Protokół Nr xxxi/05 z Sesji Rady Gminy Ostróda odbytej dnia 10 I 11 marca 2005r w sali nr 21 Urzędu Miejskiego w Ostródzie



Pobieranie 0.52 Mb.
Strona5/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.52 Mb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14

Przewodniczący Rady– dziękuję.

głosy z sali



Prezes Animexu - Ja chciałbym może sprecyzować pewne rzeczy. Bardzo cieszę się, że w końcu usłyszałem co chce zrobić inwestor, bo on nadal pozostawał w tajemnicy schowany gdzieś tam, tak, że cieszę się, że Pana poznałem, chociaż wczoraj żeśmy telefonicznie rozmawiali. Państwo musicie mieć świadomość jako radni, że dzisiejsze posiedzenie rady, które zostało zwołane przez Pana Wójta to jest porażką nas wszystkich. Dlatego zantagonizowanie tak społeczeństwa, zantagonizowanie tak inwestorów jest to porażka Pana Wójta. Dlatego, że każdy z nas, każdy z nas reprezentuje inny punkt widzenia, co się odbywa kosztem regionu. My jako inwestor w Ostródzie, w Ostródzie, nie w Morlinach, dlatego, żebyście Państwo mieli świadomość, że 20 ten zakład będzie się nazywał inaczej. Nie będzie się nazywał już Morliny. Utraciliśmy zaufanie do Pana Wójta i do tej strategii, która aktualnie została realizowana. I dwudziestego jako inwestor zmieniamy nazwę firmy. My musimy być jako inwestor bezpieczni ze swoją marką, marką Morliny. To nie jest szantaż, to jest decyzja biznesowa. Wydaliśmy na tą firmę 180 mln zł, nie po to, żeby go zamykać, tylko po to, żeby go rozwijać. Jeżeli Państwo zmieniacie plan przestrzennego zagospodarowania, który dopuszcza przemysł uciążliwy, to my Państwu mówimy, że również jako inwestor będziemy chronić swoje interesy. Druga rzecz. Nie ma linii współpracy z firmą Kronospan. Nie ma. I to co mówił Pan radny i to co mówił Pan dyrektor to są Państwa życzenia. Na dzień dzisiejszy nasze stanowisko jest takie: biznesy Pana branży i nasze są rozbieżne. Nie będziemy z Państwem współpracować, będziemy rozwijać swój własny biznes, a jeżeli z jakiś powodów ryzyko naszego biznesu, które zostanie zwiększone przez Pana inwestycję i decyzje Radnych zaowocuje zagrożeniem dla naszego biznesu, to podejmiemy takie decyzje strategiczne aby to ryzyko zminimalizować. Jako grupa posiadamy trzy lokalizacje na Warmii i Mazurach, w Iławie, w Ełku, w Suwałkach. Jako grupa zabezpieczamy surowiec dla wszystkich tych trzech zakładów i skorzystamy z naszych praw. Jeżeli Państwo jako radni chcecie rozwijać inne przemysły, takie wasze prawo, ale nasze prawo właściciela jest takie, że możemy produkować tam, gdzie mamy bezpieczną żywność. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady– Chwileczkę, chwileczkę, bo...proszę bardzo, ale tak prosiłbym naprawdę tak już konkretnie odpowiedzieć i ... bo to będziemy się tak nawzajem prze tego i ..

Henryk Orffinger - Chciałem powiedzieć tak. Ja nigdy nie mówię, że nie będę współpracował lokalnie z regionalnymi przedsiębiorstwami, partnerami ale nie tego typu, nie o takim charakterze. Chcę Państwu powiedzieć, także tutaj o współpracy żadnej, ja nie wi.., nie bardzo wiem co Pan miał na myśli. Jaka współpraca może między nami być. W przyszłym tygodniu ja jadę do Krynicy gdzie kupiłem na aukcji scenopis filmu Nikifor, przekazuję do muzeum Nikifora w Krynicy, bo związałem się z rejonem. Tak samo chcę się związać z tym rejonem. I na koniec chciałem powiedzieć jedną rzecz. Ja uwierzyłem w ekologiczność tego rejonu. Jak mi powiedziano, że hotel ma mieć wysokość półtorej kondygnacji, to ja z nikim nie dyskutowałem. Ma półtorej kondygnacji wysokości, przez to koszty inwestycji wzrosły o około 30 %. I ja je ponoszę. I dzisiaj nie mogę zrobić tak jak Morliny, powiedzieć, że ja mam kilka zakładów i mogę to przenieść. Ja tych 30 mln, co już włożyłem w tą budowę nie mogę nigdzie przenieść. I od was będzie zależało czy ja będę zadowolony z tej inwestycji, czy też uznam ją za porażkę. Dziękuję bardzo.

Przewodniczący Rady– dziękuję bardzo.

Olgierd Dąbrowski Wice-Burmistrz Ostródy - Panie Przewodniczący, Panie Wójcie, Wysoka Rado , Szanowni Państwo. Od Pana dyrektora Wakuły już kilkakrotnie słyszałem - rozmawiajmy, konsultujmy, do tej dyskusji werbalnie zachęca Pan Wójt, tymczasem ja mam wrażenie, wręcz przekonanie, że ot po to uczestniczymy w wielkim teatrze, bo ten fakt kupowania gruntów w Tyrowie świadczy o tym, że musiała mieć miejsce taka rozmowa, dialog, albo padło takie zdanie w wykonaniu Pana Wójta, nie wiem kiedy, my tę sprawę przepchniemy. I oto o czym mamy generalnie rozmawiać. Państwo, Panowie zadecydowaliście. Mam przeczucie, mam skończone dawno już 50 lat, więc wiem, że tak te sprawy się mają. W tej chwili odbywa się wielki teatr. Pan Wakuła o ..., każdy szef zrobi, bardzo piękne rzeczy o swoim zakładzie. Deklaruje współpracę, konsultowanie. Prawda jest trochę inna i za chwilę ją Państwu przedstawię. Oto proszę Państwa, żeby podjąć decyzję trzeba mieć rzetelną wiedzę ...

Przewodniczący Rady– Ja bym prosił żeby.....

Olgierd Dąbrowski -będą odniesienia. Zakwestionuję to, że Kronospan, firma Kronospan jest przyjazna nie ekologicznie to już wiemy jakby o tym, ale jest w ogóle przyjazna środowisku, czy społeczeństwu które go otacza. Tak nie jest. Proszę Państwa, powiedziałem o tym, że Państwo powinniście mieć jak najlepszą wiedzę. Sądzę, że jej nie macie. Te wizyty, to również pewnego rodzaju teatr, w którym Państwo uczestniczyliśmy. My nie byliśmy z Panem Burmistrzem i bardzo dobrze, bo czegóż można się od dyrektora dowiedzieć?- że jest świetnie. No cóż dyrektor powie? Cztery godziny rozmawialiśmy z Panem dyrektorem. Pan dyrektor miał pretensję do nas, że my z nim wcześniej nie szukaliśmy kontaktu. Więc ja stwierdziłem, że listy uwierzytelniające, jak się przyjeżdża na taki teren to się składa Panu Burmistrzowi, jeżeli ta inwestycja w znaczący sposób dotyczy Ostródy, to należało przyjść do Pana Burmistrza i podjąć rozmowy, dawno. Trzy miesiące temu - przynajmniej. Tego nie było. I oto tej wiedzy prawdziwej ja sądzę Państwo nie macie. Świadectwem dowodem na to jest to, że my mijaliśmy się często na jednej kondygnacji z Panem Wójtem i ja od czasu do czasu zagadywałem o sprawę Kronospanu. Przekazywałem mu pewne informacje, które zdobywałem na bieżąco. O Szczecinku, o Mielcu o relacjach między władzami a Kronospanem w tamtych miejscowościach. Dlaczego mi o tym nie mówił Pan Wójt. To ty nie wiesz? Pytałem wielokrotnie. Przecież to wy przygotowujecie tę brzemienną w skutki decyzję. Kilkakrotnie w ten sposób Pan Wójt do mnie się zwracał. A więc, proszę Państwa, te wizyty nie są potrzebne skoro my mamy większą wiedzę a niżeli Ci Państwo, którzy byli w Mielcu. Proszę Państwa, my rozmawialiśmy z dziesiątkami ludzi w Szczecinku, w Mielcu, byli to dziennikarze, byli to pracownicy firmy, lekarze, radni, przedstawiciele władz, ekolodzy...

Przewodniczący Rady– przepraszam, ale powtarzacie się, odnieście się naprawdę ...

Olgierd Dąbrowski -I oto otrzymaliśmy od wielu podmiotów, nie będę nazw wymieniał, szereg materiałów, które mówią o tym jak jest w Szczecinku, to jest Państwa najstarszy zakład. W 89 roku jako spółka joint venture powstała. I oto otrzymaliśmy od jednego podmiotu: wypuszczają kolorowe ścieki do jeziora kilka razy w roku, wszyscy wiedzą kto to robi, ale nikt nie śmie wskazać sprawcy, ostatnim spustem zajęła się prokuratura. To jest materiał z marca 2005 roku. To znaczy otrzymaliśmy to. Dalej. Jeśli macie w Ostródzie stwierdzenie z jednej z firm, jeśli macie w Ostródzie świeże powietrze czystą wodę w okolicznych jeziorach, to po wybudowaniu fabryki Krono szybko o takich luksusach zapomnijcie. Przy wschodniej cyrkulacji nad Szczecinkiem unosi się sini-biały, duszący smog. Praktycznie w każdym miesiącu przekraczane są dobowe normy zanieczyszczenia powietrza formaldehydem. 20 mikrogramów w metrze sześciennym. Zmorą mieszkańców jest upalne lato. Wówczas nad miastem non stop unosi się duszący dym. Na terenie zakładu od lat istnieje kilkuhektarowa, 20 metrowej wysokości hałda odpadów produkcyjnych. Wszystkie okoliczne drzewa dawno już umarły. Ile do ziemi trafiło różnych odczynników chemicznych, tego nikt nie potrafi i nie chce powiedzieć. Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, że dla nich, czyli dla Kronospanu, ani władze miasta -burmistrz, ani mieszkańcy są żadnymi partnerami do rozmów. W świetle obowiązującego prawa, niestety doskonale o tym wiedzą burmistrz nie może ich zmusić do żadnych działań z zakresu ochrony środowiska. A więc przestroga Panie Wójcie, będziecie niewiele mieli do powiedzenia po powstaniu tego zakładu. Dalej, stwierdza jeden z radnych. to, że jest to duża, silna, bogata, wpływowa, ile tam jeszcze przymiotników można by użyć firma, nie jest wystarczającym powodem by lekceważyła środowisko w którym działa. To jest materiał z października zeszłego roku. Stwierdzenie jednego z radnych. “Nie zgadzam się na arogancję firmy w stosunku do władz miasta, na lekceważenie oczekiwań mieszkańców, na ignorowanie uciążliwości związanych z działalnością zakładu. Nie zgadzam się w końcu na zatruwanie przez Kronospan powietrza, wody i gleby. Prawo stanowi, że kontrola nad ochroną środowiska usytuowana jest w starostwie i urzędzie wojewody. Jak dalece nie byłoby to absurdalne, miasto nie ma narzędzi do kontrolowania leżącego na jego terenie zakładu.” Gmina również. Taki stan prawny powoduje, że firma od lat by użyć pewnego kolokwializmu ma w głębokim poważaniu burmistrza i radnych. Mieszkańcy Szczecinka chcą nadal mieszkać w sympatycznym, odwiedzanym przez turystów mieście, położonym nad czystym jeziorem Trzęsiecko. A działający tak jak do tej pory Kronospan kłóci się z taką wizją ich miasta. Chciałem Państwu powiedzieć, że w przekonaniu wszystkich mieszkańców, z którymi rozmawiamy jezioro Trzęsiecko, podobnie jak Drwęca wcina się w miasto Szczecinek i od trzech lat obowiązuje zakaz kąpieli. I teraz Panie, Panie dyrektorze zwracam się. Pan w Ostródzie twierdzi, że to będzie super nowoczesny i ekologiczny zakład. Myśmy sprawdzali przez internet, nasze kontakty kilkadziesiąt zakładów funkcjonujących w Europie. Wszystkie są ogromną uciążliwością. Chce Pan powiedzieć, że w Ostródzie będzie inaczej. To będzie sztandarowy obiekt. Ja w to nie wierzę. I nie wierzy nikt, żaden Szczecinianin, to tak będzie. Kronospan zobowiązał się dopiero w ubiegłym roku na, na sesji, bo zależało, tam nie chcę Państwu tłumaczyć, ubiegał się o strefę ekonomiczną na własnym terenie, a więc, nie chciał podatków płacić. Kronospan zobowiązał się do wypracowania systemu zabezpieczającego przed niekontrolowanymi zrzutami toksycznych substancji do jeziora. Po 15 latach działania władze dopiero mogły wymóc coś takiego. Czyli dowolność była wówczas. Zgodził się łaskawie na pobieranie próbek wody na jego terenie. Zgodził się łaskawie na współpracę przy ciągłym pomiarze skażenia atmosfery, na założenie ekranów dźwiękochłonnych, na przynajmniej częściową likwidację, częściową toksycznej hałdy. W końcu zobowiązał się do szerszego korzystania z usług miejscowych firm zainteresowanych kooperacją. Tak proszę Państwa, ja już będę powolutku kończył. W deszczówce stwierdzono, w deszczówce, a więc w wodzie ta, która spływa z terenu zakładu, w deszczówce stwierdzono formaldehyd. Przeprowadzone na nasze zlecenie stałe badania wykazują w odprowadzanych ściekach znaczne przekroczenie formaldehydu, mówi Marek Albrecht z urzędu miasta. W tej sprawie powiadomiliśmy teraz Głównego Inspektora Sanitarnego. To są świeże sprawy. W przeszłości jeszcze gorzej było. Deszczówka z terenu Kronospanu została zanieczyszczona nieznaną substancją. Czy dyrekcja Kronospanu podjęła się wyjaśnienia całego zdarzenia? Nie! Ucina wice burmistrz Roman Matuszak. Mimo próby w Kronospanie nie udzielono nam żadnych informacji. Radny Andrzej Brodkowski stwierdza, że w dalszym ciągu brak jest woli ze strony zakładu w zakresie rozwiązywania problemów związanych z jego uciążliwością dla środowiska. Radny Wojciech Milewski zarzucił dyrekcji, że pomiędzy deklaracjami o chęci współpracy, Pan to ciągle deklaruje, a rzeczywistymi działaniami jest duży rozdźwięk. Dowodem na to była, jak to określił, wyprowadzenie z miasta swoich środków transportu. Chodzi o wyrejestrowanie ze Szczecinka całego taboru samochodowego. Radny Jerzy Karnita, bardzo znany lekarz i autorytet w Szczecinku stwierdza: miasta takie jak Szczecinek w kooperacji z taką dużą firmą mają z tego określone korzyści finansowe, tego w Szczecinku nie ma, jak to określił, są jedynie medialne ruchy ale na to nikt z mieszkańców nie daje się już nabrać. Mamy dosyć Kronodrzewek, bo tylko na tym polega ochrona środowiska. Prosiliśmy, alby zakład pomógł wybudować ekrany dźwiękochłonne od strony ulicy Wiśniowej i ulicy Warszawskiej, chcemy być traktowani poważnie, to zawołanie jest wielokrotnie powtarzane przez radnych. Jaka część podatku trafi do miasta z chwilą włączenia się do strefy tej, strefy ekonomicznej, specjalnej? Gdyby zakład płacił wysokie podatki miasto by to z pewnością odczuwało. Tymczasem sądząc po wpływach do budżetu w mieście nie mamy żadnego dużego zakładu. Przecież Kronospan wchodzi do strefy po to, by płacić jeszcze mniej podatków. Poważne wątpliwości co do zagrożenia ze strony hałdy miał radny Antoni Troiński. Hałda jest prawdziwą bombą ekologiczną. Dowodem na to są między innymi usychające na niej drzewka. Dalej. Na pytanie o zanieczyszczenie jeziora szef Kronospanu stwierdził rozbrajająco, że trudno tu mówić o truciźnie. Dyrektor zapewnił, że w strefie znajdzie się zatrudnienie dla około 100 osób. Wcale produkcja nie musi być tutaj. Znana skądś retoryka. Pojedziemy do Lubawy, pojedziemy gdzieś tam. Został przywieziony dwa dni temu Pan Wójt z Wiśniewa, żeby postraszyć, że zabierze od razu tę atrakcyjną ofertę, no i wtedy się zgodzimy. Wcale produkcji nie musi być tutaj. Możemy to robić w Karlinie, Dobroszycach. Pójdziemy tam, gdzie będziemy mieli najlepsze warunki. Zakład zamierza tutaj budować instalację do przerobu drewna, ale nie musimy tego robić. Jakie dochody z zysku trafiają do miasta? Dyrektor odpowiada “niestety nie jestem w stanie na to odpowiedzieć, nie przygotowałem się na tego typu pytania, każda firma jest uciążliwa dla otoczenia, można by te uciążliwości zmniejszyć. Podsumowuje burmistrz miasta Pan Marian Goliński. My mówimy o uciążliwościach, a z drugiej strony, czyli ze strony Kronospanu padają tylko deklaracje. Oczekujemy nie tylko trzymania się norm prawnych, ale również szybkiej informacji ze strony zakładu. Przykładem na to było zanieczyszczenie jeziora nieznaną w chwili jej spuszczenia, substancją. Nie wiem po co robić tam swoje ujęcie wody i tak dalej, to jest mniej ważne. Sensem współpracy nie jest spotkanie się ale realizacja ustaleń. Chcemy mieć gwarancję, że wszystko powstało zgodnie z prawem. Są rzeczy wymagające uporządkowania. Firma wspiera różne organizacje ale w dużej części jest to tylko promocja firmy. Oczekujemy, oczekujemy po 15 latach, burmistrz stwierdza, oczekujemy, że będziemy dla zakładu partnerami czyli takim miasto nie było dla firmy Kronospan. Nie będziemy się spotykać, burmistrz mówi, aby się wzajemnie przekomarzać. Pani radna Anna Kozioł: nad miastem unosi się dziwny zapach. Przecież nie są to olejki eteryczne. Co takiego osiada na naszych oknach, meblach i samochodach. Lekarze twierdzą, że zwiększyła się znacznie zachorowalność na spojówkę u dzieci. Nie wiem co śmierdzi, dyrektor odpowiada, jeśli chodzi o pył, to jest to pył drzewny. wszystkie normy są zachowane, zapewniał dyrektor, cytując radnym wyniki badań przeprowadzonych przez (?). Tym stwierdzeniem poczuł się dotknięty radny Jerzy Harlidaglas. To jest ....na terenie, czyta Pan z kartki, że wszystko jest zgodne z normą. Wyrywkowe kontrole niczego nie dają. To jest właśnie arogancja dużego zakładu, który od nikogo, niczego nie potrzebuje. Dzisiaj chcę tylko jednego - strefy. Jak chciał strefy to trochę schylił karku.

Przewodniczący Rady –Panie burmistrzu skupi się pan na ....

Olgierd Dąbrowski - Pan dyrektor stwierdził na te zapachy. Kwestia zapachów jest subiektywna, a więc część się do tego przyzwyczaiła. I koniec problemu. Poczułam się zażenowana, odpowiada Pani (...). Dziękuję Panu Daglasowi, że to powiedział. Pan dyrektor nie liczy się z naszym zdaniem. My chcemy zdrowo żyć. Proszę Państwa i na koniec ciekawostka, króciutka już. Obraz dziejów powiatu ostródzkiego, historia, a współczesność gminy Ostróda. To dzieło firmowane, między innymi przez Pana Wójta, z ubiegłego roku. Czytamy takie rzeczy m.in. sektorami, które dynamicznie się rozwijają są rolnictwo i turystyka. To sprawia iż tereny gminy Ostróda są obszarem wyjątkowym. To wspaniałe walory środowiska naturalnego, czyste jeziora, lasy, interesujące zabytki oraz szlaki turystyczne. Gmina od wielu lat realizuje inwestycje z zakresu infrastruktury służące jego ochronie. Efektem tych działań jest fakt umiejscowienia w ostatnim czasie poważnych przedsięwzięć tyrustyczno -wypoczynkowych oraz inwestycji, które maja na celu zachowanie środowiska naturalnego w stanie niezmienionym. Cały czas cytuję Pana Wójta. Zapewniam wszystkich, że wypoczynek w naszej gminie dostarczy Państwu wiele satysfakcji, dlatego też serdecznie zapraszam do korzystania i odkrywania uroków gminy Ostróda. Życzę wspaniałych przeżyć i nie zapomnianych wrażeń.

Przewodniczący Rady –proszę bardzo Pana ...

Jerzy Wakuła - Znaczy Pan bardzo ładnie mówi Panie Burmistrzu. Chcę powiedzieć jedną rzecz. Natomiast powiem Państwu jedną rzecz, że gdybyśmy dzisiaj w sposób wybrany wyjęli z kontekstu szereg wypowiedzi to lepszy materiał można zrobić niż Pan Burmistrz. Dziękuję.

Radny Wacław Płotka - Proszę Państwa, nazywam się Wacław Płotka, jestem radnym gminy wiejskiej z Kajkowa. Dowiedziałem się później o tym jaka firma wchodzi od wielu gości, którzy występowali, również od ludzi z Morlin, z dyrekcji. Ponieważ ludzie którzy, okaże się, ja już wiem wystąpili jako moi adwersarze, już widzę, przedstawili się, że są inżynierami środowiska, że jest ekonomistą prawda i biznesowe sprawy go interesują itd. Poza tym również wybiórczo tylko tyle mogłem zdążyć, wyrwane z kontekstu, takie strategiczne wypowiedzi moim zdaniem oczywiście Pana Wakuły z Mielca sprawdzałem. To są odległości setek kilometrów, nie wszystko można telefonem, samochodem nie dysponuję, do mnie przyjeżdżali, Bóg im zapłać. W związku z tym, że również powiedziałem kolegom, nie wypowiedziałem jeszcze, to dzisiaj w nocy jeszcze były informacje różne, że złożę raport kolegom. W nocy pewien konspekt, który tak sobie na gorąco czyniłem jest rozszerzony o to abym się ustosunkował jako radny do wypowiedzi adwersarzy. Ponieważ to jest trochę chwytliwe, tego nie zamierzałem, ten długi wstęp ale trudno, wstępnie powiem aby też Pan Przewodniczący no łaskawie radcy raportu jako radny wysłuchał. Ja też jestem inżynierem, w Mielcu pracowałem jako konstruktor i czego nie wiedzieli, pytam. Pan Wakuła zapewne, to już dziesiątki lat są, ale pracowałem. Jestem też pilotem, byłem, bo już zdrowie, nie tyle wiek w tej chwili po wypadku nie lotniczym ale o lotnisku nie będzie, natomiast to jest ważna informacja w moich odpowiedzi dla adwersarzy, ale również dla zwolenników, którzy pewnych zagrożeń nie widzą. To aerodynamika i tak dalej, konwekcja, ja wspomnę o tym. Jestem również inżynierem środowiska, skończyłem w swojej dawnej szkole podyplomowe studia w 98 roku, niedawno w Politechnice Warszawskiej. Obecnie też studiuję tą dziedzinę, również z tej, która tu będzie, już nie będę o tym mówił, bo nikt się jako takiej, przez tutaj ekspert nie przedstawił czy wykształcony człowiek, to robi wrażenie. I proszę Państwa, był bezrobotny, ja też jestem bezrobotny. Opowiem krótko dlaczego. Między innymi dlatego, że wcale dużo nie kształcimy, tylko Albania mniej od nas kształci inżynierów zwłaszcza, aktualnie. Trudno jest nam rozmawiać nawet z wykształconymi kolegami, no wezmę jedno nazwisko i wstęp jest. Z Panem Dudzinem. Ja jestem zdziwiony, prawie obok siebie siedzieliśmy, więc będę się starał to poczynić w sposób taki nie wyzywający ale mówię, to jest przykład jak działa też firma Kronospan. Właśnie to wykorzystuje. A my często nie jesteśmy zrozumiali. Ja przystępuję do rzeczy. A też proszę aby to było nagrane i, żebym nie musiał głosować przeciwko przyjęciu protokołu bo właśnie różnie bywa, ostatnio też tak było, niestety było to inaczej. Przede wszystkim chciałbym zacząć od tego, jakoś to przeszkadza, no trudno, nie,nie,nie, ja mam za duży ..., ja sobie jakoś dam rady, najwyżej okulary założę, przeproszę, nie, nie, nie, ja przepraszam już teraz będę siedział. Przede wszystkim chciałem się odnieść do przedmiotu uchwały, ponieważ nikt prawie nie wie co jest przedmiotem uchwały, również radnymi. Większość moich kolegów, znakomita większość nie czyta w ogóle tych dokumentów strategii, ja o tym wiem i my wiemy. To, to jest dramat wszystkich i ja tutaj nie czynię zarzutu złośliwego tylko aby pobudzić tych, chociaż jednego, jego wyobraźnię, aby starał się docenić tych, którzy tą robotę tam wkładali wcześniej. Więc przedmiotem uchwały, prawda ma być opracowanie miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego Tyrowo, obszar Nr 3. Pozwolę sobie, wczoraj wypisałem w trakcie tej, tej takiej zamkniętej sesji wypisać, tego nie czytałem. To jest studium uwarunkowań, prawda i kierunków zagospodarowania przestrzennego gminy Ostróda. Jest tam taki akapit, na odpowiedniej stronie - 32, obszary wskazane do opracowania miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego. wskazane, to jest po roku 2000, te które nie mają w gminie. Obszar nr 3 Tyrowo, który stanowi przedmiot tejże uchwały otwierający Kronospanowi drogę do jego ekspansji na Mazury. Obszar nr 3 Tyrowo - funkcja mieszkalno - usługowa, funkcja mieszkalno - usługowa, kropka. Należy przewidzieć usługi podstawowe w niezbędnym zakresie i uwzględnić zadania publiczne, publicznie zamieszczo...przepraszam bardzo... i uwzględnić zadania publiczne zamieszczone w ... w tym, w rozdziale trzecim, punkt dziewięć tekstu. Tekst to jest oddzielny, duży dokument do strategii. Warunkiem wsze...wszelkie... to (...) rzeczywiście, warunkiem wszelkiego inwestowania jest rozwiązanie gospodarki ściekowej, wskazane jest odprowadzenie ścieków do miejskiej oczyszczalni w Morlinach. To zostało wykonane w Tyrowie w ogóle. Miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego może być opracowany na całości, bądź w dwóch etapach i częściach jak pokazano na zał.. na graficznym załączniku nr 18, mapka. I teraz następny akapit, najważniejszy. Pod rozwój funkcji przemysłowej nieuciążliwej oraz rzemiosła wyznacza się teren pomiędzy linią kolejową, a istniejącą drogą do Ostródy, o ewentualnej, o ewentualnej potrzebie sporządzania planu miejscowego na ten teren zadecyduje Rada Gminy, o ewentualnej, a warunki są narzucone w strategii. Ja dlatego, że bez okularów, to będzie troszkę, bo to mi przeszkadza, żebym .....więc proszę Państwa, to jest przedmiot, do kolegów odnoszę, również szczególnie do Pana Wakuły aby się raczył zainteresować bo nie wie w co wszedł. Tego nie czytał na pewno. I to nie znaczy, tylko należy to poczynić lub przysłać umyślnego, który się rozpozna aby nie być traktowanym rzeczywiście jak agresor, dokładnie. To jest po pierwsze. Więc ... w tymże studium i na tej mapce nr 15, która tu jest, w której to co przygotował geodeta gminny nic nie wynika, bo nawet radni wiedzą co tam jest zaznaczone, czytaj z dokumentów, kolory. Jest taka dziwna granica przechodząca za tory aż do szosy kolejowej. Otóż, tu apropo wody, zwłaszcza do Pana dyrektora, to nic, że mało będzie brał, ważne gdzie usadowi zakład. To jest zbiornik drwęcko -taborski. Cytuję: ”bardzo duży, ogromny zbiornik wody pitnej dla, być może na tysiąclecia ale obszar pozbawiony izolacji użytkowych warstw wodonośnych od powierzchni gruntu”, koniec cytatu. I to jest granicą do drogi Tyrowo-Ostróda, dokładnie. Stąd takie ograniczenia co tam ma być. Niezbędne tylko usługowe rzemiosło. Dalej. W innym dokumencie, wybrałem to, tylko hasło: obszar postulowany do objęcia ochroną prawną. Za co chcecie kupić zgodę na budowanie tego planu? Pytanie do firmy. I apropo nawiązuje do Mielca, bo Pan powiedział, Pan to pieniędzmi załatwił, konkurencję również. Zobaczymy jak będzie w Ostródzie. To jest akurat aneks do planu w Tyrowie po 2000 roku. Proszę Państwa, to jest podmiotem i w ramach tego zbiornika Drwęcko-Taborskiego jest Samborowo, jezioro Drwęckie, na powierzchni, duża część puszczy Ostródzko-Taborskiej, łąk, wszystko jest na tym zbiorniku. Żartów nie ma, on jest jeszcze w innych gminach, czego zapewne Pan Wakuła nie wiedział. I o to żalu nie mam, ale trzeba to sprawdzić i to co ja teraz mówię też. Przechodzimy teraz do Kronospanu. Proszę Państwa, technologia, tu kolegom jestem winien i odnosiłem się, ponieważ do Mielca, pozostała tam garstka moich przyjaciół po rozbiciu lotnictwa i tak się złożyło, że dojechałem już w niedzielę wieczorem. Poniedziałek poświęciłem na osobisty rekonesans i kontakty. Dowiedziałem, nie przedstawiając się również w okolicach firmy i w firmie, dowiedziałem się rzeczy o których nie było mowy na spotkaniu. I głównie jednak odnoszę się do tego co Pan Wakuła nam zaserwował na spotkaniu z nim. Tak się staram, żeby właśnie zmusić też do myślenia, tak jak my myślimy, to jest główny mój cel, wobec Pana Wakuły oczywiście. Technologia Kronospanu. No głównie powiedzmy prasowane materiały drewnopochodne tzn. najkrócej mówiąc to są: masa drewna na wióry, łącznie z papierówką, która jest wypełniaczem żywicy. Tak to najprościej wygląda. To, że prasowane, to bywa i gładkie, nawet bez laminatów na wierzchu. Wióry plus przetwórstwo żywic fenolowo-formaldehydowych. Szkodliwe substancje chemiczne emitowane są do atmosfery na wszystkich etapach produkcji wyrobów, na wszystkich i po produkcji również, ale już to odpuściłem, bo to za dużo bym mówił. Formaldehyd i tutaj podkreślam jest bezbarwnym gazem o silnym, charakterystycznym zapachu. Otóż, na formaldehyd nie ma w świecie norm, bo tak działa również lobby takich firm jak Kronospan. Nie ma norm. Panie Ignaczewski jako inżynier środowiska niech Pan sprawdzi, nie ma norm na to. Natomiast to co jest stwierdzone w Mielcu, u przyjaciół gdzie spałem nie powiedziałem, że sam zauważyłem, że już mają te objawy, tam pojadę i powiem, bo by była mniej owocna moja wizyta. czasem miło żal. I w Mielcu znam też lekarzy, moja małżonka jest lekarzem i jakoś tam mam pojęcie ale stwierdzałem u osób postronnych, znanych mi, u ludzi ostre objawy, ostre obawy łzawienia, podrażnienie spojówek, nosa, gardła, ucisk w klatce piersiowej, chrypa, uczulenie skóry, to jest początek. Niektórzy nie reagują na to, tacy jesteśmy. Ja na przykład na laminaty nie reagowałem, ja wybrałem więc laminatów, bo mam ciemniejszą karnację od kolegów, laminaty, proszę jeszcze nie porównywać tego typu laminatów do epoksydowych, tam przede wszystkim szkodliwy jest utwardzacz Z1, przy samej robocie, on tak działa i nie każdy reaguje na to, przynajmniej skórnie. Poza tym jest inna też skala, teraz. Oczywiście to jest wstęp. Jest pewne absolutnie, były badania na świecie robione. Najgorszą sprawą jest rak, to jest substancja rakotwórcza bez dyskusji. To wiem od dawna. Nawet nie próbuje się skąd to, bo wiem, mogę znaleźć źródła (...) powiatu. To jest tyle co do formaldehydu na razie. (...) początku technologii. Proszę Państwa, jeżeli chodzi o ten dym i komin, też się odniosę, bo właśnie koledzy nie wszystko widzieli, wcale ten komin nie jest najstraszniejszy, to co tam jest, nie. Ja po inżyniersku powiem co tam jest. Dowiedziałem się o ilościach jakie są emitowane itd. znaczy jaki wydatek komina jest może. Tylko proszę, już sygnalizuję, komin jest najmniej szkodliwy, zwłaszcza dla ludzi, ale jest. Natomiast to, co jest na kilkunastu hektarach tam i ma być tutaj, słyszałem w Tyrowie, 10 do 15 hektarów. Z tych hal, im jest mniej go w halach, odciągi, tak dalej, wyciągi tym więcej jest w powietrzu. Wrócę do tego później jak jest w Mielcu. Powołam się nie tylko na siebie, ale i na autorytet z Mielca, w gronie osób, które były jest to autorytet i tak to odebraliśmy tego Pana. Otóż. Ja na razie pokarzę, później puszczę w pewnym momencie, tak wygląda suszarnia, ten komin to jest suszarnia. koledzy, byli to radni znają to, ale puszczę to również publiczności, w pewnym momencie, bo to inny punkt jeszcze, tam było tyle różnych rzeczy, że muszę do tego się odnieść i występowały dzisiaj też tutaj. Proszę Państwa, przez ten komin suszarni na godzinę zakład wyrzuca 63 tony wody w postaci pary, ale to nie jest para z czajnika ani z parowozu kiedyś. Po prostu, w tej parze, to jest suszenie drewna, odpady są różnego typu i fermentują, są różne procesy, również biologiczne. Jeżeli chodzi o takie dymy, to najistotniejszym zagrożeniem dla środowiska w tej ilości jest ta para wodna, ponieważ propaganda jakoś tak działa, nie wiem dlaczego w naszym kraju, że dwutlenek węgla się obciąża, otóż za efekt cieplarniany odpowiada para wodna, woda, 95% to jest para wodna, czego Pan Wakuła nie wie? Powinien wiedzieć, a nie mówi. To jest potężna elektrownia, no spora chłodniach albo huta, to będziemy emitowali, ale to bezpośrednio ludziom nie zagraża niby na ziemi, natomiast jest to udział w krajowym efekcie cieplarnianym. Natomiast to co się wydziela, również z parą, z tych przefermentowanych nie do końca, no sinice tam są w drewnie itd., proszę Państwa to jest odór i on też daje uczulenia i alergie. Na przykład, jeżeli ktoś byłby pod Cumulusem w okolicy Świecia, ale wcale nie takiej bliskiej, bo nad Łasinem, to są prawie Mazury, można było, jak ktoś był słabszy wymiotować od tego odoru, przy letniej konwencji, konwekcji powietrza i to się prze.. unosi w górę na kilka kilometrów i jest propagacja nawet sucha na dziesiątki kilometrów. Człowiek może nie czuć, ale to się da wyłowić, zbadać i wykazać, że to jest. Również tylko w barze. Dobrze. Teraz z listu intencyjnego wiemy, wczoraj to padło jeszcze raz. Przerób drewna, pytał nas ktoś z Niemiec, 2,5 mln metrów przestrzennych na rok. Ja przyjąłem według danych leśników tutaj dla sosny, średnio, bo rzeczywiście ona jest bardzo bliska, tj. stosunek 0,65metra sześciennego z jednego przestrzennego, a więc z tych 2,5 mln masy drzewnej przerobią gdyby rozpoczęli 1.625 mln metrów sześciennych masy drewna. W tonach wagę przyjąłem 850 no drewna powiedzmy suchego, tu chodzi o rząd wielkości, one jest mokre więc tym więcej tego będzie tj. ponad, no prawie milion, prawie półtora miliona ton drewna, dokładnie. No 1,3 teraz. Były już pytania, ja sobie tak odnoszę, bo były pytania. Proszę Państwa, to co usłyszeliśmy w Mielcu od podwładnych, może nie od kolegów Pana Wakuły w Mielcu, promień normalny ściągania drewna jest 200 km, ale działają i na tysiące, powiedzieli. Wiadome jest w Mielcu, że gdzieś tam wożą z Ukrainy ale to jest niesprawdzone przeze mnie. Natomiast leśnicy mówili, że zgłaszają, kiedy gubią te odpady różnego typu, no i rzeczywiście szkodniki się rozprzestrzeniają jakieś. To jest problem leśników, jakiś tam może być, może nie być. Natomiast, w tym momencie pojawia się o tych, o tych wydatku, tych właśnie, więc jeżeli chodzi o ciepło, tu, to jest z mego zawodu odnoszę się jeszcze do jednej rzeczy, która nie padła, strategicznej. Te dwa media będą najważniejsze w XXI wieku dla ludzi, one już są w niektórych rejonach, o nie toczą się wojny, energia i woda do picia. Sprawdźcie sobie w Strategicznym planowaniu regionalnym, jak ktoś nie wierzy. Ja się w tym poruszam, w moim środowisku i tym się zajmuję. Wiem o tym. Energia i woda do picia. Woda do picia (...) to jest ten zbiornik Drwęcko-Taborski. Same usadowienie, to nic, że jest oczyszczalnia ścieków, że mało, że tylko komunalne praktycznie, ale odciek, tzw. deszczówka, przepraszam. Firma Kronospan jest podobno z Unii Europejskiej, nie przytrzymali jej i nie mówi, że w myśl dyrektyw i prawa wodnego w Unii Europejskiej to jest ściek i rzeczywiście z placów, na gruncie nieprzepuszczalnym, cokolwiek dostanie się do wody będzie spływało również do tego zbiornika. Przecież czytałem, pisze tam: warstwy są zupełnie nie izolowane od gruntu, od powierzchni. Więc potworne zagrożenie jest dla wody. Ta woda jest dla pokoleń, być może nie tylko dla Polski, dla wielu z Europy. A na pewno dla nas tj. bogactwa byśmy mieli i dla naszych pokoleń. Teraz, jeżeli chodzi o energię. Gminy nie mają nawet strategii energetycznych, nie zdążyły, nie dlatego, że sobie nie radzili, ale jak przyszedł inny świat trzeba się dostosować. W tym momencie wchodzi Kronospan jako agresywna firma ze swoją ekspansją. Bo proszę Państwa w cieple to jest tak, z tego komina tam jest powiedzmy tak, można łatwo to policzyć tj. 6,4 gigakalorii na godzinę na odparowanie tej wody. To niezłe miasteczko można ogrzać. To na godzinę idzie, no i dobrze. Jeżeli chodzi teraz o drewno. Ta masa drewna tj. nasza mazurska, mówmy tak, bo mówimy o województwie prawda, ja w tej skali chcę się poruszać i na obrzeżach tylko na razie, zielona tzw. energia, dokładnie. Byłem zdziwiony, kiedy na dwóch seminariach w Poznaniu w ubiegłym roku, na jednym spotkałem również Pana Wójta, ale był na targach w innym celu. Były informacje z Dyrekcji Lasów Państwowych z Zielonogórskiego i jak trochę wyczuwam te sprawy to myślałem że, to skąd się to wzięło? Przecież tylu bezrobotnych, powiedział: nie ma biomasy, w lasach nie ma biomasy w Zielonogórskich, to był z dyrekcji. Bezrobotni już wybrali gałęziówkę, wszystko, my nie mamy biomasy, nie mówcie nam o biomasie. Poza tym szereg ele.... ja jeszcze wspomnę, szereg elektrowni, on tylko wspomniał też wybiera na pniu wszystko. Gotowi spalić co się da z drewna. Teraz, przy śledzeniu Kronospanu zrozumiałem, tam już był Kronospan. To są te miliony ton, wręcz wytrzebili. Natomiast według dyrektyw unii energetycznej, dyrektyw Unii Europejskiej lada moment będą płacone kary przez nasze elektrownie najpierw.(...) Muszą mieć produkcję energii elektrycznej, każda zawodowa, ta duża energetyka nasza, która była na węglu brunatnym, czy kamiennym będzie musiała wykazać się w staraniu była energia wodna., znaczy nie energia odnawialna tylko z zasobów odnawialnych, energii się nie da odnowić. Przede wszystkim biomasa, najłatwiejsze jest drewno (...), która z kilu województw wygrała przetarg, wykupuje drewno na gorąco. Skutek pierwszy jest taki, tu mówię o rzeczach, które powinni radni dawno wiedzieć, zwłaszcza zarządy, zwłaszcza ta firma, która robi taką naprawdę cichą robotę. Te kary, najpierw zabraknie drewna, wiemy jak wiele się to używa, jak dużo go potrzebujemy. Zabraknie, będzie drogie, pójdzie w górę niesamowicie, a później w ogóle go nie będzie do kupienia. Bo Kronospan wyssie wszystko. Z Litwy dalej będzie może próbował. I teraz, to jest pierwszy skutek, ale najważniejszy jest taki. Nie wiem kiedy się zmieni cały układ, żeby ruszył w Państwie, aby nie było bezrobocia, bo można, ponieważ stąd się bierze dochód z pracy ludzkiej, a nie ze złota, czy Kronospanu. To akurat odwrotnie jest. To dla nich jest tylko korzystne. Proszę Państwa, ta energia musi być przez gminy wykorzystana, tak jest w prawie energetycznym Panie Wójcie, dokładnie. I teraz my mamy niesamowitą ilość tego, żeby przetrwać i żeby nie płacić, jednocześnie jest to ekologia i tak dalej, nie chcę rozwodzić się, ale uderzenie w ten surowiec jest normalną agresją ekonomiczną. Jeżeli to jest tylko przypadek, to jest to firma z natury agresywną ekspansję stosuje, bo widać dokładnie. To tak, przepraszam jakby ktoś wymyślił Chopińską strategię, uderzenia w najczulsze miejsca teraz, zanim my przestawimy się na te unijne zasady i tak dalej. Zanim potrafimy coś zorganizować. Mówię ogólnie o Mazurach. Wszyscy. Wobec tego będę kary również dla gmin. To jest niszczenie i po pierwsze, zaznaczam jest to już uderzenie w naszą energię i całkowitą i całą energetykę i po kieszeni będzie góra 2005 rok. Proszę Państwa, 2010 to ma być nawet chyba, poprzedni premier deklarował 12 %, a według ekspertów, my maksimum mamy 0,5 % ze źródeł odnawialnych energii. Wykazuje się fałszywe dane. Mogę powiedzieć dlaczego, nie będę dłużył. Przypominam, to jest groźba, która wisi nad każdym, nad bezrobotnym szczególnie, który idzie po gałęzie ich nawet tam nie będzie, bo dno widzieliście wszystko, głowy co się nie da. Wodę do picia już wspomniałem. więc uderzenie jest w energię i w wodę do picia. Strategiczne media XXI wieku, którymi tu dysponujemy. Teraz może wspomnę o czymś takim jak konwekcja, propagacja tych, proszę Państwa, słyszałem od ludzi, no pracowników firmy Pani Eris, że do nich ten zapach nie dotrze. To nie jest tak. Zapach też może dotrze, bo on jest naprawdę ostry. Więc szczególnie w lecie, to samo, jest najgorzej, wszyscy mówią, są noce, że miasto nie śpi. Otóż, polega to na tym, zimą również, ale szczególnie w lecie, nawet widziałem taki dokument, nie wierzyłem własnym oczom, promocyjny tutaj, ktoś to zrobił u nas, chyba w gminie, dla Kronospanu, że przeważają wiatry wschodnie, no to jest nawet dla dziecka bzdura, ale to się robi taką bzdurę, przeważają wiatry zachodnie ogólnie, z kierunku przeważnie północno-zachodnie, południowo- zachód też bywa. Północny zachód wiatru to jest dokładnie na park wzgórz dylewskich, kilkanaście kilometrów tylko. W tym kierunku gdybyśmy szli dalej, ponieważ wzgórza dylewskie ma około 300 metrów....to są takie elementy (rotorów) i to idzie też na duże kilometry, na przykład: wszędzie są mgły radiacyjne, na Mazowszu również, ale w okolicach Mławy, która właśnie jest na zawietrznej dochodzi jeszcze wytrącona wilgoć na zawietrznej Góry Dylwskiej, która u nas jest odparowana, z naszych puszcz i jezior. Dlatego mgły jest tak dużo i prawdopodobnie stąd jest ta nazwa. Także to nie tylko Wzgórza Dylewskie, dokładnie tak to jest, powiadam, znad Świecia były zwyczajna para właśnie odczuwana w okolicach Łasina intensywnie u góry. To gdzieś opada później. To nie idzie w kosmos. Więc odnośnie tej propagacji. mógłbym też powiedzieć jak jest element, szczególnie w Ostródzie, przewietrzania Ostródy, tylko wspomnę. Właśnie kierunek zachodni przy spokojnym wietrze w lecie, nie dużym powoduje, że pewna dysza, ściana lasu po jednej i po drugiej, szosa, tory, to idzie do miasta, to był napływ również przez jezioro nadciśnienia powietrza. Dolinami, które opasują jak insektory wysysały i miasto ma mikroklimat o którym my nie wiemy tu mieszkając. Teraz, przy tym prawda kominie, zostawmy tę parę, tamten zapach jest niegroźny, ale formaldehyd wszystko będzie nasycone, dokładnie tym. Właśnie wtedy są turyści. To jest dla nich śmierć i dla nas. Ja nie żartuję. Kto wie. Ale to tak apropo, bo to można w opracowaniach wykazać, zajmą się fachowcy. Na tym nie zarobię, bo nawet nie mogę, jestem radnym, ale sygnalizuję problem, który jest dla miasta strategiczny. I ktoś, kto ma czelność, będąc gdzieś za granicą, tutaj tolerować ekspansję swojej firmy jest barbarzyńcą., to jest barbarzyństwo, barbarzyństwa nie czynią ludzie, nie czyni ich przyroda, czy zwierzęta, ludzie, tak to widzę, w kontekście tego co się zdążyło, nie nadużywam słów, również formy nacisku na mnie jakich ja doznałem. To będzie później. Więc proszę Państwa, jeżeli chodzi o ta propagację. Powiat nasz jest jednym z silniejszych w Polsce, ma prawie 100 km z północnego zachodu, na południowy wschód, bo Morąg włączono, ale dokładnie mniej więcej jest to oś przeważającej róży wiatrów. tego kierunku. Nigdzie w powiecie, do Mławy to dochodzi, o Mławie jeszcze będzie za chwilę. To jest konwekcja. Sygnalizuję problem, a szczególnie dla miasta. Teraz wybiorę już niektóre rzeczy z tej wypowiedzi Pana Wakuły. Otóż. Pan dyrektor Wakuła, to był szereg, ja jeszcze inne też posprawdzam. Na pewno niektóre interesują, ale padło tak: w Szczecinku, bo tutaj prawda o ile wiem, bo to mi ktoś powiedział, że to ksiądz proboszcz w Tyrowie powiedział o orle bieliku, że u nas jest siedlisko po przeciwnej stronie praktycznie, za jeziorem Drwęckim. Pan Wakuła odpowiada, widać już to słyszał, że jak to, w Szczecinku jest siedlisko bielika i nikt nie protestuje, no u nas protestują. Dalej. Przechodzę do uderzenia w żywność. Było w energię i wodę do picia. Żywność, więc pada między innymi taka nazwa. W Grajewie, nie nasz zakład, ale taki sam, ma na, znaczy w odniesieniu widziałbym tu Mielec, bo o porównywalnych parametrach wyraźnie, tylko, że inny właściciel, stoi, dymi, nikt nie protestuje. Więc, pierwsza rzecz moja, sprawdzić Grajewo, bo to jest dawny mazurski powiat. To dzielili tak zaborcy, że trzy powiaty mazurskie były u Rosjan i jest Podlasie. A więc i bardzo blisko Ełku, tu się kłaniają Morliny, prawda i wiemy, że tam bliźniacza firma. Więc sprawdziłem proszę Państwa, w Grajewie jest ta firma i jest jeden z największych polskich zakładów mleczarskich - Mlekpol. Ten zakład nie dostał na powtórny eksport swoich wyrobów do Rosji, znane zjawisko polityczne jest, tylko i wyłącznie do tej pory. Ono ma również wymiar ochrony środowiska i inżynierii, dokładnie i wywiadu gospodarczego. Otóż, nie dostał, bo Panie dyrektorze Wakuła, Rosjanie protestują. I oczywiście byli, są tam, jest inspektor Piosiu, dali papiery. I nikt teraz nie będzie, być może długo reagował na to. Normy są. Tak apropo przypominam, na formaldehyd nie ma norm na świecie, to jest też bandytyzm, globalny. Nie trzeba być weterynarzem, bo to była prawda weterynaryjna, wystarczyło ten komin, apropo jeszcze, Ełk o ile wiem, proszę, goście niech z Morlin potwierdzą, bo nie sprawdziłem, ale taki sygnał miałem, tu na kartce, to telefonicznie informowali jeszcze też nie dostał, mięsne zakłady na powtórny eksport do Rosji, na eksport do Rosji. Morliny o ile wiem, też nie mają teraz. To za chwilę ewentualnie uzupełniał, ale, ciekawa rzecz, zacząłem sprawdzać, znam ten teren, bardzo często lubiłem latać do Białegostoku, bo to był taki nietypowa trasa na szybowcach, 400 km i 500, więcej jak 300, bagna biebrzańskie się pokonywało, brak tylko z góry krokodyli, cumulusów prawie nie ma, dokładnie jest bardzo mało, szczególnie przy tej godzinie, dlaczego o tym mówię, bo jest tam wyraźny, to co u nas jest nagrzane szczególnie nad lasami, nad puszczą Piską, która jest jak ruszt nagrzana i puszcza powietrze do góry przez las, nad tymi bagnami to osiada. I teraz byłem ciekaw, czy tam gdzieś jest jakaś mleczarnia, no jest w Mońkach, malutka, taki przepraszam pryszcz do tego, to jest ogromny zakład, Grajewo to jest 12,5 tyś odbio.., dostawców, z powiatów ściąga mleko od dostawców, zobaczcie jaka czysta, wiemy jak tam jest jeszcze czysto z tego terenu. Sejny, między innymi z tego co wiem, Augustów, Grajewo. Z takiego terenu, ludzie produkują czystą żywność u siebie, w gospodarstwach, gdziekolwiek by były. I teraz, w Mańkach jest taki, przepraszam za wulgaryzm, mały pryszcz i ten pryszcz dostał zgodę i tam są kominy, ale niejeden, ale ciepłownicze, to Rosjanom nie przeszkadzało, o tym wiemy, tu wiadomo, że jest. Ale wystarczyło, że zobaczyli jakie płyty są produkowane i jaki zakład, nawet jakby mały był, to nie tylko pretekst, jestem przekonany, że gdyby ci Rosjanie, którzy byli, powiedzmy ten weterynarz, czy ktoś z ochrony środowiska, powiedzmy ich rosyjski inspektor z Piosiu, tu by akurat w skali kraju. Nie.. dałby zgodę na produkcję z Mlekpolu to by już wylądował na białych niedźwiedziach, ale nie na zesłaniu, tylko aby się uczył ochrony środowiska zanim Kronospan dotrze do tajgi syberyjskiej, dokładnie, mówię to z naciskiem. Chyba by go to spotkało. A nasi Panowie inspektorzy działają, więc Państwo wymaga rzeczywiście, również zmiany. Również i w Warmii i Mazurach i w naszym powiecie. Trza inaczej myśleć, bo słyszałem to, na razie się do tego nie odnoszę. Więc proszę Państwa, właśnie Panie dyrektorze Wakuła, dlatego Rosjanie dla Grajewa nie dali zgody. Pan mówi, nikt nie protestuje, zmontujemy protest i to większy i to w skali kraju. Dość tego, zdążymy, będzie czas, na razie pracujemy nad uchwałą. Być może, że Pan jeszcze liczy nadal na wygraną siłową, to inna rzecz. Więc proszę Państwa to jest uderzenie w żywność, również strategiczny towar XXI w., zwłaszcza nasza żywność , nie tylko z pól pegeerowskich, które może są zdegradowane, bo nawozy sztuczne i tak dalej. Ale trwali rolnicy przeżyli wszystkie te zawieruchy, oni produkują z tych kilku powiatów te mleko ściąga i nie ma ekspansji na Rosję. Jeszcze jedno , zanim zadam jakiekolwiek pytanie, jeden z ekspertów od przetwórstwa żywności w skali kraju powiedział, dla nas największym zaskoczeniem jest Grajewo, no trzeba będzie go budzić.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna