Protokół Nr xxxi/05 z Sesji Rady Gminy Ostróda odbytej dnia 10 I 11 marca 2005r w sali nr 21 Urzędu Miejskiego w Ostródzie



Pobieranie 0.52 Mb.
Strona3/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.52 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14

Przewodniczący Rady- ale proszę o spokój.

Jacek Dudzin- nie, nie, rozumiem, że Państwo, tam w tym, zdanie Pana było takie, że (...) rozumiem

Przewodniczący Rady- (...) ale to nie ma, wypowiedzi są, dyskusji na razie takiej no (...)

Jacek Dudzin- (...) dobrze, rozumiem. Przyjmuje Pana uwagi. Natomiast proszę Państwa, nie chciałbym powiem Państwu szczerze, bo na razie odnoszę wrażenie, że próbuje się jak gdyby pewien jakiś kapitał zbić na tej sprawie. Jeszcze jedno słowo Państwu powiem i to jest zupełnie niepotrzebne, potrzebna jest merytoryczna rozmowa w tych kwestiach. I jeszcze jedna uwaga - Gmina Miejska Ostróda, którą reprezentuje nie ma możliwości inwestycyjnych, to trzeba wyraźnie mieszkańcom Ostródy powiedzieć, żeby podobne inwestycje, które zatrudniają powiedzmy sobie kilkaset osób, nie wchodzą w grę. Tak jest akurat w przypadku miasta Ostródy. Kluczem do rozwoju miasta są wspólne inwestycje na terenie gminy Ostróda. Taka jest prawda. Nie inaczej. Te same problemy miał tez proszę Państwa Mielec, po zamknięciu zakładów lotniczych, tak jeszcze Państwu słowo powiem. 30 procentowe bezrobocie i potężne problemy. W tej chwili odżywa, ale płaci za to cenę, niestety. Kwestia tylko czy ta cenę tez my jesteśmy w stanie zapłacić? Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady - dziękuję, proszę bardzo.

Krzysztof Napieralski (radny sejmiku woj. w-m.) - Panie Przewodniczący, Wysoka Rado, Szanowni goście Najpierw do Pana Dudzina, tutaj taka mała uwaga - co Pan nie widział w Mielcu, to mógł Pan zobaczyć w Szczecinku, tam trzeba było pojechać, do Szczecinka. W Szczecinku akurat mieszka moja rodzina, tam właśnie jest pokazana degradacja, właśnie okres gdzie działał "Kronospan", to jest jedna uwaga. Chciałem Pana Wójta poinformować, że jednomyślnie w obecności Marszałka Ołtuszewskiego, który był jak mi sam powiedział pomysłodawcą tego projektu Pana, jednomyślnie, jest przykro mi, że sejmik jest 15, ale zajmiemy się sprawa 15 marca na sejmiku, gdzie zajmiemy swoje stanowisko, ale jednoznacznie żeśmy określili inwestycja ta nie mieści się w strategii rozwoju województwa, ponieważ to nie jest przemysł drzewny, to jest przemysł chemiczny. I to było jednomyślnie zaznaczone. I na koniec, ja nie chcę zanudzać, ale Panie Wójcie Pan mówił o Tyrowie, ja Panu coś powiem, byłem na wielu spotkaniach, ale tak, żeby pana klakier obraził proboszcza, przerwał mu w sposób bezczelny mowę i proboszcz położył mikrofon i Pan go nawet nie przeprosił, to się nawet w głowie mi nie mieści, naprawdę jest mi za Pana wstyd. Dziękuję.

Przewodniczący Rady– dziękuję, (...)profesor, profesorem, proszę bardzo

Ewa Szyłobryt– Witam Państwa, ja działam z ramienia Izby Gospodarczej Powiatu Ostródzkiego, nie zostaliśmy wymienieni jako instytucja sprzeciwiająca się tej inwestycji, natomiast uważam, że należy powiedzieć tak. W poniedziałek mieliśmy spotkanie naszych członków, członków Izby Gospodarczej, którzy zdecydowanie opowiedzieli się przeciw tej inwestycji. Jak by na to nie patrzeć zgodnie ze strategia regionu naszego, turystyka miała być kluczem rozwoju regionalnego. Wiele podmiotów gospodarczych zainwestowało tu duże pieniądze i planuje je inwestować dalej. W związku z tym przed podjęciem tak bardzo ważnej dla naszego miasta i regionu decyzji dotyczącej zmiany planu zagospodarowania przestrzennego, uważamy, że należy skonsultować to ze specjalistami branży ochrony środowiska oraz infrastruktury. Tyle z mojej strony. Dziękuję.

Przewodniczący Rady– dziękuję, proszę bardzo tutaj Pan

Prof. dr hab. Ryszard Bartel– Dziękuję bardzo, Panie Przewodniczący, Szanowni Państwo Radni, Szanowni Państwo goście tej Sesji. Ja zajmuje się, pracuje w Instytucie Rybactwa Śródlądowego i zajmuje się rybami wędrownymi, czyli łososiem, trocią, certą, jesiotrem i restytucją tych ryb. Udało nam się przywrócić łososia w Drwęcy, troć w Drwęcy teraz jest w planie restytucja certy w Drwęcy i jesiotra w Drwęcy. Teraz powstaje pytanie, jest następny program udrożnienia Drwęcy, czyli te dwie przegrody, które istnieją na dole w Lubiczu, aby udrożnić je i mogły ryby wędrowne docierać do tej na tarliska. Chciałem Państwu z historycznego punktu widzenia powiedzieć, że Drwęca był kiedyś najlepszą rzeką jesiotrową w Europie, ale po prostu zbyt mocna eksploatacja doprowadziła do tego, iż zmieniające się niekorzystnie środowisko, że ten gatunek zginął. Podobnie z łososiem. To się udało te dwa wspaniałe gatunki łososia i certę przywrócić, łososia i troć przywrócić. Ja odwołam się może do pamięci Państwa jak jezioro ostródzkie wyglądało kilka lat temu kiedy było regularnie zanieczyszczane, jak się Państwo czuliście wtedy? Teraz jest czyste. Mówi się o rozwoju turystyki, szeroko rozumianej i turystyka to nie jest tylko, że ktoś przyjechał, przepłynął sobie, ale to są towarzyszące rzeczy tej turystyce, czyli możliwość przenocowania, to, że ktoś pójdzie na pocztę kupi znaczki, to że pójdzie do sklepu kupi jedzenie, to jest cos co zostawia, powoduje, że on zostawia pieniądze w rejonie i daje zarobić innym ludziom. Zakład o którym tutaj jest dyskusja dość szeroka, ja nie będę się zastanawiał, dyskutował i zamęczał Państwa rozważaniami kto ma racje, to nie jest mój cel. Tylko będzie musiał pobrać wodę do produkcji, którą będzie musiał odprowadzić zanieczyszczoną. A chciałem Państwu przypomnieć, że rzeka Drwęca jest Rezerwatem Przyrody i proszę się zastanowić, czy zmiana planu zagospodarowania w rejonie rezerwatu przyrody i otuliny rezerwatu przyrody czasem się nie kłóci z celami, które są. Dwa – jest jeszcze, istnieje program Unii Europejskiej NATURA i to jest włączone w Naturę, będziemy się tłumaczyć wobec Unii Europejskiej, że cos pogwałciliśmy i czegoś nie zrealizowaliśmy. Żeby Państwa nie zanudzać, to tylko ku rozwadze, proszę Państwa chciałem taką ku przemyśleniu powiedzieć jeszcze taką sentencję, autor za chwilę – „Przyroda nie zna kar, nagród, tylko konsekwencje”, autorem tego, tej sentencji wcale nie jest biolog, powiedział to Gette i to jest prawda, my się później dowiadujemy cośmy zniszczyli i teraz jest tu i rezerwat przyrody, w jeziorze ostródzkim istnieje gatunek chroniony żółwia, można powiedzieć no dobrze, co tam żółw i kilka ryb. Tak. Są to pierwsze objawy tego, że niszczymy środowisko, a później się dopiero dowiadujemy, że dalsze konsekwencje to my ponosimy. Żółwia nie przeniesiemy w inne miejsce, bo on to środowisko mógł zaakceptować i w tym będzie żył, zakład można przesunąć w inne miejsce. Nie musi być w rejonie Parku Narodowego, re4zerwatu Przyrody, bądź otuliny. Także wyrażam swoje jako przedstawiciel Instytutu, wyrażam raczej negatywny stosunek do tego pomysłu. Dziękuję.

Tadeusz Czyczel– Szanowny Panie Przewodniczący, Państwo Radni. Reprezentuję Społeczny Komitet „Zielona Ostróda”. Jest to komitet naprawdę, gdzie połączono różnych ludzi w to aby inwestycja, która jest planowana w miejscowości Tyrowo, po prostu nie doszła. Przeprowadziliśmy wiele konsultacji z różnymi ludźmi. Państwo tutaj mówicie, że byliście w Mielcu, byliście w Szczecinku, oglądaliście zakład. Nie wiem czy ktoś z Państwa postarał się np. o to aby wykonać dwadzieścia telefonów do Szczecinka, dwadzieścia telefonów do Mielca i porozmawiać z człowiekiem, który jest w książce telefonicznej. Co on ma do powiedzenia na ten temat. Bo obejrzenie zakładu i spojrzenie tylko z jednej strony czy on spełnia normy czy nie, papier wszystko przyjmie. Proszę Państwa, jak oddziaływają zakłady tej branży w innych miejscowościach, to możecie się państwo właśnie w ten bardzo prosty sposób dowiedzieć. Nie mówiąc jeszcze o tym, że strony internetowe, które podają raporty Wojewódzkich Inspektorów Ochrony Środowiska, jak również ludzi, którzy są związani z tym, walką właśnie o ochronę tej tego środowiska. Co oni maja do powiedzenia na ten temat. Że rzeczywiście żałują, że np. znalazła się taka firma w jednym czy drugim miejscu. Czy nasze dzieci, które każdy z Państwa ma, co nam powiedzą za 10 lat jeżeli rzeczywiście będzie tak, jak się dzieje w tych miastach gdzie są takie fabryki. Czy my będziemy mogli wtedy spojrzeć w oczy i powiedzieć, to była nasza taka decyzja, tylko no bo nie byliśmy przekonani do tego, nie. Proszę Państwa, dużo tutaj dzisiaj padło rzeczy na temat miejsc pracy, ale proszę Państwa chyba jest najważniejsze tu co powiedziały tu pewne osoby, przedstawiciel Morlin, przedstawiciel Animexu, przedstawiciel EscaFood Solution, przedstawiciel Dr Eris, że to są już tutaj te miejsca pracy, a my mówimy o miejscach, które mogą być. Powiem Państwu jedną rzecz, możecie się Państwo nad tym zastanowić, jeżeli inwestycja, nawet mała, która powstała w mieście byłą konsultowana ze szkołami, które kształcą odpowiednie osoby, żeby zająć miejsce później w danej firmie. Natomiast o ile wiem, tak jak mówimy tutaj sprawa wyszła w listopadzie, pierwsza, grudzień, styczeń. Programy szkół średnich były składane do końca lutego. Nikt się nie pofatygował o to, żeby zapewnić dane szkolenie nawet gdy, jeżeli taka firma powstanie. Czy miejsca pracy, które my mówimy o tych miejscach pracy teraz to one de facto będą dotyczyły naszych mieszkańców. Proszę Państwo obok jest Morąg, który akurat ma szkołę, która kształci w przemyśle drzewnym. Czy będziecie państwo myśleli, że pracodawca, ten który będzie chciał zatrudnić, to będzie się zastanawiał nad tym i weźmie pierwszą lepszą osobę z Tyrowa, Ostródy i okolic. Nie. On weźmie fachowca. W Ostródzie, nie tylko w branży takiej brakuje nam ludzi. Jeżeli już planujemy tak dużą inwestycję, myślę, że pośpiech nie jest naprawdę wskazany, ponieważ można różne rzeczy przekonsultować, przeanalizować, można myśleć o tym co zrobić. Środowisko proszę Państwa lekarzy. Konsultowałem się z lekarzami, którzy pracują w Mielcu, którzy pracują w Szczecinku. Jaka jest ich opinia? Tam właśnie jest taka opinia, że dzieci są uczulone na alergię, że dzieci mają chore spojówki, że nie wykluczają, że większe prawdopodobieństwo raka jest również przyczyną emisji tych wszystkich trujących substancji. Nie zastanawiamy się nad tym co by mi powiedział Pan Orffinger, że oszukuje się firmy, które już są. Ponieważ kiedyś Państwo też podjęliście decyzje o tym aby gmina była czystym środowiskiem. Macie to napisane w książce, która jest przewodnikiem po gminie Ostróda, że te czyste środowisko jest to tak zapewnione.. Natomiast teraz te firmy, tak jak mówię. Czy Pan Orffinger jako Dr Eris, czy przedstawiciele Animexu, oni się też czują oszukani. Dlaczego nie możemy rozmawiać o tym, a musimy tak szybko podjąć tą decyzję. Czy ten pośpiech Państwu nie nasuwa różnych uwag? Czy on jest wskazany żebyśmy my musieli już teraz się martwić o to, czy teraz obronimy to. Później? - Nie, myślę że dzisiaj Państwo podejmiecie taką decyzję, która będzie skutkowała na przyszłe lata, a nie wiem jak społeczeństwo nasze będzie się na to zapatrywało. Znacie Państwo stanowisko miasta, znacie Państwo stanowisko firm i myślę, że tutaj jedynie wasz rozsądny, naprawdę rozsądny wybór może zdecydować o tym czy my jako cała gmina, cały powiat będziemy w dalszym ciągu szukali nawet inwestorów, którzy mogą przyjść jeszcze więksi, ale nie będą tak uciążliwi dla naszego środowiska i będą stworzone różne i nie tylko te miejsca pracy, które teraz, na razie są tylko takie domniemane. Więc myślę, że naprawdę trzeba przeprowadzić głęboką analizę. Ja tutaj w imieniu społecznego komitetu złożę na ręce Pana Przewodniczącego, to jest proszę Państwa kilkaset podpisów ludzi (załącznik nr 10), którzy nie są związani jak wszyscy mówią z jedną, czy z drugą firmą. To są lekarze, tutaj są pracownicy, ludzie bez pracy, też nie zawsze są za tym aby za wszelką cenę stworzyć te miejsca pracy. Dziękuję

Przewodniczący Rady– dziękuję Panu, proszę bardzo.

Jan Ignaczewski (kierownik PUK)- Tak przepraszam, że tak, no bo dzisiaj się dowiedziałem, że taki ciekawy temat. Dlatego jestem zupełnie nieprzygotowany. Ale chciałbym odpowiedzieć Panu Czyczelowi i to co mam do powiedzenia teraz moim dzieciom, mam troje w wieku 22, 21 i 11. Moim dzieciom mówię to: uczcie się języków obcych, bo prawdopodobnie będziecie musieli wyjechać z Ostródy, z Polski. Wy jesteście w przechowalni, uczcie się, skończcie uczelnie, lepszą, gorszą, bo to jest przechowalnia dla większości ludzi bo prawdę mówiąc oni nie koniecznie wszyscy muszą być inżynierami, magistrami. To co w Polsce się dzieje, że 50-60% populacji kończy studia to jest po prostu jakieś takie społeczne oszustwo, że oni będą mieli pracę, bo żaden rynek nie wchłonie setek tysięcy inżynierów i magistrów (...). A ja moim dzieciom mówię tak: kończ dziecko uniwersytet, naucz się dwóch języków, być może będziesz musiała wyjechać za granicę, będziesz może 2-3 lata sprzątaczką w hotelu, może później przejdziesz do recepcji i zrobisz karierę zawodową i to kolegom z prawej strony też to mówię. I wiedza jako tej, członka tej tzw. prawicy, ja się tym w sumie trochę brzydzę, że my jako starsi ojcowie takie coś dla swoich dzieci proponujemy. Dzieci uczcie się języków po to, żebyście wyjechały na zachód. Mam taki brzydki charakter, brzydki dla mojej rodziny. Nie stać mnie na to żeby przyjść do Pana dyrektora jednego, drugiego, Pana Wójta. Panie Wójcie załatw Pan pracę dla moich dzieci. Uważam, że rynek powinien być taki i to moim dzieciom powtarzam. Jeżeli jesteś dobry, to musisz znaleźć miejsce pracy, ale sami wiemy jak w naszym rynku pracy, w Ostródzie, tutaj bywa przy tym bezrobociu. Ta eliminacja, że jesteś dobry wcale nie znaczy, że masz miejsce pracy. To jest jedna sprawa. To powiedziałem jako ojciec. Myślę, że podobny problem mają też dziesiątki, tysiące ludzi. Oczywiście, większość z nas ma pracę, może jakoś dociągnie do tej emerytury, ale proszę Państwa wchodzi na rynek wyż demograficzny i już setki naszych dzieci, czy tam powiedzmy braci, sióstr, wyjechało z Ostródy, wyjechało za granicę. Teraz może powiedzmy jako chemik, technolog procesów chemicznych - szkoła średnia i inżynier ochrony środowiska. Jestem inżynierem ochrony środowiska, nie jestem ekologiem, czyli nie reaguję alergicznie na każdy przejaw, proszę Państwa na jakiegoś tam zanieczyszczenia. Prosiłbym o jedno- nie mówmy już, nie zatruwajmy się, jeszcze mówię, fabryka nie powstała, jeszcze nie zapadła decyzja o zmianie planu, a ja już czuje ten formaldehyd, wysokie stężenie. Tak proszę Państwa myślę, że Państwo radnym no nie zazdroszczę, no bo akurat stoicie przed decyzją doniosłą i tu jak Pan radny z miasta, bardzo mądra wypowiedź, bardzo mi się podobała, trzeba podjąć decyzję - coś za coś. Karty zostały rozdane, że tak powiem, mamy czternaście na ręku, gramy w oczko, czy dobrać jeszcze jedną i mieć furę, czy może będzie 19 albo 20. I to jest ten dylemat. Ale prosiłbym o jedno, bo szkodzi to i dla inwestycji Ireny Eris i dla Morlin i dla wizerunku miasta. Jeżeli już się nad Ostródą sytuuje dymiące kominy, stężenie formaldehydu przekraczające nie wiadomo ile razy dopuszczalną normę. I to jest zło dla miasta już wyrządzone. Bo jeszcze mówię, decyzja nie zapadła, jeszcze nie został sporządzony ten operat oddziaływania na środowisko ale już wiemy jakie stężenie tutaj w Ostródzie, że tak powiem wystąpiło. I dla Pana Burmistrza, to niech Pan naciśnie powiedzmy zakłady okrętowe, tam też jest emisja acetonu, żywice epoksydowe i inne powiedzmy, też na pewno emitują. Nie, tego nie zrobimy, bo tam już ludzie powiedzmy pracują. (głosy z sali). Znaczy Panie Burmistrze, spalarnia z tego co ja wiem, mnie tam trochę uczono, no to jest ekonomiczna, uzasadnione ekonomicznie, jeżeli to jest obiekt bardzo duży no powiedzmy jakieś tam w ilości setek tysięcy mieszkańców i w tedy to, ta spalarnia przy dużych ośrodkach miejskich ma rację bytu. Natomiast powiedzmy, nie da się wyeliminować praktycznie w żadnej spalarni na przykład zapachów trackich pomimo że, komin spełnia wymogi ochrony środowiska, natomiast są emitowane substancje które, nie dadzą się w sposób łatwy i prosty oznaczyć a już cóż dopiero oznaczenie stężenia, a cóż dopiero powiedzmy odtruwania. Aparatura powiedzmy nie wykazuje przekroczenia, natomiast smród po prostu jest. Także, ale ja mówię, ja się wysypiskiem śmieci nie zajmuję, się zajmuję gospodarką wodo-ściekową na terenie gminy Ostróda. Dziękuję.
Przewodniczący Rady– proszę bardzo

Zofia Stankiewicz - dla tych którzy mnie nie znają Zosia Stankiewicz sołtys wsi Idzbark. Pozwoliłam sobie zabrać głos bo mając tak wspaniałych przedmówców no ja jestem na samym dole. Jestem małym, szarym, śmiesznym sołtysem, który próbuje cos dla swojego środowiska wiejskiego zrobić. Z urodzenia i przekonania jestem zielona i w miarę moich możliwości ekologiczna, do bólu. Moje świnie do tej pory były czysto ekologiczne, szły do Morlin, a w tej chwili po zaostrzeniu norm europejskich będą wybitnie ekologiczne. Tak, że to jeśli chodzi o to jakie są moje przekonania. Ale chciałam powiedzieć jedną rzecz. jeżeli moje gospodarstwo może być kontrolowane , może być mu narzucane jak bardzo ma być ekologiczne, gdzie rolnictwo nasze jest na prawdę do bólu ekologiczne, to ja nie widzę problemu w jaki sposób można pozwolić, by zakład takiej produkcji mógł powstawać bez kontroli. Gdzie są specjaliści, gdzie są opinie i gdzie są można powiedzieć dokumenty, które powiedzą ile może dany zakład wyemitować zanieczyszczeń, jak może być szkodliwy dla środowiska. Ja wiem tylko jedną rzecz, ja mam pięcioro dzieci, 30 ha i musze pracować poza gospodarstwem, bo moje gospodarstwo nie utrzyma pięciorga dzieci. Wstyd. Ja to tak odbieram. I wiem to co powiedział Pan Jerzy Ignaczewski, najprawdopodobniej gro moich dzieci wyjedzie, niestety. I teraz tak, albo jesteśmy ekologiczni, ja mam we wsi 5 gospodarstw ekologicznych, agroturystycznych przepraszam, gdzie właściciele tych gospodarstw pracują również, ponieważ turystyka nie daje im utrzymania. Weźmy to pod uwagę. Nie daje utrzymania, a więc musimy szukać jeszcze dodatkowych miejsc pracy, nie ma zmiłuj się. tylko kwestia by te zakłady które mają powstać to były tak zaostrzone normy ekologiczne by nie szkodziły to, że one będą w jakiś sposób oddziaływać na środowisko naturalne, to jest normalne, bo tego się nie da ukryć i tego ominąć ale, żeby zminimalizować straty, a młodzież żeby nie miała na sobie od razu znaczka wyjeżdżam i nie wracam. My będziemy ekologiczni do bólu i sami. Dziękuje.

Przewodniczący Rady– dziękuję bardzo.

(głos z sali domagający się przerwy)



Przewodniczący Rady - Ale, ja przepraszam ....ale spokojnie, spokojnie będzie przerwa. Już. Panie Wacławie, naprawdę proszę o spokój, tak wszystko spokojnie idzie, a Pan będzie tutaj, jeszcze ciut kolega się wypowie. Bo faktycznie jest bardzo ciężko tyle czekać.

Bogusław Fijas - obecnie radny powiatu ostródzkiego. 8 lat proszę Państwa byłem radnym gminy Ostróda, 8 lat byłem członkiem zarządu. Podejmowałem decyzje i łatwe i trudne i mogę powiedzieć jedno: po 15 latach mogę każdemu spojrzeć w oczy, mogę w każdej miejscowości pochwalić się pewnymi dokonaniami i nie wstędze się za decyzje, które podejmowałem ileś lat temu. I tego Państwu również życzę. Proszę Państwa, mówimy o decyzji, ja powiem jedno i chcę oprzeć się na faktach. Decyzja już zapadła i to jest najgorsze. Ja chcę mówić o, nie chcę mówić o ekologii, powiem szczerze, nie jestem fachowcem, nie jestem ekonomistą ale chcę powiedzieć o procedurach samorządowych bo od 15 lat siedzę przysłowiowo w samorządach. Proszę Państwa, czy to jest przypadek, że mówimy o miejscu, które dzisiaj jest przedmiotem rozmów, które dzisiaj Państwo macie dokonać decyzji, podjąć decyzje o przystąpieniu do planu i miejsce te oczywiście ma swoich właścicieli i właścicielem gruntów jest miedzy innymi dyrektor generalny Kronospanu. Mówiliście wcześniej, przedmówcy mówili o chłopach w Tyrowie, temat nie dotyczy chłopów w Tyrowie, przepraszam chłopów. Dotyczy bezpośrednio już firmy Kronospan. Pan Wakuła według rejestru gruntów jest już właścicielem ponad 12 ha gruntów w tym terenie . To teraz mogę się zapytać. Czy to jest przypadek, że mieszkaniec Szczecinka proszę Państwa jest właścicielem gruntów w gminie Ostróda. To nie jest przypadkowe. Dalej. Zaangażowanie władz, niezaangażowanie władz samorządowych. Nazwę to krótko proszę Państwa, to jest to z czym dzisiaj Polska walczy, lobbing, ewidentny lobbing. ja mogę zapytać się Państwa radnych, bo ja do was mówię. Wy macie podjąć decyzję. Ja wiem jedno: ja nienawidzę podejmować decyzji wtedy kiedy stoję pod ścianą kiedy już ktoś za mnie decyzję podjął. To jest najgorsza rzecz dla samorządowca. My musimy pojechać, spojrzeć się ludziom w oczy, musimy się im wytłumaczyć. Nas kuluarowe sprawy nie interesują. Jedną rzecz chciałbym powiedzieć. Ja mam przed sobą proszę Państwa, nie wiem czy to jest Państwu znane, może się tu powtarzam, jeśli jest znane to proszę, żeby Państwo radni to powiedzieli. Rejestr gruntów, to co powiedziałem gdzie jest nazwisko Pana Jerzego Wakuły. Następna rzecz. Mam przed sobą proszę Państwa akt notarialny - przedwstępna umowa zamiany i sprzedaży gruntu, gdzie Wójt Gminy Ostróda działając w imieniu Rady dokonuje zamiany gruntu rolnego na grunty działek budowlanych, które są w Tyrowie. Dzisiaj miałem pytanie proszę Państwa przed wejściem na sesję, czy czasami nie stanowię lobbingu dla działkowiczów. Powiem w ten sposób. Ja nawet dokładnie nie wiem o które działki budowlane chodzi. Wiem, że jestem mieszkańcem Samborowa to te, które w Tyrowie są po prawej stronie, ale granic nie znam tych działek, także nie jestem tutaj lobbystą. Proszę Państwa, następna sprawa. Nie wiem czy to jest w interesie, znaczy w interesie, ja patrzę się na sprawę proceduralną. Jest na przykład Uchwała Rady Gminy w Ostródzie z 9 kwietnia, która mówię o zbyciu nieruchomości mienia komunalnego w drodze ustnego, nieograniczonego przetargu położonych w obrębie i miejscowości Tyrowo. Tu jest dokonana zamiana i tak sprytnie jest akt sporządzony, że po zamianie gruntów ten grunt, który nabędzie gmina musi być sprzedany dla osoby Pana Jerzego Wakuły, lub osoby wskazanej przez Pana Jerzego Wakułę. Ja nie będę czytał tego aktu, mogę tylko podać numer i chciałbym, żeby ten numer znalazł się w protokole i żeby radni się z tym zapoznali, warto. To jest numer 320/2005. Teraz proszę Państwa. Nie byłem w Mielcu, od razu mówię, nie byłem tez w Szczecinku, ale jeszcze z tego aktu jedna rzecz bardzo ciekawa. Byłem na spotkaniu w Tyrowie. Było powiedziane, że potrzeba 80 ha. To wy będziecie mieli trudną decyzję. Wydaje się, że lakoniczną, bo tylko uruchamiacie procedury. Będziecie delikatnie powiem dalej stawiani pod ścianą. Jak to będzie wyglądało proszę Państwa. Na pewno firma Kronospan, zresztą to zapewnia na wszystkich spotkaniach nie zatrudni od razu 700 osób. Zacznie od 200 osób. Ja się z tym zgadzam. Na pewno rozpocznie budowę linii technologicznej w żaden sposób nie szkodzący dla środowiska i nie oddziaływującej. Rozpocznie. Ja mogę zadać pytanie. Czy potrzeba 120 ha żeby uruchomić taką linię? Na pewno nie. To jest tylko początek. Potem będziecie wszyscy, a może jeszcze wasi następcy, bo wybory są za półtora roku, stawiani przed taką sytuacją, że już jest zatrudnionych 200 osób i teraz wchodzi kolejna produkcja, już szkodliwa albo powiem uciążliwa i wtedy radni będą mieli kolejny dylemat. Czy zwolnić tych 200, prawda? czy, jak to się mówi dalej zakład ma się rozwijać. Będą wszyscy za, bo nie będą mieli wyjścia. 200 osób to już taka presja społeczna, że niestety nie jesteśmy w stanie jej, delikatnie powiem, wytrzymać. I to będzie, na tym się to skończy proszę Państwa. Na 120 ha powstanie moloch, moloch przemysłowy, ja się nie dziwię, że jest to w Mielcu. mielec to jest centralny okręg przemysłowy, kiedyś wskazał ktoś, nawet nie my, wskazano to z historii, wskazano, że jest to miejsce wspaniałe do lokalizacji przemysłu. Również tego. Bo to dzisiaj ktoś powiedział. Zaczynamy od przemysłu drzewnego, kończymy na przemyśle ściśle chemicznym. I to trzeba powiedzieć. I radny proszę Państwa musi o tym wiedzieć. Ja wiem, że jest na nas presja, że potrzeba miejsc pracy, na pewno tych miejsc pracy potrzeba. , bo do mnie też ludzie przychodzą i o to proszą. Mają do mnie pretensja, bo jednemu człowiek pomoże, drugiemu nie jest w stanie pomóc, ale proszę Państwa to my musimy przewidzieć skutki takiej decyzji. Dalej. Wiem, że kwestia następna. 120 ha wejdzie jakaś strefa ekonomiczna. Gmina nie będzie miała z tego pożytku i dochodów i nie patrzymy się na to. To nic proszę Państwa, decyzja należy do was. Można dzisiaj patrzeć się na Morliny, można patrzeć i na inne zakłady, a szczególnie na Morliny. Może i dzisiaj jest jakiś problem z Morlinami, mały kryzys. Ale 30 lat funkcjonują. Przez 30 lat, mogę powiedzieć gmina w jakimś sensie też utrzymuje się z podatków dzięki temu nie chce mówić co zostało zrobione. I nagle ktoś się pojawia. Ktoś się pojawia z zewnątrz. Bóg wie co obiecuje, jeszcze tego nie ma. Faktycznie, że Mielec, Szczecinek działa, Kronospan bardzo silna firma , chwała im za to, ale nie jest to miejsce do lokalizacji takiego zakładu. I jeszcze jedną rzecz powiem. Jestem mieszkańcem Samborowa i nie wyobrażam sobie przejazdu tylu ciężarówek przez ta miejscowość. Dalej. Samborowo to jest zbiornik wody gruntowej. To nie jest ta lokalizacja. Ja tylko się zastanawiam, że jak było spotkanie w starostwie i było podane jakaś miejscowość Gumiska koło Małdyt, nikt nie chciał tego tematu delikatnie powiem z zainteresowanych kupić. Dlaczego? Chociaż jestem zdecydowanym przeciwnikiem, żeby taki zakład funkcjonował na teranie w ogóle Warmii i Mazur. Jeszcze do jednej rzeczy chciałbym się odnieść. Jestem radnym powiatu. Zarząd Powiatu wystosował pismo. Mogę się odnieść w ten sposób. Ten sam zarząd proszę Państwa kilka tygodni temu o kompetencjach tego zarządu powołuje szefa nieistniejącej wylęgarni na prezesa szpitala. to tylko tyle mogę powiedzieć. Dziękuję Państwu.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna