Post jako metoda leczenia



Pobieranie 0.49 Mb.
Strona20/20
Data07.05.2016
Rozmiar0.49 Mb.
1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20

Zakończenie postu, dieta realimentacyjna

Ostatniego dnia postu w południe w miejsce tradycyjnego wywaru z warzyw podaje się pierwsze jabłko, po południu około godz. 15.00 drugie jabłko. Należy je żuć długo i ze skupieniem. Jeżeli z przyczyn technicznych jest to niemożliwe, jabłka się przeciera. Niektórzy wolą jabłko duszone. Wieczorem około godz. 18.00 zamiast soku podawana jest gęsta zupa kartoflana. Wielu pacjentów kończących post opowiadało mi spontanicznie, że ta kartoflanka była najsmaczniejszą w ich życiu i mimo to nie mogli się uporać ze zjedzeniem jej w całości. Niektórzy czuli się syci już po pierwszym jabłku. Apetyt jest więc większy od zdolności przyswajania. Człowiek czuje się prędko syty. Jest to też i zrozumiałe, bo żołądek i

jelita pozostają wciąż skurczone, a produkcja enzymów trawiennych i wydzielin jeszcze oszczędna. Dopiero wraz z narastającym stopniowo z dnia na dzień bodźcem pokarmowym nasila się ona. Odpowiednio wzrasta konieczne do tego ukrwienie na obszarze trzewi.

W okresie realimentacji ilość podawanej żywności wzrasta stopniowo od 600 kcal (dla otrzymania wartości w kJ należy pomnożyć liczbę kilokalorii przez 4,184) w pierwszym dniu odbudowy do 800 kcal w drugim dniu, 1000 kcal w trzecim i 1600 kcal w czwartym dniu realimentacji. Postać zredukowana zaczyna się od 500 kcal w pierwszym dniu realimentacji, a kończy na 1200 kcal w czwartym dniu. Dieta realimentacyjna jest bezmięsna i bezrybna, jej skład, choć zmienny, jednak dobrze wyważony (20, 27, 75). W aneksie przy każdym poszczególnym rodzaju diety realimentacyjnej podane zostały podstawowe informacje o jadłospisie na każdy dzień z uwzględnieniem składu i kaloryczności. Szczegółowe jadłospisy konieczne są tylko w przypadku chorych z rzeczywistymi chorobami metabolicznymi (cukrzycy, chorzy na dnę moczanową, na hiperlipidemię itd.). Jadłospisów tych całkiem często się nie przestrzega, czy w ogóle bez czytania wrzuca się je do szuflady nawet wtedy, gdy istnienie jawnych objawów chorobowych powinno motywować do postawy diametralnie przeciwnej. Czynnikiem rozstrzygającym okazuje się wciąż, czy uda się zainteresować pacjenta sprawą jego zdrowia i maksymalnie ułatwić mu współpracę.

Pierwsze oddanie stolca po poście zasługuje na szczególną uwagę. Powinno ono samoistnie wystąpić z reguły do trzeciego dnia realimentacji. Opóźnienia występują, gdy błona śluzowa odbytnicy i czoło stolca za bardzo wyschną, co upośledza poślizg. Należy wtedy dopomóc niewielkim wlewem doodbytniczym z gliceryny lub rumianku, i stolce następnie będą się znów opróżniały normalnie. Nawet jelita rozciągnięte nadużywaniem środków przeczyszczających i zwiotczałe są po poście tak dobrze opróżnione i stonizowane, iż na powrót funkcjonują bez środków pomocniczych.

Trwały sukces można jednak osiągnąć jedynie stosowaniem smacznej diety pełnowartościowej, bogatej w pektyny i włóknik. Sprawdził również się wypijany wcześnie rano na czczo sok z kiszonej kapusty, zawierający mało soli kuchennej. Przy łyżkowym dodawaniu otrębów pszenicznych i siemienia lnianego do głównych posiłków musi się następnie pić dostatecznie dużo, by zawartą w nich celulozę doprowadzić do należytego spęcznienia. W przeciwnym razie w rzadkich skrajnych przypadkach mogą wystąpić stany

niedrożnościowe.

Działanie na motorykę jelita bezpośrednio podnoszące tonus mają masaże okrężnicy, pośrednio odruchowo celowane masaże tkanki łącznej i stref odruchowych na podeszwach stóp.

Przejście do odpowiedniej albo koniecznej w danym przypadku postaci diety ogólnej udaje się lepiej i przychodzi pacjentowi łatwiej po poście, niż byłoby to możliwe w codziennej sytuacji. Na powrót zostaje obudzona wrażliwość na smak własny potraw, również zapotrzebowanie na sól kuchenną spada do wartości normalnej ok. 5 g dziennie. Dzięki umiejętnie łączonym przyprawom nawet dieta bezsolna staje się łatwiejsza do przyjęcia.

Tak bardzo dręczące pragnienie słodyczy jest po poście również silnie zmniejszone, przez co bez wysiłku można zaoszczędzić kalorii. Jednym z warunków tego jest powolne jedzenie w milczeniu i intensywne żucie. To, że nie można jednocześnie przy tym słuchać radia ani oglądać telewizji, jest zrozumiałe. Jedzenie przecież jest już samo w sobie rozkoszą, w której trzeba należycie zasmakować. Sprawia to nie tylko przyjemność, lecz też i dostrzega się we właściwym czasie, kiedy żołądek zgłasza nasycenie. Przy odwróceniu uwagi czytaniem, słuchaniem, oglądaniem i rozmawianiem podczas jedzenia przeocza się ten sygnał i z czasem przyzwyczaja się do autentycznego przekarmienia ze wszystkimi jego minusami. Niemało osób już w godzinę po jedzeniu już nie jest w stanie dokładnie powiedzieć, co właściwie zjedli.

Właśnie ten odruch sytości funkcjonuje po poście na powrót szczególnie dobrze i trwale. Może się to utrzymywać nie tylko miesiącami, lecz nawet przez lata. Lecz tego poczucia sytości należy słuchać i troszczyć się o nie. Jest to częścią owej mozolnej, żmudnej pracy, która tak szczególnie leżała na sercu O. Buchingerowi sen.

Również w okresie realimentacji zachowuje się spoczynek południowy i stosuje - obecnie bardziej według zapotrzebowania - ciepłe zawijania ciała. Wraz z wprowadzającym autogennym treningiem relaksującym staje się on dającą wypoczynek, rozkoszną sjestą. Jak się wydaje, środkowi i północni Europejczycy muszą się dopiero tego nauczyć. Zwyczaj ten opłaca się także przy dzisiejszym nagminnym przeciążeniu pracą.

Ilość płynów przyjmowanych obok pokarmów może obecnie zostać ograniczona do ok. jednego litra dziennie, gdyż pokarmy stałe już zawierają w sobie wysoki procent wody. Ograniczenie dowozu płynów jest nadzwyczaj rzadko konieczne, na odwrót, ilość ta w razie potrzeby może być przekroczona, np. gdyby mocz był zbyt ciemny i zagęszczony.

Aktywność fizyczną należy utrzymywać bez zmniejszenia. Przy tym teraz na powrót odczuwalna się staje materialność ciała. Zamiast lekkości i dynamizmu ruchów odczuwa się znów ciężkość swej masy i siłę przyciągania ziemskiego. Ma to szczególnie miejsce w drugim i trzecim dniu realimentacji. Dopiero później, najczęściej w związku z pierwszym wypróżnieniem stolca, ten efekt powtórnego przełączenia na odżywianie zewnętrzne zostaje przezwyciężony. Dlatego wnioski podsumowujące przebyty post można wyciągać najwcześniej w czwartym dniu realimentacji, niekiedy dopiero po tygodniu. Obiektywne wyniki w przeważającej większości są zadowalające aż do nadzwyczajnych, co znajduje odpowiednie odbicie w subiektywnych przeżyciach i odczuciach pacjentów (124). Dla lekarza leczącego jest to wielka satysfakcja.

Na str. 203-208 [w oryginale] jest zestawionych pięć różnych jadłospisów na pierwsze cztery dni realimentacji. Są one skonstruowane zgodnie z zasadami pełnowartościowego żywienia laktowegeteriańskiego oraz bardzo dobrze i łatwo przyswajalne.

Jadłospis realimentacyjny A może być bezpośrednio przeprowadzony w normalną dietę w domu.

Jadłospis realimentacyjny B jest zaprojektowany dla kontynuacji żywienia ze zredukowaną ilością kalorii. Niemało zwłaszcza starszych ludzi ma trudności z trawieniem surówek. Jest to uwzględnione w jadłospisie realimentacyjnym C.

Dla chorych z cukrzycą jawną ważne jest ograniczenie węglowodanów jak w jadłospisie realimentacyjnym D. Rzadziej ma miejsce sytuacja, gdy występuje alergia na produkty mleczne, co uwzględnia jadłospis realimentacyjny E (p. str. 203-208 [w oryginale]).



Laktowegeteriańska dieta pełnowartościowa jako idealne żywienie na stałe

Wszystkie te jadłospisy realimentacyjne mają na celu, by poszczący zasmakowali w żywieniu laktowegeteriańskim i by pobudzić ich do przyjęcia takiego żywienia jako podstawy późniejszej diety na stałe, przy czym mięso i ryba występują w charakterze przystawek. Dieta taka zawiera wszystkie witaminy i składniki mineralne niezbędne dla życia w zdrowiu. Ważna jest wysoka zawartość nieprzetworzonych chemicznie surówek warzywnych, świeżo mielonych produktów zbożowych i chlebów pełnoziarnistych,

margaryn roślinnych z wysokim procentem niezbędnych kwasów tłuszczowych (witaminy F), jak również ubogotłuszczowych gatunków mleka i serów (biogurt, twaróg chudy, chude mleko, maślanka itd.) (5, 55, 122, 130, 134, 137, 140, 141, 142, 156, 157, 194, 226, 261, 264, 298, 306) (str. 210-229 [w oryginale]). Dieta taka jest poza tym minimalnie obciążona domieszkami substancji obcych (181).

Do tego jest do przyjęcia - bardziej ze względów techniki kulinarnej - trzy do sześciu jaj tygodniowo, przy czym ryba i mięso nie są bezwlędnie konieczne. Kto nie chce z tego zrezygnować, powinien włączać możliwie najoszczędniej, ok. dwa do trzech razów w tygodniu.

W interesie dłuższego utrzymywania się efektu sytości dla wielu osób zdrowsze są trzy średnie i dwa mniejsze posiłki od dwóch-trzech posiłków obfitych. Kto nie lubi jeść rano, nie powinien się do tego przymuszać, kto wieczorami uskarża się na uczucie pełności, niech się zadowala dietą lekką (11, 12).

Jeżeli konieczna jeszcze jest dalsza utrata wagi, wówczas nadaje się do tego przedstawiony w niniejszej książce laktowegeteriański jadłospis dziesięciodniowy, który może być konstruowany w sposób całkowicie zindywidualizowany (p. str. 216-226 [w oryginale])

Podsumowanie
Post nie może zostać zdegradowany do sportu wyczynowego z jego pogonią za rekordami. Czy musi się przecież udowadniać światu, jakim to nie jest "twardzielem", poszcząc możliwie długo i ostro (post zerokaloryczny) i jakby mimochodem, obok codziennych zajęć? Oczywiście nie! Post nie jest prawomocny sam przez się, lecz podlega, jak każda terapia, prawu indywidualnego dawkowania, zarówno co do intensywności, jak i czasu trwania. Post tym samym staje się zadaniem, któremu trzeba się osobiście

poświęcić w pełni i całkowicie. Zadanie to oznacza, aby w ciszy dojść ze samym sobą do lepszej, stabilniejszej równowagi cielesno-psychicznej, posługując się w tym celu wszystkimi koniecznymi środkami pomocniczymi. Tylko taki post może być rozumiany jako »metoda Buchingera«. Bo przecież nie chodzi o to, by jak najszybciej "zrzucić wagę" czy znormalizować poziom cholesterolu we krwi, tzn. uprawiać »kosmetykę zewnętrzną«. Chodzi o długofalowe cele życiowe: o wyzdrowienie jak i utrzymanie zdrowia, o jakość jak i długotrwałość życia, o duchowe dojrzewanie jak i świadomość społeczną (p. str. 199-200 [w oryginale]).



Trudności w okresie realimentacji
Jeżeli post zostanie przerwany przed osiągnięciem trzeciego tygodnia, tzn. przed przestawieniem na przeważające spalanie własnych tłuszczów, wówczas należy liczyć się częściej z powikłaniami w znanych ogniskach kryzysowych niż przy dłuższym poście. Szczególnie ma to miejsce w schorzeniach reumatycznych i alergicznych. Występują bóle mięśni, ścięgien i stawów, reakcje ze strony skóry i śluzówek lub kryzysy oddechowe. Nagromadzona zastoinowa żółć może jeszcze ulec opróżnieniu w

eksplozyjnych biegunkach. Dopiero wtedy też szybko wygasa nasilony odczyn żółtaczkowy ze związanym z tym ogólnym znużeniem [Flaute]. Również mogą się teraz jeszcze, choć rzadko, uruchomić kamienie żółciowe i nerkowe.

Wraz ze wznowieniem przyjmowania pokarmów następuje niezbędna przy tym redystrybucja krwi krążącej. Obszar trzewi otwiera swój olbrzymi obszar włośniczek i odpływa tam duża duża ilość krwi. Przez to zredukowany zostaje łączny naczyniowy opór obwodowy, a w tych pierwszych trzech dniach realimentacji spada ponownie nie tylko skurczowe ciśnienie krwi, lecz w charakterystyczny sposób przede wszystkim ciśnienie rozkurczowe. Może to się odbić jako zespół podkradania na innych obszarach ukrwienia,

zwłaszcza mózgu, np. w postaci zawrotów głowy, ogólne złe samopoczucie lub osłabienie. Starsi poszczący po raz pierwszy reagują częściej w tym sensie niż osoby młodsze czy poszczący rutynowo od lat lub dziesięcioleci(27, 77).

Do czwartego dnia realimentacji najczęściej dochodzi już do przestawienia i odtworzony zostaje nowy normalny stan równowagi.

Właśnie w tych dniach błędy w postępowaniu, jak dłuższa jazda samochodem, dłuższe stanie, opalanie na słońcu, zbyt gorąca kąpiel, mogą mieć niedobre następstwa. Dochodzi do zaburzeń krążeniowych, zaburzeń rytmu serca, nawet stanów zapaści. Dla zniesienia takich stanów przeważnie wystarcza przybranie pozycji poziomej z wysokim ułożeniem nóg. Rzadko tylko konieczne są środki farmakologiczne.

Jeśli nie zachowuje się przepisanej ubogosolnej diety realimentacyjnej, wówczas jeden jedyny obficie posolony posiłek może niekiedy wywołać masywne obrzęki nóg. Także przez to wzrasta tendencja do hipotonicznyh zaburzeń krążenia, również najczęściej w związku z dłuższą jazdą samochodem, na skutek przyśpieszeń pionowych. Mogą być przez to wyzwolone bóle głowy do napadów migrenowych włącznie.
_______________________________________________________________________________
Błędy w okresie realimentacji mogą zniweczyć w ten sposób niebłahą część dobrego i leczniczego efektu postu.

_______________________________________________________________________________


Jeżeli mimo stosowania wszystkich opisanych środków nie uda się do czwartego dnia spowodować wystarczającego wypróżnienia stolca (p. str. 87 [w oryginale]), wówczas trzeba dopomóc wlewką z rumianku, ewentualnie łącznie z herbatką z liści senesu.

Całkiem już rzadko w rozdętej bańce odbytnicy przy jednoczesnym skurczu zwieracza odbytu mogą się nagromadzić grudy kału, [Kotballen] dające się usunąć tylko ręcznie i przy rozciągnięciu zwieracza.

Jest niemało pacjentów, który swój heroiczny post muszą już w pierwszych dniach odbudowy diety sobie powetować w najbliższym lokalu dla smakoszów [Schlemmerlokal]. Przy tym w tej fazie żołądek źle toleruje pieczone i smażone [gebratenes] mięso oraz smażony tłuszcz i często reaguje na to nudnościami i wymiotami. Wysokoprocentowe alkohole oraz lody są często przyczyną zgagi i dłużej utrzymujących się dolegliwości żołądkowych. Systematyczny nadzór nad dietą realimentacyjną jest dlatego niezbędny w

interesie optymalnego efektu terapii.

Zarówno długoletnie doświadczenia, jak i wyniki nowszych obserwacji wykazują, iż przy systematycznej opiece postacjonarnej, przez powtórne skierowania [Einbestellung] np. w odstępie co sześć do dwunastu miesięcy znacznie wzrasta odsetek długoterminowych względnie trwałych pozytywnych wyników stacjonarnego leczenia postem. Lekarz domowy powinien dzięki swej przestrzennej bliskości przy częstszych kontrolach osiągnąć jeszcze większe sukcesy.

Postacjonarna opieka lekarza domowego
Wszyscy pacjenci po stacjonarnym leczeniu postem w klinikach lub szpitalach wypisywani są z zaleceniem zgłoszenia się w odpowiednim czasie, po około ośmiu do 14 dniach, do swego lekarza domowego. Z reguły po tym czasie lekarz domowy zdążył już otrzymać kopię karty informacyjnej (ostateczne sprawozdanie kliniczne) jako podstawę do porównawczych badań kontrolnych, których jednym z najważniejszych jest obiektywna kontrola masy ciała! Wydaje się to na pierwszy rzut oka banalne; czyż pacjent sam tego nie potrafi, na co ten dodatkowy trud? Ale czy pacjent robi to rzeczywiście zawsze i czy prawidłowo? Ilu to po

gorzkich rozczarowaniach w ogóle nie odważa się przypatrzeć sobie jak należy? Że ten trud jest konieczny, dowodzi fakt, iż całe organizacje, jak np. »Weight Watchers« budują na tym swój sukces.

Ponieważ nadwaga bywa tak często powiązana w najróżniejszy sposób ze wszelkimi czynnikami ryzyka, musi być rozpatrywana jako samoistny czynnik ryzyka i odpowiednio zaklasyfikowana przez lekarza domowego. Dziedziny tej nie można więc pozostawić laikom, lecz poddać dyspozycji lekarza domowego. Poza tym unikanie przyboru wagi już ze względów kosmetycznych tak bardzo leży na sercu zagrożonym albo dotkniętym tą przypadłością pacjentom, najczęściej płci żeńskiej, iż kontrolę przez lekarza domowego

albo przez pielęgniarkę, pełną zrozumienia i empatii, odbierają oni jako wielkie ułatwienie. Przy tym prędzej są skłonni do porozmawiania o innych problemach, także psychicznych i przyznać się do takich czy innych błędów w postępowaniu.

Ponadto w ten sposób nadarza się najlepsza okazja, by oznaczyć w razie potrzeby i inne ważne parametry, jak np. ciśnienie krwi, pojemność życiową, gospodarkę lipidową we krwi, cukier, kwas moczowy czy elektrolity, albo skontrolować strefy bólu, ruchomość stawów i cechy tętna, na co pacjent często »nie ma czasu« albo się wymiguje. W ten sposób można tylko pogłębić wzajemne poznanie się i zrozumienie, ku obustronnej korzyści.

Utworzone w ten sposób »compliance« daje się wówczas łatwiej rozciągnąć na inne ważne dziedziny, jak sposób odżywiania się, dieta czy konieczne dni postu, optymalny program ruchowy, ćwiczenia fizyczne i jakiś trening relaksacyjny. Oczywiście w ten sposób ułatwione też zostaje nadzorowanie niezbędnego leczenia farmakogicznego, gdyż wielu pacjentów przyjmuje przepisane leki zbyt nieregularnie, tylko sporadycznie albo wcale. Wiele lekarstw ląduje po prostu w koszu na śmieci; tu przy nadzorowaniu

odgrywają rolę także aspekty ekonomiczne.

W ogólności wzrasta u pacjenta w ten sposób świadomość odpowiedzialności za siebie, a lekarz staje się nie tylko pomocnikiem w potrzebie, terapeutą w przypadku choroby, lecz także doradcą życiowym w ważnych kwestiach, niezawodnym przyjacielem. I tak z biegiem czasu w lekarskiej praktyce ogólnej może rozwinąć się zapotrzebowanie na post w grupach, prowadzonych ambulatoryjnie.



Ambulatoryjne prowadzenie postu przez lekarza domowego

Pierwszym tego warunkiem jest własne doświadczenie lekarza, własne doznanie postu - połączone ze studium odpowiedniej literatury o poście - o ile możności nie jednorazowe, lecz wielokrotne, a najlepiej regularnie co roku lub co dwa lata.

Lekarzem leczącym postem może się nazwać ten, kto pod fachowym kierunkiem prowadził co najmniej przez rok kliniczne leczenie postem i może wykazać się osobistym doświadczeniem w poście.

Ze względu na oszczędność czasu zaleca się prowadzenie ambulatoryjne postu w niewielkich grupach 5 - maksymalnie 10 - osobowych. Grupy takie są uprzednio informowane na wykładzie o najważniejszych procesach, przebiegach i przeżyciach w poście, i zaleca się odpowiednią lekturę (95, 208). O ile jacyś uczestnicy mają już za sobą doświadczenie postu stacjonarnego, będzie to ułatwieniem dla lekarza i wpłynie stabilizująco na grupę. Istniejące zawsze, mniej lub bardziej wyraźne lęki początkujących

wtedy nie będą mogły rozwinąć się do "psychozy grupowej", gdy doświadczeńsi, emanujący spokojem i ufnością, dodają bojaźliwym odwagi.

Do postu ambulatoryjnego z praktyki ogólnej kwalifikują się jedynie osoby otyłe bez powikłań, uprzednio przebadane - także laboratoryjnie - i już tak czy inaczej dobrze znane. Również tu rozpoczyna się od wprowadzającego dnia owocowego względnie ryżowo-owocowego, po którym w zależności od zamiarów i postawionych zadań może nastąpić pięć, siedem lub dziesięć dni postu.

Grupa zbiera się dwa-trzy razy w tygodniu na badaniach kontrolnych i sesji rozmowy grupowej. Ponadto każdy uczestnik musi mieć możliwość kontaktu telefonicznego o każdej porze z lekarzem prowadzącym grupę poszczącą. Już sama ta pewność działa niezwykle

uspokajająco. Napoje w poście - ewent. z dodawaniem maślanki - powinny być omawiane i ustalane indywidualnie. Podczas postu uczestnicy na sesjach rozmów grupowych winni zostać poinformowani o konieczności, znaczeniu i rozmaitych możliwościach oczyszczania jelita i otrzymać wskazówki odnośnie minimalnego programu ćwiczeń fizycznych i gimnastyki. Nie może również brakować zalecenia codziennego dwugodzinnego wypoczynku południowego z okładem na okolicę wątroby według Prießnitza. Dalej

zalecenia godne byłyby wyjaśnienia na temat prostych zabiegów według Kneippa i suchego szczotkowania skóry. Przy każdym spotkaniu należy poruszać znaczenie wystarczającego dziennego dowozu płynów (ok. 2 l/dzień). Wyjątkową ważność ma kontrola przyjmowanych leków (p. str. 77-79 [w oryginale]). Pacjenci wymagający przyjmowania leków, jak sercowcy, nadciśnieniowcy, cukrzycy typu I i II, astmatycy, reumatycy, chorzy na nerki, z uszkodzoną wątrobą nie powinni być przyjmowani do grupy poszczących ambulatoryjnie, lecz najpierw przebyć - o ile nie występują przeciwwskazania - post stacjonarny.

Masa ciała powinna być sprawdzana przez lekarza na początku i na końcu postu, a poza tym w domu codziennie rano na czczo i bez ubrania. Każdy uczestnik powinien prowadzić dziennik postu i notować tam nie tylko swoją wagę, lecz także wszystkie przeżycia, odczucia, a zwłaszcza swe sny. Będzie to bardzo pożyteczne, jak się okaże przede wszystkim w przyszłości i w razie powtarzania postu! Pogorszenia samopoczucia do kryzysów włącznie należy w każdym przypadku zgłaszać lekarzowi. Ich omówienie w kręgu rozmowy grupowej jest dla wszystkich uczestników ciekawe i pouczające. Także podczas ambulatoryjnego postu nie powinno się pracować; lub co najwyżej jedynie tyle, by móc wygospodarować czas na zabiegi konieczne dla ciała i pewną kulturę wyciszenia.

Codzienne wycofanie się w kontemplację jest sensowne nawet wtedy, gdy może być tylko krótkie. Lekarz powinien by również tu zasugerować lekturę (16, 138, 210) i o ile możności dać wskazówki do ćwiczeń.

Zwłaszcza w poście ambulatoryjnym należy poświęcić szczególną uwagę okresowi odbudowy diety (realimentacji). Prowadzi się ją w ciągu czterech dni zgodnie z ustalonym wcześniej jadłospisem ze stopniowaną ilością kalorii 600 - 800 - 1000 - 1200 - 1600 kcal (p."Załącznik"). W rozmowie grupowej należy uprzednio wyjaśnić zasady diety pełnowartościowej, jak również specyfikę dni realimentacji. Szczególnie ważne jest uruchomienie wypróżniania jelita. Nikt nie może być zwolniony z grupy, dopóki nie zgłosi udanego wydalenia stolca.

W rozmowie grupowej na zakończenie postu mamy teraz możliwość omówienia wyważonego pod względem kalorycznym żywienia pełnowartościowego - zarówno w ogólności, jak i w indywidualnych przypadkach każdego z uczestników, oraz udzielenia szczegółowych porad.

Po tym, jak tak długo rezygnowało się z rozkoszy kulinarnych, wszystkim uczestnikom sprawi satysfakcję, gdy grupa zbierze się na koniec przy filiżance kawy, której tak długo była pozbawiona, oraz kawałku placka z owocami wypieczonego z mąki pełnoziarnistej, by radować się z sukcesu. Właśnie to przeżycie sukcesu może być tematem tej radosnej godziny przy kawie.

Utrwali się ono głęboko w świadomości i ułatwi dalsze kroczenie po nowych drogach.


Wydawnictwo Medyczne Gdańsk 1999


1   ...   12   13   14   15   16   17   18   19   20


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna