasadniczą treścią Spotkań pod Kadzią nie jest wulgarne zalewanie brzucha piwem. Spotkanie pod Kadzią daje okazję do nawiązania znajomości, koleżeństwa, a nawet przyjaźni między Ławą Wyższą (Starszych), a Ławą Niższą (Młodszych), z pełnym poszanowaniem dla wieku, doświadczenia i zasług. Zdrowa satyra, dowcipna anegdota, żarty i cięty dowcip są mile widziane i słuchane. Spotkanie pod Kadzią to zabawa wyłącznie męska (hutniczki mają tzw. „comber babski”),


w której jedynym, dopuszczonym do użytku trunkiem, jest piwo.

Student (fuks) poczytuje sobie udział w biesiadowaniu ze Starymi Strzechami (Ławą Starszych) za zaszczyt i wyróżnienie. Formy koleżeństwa, braterskiej równości, czy nawet spoufalania, wprowadzone do dialogu przez Stare Strzechy, nie powinny stanowić dla nikogo pretekstu do podważania należnego Starym Strzechom szacunku. Fuksy, które łamiąc dyscyplinę psują zabawę Starym Strzechom i kolegom, narażają się na dalsze doszkalanie, ale już, niestety, na drodze dyscyplinarnej.

Uczestnicy biesiady stanowią dobrze zorganizowaną i zdyscyplino­waną społeczność, kierowaną przez Wysokie i w Sprawach Piwnych Nigdy Nieomylne Prezydium. Podzieleni są na dwie odrębne Ławy: Wyższą (Starszych) i Niższą (Młodszych). Władzę nad Ławami sprawują Kontrapunkty. Każda Ława ma ponadto swojego Kantora, troszczącego się o śpiew zbiorowy i o rywalizację między Ławami.

Kontrapunkt jest pośrednikiem między Ławą a Wysokim Prezydium. Członek Ławy Piwnej ma prawo zabrać głos jedynie za pośrednictwem Kontrapunkta, który w imieniu swojej Ławy prosi Wysokie Prezydium


o udzielenie mu głosu słowami: „Verbum peto pro me”, lub: „Rogo voce pro me”. Wysokie Prezydium postanowieniem „habeas” (udzielam) lub „non habeas” (nie udzielam) – dopuszcza do głosu, lub nie. Samowolne zabieranie głosu jest przez Wysokie Prezydium surowo karane.

Spotkanie pod Kadzią zawiera część oficjalną, w której odbywa się tradycyjny „Skok przez Skórę”. Część nieoficjalna stanowi konglomerat dowcipu, krasomówstwa, satyry, konkursów przeplatanych pieśnią, pro­wadzony w formie nieustannej rywalizacji między obydwiema Ławami. Uczestnicy Ław winni dbać o dobre imię i reputację swoich Ław.

Obowiązującą dewizą niech będzie poczucie humoru, zwłaszcza umiejętność przymrużania oka nawet na własne ułomności, jeśli przypadkowo będą one przyczynkiem do wesołej atmosfery.

1   2   3   4   5   6   7   8


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna