Prof dr hab med. Julian Aleksandrowicz Prof dr hab med. Alfons Chodera Dr fil. Jan Dobrowolski



Pobieranie 4.07 Mb.
Strona2/68
Data07.05.2016
Rozmiar4.07 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   68

ROŚLINY LECZNICZE Z UPRAW

I ZE STANU NATURALNEGO

Źródłem surowców zielarskich i otrzymywanych z nich preparatów są rośliny lecznicze. Leki roślinne reprezentują jeden z najbardziej prawidłowych kierunków rozwoju lecznictwa, gdyż — co jest rzeczą ogromnej wagi — przyczyniają się do zabezpieczenia naturalnego środowiska człowieka przed chemizacją. Dla zobrazowania zagadnienia należy wspomnieć, że, jak wykazały badania sondażowe, leki roślinne stanowią w naszym kraju 30% leków recepturowych wydawanych w aptece; a cóż mówić o pozarecepturowym zaopatrzeniu w zioła (Kohlmünzer, 1977).

Produkcja leków roślinnych i jej ciągły wzrost musi mieć rozbudowane zaplecze w postaci bazy surowcowej. Dostarczanie przemysłowi zielarskiemu, głównemu producentowi leków roślinnych w kraju, niezbędnych ilości surowców roślinnych może odbywać się tylko przy wielostronnym rozwoju metod produkcji tych surowców zarówno ze zbioru w stanie naturalnym, jak i z upraw. Są to jednak zagadnienia bardzo skomplikowane i w wielu przypadkach trudne do szybkiego rozwiązania.

Składa się na to przede wszystkim fakt, że uprawy roślin zielarskich na wielką skalę zapoczątkowane zostały w Polsce stosunkowo niedawno, a zasoby roślin leczniczych wykorzystywanych ze stanu naturalnego zmniejszają się zastraszająco szybko. Stare metody zbioru surowców są obecnie już niewystarczające, a to na skutek zwiększającego się zapotrzebowania przemysłu, zmian demograficznych w kraju powodujących brak rąk do pracy, melioracji, stosowania pestycydów na ogromną skalę itp.

Dla lepszego zrozumienia wyżej wzmiankowanych trudności należy przede wszystkim wziąć pod uwagę, że grupa, którą określa się. jako rośliny lecznicze, jest bardzo różnorodna, a zarazem liczebna.

Wśród naszej rodzimej flory można by naliczyć do 400 gatunków roślin naczyniowych (tj. paprotników i nasiennych)

21

uważanych za lecznicze (Nowiński, 1959). Stanowi to około 20% ogólnej liczby gatunków krajowych. Przemysł zielarski wykorzystuje ze zbioru około 100 gatunków. Poza tym w uprawie jest ich około 60, przy czym są to przeważnie gatunki obcego pochodzenia. Porównawczo można dodać jeszcze, że wg Brody i Mowszowicza (1968), spośród 380 000 gatunków roślinnych na kuli ziemskiej, znaczenie farmaceutyczne ma 15 000.



Poszczególne gatunki muszą być przy eksploatacji traktowane indywidualnie w zależności od pochodzenia, wymagań siedliskowych, postulatów lub ustawy ochrony przyrody itd. Należy też zwracać szczególną uwagę na właściwy dobór ewentualnie istniejących odmian uprawowych (cultivar) oraz tzw. ras chemicznych. To ostatnie określenie używane bywa przez niektórych badaczy w stosunku do drobnych taksonów (jednostek systematycznych), które różnią się składem chemicznym przy braku zauważalnych lub bardzo nieznacznych różnicach morfologicznych. Różny jest także dobór części rośliny, a ściślej organów przeznaczonych do zbioru, dobór poprzedzony nie tylko wieloletnim doświadczeniem, ale także analizą histochemiczną, czyli analizą tkanek na substancje czynne. Różny wreszcie jest czas zbioru w ciągu roku, a także pora dnia wyznaczona na żniwa zielarskie. Sprawy te wiążą się z tzw. okresem zbioru, uzależnionym od stadiów rozwoju rośliny i dynamiką gromadzenia substancji czynnych. Dla wyjaśnienia tych wzajemnych zależności powstała teoria dojrzałości wegetatywnej (Strażewicz, 1950), która wskazuje na związek między zmianami zachodzącymi w organach rośliny w poszczególnych etapach jej bytowania a wynikającymi stąd różnicami ilościowymi lub jakościowymi w chemizmie substancji czynnych. Wreszcie wymogi zabiegów agrotechnicznych czy też akcji zbioru, suszenia, przechowywania, różniące się dla poszczególnych zbieranych gatunków, przyczyniają się do komplikacji zadań zielarskich. Należy także wspomnieć o różnicach w podaży surowca: od kilkuset kilogramów do kilkuset ton, zależnie od możliwości produkcyjnych i zapotrzebowania rynku zielarskiego.

Wszystkie zagadnienia związane z uprawą i zbiorem roślin leczniczych ze stanu naturalnego w Polsce leżą w gestii Zjednoczenia Przemysłu Zielarskiego „Herbapol”. Ma ono dziesięć Zakładów Zielarskich, które (zasięgiem swej działalności) obejmują wszystkie województwa, organizując kontraktacje upraw zielarskich, instruktaż dla członków Zrzeszenia Producentów Roślin Zielarskich, skup surowców, ich magazynowanie i ewentualny przerób na leki. Eksportem i importem surowców zajmuje się to samo Zjednoczenie, za pośrednictwem Central Handlu Zagranicznego, głównie Rolimpexu.

Naukowym zapleczem zielarstwa jest Instytut Przemysłu

22

Zielarskiego w Poznaniu, utworzony w 1947 r. Zajmuje się on gromadzeniem kolekcji roślin leczniczych krajowych oraz z innych stref klimatycznych, badaniami z zakresu botaniki, chemotaksonomii, uprawy i hodowli, fitochemii, a także farmakalogii i technologii leku roślinnego. Niektóre takie zagadnienia rozwiązywane są także przez specjalistyczne zakłady Akademii Medycznych i Akademii Rolniczych.



Badaniami roślin leczniczych zajmują się więc botanicy, biolodzy, rolnicy, chemicy, farmakolodzy i technolodzy. Współpraca specjalistów z różnych dyscyplin naukowych, a także współpraca instytucji badawczych z jednostkami produkcyjnymi jest nieodzowna w celu sprostania wymaganiom stawianym lekom pochodzenia roślinnego i zapotrzebowaniu społecznemu. Ta skomplikowana działalność, mająca swe głębokie tradycje w dawnym zielarstwie, musi ulegać ciągłym zmianom i udoskonaleniom, aby ziołolecznictwo mogło uzyskać należne miejsce we współczesnej medycynie.

Zapotrzebowanie przemysłu zielarskiego w Polsce na surowce roślinne w ciągu ostatnich piętnastu lat uległo podwojeniu z około 15000 t do około 30000 t rocznie. W masie tej mieści się około 5000 t surowców pochodzących ze stanu naturalnego oraz około 25000 t z upraw. Mimo tak ogromnego wzrostu produkcji odczuwa się ciągłe braki surowców sięgające 20% rocznego zapotrzebowania. Braki te spowodowane są głównie przyczynami obiektywnymi, zanikaniem roślin w stanie naturalnym, nieurodzajem, trudnościami uprawy itd. oraz rosnącym zapotrzebowaniem na leki roślinne, które wynika z coraz większego zainteresowania społeczeństwa tą postacią leku.

Rośliny lecznicze w stanie naturalnym żyją w różnorodnych siedliskach. O typie siedliska decyduje ukształtowanie terenu, wahania temperatury, nasłonecznienie, gleba i jej wilgotność, sąsiedztwo współżyjących organizmów oraz wiele innych czynników. Przystosowanie poszczególnych gatunków do siedliska powstało w wyniku powolnego, lecz długotrwałego oddziaływania czynników ekologicznych na rośliny i naturalnego doboru, który przystosowanie to bardzo silnie utrwalił. Tym też należy tłumaczyć oporność wielu roślin na przystosowanie się do sztucznych warunków upraw — monokultur. Rośliny lecznicze przeniesione z naturalnych stanowisk do uprawy często rozwijają się bardzo słabo albo nawet giną, skazując podejmowane próby uprawy na niepowodzenie. W celu uniknięcia niepowodzeń i zyskania wytycznych instruktażowych, przeprowadza się dla nowo branych w uprawę gatunków (bądź ze stanu naturalnego w kraju, bądź w sensie aklimatyzacji) kolejne próby, najpierw w Instytucie Przemysłu Zielarskiego w Plewiskach koło Poznania, następnie w Zielarskich Ośrodkach Doświadczalnych

23

„Herbapol” na terenie kraju, a wreszcie w ramach doświadczalnych upraw produkcyjnych.



O konieczności, mimo wzmiankowanych trudności, podejmowania upraw gatunków dających perspektywy osiągnięć pozytywnych, decydują następujące okoliczności. W stanie naturalnym, na skutek nie zawsze racjonalnej działalności człowieka, zasoby roślin leczniczych coraz bardziej maleją, jak wskazują prace podejmowane nad zasobami poszczególnych gatunków (m.in. także przez Instytut Badawczy Leśnictwa) i ich ewidencjonowaniem. Uprawa daje rozliczne korzyści dostarczając, wskutek jednolitego pochodzenia materiału siewnego i warunków plantacyjnych, surowiec bardziej wyrównany, tak pod wzglądem rozwojowym, jak i składu chemicznego.

Oprócz uprawy dąży się do rozwinięcia hodowli roślin leczniczych, która ingeruje w budowę genetyczną wybranych roślin, dając nowe możliwości. Hodowla, czerpiąc z naturalnych zasobów roślinnych, może poprawić wartość populacji, wyodrębniając wartościowe chemotypy poszczególnych gatunków, ustabilizować skład chemiczny surowców, a także zwiększyć plony. Hodowla roślin leczniczych jest obecnie jeszcze w początkowym stadium rozwoju. Przejęła metody badań i wyodrębniania odmian od pokrewnych dyscyplin rolniczych lub ogrodniczych, stosując selekcję, krzyżowanie, wywoływanie sztucznych mutacji czynnikami fizycznymi i chemicznymi. Szczególny rozwój hodowli i jej rola datują się od chwili, gdy badania fitochemiczne wykazały ogromną zmienność w składzie surowców zielarskich i związane z tym niejednoznaczne działanie lecznicze. Okazało się także, że zabiegi hodowlane mogą doprowadzić do zwiększenia w surowcach zawartość związków farmakologicznie czynnych, które są uwarunkowane genetycznie. Geny sterują enzymami, a te biosyntezą substancji czynnych. Natomiast, jak wykazały wieloletnie i rozliczne prace badawcze, warunki uprawowe lub czynniki ekologiczne (światło, temperatura, wilgotność powietrza i gleby, typ gleby, nawożenie) mogą wpływać na wielkość plonów, natomiast nie dają na ogół większego, wyraźnego, zdecydowanego kierunkowo wpływu na wydajność substancji czynnych.

Prace hodowlane, dotychczasowo przeprowadzane w Instytucie Przemysłu Zielarskiego, dały już kilka odmian o zwiększonej zawartości związków czynnych. Należy tu wymienić przykładowo takie gatunki, jak: kozłek lekarski, naparstnica wełnista, mak lekarski, mięta pieprzowa, bieluń indiański, rumianek pospolity, buławinka czerwona (sporysz). Pozostałe badane gatunki stanowią zwykle populacje roślin częściowo wyselekcjonowanych, nad którymi rozpoczęto prace hodowlane. Należy pamiętać, iż naczelnym postulatem hodowli roślin

24

leczniczych jest, ze wzglądu na ekonomikę upraw i procesów technologicznych przy produkcji leków, wzbogacenie zawartości związków czynnych i zwiększenie plonów.



Wracając do zagadnień związanych z uprawą, badania nad zabiegami prowadzonymi na plantacjach roślin zielarskich mają na celu ustalenie dla każdego gatunku optymalnych dawek nawożenia, doboru zabiegów pielęgnacyjnych oraz środków chemicznej ochrony roślin. Równocześnie jednak z ich stosowaniem w uprawach muszą być prowadzone obserwacje szkodliwych dla zdrowia pozostałości w glebie i surowcach.

Z produkcją surowców zielarskich wiąże się obecnie dla wielu roślin zagadnienie mechanizacji upraw w celu prowadzenia plantacji wielkoareałowych. One bowiem zapewnić mogą dostateczne ilości surowców i opłacalność ich produkcji. Nie można obecnie liczyć na ręczną obróbkę upraw i przygotowanie surowców, ze względu na brak rąk do tego rodzaju prac. Skonstruowanie specjalnych maszyn do siania, sadzenia, pielęgnacji, zbioru i suszenia roślin jest warunkiem zasadniczej poprawy w zaopatrzeniu przemysłu i lecznictwa w surowce zielarskie. Przy czym muszą one gwarantować zachowanie ilościowych i jakościowych walorów produkowanego surowca.

Ważnym zabiegiem wpływającym na jakość surowców jest suszenie roślin po zbiorze. Obecnie dąży się do opracowania szybkich i ekonomicznych metod zabezpieczających surowce przed zniszczeniem i rozkładem związków czynnych, a tym samym utratą właściwości leczniczych lub użytkowych. Specjalnie przystosowane suszarnie z dającą się regulować temperaturą i wilgotnością mogą rozwiązać zasadniczo te zagadnienia w odniesieniu do surowców produkowanych na plantacjach wielkoareałowych. Optymalne warunki suszenia należy ustalić uprzednio w badaniach doświadczalnych i na ich podstawie opracować normy dla każdego asortymentu surowca.

Wypada jeszcze pokrótce wspomnieć o ciążącym na instytucjach naukowych obowiązku prowadzenia badań skryningowych nad „nowymi” roślinami bądź to zapomnianymi przez lecznictwo, bądź dotychczas jeszcze nie zupełnie rozpoznanymi. Dotyczy to zarówno roślin krajowych, jak i roślin innych rejonów klimatycznych, a mogących zaaklimatyzować się w Polsce. Wyniki tego rodzaju doświadczeń dostarczają cennych wiadomości o leczniczych właściwościach roślin i mogą ostatecznie wzbogacić zasób leków pochodzenia roślinnego. Jak wynika z licznych publikacji na świecie, dotychczas zbadano pod względem przydatności dla lecznictwa tylko niewielki odsetek roślin uważanych za lecznicze. Znanych jest ponad 12 000 substancji określonych jako związki

25

biologicznie czynne, w tym 4000 alkaloidów (Kohlmünzer 1977). Wielką pomocą w tej pracy jest rozwój nowego działu systematyki zwany chemotaksonomią (Hegnauer i in.). Jest to kierunek, który usiłuje znaleźć związek między chemizmem, a miejscem roślin w systematyce. Ten nowy dział nauki jest specjalnie cenny dla postępu badań poszukiwawczych w świecie roślin, gdyż pozwala na pewne przewidywania ich składu chemicznego. Także badania mad biosyntezą, tj. sposobem tworzenia się substancji czynnych w roślinie, przyczyniają się do wyjaśnienia budowy tych związków.



W Polsce, w ciągu ostatnich lat, głównie na podstawie wyników badań Instytutu Przemysłu Zielarskiego, wprowadzono do uprawy wiele nowych gatunków roślin leczniczych. Dla przykładu warto tu wymienić: marzannę barwierską, siwieć żółty, ostropest plamisty, czy bieluń indiański. Otrzymane z tych roślin surowce pozwoliły na rozpoczęcie produkcji licznych nowych leków pochodzenia roślinnego o udokumentowanym działaniu leczniczym.

Wyniki badań nad roślinami zielarskimi ogłaszane są w czasopismach naukowych, spośród których wydawany przez Instytut Przemysłu Zielarskiego kwartalnik Herba Polonica poświęcony jest wyłącznie tym zagadnieniom. Popularnym miesięcznikiem, omawiającym w przystępny sposób sprawy związane z roślinami leczniczymi są Wiadomości Zielarskie — organ Producentów Surowców Zielarskich.

Poruszone zagadnienia związane z roślinami leczniczymi pozwalają na zorientowanie się w mnogości problemów, jakie obejmuje zielarstwo, które musi sprostać wymogom nowoczesności, dostarczając nieustannie nowych surowców o nowych składnikach, wskazując na nowe zastosowania. Należy zdawać sobie sprawę, że tylko kompleksowe rozwiązanie problemów pozwoli ziołolecznictwu zająć należne mu miejsce w lecznictwie i wypełnić społeczne zadanie w ochronie zdrowia ludzkiego.

PIŚMIENNICTWO

1. Broda B., Mowszowicz J.: Systematyka roślin leczniczych, PZWL, Warszawa, 1968. — 2. Czabajska W.: Hodowla roślin zielarskich — obecny stan badań. Windom. Ziel., 1977, 19, 12/1. — 3. Kohlmünzer S.: Farmakognozja. PZWL, Warszawa, 1977. — 4. Kozłowski J.: Ochrona naturalnego środowiska a wykorzystanie roślin leczniczych. Farm. Pol., 1976, 32, 453. — 5. Lutomski J.: Instytut Przemysłu Zielarskiego — krajowe centrum badań i szkolenia. PWN, Warszawa, Poznań, 1977. — 6. Nowiński M.: Rośliny lecznicze flory polskiej, Pozn. Tow. Przyj. Nauk. Poznań, 1959. — 7. Strażewicz W.: Dojrzałość wegetatywna jako biologiczny czynnik zmienności surowców larmakognostycznych. PIW, 1950.

26

Prof. dr hab. med. Julian Aleksandrowicz

Dr fil. Jan Dobrowolski

MIKROELEMENTY A ZIOŁOLECZNICTWO

Współczesna nauka wiąże mechanizm etiopatogenezy chorób ze zmianami przystosowawczymi, które przekraczają granice homeostazy ustroju. Jednym z czynników wywołujących zmiany adaptacyjne organizmów ludzi i zwierząt jest niedobór lub nadmiar niektórych mikroelementów w wodzie pitnej i pożywieniu. Od dawna wiadomo, że np. przerost gruczołu tarczowego jest spowodowany niedoborem jodu w ustroju. Niektóre zmiany we krwi oraz w ośrodkowym układzie nerwowym interpretuje się jako reakcję na niedobór przyswajalnego żelaza. Odczynem adaptacyjnym na niedobór chromu i cynku ma być skłonność do cukrzycy. Deficyt cynku wywołuje również zaburzenie wzrostu i rozwoju ośrodkowego układu nerwowego i gonad oraz zmniejszenie sprawności układu immunologicznego. Niedobór selenu sprzyja występowaniu określonych schorzeń neoplastycznych. Niedostateczna podaż litu zwiększa częstotliwość depresji maniakalnych. Ludność zamieszkująca obszary charakteryzujące się deficytem magnezu w glebie i wodzie znamiennie częściej choruje na miażdżycę i inne schorzenia układu krążenia. Podobnych przykładów można podawać coraz więcej.

Postęp techniki badawczej umożliwił poznanie w ostatnich latach zarówno fizjologicznej, jak i patologicznej roli niektórych mikroelementów. Zawartość tych pierwiastków w ziołach może wpływać korzystnie lub niekorzystnie na właściwości lecznicze. Zależy to od rodzaju pierwiastka, jego ilości i postaci chemicznej, a także w pewnym stopniu od wzajemnej proporcji niektórych mikroelementów o działaniu antagonistycznym lub synergicznym. Znana jest zdolność pewnych gatunków roślin do wybiórczej kumulacji określonych pierwiastków śladowych ze środowiska przyrodniczego. Właściwość ta jest od dawna wykorzystywana w ziołolecznictwie. Przykładem może być stosowanie ziela skrzypu polnego (Her-ba Equiseti), które zawiera 5,19-7,77% krzemu, w tym 0,5-1,5% krzemionki rozpuszczalnej w wodzie i resorbowanej z przewodu pokarmowego. Strażewicz stwierdził, że największe stę-

27

żenię krzemionki w skrzypach występuje w okresie od połowy lipca do końca sierpnia.



Duża przydatność rozpuszczalnej krzemionki w lecznictwie znana jest od dawna. Pisał o niej m.in. już Pasteur w 1878 r., lecz dopiero w 1970 r. Schwarz wykazał fizjologiczną niezbędność krzemu w organizmach ssaków. Ten śladowy w ustroju ludzkim pierwiastek pełni ważną funkcją zarówno jako biologiczny czynnik sieciujący, jak też jako istotny element ultrastrukturalny tkanki łącznej. Niedobór krzemu w diecie wywołuje u szczurów zahamowanie wzrostu w 30-35% oraz zaburzenia w rozwoju kośćca i szkliwa. Dodatek krzemu w ilości 0,003% do paszy kurcząt przyspiesza ich wzrost o ok. 35%. Według Janczarskiego zawartość krzemu w ustroju dorosłego człowieka w warunkach prawidłowych wynosi około 0,01% masy, a największe stężenie w grasicy — 310 mg/100 g, nadnerczach — 250 mg/100 g i przysadce mózgowej 81,4 mg/100 g. Stwierdzono, że w procesie regeneracji złamanych kości występuje w strefie uszkodzonej niemal 50-krotny wzrost zawartości krzemu. Zawartość krzemu w ustroju ludzkim wyraźnie maleje z wiekiem, co znajduje odzwierciedlenie m.in. w zmianach jego zawartości w ścianie aorty (w przeliczeniu na mg SiO2 na kg tkanki): niemowlęta — 205, ludzie w wieku 10-20 lat — 160, 20-30 lat — 125 oraz 40-50 lat — 86. Znaczne zmniejszenie zawartości krzemu w tkankach łącznych występuje w arteriosklerozie, a także w niektórych chorobach nowotworowych, gruźlicy i innych. Obserwowano m.in. zmiany zawartości kwasu krzemowego w komórkach krwi w przebiegu białaczki. Janczarski za pomocą opracowanej przez siebie metody elektrochemicznej wykrył, że znikomy dodatek kwasu krzemowego (rzędu ppm) wywołuje już zmiany potencjału elektrycznego powierzchni krwinek czerwonych. Podobnie śladowe ilości kobaltu wystarczają do wyraźnych zmian chemoluminescencji limfocytów ludzkich. Również niewielkie dawki cynku powodują znaczne zwiększenie elektronowego rezonansu paramagnetycznego (EPR) komórek zawierających melaninę. Przytoczone dane świadczą o wielkim znaczeniu fizjologicznym, profilaktycznym oraz leczniczym odpowiedniej podaży mikroelementów.

W celu optymalnego wykorzystania jednego ze źródeł, jakim są zioła lecznicze, należy zwrócić uwagę na okoliczności, wpływające na zawartość tych pierwiastków w roślinach. Stężenie mikroelementów zależy nie tylko od gatunku, anatomicznej części rośliny, ale także od pory roku (okresu wegetacji), w którym nastąpi zbiór ziół, od warunków pogodowych, a zwłaszcza od właściwości geochemicznych danego terenu. Bardzo obszerne badania w tym zakresie wykonano w ZSRR oraz w innych krajach. Borowik-Romanowa i Bje-

28

łowa opisały znaczne zróżnicowanie zawartości litu (Li) w niektórych roślinach, zależnie od przynależności taksonomicznej, analizowanej części rośliny, środowiska glebowego itp. Największe stężenie litu stwierdzono w nadziemnych częściach roślin z rodzin Rosaceae (2,9 mg Li/kg suchej masy), Caryophyllaceae (2,2 mg), Ranunculaceae (2,0 mg) oraz Solanaceae (1,9 mg). Dużą zawartość litu (do 0,015%) wykryto np. w rutewce (Thalictrum). Autorki wykazały, że rośliny należące do tej samej rodziny, np. Ranunculaceae, mogą różnić się nawet kilkudziesięciokrotnie pod względem zawartości litu. Średnia zawartość litu u roślin z tej rodziny, występujących w okręgu moskiewskim, wynosiła 2,96 mg/kg, we Francji 2,44 mg/kg, w Kirgizji 15,15 mg/kg, a w Tadżykistanie osiągnęła aż 67,4 mg/kg. Jeszcze większe różnice można stwierdzić w roślinach z rodziny Solanaceae. Przeciętne wartości litu w glebie wynoszą: w okręgu moskiewskim — 2,3 mg/kg, w Kirgizji — 15,5 mg/kg, a w Tadżykistanie 20.1,7 mg/kg.



Dane te wskazują na potrzebę wnikliwych badań przy doborze terenów dla zbioru roślin leczniczych ze stanu naturalnego lub dla zakładania ich plantacji. Konieczne jest badanie wpływu całego kompleksu czynników środowiska przyrodniczego dla uzyskania roślin o optymalnej aktywności biologicznej, w tym również o pożądanej zawartości mikroelementów. Dane dotyczące kumulacji litu przez rośliny lecznicze mają znaczenie praktyczne, gdyż pierwiastek ten, jakkolwiek występuje w ustroju w ilościach śladowych, odgrywa ważną rolę w zapobieganiu i leczeniu depresji maniakalnej. Z uwagi na częstość tego schorzenia oraz jego pośredni związek z alkoholizmem, uzupełnienie podaży litu, m.in. poprzez rośliny lecznicze, może dać wymierne społecznie efekty profilaktyczne. Stwierdzono również korzystny wpływ litu na samopoczucie ciężko chorych na białaczkę i na zwiększanie liczby neutrofili w krwi obwodowej u chorych z leukopeniami oraz na wspomaganie przez lit ochronnego działania magnezu w zapobieganiu arteriosklerozie. Warto zauważyć, że niedobór litu stwierdzono na rozległych 1er.enach. Niewiele jest też możliwości uzupełnienia jego podaży, poza określonymi gatunkami roślin oraz niektórymi solami i wodami mineralnymi.

O znaczeniu właściwego doboru środowiska naturalnego, zwłaszcza gleby, dla uprawy roślin zielarskich, może świadczyć fakt wielu nieudanych prób założenia plantacji żeń-szenia — Panax ginseng C.A. Mey (Panax schin-seng Nees). Spośród kilkunastu testowanych pod tym względem miejsc na terenie Kaukazu tylko jedno okazało się odpowiednie dla stworzenia optymalnych warunków hodowli tej rośliny (Małyszew — informacja ustna). Tylko w biotopie o specyficz-

29

nym składzie gleby i mikroklimacie możliwe okazało się uzyskanie nasion żeń-szenia.



W warunkach tych udało się uzyskać w ciągu około 7 lat korzenie o wielkości odpowiedniej dla przemysłu farmaceutycznego, gdy tymczasem w warunkach naturalnych korzenie takie można spotkać u roślin ponad 35-letnich. Na plantacji kaukaskiej żeń-szeń wykazuje około 3-krotnie większą aktywność biologiczną niż na plantacjach chińskich, koreańskich czy japońskich. Wydają się wpływać na to m.in. predyspozycje geochemiczne. Istotne znaczenie ma również zapewnienie optymalnego składu mikroelementów w preparatach ziołowych, uzależnione m.in. od doboru właściwej technologii, produkcji. Aby uzyskać możliwie najkorzystniejsze działanie lecznicze, ważne jest zachowanie nie tylko określonej ilości, lecz również odpowiedniej proporcji mikroelementów w stosowanym preparacie. Wymaga to dalszych badań nad optymalizacją procesów produkcyjnych leków pochodzenia roślinnego. Byłoby ze wszech miar pożyteczne, aby dokonywać standaryzacji niektórych preparatów ziołowych na zawartość określonych mikroelementów, analogicznie jak normuje się obecnie zawartość ważnych leczniczo związków organicznych.

Godny uwagi jest fakt, że na zawartość mikroelementów w roślinach może mieć wpływ zmiana liczby chromosomów. Stwierdzono mianowicie, że w okresie kwitnienia gryki (Fagopyrum sagittatum Gilib.) forma diploidalna zawiera w zielu ok. 160 X 10-4% manganu (w przeliczeniu na suchą masę), forma tetraploidalna 186 X 10-4%. Analogiczne wartości dla molibdenu wynoszą odpowiednio 5,8 X 10-4% oraz 3,3 X 10-4%, dla niklu odpowiednio 10,0 X 10-4% oraz 5,0 X 10-4%. Szczególnie duże różnice w zawartości mikroelementów występują między gatunkami, nawet należącymi do tej samej rodziny, np. u Digitalis purpurea L. w liściach jest średnio 124 X 10-4% magnezu (w przeliczeniu na suchą masę), w korzeniu 111 X 10-4%, natomiast u Digitalis lanata Ehrh. odpowiednio 99 X 10-4% oraz 18 X 10-4%. Dotyczy to również innych pierwiastków.

Znane są również interesujące dane dotyczące wpływu zawartości mikroelementów na aktywność związków biologicznie czynnych w roślinach. Wykazano, że wraz ze zmianą zawartości w glebie i w roślinach określonych pierwiastków zmienia się również ilość substancji chemicznych o znaczeniu farmakologicznym. Przykładowo można wymienić, że u gryki wraz ze wzrostem zawartości miedzi w glebie z 11 X 10-4% do 83 X 10-4%, wzrasta w roślinie ilość flawonoidów, odpowiednio z 1,19% do 3,15%. Podobne prawidłowości stwierdza się przy zwiększaniu zawartości w glebie niektórych innych mikroelementów, np. zwiększenie ilości

30

miedzi, kobaltu i manganu powoduje wzrost zawartości alkaloidów w liściach pokrzyku (Atropa belladonna), natomiast wzrost zawartości manganu i molibdenu zwiększa aktywność biologiczną glikozydów nasercowych w liściach Digitalis purpurea.



Zapotrzebowanie na mikroelementy u roślin jest zróżnicowane, zależnie od gatunku i okresu wegetacji. Ważną rolę w przyswajalności przez rośliny pierwiastków zawartych w glebie odgrywają mieszane kompleksy ligandów. Hipoteza kontaktowej chelantacji tłumaczy pobieranie przez włośniki nierozpuszczalnych w wodzie związków metali, np. żelaza. Można ogólnie stwierdzić, że obecność w glebie Substancji organicznych, zwłaszcza związków humusowych, wpływa korzystnie na przyswajalność przez rośliny składników mineralnych. Przy podobnej zawartości składników nieorganicznych w glebie mniejsza jest produkcja biomasy przez rośliny tych samych gatunków występujących na terenie uboższym w związki organiczne. Ma to znaczenie zarówno przy wyborze miejsc zbioru roślin dziko rosnących, jak też przy zakładaniu plantacji.

Należy też uwzględnić inne czynniki środowiskowe, które mogą wpływać na jakość surowca dla potrzeb ziołolecznictwa. Wilgotna gleba sprzyja większej zawartości molibdenu oraz kobaltu, dlatego ich ilość w roślinach na obszarach okresowo zalewanych może być 10-20-krotnie większa niż w roślinach pochodzących z terenów sąsiednich, ale bardziej suchych. Analogiczny wpływ mają m.in. okresowe wahania wielkości opadów. Stopień nawilgocenia gleby nie wpływa natomiast na zawartość miedzi. Również stopień zakwaszenia gleby może oddziaływać na ilość mikroelementów w roślinach. Wzrost kwasowości gleby zwiększa przyswajalność np. kobaltu i niklu, a zmniejsza przyswajalność molibdenu. Ponadto stwierdzono, że w warunkach wysokogórskich występuje koncentracja niektórych mikroelementów w roślinach. Zebrano dane świadczące o tym, że zawartość tych pierwiastków w ziołach zwiększa się wraz ze wzrostem wysokości ich siedlisk. Ilość niektórych biopierwiastków może wzrosnąć nawet kilkunastokrotnie, np. molibdenu w piołunie — Artemisia santilifolia. Tendencje te należy również brać pod uwagę przy zbieraniu ziół i zakładaniu plantacji.

Dla mikroelementów niezbędnych w organizmach żywych istnieje zakres stężeń odpowiadających ich optymalnemu działaniu. Niektóre z nich wykazują właściwości trujące już przy stosunkowo małym stężeniu. Ich zawartość w ziołach uwarunkowana jest zarówno predyspozycjami genetycznymi, jak też lokalnymi warunkami geochemicznymi, klimatycznymi i innymi. Przy doborze roślin dla potrzeb ziołolecznictwa

31

trzeba również uwzględnić antagonistyczne lub synergiczne działanie mikroelementów o charakterze biokatalizatorów. Dla uzyskania korzystnego działania leczniczego istotne znaczenie ma nie tylko odpowiednie stężenie poszczególnych pierwiastków, lecz także właściwa ich proporcja w stosowanych preparatach. Wraz z poznawaniem roli pierwiastków śladowych coraz częściej wiąże się zaburzenia w ich ilości z etiopatogenezą chorób nowotworowych, krwi, krążenia i innych.



Obecnie znanych jest już kilkanaście mikroelementów niezbędnych dla prawidłowego funkcjonowania ustroju człowieka, a ich podaż może być regulowana. Ważne zadanie w tym względzie staje przed ziołolecznictwem.

Najwcześniej poznano rolę fizjologiczną żelaza (Fe), którego zastosowanie lecznicze sięga starożytności. Wśród ludowych metod uzupełniania niedoboru znane jest wykorzystywanie niektórych źródeł wód mineralnych oraz roślin kumulujących jony Fe, m.in. szpinaku, fasoli, grochu, orzechów laskowych, jak również liści pokrzywy (Fol. Urticae), ziela piołunu (Herb. Absinthii) lub korzeni szczawiu (np. Rad. Hydrolapathi). Stosowanie preparatów zawierających związki żelaza nie może oczywiście zastąpić profilaktycznego wzbogacania pożywienia w ten metal. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) stwierdza, że niedobór żelaza i związana z tym niedokrwistość są powszechne, zwłaszcza w krajach rozwijających się, oraz że występują na obszarach o dużej zachorowalności na parazytozy powodujące długotrwałą utratę krwi. Prowadzone są prace nad wzbogacaniem pożywienia w żelazo np. przez udostępnienie zasobnej w nie soli spożywczej, oraz w witaminę C, która zwiększa przyswajalność żelaza. Destabilizatorem witaminy C jest miedź, która wraz z cynkiem ma wpływ na przebieg syntezy hemoglobiny.

Zawartość żelaza u zdrowego człowieka wynosi około 8,59 μmol we krwi i około 23,3 μmol w surowicy. Pierwiastek ten występuje głównie w krwinkach czerwonych, a także w wątrobie, śledzionie i szpiku. Odgrywa on szczególną rolę fizjologiczną, stanowiąc składnik hemoglobiny, mioglobiny, cytochromów, enzymów flawoproteinowych, peroksydazy, katalazy itp. Dzienne zapotrzebowanie na żelazo wynosi u dorosłych kobiet 18 mg, u mężczyzn 10 mg, a u dzieci 15 mg. Prawidłowa podaż miedzi (w ilości około 1 mg dziennie) zwiększa znacznie przyswajalność żelaza oraz racjonalne wykorzystywanie zapasów żelaza przy syntezie hemu. Synergizm ten ma znaczenie w zapobieganiu hipochromii. W procesie erytropoezy stwierdza się współdziałanie żelaza z takimi mikroelementami, jak magnez, mangan, cynk i miedź.

Chatin w 1850 r. odkrył jod (I) jako drugi z fizjologicznie niezbędnych mikroelementów. Stwierdził on, że niedobór jodu

32

w środowisku naturalnym sprzyja niedoczynności tarczycy, której wyrazem może być wole endemiczne, a w skrajnych przypadkach kretynizm. Obecnie wiadomo, że jod kumuluje się w tarczycy, przede wszystkim w postaci tyreoglobuliny. Ponieważ głównym źródłem jodu są morza, tereny nadmorskie nie odczuwają jego niedoboru, natomiast obszary odległe, zwłaszcza tereny górskie, wykazują często niedobór jodu w glebie. Wapń (Ca) jest chemicznym antagonistą jodu, dlatego duża ilość wapnia w glebie, roślinach i wodzie pitnej jest niekorzystna, jeśli chodzi o przyswajalność jodu na terenach z jego niedoborem.



Miedź (Cu) stanowi kolejny mikroelement, którego fizjologiczne znaczenie odkrył w 1928 r. Hart. i wsp. Jak już wspomniano, metal ten współdziała z żelazem w utrzymaniu homeostazy wewnątrzustrojowej. Miedź wchodzi w skład m.in. ceruloplazminy, oksydazy cytochromowej, oksydazy kwasu askorbowego i innych enzymów. Istnieją pewne dane doświadczalne wskazujące na przeciwnowotworowe działanie miedzi, jednak w przebiegu choroby białaczkowej czy ziarnicy złośliwej stwierdza się podwyższony poziom miedzi w surowicy. Łukiewicz i Machowa wykryli, że zmniejszenie (za pomocą czynników chelatujących) zawartości miedzi w melanosarcoma, zwiększa skuteczność radioterapii tego nowotworu. Przyswajalność miedzi zmniejsza wysoka zawartość cynku, molibdenu i siarki. Miedź wchodzi również w skład enzymów utleniających oraz witamin. Odgrywa ona istotną rolę -w prawidłowym rozwoju niektórych roślin m.in. traw, zbóż, konopi, pewnych gatunków warzyw i drzew owocowych. Nigdy nie obserwowano niedoboru miedzi u dorosłych ludzi, jakkolwiek znane są trzy kliniczne objawy deficytu tego metalu u dzieci, związane z niedokrwistością. Dzienne zapotrzebowanie człowieka na miedź ocenia się na 2-3 mg. Stosunkowo duże stężenie miedzi wykazują korzeń żeń-szenia, warzywa, orzechy, zwłaszcza laskowe.

Mangan (Mn) uznano za mikroelement fizjologicznie niezbędny w 1931 r. w wyniku badań Kemmerera i Todda. Jest on aktywatorem wielu enzymów utleniających, bierze udział w reakcjach dekarboksylacji, hydrolizy i prawdopodobnie w syntezie witaminy C. Obecność manganu jest niezbędna do leczenia awitaminozy przy podaży witaminy B1. Właściwa zawartość manganu w glebie wpływa na plony roślin uprawnych, szczególnie buraków, ziemniaków, grochu, owsa oraz niektórych traw — niedobór może zaburzać rozwój kości i narządów płciowych, co stwierdzono u zwierząt hodowlanych. Mangan działa antagonistycznie w odniesieniu do żelaza (uczestniczy w regulacji intensywności syntezy hemu) oraz w przeciwieństwie do miedzi zwiększa pobudliwość układu nerwowego. Stwierdzono również, że nadmiar man-

33

ganu w glebie może zwiększać, poprzez łańcuch odżywczy, częstość występowania stwardnienia bocznego zanikowego (sclerosis lateralis). Zasobne w mangan są m.in. warzywa, orzechy oraz rośliny motylkowe.



Cynk (Zn) znany jest jako mikroelement fizjologiczny od 1934 r. Wpływa on na aktywność dużej grupy enzymów, m.in. anhydrazy węglowej, dehydrogenazy, kinazy tymidynowej, odwrotnej transkryptazy i in. Deficyt cynku w diecie zaburza rozwój ośrodkowego układu nerwowego oraz gonad. Cynk przyspiesza regenerację trudno gojących się ran i wrzodów, działa także korzystnie przy zmianach miażdżycowych. U ludzi zdrowych dzienne zapotrzebowanie na cynk wynosi 15-25 mg. Właściwa ilość cynku w ustroju jest niezbędna dla prawidłowej odporności, a także funkcji komórek nerwowych i płciowych, oraz dla przebiegu procesów chrząstnienia, kostnienia i keratynizacji. Przyswajalność cynku u ludzi zdrowych wynosi 20-40%. Obniża się ona m.in. u alkoholików i chorych z marskością wątroby. Niski poziom cynku w surowicy krwi stwierdzono także w przebiegu białaczki, choroby Hodgkina oraz niektórych chorób nowotworowych.

Selen (Se) wywiera działanie biologiczne już w niezwykle małych stężeniach — 22 mg/l, chroniąc m.in. przed dietetyczną nekrozą wątroby, natomiast większe stężenia są toksyczne. Selen jest m.in. aktywatorem peroksydazy glutationu, wykazuje również synergizm z witaminą E. Niedobór selenu zmniejsza odporność erytrocytów na hemolizę, obniża też odporność i może wywołać dystrofię mięśni, charłactwo, niepłodność zwierząt itp. Właściwa podaż selenu w pożywieniu zwiększa m.in. odporność na promieniowanie jonizujące miko-toksyny oraz hamuje w pewnym stopniu rozwój chorób naczyniowo-sercowych. W okresie przedklinicznym może ona stanowić czynnik zapobiegający rozwojowi niektórych nowotworów. Selen występuje m.in. w jęczmieniu (ok. 0,5 mg/kg), kukurydzy i soi (do 1,5 mg/kg), mączce rybnej (1-5 mg/kg).

Fluor (F), podobnie jak selen, może być przy większych stężeniach czynnikiem patogennym, jakkolwiek w ilościach śladowych stanowi niezbędny składnik pożywienia. Jego optymalna podaż w diecie wynosi około 2,5 mg/kg, a prawidłowa zawartość w wodzie pitnej f-2,5 mg/1. Fluor jest katalizatorem nieenzymatycznej oksydacji katecholamin i aktywatorem m.in. cytruliny oraz cyklazy adenylowej. Jest niezbędny do prawidłowego rozwoju kośćca i chroni przed próchnicą zębów. Nadmiar fluoru w ustroju prowadzi m.in. do odwapnienia kośćca, hipomagnezemii w surowicy, odkładania soli wapniowych w nerkach, mięśniach i płucach. Należy zwrócić uwagę na potrzebę kontrolnych analiz zawartości

34

fluoru i innych pierwiastków toksycznych przy pozyskiwaniu ziół leczniczych w rejonach o zwiększonym zanieczyszczeniu środowiska.



Molibden (Mo) jest również zaliczany do fizjologicznych mikroelementów. Na obszarach z niedoborem molibdenu w glebie stwierdza się większe nasilenie próchnicy zębów, zrzeszotnienia kości, uszkodzeń stawów i zaburzeń w funkcjonowaniu gonad. Deficyt molibdenu w pożywieniu może sprzyjać zatruciu miedzią nawet przy prawidłowej jej zawartości w pożywieniu. Molibden jest m.in. aktywatorem oksydaz ksantynowej i aldehydowej, oraz reduktazy azotanowej, ma również wpływ (wraz z Cu, Fe, Zn, i Co) na wiązanie azotu atmosferycznego przez bakterie korzeniowe.

Magnez (Mg) odgrywa zasadniczą rolę w większości reakcji biochemicznych związanych z transportem fosforu, stanowi też czynnik stabilizujący strukturę kwasów nukleinowych. Jest aktywatorem ponad 100 enzymów. Uczestniczy m.in. w biosyntezach białek, DNA, cAMP i glikolizie. Jest także niezbędnym składnikiem chlorofilu, stąd szczególnie dużo magnezu zawierają rośliny zielone. Dzienne zapotrzebowanie na magnez wynosi 200-300 mg u osób dorosłych. Niedobór magnezu w glebie może wywołać jego deficyt w pożywieniu i sprzyjać występowaniu miażdżycy oraz niektórych schorzeń nowotworowych.

Chrom (Cr) jest mikroelementem, którego dzienne zapotrzebowanie wynosi zaledwie 5-10 μg, natomiast większe dawki są toksyczne. Zawartość w pokarmie roślinnym sięga zwykle 20-50 μg/kg. Niedobór tego pierwiastka zaburza metabolizm węglowodanów, nadmiar zaś wydaje się zwiększać ryzyko raka płuc. Prawidłowa podaż chromu i cynku może być m.in. elementem profilaktyki przeciwcukrzycowej.

Dla optymalnego wykorzystania leków ziołowych pomocne mogą być informacje dotyczące zdrowotnych właściwości mikroelementów, wybiórczo kumulowanych przez określone gatunki roślin. Odnosi się to przede wszystkim do tych pierwiastków, których niedobór może sprzyjać występowaniu niektórych schorzeń naczyniowo-sercowych, nowotworowych, wad wrodzonych itd. Właściwy dobór ziół o dużym współczynniku kumulacji określonych mikroelementów wydaje się szczególnie istotny na obszarach charakteryzujących się niedoborem tych pierwiastków w glebie i wodzie pitnej. Ważne znaczenie ma fakt występowania w roślinach zespołu mikroelementów w formie przyswajalnej przez ustrój ludzki. Znajomość warunków sprzyjających zwiększeniu aktywności preparatów ziołowych powinna być wykorzystana m.in. przy pozyskiwaniu surowców roślinnych, zarówno z natury, jak z plantacji. Należy także zwrócić uwagę na niebezpieczeństwa intoksykacji ziołami zbieranymi na terenach o silnym

35

skażeniu przemysłowym, komunalnym lub agrotechnicznym (duże aglomeracje miejsko-przemysłowe, uczęszczane drogi). Na niebezpieczeństwo związane z niedoborem mikroelementów w ustroju człowieka wskazuje rola fizjologiczna przykładowo omówionych biopierwiastków. Deficyty wielu z nich stwierdza się u znacznej części kobiet w wieku rozrodczym, a także u ludzi starszych. Istnieje realna możliwość zwiększania nieswoistej odporności ustroju poprzez uzupełnianie podaży zespołu aktywnych biologicznie mikroelementów. Deficyty te są szczególnie niebezpieczne przy naturalnej u ludzi starszych tendencji do zmniejszonej sprawności układu immunologicznego. Mogą one przyspieszać także występowanie objawów miażdżycy i innych schorzeń gerontologicznych. Cennym i łatwo dostępnym źródłem wielu mikroelementów mogą być napary lub odwary z roślin leczniczych. Uwzględnienie niedawno poznanych walorów zdrowotnych pierwiastków śladowych zawartych w ziołach może przyczynić się do zwiększenia wykorzystania surowców roślinnych w działalności profilaktycznej i leczniczej.


1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   68


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna