Prof. Andrzej Kaźmierczak Akademia Orla



Pobieranie 44.45 Kb.
Data06.05.2016
Rozmiar44.45 Kb.




Prof. Andrzej Kaźmierczak

Akademia Orla

19.11.2005

1. Rynek walutowy

We współczesnej gospodarce światowej obserwujemy zjawisko integracji krajowych rynków finansowych. Procesowi globalizacji sprzyja tendencja do liberalizacji rynków finansowych i liberalizacji prawa dewizowego. Coraz łatwiej jest przemieszczać zasoby pieniężne z kraju do kraju w celach dochodowych. To z kolei stwarza potrzebę wymiany walut sprzyjając rozwojowi rynków walutowych. Rynek walutowy jest w istocie jednym z segmentów rynku pieniężnego. Transakcje na nim mają charakter krótkoterminowy. Warunki panujące na rynku walutowym kształtują przepływ funduszy na rynku krótkoterminowych transakcji wkładowo-depozytowych.

Rynek walutowy to zespół transakcji kupna i sprzedaży walut obcych. Z jednej strony są na nim obecne podmioty które pragną sprzedać waluty obce tworząc ich podaż Z drugiej strony, występują na nim podmioty które zgłaszają zapotrzebowanie waluty obce tworząc na nie popyt. Relacja między podażą a popytem na daną walutę wyznacza jej kurs rynkowy. Podstawowym źródłem podaży walut obcych jest sprzedaż wpływów dewizowych przez eksporterów, sprzedaż walut obcych przez osoby fizyczne oraz przez podmioty zagraniczne pragnące zainwestować fundusze w danym kraju. Te same grupy podmiotów zgłaszają popyt na waluty obce. Ale najważniejszymi uczestnikami transakcji na rynku walutowym są same banki komercyjne. Około 80% transakcji kupna i sprzedaży walut obcych realizowane jest między samymi bankami komercyjnymi. Handlują one walutami na własny rachunek w celu zabezpieczenia się przed ryzykiem kursowym i w celu racjonalnego gospodarowania płynnością finansową. Wykorzystują też wahania kursów walutowych w celach zarobkowych. Współczesne międzynarodowe korporacje bankowe dysponują siecią tysięcy oddziałów rozsianych po całym świecie . Ich transakcje wiążą się z nieustanną wymiana walut co właśnie w dużym stopniu kształtuje podaż i popyt na rynkach walutowych.

Kurs waluty jest ceną waluty zagranicznej w jednostce waluty krajowej lub odwrotnie, ceną waluty krajowej w jednostce waluty zagranicznej. Jakie czynniki ekonomiczne wyznaczają podaż i popyt na waluty obce ? O sytuacji na rynku walutowym decyduje przede wszystkim saldo bilansu płatniczego, czyli różnica między wpływami a wydatkami w walutach obcych kraju. W dobie globalizacji, coraz ważniejszym czynnikiem staje się jednak różnica stóp procentowych między krajowymi rynkami finansowymi. Łatwość przesuwania kapitałów z kraju do kraju w poszukiwaniu korzystnej lokaty sprawia że, lotne fundusze (tzw. gorący pieniądz) szybko przemieszczają się na te rynki finansowe gdzie stopy depozytowe są wyższe. Waluty krajów o wysokich stopach procentowych umacniają się (ulegają aprecjacji). Z kolei, kapitały odpływają z krajów o niskich stopach procentowych a ich waluty ulegają osłabieniu ( deprecjacji). Wahania kursów walutowych nasila spekulacja walutowa. Gra spekulantów na zwyżkę lub zniżkę kursu walutowego w celach zarobkowych może potęgować wahania zewnętrznej ceny waluty.
Przeprowadzaniem transakcji w walutach obcych zajmują się dealerzy walutowi. Mogą oni realizować transakcje na własny rachunek na giełdzie, ale najczęściej dokonują je w imieniu banków komercyjnych. Rynek walutowy nie ma jakiegoś określonego miejsca gdzie transakcje są realizowane, ma on charakter zdecentralizowany. Na rynek walutowy składa się bowiem sieć połączeń telefonicznych między dealerami banków komercyjnych. Wyjątkiem są rynki funkcjonujące w obrębie giełd finansowych, ale skala transakcji tam realizowanych jest relatywnie mała.

Dochody z transakcji walutowych wynikają z różnicy między kursem kupna waluty a kursem jej sprzedaży. Maksymą dealera walutowego jest aby kupować walutę po kursie niskim (słaby kurs) a kursem wysokim (mocny kurs). Dealerzy starają się więc kupować walutę gdy jest ona tania i sprzedawać gdy jest ona droga. Obok dealerów walutowych działają także brokerzy walutowi. Ich zadaniem jest jedynie „kojarzenie” podmiotów sprzedających walutę z podmiotami które pragną j nabyć. Za tę usługę otrzymują jedynie prowizję w formie udziału w wartości transakcji.

Międzynarodowy rynek walutowy łączy lokalne rynki walutowe w jeden organizm. Nieustanne wahania kursów skłaniają dealerów do kupna waluty na tych rynkach gdzie jest ona tańsza i do sprzedaży na tych rynkach krajowych gdzie jej kurs jest korzystniejszy. Dzięki tym transakcjom, umacnia się kurs waluty na rynkach pierwszych w wyniku wzrostu popytu na nią i osłabia na rynkach drugich w wyniku wzrostu podaży danej waluty. W rezultacie arbitrażu walutowego, kurs danej waluty ma tendencję do wyrównywania się w różnych częściach świata.

Najprostszym rodzajem transakcji na rynku walutowym są transakcje kasowe (spot). Polegają one na zakupie jednej waluty za walutę inną po kursie obowiązującym w dniu zawarcia transakcji. Wymiana walut następuje w ciągu najwyżej dwóch dni od chwili zawarcia umowy sprzedaży. Nieco bardziej złożone są walutowe transakcje terminowe (forward). Są to kontrakty zakupu jednej waluty za walutę inną z klauzulą faktycznego jej dostarczenia w określonym terminie w przyszłości, ale po kursie uzgodnionym w dniu zawarcia umowy. Podobne do transakcji terminowych są walutowe transakcje futures. Tym tylko różnią się od transakcji forward że, zawierane są na giełdach na okrągłe, wystandaryzowane kwoty. Tymczasem walutowe transakcje terminowe mogą być zawierane poza giełdą na dowolne sumy.

Jeszcze innym rodzajem transakcji są opcje walutowe. Opcja jest to prawo (ale nie obowiązek) do zakupu lub sprzedaży waluty obcej po uzgodnionym kursie z klauzulą dostarczenia jej w określonym terminie w przyszłości. Opcje walutowe tym różnią się od transakcji forward czy futures że, wyrażają prawo do finalizacji transakcji. Od transakcji można odstąpić płacąc drugiej stronie prowizję z tytułu rezygnacji z niej.

Z punktu widzenia kształtowania równowagi na rynku pieniężnym, bardzo ważne znaczenie maja transakcje zwane swapami walutowymi. Swap walutowy polega na zakupie za walutę krajową określonej sumy w walucie obcej z przyrzeczeniem jej odsprzedaży w określonym terminie w przyszłości według kursu uzgodnionego w dniu zawarcia transakcji. Jest to więc transakcja zakupu waluty obcej z równoczesny zobowiązaniem się do zawarcia w przyszłości transakcji odwrotnej. Operacje swap rozwijają się bardzo szybko. Stały się jedną z technik zarządzania płynnością banków. Jeżeli bank komercyjny nabywa walutę zagraniczną za walutę krajową w ramach transakcji swap z innym bankiem, to faktycznie dokonuje lokaty krótkoterminowej w pieniądzu krajowym. Równolegle, powiększa on swoje zasoby w walucie obcej. Lokata ta będzie istniała do chwili gdy transakcja ulegnie odwróceniu, to znaczy do momentu gdy bank odzyska fundusze w pieniądzu krajowym (jednocześnie jednak utraci ich równowartość w walucie obcej). Jeżeli bank kupuje na pewien okres czasu walutę krajową za walutę zagraniczną, to faktycznie zaciąga kredyt krótkoterminowy u kontrahenta pod zastaw waluty obcej. Taka forma zaciągania pożyczek na rynku międzybankowym jest o tyle atrakcyjna że nie jest ograniczona limitami kredytowymi obowiązującymi na rynku tradycyjnych niezabezpieczonych depozytów międzybankowych.

Transakcje swap są coraz szerzej wykorzystywane przez bank centralny jako sposób realizacji operacji otwartego rynku. Piszemy o tym w rozdziale poświęconym instrumentom polityki pieniężnej.

Transakcje swap zawierane są zarówno na krajowym rynku międzybankowym jak również między bankami krajowymi i zagranicznymi. Wywołują przepływ funduszy między państwami, utrudniają kontrolę stanu płynności krajowego systemu bankowego. Tym samym utrudniają bankowi centralnemu kontrolę podaży pieniądza.

Rynek swapów walutowych w Polsce rozwija się niezwykle dynamicznie. Tak na przykład, od stycznia 2000 roku do lipca 2001 miesięczne obroty na rynku swapów walutowych zwiększyły się ze 121 miliardów złotych do 420 mld. zł.

Kurs waluty odzwierciedla relacje poziomu cen dóbr i usług w dwóch krajach. Nie chodzi przecież o jedno dobro, lecz o przeciętny poziom cen ogółu towarów i usług. Zależność tą można przedstawić następująco:

P(A)

Ex = ------------- gdzie:



P(B)

Ex – rynkowy kurs waluty

P(A) - przeciętny poziom cen w kraju A

P(B) - przeciętny poziom cen w kraju B


Na ceny jako główny czynnik wyznaczający kurs walutowy zwraca uwagę teoria parytetu siły nabywczej.

Pojęcie przeciętnego poziomu cen ma jednak charakter analityczno-teoretyczny. W rzeczywistości gospodarczej takie pojęcie nie występuje. Nie ma przecież sensu sumowanie cen ziemniaków i komputerów. Niemożliwe jest więc wyliczenie prawidłowego poziomu kursu poprzez porównanie przeciętnego poziomu cen między krajami. Teorię parytetu siły nabywczej w wersji absolutnej trudno jest więc zastosować w praktyce. Bardziej przydatna jest względna wersja teorii parytetu siły nabywczej. Ogranicza się ona do badania jedynie kierunku i skali zmian kursu walutowego. Nie ma ambicji wyliczania racjonalnej jego wysokości. Według niej, zmiany kursu wyznacza różnica w tempie wzrostu cen między dwoma krajami.


Δ Ex = Δ P(A) –Δ P(B) gdzie:

ΔEx - zmiana kursu waluty

ΔP(A) – zmiana cen w kraju A

ΔP(B) – zmiana cen w kraju B


Jeżeli więc w kraju A ceny w danym roku wzrosły o 8%. a w kraju B tylko o 5%, to rynkowa wartość zewnętrzna waluty pierwszego kraju powinna zdeprecjonować się o 3% w stosunku do waluty kraju drugiego. Względna wersja teorii parytetu siły nabywczej ma zatem walor aplikacyjny. Większość krajów oblicza przecież zmiany cen w gospodarce.

Powstaje jednak pytanie czy w rzeczywistości gospodarczej warunki cenowe wymiany z zagranica precyzyjnie wyznaczają zmiany kursowe ? Tak nie jest ponieważ występuje wiele czynników zniekształcających działanie powyższej teorii. O imporcie towarów z zagranicy nie zawsze decyduje ceny. Ważna jest jakość towaru, jego nowoczesność i obsługa serwisowa a nie tylko cena. Poza tym cenowe warunki konkurencji są zniekształcone przez stosowanie ceł, kontyngentów importowych czy dopłat do eksportu. Teoria parytetu siły nabywczej podkreśla że, cena danego dobra przeliczona po kursie rynkowym powinna być zbliżona w dwóch krajach ponieważ działa prawo jednej ceny. Tymczasem nawet dany towar różni się w każdym z krajów. Samochód samochodowi nie jest równy. Mimo różnych cen, znajdą się nabywcy na pojazdy tej samej marki ale produkowane przez różne firmy. Prawo jednej ceny w skali międzynarodowej nie działa z jeszcze jednego ważnego powodu. Nie wszystkie dobra podlegają wymianie międzynarodowej. Te które są przedmiotem handlu zagranicznego rzeczywiście poddane są konkurencji i presji cenowej. Niektóre dobra i usługi nie mogą z natury być eksportowane, na przykład grunty, wynajem lokali czy usługi fryzjerskie. Ich ceny wyznaczone są wyłącznie przez lokalne warunki gospodarowania wpływając jednak na ogólny poziom cen i inflację. Współcześnie, coraz trudniej jest wyjaśnić długookresowe trendy zmian kursów posiłkując się teorią parytetu siły nabywczej. Ważnych czynników wpływających na zewnętrzną wartość waluty w okresie długim jest znacznie więcej aniżeli wskazuje omawiana teoria. Istotne znaczenie maja na przykład oczekiwania inflacyjne, perspektywy kształtowania się aktywności gospodarczej, deficyt budżetowy, czy różnice w tempie wydajności pracy.

W okresach krótkich, ważny wpływ na relacje kursowe mają wspomniane wcześniej różnice stóp procentowych między krajowymi rynkami finansowymi. Ich znaczenie w kształtowaniu zewnętrznej wartości walut wyjaśnia teoria parytetu stóp procentowych. Mówi ona, że kurs waluty kraju gdzie stopy oprocentowania lokat są wysokie podlega umocnieniu czyli aprecjacji. Jest tak dlatego, ponieważ zagraniczny kapitał finansowy napływa na rynek finansowy tego kraju. Wzrasta popyt cudzoziemców na walutę krajową, a to sprzyja jej umocnieniu na rynku walutowym. Z kolei, osłabieniu czyli deprecjacji podlega kurs waluty kraju w którym stopy oprocentowania lokat są niskie. Z kraju o niskiej dochodowości wkładów, obserwuje się ucieczkę kapitału. Inwestorzy finansowi wyzbywają się takiej waluty. Spada na nią popyt a wzrasta podaż na rynku walutowym. Musi to nieuchronnie prowadzić do jej deprecjacji. Teorię parytetu stóp procentowych można wyjaśnić za pomocą następującego przykładu.
Przykład:

Przyjmijmy, że posiadacz oszczędności z Polski pragnie ulokować je w formie lokaty rocznej w dolarach amerykańskich w banku w Nowym Jorku, bądź w euro w banku w Paryżu. Decyzja jest trudna. Obok porównania stopy oprocentowania wkładów na tych dwóch rynkach finansowych inwestor musi jeszcze uwzględnić ewentualną zmianę kursu między walutami w całym okresie istnienia lokaty, a więc w okresie 1 roku. Przewidywania na tak długi przeciąg czasu są niezwykle ryzykowne, ale jednak niezbędne. W przykładzie posłużymy się następującymi pojęciami i skrótami:

I$ - oprocentowanie depozytu w dolarach amerykańskich w banku w Nowym

Jorku


I€ - oprocentowanie depozytu w Euro w banku w Paryżu

D$/€ - oczekiwana w okresie rocznym stopa deprecjacji dolara do euro

A$/€ - oczekiwana w okresie rocznym stopa aprecjacji dolara do euro

I€ (skor) – oczekiwany dochód od depozytu w euro skorygowany o stopę zmiany kursu dolara do euro

R – różnica między skorygowaną o zmianę kursu walutowego stopę

oprocentowania depozytów dolarowych i depozytów w euro

Posługując się powyższymi pojęciami możemy stwierdzić, że w przypadku oczekiwania deprecjacji waluty amerykańskiej, skorygowany-oczekiwany dochód od depozytu w euro wynosi:

Przypadek deprecjacji kursu walutowego


I€ (skor) = I€ + D$/€
oczekiwana stopa dochodu od oczekiwana stopa oczekiwana stopa

depozytu w euro skorygowana dochodu od depozytu deprecjacji dolara

o stopę oczekiwanej w euro do euro

deprecjacji dolara do euro

Przypadek aprecjacji kursu walutowego

I€ (skor) = I€ - A$/€


oczekiwana stopa dochodu od oczekiwana stopa dochodu oczekiwana stopa

depozytu w euro skorygowana o od depozytu w euro aprecjacji dolara do

stopę oczekiwanej aprecjacji euro

dolara do euro

Różnica między stopą dochodu od depozytów dolarowych i depozytów w euro skorygowana o zmianę kursu walutowego wynosi:

I $(skor) = I$ -(+) I€ (skor)


różnica między oczekiwaną stopą oczekiwana stopa oczekiwana stopa

dochodu od depozytu dolarowego dochodu od depozytu dochodu od depozytu

a oczekiwaną stopa dochodu od w dolarach w euro skorygowana

depozytu w euro skorygowaną o o oczekiwaną zmianę

oczekiwaną zmianę kursu walutowego kursu walutowego
Pod powyższe symbole odstawmy konkretne dane liczbowe będące odzwierciedleniem rzeczywistości. W poniższej tabelce pokazujemy 4 sytuacje w których występuje oczekiwana stopa dochodowości depozytu dolarowego w Nowym Jorku, oczekiwana stopa dochodowości depozytu w euro w Paryżu oraz oczekiwana w ciągu roku zmiana kursu miedzy tymi walutami.
________________________________________________________________

Stopa dochodu od Stopa dochodu od oczekiwana zmiana różnica między stopą

depozytu w USD depozytu w euro kursu dolara do euro dochodu w $ i skory-

I$ I€ D$/€ lub A$/€ - gowaną stopą dochodu w

euro - I$ (skor)

________________________________________________________________

1. 0,06 0,04 0,00 0,02
2. 0,06 0,04 0,02 0,00
3. 0,06 0,04 0,04 - 0,02
4. 0,06 0,10 0,08 0,04

________________________________________________________________


a/ W pierwszym przypadku, różnica na korzyść oczekiwanej stopy dochodowości depozytu dolarowego w Nowym Jorku wynosi 2%. Nie oczekuje się zmiany kursu dolara do euro. Opłaca się więc ulokować oszczędności na nowojorskim rynku finansowym.

b/ W drugim przypadku, stopa dochodowości depozytu dolarowego nadal jest wyższa. Oczekuje się jednak deprecjacji dolara do euro o 2%, a więc o tyle samo co wynosi różnica w nominalnej stopie dochodowości lokat. Po uwzględnieniu zmiany kursu, realna dochodowość lokat w obu walutach jest taka sama.

c/ W trzecim przypadku, depozyt dolarowy jest nadal wyżej oprocentowany o 2%. Po uwzględnieniu oczekiwanej deprecjacji dolara, o 4% okazuje się, że realne oprocentowanie depozytu w euro jest wyższe o 2%.

d/ W czwartym przypadku, stopa dochodowości depozytu w euro jest wyższa o 4% wyższa od stopy dochodowości depozytu dolarowego. Ale, oczekiwana aprecjacja kursu dolara o 8% sprawia, że realna, skorygowana stopa dochodowość lokaty w dolarach jest wyższa o 4% od stopy dochodowości w euro. Opłacalne jest więc ulokowanie oszczędności w Nowym Jorku.

Sytuacja polityczna kraju może mieć wpływ na wysokość kursu walutowego. Czynniki polityczne kształtują przecież sytuację gospodarczą kraju. Na zewnętrzną wartość waluty wpływa więc wiele czynników długo i krótkookresowych wzajemnie się przenikających. Niemożliwe jest wyjaśnienie zmian zewnętrznej wartości walut przez jedną tylko teorię. Zmiany kursów są trudno przewidywalne i dlatego na rynkach walutowych ma miejsce spekulacja walutowa. Jedni uczestnicy transakcji spekulacyjnych liczą na aprecjację waluty, inni na jej deprecjację. Wszyscy kierują się znajomością teorii i doświadczeniem, ale na podstawie tych samych informacji podejmują różne decyzje. Wszystko to sprawia że zmiany kursów walutowych są trudno przewidywalne.

2. Rynek eurowalutowy jako międzynarodowy rynek pieniężny


Od końca lat pięćdziesiątych ubiegłego wieku następuje dynamiczny rozwój międzybankowego rynku pieniężnego zwanego rynkiem eurowalutowym. W związku nieustanny rozszerzaniem wymienialności walut oraz znoszeniem ograniczeń prawnych w transakcjach prowadzonych przez krajowe rynki finansowe, kapitały zaczęto przesuwać z kraju do kraju gdy tylko pojawiły się możliwości uzyskania dodatkowego dochodu z wyższego oprocentowania.

Pojęcie rynku eurowalutowego odnosi się do ogółu krótkoterminowych transakcji lokacyjnych i pożyczkowych w walucie jednego kraju dokonywanych w banku umiejscowionym w innym kraju. Przedrostek „euro” wziął się stąd, ponieważ transakcje tego rodzaju zaczęto realizować najpierw w Europie. Było to możliwe po wprowadzeniu zewnętrznej wymienialności walut krajów Europy Zachodniej. Dzisiaj, tego rodzaju transakcje realizowane są w skali ogólnoświatowe.

Eurowalutą jest na przykład lokata dolarowa dokonana w banku w Londynie W zależności od rodzaju waluty rozróżniamy transakcje w eurodolarach, eurojenach, eurofuntach itd. Główną rolę odgrywają jednak transakcje finansowe dokonywane w dolarach amerykańskich. Jest to logicznym następstwem pełnienia przez dolara funkcji międzynarodowej waluty transakcyjnej i lokacyjnej.

Inna przyczyną rozwoju międzynarodowego rynku pieniężnego był fakt że w Stanach Zjednoczonych w końcu lat pięćdziesiątych obowiązywały niskie stopy procentowe. Było to skutkiem deflacyjnej polityki monetarnej władz USA. Posiadacze zasobów dolarowych zauważyli, że korzystniej jest je ulokować w bankach londyńskiej City na wyższy procent niż utrzymywać je w bankach na terenie Stanów Zjednoczonych. Zasoby dolarowe rosły poza Stanami Zjednoczonymi rosły na skutek wysokiego deficytu bilansu płatniczego USA Kraje mające nadwyżki wpływów nad wydatkami dewizowymi z Ameryką zaczęły je lokować poza granicami kraju- emitenta dolarów. Były tez i przyczyny polityczne. Kraje komunistyczne nie chciały lokować całości rezerw dolarowych w bankach amerykańskich ze względów bezpieczeństwa. W przypadku kryzysów politycznych lokaty te mogłyby być przecież zamrożone.

Funkcjonowanie ponadnarodowego rynku pieniężnego umożliwia zaciąganie kredytów za granicą w sytuacji gdy z różnych względów nie jest to możliwe we własnym kraju. Na przykład, w 1957 roku gdy miał miejsce kryzys walutowy funta sterlinga, wprowadzono w Wielkiej Brytanii surową kontrolę dewizową dotyczącą pożyczek w rodzimej walucie. Ograniczyło to dostępność funduszy kredytowych dla przedsiębiorstw niezbędną na finansowanie importu. W konsekwencji, angielscy importerzy zaczęli zaciągać krótkoterminowe kredyty właśnie na rynku eurowalutowym. Równocześnie, banki w Stanach Zjednoczonych odczuwały niedostatek funduszy pożyczkowych i nie były w stanie zaspokoić popytu na kredyty. Przedsiębiorstwa amerykańskie zaczęły więc zaciągać kredyty eurodolarowe poza Stanami Zjednoczonymi. Wszystkie te czynniki sprawiły, że rynek eurowalutowy, a w ramach niego rynek eurodolarowy stał się najbardziej dynamicznie rozwijającym się rynkiem finansowym na Swiecie.

Funkcjonowanie rynku eurowalutowego poprzez fakt łatwego przemieszczania funduszy z kraju do kraju może stać w sprzeczności z krajową polityką kontroli podaży pieniądza Piszemy o tym w rozdziale poświęconym polityce pieniężnej w gospodarce otwartej.

Transakcje eurowalutowe to nie tylko bezpośrednie transakcje wkładowo-pożyczkowe. Na rynku tym ma też miejsce handel krótkoterminowymi papierami dłużnymi takimi jak eurowalutowe certyfikaty depozytowe, euroweksle, euronoty itp. Główny ośrodkiem rynku eurowalutowego jest Londyn ze swym doświadczeniem w przeprowadzaniu transakcji finansowych i rozwiniętą infrastrukturą bankową. Rozwój omawianego rynku ma miejsce i w innych krajach, wszystkie rynki lokalne są ze sobą bowiem coraz ściślej powiązane. Powstaje jeden globalny rynek finansowy.

Rynek eurowalutowy służy finansowaniu handlu międzynarodowego i przesuwaniu wolnych funduszy pożyczkowych z regionów świata o ich nadmiarze w stosunku do popytu do regionów świata o niedostatku funduszy kredytowych. Globalizacja rynków finansowych służy optymalnemu, najbardziej rentownemu wykorzystaniu środków pieniężnych.

Minimalna wartość transakcji na rynku eurowalutowym wynosi 1 mln dolarów lub równowartość tej sumy w innej walucie. Oprocentowanie lokat i pożyczek jest powiązane z ceną pieniądza na krajowych rynkach pieniężnych. Łatwość przesuwania funduszy z kraju do kraju sprzyja zjawisku wyrównywania się stop procentowych. Ale na ogół, banki operujące w segmencie rynku eurowalutowego są w stanie zadawalać się niższą marżą odsetkową, aniżeli banki operujące na rynku krajowym. Oferują wyższe stopy procentowe od wkładów i niższe od kredytów. Mogą sobie na to pozwolić, gdyż nie obowiązuje je kosztowny przymus odprowadzania rezerw obowiązkowych do banku centralnego tak jak to jest w przypadku banków krajowych.

Najważniejszym zbywalnym instrumentem lokacyjnym rynku eurowalutowego



jest zbywalny certyfikat depozytowy. Jest to własne zobowiązanie eurobanku do zapłacenia w określonym terminie posiadaczowi certyfikatu określonej sumy pieniężnej wraz z odsetkami w określonej walucie zagranicznej. Eurodolarowe certyfikaty depozytowe zaczęły po raz pierwszy emitować banki amerykańskie w Londynie w 1966 roku w celu uzupełnienia funduszy na działalność kredytową w samych Stanach Zjednoczonych. Powyższy instrument lokacyjny zaczęły szybko wykorzystywać również banki i z innych krajów. Certyfikaty depozytowe są bardzo popularna formą lokowania oszczędności wśród dużych i hurtowych, aniżeli starać się o nią procentowych.


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna