Protokół Nr xxxi/05 z Sesji Rady Gminy Ostróda odbytej dnia 10 I 11 marca 2005r w sali nr 21 Urzędu Miejskiego w Ostródzie



Pobieranie 0.52 Mb.
Strona9/14
Data09.05.2016
Rozmiar0.52 Mb.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14

Uchwała Nr XXXI/155/05 w sprawie regulaminu udzielania pomocy materialnej o charakterze socjalnym stanowi załącznik nr 12 do protokołu z obrad XXXI Sesji Rady Gminy Ostróda z dnia 11 marca 2005r.
Ad. 9

Wolne wnioski i informacje. Proszę bardzo, kto z Państwa chciałby zabrać głos. Proszę bardzo. Dobrze, jeżeli są informacje jakieś? Jeżeli nie, proszę wniosek Pana ...



Radny Wacław Płotka - Proszę Państwa, ja ten wniosek pisałem w czasie spotkania z radnymi miejskimi, ponieważ nie wiedząc jak będzie głosowanie, sądziłem, że będzie trochę lepsze, dla tego kierunku, ale on jest niezależny od wszystkiego i tam było uzasadnienie, więc może zacznę tak. Uzasadnię to od końcowego punktu swego wystąpienia wczoraj, to nie będzie dużo. Tam zabrakło, celowo, bo, bo żeby nie męczyć, dwóch, trzech słów. Ja nadal puszczę tę, to zdjęcie z tą całą ryciną i to będzie i będę uzasadniał, a najpierw go odczytam. Uprzedzam, spokojnie, to jest bardzo, tu jak Pan Wakuła jest, nie ma już? Pytam, czy jest Pan Wakuła? No właśnie, zarzuca mi tam różnych rzeczy, w momencie kiedy jest istotne, ponieważ również przepraszam, tam była wmontowana moja godność. Panie Przewodniczący powiedziałem, że wczoraj, zasygnalizowałem, że asertywny potrafię być. Był taki moment Ale zaraz, zaraz, zaraz.

Jerzy Wakuła - Pozwoli Pan?

Wacław Płotka - Pozwolę, oczywiście.

Jerzy Wakuła - Panowie, jest możliwość usiąść sobie, naprawdę, było ciasno, ale teraz jest. Proszę usiąść sobie spokojnie, wysłuchać, każdy może podejść i porozmawiać

Wacław Płotka - Panie Wakuła, bardzo proszę. To mi ułatwi, ja chcę w Pańskiej obecności to czytać. Dziękuję, to ja przerwę na razie. Będę kontynuował wniosek. Przepraszam ale, najmocniej przepraszam, ale wolę stać, bo mi dokucza w pewnym wypadku. I tak jest lepiej. Myślę, że będzie słychać. Może i tak. Wobec tego. Spokojnie, bo to naprawdę jest neutralne. Natomiast, no mówię, po inżyniersku myślałem Panie dyrektorze Wakuła, asertywny będę wtedy jeżeli Pan będzie agresywny. Myślę, że to, a to jeszcze nie wszystko. Proszę Państw, dobrze, Proszę Państwa, wczoraj puściłem w obieg takie dwie strony i zdjęcie, wyjaśnię dla osób, które nie były wczoraj, a dla moich kolegów radnych dopowiem to co wczoraj naprawdę skróciłem, bo to był referat na 3-4 artykuły. I ja rozumiem i dziękuję tym, którzy to wysłuchali, tutaj jest, przygotowany byłem na to, że jakoś wejdę, dzięki również Pańskim wypowiedziom zacząłem pisać to i koledzy z miasta świetnie uzasadnili, goście, bardzo będę prosił, żeby później pomogli, to jest na gorąco, ja mam w głowie sporo, pojęcie o tym mam, ale żeby numery, artykuły, prawda to chociaż są wystarczające, bo na podstawie dokumentów gminnych, strategicznych, wszystko jest opisane, mam przy sobie, zademonstruje, ale proszę którzy mówili zobaczą, że jest na ten temat uzasadnienie również gości, aby wszyscy byli przekonani jak do tego podejść i że to jest uczciwe i neutralne w sensie podziału dzisiejszego. Proszę Państwa, zaczynam od urzędnika, który mi to wręczył. To jest taka ze zdjęcia lotniczego, z okolic Ostródy, to jest jezioro Drwęckie za przesmykiem, za nasypem kolejowym w kierunku Miłomłyna, Morąga. Tyrowo jest po jednej stronie, po drugiej widać taki rogalik jeziorka Klinek, albo jeziorka Czarnego. na przeciwko tego jeziorka, kolega, nie wiem, on mi to wręczył, umieszczono zdjęcie Szczecinka, ja to dostałem no z kilkanaście dni temu, może kila, z tydzień na pewno, przed Mielcem jeszcze dostałem. I proszę Państwa po dru... i teraz tak, po drugiej stronie jeziora Drwęckiego, w zachodniej części jest te jezioro Czarne. Jest to rezerwat wodny. Tam jest roślina, która nazywa się poryblin, której korzenie są, znaczy pochodzi z przed 100 mln lat. Ileś milionów lat temu, nie pamiętam w tej chwili ona zaszła pod wodę. Kiedy był globalny kataklizm na Ziemi. Z ogromnego, drzewiastego paprotnika, ogromnych drzew, ona zaszła pod wodę. Jest, czego nie powiedziałem wczoraj, ona jest, wymaga wyjątkowo czystej wody od strony biochemicznej, wyjątkowo i mimo tego, że jest tak zurbanizowana Ostróda w tym jeziorku ono przetrwało, dlatego, że kiedyś się tam odcięło od Drwęckiego i tam człowiek jeszcze tego nie zepsuł. Ta roślina żyje na dnie, na północnym, słońca jest więcej i troszeczkę cieplej, żyje również na Mazurach jeszcze w dwóch jeziorach. Między innymi w jeziorze Żbik lub Tyrsko w okolicy Jeziora Krzywego. I teraz. Kiedy to zobaczyłem, wiedziałem, że mam argument do całego głosowania, do tej sprawy na początku. Będąc w Mielcu, dzień przed kolegami zrobiłem zdjęcie tej, tego co się nazywa suszarnią, taki wzór, dzisiaj tez potwierdza Pan dyrektor Wakuła, to jest zakład wzorcowy dla Ostródy, to nie jest wcale zakład, to jest początek, to jest tylko suszarnia, dalej jest tam kilkanaście hektarów pod halą i tam jest trucizna, tu jest, ale drobna. To było mówione, koledzy wiedzą. teraz proszę Państwa, ja to puszczam w obieg, żebyście obejrzeli, koledzy radni widzieli i uzasadnię dlaczego, wniosek, dlaczego to zgłaszam. Proszę bardzo, ja puszczam....i niech publiczność też to obejrzy. Więc, może przeczytam teraz wniosek i uzasadnienie już będzie dalej czynił. Nie będzie długie na pewno. Ostróda 11.03.2005 r. To jest pisane tak, no nie na kolanie, ale na gorąco, ale tekst jest jasny. W związku z tym, że...w związku z tym, że pod rozwój funkcji przemysłowej w miejscowości Tyrowo - obszar Nr 3 określony (głosy na sali). Dobra niech Pan trzyma koleżankę, zaczynam od początku. Ja przepraszam, wczoraj za późno zjadłem obiad i mnie głowa boli, tu też proszę o spokój. Nie, nie, nie, spokojnie. Tylko nie tak, bo przestanie mnie głowa boleć. Nie proszę Pana. Ja bardzo proszę, bo chcę się skupić, ja sam się teraz kontroluję co ja napisałem, w sensie składni i tak dalej. No ale dobra, będę czytał jak leci. W związku z tym, że pod rozwój funkcji przemysłowej, podkreślam przemysłowej w miejscowości Tyrowo, obszar Nr 3 określonej, tu jest cytat tytułu, ja mówię do gości, my wiemy o co chodzi, w studium uwarunkowań i kierunków studium zagospodarowania przestrzennego gminy Ostróda, cudzysłów zamknięty, zatwierdzonym uchwałą i to jest przepisane z uchwały dzisiejszej, tak tam pisze. Mogą koledzy radni sprawdzać. No wyszła część, szkoda. Sprawdzajcie, to jest z tej uchwały, to jest ciąg montowany. Więc, zatwierdzonym uchwałą Nr 40, chyba przez 306, przez 98 rady Gminy w Ostródzie z 27 maja 1998 roku, czyli siedem lat temu - zapisano we wspomnianym dokumencie iż: to jest strategia, “pod rozwój funkcji przemysłowej, chodzi o Tyrowo, ten obszar Nr 3, tam gdzie Kronospan wchodzi, między szosą, a torami w Tyrowie, pod rozwój funkcji przemysłowej nieuciążliwej oraz rzemiosła wyznacza się teren pomiędzy linią kolejową, a istniejącą drogą do Ostródy. O ewentualnej potrzebie sporządzenia planu miejscowego na ten teren zadecyduje Rada Gminy, o potrzebie, decydowaliśmy. A na stronie 13, rozdział trzeci: kierunki rozwoju przestrzennego i zasady polityki przestrzennej, obowiązuje to wszystko - istnieje zapis w punkcie 1.2, który nosi nazwę: obszary postulowane do objęcia ochroną prawną, obszary, więc w punkcie, na innej stronie tego dokumentu jest zapis, to jest tytuł punktu: “obszary postulowane do objęcia ochroną prawną”, jest przecinek, wnosimy o niezwłoczne wystąpienie przez zarząd gminy Ostróda do odpowiednich władz o objęcie ochroną prawną zbiornika wód podziemnych bez izolacji i o zróżnicowanej izolacji, to jest zbiornika Drwęcko-Taborskiego, w którego granicach położony jest obszar Nr 3. Proszę Państwa, więc to nas wszystkich obowiązuje. Jak byśmy nie głosowali, mówię do kolegów radnych. I teraz dlaczego ja między innymi tak uzasadniam i tutaj jestem wdzięczny, no to była straszliwa pomoc, zwłaszcza, że przyszła z Urzędu Miasta i to od ludzi, którzy uchodzą za moich politycznych przeciwników i vice versa. Jest to dobry prognostyk, bo tak przegrana dzisiaj potyczka jest początkiem bitwy, wojny o Mazury. Proszę Państwa, no, no ale dobrze, są goście to, więc tak, ja często mówię skrótami, bo za mało w sumie z ludźmi rozmawiam, boję się tego i to była taki skrót, no ale byłem zrozumiany. Dziękuje, to nie chodzi o oklaski, chodzi o to, żeby szczególnie koledzy moi radni widzieli i właśnie ci miejscy i urzędnicy, więc to była jakaś intuicja, jakaś pomoc mówię poza nami, że to wpadło. Wiedziałem, że to postawię jako główny punkt. wiem, że do wielu, to zależy jak kto patrzy na Mazury, mimo, że mieszka tu i tak dalej, to, że w Ostródzie jest mikroklimat zupełnie inny, że przewietrzanie miasta jest kapitalne nie wszyscy wiedzą, no, ja ze względów zawodowych może to widzę i mieszkam po drugiej stronie tej samej dolinki, bo w Kajkowie, dokładnie tego rogalika, który świetnie, właśnie przewietrza miasto. To jest trudno, to trzeba się oswoić i ja tutaj do kolegów nie mam żalu, że nie rozumieją, czy coś. Nie mamy kiedy o tym rozmawiać, właśnie dzięki takiemu tempu również. Powiem o co głównie chodzi. więc proszę Państwa, ten “poryblin” jest to najlepszy w tej chwili detektor biologiczny czystości środowiska, w tym rejonie, konkretnie, już nie mówię o tych strefach, które są, że 1500 metrów granica zabudowy w rezerwacie on jest. Zbiornik polega na tym, że on nie ma izolacji zupełnie. jest to ogromny, strategiczny, o zasięgu europejskim zbiornik wody pitnej. XXI w. jest rywalizacja głównie o dwa media, energię i wodę do picia. wczoraj mówiłem więcej, dzisiaj nie chcę nudzić zwłaszcza kolegów radnych i teraz, jeżeli my utrzymamy “Poryblin” w tym jeziorze, trzeba będzie po (...), nie przeze mnie, tylko później, na pewno ona będzie, przy tej bitwie o Mazury to jest przecież armata i to dobra na cały świat, to trzeba będzie zadbać, żeby przypadkowo tam nie, nie śmiecono i tak dalej. Więc proszę Państwa, to jest ten biodetektor. Jeżeli utrzymamy strategię, bo oto idzie bitwa regionu turystycznego całych Mazur, to już będzie, przepraszam, spaskudzone zupełnie. Przepraszam za wulgaryzmy, ale to są te szalone skróty. Więc, jeżeli to nagłośnimy, to nie trzeba wielkich pieniędzy, to jest chwytliwe. Nauczyciel biologii z polonistą siądą, zrobią, jak nawet bezrobotni, bo są tacy i warto zapłacić, z miasta, z gminy, żeby to promowali. Niech opracują kiedy ona zeszła pod wodę i tak dalej, nie trzeba fachowców, to wszystko co dziś wnosimy w strategii już na podstawie ekspertyz, badań jest zrobione. To już zapłaciliśmy wcześniej i na średnicę nawet, to dawno w terenie zrobiono, przedtem nie badano tego. Przed władzą Polską tutaj, no takie były czasy, była inna epoka. To jest złożone, szkoda na to pieniędzy, to jest, to. Gdyby nawet pojawiły się różne rzeczy o Morlinach, o jakichkolwiek innych, to jest zakład produkujący żywność, trzeci strategiczny produkt XXI wieku. Taka żywność, nie przemysłowa, nie produkcja żywności, nie produkcja bydła, hodowla, mówię w skrócie, rolnicy wiedzą, szczególnie koledzy ze wsi tak jak ja, rolnicy, no ja nie jestem rolnikiem, ale ze wsi, czuję to. Więc, to uderza też w produkcję i to jest strategiczny, na pokolenia trzeci produkt. Jeżeli utrzymamy ten “Poryblin” to jest jedna z najlepszych wizytówek, to powinno być we wszystkich promocjach miasta i gminy od dawna. No nie było, tu możemy nadrobić. To będzie ściągało ludzi z daleka, tylko nie mogą widzieć komina, oczywiście nie powinni. No może Pan dyrektor Wakuła będzie skraplał parę, bo można, to kosztuje, ma forsę, niech łoży gdyby mimo wszystko wygrał to zmusimy go do skraplania tego, ale myślę, że nie będzie ten wydatek potrzebny w efekcie. Moja rola gdzieś tu się kończy, dalej zobaczymy co będą inne środowiska czyniły. w jakimś sensie moja rola się skończy, oczywiście będę aktywny bardziej jak byłem teraz i wszystko, Bóg da, zrobię. Proszę Państwa, to jest taki punkt i jego nie wolno zaprzepaścić, tego nie ma żadne inna, nie wiem gdzie jest trzecie jeziorko, nie wiem czy jeszcze w tym Tyrsku żyje ta roślina, bo tam za blisko jest miasta, też blisko, może on się różni. To jest właśnie armata i promocja. wszystkie na przykład uczestnicy, którzy zainteresują się, przewodnicy zaprowadzą z tego centrum, proponuję, żeby Pan Wójt nie przerywał rozmów z tą firmą, to należy zaprowadzić, zapraszam (...), to jest spacer po lesie, w tym naszym powietrzu. I teraz, jednocześnie to wszystko od, granica tego zbiornika wodnego jest taka, na tej mapce, która dziś głosowaliśmy projekt uchwały, jest po linii szosy Tyrowo-Ostróda. wszystko co jest, łąki, rolnictwo, jezioro, puszcza dalej, to dotyczy jeszcze innych gmin, jest tak ogromny, tam ze trzy gminy są lub cztery. To wszystko stanowi barierę, bardzo, no i ino też wymaga czystego powietrza, koniecznie. Są to bariery bio-geo-chemiczne, istniejące. To jest ta przyroda, o której mówił papież, a nie to co mówił wczoraj Pan prawda Wakuła. Tylko ja przypadkowo dowiedziałem się o tym, (...), że były takie no, widziałem, dziwne naciski, nawet na księdza proboszcza, który mówił o tym jeziorku, to też była pomoc znakomita i ja wszedłem. Nie dłużyłem wczoraj. To jest ten ostatni punkt wczorajszy mój to jest taki ważny. I teraz proszę Państwa, jeżeli utrzymamy ochronę prawną na to, czego nie wolno nikomu, ani Panu Wakule, ani nawet generalnemu dyrektorowi Kronospanu. dziękuję, że są również tu Niemcy z nami. To jest nasza walka o nasze Europę. Dokładnie, trzeba to promować i bić się. To jest, to jest wyzwanie do tej dalszej bitwy. jest to piekielnie ważne. wspomniałem tutaj o jednym między innymi badania naukowe, nie wiem czy robiono, prawdopodobnie nie, być może, że genotyp tej rośliny, póki ona istnieje da jakiś naprawdę znacząca dla świata wręcz, dla ludzkości informacje. To jest biotechnologia. Ona jest, to jest również u Pana Boga, bo tam cytowaliśmy papieża. To jest tyle odnośnie moich wstępnych uzasadnień, mogę jeszcze więcej powiedzieć, nie chciałbym kolegów męczyć, natomiast proszę, było wiele na ten temat mówione, uzasadnienia z Morlin, jeżeli są tacy Panowie jeszcze, niechaj wspomogą to uzasadnienie. Ja siadam na swoje miejsce. Dziękuję.

Wniosek, pismo Pana Wacława Płotki stanowi załącznik nr 13 do protokołu.


Przewodniczący Rady– Dziękuję bardzo. Proszę bardzo, chwila Panie burmistrzu.
Irena Jara (Związek Byłych Pracowników Państwowych Gospodarstw Rolnych) - Ja mam tak donośny głos, że i bez tego mikrofonu....Panie Przewodniczący, wysoka Rado, Panie i Panowie zebrani , przerywa Pan Płotka, niech Pani zaczeka, przegłosujemy wniosek, odpowiada Pani I. Jara, no byłam poproszona, bo prosiłam o głos .
Radny Wacław Płotka dalej, ale Pani jest Radną, niech ten wniosek, to jest cały punkt, mamy wnioski, szumy, to jeszcze przy głosowaniu powiem, szumy, ja zgłaszam taki wniosek do głosowania dzisiaj.
Andrzej Pęziński Sekretarz Gminy - Jeśli można Panie przewodniczący, ja tylko w kwestii formalnej również chciałbym, żeby nie było nieporozumień żadnych otóż w dniu wczorajszym się sesja rozpoczęła, dzisiaj się kończy i w dniu wczorajszym Państwo ustalili porządek obrad, zgodnie z porządkiem obrad teraz jest dyskusja, wolne wnioski, natomiast nie ma żadnego punktu, nie był zgłoszony, nie był przegłosowany inny porządek obrad, który przewidywał głosowanie nad konkretną jakąś uchwałą, natomiast oczywiście każdy zgodnie z przepisami samorządowymi, każdy i radny i każdy obywatel może się wypowiedzieć w punkcie wolne wnioski itd. mało tego, może złożyć swoją wypowiedź do protokołu na piśmie, jest to normalnie przyjęte i to jest normalna sprawa, natomiast porządek obrad który sami Państwo wczoraj przyjęli, taki, a nie inny został wyczerpany w punktach formalnych dotyczących głosowania uchwał, obecnie już są wolne wnioski, uwagi itd. To tylko tyle w kwestii formalnej.

Wacław Płotka- To wyjaśnienie, małe sprostowanie. Jest to manipulacja grubej, grubego kalibru. Otóż to jest (...) Pana Pęzińskiego, sekretarza gminy, nawet nie radnego, on nie jest wykładnią, on układał statut i sam sobie przeczy, podobnie jak było wcześniej z tym głosowaniem, to jest złej informacji. Decyzja należy do Pana i co Pan z tym zrobi Panie Przewodniczący, ja się nie będę, do czego, przepraszam chcę wiedzieć.

Przewodniczący Rady - Do protokółu z dzisiejszych obrad.

Wacław Płotka- To jest punkt, wolne wnioski dla radnych, radny ma inne kompetencje proszę Pana i obowiązki niż gość. Co Panie, no przepraszam bardzo, to Pan nie czuje tego? No to głosujmy go. No więc nadal nie rozumiecie. Co innego wasza wola, co innego prawo, które sami ułożyliście. Kolego Czesław, no to decyduj Pa...To jest punkt wolne wnioski, te które nie były wcześniej. Rozwój sytuacji spowodował, że ja go dziś napisałem, to jest mój obowiązek. No Pan żyje w innym państwie, ale to Pańska sprawa. Panie Przewodniczące, oszczędzam Pana, decyduj Pan co Pan robisz i cześć.

Przewodniczący Rady - Przyjmuję wniosek do protokółu. Proszę bardzo, kto z Państwa chciałby zabrać głos.

Wacław Płotka- Czyli rozumiem, że głosowany będzie na następnej sesji. No nie będę się pojedynkował słownie.

Irena Jara - Związek Byłych Pracowników Państwowych Gospodarstw Rolnych, Członek Zarządu Powiatu w Ostródzie. Zwraca się z prośbą do radnych Rady gminy Ostróda o poparcie inicjatywy w tworzeniu nowych miejsc pracy. Nieprzemyślana i zbyt szybka restrukturyzacja Państwowych Gospodarstw Rolnych doprowadziła do odebrania pracy i chleba milionowej rzeszy robotników rolnych i ich rodzinom. Pozostawieni bez środków do życia, pozbawieni pomocy socjalnej całe środowiska rodzin wiejskich doprowadzono na skraj biologicznego wyniszczenia. Nie otrzymaliśmy żadnych rekompensat Państwowego Sektora Rolnego. W miejscowości oddalonych od miast i stolicy kraju, rzuceni na pastwę losu nie byliśmy w stanie walczyć o należne nam prawa człowieka do wyrażenia protestu. Górnicy, hutnicy, kolejarze, pracownicy poczty, telekomunikacji, pracownicy upadających fabryk mogli i mogą strajkować mając poparcie mieszkańców miast, mediów, polityków i tym samym wymuszać pomoc Państwa. Rodziny robotnicze państwowych gospodarstw rolnych nie miały w tym czasie na chleb i leki. bezrobotni w miastach maja przynajmniej śmietniki, na wsi nawet ich nie ma, gdzie można znaleźć coś do jedzenia. O poparcie środowiska byłych robotników PGR-ów ubiegali się politycy prawicy i lewicy. Zaufaliśmy im, bo przyrzekali nam, że nie zostawią nas bez pomocy. Przyrzekali, że środowisko popegeerowskie ongiś silne, zintegrowane i tętniące życiem z ośrodkami zdrowia, zamieszkałe przez wykształcone kadry inżynieryjne rolnictwa zostaną przywrócone do życia społecznego. Ludzie otrzymają godne warunki do życia. Okłamali nas. Dla niektórych samorządowców pracownicy osiedli wiejskich byłych pegeerów są ludźmi najniższej kategorii, gdy chodzi o jakiekolwiek wsparcie społeczne i materialne, a teraz, gdy zaświeciła gwiazdka nadziei, że jeden tylko, nie jeden tylko pracownik mógłby dostać pracę w nowo tworzonym zakładzie, z pełną świadomością chcecie ich pozbawić tej jednej, jedynej i może ostatniej drogi poratowania. Poszczególne rządy nie pomogły nam gdy byliśmy pozbawieni swoich miejsc pracy i środków do życia. Obecny rząd zabrał Agencji Nieruchomości Rolnych pieniądze przeznaczone dla rodzin popegeerowskich, bo trzeba je zanieść tym, którzy ciskają w niego kamieniami, wybijają szyby w ministerialnych gabinetach, obrażają i wyszydzają. Poszczególne rządy nie chciały rozmawiać z nami, bo nie szturmujemy z petardami ich warszawskiej siedziby. Proszę, pomóżcie w przezwyciężeniu trudnej sytuacji ludziom żującym w naszej gminie. Z poważaniem. Składam to dla Pana Przewodniczącego.

Pismo byłych pracowników PGR, stanowi załącznik nr 14 do protokołu.


Przewodniczący Rady - Dziękuję bardzo. Proszę bardzo, Pan Dąbrowski chciał zabrać głos

Olgierd Dąbrowski (wice burmistrz Ostródy) - Podjęliście Państwo kuriozalną decyzję. Gmina będzie miał podatki, a miasto przykry zapach, żeby nie powiedzieć smród, pył na jeziorze, na jeziorach, na naszych ubraniach, samochodach, myślę, że i w naszych mieszkaniach i jeszcze formaldehyd w powietrzu. To rzeczywiście trzeba Panom pogratulować tego. Widzę, że nie liczycie się Państwo z opinią Rady Miasta, absolutnie się nie liczycie. Dzisiaj była konsultacja, nic Pan Przewodniczący na ten temat nie powiedział, na temat wypowiedzi Pana Przewodniczącego miejskiego Rady Miasta. Wypowiedzi radnych, może za wyjątkiem radnego Babalskiego, który się właściwie nie określił, to, wię... tych radnych pozostałych były zdecydowanie negatywne, zdecydowanie. Mało tego, Przewodniczący Bieliński powiedział, że gdyby było głosowanie, on ma taką wiedzę, że prawie 90% radnych miejskich byłoby przeciwko tej uchwale waszej, przeciwko. Mało tego. Również, to była jakby odpowiedź na, na to co powiedział radny Babalski, że właściwie ta uchwała, to żeśmy słyszeli wcześniej, wczoraj od Wójta Pana Brzezina, że właściwie ta uchwała to tak jakby nic się nie stało, przecież to mogą być inni inwestorzy, my właściwie to dopiero przystępujemy do opracowania planu. Nieprawda. Nieprawda, bo inaczej by nie było tutaj Pana Wakuły i Pan Wakuła nie walczyłby tak jak lew, jak lwica o swoje powiedzmy lwiątka, na pewno by tak nie walczył. Pan radny Bieliński, Pan Przewodniczący Rady Miasta powiedział później, że jak podejmiecie tą uchwałę, to tak jak zrobić wyrwę w tamie, że później nie da rady tej wody opanować. Jak mogliście Panowie zagłosować nie licząc się opinią Rady miasta. To miasto będzie ponosiło skutki tej waszej decyzji. Miasto, to nie gmina. Nie liczycie się w ogóle z planami miasta, w ogóle. To co mówiłem o turystyce, że miasto ma plany, to inwestor przecież kupił ziemię nad jeziorem Drwęckim, koło dawnej plaży, ma tam ten hotel przecież powstać, że miasto ma wieloletni plan inwestycyjny, zapisane budowa amfiteatru i hotelu, że miasto ma zapisaną port jachtowy, marinę na jeziorze Drwęckim, że białe koszary to jest, jest szansa zrobienia europejskiego centrum konferencyjno-szkoleniowego. Nie liczycie się z tym, bo po prostu nie powstanie. Nie powstanie tam. Nie powstanie. Ja już mówiłem o tych miejscach pracy, dzisiaj, wcześniej mówił prezes Młynarczyk, że może być szansa, znaczy przepraszam szansa, zagrożenie takie, że kilkaset miejsc pracy utraci się w Morlinach. Nie wierzycie w to. Natomiast Panu, ale pewno uwierzą, pewno uwierzą. Za jakiś czas uwierzą. Mało tego. jest to lekceważenie inwestora, z którego ma się, właściwie gmina żyła przez te wszystkie lata. Ja proponowałem, może trochę w żartach Panu Wójtowi, jak żeśmy tutaj dyskutowali o komunikacji miejskiej, że tutaj gmina po prostu nie chciała tam iluś powiedzmy tam, ileś, tam kilkadziesiąt powiedzmy tysięcy dopłacić do komunikacji, że to ja akurat na trasie do Morlin, ja proponowałem, że ja przejmę Zakłady Mięsne w Morlinach i nie będzie problemu z komunikacją miejską. Siądzie budownictwo mieszkaniowe w mieście, siądzie również wartość gruntu. To wszystko pójdzie w dół. Nikt nie będzie kupował mieszkań. Myślę, że to uderzy w Pana, w firmę Pana Słowika, uderzy to również też w firmę pobudkom, która w mieście buduje, ponieważ nie będą ludzie chcieli tutaj mieszkań kupować, żeby wdychać formaldehyd i tutaj też również powiedzmy oddychać tym pyłem, który będzie rozsiewany z Kronospanu. Lekceważycie Panowie również samorządy, które znajdują się w Związku gmin kanału Ostródzko-Elbląskiego. W ogóle myślę, że w tej chwili trzeba byłoby się zastanowić, czy nie zmienić nazwy związku gmin, gdzie przewodniczącym zarządu jest Pan Wójt Marek Brzezin, czyste środowisko. Przecież to kpina. jakie czyste środowisko? Tu nie chodzi o to, żebym ja zbierał oklaski proszę Państwa, bo jest na prawdę bardzo poważna, bardzo poważny problem. Bardzo poważny temat, temat, który zaciąży nad miastem przez kilkanaście lat. nie wiem, być może, że będę swoje dzieci namawiał żeby wyjechały z Ostródy, chociaż będą miały taką świetną fabrykę pod nosem i miejsca pracy, które tutaj Panowie, dzięki tej swojej decyzji stworzycie. Ja nie wiem, być może jestem za stary aby się stąd ruszyć. Przypomniałem, że się Panowie nie liczycie z tymi samorządami, które naprawdę ciężką pracą opracowały program rozwoju turystyki w obszarze kanału Ostródzko-Elbląskiego. Program na lata 2004-2006, oraz 2007-2013. To jest program, który opiewa na kwotę prawie 400 mln złotych. Są tam 123 projekty. Ja się pytam, jaką turystykę my tu mamy promować. Jaką? Kronospanową. Nie wiem, może nazwiemy tak jak w Szczecinku są kronodrzewka to może tu będzie kronoturystyka. Może takiej nazwy użyjemy i może wtedy tutaj zachęcimy turystów. Ja mówiłem, że ta fabryka, z tymi instalacjami to jest jak rafineria gdańska, ona tu nie pasuje do tego środowiska. Nie wiem, może bym miał inne zdanie, gdyby to było gdzieś tam na pograniczu gminy, z 30 kilometrów gdzieś dalej, ale też, jeżeli chodzi o taki przemysł bym protestował. Tutaj tez tak uważam, że trzeba podjąć walkę. To co powiedział tutaj radny Płotka, Wacław Płotka o czystość Mazur, naszych Mazur. Biznes dla Kronospanu, ja to dzisiaj mówiłem, to na pewno tak, nie dla miasta. Dla Kronospanu tak, bo jest znakomita lokalizacja, droga nr 15, nr 16, nr 7, tory kolejowe. Będąc na miejscu dyrektora Wakuły też bym tutaj walczył o tą lokalizację. Na pewno bym walczył. Oprócz tego wokół lasy, nikt nie mówi o tych lasach. To jest 2,5 mln metrów przestrzennych drzewa, które trzeba wyciąć. To jest, jak rozmawiałem z leśnikami, to jest od 5 do 10 tysięcy hektarów rocznie. Ogołocą nas tutaj z lasów i się po prostu później wyniosą. i będzie efekt. Zresztą tak robią.
1   ...   6   7   8   9   10   11   12   13   14


©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna