Protokół Nr xxxi/05 z Sesji Rady Gminy Ostróda odbytej dnia 10 I 11 marca 2005r w sali nr 21 Urzędu Miejskiego w Ostródzie



Pobieranie 0.52 Mb.
Strona4/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.52 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14

Przewodniczący Radydziękuję, ogłaszam 10 minut przerwy.
Po przerwie wznowiono obrady. Przewodniczący Rady udzielił głosu:
Golubski Jan - Szanowni radni, szanowni Państwo tutaj. Nazywam się Golubski Jan. Na tych afiszach tutaj na mieście jest pokazywane nasze miasto jako perła mazur. Według mnie to nie jest perła mazur, to jest miasto biedy i bezrobocia. Niedawno straciłem pracę. Obecnie szukam pracy, w 60 miejscach mam złożone dokumenty i wszędzie mówią nie. W mediach, w telewizji mówią: pracy nie mogą znaleźć ludzie niewykształceni, ja mam wykształcenie średnie techniczne. Ten zakład jeśli nie powstanie tutaj w Ostródzie to pojedzie gdzieś indziej znajdzie miejsce. Jeżeli ten inwestor nie będzie miał tutaj miejsca żeby zatrudniać ludzi i nie dostanie zgody tutaj radnych to, to miasto nie będzie perła, tylko miasto jeszcze większego bezrobocia, a ludzie bezrobotni będą tylko chodzić po zasiłki do opieki społecznej. W Ostródzie jest prawie 20 tysięcy bezrobotnych w powiecie, 95% nie ma zasiłku nawet. Ja obecnie straciłem pracę. Pracowałem w Wikarze, na terenie Morlin. Ludzie tak mówią, pan prezes, że ludzi mają zatrudniać jeszcze. Ludzi tylko zwalniają. Było pół etatu w Wikarze teraz jest jedna czwarta etatu w Wikarze. I jeżeli tan zakład naprawdę nie powstanie to jeszcze będzie gorsza bieda. Ludzie chodzą po śmietnikach, puszki zbierają, chleb, ja wiem, że tutaj większość to prezesi, biznesmeni, własne mają przedsiębiorstwa radni, mnie to nie interesuje, ale tu jest coraz większe bezrobocie. Ja mogę powiedzieć, że nie jestem przedstawicielem firmy, tylko jestem przedstawicielem bezrobocia w tym mieście, bo obecnie sam nie pracuję. I jeszcze bardzo bym prosił, żeby Pan przedstawiciel firmy Kronospan coś powiedział o tym zatrudnieniu, jakby dostał zgodę na budowę, kiedy rozpoczęłaby się ta budowa, ile ludzi by też zatrudnienie miało. Tutaj się też mówiło o tym, że zapach może zatruwać środowisko. Ja pracowałem też w laminatach w Ostróda Yacht, no i też bardzo dobrze pracowałem uważam, ale jeżeli skończył się sezon zostałem zwolniony. Tam też są związki chemiczne, styren, aceton i też są związki szkodliwe i ludzie pracują. A tutaj, jeżeli zakład powstanie i na przykład będą jakieś filtry na pewno na kominach. W Ostróda Yacht też są wysokie filtry i ludzie pracuj i ludzie się cieszą, że mają pracę. Dlatego miastu są potrzebne miejsca pracy i żeby nowy zakład powstał. Jeżeli ten zakład powstanie, następni może inwestorzy będą chcieli tutaj zakładać własne firmy. Dziękuję. Do widzenia.

Przewodniczący Rady– dziękuję. Proszę bardzo.

Ponieważ w chwili obecnej Przewodniczący Rady udzielił głosu Radnemu - Romanowi Ślusarczykowi, radny Wacław Płotka zgłosił uwagę aby w pierwszej kolejności wystąpili goście. Przewodniczący Rady na powyższe wyraził zgodę.



Henryk Ciuksza - Dzień dobry Państwu. Nazywam się Henryk Ciuksza. Tak się złożyło, że jestem kolejnym pracownikiem Morlin. Jestem przewodniczącym Komisji Zakładowej tego zakładu. Proszę Państwa, ja w ogóle obserwując spod ściany Państwa radnych na początku miałem wrażenie, że wszystko zostało już przesądzone. W trakcie dyskusji obserwuję, że gro z Państwa zaczyna się wahać. Czyli te wypowiedzi budzą refleksję. Tak właśnie powinno być. Tylko, że ta dyskusja, te refleksje winny mieć miejsce mili Państwo w listopadzie, w grudniu, a nie wtedy kiedy Morliny wywołały dyskusję publiczną na łamach prasy. Niestety. Dzisiaj. (...) Ja bardzo Pana przepraszam, milczałem, nie odnosiłem się do odpowiedzi, nie lubię krytykanctwa, nie lubię także prześmiectwa, tak jak niektórzy się tutaj wypowiadali eksperci. Ja nie jestem ekspertem, ja przeżyłem coś, ja przeżyłem coś i to przeżyłem proszę Państwa od 98 roku, to wiedzą tylko ci ludzie, których członkowie rodzin w 2000 roku, do 2002 pracowali w zakładach i stracili te miejsca pracy. Ja do dzisiaj z tego się nie mogę podnieść, ale powoli jako przewodniczący się podnoszę. Sytuację mamy taką, mamy taką, że jest nowy pracodawca. Nie jest to dla mnie łatwy pracodawca. Nie uzyskałem tego co chciałem w tym roku. Nie będę Państwa wprowadzał powiedzmy w tajemnice ale chodziło o wzrost wynagrodzeń. Odpowiedź dostałem jasną. Weszliśmy dzisiaj, jeszcze nie mamy pełnego rozeznania, pierw inwestycje najprawdopodobniej, później porozmawiamy o płacach. I to jest normalne proszę Państwa. Wielu z was, wielu z was jest pracodawcami mniejszymi lub większymi. Uderzcie się w piersi - ile płacicie swoim pracownikom? Ile u was pracują? A w tedy mogę merytorycznie rozmawiać czy Morliny są dobrym pracodawcą czy złym. Odbudowywujemy warsztat proszę Państwa dla pracowników. Obiecałem w 2004 roku, na początku, że przejmiemy część ludzi, przejmiemy jako firma część ludzi z tejże firmy Wikar o której kolega wspomniał. Przejęliśmy 120 osób, z tego te 120 osób przyszło na umowy na czas określony. Wiadomo, nikogo się od razu nie przyjmuje dzisiaj na umowę długoterminową. Taka jest procedura, trzeba człowieka sprawdzić i to jest logiczne. Ja wiem, że to jest za mało, ja wiem, ale to są faktyczne miejsca pracy. Ja chciałbym zachwiać w waszych umysłach tą pewnością decyzji na pracę Kronospanu. Chciałbym tak. Bo nie mogę zrozumieć sytuacji w której drugiego w prasie Wójt Brzezin wypowiada się o proekologicznym kierunku rozwoju tego terenu, a 5 lutego na bazie wypowiedzi Wójta czytamy w tej samej prasie, że ma tu wejść Kronospan. Nie odniosę się do tych wypowiedzi, bo nie jestem wtajemniczony, gdzie już są listy intencyjne sprzedaży ziemi podpisane. To nie moja kwestia. Od tego są radni. Ale wy dobrze o tym wiecie, że tak jest. Decyzja na tak niesie za sobą skutek automatyczny proszę Państwa. Nie dajcie się zwieść procedurom, które zastosował, wyczytał Wójt. Pan dyrektor Kronospanu ma dużo czasu, ważne, żeby miał ziemię i ważne, żeby ta ziemia zmieniła(?), po to czeka rok, dwa, trzy. Natomiast Pani Eris, Pan Kowalkowski, który chciał się rozbudować ze swoją firmą - dzisiaj mają 100 osób, 120, ale tych ludzi już nie będzie. A tym bardziej, że nie zatrudnią tego, co mają w systemie proekologicznym w planach. Tych ludzi też nie będzie. I czymże jest? Nie poddam się demagogii, która z jednej strony raz mówi 700, później 2000 ludzi zatrudnienia. Przyjmuje za w miarę, za w miarę wiarygodne słowa stwierdzone w prasie, podane przez prasę 400 osób. Czymże jest te 400 osób wobec likwidowanych już 300 miejsc, a pod uwagę weźmy jeszcze jedną kwestię, przecież nikt o tym nie mówi, bo prawda jest taka. Z tych 400 osób o których się mówi, 250 najprawdopodobniej, ja strzelam minimalnie, wolno mi prowadzić małą demagogię z prostej przyczyny, Pan Wójt powiedział na początku “wszyscy zebrani znają temat”. Uderzcie się w piersi, kto znał temat od tych stron, które dzisiaj tutaj padły. A więc wolno mi trochę demagogii, demagogię prowadzić. I teraz mili Państwo 250 osób to będą ludzie ściągnięci ze Szczecinka, z Mielca, ponieważ stwierdzono wyraźnie, na tym terenie nie ma odpowiednich fachowców, operatorów tych że skomplikowanych urządzeń. A więc będę musiał przyjść z fachowcami. No oczywiście z ludźmi, transportem też. A więc dostajemy mili Państwo w najlepszym wypadku 150 miejsc pracy, w najlepszym. I myślicie, że co, że te miejsca będą o wiele.., powiem inaczej ;porównywalne do płacy w Morlinach. Nie. Warunki pracy też nie, też nie. Jeżeli wy sami wiecie, że zatrudniacie, albo wasi sąsiedzi zatrudniają ludzi, powiem tak, poza kodeksowo, to żadna inna firma tego nie będzie robić. A na tym terenie z tego co wiem to w ten sposób kodeksowy zatrudniają tylko dwie na razie. A też się sypią i mogą się posypać dalej. Zatrudniają konkretnie - Morliny i konkretnie jeszcze DEC. Przepraszam te firmy których nie wymieniłem, bo być może jeszcze pomniejsze są. Ubliżyłbym pewnym pracodawcą, którzy istnieją na tym rynku, a stosują to prawo wobec pracownika. Mili Państwo trzeba dokonać nie rachunku przyszłych miejsc na papierze, trzeba dokonać rachunku miejsc zatrudnienia zbilansowanego. Co to znaczy? Ja znowu nie będę siał tutaj strachu. Gdzieś przeczytałem w Gazecie Olsztyńskiej, pięknie też podłapuje, to jest zupełnie inny temat, ale, że Morliny straszą. Morliny nie straszą. Kiedy wspomniano o.., z tejże trybuny o tym, że Morliny na dwa dni przed jakąś tam akcją zamykały zakład, dzisiaj tego nie ma mili Państwo. Nie ma na to czasu. Nie ma tego mili Państwo, że się zakład zamyka , zakład jest sprzątany podczas produkcji, bo my ja to mówię ironicznie, ale przez komisję różnego rodzaju jesteśmy nawiedzani nie raz do roku, a po trzy razy w tygodniu. Komisje sanitarne, pod względem produkcji. Dlaczego o tym mówię? Dlatego o tym mówię, bo jesteśmy zakładem stricte ekologicznym. Ja wiem, mogą być wycieki, można mieć zastrzeżenia, wszędzie. Ale czy to znaczy, że jeżeli zupa jest przesolona jedną łyżeczką, to trzeba jeszcze słoik kilogramowy dosypać? Chyba nie o to chodzi. Czyste środowisko tego nie pomieści. i proszę Państwa do czego zmierzam? Animex, powiem w ten sposób, w 98 roku kiedy się wypowiadaliśmy jako Solidarność, bo musieliśmy z NFI przecież wyskoczyć, taka była potrzeba chwili, wypowiadaliśmy się przeciwko Animexowi, ponieważ tak ich postrzegaliśmy. Dziś jest naszym pracodawcą, nie jestem człowiekiem skłonnym do czołobitności, nie o tym chcę mówić, ale Animex (głos z sali) Przepraszam Cię bardzo, ale ja bym prosił mniej szacun.., więcej szacunku. Animex proszę państwa jest naszym właścicielem, Animex robi biznes. Kupił znak, kupił firmę Morliny. Za dwa , trzy lata przy tych opadach, tych nieczystości, przy aldehydach, ludzie, zwróćcie uwagę o czym my w ogóle rozmawiamy, bo to jest fajne. Każdy z was z chlewka zdejmuje płytę eternitową. Każdy z was, bo jest rakotwórcza, a my mówimy, że 250 ton rocznie aldehydów to jest kurka wodna wszystko w porządku. O czym my rozmawiamy. Przyjeżdżają te komisje ze świata, z Europy i stwierdzają po dwóch latach, my od was nie chcemy towaru. Co wtedy robi Animex? Ma znak, ma firmę, prowadzi biznes. Wyprowadza firmę ze znakiem, 200-300 kilometrów, bo chce biznes. I mamy o to za wyrodne 150 miejsc nie utrzymane obecnie 300 i 1500, a razem tak jak mówią o tym, że oni są w stanie 6000 miejsc ludziom pracy dać, to gdybyśmy tak siedem razy to pomnożyli no to około.., nie byłoby bezrobocia. mili Państwo, chce powiedzieć w ten sposób ta decyzja jest naginana, jest naginana. Wprowadzana w ogóle od frontu...

Przewodniczący Rady– proszę kończyć bo ...

Henryk Ciuksza - Już, ale usłyszałem wiele goryczy, wiele wypowiedzi, powiedzmy nie zgodnych z prawdą i myślę, że ten cały tok przygotowawczy też jest niezgodny z prawem, bo chciałem, żeby spojrzeć na to w ten sposób. Musicie zrobić rachunek, musicie zrobić rachunek zbilansowany, te 150 miejsc, ewentualnych 150 miejsc przy zatruciu środowiska. Jest ważne akceptacji kiedy automatycznie 300 nie ma i półtora tysiąca jeszcze może osób stracić pracę. I chcę jeszcze jedno powiedzieć, że stale ludzi pracujących w Morlinach, kiedy objąłem w 98, pomimo tych wszystkich zwolnień, w 98 objąłem to stanowisko, mili Państwo dzisiaj jest zrównoważony. Tam nastąpiły takie rzeczy jak wydzielanie się spółek. 1300 jest normalnie w Morlinach samych, 200 detal plus transport, to jest 150 mili Państwo i obsługa, która tez u nas pracuje, najlepiej wie Pan Fiołek i inne osoby z nami kooperujące, które często robią firmy, czyli zostaje status quo. Morliny nie oszukują i będę ich bronił. I wnoszę o rozwagę. Zwracam się do waszych uczuć. Nie gniewajcie się za to co było z Morlinami, natomiast nie róbcie dla kolejnych 40 % ludzi, bo taka jest prawda, 40 procent w Morlinach to są ludzie z gminy, 20 % z pozostałych, to są ludzie którzy do Ostródy się z gminy sprowadzili. A więc ktokolwiek chciałby uderzyć tylko Ostródę, to niech pamięta o sąsiedzie, bo może zostać bez pracy, nie o jednym. Dziękuję.

Przewodniczący Rady– Proszę bardzo. Kto jeszcze chciałby zabrać głos? Pan dyrektor chciałby zabrać głos, proszę bardzo.

Jerzy Wakuła - Dzień dobry Państwu, nazywam się Jerzy Wakuła i zaprezentuję firmę Kronospan. Chciałem tutaj do Państwa wypowiedzi się ustosunkować. Szereg tutaj krytycznych uwag dziś usłyszałem, zarówno jeśli chodzi o dotychczasowe procedury, jak i o nasze plany. Niektóre wypowiedzi bardzo mocno mnie dziwią. Dziwi mnie przede wszystkim to o czym rozmawiałem z Panem prezesem Szpakiem, że taki, przynajmniej ja tak czuję, zarówno z dzisiejszych wypowiedzi, jak i wypowiedzi w prasie, że powiedzmy tak mocno atakują zakłady mięsne Morliny tą inwestycję, skora, tak ja uważam, dwóch dużych pracodawców na tym terenie też znajdzie sobie miejsce. Myślę, że dwóch dużych może więcej i możemy zrobić naprawdę sporo dobrej tutaj pracy. Chciałem powiedzieć, że faktycznie rozmawiamy tutaj już od miesiąca listopada i pierwsze swoje kroki skierowałem do Starosty, który po prostu przywiózł mnie tutaj na spotkanie wójtów, burmistrzów, które w tym czasie miało tutaj miejsce. Wtedy pierwszy raz rozmawiałem z Panem Burmistrzem miasta Ostróda. Zamieniliśmy parę słów.(głosy z sali) Zamieniliśmy parę słów, ja bardzo przepraszam, nie, z Panem Burmistrzem, tak jest. Chwileczkę, dobrze. Rozmawiałem z Panem, wie Pan ja nie mówię chwilę, momento, momento, ja nie chcę manipulować, tylko musiałbym pewne historie tutaj przedstawić ok?. Z Panem rozmawiałem, rozmawiałem z Wójtem. Wójt okazał zainteresowanie tego typu inwestycji. Zobaczyłem, no musze powiedzieć, że praktycznie chyba wszystkie gminy na mazurach i w części północnej, w części północnej województwa warszawskiego, czyli mazowieckiego obejrzałem i tego typu lokalizacji szukałem. Nie tylko w Polsce, również na Litwie. Nie zapadła teraz jeszcze decyzja, czy ta fabryka powstanie w Polsce, czy ona powstanie na Litwie. Natomiast chcę powiedzieć, że mam wybranych kilka lokalizacji wśród których znajduje się Ostróda. Podobne ruchy jak tutaj w Ostródzie robimy w innych lokalizacjach. Chcę również powiedzieć Państwu, że te nasze plany zależą od wielu czynników. Dlaczego właśnie Ostróda? Dlaczego właśnie mazury? Dlaczego tutaj. Chcę Państwu powiedzieć, że już wcześniej na tym teranie funkcjonowały tego typu zakłady, mówię o Piszu, Morągu, Suwałkach, Grajewie. Chcę również powiedzieć, że słuchając dzisiejszych wypowiedzi różnych tutaj osób, chcę również przedstawić cienie firmy Morliny, czy też Animex, w skład całej grupy (?) w tamtą firmę. I sądzę, że możemy tutaj wiele dla tego terenu, dla tego regionu zdziałać. Zdziwiony jestem, że dzisiaj przedstawia się to tak, jakby dzisiaj zapadała decyzja o wydaniu pozwolenia na budowę, bo faktycznie nic takiego jeszcze nie ma miejsca. Na chwile obecną mówimy o tym, że gmina zamierza wszcząć kroki w kierunku zmiany planu. Czyli jest to praktycznie pierwszy krok żeby w ogóle rozmawiać na temat jakichkolwiek inwestycji, bo na tym terenie dzisiaj poza siedliskami rolniczymi wybudować nic nie można. Chciałem teraz do paru rzeczy się ustosunkować. Firma Eris, ja pana Henryka Offingera rozumiem, natomiast sądzę, podobnie jak w innych lokalizacjach również możemy wspólnie robić interesy. Przez ostatnie 5 lat tylko w Szczecinku wydaliśmy na hotele 14 mln złotych. (głos z sali) 7?, 7 to wynika z rachunków, które zapłacił bezpośrednio Kronospan. 14 mln złotych wpływu do hoteli za 5 lat, wydaje mi się, że jest to interesujące. Wydaje mi się, że mimo wszystko jest to odległość spora jeśli chodzi o Tyrowo i Pańską lokalizację. Zgadzam się, że nie jest w interesie tego typu ośrodków, tego typu hoteli żeby obok powstawał przemysł. Jest to dla mnie zrozumiałe. Pytanie oczywiście - czy państwo podejmiecie decyzję, że jest to gmina tylko i wyłącznie turystyczna, czy też można tutaj wpasować jakiś przemysł. Nie zgadzam się z tym, ze jesteśmy przemysłem chemicznym, jesteśmy przemysłem drzewnym, żebyśmy mieli tu sytuację jasną i zawsze tak to było. Mowa jest o lotnisku, mamy tyle lokalizacji, powiem szczerze, że mamy też własne samoloty, gdyby tu było lotnisko, byłbym bardzo zadowolony. Jeśli Państwu by się takie plany udało zrealizować, to ja powiem szczerze jestem za. Jeśli chodzi o samą ekologii. Chce powiedzieć, że to co tutaj planujemy to praktycznie nie w pełnym zakresie imitacja Mielca, w zakresie płyt wiórowych. A teraz chcę powiedzieć że, na pewno nie ma nowszej technologii zarówno jeśli chodzi o technologie jak i również o ekologię w sensie zarówno technologii jak i rozwiązań służących środowisku. Ale my dzisiaj już chcemy rozstrzygać o tym co tutaj powstanie. A dzisiaj gmina de facto nie dysponuje żadnym gruntem, który można by tu zaoferować pod taka, czy inną inwestycję. To co przynajmniej ja zobaczyłem, to chcę powiedzieć, że zobaczyłem tutaj grunty pod przemysł prawie że w centrum miasta i tam można by tą fabrykę faktycznie postawić, można wystąpić o pozwolenie, uzyskać i postawić. W centrum miasta dzisiaj praktycznie są takie grunty, natomiast problem jest, że one nie są przygotowane w innym aspekcie. jeśli chodzi o zróżnicowanie terenu, jeśli chodzi o infrastrukturę. Teren Tyrowa wszystkie praktycznie warunki spełnia. Nie tylko teren w Tyrowie chce powiedzieć bo, takie tereny są w Olsztynku i w Lubawie i w Działdowie. w koło tych terenów mamy sporo. I to co chciałem powiedzieć, że nie zostało to przesądzone, że fabryka powstanie właśnie tutaj. Chciałbym się tutaj ustosunkować do tych zarzutów tutaj, że ile to tych hektarów gdzieś tam zapisane. Ja powiem szczerze, nam wystarczy 60-70 ha, a jak ktoś mi stawia warunek albo wszystko, albo nic to trzeba będzie kupić może i 200.Natomiast to wcale nie znaczy, że zamierzamy całość zabudować. Uważam, że dzisiaj jest dosyć wcześnie, żeby mówić o planach, jeśli chodzi o ekologię, chociaż tego nie unikam. Natomiast zgadzam się z jednym, że w momencie kiedy będzie faktycznie teren pod tego typu działalność przeznaczony to są określone przepisy, które mówią jasno i wyraźnie jakie są kroki i, że trzeba zrobić raport środowiska. Nie wiem skąd tyle tutaj informacji negatywnych jeśli chodzi o oddziaływanie na środowisko tego zakładu który dopiero ma powstać. Bo praktycznie te osoby, które zabierały głos, podejrzewam, że przynajmniej do mnie się nikt z pytaniami nie zwracał. Nie jest też prawdą, że nie był zaproszony Pan Burmistrz do Szczecinka, dlatego, że ostatnio do Szczecinka, czy do Mielca, dlatego, że na ostatni wyjazd, gdzie było około 20 osób z Ostródy, pytałem wyraźnie Pana Wójta, czy Pan Burmistrz jedzie. Usłyszałem, że nie ma czasu. Pan profesor dzisiaj mówił o wodzie i ściekach. Chcę powiedzieć że, technologia płyt wiórowych nie potrzebuje wody do technologii, potrzebuje do spraw socjalnych praktycznie i do mycia maszyn, urządzeń pracy. w związku z powyższym musze powiedzieć, że porównując zapotrzebowanie na wodę zakładów mięsnych i tutaj zakłady mięsne się nie muszą obawiać, o to, że my zabierzemy wodę, czy skazimy. A wydaje mi się, że przy tej, przy naszych potrzebach, gdzie jest nam potrzeba około 200-300 (kubików) na dzień, nie jest to wielka ilość, która by mogła zagrażać tutaj zasobom. Była mowa też co ten zakład może dać, co ten zakład może.., ile to jest miejsc pracy? Ja może wyjaśnię. ja przesłałem tutaj dokładną informację, może ja bym tutaj prosił Pana. (...) Przy budowie tego typu fabryki chciałem powiedzieć, że w okresie budowy potrzeba około 1500 osób, przez okres około 12 miesięcy, to jest okres budowy, to jest duża fabryka. Po czym praktycznie zostają tylko nasi ludzie do produkcji i firmy usługowe. Zatrudnienie bezpośrednie w firmie po pierwszym etapie budowy jest to około 300 osób, po drugim wzrasta do 600. Z czego potrzeba praktycznie fachowców, tych których trzeba ściągnąć, być może tutaj nie można znaleźć, na tym terenie, maksimum 20-30 osób. wszyscy pozostali, to nie jest tak, że znowu potrzebujemy samych inżynierów, ekonomistów, wybitnych specjalistów. Wybitnych specjalistów, automatyków, którzy znają się na najnowszych systemach sterowania potrzeba raptem ośmiu, pozostałych ludzi wysoko kwalifikowanych potrzeba jeszcze 20-30. Natomiast większość załogi są to ludzie którzy de facto nie albo wcale wykształcenia czy wykształcenie zawodowe. Są to ludzie, którzy pracują na magazynach, wózkach widłowych, przy załadunku, przy pracach typu mechanik, elektryk, proste roboty. Wartość inwestycji w pierwszym etapie .... mamy własnych wagonów około 400 i te 400 wagonów mamy nie po to, żeby sobie jeździły, po to, że zdajemy sobie sprawę jak bardzo transport samochodowy jest uciążliwy i stąd jest to organizowane również w ten sposób. Te grunty tutaj ten warunek spełniają. Ale rozwój transportu kolejowego to jest planowane to co chce powiedzieć jeśli chodzi o samych kolejarzy, bo w Szczecinku jest tak, że 99.9 % wagonów to przychodzi bądź wychodzi z

naszej firmy. Sądzę, że będzie tutaj tak samo, czyli po rozmowach z kolejarzami jestem w stanie powiedzieć, że przy remontach zarówno wagonów, bocznic jak i jeśli chodzi o samą stację to trzeba liczyć tylko w tym obszarze zatrudnienia około 200 osób. Firmy transportowe, zarówno jeśli chodzi o transport towarów jak i dostawy drewna, gdzie również tu się straszy ludzi, że jeżeli taka firma powstanie to wszystkie małe tartaki popadają, to jest nieprawda. My generalnie żyjemy z małych tartaków, dlatego, że ten przemysł bazuje na odpadach drzewnych.



Czyli im więcej małych tartaków, tym więcej odpadów drzewnych, tym tańszy surowiec, tym bardziej efektywna produkcja. Tego typu inwestycja pełni też rozwój lokalnych firm usługowych. W Mielcu, w Szczecinku trochę więcej jest tego, planowane, znaczy nie planowane, tylko za tamten rok, czyli ja mówię, że będzie to odpowiednio dla Ostródy, w zakresie usług remontowych to jest 8,5 mln zł rocznie, ja mówię o robociźnie bez materiałów. I non stop praktycznie pracuje koło 300 osób. Zakupy w lokalnych firmach to jest około 3 mln zł w tematach takich, które można kupić tutaj, czyli to są kable, lampy, żarówki, to co jest na miejscu, nie mówię już o jakiś powiedzmy hurtowniach łożysk i tak dalej które będzie się ściągać gdzieś tam z Olsztyna, czy z innego większego miasta. Podatki od nieruchomości, szacuję, że jest to w granicach 1,5 mln zł. Wpływy z tytułu opłat od środków transportu przy samochodach ciężarowych i osobowych pisze, że jest to kwota 180 tyś zł. chcę wspomnieć również o pomocy społecznej i charytatywnej, gdzie nasza firma na ten cel przeznacza na każdą organizację określoną sumę. W Mielcu to kwota około 2 mln, w Szczecinku około 5 mln zł, jeżeli przyjmiemy nawet trochę mniej należy się liczyć powiedzmy z wydawaniem na tego typu sponsoring około 1,5 - 2 mln zł. Chcę powiedzieć, że to co gmina otrzymuje jeśli chodzi o podatek od osób fizycznych pracujących dla nas, prosiłem księgową, żeby mi to przygotowała, to jest dochód około 2 mln zł na rok. Jeżeli przyjmiemy do tego firmy, które praktycznie w naszych zakładach, w koło w formie takich satelickich oddziałów, zresztą widzę jak w Morlinach, my podobnie postępujemy, że jest wiele firm, które się wokół organizuje, nie mamy własnych służb remontowych, budowlanych, czyli generalnie te usługi zlecamy tym firmą obcym, które znajdują się wkoło, trzeba liczyć rozwój tego typu firm, gdzie one pracują de facto tylko i wyłącznie dla nas to jest następne 2 mln zł dochodu do budżetu gminy. Myślę, że tego typu przemysł , ja za chwilkę powiem o zakładzie, jeśli chodzi o ekologię, to jest również rozwój działalności w zakresie usług, kooperacji, czyli wiąże się to z powstawaniem nowych firm. Nowych firm i chcę powiedzieć, że Ostróda, ja rozumiem Państwa, że patrzycie na walory krajobrazowe, ja też na to patrzę, to też jest dla nas plus, gdzie łatwo ściągnąć kadrę, gdzie można ściągnąć klientów na szkolenie, takich szkoleń robimy kilka w roku, 4 -5 szkoleń, spotkań, gdzie przyjeżdża po kilka set osób. Nie mamy takiej lokalizacji, gdzie można by robić tego typu spotkania i gdzie można by znaleźć miejsca noclegowe, restauracyjne i jeszcze wypoczynkowe. Ostróda to 34% bezrobocia. Mówię, u nas jest tak, że praktycznie połowa ludzi pracuje z miasta, połowa z gminy, z wiosek. Tutaj być może być sytuacja nieco inna iż będzie więcej akurat z wiosek niż z miasta, być może. natomiast chcę powiedzieć, że nie należy zapominać o tym, że zmniejszenie bezrobocia to również mniejsze wydatki na opiekę społeczną, zasiłki rodzinne, dodatki mieszkaniowe, pomoc socjalną. Również deklarujemy tu pomoc w uzyskaniu dofinansowania projektów ze środków unijnych. Chcemy się zaangażować również w rozwój infrastruktury jeśli chodzi o drogi, sieć gazową, telefoniczną. Podobnie jak w innych lokalizacjach, przykładem tu jest Szczecinek, ostatni rok, gdzie zorganizowaliśmy kosztem ponad miliona zł dni województwa zachodnio-pomorskiego i gdzie była to promocja turystyki chcę powiedzieć. Nie firmy - turystyki, czyli dbamy o region, dbamy o promocję. W związku z powyższym myślę, że wspólnie z nami wszystkie firmy, które są zainteresowane mogą lepiej promować ten region. Jeśli chodzi o samą planowaną inwestycję praktycznie trzeba powiedzieć, że jest to drewno i największą tutaj uciążliwością, tu się zgodzę, jest transport, stąd konieczna bocznica, która minimalizuje ten transport. Ale przecież my proponujemy dla gminy, jesteśmy gotowi przed uzyskaniem pozwolenia na budowę, przed podjęciem wiążących decyzji podpisać umowę. I gmina i miasto i osoby, które opiniują tego typu projekt mogą swoje zastrzeżenia tam wnieść, swoje oczekiwania mogą tam wnieść. My jesteśmy gotowi tego typu kontrakt podpisać. Ponieważ planowany jest tutaj de facto jeden ciąg, czyli jedna suszarnia drewna, w związku z powyższym proszę się nie bać baterii kominów, przemysłu chemicznego i tak dalej. To co jest potrzebne do produkcji płyt, zarówno meblowych jak i wiórowych, to w tej chwili część jest w Szczecinku i wystarcza dla potrzeb całej grupy, część jest w Mielcu i też wystarcza dla potrzeb całej grupy. Ja bym bardzo prosił żebyście Państwo zrozumieli, że znamy proces inwestycyjny i wiemy doskonale w którym momencie należy przedstawić projekt, w którym momencie należy przedstawić raport środowiska po to, żeby tego typu dyskusja się mogła odbyć. Jesteśmy otwarci na tego typu dyskusje, natomiast dzisiaj jest to, wydaje mi się za wcześnie, a nie za późno jak tutaj dzisiaj padło. Jeżeli nie ma terenów na terenie gminy Ostródy przemysłowych, które spełniają określone warunki takie jak bocznica kolejowa, jak energia elektryczna, jak gaz, infrastruktura, oczyszczalnia ścieków, jak woda, no to wybaczcie Państwo, trudno w ogóle rozmawiać o jakimkolwiek przemyśle. Tak się składa, że akurat Tyrowo znajduje się tuż za miastem, za dzielnicą przemysłową. Pozwoliłem sobie zobaczyć jaki tam jest przemysł, tam jest przemysł uważam, zdecydowanie, że tak powiem bardziej na to środowisko oddziaływujący niż nasza firma. Chcę powiedzieć, że tak dużo mówimy o tej emisji, proszę Państwa to wszystko przy pozwoleniu na budowę, przy uzyskaniu warunków zabudowy, to się po prostu przedstawia raport środowiska, jest to, tam dokładnie wypisane, jest to do sprawdzenia, jest wydawana decyzja i nikt nie pozwoli na uruchomienie fabryki, która tych warunków nie spełnia, które zostały uzgodnione i obwarowane w decyzji. Dzisiaj jeszcze Państwo takiego raportu nie macie, dlatego, że dzisiaj wcale gruntów takich nie ma. bardzo trudno nam dzisiaj mówić o temacie - projekt, raport środowiska, bo praktycznie jest to na to za wcześnie. Jest określony cykl. Dlaczego? Z jednego powodu (głosy z sali) Proszę Państwa ja powiem dlaczego, bardzo proszę, ja bardzo wyjaśnię. (głosy z sali) Natomiast chcę powiedzieć jedną rzecz. Jesteśmy gotowi rozmawiać. Jesteśmy gotowi rozmawiać zarówno z przeciwnikami jak i ze zwolennikami. Jesteśmy gotowi współpracować. Nie chcemy z nikim walczyć. nie chcemy nic robić na siłę. wszystkie wasze obawy mogą zostać rozwiązane na etapie wydawania warunków zabudowy, pozwoleń na budowę, pozwoleń na użytkowanie oraz w kontrakcie Pastwo - my. Dziękuję.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna