Politechnika częstochowska wydział inżynierii procesowej, materiałowej I fizyki stosowanej



Pobieranie 418.95 Kb.
Strona7/8
Data02.05.2016
Rozmiar418.95 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8

Niech żyje wolność,


Wolność i swoboda.

Niech żyje zabawa

I dziewczyna młoda. (bis)

Jak go zabierali,

Muzyka mu grała,

Ludziska się śmiali,

Dziewczyna płakała.

Niech żyje wolność,

Wolność i swoboda.

Niech żyje zabawa

I dziewczyna młoda. (bis)

Oj, wy ludzie,

Co wy tu robicie?

Zabieracie chłopca

Mi na całe życie?

Niech żyje wolność,

Wolność i swoboda.

Niech żyje zabawa

I dziewczyna młoda. (bis)

GROSZA NIE MAM
Ja o drogę się nie pytam,

Bo nieważny dla mnie czas.

Nie zabłądzę bo nie mogę,

Domu nie mam już od lat.


Grosz nie mam i nie będę,

Nigdy swego domu miał.

Ale zawsze robić będę,

To co tylko będę chciał.


Gdy mnie głód za gardło ściska

To dwie ręce jeszcze mam.

Dziwią wtedy się ludziska,

Że na chleb zarabiam sam.


Spać pod drzewem jest wesoło,

A na trasie każdy brat.

Piasek sypie się pod koła,

A ja wolny jak ten ptak.


Piosenki


patriotyczne




MY, PIERWSZA BRYGADA



Legiony to – żołnierska nuta,

Legiony to – ofiarny stos,

Legiony to – rycerska buta,

Legiony to – straceńców los!

My, Pierwsza Brygada,

Strzelecka gromada,

Na stos rzuciliśmy swój życia los,

Na stos, na stos...

O, ileż mąk, ileż cierpienia,

O, ileż krwi, wylanych łez,

Pomimo to – nie ma zwątpienia,

Dodawał sił wędrówki kres!

My, Pierwsza Brygada...

Krzyczeli, żeśmy stumanieni,

Nie wierząc nam, że chcieć – to móc,

Laliśmy krew osamotnieni,

A z nami był nasz drogi Wódz!

My, Pierwsza Brygada...

Inaczej się dziś zapatrują,

I trafić chcą do naszych dusz,

I mówią, że nas już szanują,

Lecz właśnie czas odwetu już!

My, Pierwsza Brygada...

Nie chcemy już od was uznania,

Ni waszych mów, ni waszych łez!

Już skończył się czas kołatania,

Do waszych serc – do waszych kies!

My, Pierwsza Brygada...

Dziś nadszedł czas pokwitowania

Za mękę serc, katusze dni.

Nie chciejcie więc politowania,

Zasadą jest: za krew – chciej krwi.

My, Pierwsza Brygada...


ROTA

Nie rzucim ziemi skąd nasz ród,

Nie damy pogrześć mowy!

Polski my naród, polski lud,

Królewski szczep Piastowy.

Nie damy by nas zniszczył wróg.



  • Tak nam dopomóż Bóg!

Do krwi ostatniej kropli z żył,

Bronić będziemy ducha,

Aż się rozpadnie w proch i w pył,

Krzyżacka zawierucha.

Twierdzą nam będzie każdy próg.





  • Tak nam dopomóż Bóg!

Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz,

Ni dzieci nam germanić.

Orężny wstanie hufiec nasz,

Duch będzie nam hetmanić.

Pójdziem gdy zabrzmi złoty róg.

- Tak nam dopomóż Bóg!
JAK DŁUGO W SERCACH NASZYCH
Jak długo w sercach naszych

Choć kropla polskiej krwi,

Jak długo w sercach naszych

Ojczysta miłość brzmi.


Stać będzie kraj nasz cały,

Stać będzie Piastów gród,

Zwycięży orzeł biały,

Zwycięży polski lud.


Jak długo na Wawelu

Brzmi Zygmuntowski Dzwon,

Jak długo z gór karpackich

Rozbrzmiewa polski ton.


Stać będzie kraj nasz cały...
Jak długo będzie grała

W tętnicach polska krew,

Tak długo Polska cała

Zachowa polski śpiew.


Stać będzie kraj nasz cały...

PŁYNIE WISŁA PŁYNIE
Płynie Wisła, płynie,

Po polskiej krainie,

A dopóki płynie,

Polska nie zaginie!




Zobaczyła Kraków,

Wnet go pokochała,

A w dowód miłości

Wstęgą opasała.

Chociaż się schowała

W niepołomskie lasy

I do morza wpada,

Płynie, jak przed czasy.
Nad moją kolebką

Matka się schylała

I mówić pacierza

Wcześniej nauczała


„Ojcze nasz” i „Zdrowaś”

I skład apostolski

Bym do samej śmierci

Kochał naród polski.


Bo ten naród polski

Ma ten urok w sobie,

Kto go raz pokochał,

Nie zapomniał w grobie.


ŻEBY POLSKA

Z głębi dziejów, z krain mrocznych,

Z puszcz odwiecznych, pół i stepów,

nasz rodowód, nasz początek,

Ten od Piasta, Kraka, Lecha.

Długi łańcuch ludzkich istnień

Połączonych myślą prostą.
Żeby Polska, żeby Polska,

Żeby Polska była Polską. (bis)


Wtedy gdy los nieznany

Rozsypywał nas po katach,

Kiedy obce wiatry gnały,

Obce orły na proporcach,

Przy ogniskach wybuchała

Niezmożona nuta swojska.


Żeby Polska, żeby Polska...
Zrzucał uczeń portret cara,

Ksiądz Ściegienny wznosił modły,

Opatrywał wóz Drzymała,

Dumne wiersze pisała Norwid.

I kto szablę mógł utrzymać,

Ten formował legion wojska.


Żeby Polska, żeby Polska...

Matki, żony w mrocznych izbach,

Wyszywały na sztandarach

Hasło: Honor i Ojczyzna.

I ruszała wiara w pole

Od Chicago do Tobolska.


Żeby Polska, żeby Polska...

DZIŚ DO CIEBIE PRZYJŚĆ NIE MOGĘ



Dziś do ciebie przyjść nie mogę,

Zaraz idę w nocy mrok,

Nie wyglądaj za mną oknem –

W mgle utonie próżno wzrok...
Po cóż ci kochanie wiedzieć,

Że do lasu idę spać,

Dłużej tu nie mogę siedzieć –

Na mnie czeka leśna brać.


Księżyc zaszedł hen, za lasem,

We wsi gdzieś szczekają psy,

A nie pomyśl sobie czasem,

Że do innej tęskno mi...

Gdy powrócę już do ciebie,

W któryś dzień, a może noc,

Dobrze będzie nam jak w niebie –

Pocałunków dasz mi moc.


Gdy nie wrócę – niechaj wiosną,

Rolę moją sieje wiatr,

Kości moje mchem porosną,

I użyźnią ziemi szmat...

W pole wyjdź pewnego ranka,

Na snop żyta dłonie złóż,

I ucałuj jak kochanka –

Ja żyć będę w kłosach zbóż.



SERCE W PLECAKU
Z młodej piersi się wyrwało,

W wielkim bólu i rozterce,

I za wojskiem poleciało,

Zakochane czyjeś serce.


Żołnierz drogą maszerował,

Nad serduszkiem się użalił,

Więc je do plecaka schował,

I pomaszerował dalej.


Tę piosenkę tę jedyną,

Śpiewam dla ciebie dziewczyno,

Może także jest w rozterce,

Zakochane twoje serce.


Może potajemnie kochasz,

I po nocach tęsknisz, szlochasz.

Tę piosenkę, te jedyną,

Śpiewam dla ciebie dziewczyno.


Maszerował na wojenkę,

Poprzez góry, lasy, pola,

Z śmiercią razem szedł pod rękę –

Taka to żołnierska dola.


A choć go trapiły wielce

Kule, gdy szedł do ataku,

Żołnierz śmiał się, bo w plecaku,

Miał w zapasie drugie serce.




ROZSZUMIAŁY SIĘ WIERZBY PŁACZĄCE

Rozszumiały się wierzby płaczące,

Rozpłakała się dziewczyna w głos,

Od łez oczy podniosła błyszczące

Na żołnierski, na twardy życia los.
Nie szumcie wierzby nam,

Z żalu, co serce rwie.

Nie płacz dziewczyno ma,

Bo w partyzantce nie jest źle.


Do tańca grają nam

Granaty, wisów szczęk,

Śmierć kosi niby łan,

Lecz my nie znamy co to lęk.
Nie szumcie wierzby nam...
Błoto, deszcz czy słoneczna spiekota,

Zawsze słychać miarowy, równy krok.

Maszeruje ta leśna piechota,

Na ustach śpiew, spokojna twarz, pogodny wzrok.


Nie szumcie wierzby nam...
I choć droga się nasz nie kończy,

Choć nie wiemy, gdzie wędrówki kres,

Ale pewni jesteśmy zwycięstwa,

O przelano już tyle krwi i łez.


Nie szumcie wierzby nam...

O, MÓJ ROZMARYNIE

O, mój rozmarynie, rozwijaj się,

Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej,

Zapytam się.


A jak mi odpowie – nie kocham cię,

Ułani werbują , strzelcy maszerują,

Zaciągnę się.
Dadzą mi konika cisawego,

I ostrą szabelkę, i ostra szabelkę

Do boku mego.
Dadzą mi manierkę z gorzałczyną,

Ażebym nie tęsknił ażebym nie płakał

Za dziewczyną.
A gdy mi odpowie – nie wydam się,

Hej, tam kule świszczą i bagnety błyszczą,

Poświęcę się.
Powiodą z okopów na bagnety,

Bagnet mnie ukłuje, śmierć mnie pocałuje,

Ale nie ty.

ROZKWITAŁY PĄKI BIAŁYCH RÓŻ

Rozkwitały pąki białych róż.

Wróć Jasieńku, z tej wojenki wróć.

Wróć, ucałuj, jak za dawnych lat.

Dam ci za to róży najpiękniejszy kwiat.
Ponad stepem nieprzejrzana mgła.

Wiatr w burzanach cichuteńko łka.

Przyszła zima, opadł róży kwiat.

Poszedł w świat Jasieńko, zginął po nim ślad.


Jasieńkowi nic nie trzeba już,

Bo mu kwitną pąki białych róż.

Tam pod lasem gdzie w wojence padł,

Rośnie na mogile biały kwiat.


Nie rozpaczaj lube dziewczę me.

W polskiej ziemi nie będzie mu źle.

Policzony będzie trud i znój.

Za ojczyznę poległ ukochany twój.

UŁANI, UŁANI

Ułani, ułani, malowane dzieci,

niejedna panienka za wami poleci.

Hej, hej, ułani, malowane dzieci,

Niejedna panienka za wami poleci.
Niejedna panienka i niejedna wdowa,

Za wami, ułani, polecieć gotowa.

Hej, hej, ułani, malowane dzieci,

Niejedna wdowa za wami poleci.


Nie ma takiej wioski, nie ma takiej chatki,

Gdzie by nie kochały ułana mężatki.

Hej, hej, ułani, nie ma takiej chatki,

Gdzie by nie kochały ułana mężatki.


Kochają i panny, ale więcej skrycie,

Każda za ułana dałaby swe życie.

Hej, hej, ułani, malowane dzieci,

Niejedna panienka za wami poleci.


Jedzie ułan, jedzie, szablą pobrzękuje,

Uciekaj dziewczyno, bo cię pocałuje!

Hej, jedzie ułan, jedzie, szablą pobrzękuje,

Uciekaj dziewczyno, bo cię pocałuje!


A niech pocałuje, nikt mu nie zabrania,

Wszak on swoja piersią Ojczyznę zasłania.

Hej, niech całuje, nikt mu nie zabrania,

Wszak on swoja piersią Ojczyznę zasłania.


Panna umierała, jeszcze się pytała,

Czy na tamtym świecie ułani będziecie?

Hej, hej, ułani, malowane dzieci,

Czy na tamtym świecie ułani będziecie?


JUŻ ZACHODZI CZERWONE SŁONECZKO

Już zachodzi czerwone słoneczko

Za zielonym gajem,

Ubodzy powstańcy, śląscy szeregowcy

Idą na bój krwawy.
Wpisali się do jednej brygady,

Powiodło ich serce,

Aby obsadzili cały Górny Ślązek

I jego granice.


Na granicy tam Górnego Śląska

Jest przepaść głęboka,

Każdego powstańca, każdego Ślązaka

Wielka bitwa czeka.


Jak nam zacznie wojskowa kapela

Z Opola pięknie grać,

To wszyscy powstańcy będą

W prostym rzędzie stać.


Tę piosenkę składali powstańcy,

Śląscy szeregowcy,

W dziewiętnastym roczku, w tym

Wielkim powstaniu,

Przy jasnym miesiączku.

OSTATNI MAZUR

Jeszcze jeden mazur dzisiaj,

Choć poranek świta,

Czy pozwoli panna Krysia,

Młody ułan pyta.

I niedługo błaga, prosi,

Boć to w polskiej ziemi,

W pierwszą parę ją unosi,

A sto par za nimi.

On jej czule szepcze w uszko,

Ostrogami dzwoni,

W pannie bije już serduszko,

A liczko się płoni.

Cyt serduszko, nie płoń liczko,

Bo ułan niestały,

O pół mili wre potyczka,

Słychać pierwsze strzały.

Słychać strzały, głos pobudki,

Dalej, na koń, hura!

Lube dziewczę, porzuć smutki,

Zatańczym mazura...
Jeszcze jeden krąg dokoła,

Jeden uścisk bratni,

Trąbka budzi, na koń woła,

Mazur to ostatni!


1   2   3   4   5   6   7   8


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna