Poniższe piosenki zostały skopiowane ze śpiewnika turystycznego udostępnionego przez leszka kuchciaka z legnicy



Pobieranie 1.72 Mb.
Strona17/69
Data28.04.2016
Rozmiar1.72 Mb.
1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   ...   69

Jedyne co mam


sł. M. Platte, muz. S. Brzozowski Czerwony Tulipan - Jedyne co mam...

Jedyne co mam to złudzenia /

.h.h.

Że mogę mieć własne pragnienia /*2

.h.h.

Jedyne co mam to złudzenia że mogę je mieć /

.A.A.hA.h.







Miałam siebie na własność

.h.h.

Ktoś zabrał mi prywatność

.h.h.

Co mam zrobić? Bez siebie jak żyć?

.eG.h.

Bez siebie jak żyć?

.DFis.h.







Miałam słowa własne




Ktoś stwierdził, że zbyt ciasne




Co mam zrobić? Bez słów jak żyć?




Bez słów jak żyć?










Jedyne co mam to złudzenia...










Miałam serce dla wszystkich




Ktoś klucz do niego obmyślił




Co mam zrobić? Bez serca jak żyć?




Bez serca jak żyć?










Miałam myśli spokojne




Lecz ktoś wywołał w nich wojnę




Co mam zrobić? Teraz jak żyć?




Jak teraz żyć?










Jedyne co mam to złudzenia... /*4




Jedyne co mam to złudzenia... /*4



Jesienne wino


Bogdański / Koczewski


Z brzękiem ostróg wjechałem do miasta,
Pod jesień było, czas złotych liści nastał.
W kieszeni worek srebra, czas do domu,
Wtem za plecami woła głos:
Usiądź razem ze mną, spróbuj mego wina,
Z czereśni, wiśni, resztek lata,
Choć jesień się zaczyna.
Tyle tej jesieni jeszcze jest przed nami,
Zdążysz wrócić do domu,
Nim noc zawita nad drogami, hej!
Słońce stało w zenicie, bił południowy żar,
A w gardle kurz przebytych dróg.
Co tam, spocznę chwilę, przecież nie zaszkodzi,
Do przejścia niedaleką jeszcze drogę mam (a ona kusi).

Usiądź razem ze mną,...


Zbudziłem się w czerwieni zachodu,
Pod starą karczmą, co rynek zamyka.
Zabrała moje srebro, duszę i ostrogi,
Zostało pragnienie i tępy głowy ból (i pamięć jej słów).
Usiądź razem ze mną,...

e D e /D
e D G
a G D e
D C e / D e D

e G D G
a G


D C
e G D G
a G
D C
e D e / D e D



Jesień idzie


A. Grotowski, A. Waligórski

Raz staruszek spacerując w lesie
Ujrzał listek przywiędły i blady
I pomyślał – znowu idzie jesień
Jesień idzie, nie ma na to rady

     I podreptał do chaty przy dróżce


     I powiedział stanąwszy przed chatą
     Swojej żonie, tak samo staruszce
     Jesień idzie, nie ma rady na to

Zaś staruszka zmartwiła się szczerze


Zamachała rękami obiema
Musisz zacząć chodzić w pulowerze
Jesień idzie, rady na to nie ma

     Może zrobić się chłodno już jutro


     Lub pojutrze, a może za tydzień
     Trzeba będzie wyjąć z kufra futro
     Nie ma rady, jesień, jesień idzie

A był sierpień, pogoda prześliczna


Wszystko w złocie stało i w zieleni
Prócz staruszków nikt chyba nie myślał
O mającej nastąpić jesieni

     Ale cóż, oni żyli najdłużej


     Mieli swoje staruszkowe zasady
     I wiedzieli, że prędzej, czy później
     Jesień przyjdzie, nie ma na to rady




e A7 e A7
e A7 H7
e A7 e A7
C h e

CD Ge
CD Ge


CD Ge
C h e



1   ...   13   14   15   16   17   18   19   20   ...   69


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna