Post jako metoda leczenia



Pobieranie 0.49 Mb.
Strona1/20
Data07.05.2016
Rozmiar0.49 Mb.
  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   20



POST JAKO METODA LECZENIA

Fizjologia i patofizjologia,

metodyka,

wskazania i przebieg w różnych stanach chorobowych,

aspekty psychologiczne
Heinz Fahrner

Fahrner, Heinz Albert, dr med., lekarz chorób wewnętrznych i naturalnych metod leczenia, ur. 1920 r. Studia medyczne w Strasburgu i Tybindze, wykształcenie internistyczne w Tybindze i Freudenstadt z uwzględnieniem psychologii konstytucjonalnej, dietetyki klinicznej, postu klinicznego, treningu autogennego, homeopatii klinicznej, medycyny psychosomatycznej i wszystkich klasycznych naturalnych metod leczenia. Od 1959 do 1989 r. naczelny lekarz/dyrektor do spraw lecznictwa Kliniki Buchingera w †berlingen. Tam autor ustanowił metodę postu leczniczego według Otto Buchingera, swego nauczyciela, na poziomie terapii klinicznej.

Mimo, iż post może być uważany za najbardziej naturalną z metod leczniczych, chodzi tu o radykalną ingerencję w ustrój, porównywaną przez autora z przewlekłą operacją. Zestawienie mnogości procesów metabolicznych i regulacyjnych, zmieniających się w miarę czasu trwania postu umożliwia wgląd w zdolność adaptacyjną organizmu do odżywiania wewnętrznego i trawienia wewnętrznego, jak również w związane z tym możliwości terapeutyczne.

Lekarzom, zainteresowanym biologiczną stroną dietetyki przedstawione zostały podstawy fizjologii i patofizjologii poszczącego organizmu, metodyka stacjonarnego postu leczniczego według Otto Buchingera, zasady postacjonarnej opieki ambulatoryjnej i ambulatoryjnego prowadzenia postu, jak również aspekty psychologiczne. Każdy lekarz powinien przynajmniej raz sam spróbować postu, gdyż jedynie na własnym doświadczeniu można odczuć, co przeżywa człowiek poszczący.
Post jako metoda leczenia

____________________________________________________________


Fizjologia i patofizjologia,

metodyka,

wskazania i przebieg w różnych stanach chorobowych,

aspekty psychologiczne


Heinz Fahrner

____________________________________________________________


Z II poprawionego i rozszerzonego wydania niemieckiego

przełożyli:

71 ilustracji, 21 tabel

Via Medica


Wydawnictwo Medyczne

Gdańsk 1999


Tytuł oryginału:

Fahrner, Heinz:

Fasten als Therapie: Physiologie und Pathophysiologie;

Methodik, Indikationen und Verläufe; psychologische Aspekte

- 2., erw. und neubearb. Aufl. - Stuttgart: Hippokrates-Verl., 1991

ISBN 3-7773-1006-9
Adres autora:

Dr. med. Heinz Fahrner

Arzt für innere Medizin - Naturheilverfahren

Ärztlicher Direktor i. R. der

Klinik Buchinger am Bodensee

Kleine Steinstraße 2

D-88662 Überlingen

RFN
I wydanie niemieckie - 1985 r.



Ważna wskazówka

Medycyna jest stale rozwijającą się dziedziną nauki. Ponieważ coraz nowsze badania i doświadczenie kliniczne wciąż poszerzają naszą wiedzę, konieczne się stają zmiany w sposobach leczenia i stosowania leków. Autorzy, redaktorzy i wydawca tej książki uczynili wszystko, aby podane w niej schematy stosowania leków były odpowiednie i zgodne ze standardem powszechnie akceptowanym w chwili ukazania się dzieła.

Jednakże wydawnictwo nie może ponosić odpowiedzialności za zawarte w tej publikacji dane dotyczące stosowania i dawkowania środków leczniczych. Prosimy zatem Czytelników, aby zechcieli zawsze sprawdzać sposób podawania leku na załączonej do preparatu ulotce lub w innym aktualnym źródle względnie konsultowali się ze specjalistą w celu upewnienia się, czy nie zaszły żadne zmiany w dawkowaniu i przeciwwskazaniach. To zalecenie odnosi się szczególnie do leków nowych lub rzadko stosowanych. Wszelkie stosowanie i dawkowanie odbywa się na własne ryzyko użytkownika. Autorzy i wydawnictwo apelują do Czytelników, aby zgłaszali do wydawnictwa zauważone błędy i nieścisłości.

Zastrzeżone nazwy artykułów (znaki towarowe) nie zostały w sposób szczególny zaznaczone. Z braku takiej informacji nie wynika jednak, że mamy do czynienia z niezastrzeżonym znakiem towarowym.



© Hippokrates Verlag GmbH, Stuttgart 1985, 1991


Przedruk, powielanie, rozpowszechnienie całości lub części dzieła bądź ilustracji, kopiowanie (także przy pomocy kserokopiarki lub na taśmie magnetofonowej), odtwarzanie treści książki na odczytach, w radio, telewizji lub przez telefon oraz gromadzenie w pamięci komputerowej wymaga wyraźnej zgody Wydawcy.
© Copyright for the Polish edition by

VIA MEDICA

ul. Łódzka 2a

80-180 Gdańsk


Gdańsk 1999

Wydanie I

ISBN 83-900589-

Przedmowa do drugiego wydania


Odwrót od przerostu czy wręcz wyłączności farmakoterapii oraz leczenia operacyjnego ku działaniom profilaktycznym i leczniczym metodami naturalnymi jest w dziedzinie praktycznej medycyny ogólnej w pełnym toku. W centrum zainteresowania wkracza przy tym zasłużenie dietetyka i jej najbardziej rygorystyczna postać, post, i to nie tylko w środowisku lekarskim, lecz bardziej jeszcze u rosnącej liczby wykształconych laików. Wzrasta bowiem zrozumienie co do osobistej współodpowiedzialności za proces powstawania schorzeń, uzależnionych nie tylko od odżywiania czy narkotyków, i sprzyja gotowości pacjentów do aktywnej współpracy. Zwłaszcza praktykujący lekarze są tym stanem rzeczy powołani do tego, by w prowadzeniu pacjentów dać więcej miejsca poradnictwu i nadzorowaniu trybu życia, dietetyki z postem włącznie i by sfery tej nie pozostawiać innym.

Jeśli w praktyce nie okazywało się dotychczas punktów wyjściowych dla poradnictwa dietetycznego, należy to rozumieć jako lukę w wykształceniu, którą jednak można łatwo uzupełnić! Ogromnie mi zależy, by poprzez to uzupełnione i rozszerzone wydanie niniejszej książki obok klasycznej pracy mego czcigodnego Nauczyciela, Otto Buchingera sen. "Post leczniczy" (ÈDas HeilfastenÇ) przedstawić podstawowe informacje, uaktualnione według najnowszego stanu wiedzy, a jednocześnie dać bodziec dla odnowienia praktyki postu terapeutycznego pod kierunkiem lekarza. Najlepiej zacząć od zdobycia osobistego doświadczenia w poście i dietetyce jako wolontariusz na dwa lub trzy tygodnie w klinice postnej typu Buchingerowskiego.

Gdyż kto jako terapeuta pragnie rzeczywiście rozumieć te procesy, ten musi sam pościć i to nie tylko jednokrotnie, lecz wiele razy, a najlepiej regularnie. Tylko na własnym doświadczeniu czuje się, co przeżywa poszczący oraz widzi się, czego on potrzebuje, czego mu brak i czym można mu najlepiej pomóc (27). Ponieważ przez post zostaje też jednocześnie dotknięte, a nawet wzburzone tło i podłoże duchowe, horyzont wszystkich uczestników procesu terapeutycznego poszerza się pod względem psychologicznym, psychosomatycznym, jak również duchowym. Nowe wejrzenie w szersze powiązania, nie tylko narządowo-patogenetyczne , jest najpiękniejszym wynagrodzeniem dla lekarza leczącego postem. Każdy lekarz winien postawić sobie za zadanie suwerennie opanować metodykę postu, jak również pełnowartościowego żywienia.


†berlingen, w maju 1991 r. H. A. Fahrner


Przedmowa do pierwszego wydania

Post jako metoda terapeutyczna zdobywa w naszych czasach rosnące znaczenie. Z pewnością nie jest to przypadek! Pierwszoplanowym tego powodem jest wciąż jeszcze wzrastająca nadwaga szerokich warstw społeczeństwa. Nadwaga i otyłość są odczuwane przez większość zainteresowanych w pierwszym rzędzie jako przeszkadzający czynnik kosmetyczny, szczególnie przez kobiety, wtórnie dopiero jako schorzenie. Wynikająca stąd szkodliwość zdrowotna została jednoznacznie udowodniona w naukowych badaniach podstawowych na całym świecie; w przypadku Niemiec należy wspomnieć w tym miejscu przede wszystkim Kolegów: H. Ditschuneita i E. F. Pfeiffera, Ulm, H. Jungmanna, Hamburg, H. Kraussa, Berlin i W. Zimmermanna, Monachium.

Precyzyjnie określone czynniki ryzyka przy bardzo dużym powszechnym zainteresowaniu kwestiami zdrowotnymi docierają coraz bardziej do świadomości publicznej, przy czym dużej pracy oświatowej dokonały media, jeśli nawet nie zawsze w najszczęśliwszej formie. Co pociesza, że tym samym w światła reflektorów powszechnego zainteresowania trafiła tym samym również m. in. stara poczciwa terapia postem.

Najbardziej znaczące sprawozdanie o własnych doświadczeniach z postem, jak również o doświadczeniach dawniejszych lekarzy leczących postem pochodzi od O. Buchingera sen. Swą książką "Post leczniczy" (ÈDas HeilfastenÇ), która ukazała się w maju 1935 r. w wydawnictwie Hippokrates-Verlag, stworzył on zachowujące dziś jeszcze aktualność i warte lektury dzieło podstawowe. Mimo, że Buchinger zdobył swoje doświadczenie przede wszystkim na chorych i na sobie samym, wyniki badań naukowych zebrane na otyłych potwierdzają jego koncepcję terapeutyczną i idealnie ją uzupełniają.

Dalsze wzbogacenie wiedzy przyszło ze strony badań stresu (przez J. Palmblada i L. Leviego, Sztokholm). Idea rozpatrywania postu u zdrowych młodych mężczyzn pod względem hormonalnym i metabolicznym jako sytuacji stresu w sensie Selyego znacznie rozszerzyła wiedzę o ogólnym działaniu postu. Wykazano przy tym, że poszczący mogą być w zupełności zdolni nawet do dużych wysiłków fizycznych. Demonstracyjnych dowodów dostarczają marsze postne dra Aly w Szwecji, a ostatnio długodystansowe wędrówki poszczącego pastora Michla, przebiegające przez całe Niemcy.

Tak więc nawet przy najprostszym zrozumieniu otwiera się nadzwyczaj szeroka paleta wskazań dla postu. Sięga ona od higieny naturalnej poprzez zapobieganie i usuwanie czynników ryzyka aż do leczenia chorób przewlekłych.

Szczególnie właśnie terapia czynników ryzyka i chorób przewlekłych znajduje się w centrum uwagi tej książki. Gdy na końcu jeszcze przechodzę do omawiania psychiczno-duchowego oddziaływania postu, to nie dlatego, jakoby odpowiadało to niewielkiemu znaczeniu tegoż. Przeciwnie, oddziaływanie to posiada a priori największą ważność. Bardzo niewielu jednak jest tego od razu świadomych. Większość napotyka na to oddziaływanie psychiczno-duchowe dopiero po długiej drodze zewnętrznych i cielesnych, najczęściej bolesnych doświadczeń. Post dla ciała, duszy i ducha jest już wysokim szczeblem na stopniach rozwoju ludzkiej dojrzałości.
†berlingen, w marcu 1985 H. A. Fahrner

Wprowadzenie
Co rozumie się pod pojęciem postu? Gdy dowóz pokarmów zostaje dobrowolnie obniżony poniżej granicy zapotrzebowania, a nawet podstawowej przemiany materii, można mówić o poście. Definicja ta dopuszcza szeroki zakres między postem zupełnym (zerokalorycznym) przy obfitym dostarczaniu płynów (2-3 l dziennie) a stopniowalnymi formami postu częściowego.

Najważniejszą i najbardziej znaną metodą postu częściowego jest post leczniczy według Otto Buchingera. Alternatywnymi formami postu częściowego są:

1. post sokowy w postaci zalecanej przez Heuna (123), później zmodyfikowanej przez Breussa,

2. kuracja mleczno-bułkowa według Mayra,

3. dieta na suchych bułkach ze wstawianiem dużych i małych dni picia wina według Schrotha oraz

4. dieta katabolizmu białkowego według Wendta (297).

Przejście do form diet redukcyjnych stosowanych w odchudzaniu jest płynne (Hollywood, Atkins, Scarsdale, Pritikin, Lutz etc.).

Wszelkie dodatki i "ułatwienia" tego rodzaju ograniczają w mniejszym lub większym stopniu autonomię własnych sił leczniczych organizmu, uczynniających się w poście zupełnym poprzez "przestawienie na odżywianie i trawienie wewnętrzne". Poza tym skład tych diet w odniesieniu do podstawowych składników pokarmowych, jak również biokatalizatorów stwarza znaczne problemy dietetyczne, które przy długotrwałym stosowaniu mogą stać się bardzo niebezpieczne (zob. str. [...Dystrofia głodowa przez błędną dietę, str. oryg. 27]).



Post jest najsilniejszym odwołaniem się do naturalnych sił samoleczących człowieka, patrząc zarówno pod względem somatycznym, jak i psychicznym.

W zharmonizowaniu świadomej woli wyzdrowienia z nieświadomymi wegetatywnymi procesami dostosowawczymi post staje się podstawą każdej terapii porządkującej ["Ordnungstherapie"].

Post wymaga nie tylko świadomego wyrzeczenia się nadmiaru, lecz również tego, co jest potrzebne na codzień. Dla niemałej ilości osób postulat ten jawi się przed oczyma jako olbrzymia, nie do pokonania góra, napełniająca strachem. Inni odczuwają go jako żądanie nieznośne i nie do przyjęcia. Przy tym ku największemu zaskoczeniu wszystkich początkujących post daje się znieść z łatwością. Pierwszym i największym darem dla nich jest uwolnienie od tego irracjonalnego, podskórnego lęku. Tu potwierdzają się słowa Martina Heideggera: "Wyrzeczenie nie odbiera, wyrzeczenie daje, daje wielkość tego, co proste". Takie doświadczenie może tylko wzmocnić samoświadomość i siłę woli oraz wywołać owo przeorientowanie duchowe, jakiego potrzebujemy do sublimacji naszej struktury popędów i do harmonijnego uporządkowania naszego życia. Ta postawa świadomego wyrzeczenia, wypływająca z odpowiedzialności i wyższego poznania znajduje w poście swój elementarny wyraz.

Post nie jest jakąś wrogą ciału ascezą, to dopiero post umożliwia używanie w miarę i z sensem.

Warunkiem tego jest odwaga przyznania się do własnych błędów i pełnego ukierunkowania się zgodnie z wyższymi prawami życia. Dla nas, mieszkańców Europy Środkowej, nie jest to takie proste, gdyż postęp cywilizacyjny uczynił warunki pracy lżejszymi oraz przyniósł obfitość zaopatrzenia, co sprawia, że trudno nam jest przeciwstawić się pokusom, reklamowanym głośno i natrętnie. Kiedykolwiek najbardziej pierwotnemu ze wszystkich popędów, naszemu apetytowi, rzucało wyzwanie tyle łatwo osiągalnych i uwodzicielskich "rozkoszy stołu", jak nie dziś? Do tego jeszcze nie ma potrzeby wysilać się fizycznie w celu ich zdobycia. Ewidentnie jest tak samo trudno właściwie postępować w warunkach zbytku, jak radzić sobie z niedostatkiem. Nie dziwi więc, że w obrazie przebiegu chorób w ciągu ostatnich 30 lat tak wiele uległo zmianie, albowiem prawie 80% wszystkich schorzeń związane jest z nadmiernym lub nieprawidłowym odżywianiem, brakiem ruchu, używkami, nadużywaniem leków, toksyczną sytuacją ogólną i nieprzezwyciężonymi problemami życiowymi.

Pytanie, jaką terapię należałoby tu uważać za najskuteczniejszą, ma dlatego zasadnicze znaczenie. Gdy dziś mowa jest o terapii, to ogólnie ma się na myśli wciąż jeszcze w pierwszym rzędzie przepisywanie i przyjmowanie medykamentów, mimo, że dla wszystkich jest jasne, że chodzi najczęściej o leki działające czysto objawowo.

O najprostszej możliwości interwencji przyczynowej w przebieg choroby drogą zmiany patogennych warunków życiowych, umotywowania pacjentów do zmiany trybu życia i pomocy w ich oswobodzeniu się od uzależnienia od jedzenia, picia, używek i leków myśli się niestety za mało. Gdy większość wszystkich schorzeń wywodzi się z kompleksowej, długotrwałej dysharmonii wszystkich wzorów zachowań, nie można oczekiwać wyleczenia z nich obojętnie jaką ilością leków albo najnowszych podręczników dietetycznych czy książek kucharskich (247, 281). Tu pomoże tylko równie kompleksowa, wchodząca w indywidualne szczegóły reedukacja nawyków życiowych poprzez zrozumienie i doświadczenie na sobie samym (19, 131, 185, 250).



Terapia oznacza: służbę, pomagającą choremu, by stał się zdrowym!

Lekarz może tylko dać wsparcie; zmienić tryb życia i chcieć stać się zdrowym musi sam pacjent - medicus curat, natura sanat.

Na czym więc ma polegać to lekarskie wsparcie? Z pewnością nie tylko na zlecaniu medykamentów, niezależnie, jak byłyby one ważne i cenne. Jak okazało się w ostatnich 20 latach, również przeważająco intelektualne pouczenia na temat żywienia i trybu życia poprzez mnóstwo książek dietetycznych o milionowych nakładach pozostały praktycznie bezskuteczne. Widać tym samym, że wsparcie to musi dotrzeć do głębiej położonych, najczęściej nieświadomych struktur popędowych. Oznacza to systematyczne "przekodowanie" skomplikowanego programu komputerowego, mianowicie nabytego w ciągu historii życia i zautomatyzowanego całokształtu wzorów zachowań. Że nie może to nastąpić z dnia na dzień, jest ewidentne. Tym samym również zrozumiała się staje łatwość wpadania z powrotem w wyjeżdżone koleiny dawnych schematów postępowania.

Nie nowe to odkrycie, że post jest w stanie wkroczyć nie tylko w sferę somatyczną, lecz również w najgłębsze struktury psychiki. Post jest specyficznym środkiem, przyczynowo dosięgającym mnogości obecnych chorób cywilizacyjnych i czynników ryzyka. Jeśli najbardziej pierwotne ze wszystkich podstawowych funkcji organizmu - odżywianie i trawienie - stają się na powrót uporządkowane, to znacznemu ułatwieniu ulega dostęp do innych funkcji podstawowych - poruszania się i oddychania, regulacji cieplnej i ukrwienia, rytmu snu i czuwania.

Tak więc do postu należy w sposób zupełnie oczywisty odpowiedni program pracy z ciałem i program ruchowy oraz zespół pomocnych środków fizykalnych. Nasilone przeżycia senne wzywają wręcz w poście do pogłębionej rozmowy z lekarzem, analizy i znajdywania pozytywnego rozwiązania aktualnych problemów życiowych. Uwolniona przez to energia psychiczna prowadzi łącznie z odciążeniem czynnościowym do często znacznej poprawy samopoczucia. Po poście wszystko udaje się o wiele łatwiej: właściwy wybór środków żywnościowych, niezbędne ograniczenia kaloryczne; znów sprawia radość ruch, zajęcia artystyczne, gotowość wysłuchiwania, również własnego głosu wewnętrznego.

Jest więc aż nadto zrozumiałe, gdy post wykazuje najlepsze wyniki pod fachowym kierunkiem, w oderwaniu się od codziennego otoczenia i od pracy.

Brzmi to paradoksalnie, ale tak jest: poprzez rezygnację z własnych wymagań w poście nie dochodzi do straty, lecz ma miejsce zysk! Nie odnosi się to tylko do osób z nadwagą, u których utrata nadmiaru może być w sposób zrozumiały dla każdego "zaksięgowana" jako zysk. Prawidłowość ta dotyczy również osób o wadze normalnej i obniżonej, a przede wszystkim chorych. To nie jest jednak już całkiem oczywiste. Bo mówi się przecież "jemy po to, aby żyć" [dosł. "jedzenie i picie utrzymuje ciało złączone z duszą", "Essen und Trinken hŠlt Leib und Seele zusammen"]. Potrzeba tu bardziej szczegółowej wiedzy o zdolnościach adaptacyjnych organizmu ludzkiego do utrzymującego się przez dni i tygodnie braku dowozu pokarmów. Bez tej zdolności adaptacyjnej, zaprogramowanej przez naturę w przeciągu tysiącleci człowiek jako gatunek pewnie w ogóle nie przetrwałby do epoki historycznej. Ten program funkcjonuje tak samo jednak jeszcze obecnie, mniej po to, aby zagwarantować przeżycie, a bardziej, by pomóc w przezwyciężeniu wszelkich chorób i uszczerbków zdrowotnych, zaburzających bieg życia. Przy wszystkich schorzeniach naturalnych, jak zakażenia, zatrucia, ciężkie zranienia, apetyt, jak wiadomo, automatycznie zanika. Przeżycie przy braku dowozu pokarmu jest tylko wtedy możliwe, gdy organizm zostanie przestawiony z "odżywiania zewnętrznego" na "odżywianie wewnętrzne". Oznacza to mobilizację nagromadzonych rezerw białkowych i tłuszczowych i wymaga od większości układów komórkowych przystosowania się do innych materiałów energetycznych, tzn. zostaje także zmienione "trawienie wewnętrzne". W miejsce dostarczanej dotąd z "odżywiania zewnętrznego" glukozy oferowane są obecnie do trawienia komórkom kwasy tłuszczowe, gliceryna i ciała ketonowe. Przestawienie to jest związane ze znaczną oszczędnością energii. Poprzez odciążenie od pracy związanej z przemianą materii oraz uruchamiane wraz z "odżywianiem wewnętrznym" uwalnianie aktywnych metabolicznie, oddychających powierzchni wewnętrznych od pozostałości przemiany materii i złogów, dochodzi w rezultacie zazwyczaj do poprawy funkcji komórek i narządów, wzrostu odporności na zakażenia oraz do pobudzenia regeneracji komórek.

Cały ten proces dostosowania i przestawienia jest sterowany neurohormonalnie (rys. 1). Zarówno opróżnienie żołądka, jak i spadający poziom cukru i insuliny we krwi pobudzają wyrzut adrenaliny. Nierzadko to działanie adrenergiczne zostaje jeszcze wzmocnione sympatykotonicznie przez wewnątrzpsychiczne zmaganie się z mającym nadejść wyrzeczeniem się pokarmów, jeszcze przed właściwym rozpoczęciem postu. Odpowiednio do tego wydalanie adrenaliny w moczu jest podwyższone przez pierwsze siedem dni postu. Analogicznie przebiega podwyższona początkowo produkcja hormonów tarczycowych ze wzrostem T3 i T4 w surowicy i lekkim podwyższeniem podstawowej przemiany materii aż do trzeciego dnia. Stosownie do tego poziom hormonu wzrostu w surowicy najpierw spada. Podobnie, choć wolniej i mniej intensywnie, reaguje wyrzut CRF (Cortison Releasing Factor) i ACTH-kortyzonu ze wzrostem wartości w surowicy i podwyższonym wydalaniem 17-ketosterydów w moczu.


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------

Rys. 1. Zestawienie istotnych parametrów przemiany materii, hormonalnych i enzymatycznych, sterujących postem

GU - PPM = podstawowa przemiana materii

FFS - WKT = wolne kwasy tłuszczowe

STH = hormon somatotropowy (hormon wzrostu)

[oznaczenia na rysunku:]

E/ml - j/ml

Adrenalin/U - Adrenalina w moczu

NBZ - Nominalny poziom cukru we krwi

Insulin - Insulina

Kortison - Kortyzon

GU - PPM

S-T3 - T3 w surowicy

Glukagon - Glukagon

STH - STH

FFS - WKT

-Hydroxy-BS - Kwas -hydroksymasłowy

GOT - GOT

GPT - GPT

Fastentage - Dni postu

Nachfasten - realimentacja

-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
Po tym krótkim początkowym okresie przystosowawczym następują mechanizmy reakcji, typowe dla dłuższego postu. Po krótkim spadku wiodącą rolę przejmuje obecnie hormon wzrostu, co wywołane jest hipoglikemią postną, z odstawieniem na plan dalszy funkcji gruczołu tarczycowego, rozpoznawalnym po spadku wartości T3 i T4 w surowicy i nagłym zwrocie podstawowej przemiany materii do zakresu katabolicznego aż do końca drugiego tygodnia postu. Czasowo odpowiada temu dokładnie wzrost subiektywnej wrażliwości na zimno oraz zmiany ciśnienia krwi i tętna w Cold-Pressure-Test. (Cold-Pressure-Test według Hinesa i Browna: pomiar RR przed, podczas i po zanurzeniu jednej ręki w wodzie z lodem o temp. 4-6¡C przez okres 1-5 minut). Zarówno początkowy spadek cukru we krwi, jak i hormon wzrostu nasilają długotrwale wydzielanie katabolicznie działającego glukagonu. Przez to systematycznie uruchamia się fazowe przestawienie na "odżywianie wewnętrzne", najpierw przez proteolizę i glukoneogenezę, a następnie nasiloną lipolizę (rys. 4). Obserwcje przebiegu postu u osób otyłych pozwalają na wyciągnięcie wniosku, iż nagromadzona w tkance tłuszczowej insulina może zostać na powrót uwolniona i hamować obwód regulacyjny hormon wzrostu-glukagon. U kobiet należy myśleć o odspichrzeniu estrogenów nagromadzonych w tkance tłuszczowej, których uwolnienie także spowalnia procesy kataboliczne.

Typowy jest spadek początkowo podwyższonych lub nawet jeszcze normalnych wartości ciśnienia krwi w pierwszym tygodniu postu do dolnego zakresu normy. Następnie ciśnienie krwi, przede wszystkim rozkurczowe, może - do mniej więcej dziesiątego dnia postu - z powrotem nieco wzrosnąć. W tym okresie również Cold-Pressure-Test wykazuje wyraźną reakcję, tak, że jest podstawa do przypuszczeń co do istnienia fazowej przeciwregulacji, np. wtórnego hiperaldosteronizmu poprzez zmniejszenie objętości. Następnie ciśnienie krwi może dalej, lecz wolniej opadać do coraz oszczędniejszych wartości, spełniających swe zadanie mimo termodynamicznie niezbędnego skurczu naczyń obwodowych. W takim zachowaniu się ciśnienia krwi ma ewidentny udział spadek napięcia ścian naczyń.

Niekiedy wnioskowano stąd o spadku wydolności serca. Wykazane przez Grotego (103) i Kienlego (151) skrócenie czasu wyrzutu przy niezmienionym tętnie dało im jednak uzasadnienie do mówienia o strofantynopodobnym działaniu postu na serce. Także Gadermann i Jungmann (93) dyskutują zmianę dynamiki serca z działaniem inotropowo dodatnim - efektem, jaki obserwujemy po podaniu strofantyny lub naparstnicy. Nasuwa się wniosek, by jako przyczynę tych obserwacji uznać ogólną poprawę ekonomii krążenia. I rzeczywiście, po okresie adaptacji poszczący czują się wydolniejsi i są zdolni do lepszych wyników sportowych. Możliwe są również sportowe osiągnięcia wyczynowe, jak w przypadku uczestników szwedzkiego marszu w warunkach postu z Gšteborga do Sztokholmu.

Radiologicznie stwierdza się bardziej lub mniej wyrażone zmniejszenie sylwetki serca ze wzrostem tonusu. EKG z reguły pozostaje bez zmian. Zmiany patologiczne wykazują tendencję do ustępowania. Na dnie oka Krauss (165) stwierdził w systematycznych badaniach zmiany tonusu włośniczek i poprawę patologicznych zmian naczyniowych w siatkówce. Poprawa chodu oraz wyników badań ultrasonograficznych podczas postu przy zaburzeniach krążenia obwodowego wykazuje, iż również inne obszary naczyniowe aż do obszaru łożyska końcowego włącznie stają się lepiej ukrwione i zaopatrzone w O2.

Aby odwrócić lub zapobiec miażdżycowym zmianom naczyń, największe szanse powodzenia daje regularny post, a długoterminowo - przestawienie się na dietę bogatą w biokatalizatory, głównie wegeteriańską. Badania cytologiczne i studia przeprowadzone przez Schettlera (261) i Schlierfa (264) potwierdziły to wielokrotnie. Niedawno także inicjator badania Framingham, Castelli, doszedł do tego samego rezultatu (37): "Gdy tylko człowiek zrezygnuje z nadmiernego spożycia tłuszczów zwierzęcych i mięsa, narastający wciąż trend do miażdżycy ulegnie odwróceniu".

Zmniejszenie objętości krwi krążącej odciąża cały układ naczyniowy żylno-limfatyczny, zwłaszcza jego części niżej położone. Polepszają się parametry przepływu krwi, zmniejsza się skłonność do zakrzepów i ułatwiona zostaje wymiana substancji i gazów we wszystkich obszarach tkankowych, szczególnie w samej ścianie naczyń. Również z tym jest związane pozytywne oddziaływanie zwrotne na objętość skurczową i rzut serca.

Niezmiennie wielkie wrażenie sprawia występująca prędzej czy później lekkość poruszania się i oddychania, odczuwana jako tak bardzo orzeźwiająca i ożywiająca. Odpowiada temu regularny przyrost pojemności życiowej płuc. Cały przewód pokarmowy zostaje - często w przeciągu dłuższego okresu - opróżniony i przestawiony w stan spoczynku. Przestawienie na "odżywianie wewnętrzne" i "trawienie wewnętrzne" wywołuje mniej lub bardziej głębokie (w zależności w pierwszym rzędzie od czasu trwania postu) samooczyszczanie się we wszystkich obszarach narządowych. Wszystkie procesy regeneracyjne i naprawcze we krwi i w tkankach zostają przez post dotknięte bezpośrednio. W zależności od sytuacji wyjściowej rozmaicie wpływa to na odporność i ogólną sytuację immunologiczną.

Gospodarka energetyczna i regulacja cieplna stają się ogólnie bardziej ekonomiczne. Przez to także wywierany zostaje wpływ na zachowanie się gonad.

Spadek masy ciała zależy od stopnia ścisłości postu, jak również od natężenia pracy fizycznej i od regulacji cieplnej. Czynnikami współdecydującymi są: wiek, płeć, budowa ciała i wpływ psychiki. Wszystkie one mogą poprzez indywidualnie różne wyposażenie enzymatyczne i neurohormonalne obwody regulacyjne przyśpieszać lub spowalniać przemianę materii w poście, a tym samym spadek masy ciała.

Spadek masy ciała oddziaływuje ogólnie odciążająco na stawy podporowe i na cały kręgosłup. Lecz również pod względem metabolicznym polepsza się wymiana substancji i gazów we wszystkich tkankach bradytroficznych (o zwolnionych procesach odżywczych). W związku z tym osiągnęta zostaje długotrwała stabilizacja gospodarki wodno-elektrolitowej, tj. osmozy i homeostazy. Z reguły na okres długiego postu począwszy od trzeciego tygodnia w organizmie ludzkim jest zaprogramowany użyteczny zespół adaptacyjny - by wyrazić to słowami Selyego (274) - rozwijający swe niespecyficzne a korzystne działanie ogólne przez pobudzenie syntezy ACTH i kortyzonu. Nadzieja Selyego, iż nowoczesna terapia niespecyficzna przy użyciu ACTH i kortyzonu okaże się skuteczniejsza, niż dawne niespecyficzne metody lecznicze, nie spełniła się. Właśnie w przewlekłych chorobach reumatycznych, alergicznych i immunologicznych terapia kortyzonowa obciążona jest niekorzystnymi działaniami ubocznymi. W przeciwieństwie do tego post znów najlepiej się sprawdził jako wyjątkowa alternatywa. Post wpływa nie tylko na oś ACTH/kortyzon, lecz na wszystkie regulacyjne obwody neurohormonalne; tym wyjaśnia się jego wielka szerokość spektrum oddziaływania.

Tak rozpatrując, działanie postu wchodzi bardziej w zakres opisanego przez Ferdinanda Hoffa (134) ogólnego przestawienia wegetatywnego. Również on był zdania, że każdy wstrząs w układzie regulacji wegetatywnej wywołuje nie tylko reakcję osi przysadka/nadnercza, lecz dotyka mniej lub bardziej wszystkich innych hormonalnych obwodów regulacyjnych, Opisał on jednak tylko wegetatywny model reakcji, wyzwolony przez oddziaływanie chorobowe lub manipulacje patogenne, jak elektrowstrząs. Model ten rozgrywa się w polu sił biegunowego antagonizmu między układem współczulnym a przywspółczulnym z początkową reakcją współczulną i następczym wahnięciem w stronę przywspółczulną (tab. 1). W przeciwieństwie do tego w poście biegunowy tropizm wewnętrzny zostaje natychmiast przełączony na synergizm czynnościowy, tzn. reakcje sympatykotoniczne i parasymatykotoniczne przebiegają równocześnie w rytmach początkowo krótkookresowych, później bardziej długookresowych. Kryzysy w poście mogłyby być tłumaczone nieharmonijnym przebiegiem tych synergistycznych procesów dostosowawczych w kierunku maksymalnej ekonomii. W języku Selyego można by je przyrównać do zaburzeń adaptacyjnych (274). W każdym przypadku wszelkie kryzysy, w zależności od czasu trwania i intensywności, powinny dać powód do ponownej rewizji wskazań do postu oraz całej koncepcji terapeutycznej.
Tabela 1. Synergizm tropizmów współczulnych i przywspółczulnych jako zaprogramowana regulacja wegetatywna w poście

_________________________________________________________________


Tropizm + Tropizm

współczulny przywspółczulny

_________________________________________________________________
Wyrzut adrenaliny, + Zmniejszenie objętości

skurcz naczyń i spadek ciśnienia krwi


Wzrost kurczliwości i tonusu serca + Zwolnienie tętna
Wyrzut kortyzonu, + Wyrzut aldosteronu,

przestawienie na katabolizm zatrzymanie Na


Zahamowanie wydzielania insuliny + Spadek cukru we krwi
Proteoliza przez adrenalinę, + Oszczędzanie białka

kortyzon i glukagon komórkowego przez

hormon wzrostu
Lipoliza przez adrenalinę i glukagon + Spadek tyroksyny

i tyreoidiny,

zmniejszenie produkcji

ciepła na obwodzie ciała


Zahamowanie całkowitej funkcji wydzielniczej + Pobudzenie perystaltyki

jama ustna - żołądek - jelita żołądka i jelit,

parcia na mocz
Zmniejszenie liczby eozynofilów + Wzrost liczby granulocytów

_________________________________________________________________


Zawsze należy myśleć o współudziale obciążeń psychicznych i sytuacji konfliktowych. W skrajnym przypadku - anorexia nervosa - wagotoniczne przestawienie na "oszczędzanie" jest posunięte do maksymalnej granicy (93, 239, 273, 299). Obserwacje zachowań podczas snu szczególnie wyraźnie uwydatniają ścisłe związki i zgodności przebiegów czynnościowych somatycznych i psychicznych.

W takim wypadku reakcji psychosomatycznej wybór narządu nie następuje w pierwotnej zależności od przeżycia - (czyli przykładowo według tabelki miłość - serce, agresja - żółć, gniew - nerka, chciwość - jelito itd.) (291). Raczej należy przyjąć uszeregowanie układów narządów według ich znaczenia życiowego. Układ sercowo-naczyniowy stoi przy tym z pewnością na pierwszym miejscu, i chyba dlatego również najbliżej naszych najintymniejszych przeżyć, choć też bynajmniej nie zawsze.

Wybór narządu zależy głównie od osobistego znaczenia, intensywności i wartościowania przeżytych wydarzeń we współdziałaniu z indywidualną konstytucją i sytuacją społeczno-egzystencjalną. Odnosi się to również i w szczególny sposób do postu jako "wydarzenia i przeżycia" (124) zarazem (p. str. 187 [w oryginale]). Osobiste wewnętrzne nastawienie staje się decydującym czynnikiem co do kierunku i działania tego kompleksowo zakrojonego przestrojenia wewnętrznego. Post jest w pierwszym rzędzie terapią, ale też równocześnie profilaktyką i rehabilitacją. Dobrowolnie poniesione wyrzeczenie stanowi psychicznie najlepszą przesłankę sukcesu leczniczego.

I. Fizjologia i patofizjologia postu

  1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   20


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna