Referat ukazał się w piśmie „Lingvaria nr 1(3), Kraków 2007 Anna Gliszczyńska Germanizmy leksykalne południowej kaszubszczyzny



Pobieranie 61.77 Kb.
Data01.05.2016
Rozmiar61.77 Kb.
6. Referat ukazał się w piśmie „Lingvaria” nr 1(3), Kraków 2007
Anna Gliszczyńska

Germanizmy leksykalne południowej kaszubszczyzny

(Na materiale książki Bolesława Jażdżewskiego

Wspomnienia kaszubskiego gbura)

Ona legnij so w bruzda, bo topeldeker leci…

Wzajemne stosunki polsko-niemieckie – i to zarówno dotyczące języka ogólnego, jak i gwar – są przedmiotem zainteresowania badaczy i już od dawna przynoszą częste próby opisu tak samych mechanizmów zapoży­czania wyrazów niemieckiej proweniencji, jak i sposobów ich funkcjonowania. Na gruncie polskim – także i od strony niemieckiej  tematykę tę podejmowali m.in. Walter Kaestner (1939), Leszek Moszyński (1954), Andrzej de Vincenz (1992), Alicja Karszniewicz-Mazur (1995), Ulrich Drechsel (1996), Bogusław Nowowiejski (1996), Ryszard Lipczuk (2001). Germanizmy w gwarach natomiast stały się przedmiotem zainteresowania Irminy Judyckiej (1954  gwary Warmii i Mazur), Jerzego Obary (2002), Krzysztof a Kleszcza (2002  germani­zmy w gwarach śląskich), Katarzyny Jakimowicz i Agnieszki Klawon (2004  gwara kociewska), Kingi Wawrzyniak (2005). Problem występowania germanizmów

W artykule chciałabym zasygnalizować problem funkcjonowania germanizmów we współczesnym języku Kaszubów zarówno w codziennej komunikacji słownej, jak i w tekstach drukowanych. Punktem wyjścia proponowanych analiz jest materiał wyekscerpowany z

kaszubszczyźnie1 również doczekał się wielu opracowań. Szczególnie duże zasługi w badaniach germanizmów w gwarach Pomorza miał Friedhelm Hinze (1963; 1993; 1977, 1967), któremu zawdzięczamy między innymi słownik zapożyczeń niemieckich w języku mieszkańców tego regionu (Hinze 1965) oraz szereg innych prac poświęconych tej tematyce. W swoim słowniku F. Hinze uwzględnia wszystkie germanizmy występujące w kaszubszczyźnie – nawet te przejęte za pośrednictwem języka czeskiego czy też ogólnosłowiańskie. Zjawiskiem tym zajmowali się też Edward Breza (1979) i Róża Wo­siak-Śliwa (1996). Najnowszym omówieniem niektórych aspektów etnicznego i lingwistycznego zróżnicowania na Kaszubach na przełomie XX i XXI w. jest szkic A. D. Duličenki (2006).

Najstarszą warstwę germanizmów kaszubskich stanowią zapożyczenia okresu wspólnoty prasłowiańskiej. Na ten czas datujemy między innymi panewka ‘Pfanne’, pòst ‘Fasten’. Drugą grupę stano­wią pożyczki zachodniosłowiańskie obecne we wszystkich językach tego regionu. (cebula, jastra ‘Wielkanoc’, chwila). F. Hinze pisze też o polskim pośrednictwie w zapożyczaniu, m.in. z czeskiego (ksztôłt) i z dialektów niemieckich.

Najliczniejszą jednak warstwę zapożyczeń niemieckich stanowią słowa przejmowane bezpośrednio z niemczyzny literackiej. Są tu:

a) pożyczki występujące również w innych polskich dialektach, ale nieznane w polszczyź­nie literackiej (draszowac ‘młócić’);

b) pożyczki występujące tylko w kaszubszczyźnie: halac ‘przynieść’, darwac ‘trwać’, plati­zer ‘żelazko’(Hinze 1965).

Według F. Hinzego wszystkie zapożyczenia w kaszubszczyźnie stanowią ok. 5% zasobu słownictwa. Są to m.in. osobliwe germanizmy z gwar dolnoniemieckich: brutka ‘panna, narzeczona’, fajrować ‘świętować’, ridowac ‘jechać konno’, wancka ‘pluskwa’, zorgować ‘organizować, radzić sobie’ (Treder 2006, 277).

W artykule chciałabym zasygnalizować problem funkcjonowania germanizmów we współczesnym języku Kaszubów zarówno w codziennej komunikacji słownej, jak i w tekstach drukowanych. Punktem wyjścia proponowanych analiz jest materiał wyekscerpowany z pamiętnika Bolesława Jażdżewskiego Wspomnienia kaszubskiego gbura (Jażdżewski 1999). Na potrzeby niniejszego opracowania niektóre partie tego materiału skonfrontowałam w terenie, rozmawiając z mieszkańcami Kaszub południowych (Gochy).

* * *


Bolesław Jażdżewski (1921–2003) urodził się na południu Kaszub we wsi Lipuska Huta w rodzinie gburskiej, czyli chłopskiej. Południowe Kaszuby, okolice Lipusza wraz z Ziemią Bytowską to jego rodzinne strony, kraj lat dziecinnych i dorosłego, samodzielnego życia, to ziemia ojców i dziadków (Borzyszkowski 1999: 10). Podczas wojny został żołnierzem Wehrmachtu, współpra­cował też z francuskim ruchem oporu. Po ucieczce z wojska niemieckiego wstapił do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. W 1946 r. powrócił do Polski, objął (poza rodzinną wsią) poniemieckie gospodarstwo i założył rodzinę. W obliczu zagrożenia ze strony władz komunistycznych zre­zygnował z własnego gospodarstwa i wrócił na ojcowiznę. Wspomnienia kaszubskiego gbura to trzecia część wspomnień, w której opisane zostały losy autora i jego rodziny po 1945 r.

Jażdżewski stworzył cenny dokument życia ludzi tej ziemi, po części też ich świado­mości […] jest on niewyczerpaną skarbnicą lokalnej tradycji historycznej, rodzimej kultury tego regionu, znawcą spraw materii i ducha tej części Kaszub. Można o nim powiedzieć, że jest chodzącą kroniką tego regionu i skrzętnym jego kronikarzem (Borzyszkowski 1999, 11).

* * *

W analizowanym materiale skupiłam się głównie na pożyczkach leksykal­nych. Z obszernego materiału około 600 leksemów do analizy wybrałam tylko pewną jego część. Są to wyrazy, które odnotowane zostały również przez B. Sychtę w Słowniku gwar kaszubskich na tle kultury ludowej (Sychta 19671976). Należałoby w tym miejscu dodać, że B. Sychta był przesadnie ostrożny w umieszczaniu ich w swoim słowniku – ponad połowa germanizmów, które wynotowałam z książki Jażdżewskiego, nie znalazła w tym słowniku potwierdzenia. Są wśród nich m.in. biksa ‘puszka’, bómk ‘cukierek’, bónkawa ‘kawa’, dana ‘świerk pospolity’, dugowac ‘nawozić’, brót ‘bochenek’, cëczer ‘cukier’, frisztëk ‘śniadanie’, fachwerk ‘mur pruski’, jaucha ‘gnojówka’, kracowac, lager ‘obóz koncentracyjny’, fùgowac ‘oddzielać śmietanę od mleka’, klaprowac ‘oczyszczać ziarno z plew lub sortować ziemniaki’, heklowac ‘szydełkować’ môltëch ‘posiłek’, mozdrëch ‘musztarda’, tëpich ‘dywan’, szwëla ‘próg’, trënk ‘napój’, szaber, szplëter ‘odłamek’, sztrôfa ‘kara’, lajstnąc ‘pozwolić sobie na coś’, szrajbnąc ‘napisać’, òma ‘babcia’, òpa ‘dziadek’ itd. Daje się zauważyć, że w wielu wypadkach słownik B. Sychty nie dokumentuje znaczeń, w których wyrazów tych używał B. Jażdżewski. W tej sytuacji sprawdziłam żywotność w języku mieszkańców południowych Kaszub wszystkich wynotowanych z pamiętnika przykładów, które zostały przywołane przez B. Sychtę. Zbierając materiał porównawczy, odpytałam 5 osób zamieszkałych we wsi Lipnica (pow. bytowski), urodzonych w latach 1946–1956. W trakcie rejestrowanej rozmowy sprawdzałam znajomość interesujących mnie leksemów oraz konteksty ich użycia. Pozwoliło mi to dostrzec pewne róż­nice między znaczeniami wyrazów podawanych przez B. Sychtę a potwierdzanymi współcześnie w ka­szubszczyźnie południowej. Poza tym pojawiło się dużo leksemów, które nie były znane żad­nemu z informatorów. Świadczy to o pewnej dyferencjacji także w obrębie języka miesz­kańców Kaszub południowych. Zdaję sobie sprawę z faktu, że w zebranym materiale znalazły się słowa zapożyczone w różnym czasie i przez pośrednictwo innych języków.



Warto zaznaczyć, że oprócz zapożyczeń leksykalnych wynotowałam także dużą ilość germanizmów składniowych, które zasługują na wnikliwszą analizę. Tu zagadnienie to jedynie sygnalizuję, gdyż do tej pory nie zostało ono dokładnie opisane2.

Należałoby w tym miejscu jeszcze dodać, że w książce B. Jażdżewskiego pojawiły się również typowe cytaty, wyrażenia przeniesione bezpośrednio z języka niemieckiego: bitte rein! guten Abend! komm Boleslaus! Pommersche Platt; hochdeutsch sprache; hitlerjugend; aufwiedersehen Angelika! nach Som­minen 2 km; Wer ist da?... Hier Jażdżewski von Karlswalde… Ich mache mich schon fertig; eingedeutsch. W powyższych przykładach można dostrzec liczne błędy gramatyczne i ortograficzne, wynikające najprawdopodobniej z niedostatecznej znajomości przez autora niemieckiej gramatyki i ortografii.

Poniżej przedstawiam materiał wyekscerpowany z pamiętnika B. Jażdżewskiego; dla przejrzystości pogrupowałam go wedle następujących pól tematycznych:

1. Gospodarstwo, obejście



bùchta ‘zagroda w chlewie’, dél ‘deska’, diszel ‘dyszel’, draszba ‘młócka’, draszmaszina ‘maszyna do młócenia’, draszowac ‘młócić’, draszowa­nié ‘młócenie’, flisowanie ‘zwożenie długiego drzewa z lasu nad brzeg rzeki, skąd się je potem spławia wodą’, fòlwark ‘dwór dawnego właściciela ziemskiego wraz z zabudowaniami i gruntami, fóra ‘wóz naładowany’, harfa ‘narzędzie rolnicze w postaci harfy do oczyszczania ziemniaków z ziemi przed złożeniem ich do piwnicy’, harfòwanié ‘sypanie ziemniaków do piwnicy na harfę’, harmonika, kloc ‘kłoda’, knëpel ‘kawał drewna’, kòło 1. ‘koło pojazdu’, 2. ‘rower’, kòpla ‘ogrodzone pastwisko dla zwierząt’, krëczewka ‘rękojeść u łopaty’, kùm ‘koryto, żłób dla zwierząt’, kwëk ‘drób domowy’, lecka ‘lejc’, lińcuch ‘łańcuch’, luka ‘wejście do piwnicy’, maszina ‘maszyna’, mita ‘podłużny dół wykopany w ziemi, służący do przechowywania ziemniaków na zimę’, pacht ‘dzierżawienie’, pachtowac ‘dzierżawić’ paczet ‘paczka’, pa­kòwac ‘pakować’, plac ‘miejsce, gdzie można coś postawić’, plëta ‘kałuża’, pług ‘pług’, redłowac ‘obsypywać rośliny okopowe ziemią za pomocą radła’, réga ‘szereg, rząd’, rozwark ‘kierat’, szaruznia ‘pomieszczenie do przechowywania sprzętów rolniczych’, szarwark ‘odróbka, najczęściej u bogatego chłopa za świadczenia naturalne’, szëchta ‘warstwa’, szëpla ‘łopata’, szopa ‘budynek, zwykle masywny, podzielony na osobne pomieszczenia dla koni, krów i owiec, niekiedy dla świń’, szpëc ‘ostre zakończenie, ostrze’, szrót 1. ‘grube części ziarna pozostałe po pierwszym przemiale, śrut’, sztrechòlc ‘przyrząd do ostrzenia kosy’, sztil ‘trzonek np. miotły, łopaty’, sztreka ‘skrawek roli nie zorany przez niedopatrzenie orząego’, warsztat ‘pomieszczenie do wykonywania w nim różnego rodzaju prac’, wëladowac ‘wyładować’.

2. Dom i gospodarstwo domowe



gratë 1.‘drobne sprzęty domowe’, 2. ‘stare meble’, grôpk ‘garnek’, kana ‘blaszane naczynie do mleka’, karasela ‘karuzela’, klapa ‘ruchoma pokrywa, którą można podnosić i opuszczać’ , klapòwac ‘plotkować’, kòrnus ‘wódka’, kuch ‘ciasto’, kùgelczi ‘duże okrągłe kluski ziemniaczane’, kùkla ‘mały bochenek chleba upieczony z resztek ciasta’, mùlchné 1. ‘pulchny’, 2. ‘delikatny w dotknięciu’, mùrowónô ‘murowana’, plata ‘ognisko kuchenne’, plinc ‘placek z utartych na surowo ziemniaków lub z mąki, pieczony na patelni’, plucha ‘nędzna pierzyna’, polstrowónë ‘tapicerowane’, pucowac ‘czyścić’, pùpa ‘lalka’, rama ‘futryna’, rënczi ‘obrączki’, rum ‘przestrzeń, miejsce’, szëpelka ‘szufelka do wybierania popiołu’, sznaps ‘wódka’, szpiek ‘słonina’, sztëpòwac ‘cerować’, sztof ‘tkanina’, sztopac ‘upychać’, sztrechòlcë ‘zapałki’, szrótnik ‘odbiornik radiowy’, szuflôda ‘szuflada’, taska ‘filiżanka’, tasza ‘torba’, tinta ‘atrament’, topk ‘garnek’, tumbach ‘lada sklepowa’, trapë ‘schody’.

3. Zwierzęta



fùter ‘karma dla zwierząt’, fùtrowac ‘karmić zwierzęta’, mëra 1. ‘stary, chudy koń’, szlachtowac ‘zabijać zwierzęta rzeźne’, rup ‘stary, chudy koń’, szémel ‘koń siwej maści, siwek’, szlachtszajn ‘pozwolenie na ubój zwierząt’, szpùr ‘ślad, trop’, szum ‘piana na koniu’.

4. Zawody



graf ‘książę’, jachta ‘polowanie’, klaftôrz ‘drwal’, kùczer ‘woźnica’, méstr ‘wykształcony rzemieślnik’, pachtôrz ‘dzierżawca’, pùcmacherka ‘osoba szyjąca kapelusze’, rabùsznik ‘złodziej’, rëchcenwalt ‘adwokat’, szachlôrz ‘mężczyzna nieumiejący żyć bez handlu, bez prowadzenia interesów, niekoniecznie nieuczciwych’.

5. Rośliny



kléwer ‘koniczyna’.

6. Słownictwo związane z człowiekiem



brëlë ‘okulary’, brutka 1. ‘panna’, 2. ‘narzeczona’, brutkòwac ‘chodzić do dziewczyny’, bùksë ‘spodnie’, deflowac ‘chodzić’, fagas 1. ‘z niechęcią o mężczyźnie’, 2. ‘kochanek, adorator’, familia ‘rodzina’, fartuch ‘spódnica’, gnôt ‘kość’, hañdlowac, harmónika ‘harmonijka’, heretnik ‘niegodziwy człowiek’, hockac ‘podrzucać w górę dziecko’, hopsac 1. ‘podrzucać w górę dziecko’, 2. ‘posadzić sobie dziecko na kolanach i naśladować jazdę na koniu’, jiwrowac sã ‘denerwować się’, kmòtre ‘podawanie dziecka do chrztu’, knapskò ‘ze współczuciem i politowaniem o chłopcu’, knôp ‘chłopiec’, kòrki ‘pantofle z drewnianą podeszwą i skórzanym najczęściej wierzchem’, króm ‘niewielki sklep’, kùszkac ‘całować’, lëpë ‘usta’, marachòwac sã ‘trudzić się’, maraszënk ‘trud’, mërma ‘pysk, morda’, mùca ‘czapka’, mùnia 1. ‘warga obwisła, zwykle bydlęca’, 2. ‘pysk’, orkestra, Pomrë ‘Pomorze’, pòszwagrowac sã ‘pokłócić się’, rajic, rëtac ‘ratować’, retënk ‘ratunek’, réza ‘podróż’, rôjbë ‘swaty’, stréflë 1. ‘skarpety’, 2. ‘pończochy’, szëk ‘umiejętność, zręczność’, szilowati ‘mający zeza’, szkaling ‘bura, nagana’, szkalo­wac ‘złorzeczyć komuś, wymyślać’, Szkòp ‘pogardliwie o Niemcu’, szlachowac za ‘być podobnym do’, szlora ‘but’, szmaka ‘apetyt’, szmërgnąc ‘rzucić’, sznëkrowac ‘szukać, szperać’, sznëptuch ‘chusteczka do nosa’, szorc ‘spódnica’, sznut ‘nos’, szpacé­rowach ‘spacerować’, szpéglowac sã ‘przeglądać się w lustrze’, szpére ‘nogi’, szportë ‘żarty’, szportowac ‘żartować’, szpôsowac ‘żartować’, szpórowac ‘oszczędzać’, sztatura 1. ‘budowa ciała, postawa’, 2. ‘posąg, pomnik’, sztrido­wac sã ‘kłócić się’, szurk ‘smarkacz, młokos, wyrostek’, szwadżer ‘szwagier’, szwagrostwo, trajlowac ‘mówić, gadać’, wacha ‘warta’, wãps 1. ‘dawna sukmana ze sukna własnego wyrobu’, 2. ‘rodzaj ciepłego żakietu dla mężczyzn’, 3. ‘marynarka’, watówka ‘część bielizny damskiej’, welech ‘pełen życia, żywy, wesoły’.

W pierwszej grupie wyrazów obejmujących słownictwo związane z gospodarstwem dominują przede wszystkim nazwy czynności wykonywanych przez gospodarza, np. draszowac, flisowac, harfowac, pachtowac, diszel, draszmaszina, harfa, krëczewka, lińcuch, pług, rozwark, szrótownik. Mamy tu także leksemy określające pomieszczenia czy też budynki gospodarcze: bùchta, szaruznia, szopa, warsztat. Niektóre z tych wyrazów są dobrze zadomowione w kaszubszczyźnie, o czym świadczą liczne derywaty, a – jak twierdzi Joanna Okoniowa – „Dobrze przyswojone leksemy posiadają liczne rodziny wyrazów” (Okoniowa 2006: 131): draszowac, draszba, draszmaszina, draszowanié; flisowac, flisowanie; harfa, harfòwanié, wëharfowac. O stopniu przyswojenia świadczy również dostosowanie fonologiczne i morfologiczne pożyczek do systemu językowego kaszubszczyzny. Na poziomie fonologicznym widoczne są tutaj następujące adaptacje: e ≥ a (Harfe f. ≥ harfa); ø ≥ a (Bucht f. ≥ buchta); uh ≥ ó, e ≥ a (Fuhre f. ≥ fóra); ü ≥ ë (Knüppel m. ≥ knëpel, Krücke f. ≥ krëczewka); ei ≥ é, e ≥ a (Reihe f. ≥ réga); a ≥ e (Roßwerk n. ≥ rozwark); i ≥ ë, ø ≥ a (Schicht f. ≥ szëchta); au ≥ ë, ff ≥ p (Schauffel n. ≥ szëpla).

Można zauważyć pewną prawidłowość – większość niemieckich rzeczowników rodzaju żeńskiego przechodzi do kaszubszczyzny bez zmiany rodzaju, natomiast niemiecka samogłoska e odpowiada kaszubskiej a3: Laterne f. ≥ latarnia, Harfe f. ≥ harfa, Strecke f. ≥ sztreka, Maschine f. ≥ maszina, Lucke f. ≥ luka, Pfütze f. ≥ plëta, Stange f. ≥ sztanga.

Na poziomie morfologicznym do niemieckiego rdzenia dodane zostały sufiksy typowe dla kaszubszczyzny, które zastąpiły te obce. Wśród czasowników są to zakończenia bezokolicznika -owac, -ac np. dreschen ≥ draszowac; packen ≥ pakòwac; pachten ≥ wëpachtowac. W grupie wyrazów związanych z gospodarstwem znalazłam niewiele rzeczowników zaadaptowanych morfologicznie. Są to np. szaruznia, draszba, lińcuch, flisowanie, draszowanié.

Forma sztil występująca u B. Sychty w znaczeniu ‘trzonek, np. miotły, łopaty, wideł, siekiery’ (u Jażdżewskiego – Tej jô […] wzął w rãkã miotłã ze sztilã […]) lub ‘sposób mówienia’ jest obca moim informatorom. Podawali oni podobnie brzmiący wyraz sztyl o zupełnie innym znaczeniu – ‘cicho, cichy’  bãdz że të mie sztyl. Warto dodać, że sztil / sztyl w znaczeniu ‘trzonek’ występuje również w innych gwarach polskich. Moim rozmówcom zupełnie obcy był też wyraz szaruznia. Pacht występuje natomiast tylko w związku isc na pachta ‘kraść np. jabłka z drzewa sąsiada’ (w Wielkopolsce w tym znaczeniu funkcjonują między innymi zwroty iść na harendę lub iść na szaber). Szëchta znana jest tylko jako ‘zmiana robocza’ (potwierdzili to wszyscy informatorzy) i ‘warstwa, np. w torfie’ (potwierdzone tylko przez jednego informatora). Leksem ten nie występuje w pozostałych podanych przez B. Sychtę znaczeniach (‘warstwa w sąsieku lub stogu’; ‘cholewa buta’; ‘bura, nagana’). Wyraz szpëc (Spitze f.) według B. Sychty jest rodzaju żeńskiego (przejęcie rodzaju z niemieckiego); w języku mieszkańców Lipnicy szpëc to maskulinum i występuje w znaczeniach ‘lufka od cygaretów’ lub ‘czubek na chòincë’. Harfa należy do powszechnie znanych (raczej już nieużywanych) urządzeń rolniczych: …to do bulew… co so zsepiwało do piwnicë … do mitów … taku lôda … to miało taku siatka…, ale czasownik harfowac nie występuje na tym obszarze. Nie można było harfòwac bulew – …bulwe so zsepiwało…

W obrębie słownictwa związanego z domem i gospodarstwem domowym w pamiętniku B. Jażdżewskiego można wyróżnić następujące podgrupy tematyczne:


a) wyposażenie domu

gratë, plucha, rama, rum, sztrechòlce, szuflôda, szrótnik, trapë , klamotë;
b) naczynia kuchenne; pożywienie i napoje

grôpk, kana, kòrnus, kuch, kùgelczi, kùkla, plinc, plata, sznaps, szpiek, taska, topk.

Większość z podanych słów ma w kaszubszczyźnie to samo znaczenie jak w języku niemieckim. Leksem gratë przyjął zupełnie nowe znaczenie – być może nastąpiło to w wyniku adaptacji do nowego środowiska, natomiast klamotë4 w kaszubszczyźnie występuje tylko w jednym z kilku znaczeń właściwych niemczyźnie. Das Gerät to ‘narzędzie’, die Klamotte to ‘ubranie’ lub ‘stare, bezwartościowe przedmioty’ (najczęściej występuje w liczbie mnogiej). W kaszubszczyźnie południowej oba te słowa określają te same desygnaty: zarówno klamotë (nie jest mi znana liczba pojedyncza tego wyrazu), jak i gratë (l.poj. grat – forma nie wystąpiła w tekście) to ‘stare, niepotrzebne rzeczy’: A mie je przykro wzerać na te gratë, jaczé mëma tak szônowała, bò dostała je w posagu; Pchelë dzecynny wòzyk, pełen gratów; Oni meszlą, że tu przińdą wnet nazod. A czej wejeżdżele, miele gwesno tech klamotów dosc. Ciekawy jest również leksem brót (Brot n.), który przejął tylko jedno ze znaczeń niemieckich – ‘bochenek’. W kaszubszczyźnie brót występuje jedynie w związku brót chleba: Tej Anielka mie zapakowa w tasza brót chleba...

Wyrazy takie jak kornus, tinta, plucha, rënczi, rum są obce pytanym osobom. Plinc pojawiał się sporadycznie – większość rozmówców używa określenia placki ziemniaczane. Sztrehòlc lub sztrajholc (Streichholz m.) występuje tylko w znaczeniu ‘narzędzie do ostrzenia kosy’ (B. Sychta nie podaje go); ten sam wyraz w liczbie mnogiej – sztrechòlcë – określa już zupełnie inny desygnat – ‘zapałki’. Również topk oprócz znaczenia uwzględnionego w słowniku, ‘garnek’, ma również inne, bardzo często występujące – ‘nocnik’. Kùgelczi (u B. Sychty kuglonki zdefiniowane jako ‘kluski ziemniaczane’) oznaczają …takie danie… klusczie to beło co innego, a kugelczi też beło co innego… bo to beło taczi kuglowi… a klusczi bełe tak łeżku kładłi…

W podanym wyżej słownictwie zaobserwować można następujące adaptacje fonetyczne: u ≥ ë, ck ≥ cz (Zucker m. ≥ cëczer), p ≥ p’ (Speck m. ≥ szpiek), u ≥ ë, pf ≥ p (Schnupftuch n. ≥ sznëptuch), ei ≥ e, o ≥ ó, ç ≥ ø (Streichholz n. ≥ sztrechòlc), au ≥ u (Raum m. ≥ rum).

Na poziomie morfologicznym czasowniki zostały zaadaptowane poprzez zastąpienie niemieckich sufiksów -en, -ern, -eln kaszubskim -(ow)ac i dodanie go do rdzenia niemieckiego: klappern ≥ klapowac, sztopfen ≥ sztopac, na-sztopac. W przypadku przymiotników najczęściej występują leksemy z formantami -ow (-ów): asfaltowô. W procesie derywacyjnym rzeczowników dodawany jest zazwyczaj sufiks -k(a): taska, szëpelka.

Kolejne grupy tematyczne – zwierzęta, zawody i narzędzia, rośliny nie są już w tekście B. Jażdżewskiego licznie reprezentowane. Więcej uwagi chciałabym jednak poświęcić grupie słów określających zawody i narzędzia oraz czynności związane z wykonywaniem zawodu. Są to przede wszystkim nazwy przyswojone częściowo, zaadaptowane fonetycznie, np. szachlôrz (Schacher m.), rabusznik (Räuber m.), kùczer (Kutscher m.). W tej grupie wyrazów można zaobserwować większą ilość leksemów zaadaptowanych na poziomie słowotwórczym. Są to przykłady z następującymi formantami:

-ôrz: szachlôrz ‘mężczyzna nieumiejący żyć bez handlu, bez prowadzenia interesów, niekoniecznie nieuczciwych’;

-nik: rabusznik ‘złodziej’;

-ka: brifka ‘listonosz’ ( Briefträger m.), pucmacherka ‘osoba szyjąca kapelusze’ (Putzmacher m.);

Niektóre nazwy zawodów (w języku niemieckim wszystkie są rodzaju męskiego) w kaszubszczyźnie zmieniają rodzaj na żeński, np. brifka ‘listonosz’.

Zdecydowanie najliczniejszą grupę tematyczną w omawianym pamiętniku tworzą słowa związane z człowiekiem – określenia człowieka i nazwy członków rodziny: brutka, fagas, familia, kmòtr, knôp, knapskò, kómpel, Szkòp, szwadżer, szwagrostwo; leksemy określające zachowanie człowieka: grëblowac, jiwrowac sã, marachòwac, maraszënk, pòszwagrowac sã, winszowac, szkalowac; określenia części ciała: gnôt, lëpë, munia, sznut, szpére; słowa związane z przyjemnościami, z czasem wolnym: harmónika, hockac, hopsac, karasela, króm, kùszkac, orkestra, rajic, réza, rôjbë, szpéglowac sã, szportowac.

Na poziomie fonologicznym można wyróżnić tutaj m.in. następujące adaptacje: au ≥ u (Braut f. ≥ brutka), e ≥ a (Familie f. ≥ famila), a ≥ ô, e ≥ ø (Knabe m. ≥ knôp), e ≥ ø (Knabe m. ≥ knapskò), ü ≥ i (wünschen ≥ (pò)winszowac); i ≥ ë (Lippe f. ≥ lëpë); ie ≥ é (sich widerspiegeln ≥ szpéglowac sã).

Na poziomie słowotwórczym w wyniku kaszubskich procesów derywacyjnych w wyrazach takich jak brutka, knapskò, szwagrostwo czy Pomrë do rdzeni niemieckich dołączone zostały rodzime sufiksy.

Nie są znane na badanym obszarze leksemy szilowati, szkaling, marachòwac, maraszenk, statura, szurk, trajlowac, wãps, welech czy króm. Informatorzy nigdy ich nie słyszeli: to tam je z tich strón. Szlachòwac występuje w tych samych znaczeniach, które podaje B. Sychta: ‘śledzić, tropić’; ‘być podobnym do kogoś’ tego tu było szlachòwac; òna za tobu nie szlacheje. Szlora, szlorë (u B. Sychty szlëra czyli ‘pantofel’) są nacechowane negatywnie i oznaczają ‘stare, zniszczone buty’. Mianem szlora (ślura) można też określić ‘człowieka, który nie dba o swój wygląd, jest brudny i nie potrafi się ładnie ubrać’ (najczęściej dotyczy to kobiety): lechò òblekłô to chòdzi, jak taku ślura. W podobnym pejoratywnym znaczeniu i odnoszącym się do kobiety wystąpił ten leksem także w książce B. Jażdżewskiego: Chto bë sã spòdzôł, że to je takô szlora? Piãkné dzéwczã, a tak niskò ùpadło.



Korki w słowniku oznaczają ‘pantofle z drewnianą podeszwą i skórzanym najczęściej wierzchem’. Informatorzy taki rodzaj obuwia określają mianem defle, natomiast korki to laczki w izbie, czyli ‘obuwie domowe’. Podobnie szorc występuje w zupełnie innym znaczeniu niż w słowniku B. Sychty i w języku niemieckim (Schürze f. to ‘duży fartuch do pasa, ochraniający sukienkę podczas pracy’). Zarówno dla B. Jażdżewskiego, jak i dla informatorów szorc oznacza spódnicę. Także leksem stréflë (sztryfle) występuje nie w znaczeniu ‘pończocha’ (B. Sychta), a jako ‘skarpety’, najczęściej z wełny: Doch wełnioné stryfle jô môm wiedno òbuti.

Wyraz watówka B. Sychta określił jako wychodzący z użycia, tymczasem występuje on w tekście B. Jażdżewskiego i jest doskonale znany wszystkim informatorom w innym niż słownikowe znaczeniu – ‘kufaja’ – ocieplacz dla chłopów… taku kurtka. Pierwotnie była to ‘część bielizny damskiej: rodzaj spódnicy flanelowej z livką czy stanikiem bez rękawów, z którym stanowiła jedną całość, podbita watą na podszewce, noszona pod suknią’.

W analizowanym materiale nie zaznaczałam, czy dana pożyczka pochodzi z literackiego języka niemieckiego, czy z dialektów niemieckich. W wielu przypadkach nie mogłam odnaleźć formy źródłowej zapożyczonego leksemu. Wskazywałoby to na to, że albo wyraz pochodzi z jednego z dialektów, albo został zapożyczony w czasie jednej z wcześniejszych faz rozwoju języka naszych zachodnich sąsiadów.

Powyższa analiza dowodzi, że w kaszubszczyźnie południowej germanizmy leksykalne są licznie reprezentowaną grupą – przede wszystkim w polach tematycznych związanych z człowiekiem, gospodarstwem i domem. Zostały one też w dużym stopniu zaadaptowane do systemu językowego miejscowej ludności. Najczęściej mają wspólną znaczenie z językiem niemieckim. W niektórych przypadkach (gratë) powstało zupełnie nowe znaczenie. Świadczy to o dużej witalności leksemów. O tym, że germanizmy leksykalne i składniowe stanowią niemałą część słownictwa kaszubskiego świadczy chociażby zdanie wypowiedziane przez jednego z informatorów: Ona legnij so w bruzda, bò topeldeker leci… Zapożyczenia niemieckie funkcjonują obok rodzimych wyrazów i są często używane przez mieszkańców wsi bez świadomości ich obcej proweniencji.


LITERATURA

Breza E., 1979, Zapożyczenia w kaszubszczyźnie, „Litery”, 8, s. 1326.

Borzyszkowski J., 1991, Wstęp do Wspomnień kaszubskiego gbura, Gdańsk, s. 916.

De Vicenz A., 1992, Deutsch-polnische Sprachkontakte, Deutsche und Polen. 100 Schlüsselbegriffe, red. Ewa Kobylińska, Andreas Lawaty, Rüdiger Stephan, München  Zürichs, s. 114122.

Drechsel U., 1996, Wie fest ist deutsches Lehngut im Polnischen verwurzelt? „Germanistyka. Studia i materiały“, Zielona Góra, s. 4349.

DuliČenko A. D., 2006, Кашубы и их язык. Некоторые аспекты этно- и лингводифференциации на рубеже XX и XXI вв.

Gogolewski S., 1963, Wpływy niemieckie na kaszubski system czasów przeszłych, „Rozprawy Komisji Językowej” Łódzkiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk, 9, s. 6975.

Gołąbk E., 2006, Kaszëbsczi słowôrz normatiwni, Gdańsk.

Hinze F., 1963, Die deutschen Lehnwörter im Pomoranischen (Kaschubischen), Berlin.

Hinze F., 1993, Die slawische Kaschubei im Schnittpunkt deutscher und baltischer Einflußzonen, Böhlau, s. 179196.

Hinze F., 1967, Die Typen der Lehnprägungen nach deutschem Vorbild im Pomoranischen, „Zeitschrift für Slawistik“, tom XII, s. 639649.

Hinze F.,1977, Lehnadverb und Verbform als Ausdruck deutscher Distanzkomposita im Pomoranischen, „Zeitschrift für Slawistik“, tom XXII, s. 615622.

Hinze F., 1965, Wörterbuch und Lautlehre der deutschen Lehnwörter im Pomoranischen, Berlin.

Jakimowicz K., Klawon J., 2004, Germanizmy w mowie mieszkańców Kociewia, [w:] Językoznawstwo jako przedmiot zainteresowań kół naukowych, pod red. I. Jaros, Łódź, s. 147155.

Judycka I., 1954, Typy zapożyczeń niemieckich w gwarach Warmii i Mazur, „Poradnik Językowy”, z. 8, s.112.

Jażdżewski B., 1999, Wspomnienia kaszubskiego gbura, Gdańsk.

Karszniewicz-Mazur A.,1995, Klasyfikacja i adaptacja zapożyczeń niemieckich w języku polskim, [w:] Orbis Linguarum, Legnica, s. 223–232.

Kleszcz K., 2002, Zapożyczenia niemieckie w gwarach śląskich (na przykładzie pierwszego tomu Słownika gwar śląskich), [w:] Dialektologia jako dziedzina językoznawstwa i przedmiot dydaktyki. Księga jubileuszowa dedykowana profesorowi Karolowi Dejnie, red. S. Gala, s. 225–233.

Lipczuk R., 2001, Deutsche Entlehnungen im Polnischen – Geschichte, Sachbereiche, Reaktionen, http://www.linguistik-online.de/1_01/Lipczuk.html

Moszyński L., 1954, Geografia niektórych zapożyczeń niemieckich w staropolszczyźnie, Poznań.

Nowowiejski B., 1996, Zapożyczenia leksykalne z języka niemieckiego w polszczyźnie XIX wieku (na materiale czasopism), Białystok.

Obara J., 2002, Mechanizm zapożyczania z języka niemieckiego do gwar śląskich, [w:] Dialektologia jako dziedzina językoznawstwa i przedmiot dydaktyki. Księga jubileuszowa dedykowana profesorowi Karolowi Dejnie, red. S. Gala, Łódź, s. 359–372.

Okoniowa J., 2006, Z dyskusji nad zapożyczeniami, „Studia dialektologiczne” III, Kraków s. 127–132.

Sychta B., 19671976, Słownik gwar kaszubskich na tle kultury ludowej, t. 17, Wrocław.

Treder J.. (red.), 2006, Język kaszubski. Poradnik encyklopedyczny, Gdańsk.

Waniakowa J., Tokarz M., 2006, Zapożyczenia niemieckie w „Słowniku gwar polskich”, „Studia dialektologiczne”, III, Kraków, s. 115–126.

Wawrzyniak K., 2005, Niemieckie zapożyczenia leksykalne we wsi Siemoń, praca doktorska, Toruń.

Wosiak-Śliwa R., 1996, Germanizmy składniowe w prozie północnokaszubskich pisarzy Jana Bilota i Alojzego Budzisza, „Rocznik Gdański”, t. LVI, z. 2, s. 103–111.



Zieniukowa J., 2001, Ewolucja poglądów na status kaszubszczyzny, „Kaszubszczyzna. Kaszëbizna”, Opole, 6170.


1 Dyskusja nad statusem językowym kaszubszczyzny trwa już od ponad stu lat. Obecnie w językoznawstwie światowym traktowana jest ona jako odrębny język. Wśród polskich badaczy stanowisko w tej sprawie nie zostało jednoznacznie uzgodnione. Dyskusję toczoną na ten temat przedstawia J. Zieniukowa (Zieniukowa 2001).

2 Jedyne znane mi prace poruszające to zagadnienie to: Wpływy niemieckie na kaszubski system czasów przeszłych S. Gogolewskiego (Gogolewski 1963) i Germanizmy składniowe w prozie północnokaszubskich pisarzy Jana Bilota i Alojzego Budzisza R. Wosiak-Śliwy (Wosiak-Śliwa 1996).

3 Na podobną prawidłowość w gwarach śląskich wskazuje J. Obara (Obara 2002: 269).

4 Wprawdzie zarówno leksem gratë, jak i klamotë nie zostały uwzględnione przez B. Sychtę, ale ze względu na ich częste występowanie – wiem to z własnego doświadczenia i na podstawie wypowiedzi moich informatorów – dołączyłam je także do analizowanego materiału.





©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna