Protokół nr 5/11 z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 20. 05. 2011r



Pobieranie 36.59 Kb.
Data09.05.2016
Rozmiar36.59 Kb.


OR.0012.6.4.2011

Protokół nr 5/11

z posiedzenia Komisji Edukacji, odbytego w dniu 20.05.2011r. w godz. 1000 – 1030



Obecni na posiedzeniu:

  • członkowie Komisji:

  1. Bogdan Kuffel - przewodniczący

  2. Józef Skiba

  3. Marek Szmaglinski

  4. Marian Rogenbuk

  5. Joanna Warczak

członkowie nieobecni:

  1. Leszek Pepliński - usprawiedliwiony

  2. Piotr Pawlicki - usprawiedliwiony

  3. Edward Gabryś - usprawiedliwiony

  4. Tomasz Pajdak - usprawiedliwiony

Komisja prawomocna do odbycia posiedzenia.

  • spoza Komisji:

  1. Janusz Ziarno - dyrektor Wydziału Edukacji, Wychowania i Zdrowia

  2. Mieczysław Sabatowski - Prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji Spółka z o.o.

  3. Jerzy Erdman - portal „chojnice.com”

Posiedzenie otworzył Przewodniczący Komisji Pan Bogdan Kuffel, powitał zebranych gości oraz członków Komisji, stwierdził quorum i zaproponował następujący porządek posiedzenia:

  1. Analiza i opiniowanie materiału sesyjnego,

  2. Rozpatrywanie spraw bieżących,

który został przyjęty bez zastrzeżeń.

Ad.1.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – prosimy Pana Prezesa o przybliżenie nam przyczyn podwyżki cen biletów. Rozumiemy zasadność i potrzebę podwyżki cen, ale żeby to było wyartykułowane z właściwej strony.

  • p.Sabatowski – bezpośrednią i właściwie główną przyczyną mojej propozycji zmiany taryf przewozowych to są wysokie koszty paliw wynikające z wysokich cen tych paliw. Szacując na podstawie obecnych cen, a z dużym prawdopodobieństwem to jeszcze nie są ceny graniczne, dochody tegoroczne wyższe z tytułu używania paliw mogą wynieść ok. 300 tys. zł w stosunku do roku ubiegłego. Tak więc z kwoty ok. 990 tys. zł w roku ubiegłym, szacuję do 1.300 tys. zł w roku obecnym. W spółce są dwa zasadnicze źródła dochodów. Pierwsze to są dochody z działalności podstawowej i dochody z działalności dodatkowej. W działalności podstawowej są z kolei dwa źródła, a mianowicie dochody ze sprzedaży biletów oraz dopłaty samorządowe z tytułu ulg, przejazdów bezpłatnych oraz kursów nierentownych. W 2009r. przetoczył się kryzys gospodarczy, który również spustoszył ilość pasażerów w autobusach. To spowodowało na 2010r. i obecny rok ukształtował się już niższy poziom przewozów pasażerskich. W związku z tym nie należy oczekiwać jakiegoś wzrostu pasażerów, któryby przyniósł wyższe dochody z tytułu biletów. Więc jedyną formą, aby ten rodzaj dochodów stał się wyższy, żeby pokryć wyższe koszty paliw jest niemożliwy, oprócz zmiany taryfy. Z kolei dopłata budżetowa, jako drugi element, który mógłby pokryć wyższe koszty z tytułu paliw, też nie zadziała w sposób wystarczający, ponieważ w związku z przetargiem, zawartą umową przetargową na 4 lata waloryzacja kwoty z 2008r. odbywa się tylko w granicach inflacji. W tym roku z budżetu miasta było to ok. 38 tys. zł, z budżetu gminy wiejskiej 6 tys. zł. Na dodatek nawet te pieniądze też nie pozwolą pokryć wyższych kosztów paliw, bo w między czasie od 1 stycznia wzrósł podatek VAT z 7 na 8% zawarty w biletach i w tych dopłatach, zarówno z budżetu miasta, jak i gminy. Tak, że w całości będzie skonsumowany. Tak, więc z podstawowej działalności nie ma możliwości, oprócz taryfy, uzyskania wyższych dochodów firmy. Działalność dodatkowa – ona jest znaczna, ukształtowała się na pewnym poziomie, kilkaset tysięcy złotych zysku jest kierowanych na pokrycie straty w działalności podstawowej. Też nie mogę oczekiwać, że w tym roku jakiś nadzwyczajnie wzrośnie zysk z tej działalności, ponieważ jest kierunek też odwrotny w związku z dużą konkurencją. Rentowność działalności dodatkowej bądź spada, bądź utrzymuje się na podobnym poziomie. Dla przykładu chociażby sytuacja
    u mojego sąsiada w Szczecinku jest dużo inna. Są tylko 3 stacje przeglądów pojazdów, nie 9 jak u nas. Stacji paliw jest też chyba 6, czy 7, a nie 9, czy 10. Tak, że np. w takim mieście jest tam rentowność lepsza niż u nas. W każdym bądź razie ten drugi kierunek też nie może zabezpieczać w pełni jakiegoś atutu na pokrycie tych 300 tys. zł, których spodziewamy się wyższych kosztów z tytułu zużycia paliw po większych cenach. Podniesienie taryfy też nie zabezpieczy dochodu w granicach 300 tys. zł. W zależności od okresu wejścia może to być kwota od 100 – 150 tys. zł, ale prawdopodobnie to będzie już za chwile lipiec, jakieś urlopy, tak, że pewnie 2 miesiące poczekamy i najgorszy scenariusz może być taki nawet, że bilety miesięczne we wrześniu się nawet nie załapią na tą podwyżkę i będzie ten graniczny dochód ok. 100 tys. zł wyższych dochodów w tym roku. Tak, że spółka będzie musiała z innych źródeł próbować zniwelować ten wyższy koszt 300 tys. zł, niż tylko z dochodów z biletów. Tutaj proponujemy jeszcze dalej iść w kierunku właśnie oszczędności w zakresie paliw, bo to jest element, który nas tutaj najbardziej boli. Chciałbym od 60 – 70% wozów „mini”, czyli małych
    i średnich „midi” kierować do obsługi komunikacyjnej. Jest duża różnica w zużyciu między pojazdem 12 metrowym, a tymi pojazdami „mini”. Przy czym ten aspekt ekonomiczny kłóci się z aspektem standardu. Z tego tytułu mamy z kolei wiele kontrowersji pasażerów, którym to się wcale nie podoba i którzy też mogą tu nie tylko do mediów chodzić i do Państwa czasami też się skarżyć, że nie bardzo taka podróż im się podoba, tutaj odbierają to negatywnie. Niemniej ten kierunek będziemy stosować. Będę do tego dążyć. Drugim elementem jest poszukiwanie mniejszego zużycia innymi jeszcze tutaj, czy tańszego użytkowania pojazdów inną drogą. Mianowicie testujemy pojazd na LPG, jak również będziemy testować biopaliwa. Zobaczymy, co z tego wszystkiego tutaj, jakie wyniki ostatecznie będą? Niemniej + pakiet tych pojazdów „mini”, to jest droga po to, aby oszczędnie realizować przewozy, ale też droga możliwości zachowania niektórych połączeń, tych najmniej rentownych, ale uzasadnionych względami społecznymi, np. nawet do pracy, gdzie jedzie 5 ludzi i właściwie to powinniśmy kurs już dawno wycofać, ale jest to kurs do pracy, czyli standard społeczny tego kursu jest wysoki. Mówię o dowozie z terenu gminy. Zresztą w mieście dowozy do pracy też są na podobnym poziomie. Całe tutaj zagłębie przemysłowe „Mostostal”, „ZREMB”, „Seko”, „Polipol”, kilka właściwie tysięcy miejsc pracy, w godzinach szczytowych od 6. do 8. jedzie 70 – 80 ludzi,
    a 300 – 400 pojazdów jedzie, z czego ¾ pojedynczy kierowcy. Czyli to tacy, którzy jeszcze pieniędzy nie liczą i na pewno na przejazdy samochodem własnym tracą więcej pieniędzy niż na bilet miesięczny MZK. Ale nie jesteśmy monopolistą, chociaż czasami się mówi. Nie jestem przywiązany ani kranem z wodą, ani kaloryferem z ciepłem, czy prądem elektrycznym, to można powiedzieć, że to są media, z których musi mieszkaniec korzystać. Czy czynsz musi płacić. Natomiast autobusem nie musi jechać. Jest duży wskaźnik motoryzacji. Poza tym, stopa bezrobocia wrosła i to widać w autobusach, żeśmy już w 2009 – 2010r. zauważyli i ten niższy poziom też powoduje, że jesteśmy przed koniecznością sterowania i już tylko pozostaje nam możliwość taryfą, nie ilością pasażerów. Nadzieja jeszcze tylko, żeby jeszcze tego spadku nie było większego. Mam nadzieję kiedyś doczekać, żeby było to wreszcie dno, obojętnie jakie, nawet na poziomie o połowę mniejszym, ale żeby było dno, żeby można było normalnie ekonomicznie planować pewne tutaj dochody, koszty, żeby była normalność. Jak na razie to
    w tym wszystkim ekonomii jest bardzo mało. Mamy problem większej natury, z terenem gminy. W ubiegłym roku na stratę ze sprzedaży 420 tys. zł, a jeszcze tam były inne elementy. Na 420 tys. zł straty ze sprzedaży 370 tys. zł pochodziła strata na terenie gminy – 310 tys. zł utrata przewozów szkolnych i 60 tys. zł biletów na terenie gminy. W tym roku już podobnie się zaczyna – na ok. 120 tys. zł straty, 100 tys. zł z terenu gminy. Ale jest problem innej natury. Jesteśmy związani umową przetargową i co roku test na wygranie lub przegranie przetargu
    w zakresie dochodowości z obsługi szkół, a trzyma nas zakres obsługi, który z umowy wynika i trzeba stosować. Tak, że nienormalność wyższego stopnia do 31 grudnia 2012r. Ale mimo wszystko mam nadzieję, że ten rok będzie dużo lepszy. Jeżeli nie będzie jakichś drastycznych sytuacji w zakresie cen paliw, że będzie to poziom taki, jak jest albo podobny, bo jeszcze prawdopodobnie trochę pójdzie w górę, że nie będzie to za chwilę 6 zł, czy jeszcze więcej i że nie będzie drastycznego spadku ilości pasażerów. No nic na to nie wskazuje, ale te elementy by pogorszyły sytuację. Jeżeli do tego jednak by nie doszło, to jest szansa, że ta strata będzie co najmniej o połowę mniejsza niż w roku ubiegłym i tutaj zarząd spółki będzie do tego dążył. 2012r. z kolei, ostatnim rok funkcjonowania umowy, będzie już o tyle lepszy, że zadział wyższa taryfa przez cały rok, która powinna przynieść ok. 250 tys. zł, czyli też powinna poprawić ekonomikę spółki. Tak, że no jak gdyby mimo wszystko ten rok i przyszły jawią się trochę jaśniej, niż mijający 2010. Ale niestety niezbędnym i nieprzyjaznym tu dla nas wszystkich, nieprzyjazną sprawą jest konieczność niestety ruszenia taryfy. Fakt faktem, że ona nie była ruszana prawie 3 lata. Tak, że też tutaj myślę, że … Nie wiem, może błąd, może …? Z tym, że w komunikacji tak jest, że nie robimy podwyżek co rok, żadne miasto właściwie co rok nie robi, tylko co kilka lat. A może powinno się co roku robić, o tam 10 gr., czy, nie wiem, może tą drogą? Chociaż jak gdyby to nie zmienia faktu, że pewien poziom i tak jest utrzymany.
    W tej chwili inne miasta również, o to jest istotne, zaczęły podnosić ceny, bo już czytam tam wszędzie, że najdroższe bilety w Chojnicach, że inni nie podnoszą itd. Niektórzy 2,40 zł już mają dawno – Szczecinek już rok, Ciechanów już chyba 2 lata. Wejherowo, co dziwne, z 2,50 zł na 2,80 zł już poszło. Ostrołęka na 2,60 zł itd. Ciechanów na 2,80 zł. Tak, że wszystkie miasta podnoszą ceny w tej chwili i jak gdyby ten trend jest ogólnopolski. Pomimo, że jak wspomniałem na poprzednich komisjach, takie Wejherowo ma 6,5 mln zł dopłat budżetowych, 7,5 mln zł z biletów – 14 mln zł, niewiele większe miasto, a ja mam dochodów z biletów 1,9 mln zł i 1,8 mln zł dopłat, czyli miałem, no powiedzmy 4 mln zł, a oni 14 mln zł i mając takie duże pieniądze jeszcze podnoszą ceny z 2,50 zł na 2,80 zł. No to już w tym momencie radni powinni się zastanowić, czy rzeczywiście? U mnie sytuacja jest inna. Jestem chyba najoszczędniejszym miastem w terenie, bardzo niskie dochody z biletów, bardzo niska dopłata, najniższa w terenie i jedne z najniższych dochodów z biletów, ale ratuje mnie działalność dodatkowa – w ubiegłym roku 64% dochodów to była działalność dodatkowa. Kilkaset tysięcy złotych zysku, co mówiłem, kieruję na tą działalność. Więc, gdyby działalność podstawowa zamykała się koło zera, to spółka zamykałaby co roku zyskiem kilkusettysięcznym. Oczywiście nie wiadomo, czy byłoby warto, bo można by wtedy podwyższać inne koszty, np. robić więcej kursów nierentownych, jeśli uzasadnienie społeczne by było itd. To byłaby inna sprawa, ale na pewno spółka by generowała zyski. Nie z własnej winy jest ciągle strata. Jeżeli chodzi o ulgi, to Rada Miejska może się wypowiadać tylko w zakresie ulg tzw. gminnych, czyli ustalonych przez gminę. Natomiast dalej obowiązują ulgi ustawowe, w tym bezpłatne to są – posłowie, senatorowie, inwalidzi wojenni, wojskowi, opiekunowie inwalidów I grupy, młodzież do szkól specjalnych i 50% – studenci, kombatanci.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – ja tylko bym prosiła Pana Prezesa, żeby ewentualnie takie stosowne oświadczenie, te Pana wszystkie sugestie, które nam Pan przedstawił, dał do prasy, aby nie było niepotrzebnych spekulacji i niepotrzebny ferment dzieje się w społeczeństwie.

  • p.Sabatowski – dzisiaj byłem na konferencji prasowej. I tak pewnie będą spekulacje.

  • Radny Marek Szmaglinski – ile będzie wynosił bilet w Chojnicach?

  • p.Sabatowski – 2,40 zł. Z 2,20 zł na 2,40 zł. Najbardziej popularna grupa ulg to są ulgi nasze gminne i tam cena wzrośnie o 5 gr. Bilet miesięczny dla uczniów na terenie miasta wzrośnie o złotówkę miesięcznie.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – proponuję materiał sesyjny przyjąć do wiadomości. Tym bardziej, że merytoryczną komisją jest Komisja Budżetu i Rynku Pracy oraz Komisja Rewizyjna. No i oczywiście później na sesji zagłosować za daniem lub nie absolutorium burmistrzowi za rok ubiegły. Chciałbym jeszcze poinformować, że jest pozytywna opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej w Gdańsku o wniosku Komisji Rewizyjnej w sprawie udzielenia absolutorium Burmistrzowi Miasta Chojnice z tytułu wykonania budżetu za 2010r. A więc, Komisja Rewizyjna i RIO zaopiniowały pozytywnie wykonanie budżetu za ubiegły rok i popierają udzielenie absolutorium burmistrzowi z tego tytułu. W materiale nie ma merytorycznych spraw dotyczących naszej komisji, więc jeszcze raz proponuję przyjąć go do wiadomości.

Komisja przyjęła do wiadomości:

  • projekt uchwały w sprawie zatwierdzenia sprawozdania finansowego za 2010 rok,

  • projekt uchwały w sprawie udzielenia Burmistrzowi Miasta Chojnice absolutorium
    z tytułu wykonania budżetu na 2010 r.,


  • projekt uchwały w sprawie zmian w budżecie miasta Chojnice na 2011r.,

  • projekt uchwały w sprawie zmiany wieloletniej prognozy finansowej na lata 2011 do 2043r.,

  • projekt uchwały w sprawie przystąpienia do realizacji projektu „Integracja społeczna mieszkańców Chojnic korzystających z pomocy społecznej”,

  • projekt uchwały w sprawie przystąpienia do sporządzenia programu gospodarczego rozwoju Miasta Chojnice,

  • projekt uchwały w sprawie ustalenia cen urzędowych biletów w publicznym transporcie zbiorowym w zakresie komunikacji miejskiej,

  • projekt uchwały w sprawie zamiany nieruchomości,

  • projekt uchwały w sprawie zbycia nieruchomości.

Ad.2.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – ja mam takie pytanie do Pana dyrektora Janusza Ziarno, kiedy możemy się spodziewać wyników trzecioteścika, bo był taki test w trzecich klasach szkoły podstawowej? Czy te wyniki będą udostępnione Panu dyrektorowi?

  • p.Ziarno – trudno mi powiedzieć, jaka będzie praktyka w tym roku?

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – a jaka była praktyka w poprzednich latach?

  • p.Ziarno – nie otrzymywałem, ale sądzę, że otrzymam w tym roku.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – ja bym jednak prosił, żeby dyrektorzy przekazali Panu,
    a potem do nas, żebyśmy po prostu wiedzieli jak się nam ustali ranking szkół, bo to jest
    w pewnym sensie jakaś tam efektywność nauczania w tychże poszczególnych szkołach podstawowych.

  • p.Ziarno – tak, jest to możliwe do ściągnięcia.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – czy Pan dyrektor na dzień dzisiejszy już ma więcej informacji odnośnie sześciolatków? Czy już spłynęły te informacje? Jeżeli nie ma, to prosiłbym na następną komisję, żeby nam to przygotować. Czy Pan dyrektor na dzień dzisiejszy ustalał
    z dyrektorami gimnazjów naszych trzech ilość klas w tych poszczególnych szkołach, jaką będą mogły przyjąć w przyszłym roku szkolnym?

  • p.Ziarno – częściowo mogę tutaj już informacji udzielić, bo mam takie zestawienie. Arkusze zostały złożone. No, zawsze jest tak, że liczba dzieci jest limitowana jakby przez obwód, przez ilość dzieci w obwodzie. Natomiast są sytuacje czasami takie, że no często, właściwie bardzo dużo takich sytuacji jest, że my tych obwodów się ściśle nie trzymamy, bo rodzice
    z takich, czy innych powodów nie chcą, aby ich dzieci chodziły do tego gimnazjum, tylko akurat do tego. Tutaj największym zainteresowaniem, jeżeli chodzi o gimnazja, tutaj cieszy się Gimnazjum Nr 2. Na pewno to wynika z tego, że to jest gimnazjum położone centralnie. To jest taka przyczyna obiektywna. Poza tym jest pewna tradycja, że ci wszyscy, którzy kończyli „jedynkę”, to zawsze tak rozumieją, że to jest kontynuacja dalsza jakby obok w tym gimnazjum, a obwody „jedynki” i gimnazjum są inne i rodzice jakby do końca tego nie… Ale to są takie przyczyny obiektywne, na pewno niedecydujące. Są jakieś inne przyczyny, które mają rodzi, no dobry węzeł komunikacyjny, dobre połączenie, ale niewątpliwie też specyfika pracy szkoły. No, uważam, że tutaj chyba też to ma znaczenie i wcale chyba niemałe, że mimo, że tam są warunki trudniejsze, bo jednak tych dzieci jest więcej, bo oddziały są dosyć liczne, szkoła ma dosyć kiepskie zaplecze w postaci boiska, bo jest w sumie płyta, beton i tam niewiele da się z tym zrobić, jest mało miejsca, jest dosyć ciasno, są spaliny, bo to jest centrum miasta itd. i mimo wszystko rodzice, no mają swój argument, że nie, on akurat do tego gimnazjum i chodzi, załatwia. No my jesteśmy w końcu po to, żeby tutaj te sprawy raczej pozytywnie traktować. Natomiast, rzeczywiście traci na tym Gimnazjum Nr 1 i tam systematycznie liczba dzieci spada. Ja to obserwuję od kilku lat i to jest proces, to jest proces ciągły. No, przyczyny takie, jak tutaj powiedziałem i być może należy się zastanowić, co z tym dalej, bo w tej chwili stan jest taki, że w Gimnazjum Nr 1 będziemy mięli gdzieś ok. 570 uczniów.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – a mięliśmy?

  • p.Ziarno – a mięliśmy ponad 600. I tutaj jest pewien problem. No tutaj już mogę Państwu dokładnie podać – było 591 dzieci, 24 oddziały, na dzień dzisiejszy. Ja nie mówię, że to się zmieni, bo co prawda ja mam jakby do 30 maja ten termin podpisania arkuszy, ale my jeszcze przeciągamy, bo wiemy, że ten ruch jeszcze trwa i jesteśmy tutaj dosyć tolerancyjni. No,
    w każdym bądź razie na dzień dzisiejszy mamy 536 i 21 oddziałów. Czyli małą szkółką się staje gimnazjum. Baza jest ogromna, zaplecze sportowe jest wspaniałe. W ogóle zaplecze dydaktyczno bazowe, wyposażeniowe jest świetne, bo ta szkoła ma nauczycieli z wysokimi kwalifikacjami, tam jest bardzo dużo dyplomowanych, warunki do pracy są bardzo dobre i mimo wszystko, no nie ma tama jakby tego naboru. Ja nie chcę dalej wchodzić w przyczyny, bo można by nad tym dyskutować jeszcze długo. Natomiast, na pewno są pewne błędy zaszłości, że jest to szkoła ulokowana, moim zdaniem, jeżeli chodzi o lokalizację – źle, bo taka szkoła druga powinna być po drugiej stronie ul. Kościerskiej i byłby zupełnie inny układ. No, ale taka jest, bo to był budynek przerabiany w ogóle z projektu szpitalnego, to zostało się i to jest,
    i to trwa. Były tutaj różne już propozycje, co z tym zrobić?

  • Radny Marek Szmaglinski – czy list intencyjny został wysłany do Starostwa?

  • p.Ziarno – został wysłany. Chodziło o to gimnazjum dla dorosłych.

  • Przewodniczący Bogdan Kuffel – chciałbym wyjaśnić, że to właśnie druga strona nie mogła ruszyć, gdzie była pełna akceptacja, bez tego naszego impulsu w postaci listu intencyjnego.
    A więc, jeżeli będą go mięli, to będą mogli uruchomić tą klasę w CKU, na czym CKU zależało i mogą zaplanować środki, które otrzymają. A więc nas to nie będzie nic kosztowało, a będziemy mięli jedną rzecz zrealizowaną pozytywnie. Czy w sprawach bieżących są jeszcze jakieś tematy do poruszenia? Nie ma.

Na tym Przewodniczący zamknął posiedzenie komisji.


Protokółował



Przewodniczący








Komisji Edukacji










Mariusz Nica













Bogdan Kuffel




©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna