Roz II strategia badań jakościowych metodologia teorii ugrunowanej. WstęP



Pobieranie 100.45 Kb.
Data05.05.2016
Rozmiar100.45 Kb.
Konecki K., 2000, Studia z metodologii badań jakościowych, Teoria ugruntowana. Warszawa: PWN.

ROZ. II

Strategia badań jakościowych - metodologia teorii ugrunowanej.

2. 1. WSTĘP

W rozdziale drugim przedstawione zostaną w skrócie podstawowe założenia jednej z najlepiej opracowanych strategii badań jakościowych a mianowicie metodologii teorii ugruntowanej. Metodologia ta zostanie przedstawiona w odniesieniu do założeń i specyfiki teorii psycho-socjologicznej zwanej symbolicznym interakcjonizmem. Będziemy się starali udowodnić, że metodologia teorii ugruntowanej nie przyjmuje w pełni zewnętrznych ograniczeń metodologicznych pochodzących z paradygmatu normatywnego (Wilson, 1971, por. roz. 1 niniejszej pracy) czy funkcjonalistycznego (G.Burrell, G.Morgan 1979) a jest metodologią swoistą będącą konsekwencją założeń teoretycznych paradygmatu interpretatywnego a ściślej symbolicznego interakcjonizmu. Wątpliwości co do swoistości tej metodologii pojawiły się po opublikowaniu pracy A.Straussa (1987, patrz także Strauss, Corbin, 1990), gdzie używa się wielu pojęć z klasycznej metodologii ilościowej które wg nas, mają zupełnie inne znaczenie ze względu na odmienne zaplecze teoretyczne metodologii teorii ugruntowanej. Badacz używający metodologii teorii ugruntowanej wikła się zatem w sieć pojęć charakterystycznych dla paradygmatu interpretatywnego (por. Roz.1.).

Pod koniec rozdziału przedstawione zostaną także aspekty techniczne użycia metodologii ugruntowanej w odniesieniu do badań jednego z aspektów sytuacji pracy, a mianowicie

"pracy nad ludźmi" (people work). W naszym przypadku chodzi o pracę nad "procesem poszukiwań kandydatów do pracy przez agencje rekrutacyjne "1/



2.2. METODOLOGIA TEORII UGRUNTOWANEJ - opis ogólny

Strategie badań jakościowych stają się coraz bardziej popularne w naukach społecznych. Badacze rozczarowani wynikami uzyskiwanymi z zastosowania metod ilościowych poszukują nowych sposobów obserwacji i analizy rzeczywistości społecznej i organizacyjnej. Jedną z takich metodologii dostarczającej podstaw do systematycznego przeprowadzenia badań jakościowych (ale i ilościowych także) jest metodologia tzw. "teorii ugruntowanej" (the grounded theory) opracowana i opisana przez B.Glasera i A.L.Straussa (1967), B.Glasera (1978), A.L.Straussa (1987), A. L. Straussa i J. Corbin (1990) oraz rozwijana przez innych badaczy, np. B.Turnera (1981,1983,1985), P.Martin, B.Turner (1986). Pojęcie "teorii ugruntowanej" zostało utworzone przez Glasera i Straussa, a cała metodologia była wynikiem przemyśleń i analiz wypływających z badań empirycznych dotyczących pracy instytucji opieki zdrowotnej. Podejście to ma więc swe korzenie w badaniach organizacji i procesów pracy (por. P.Martin, B.Turner 1986, s.144). Badania instytucji psychiatrycznych (A.Strauss, et.al., 1964) oraz organizacji kształcących w zawodach medycznych (H.Becker, et.al., 1961) także dostarczyły podstaw do opracowania tej metodologii. Została ona po raz pierwszy w pełni zastosowana w badaniach dotyczących wzorów zachowań organizacyjnych w czasie pracy w odniesieniu do umierających pacjentów (B.Glaser, A.Strauss, 1964, 1965). Metodologia ta była później używana także w badaniach kultury organizacji (B.Turner, 1971), w badaniach systemu kontroli produkcji (T.Reeves and B.Turner, 1972), w badaniach organizacyjnych przyczyn katastrof (B.Turner, 1978), w badaniach symbolicznego wymiaru organizacji (L.Smircich, 1983), w badaniach dotyczących kształtowania decyzji i działań kierownictwa organizacji handlowych itp. (zob. B.Czarniawska, 1981, s. 10), w badaniach procesów restrukturyzacji i uzdrawiania firm (Pandit, 1996) . W Polsce metodologię tę zastosował również autor tej książki [patrz 1992] w swych badaniach dotyczących "trajektorii nowego pracownika". Metodologię tę stosowano także do analiz trajektorii biograficznych (patrz zbiór artykułów w: ‘Kultura i społeczeństwo’ nr 4, 1995 oraz Zakrzewska - Manterys, 1996).

Niżej będziemy się czasami odnosić do badań nad procesem poszukiwań kandydatów do pracy, które stały się podstawą książki ‘Łowcy Głów. Analiza pracy rekrutacyjnej w agencjach doradztwa personalnego’, szczególnie przy objaśnianiu procedur metodologii teorii ugruntowanej (Konecki, 1998).

Czym jest właściwie metodologia teorii ugruntowanej? Najprościej można powiedzieć, że metodologia ta polega na budowaniu teorii [średniego zasięgu] w oparciu o systematycznie zbierane dane empiryczne (B.Glaser, A.Strauss, 1967, s.1-2; B.Glaser 1978, s. 2). Teoria jest tutaj zatem pochodną analiz danych empirycznych. Propozycje teoretyczne nie są więc budowane metodą logicznie dedukcyjną w oparciu o wcześniej przyjęte aksjomaty bądź założenia jak ma to miejsce, np. w teoriach T.Parsona, czy R.Mertona. Teoria wyłania się tutaj, w trakcie systematycznie prowadzonych badań terenowych, z danych empirycznych, które bezpośrednio odnoszą sie do obserwowanej części rzeczywistości społecznej. Hipotezy, pojęcia i własności pojęć są budowane w trakcie badań empirycznych oraz w trakcie badań są one modyfikowane i weryfikowane. Tak więc budowanie teorii jest ściśle związane z samym długotrwałym procesem badawczym.

Metodologia teorii ugruntowanej była próbą opozycji wobec tradycyjnych, akademickich metod ("z za biurka") budowania teorii. Tak zbudowane teorie np. "systemu społecznego" czy "społecznego działania" są zwykle nieugruntowane w wielu porównywalnych ze sobą obszarach empirycznych. Założenia logiczne wydedukowanych teorii mają zwykle wątpliwe i trudne do operacjonalizacji bądź zrozumienia odniesienia empiryczne. Teoria ugruntowana będąca zwykle "teorią średniego zasięgu" jest łatwa do zoperacjonalizowania, bowiem jej pojęcia wywodzą się z obserwacji i opisu ściśle wyodrębnionego dla badań obszaru empirycznego.

Metodologia teorii ugruntowanej była również opozycją wobec tzw. "teoretycznego kapitalizmu" (B.Glaser, 1978, s.9), który uprawiają niektórzy teoretycy wtłaczając usilnie adeptów nauk społecznych w utarte ścieżki i kanony opisu rzeczywistości społecznej, niszcząc innowacyjność i możliwości "odkrywania" nowych teorii: "Zwolennik metodologii ugruntowanej nie jest teoretycznym niewolnikiem" (j.w.). Zaleca się by wchodząc na swój teren badawczy maksymalnie ograniczył prekonceptualizację swoich zamierzeń badawczych: "Socjolog może rozpocząć badania z częściową ramą złożoną z lokalnych pojęć (np. jak to było w naszych badaniach z pojęciami 'proces poszukiwań kandydatów do pracy’ (por. Konecki 1998; oraz roz. 6. niniejszej pracy). Oczywiście nie zna on ważności tych pojęć dla jego problemu badawczego, problem ten musi się wyłonić. Badacz nie wie czy pojęcia te staną się w jego teorii częścią istotnych (core) kategorii wyjaśniających (B.Glaser, A.Strauss, 1967, s.45). W naszych badaniach jedno z pojęć 'proces poszukiwań' stało się centralnym pojęciem analizy.

Oczywiście, prekonceptualizacja problemowa nie może być całkowicie zlikwidowana, zachęca się tu jedynie badacza, by we wstępnej fazie badań koncentrował się przede wszystkim na szczegółowym opisie cech zebranego materiału empirycznego [np. notatek z obserwacji uczestniczącej, opowieści organizacyjnych, narracji biograficznych, transkrypcji wywiadów swobodnych, opublikowanych raportów badawczych, itp.] zanim sformułuje jakieś teoretyczne twierdzenie (por. P.Martin, B.Turner, 1986, s. 142-143; Schuetze, 1975, 1984). Paradoksalnie zatem "konceptualizacja" przedbadawcza w metodologii ugruntowanej polega na zaleceniu jej maksymalnego ograniczenia by ważne problemy i zjawiska społeczne w danym obszarze nie umknęły badaczowi oraz by stworzone pojęcia miały pełne odniesienia empiryczne. Metodologia ta poprzez swoją elastyczność umożliwia zatem utrzymanie w trakcie badań tzw. ‘kontekstu odkrycia’ (serendipity), tj. dzięki jej procedurom posiadamy zdolność poszukiwania i odkrywania zjawisk, których na początku badań nie szukaliśmy.

Twórcy metodologii teorii ugruntowanej traktują budowanie teorii jako proces, nie jest to więc weryfikacja wcześniej zbudowanych hipotez na podstawie później zebranych danych. Zbieranie danych, budowanie hipotez i ich weryfikacja nie są wyraźnie rozdzielone w czasie, jak ma to miejsce w tradycyjnych badaniach, ale są procedurami, które wzajemnie wielokrotnie się przeplatają w czasie długiego procesu generowania teorii (generation of theory). W badaniach jakościowych badacze często stosują "retorykę weryfikacyjną" (rhetoric of verification) używając języka, który czynił by ich wysiłki porównywalne z tradycją badań ilościowych. Oddzielają oni w czasie trzy wyżej wymienione procedury, a ponadto używają terminologii wyłącznie weryfikacyjnej: "próbna hipoteza", "istnieje tylko kilka przypadków", "sprawdzono to wiele razy", "udowodniono", "przetestowano", "potrzebujemy więcej dowodów w przyszłych badaniach", itp. Słowo ‘więcej’ oznacza tutaj podążanie za ‘regułą większości’, która ma moc obiektywnego udawadniania stawianych tez. Jeśli zatem generowanie teorii jest długotrwałym procesem a nie wyłącznie weryfikacją wcześniej wydedukowanych hipotez, jak sugerują B.Glaser i A.Strauss, to należałoby stworzyć nową "retorykę" opisującą procedury i czynności badawcze podczas generowania teorii. Szczególnie dotyczy to badań jakościowych. Twórcy metodologii teorii ugruntowanej dostarczają zatem badaczom przede wszystkim nowego języka, który ma porządkować i systematyzować oraz pozwolić "kontrolować" przebieg badań jakościowych, których celem jest generowanie jakiejś teorii. Tym nowym językiem jest "retoryka generowania" teorii (rethoric of generation, B.Glaser, A.Strauss, 1967, s. 1-18).

Generowanie teorii a więc sukcesywne budowanie jej w trakcie długotrwałych badań - zazwyczaj terenowych - pozwala najlepiej przygotować teorię do jej przyszłych zastosowań (B.Glaser, A.L.Strauss, 1967, s.3; B.Czarniawska, 1981, s.9). Tak więc teoria ugruntowana powinna umożliwiać przewidywanie, wyjaśnianie i rozumienie zachowań społecznych, których dotyczy. Powinni ją więc rozumieć nie tylko socjologowie ale i "znaczący laicy" (j.w.) będący często bezpośrednimi uczestnikami badanego obszaru społecznego. Jednym z ważniejszych sprawdzianów teorii ugruntowanej jest także rozpoznawanie się osób, będących przedmiotem badania, w samym raporcie badawczym (A.L.Strauss, et.al., 1985, s.X).

Aby wyżej wymienione wymogi zostały spełnione teoria (hipotezy, opis pojęciowy i propozycje teoretyczne) musi "być dostosowana" (fit), musi "pracować" (work), ponadto powinna być istotna dla działalności osób w obszarze badanym (relevant), dająca się modyfikować (modifiable) oraz powinna dać się odnieść do innych obszarów badawczych (np. formalnych) oraz zastosowanych tam metod badawczych (transcending). Pojęcia te należą do "retoryki generowania" teorii.

"Dostosowanie" teorii oznacza, że kategorie teoretyczne odpowiadają bezpośrednio danym zebranym w trakcie badań. Kategorie są z tych danych wypreparowane. Danych empirycznych nie powinno się wymuszać lub wybierać by przystosować je do wcześniej istniejących kategorii.

Teoria "pracuje" kiedy wyjaśnia zachowania lub inne zjawiska objęte badaniem, a także pozwala przewidywać to, co się zdarzy w przyszłości oraz pozwala interpretować to, co się dzieje w obszarze rzeczowym lub empirycznym badań i analiz empirycznych (B.Glaser, 1978, s.4).

"Istotność" teorii dla badanego obszaru wydaje się być nieodłączną cechą teorii ugruntowanej, ponieważ opisywane przez nią problemy i procesy społeczne wyłaniają się z obserwowanej rzeczywistości. Cechy tej zwykle nie posiadają teorie sformułowane metodą logicznie-dedukcyjną a dopiero później zastosowane do określonych obszarów rzeczowych bądź formalnych.

"Modyfikowalność" teorii dotyczy koniecznego czasami przeformułowania teorii jeśli jej generowanie trwało latami i pojawiły się oznaki jej niedopasowania lub nieistotności (j.w., s.5).

Możliwość "odniesienia" teorii do innych obszarów formalnych lub rzeczowych jest istotną cechą teorii ugruntowanej (j.w., s.6). Np. teoria zmiany organizacyjnej może być odniesiona bądź przeniesiona na grunt teorii rozwoju systemów organizacyjnych, bądź teoria temporalnych aspektów pracy konsultantów rekrutacji może zostać odniesiona do ogólnej teorii temporalnych aspektów pracy (por. Konecki 1998, roz. 12).

Teoria składa się z trzech głównych elementów:



1. kategorii,

2. własności kategorii,

3. hipotez.

Kategorie (i ich własności) powstają w trakcie procesu różnicowania elementów obserwowanej rzeczywistości bądź zjawisk według jakiegoś kryterium (dimensionalizing). Różnicowanie wg kryterium jest podstawową operacją, podczas której czyni się rozróżnienia (distinctions). Wytworami tych rozróżnień są wymiary zjawisk (dimensions, A.Strauss, 1987, s. 14-16). Kategorię ‘czas trwania procesu poszukiwań’ można ‘zróżnicować wg kryterium’ stopnia trudności poszukiwań i/lub efektywności poszukiwań. Poszukiwania mogą być zatem ‘trudne’ i ‘łatwe’, ‘efektywne’ czyli kończące się sukcesem w postaci zatrudnieniem kandydata lub ‘nieefektywne’ czyli kończące się porażką w postaci niezatrudnienia kandydata przez klienta. Są to zatem wymiary powyższej katetgorii. Różnicowanie według kryterium trudności lub efektywności pozwala nam postawić pewne pytania i odnaleźć warunki, które wpływają z kolei na czas trwania poszukiwań kandydatów do pracy lub efektywność poszukiwań (patrz dalej roz. 6).

Natomiast własność (kategorii) jest to najbardziej konkretna cecha (idei, rzeczy, osoby, zdarzenia, czynności, relacji), która może być skonceptualizowana i jednocześnie pozwalać na pewną dozę specyficzności wymaganej przez analityka dla celów jego badania. Np. własnością ogólnej kategorii ‘temporalność procesu poszukiwań’ są perspektywy czasowe uaktywniane przez rekrutantów w trakcie pracy (perspektywa linearna, perspektywa ‘koncentrycznego porządkowania’, patrz Załącznik 1).

W trakcie generowania kategorii badacz odkrywa powiązania pomiędzy kategoriami, tj. hipotezy. Podczas pracy terenowej powiązania te są często obserwowane in vivo, tj. badacz dokładnie widzi je jak zachodzą (j.w., s. 39-40). Hipotezy te mają raczej charakter tez, dla których ustalono tylko warunki ich występowania niż przetestowanych twierdzeń, chociaż są one weryfikowane w trakcie badań i generowania teorii (j.w.). Oto przykład hipotez z naszych badań: ‘Warunki procesu poszukiwań (wewnętrzne warunki pracy, warunki organizacyjne, interakcyjne, rynkowe i kulturowe) wpływają pozytywnie lub negatywnie na stopień trudności procesu.’ ... ‘Czas trwania procesu poszukiwań kandydatów do pracy jest konsekwencją stopnia trudności samego procesu pracy. ’ (por. dalej roz. 6). Hipoteza powinna być tutaj rozumiana jako twierdzenie bądź teza (proposition) wskazujące na relacje pomiędzy pojęciami. Hipoteza w tradycyjnym sensie wymaga pomiaru siły związku pomiędzy zmiennymi, które mogą być skonceptualizowane. W metodologii teorii ugruntowanej nie chodzi o pomiar, a o ugruntowane empirycznie wskazanie na istnienie relacji pomiędzy pojęciami.

Weryfikacja odbywa się tu poprzez porównywanie warunków, przy których hipoteza (teza) funkcjonuje w różnych grupach społecznych i/lub kontekstach. Hipoteza jest więc wstępną (provisional) odpowiedzią na pytanie dotyczące jakiegoś związku pomiędzy pojęciami w danych warunkach (A.Strauss, 1987, s.21). Oto przykład tego typu hipotezy: "praca nad zaufaniem wpływa na czas poszukiwań kandydatów do pracy " (patrz Konecki 1998) 2/. Weryfikacja hipotezy odbywa się poprzez sprawdzanie tego typu relacji w różnorodnych warunkach, np. kulturowych (np. w USA i Japonii), organizacyjnych (postawy menedżmentu do działań firm headhuntingowych). Dopiero sprawdzenie tych wszystkich warunków występowania hipotezy pozwala ją sformułować bowiem jest ona w pełni ugruntowana.

2.2.1. Teoretyczne pobieranie próbek

Badania przeprowadzone metodą teorii ugruntowanej nie wymagają statystycznego pobierania próbek, bowiem celem tej metody jest nie tylko weryfikacja hipotez. Weryfikacja jest tu tylko jednym z elementów długotrwałego procesu generowania teorii. "Teoretyczne pobieranie próbek (theoretical sampling) jest procesem zbierania danych w celu generowania teorii, po czym analityk zbiera, koduje i analizuje swoje dane i decyduje jakie dane zbierać następnie i gdzie je znaleźć by opracowywać teorię w miarę jak się ona wyłania. Proces zbierania danych jest kontrolowany przez wyłaniającą się teorię, czy to rzeczową czy formalną" (B.Glaser, A.Strauss, 1967, s.45).

W trakcie teoretycznego pobierania próbek wyłaniająca się teoria jest wskazówką co do tego jakie grupy porównawcze, konteksty interakcyjne "pobierać" i jak dużo ich potrzeba dobrać. Generalną procedurą w teoretycznym pobieraniu próbek jest metoda permanentnej analizy porównawczej (constant comparative method; por. dalej roz. 3 gdzie metoda ta zostanie szerzej omówiona).

Metoda ta polega na:

1. Porównaniu ze sobą różnych przypadków, zdarzeń, zjawisk, zachowań, w celu ustalenia tego, co je wiąże ze sobą i określenia tego co jest wspólne w różnych, zmiennych warunkach występowania badanych zjawisk.

2. Analityk porównuje tutaj także pojęcia z innymi jeszcze empirycznymi przypadkami generując nowe teoretyczne własności danego pojęcia oraz nowe hipotezy.

3. Analityk jednocześnie porównuje ze sobą pojęcia by dopasować je do zbioru zebranych wskaźników. Badacz integruje także pojęcia w hipotezy, które stają się później jego teorią (B.Glaser, 1978, s. 49-50; patrz także dalej roz. 3 paragraf 3).
2.2.2. Teoretyczne nasycenie
O tym, kiedy należy zatrzymać się w procesie teoretycznego pobierania grup porównawczych decyduje tzw. teoretyczne nasycenie (theoretical saturation). "Nasycenie oznacza, że nie ma już żadnych dodatkowych danych i socjolog może już opracowywać własności kategorii. Staje się on empirycznie przekonany, że kategoria jest nasycona, ponieważ widzi on ciągłe pojawienie się podobnych przykładów" (B.Glaser, A.L.Strauss, 1967, s.61). Teoretyczne nasycenie odbywa się więc poprzez formułowanie własności kategorii (patrz dalej paragraf 4 Tab.II). Własności te można skompletować tylko wtedy, gdy pobierzemy różnorodne grupy porównawcze, umożliwiające wykrycie różnorodnych warunków funkcjonowania kategorii.

Metodologia teorii ugruntowanej nie ogranicza się do zbierania jednego rodzaju danych. Analityk może skorzystać z różnego rodzaju materiałów, np. danych z obserwacji, wywiadów, dokumentów, opublikowanych ‘analiz przypadku’, itp., nie wyłączając danych statystycznych. Różne rodzaje danych pozwalają analitykowi na osiągnięcia różnych punktów widzenia, które pozwalają lepiej zrozumieć i opracować kategorie oraz ich własności (Można tę procedurę zaliczyć do tzw. triangulacji a szczególnie dwóch jej rodzajów, triangulacji metodologicznej oraz triangulacji danych, patrz dalej roz. 4).

Zaprezentowane wyżej w skrócie założenia i procedury metodologii badań jakościowych zwanej teorią ugruntowaną mogą być podstawą, a także strategią dla systematycznego prowadzenia badań empirycznych, głównie jakościowych. Metodologia ta ukazuje, że badania jakościowe nie są impresjonistyczną, swobodną twórczością literacko uzdolnionego badacza a są żmudną, systematyczną, kontrolowaną i "obiektywną" (w nie mniejszym stopniu od procedur ilościowych) metodologią badawczą. W metodologii tej nie ukrywa się tego, że badanie społeczne jest interakcją pomiędzy badaczem a światem społecznym. Teoria ugruntowana pozwala uczynić jawnym proces wzajemnych wpływów rzeczywistości i analityka, oraz kontrolować, na ile jest to możliwe, proces poznawczy badacza i jego wpływ na generowaną teorię (por. B.Turner, 1981, s. 227-239) oraz jako, że jest on częścią procesu można poddać analizie epistemologicznej jego w nim rolę (por. roz. 4.2).
2.3. "Związek" założeń teoretycznych symbolicznego interakcjonizmu z metodologią "odkrywania teorii ugruntowanej"
2.3.1. Teoria ugruntowana naturalistyczno - humanistyczną orientacją w badaniach terenowych.

Metodologiczne podręczniki teorii ugruntowanej zostały napisane przez badaczy, którzy mają za sobą głównie trening w teorii symbolicznego interakcjonizmu (B.Glaser, A.L.Strauss, 1967; L.Schatzman, A.L.Strauss, 1973 3/; B.Glaser, 1978; A.L.Strauss, 1987; A.L. Strauss, J. Corbin, 1990). Chociaż należy zaznaczyć, że B.Glaser studiował u P.Lazarsfelda w Columbia University i wiele elementów i pojęć z metodologii ilościowej zostało zaadoptowanych do metodologii teorii ugruntowanej. Zostały one jednak znacznie zmodyfikowane i często poza nazwą niewiele je łączy z pojęciami właściwymi dla retoryki weryfikacyjnej (np. pojęcie kodowania).

Prace B.Glasera i A.L.Straussa pisane są w duchu jednej z orientacji symbolicznego interakcjonizmu zwanej Szkołą Chicago 4 (por. Z.Bokszański, 1986; A. Piotrowski, 1985; zob. także Hałas, 1987; Szacki, 1981: 813 - 815, 578 - 649; Ziółkowski, 1981). L.Schatzman jest współautorem jednej z prac interakcjonistycznych z dziedziny socjologii organizacji i zawodów, pracy pt. "Psychiatric Ideologies and Institutions" (A.L.Strauss, L.Schatzman, R.Bucher, D.Ehrlich, M.Sabshin, 1964). Praca A.L.Straussa "Mirrors and Masks" (1969) jest jedną z ważniejszych prac symbolicznego interakcjonizmu ze Szkoły Chicago (zob. Z.Bokszański, 1986). Już choćby wyszczególnienie zaplecza teoretycznego twórców metodologii teorii ugruntowanej pozwala przypuszczać, że metodologia ta ma pewien ogólny związek z założeniami teoretycznymi symbolicznego interakcjonizmu. Powyższą szkołę symbolicznego interakcjonizmu z pewnością można umieścić w ramach paradygmatu interpretatywnego.

Sądzi się, że metodologia teorii ugruntowanej jest "naturalistyczną" metodą badań zachowań ludzkich. Przymiotnik "naturalistyczny" ma tu jednak swoiste znaczenie. Bierze się ono stąd, że generalnie używa się głównie metod właściwych dla badań terenowych, tj. głównie bezpośredniej obserwacji (por. H.Blumer, 1954, s.10). Strategie i działania badaczy zorientowanych "naturalistycznie" w socjologii i antropologii podobne są do strategii i działań badawczych ‘naturalistycznie’ (terenowo) zorientowanych uczonych w dziedzinie zoologii, archeologii, geologii, gdzie badania terenowe odgrywają niebagatelną rolę (L.Schatzman, A.L.Strauss, 1973, s. 13-14). Jednak "naturalistyczny badacz" używający metodologii ugruntowanej nie jest naturalistą, który widzi i analizuje świat społeczny w identyczny sposób jak badacze naturalistyczni w naukach przyrodniczych. Badacz "odkrywający teorię ugruntowaną", z dwóch dominujących sposobów widzenia rzeczywistości społecznej: mechanistycznego i humanistycznego, wybiera humanistyczny (por. j.w., s.4). Przy pomocy mechanistycznej wizji rzeczywistości społecznej można wyjaśnić tylko istnienie społecznych form niezależnie od definicji sytuacji. Humanistyczna, mówiąc inaczej interpretatywna, perspektywa natomiast koncentruje się głównie na kształtowanych symbolicznie ludzkich procesach poznawczych i widzi w tych procesach klucz do wyjaśnienia i rozumienia ludzkiej rzeczywistości. "Naturalistyczny" badacz z humanistyczną orientacją teoretyczną przypisuje zwykle rzeczywistości następujące cechy:

1. Człowiek może przyjąć jakąś perspektywę, postawę wobec siebie i działać wobec siebie.

2. W różnych sytuacjach może on jednocześnie posiadać wiele różnych perspektyw, postaw wobec siebie, jak również wobec innych rzeczy i zdarzeń, nawet wydawałoby się sprzecznych ze sobą. W nowych sytuacjach człowiek tworzy ciągle nowe perspektywy.

3. Jednostkowe perspektywy mają społeczne pochodzenie i wywodzą się z definicji nieskończenie wielu społecznych procesów, sytuacji, w których jednostka może się znaleźć. Jednostka może również identyfikować się z tymi definicjami sytuacji.

4. Człowiek przedstawia swoje perspektywy i definicje, które stają się warunkami jego działań. Dlatego też "siły", które powodują działaniami człowieka, są w rzeczywistości jego wytworami (j.w., s.5).

Wszystkie powyższe cechy rzeczywistości odpowiadają założeniom "teorii" symbolicznego interakcjonizmu (a szczególnie Szkoły Chicago). Cecha pierwsza odpowiada ogólnemu twierdzeniu symbolicznego interakcjonizmu, że jednostka definiuje siebie, jak również przedmioty, działania i ich cechy (A.M.Rose, 1962, s.11; por. także Herman, Reynolds, 1994: 1-2). Pozostałe w/w przez Schatzmana i Straussa własności podejścia humanistycznego są pochodną pierwszego założenia. Cecha druga i czwarta zwraca uwagę na aspekt kreatywności działań jednostki ludzkiej i odniesienia sytuacyjne. Zwraca na to uwagę sam prekursor symbolicznego interakcjonizmu G.H.Mead (1975, s. 299-300 i inne), gdy mówi o przekształcaniu świata przez jednostkę oraz H.Becker jeden z bardziej znanych symbolicznych interakcjonistów (1977, s.282), gdy mówi o problematyce tzw. "sytuacyjnego przystosowania" tj. o innowacyjnej działalności grupowej właściwej dla definiowania nowych sytuacji.

Trzecia cecha podejścia humanistycznego zwraca nam uwagę na to, że perspektywy poznawcze jednostki mają pochodzenie społeczne i wywodzą się pośrednio z otoczenia społecznego. Otoczenie to ma charakter "symboliczny" a symbol jest tutaj definiowany jako ‘bodziec’, który posiada określone znaczenie i wartość dla ludzi.

Znaczenia i wartości natomiast są pochodną procesu socjalizacji. Reakcja człowieka na symbol następuje raczej poprzez nadanie mu znaczenia i wartości, niż poprzez fizyczną stymulację (A.Rose, 1962, s.5, por. także Herman, Reynolds, 1994: 1-2). Wartości i znaczenia uaktywniane w interakcjach są własnością kultury społeczeństwa i jednostka nabywa je w procesie socjalizacji (j.w., s. 13 oraz A.Lindesmith et.al., 1975, s. 297-519).

Związek wymienionych przez L. Schatzmana i A.L.Straussa cech rzeczywistości społecznej (uwzględniany przez badacza terenowego) z założeniami symbolicznego interakcjonizmu wydaje się być silny (por. także A.Strauss, 1987, s. 5-6, A. Strauss, 1993). By badać tak ujmowaną rzeczywistość należałoby znaleźć się jak najbliżej ludzi, żeby zrozumieć ich definicje sytuacji i działania. Obserwacji należy więc dokonywać w naturalnym otoczeniu ludzi, tj. tam, gdzie żyją i pracują. Jeśli człowiek wytwarza warunki dla swego działania można przypuszczać, że działa on w swym własnym świecie, tj. w jakimś konkretnym, własnym miejscu i czasie, określonym także przez jego aktualne definicje sytuacji.

Badacz - symboliczny interakcjonista powinien zatem znaleźć się w tym miejscu by zobaczyć "symboliczne obrazy" i posłuchać "symbolicznych dźwięków", które charakteryzują ten świat. Rozmowy z osobami badanymi w ich naturalnym otoczeniu miałyby więc odsłonić badaczowi niuanse znaczeń, z których zbudowane są ich perspektywy i definicje sytuacji (L.Schatzman, A.Strauss, 1973, s.6).

Tak więc przyjęcie określonych założeń o rzeczywistości społecznej ściśle wyznaczałoby tutaj przyjęcie określonej metodologii badawczej, tj. metodologii odkrywania teorii ugruntowanej. Teoretycznie założonej cesze zmienności i kreatywności rzeczywistości społecznej odpowiadają tu trzy cechy teorii ugruntowanej:

1. Maksymalne ograniczenie rzeczowej prekonceptualizacji badań, by odkryć nowe, ciągłe odsłaniające się dzięki działalności człowieka układy i warstwy rzeczywistości społecznej.

2. Dyskusyjny model teorii ugruntowanej, tj. budowanie teorii właściwie nigdy nie jest zakończone. Teoria może podlegać permanentnym modyfikacjom z powodu dostarczenia nowych danych, o nowych dopiero co wyłonionych układach rzeczywistości. Dzieje się tak, bowiem według symbolicznych interacjonistów rzeczywistość społeczna nigdy nie jest "zupełna", ciągle istnieją niezliczone możliwości jej porządkowania. Nie ma tutaj deklaratywnych stwierdzeń, a dyskutuje się tylko możliwości przyjęcia twierdzeń o danym i wydzielonym obszarze rzeczywistości społecznej [teoria ma charakter teorii średniego zasięgu].

3. Uwzględnianie różnorodnych warunków funkcjonowania kategorii w metodologii teorii ugruntowanej może oznaczać sugestię konieczności myślenia (analitycznego) "sytuacyjnego" odnośnie motywów działań ludzkich, które ściśle związane byłyby z kontekstem tych działań.

Badacz terenowy jest także metodologicznym pragmatykiem (L.Schatzman, A.L.Strauss, 1973, s.7). Metoda wyłania się niejako z operacji badawczych i procesów poznawczych, tj. ze strategicznych decyzji, instrumentalnych działań, procesów analitycznych itp., które pojawiają się w czasie całego przedsięwzięcia badawczego. O użyciu określonej procedury w metodologii ugruntowanej decyduje więc jej użyteczność w ugruntowaniu propozycji teoretycznych. Emergentny charakter rzeczywistości skazuje więc badacza na zmienność i innowacyjność w używaniu określonych metod. Zmusza go więc do "pragmatyzmu metodologicznego". Oczywiście badacz nie ucieka tutaj od kwestii zapewnienia pewności i prawomocności swoich propozycji teoretycznych. "Dla badacza metoda naukowa nie jest zbiorem przepisów określających przed badaniem sposób jego wykonania. Jest ona raczej filozoficznym mandatem umożliwiającym empiryczne przedstawienie relacji pomiędzy obserwatorem a obserwowanym zdarzeniem. Metoda naukowa jest częścią kontekstu, wewnątrz którego badanie jest wykonywane". (L.Schatzman, A.L.Strauss, 1973, s.8). Kontekst ten powinien być zatem wnikliwie analizowany i permanentnie objaśniany przez badacza [np. poprzez pisanie not metodologicznych objaśniających ten kontekst, a później udostępnianych czytelnikom w raporcie badawczym; por. dalej paragraf 4 oraz roz. 4].


2.3.2. Pojęcia uczulające
Inną cechą metodologii teorii ugruntowanej ukazującą wpływ teorii symbolicznego interakcjonizmu na jej powstanie jest charakter kategorii, tj. pojęć będących elementami teorii ugruntowanej.

W symbolicznym interakcjoniźmie (Szkoła Chicago) zwykle czyni się rozróżnienie pomiędzy pojęciami uczulającymi (sensitising concepts) a pojęciami rozstrzygającymi (definitive concepts). Pojęcia rozstrzygające odnoszą się dokładnie do tego co jest wspólne dla jakiejś klasy przedmiotów poprzez użycie definicji składającej się z atrybutów lub jakichś stałych wyznaczników tych przedmiotów. Pojęcia uczulające nie posiadają takiej specyfikacji atrybutów. Podczas gdy pojęcia rozstrzygające dostarczają wskazań "co obserwować", pojęcia uczulające wskazują tylko na kierunki, "gdzie obserwować". Pojęcia te opieraja się na ogólnym odczuciu tego co jest istotne empirycznie dla danej nazwy pojęcia (H.Blumer, 1954, s.7).

Natomiast dla B.Glasera i A.L.Straussa (1967, s. 38-39), twórców metodologii teorii ugruntowanej pojęcia generowane w trakcie badań terenowych powinny mieć dwie cechy:

1. Powinny być analityczne, a więc dostatecznie ogólne by wyznaczyć charakterystyki konkretnych istności a nie same istności;

2. Powinny być uczulające, tzn. wywoływać "znaczący" obraz, pobudzać przez stosowne ilustracje rozumienie zjawisk. Rozumienie odbywa się tu poprzez odniesienia danego pojęcia do indywidualnych doświadczeń jednostki (odbiorcy, czytelnika teorii).

Cecha pierwsza jest tutaj zbieżna z wcześniej opisaną ogólniejszą cechą teorii a więc i jej elementów [np. kategorii], z tzw. własnością "pracowania" kategorii, tj. jej zdolnością (dzięki pewnemu stopniowi ogólności) do wyjaśnienia zjawisk badanych. Natomiast druga cecha pojęć jest zbieżna z wcześniej wymienioną ogólniejszą cechą teorii zwaną "dostosowaniem". Chodzi tutaj o silny związek kategorii ze zjawiskami badanymi, który odzwierciedla się często w rozumieniu pojęć przez osoby, których pojęcia te dotyczą.

H.Blumer zajmuje radykalne stanowisko twierdząc, że większość pojęć socjologicznych są to pojęcia uczulające, np. kultura, instytucje, struktura społeczna, obyczaje, osobowość. Kontekstualność użycia tych pojęć uniemożliwia nam stworzenie pojęć rozstrzygających [analitycznych]. Idąc tropem H. Blumera można stwierdzić, że również dotyczy to pojęć psychologicznych, np. pojęcia osobowości, podświadomości, stresu, itp.

B.Glaser i A.L.Strauss (1967) są zwolennikami stanowiska kompromisowego. Według tych autorów pojęcia jak najbardziej są i powinny być pojęciami uczulającymi, a więc i "dostosowanymi" do rzeczywistości badanej, ale powinny również tą rzeczywistość wyjaśnić, pozwalać przewidywać, a więc powinny być pojęciami analitycznymi (by mogły "pracować"). Gdyby nie mogły "pracować" teoria byłaby niczym więcej niż tylko impresjonistycznym opisem rzeczywistości.

B.Glaser natomiast, w napisanym jedenaście lat później suplemencie (1978) do pracy "Discovery of Grouded Theory" (1967), odchodzi najdalej od ‘dogmatu’ symbolicznego interakcjonizmu odnośnie rozumienia pojęć. B.Glaser twierdzi mianowicie, że pojęcia uczulające służą analitykowi na początku badań. Używa on ich tylko po to, aby dotrzeć do danych, które w przypadku braku pojęć byłyby pominięte. Pojęcia uczulające nigdy nie stanowią rezultatu całej analizy. Rezultatem analizy byłyby pojęcia rozstrzygające, które zostaną sformułowane po przejściu wszystkich faz konceptualizacji (por. j.w., s.39).

Należy jednak podkreślić, że pojęcia te zachowują pewne pozostałości cech pojęć uczulających. Powinny one bowiem oddziaływać na wyobraźnię, tj. bez podawania ilustracji powinny wywoływać odpowiedni obraz tego do czego się odnoszą (por. j.w., s.70). Taki obraz wywołują takie pojęcia jak np. trajektoria choroby. Pojęcie trajektorii wskazuje tutaj na procesualny aspekt choroby, jej początek, często burzliwy rozwój i koniec.

Wszystkie konteksty użycia pojęć uczulających w teorii ugruntowanej zarówno te z roku 1967 jak i z 1978 wskazują na związki metodologii teorii ugruntowanej z jej bazą teoretyczną mającą swe korzenie w symbolicznym interakcjoniźmie a więc w paradygmacie interpretatywnym. Należy jednak podkreślić, że zarówno ujęcia B.Glasera i A.L.Straussa (1967), a tym bardziej samego B.Glasera (1978) odchodzą od pierwotnego blumerowskiego ujęcia pojęć socjologicznych jako wyłącznie pojęć uczulających.

W pracy z roku 1987-ego A.L.Strauss podziela perspektywę B.Glasera (1978). Chociaż nie wspomina już otwarcie, że pojęcia powinny mieć uczulający charakter, to problem ten istnieje pod innymi tytułami. Np. kiedy mówi o "pojęciach in vivo" (in vivo codes), które wywołują wyobrażenia zjawisk opisywanych przez te pojęcia i które przyjęte są bezpośrednio z języka potocznego, danego rzeczowego obszaru badań (A.L.Strauss, 1987, s.33; A.L. Strauss, J. Corbin, 1990: 69). Istotne jest również sformułowanie centralnej kategorii analizy a więc odpowiedzenie sobie na pytanie: Co jest najistotniejsze w danym obszarze badań? Główne pojęcie powinno być tutaj dostosowane do centralnego problemu, powinno wystarczająco "uczulać" czytelnika by mógł on zrozumieć analizowany problem (zob. Strauss, 1987: s.31). Tak więc A.L.Strauss (1987) najdalej odchodzi od koncepcji "pojęć uczulających" H.Blumera, bowiem głównym celem jest osiąganie pojęć o dużej mocy analitycznej (zob. j.w., s.34 oraz s.36), a następnie dopiero pojęć umożliwiających rozumienie.


2.3.3. Procesualne ujęcie rzeczywistości społecznej

Procesualne ujęcie rzeczywistości społecznej w teorii symbolicznego interakcjonizmu ma również wpływ na pewne dyrektywy metodologiczne teorii ugruntowanej.

Dyrektywa skłaniająca badacza do poszukiwania tzw. Podstawowego Procesu Społecznego (Basic Social Process) w określonym obszarze empirycznym, której np. B.Glaser (1978, s. 93-116) poświęca cały rozdział swej pracy, jest tego przykładem. Podstawowy Proces Społeczny (dalej PPS) jest zwykle centralną kategorią (core category), wokół której integruje się cała teoria (hipotezy, kategorie i własności). PPS składa się z co najmniej dwóch faz, zaś przejście z jednej fazy do drugiej związane jest ze zmianą zachowań ludzi. Procesem takim może być np. stawanie się członkiem organizacji formalnej, trajektoria choroby, trajektoria umierania (Glaser, Strauss, 1968), proces poszukiwań kandydatów do pracy (Konecki, 1998; patrz również Załącznik 1 w niniejszej pracy), trajektoria nowego pracownika, itp. [K. Konecki, 1992: 165 - 175].

Jeśli założymy, że rzeczywistość społeczna jest konstruowana w działaniach ludzi (H.Blumer, 1984, s. 74,76 i in.; A.Rose, 1962, s.14; Herman, Reynolds, 1994: 1-2), które to działania są ich wytworem a nie reakcją na bodźce, to nic dziwnego, że poszukiwanie procesów jako głównych zmiennych wyjaśniających zjawiska społeczne, jest preferowane w teorii ugruntowanej.



Teoria ugruntowana byłaby więc ukazaniem jakiegoś procesu tj. jego stadiów i warunków pojawienia się tych stadiów.

Przyczyna nie jest w opisywanej metodologii traktowana jako pojedyńcza zmienna, ale jako proces posiadający swoją wewnętrzną logikę (stadialność). Podkreślenie procesualnego charakteru przyczyn określonych zjawisk społecznych wydaje się być szczególnie właściwym podejściem analizy dla symbolicznego interakcjonizmu. Przykładem może być analiza motywacji działań ludzkich, które to motywacje, według H.Beckera (1973. s.42) mają charakter procesualny. W jego studium procesu stawania się marihuanistą pokazane jest jak dewiacyjne zachowania trwające jakiś czas wytwarzają stopniowo dewiacyjną motywację (j.w.). Motywy nie są tutaj zmiennymi niezależnymi, bowiem mają swoją wewnętrzną kreatywną logikę (por. H.Blumer, 1956, s.689), której uchwycenie jest możliwe tylko w dłuższym okresie czasu. Uogólnienie jest tutaj więc nakreśleniem (warunkowym) wewnętrznej struktury procesu. Oznacza to ukazanie zmiennych, które łączą się ze sobą, zachodząc na siebie czy pokrywając się częściowo. Przyczyna jest więc traktowana jako pewne kontinuum, tj. proces stopniowych przemian prowadzących od stanu wyjściowego do efektu końcowego, czyli skutku. "Skutek" ten jest zwykle elementem świadomości już w momencie rozpoczęcia procesu, np. decyzyjnego. Podobnie w naszych badaniach (Konecki 1998) jedna faza procesu poszukiwań kandydatów do pracy staje się warunkiem wystąpienia fazy następnej, z kolei faza następna jest konsekwencją fazy poprzedniej by stać się z kolei warunkiem wystąpienia fazy kolejnej. Na przykład faza kontrolna jest warunkiem wystąpienia fazy ocen kandydatów, z kolei, wystąpienie fazy ocen (jako konsekwncji fazy kontrolnej) jest warunkiem wystąpienia fazy kończącej poszukiwania. ‘Podstawowym procesem społecznym’ jest tutaj ‘proces poszukiwań kandydatów do pracy’ (zob. Tab. 1 w Załączniku Nr 1).

Organizacja danych empirycznych wokół osi, którą jest w teorii ugruntowanej PPS, np. trajektoria, proces stawania się uczestnikiem organizacji przemysłowej, czy proces poszukiwań kandydatów do pracy, pozwala wyjaśnić skomplikowane zjawiska społeczne w kategoriach skutku i przyczyny. Odkrycie PPS w danym obszarze badawczym zapewnia analitykowi uzyskanie adekwatności badawczej, bowiem integruje on dane empiryczne według określonej logiki (wzorca) danego procesu.

Na przykład termin ‘proces poszukiwań kandydatów do pracy’ oddaje dynamikę rekrutacji i selekcji w pracy konsultanta. Pojęcie to ukazuje nam ciągłość i stadialność tego procesu. Proces składa się z ośmiu faz. Każda faza opisana zostaje wg tzw. "paradygmatu" kodowania, który składa się z następujących elementów: 1) warunków działania, 2) interakcji pomiędzy aktorami, 3) strategii i taktyk działania, 4)konsekwencji. Konsekwencje każdej fazy poprzedzającej stają się warunkiem wystąpienia fazy następnej. Przejścia pomiędzy fazami są więc stopniowe i występuje pomiędzy nimi związek analityczny. Przejście przez wszystkie fazy procesu umożliwia zakończenie procesu poszukiwań.

Proces poszukiwań był więc dla nas podstawową (core) kategorią analizy do której odnoszone były inne kategorie. ‘Proces poszukiwań’ był Podstawowym Procesem Społecznym w badanych zjawiskach dotyczących pracy rekrutacyjnej i selekcyjnej (Konecki, 1998).
W symbolicznym interakcjonizmie badacze akcentują wynegocjowane wzory sekwencji działań, i pokazują jak czas zostaje wpleciony w tkankę interpersonalnego świata i jak zostaje on wbudowany w kolejne fazy społecznych działań (Glaser, Strauss, 1971). Badacze subiektywności i związanych z nimi interakcji kładą większy nacisk na czas jako produkt definicji sytuacji. Akcentują oni również problem wyobrażania i przedstawiania transakcji w określonych formach organizacji społecznej. Szczególnie wynegocjowane i następujące kolejno po sobie wzory działań pokazują zdolność człowieka do stwarzania określonych warunków i możliwości, ograniczeń i interpretacji różnych związków społecznych (Katovich, 1987: 376).

Procesualność wg jednego z prekursorów symbolicznego interakcjonizmu ma również charakter refleksyjny (Mead, 1932), Czas jest tak konstruowany by nadawać ciągłość i nieciągłość działaniom. Atrybut obiektywności czasu istnieje w społecznych działaniach i atrybut ten nigdy nie może być oddzielony od percepcji i konceptualizacji świata przez podmiot. Teoria socjologiczna musi zatem chwytać te aspekty refleksyjnego świata do którego się odnosi. Rzeczywistość istnieje, wg Meada w teraźniejszości, z której wynika zarówno przeszłość jak i przyszłość. Przeszłość istnieje nie tylko w teraźniejszości ponieważ ją pamiętamy, ale przeszłość staje się za każdym razem inną przeszłością w każdej teraźniejszości w której ją odtwarzamy [Mead,1932: 22-23]. Przeszłość jest zatem tak samo hipotetyczna jak przyszłość. (por. Berger, 1988: 64). Teoria socjologiczna czy organizacyjna, która jest technicznie zdominowana (terminy czysto techniczne i związki pomiędzy nimi), szczególnie wtedy gdy przyjęte pojęcia zakładają linearność czasu, nie może stać się teorią formalną, która jest zwykle celem naszej intelektualnej działalności socjologicznej [Maines, 1987: 307]. Formalna teoria, która z kolei abstrahuje od historycznego i czasowego wymiaru nie jest w stanie dostarczyć analizy procesu, który doprowadził do wytworzenia danej zbiorowości czy zjawiska.

Interpretatywni badacze subiektywnego doświadczenia czasu pomagają wypełnić ‘subiektywno - procesualną’ lukę w teorii socjologicznej. Problem 'trwania', na przykład, może być lepiej zrozumiany jeśli podążymy śladem socjologów i psychologów fenomenologicznych, którzy analizują doświadczenia czasu i jego trwania. Indywidualne odczucie trwania zmienia się kiedy jednostka przechodzi z jednej rzeczywistości do innej, lub gdy zmienia się forma interakcji (Flaherty, 1987: 314). Doświadczenie przeciągłego trwania [duration dragging] zdarza się podczas sytuacji przemocy i zagrożenia, cierpienia i uniesienia emocjonalnego, przeciągłego czekania i nudy, koncentracji i medytacji, doświadczenia szoku i nowości, odmiennych stanów psychicznych, jak np. ekstaza seksualna lub zmiany świadomości pod wpływem narkotyków (ibidem). Te różne doświadczenia pokazują, że to samo zjawisko przeciągłego trwania zdarza się podczas dramatycznych transformacji rzeczywistości. Człowiek jest w stanie retrospektywnie przełożyć te doświadczenia na czas zegarowy tak by były one wkomponowane w rutynową relację jaka istnieje pomiędzy subiektywnym doświadczeniem a standardowymi jednostkami czasu. Czas nadający zjawiskom znamię procesualności jest zatem społecznie konstruowany (Berger, Luckmann, 1983; Berger 1988). Pamięć i czas zegarowy wpływają na siebie wzajemnie. Jednostki często reinterpretują czas by wytworzyć nowy punkt odniesienia, tj. by tożsamości wraz z przeszłymi wydarzeniami były zrozumiałe w linearnej ramie czasowej. Na przykład, rodziny, opiekujące się chorymi na chorobę Alzheimera często źle rozumiały przeszłe zachowania chorego, kiedy jego choroba nie została jeszcze zdefiniowana. Zachowania te były na tyle znaczące by przyciągnąć uwagę rodziny ale nie na tyle znaczące by wzbudzić niepokój i traktować je jako symptomy choroby. Działania zostały podjęte później i opiekun chorego stara się zredefiniować swoje rozumienie przeszłości. Jednostka w istocie retrospektywnie rekonstruuje swoją koncepcję przeszłości i przyszłości w terminach teraźniejszej definicji sytuacji (np. dokonanej już diagnozy choroby). Czas, w takiej nadzwyczajnej sytuacji, jest doświadczany jako zasób, który nie może być dłużej traktowany jako coś oczywistego i nieproblematycznego. Codzienne działania opiekuna są definiowane obiektywnie przy pomocy ‘zegara’ jako 'pochłaniające coraz więcej czasu'. Zatem czas zegarowy staje się elementem procedury porównywania wskazującym 'przed' i 'po' odnośnie codziennych działań. Dzisiaj, na przykład, nakarmienie chorej osoby pochłonęło 60 min, w ostatnim miesiącu tylko 40 minut. Czas zegarowy łączy dwa aspekty jaźni, 'me' (tożsamość społeczna) oraz 'I' (tożsamość indywidualno - wolicjonalna), w jedną istność kiedy powoli 'me' zaczyna dominować. Spontaniczność działań powoli zanika, o ile nie znika całkowicie. Tylko zegar przypomina o rozbitym świecie danej osoby (Orona, 1990).

Rekonstrukcja czasowej dynamiki była w powyższym przypadku możliwa bowiem badacz i analizował historie opiekunów i ich indywidualne definicje sytuacji w odniesieniu do codziennego języka opisującego wymiar temporalny ich działań. Do badań ‘refleksyjności’ zastosowano metodologię teorii ugruntowanej, która umożliwia jakościową analizę subiektywności przeżywania czasu i pozwala ukazać procesualne aspekty rekonstrukcji czasu.

Według symbolicznych interakcjonistów procesualność jest także ważnym aspektem pracy i działań organizacji formalnych. Plany produkcji, wykonanie usług i terminy ich wykonania są związane z pracą. Ponadto mamy tu do czynienia z podziałem pracy, który musi być także zorganizowany wg kalendarza i pewnej ustalonej sekwencji. Rachunek czasu organizacyjnego odnoszącego się do pracy musi uwzględniać zwolnienia pracowników, ich absencję, urlopy lub zwolnienia chorobowe. Ponadto zdarzają się także nieprzewidziane sytuacje. Pojawia się wtedy zwykle potrzeba ponownego zrewidowania kalendarza pracy (Glaser, Strauss, 1968: 2-3). Wymiar procesualny pracy zależy od doświadczenia zatrudnionych, a także od innych aktorów związanych z daną pracą, np. od klientów. Jednostki mają także swoją własną koncepcję czasu odnośnie danej trajektorii pracy. Trajektoria jest tutaj niezwykle użytecznym technicznie terminem pozwalającym uwzględnić procesualny wymiar ludzkiego działania. Trajektoria, wg A. Straussa, oznacza:

1. Przebieg jakiegoś doświadczanego przez jednostki zjawiska i jego ewolucję w czasie (np. projekt badawczy, projekt inżynierski, chroniczną chorobę, umieranie, społeczną rewolucję, niekontrolowaną imigrację, socjalizację nowego pracownika).

2. Działania i interakcje przyczyniające się do danej ewolucji zjawiska.

Zjawiska zatem nie wyłaniają się automatycznie, ani też nie są automatycznie zdeterminowane poprzez społeczne, polityczne, ekonomiczne, kulturowe oraz inne uwarunkowania. Są one stopniowo (jest to proces) kształtowane przez aktorów na poziomie interakcji (Strauss A., 1993: 53 - 54). Działania te dotyczą również kształtowania trajektorii, jej tempa, relacji pomiędzy fazami procesu, itp. (Konecki K., 1992a: 17, 167 - 175).


Każda praca zatem wydaje się być głęboko uwikłana w rozstrzygnięcia czasowo - procesualne. Tę całą sieć temporalnych relacji można nazwać 'ładem temporalnym' u podstaw którego leży pojęcie procesu. Ład ten, z kolei, obejmuje ciągłe przystosowania i koordynację wysiłków co z kolei stanowi tzw. 'organizację pracy'. Ład temporalny, wg symolicznych interakcjonistów, jest jednak podatny na ciągłe zmiany (Glaser, Strauss, 1968: 5, 150 - 151). Organizacja pracy nabiera zatem dynamicznego i procesualnego znaczenia kiedy to ciągłe interpretacje i definicje sytuacji przyczyniają się do stworzenia określonego ładu temporalnego a więc i określonego procesualnego oblicza organizacji pracy.
Analiza procesualnych aspektów pracy jest niezwykle ważna dla zrozumienia kwestii jak działają organizacje. Badacze społeczni piszący o grupach pracowniczych, organizacjach oraz instytucjach często nie analizują ich temporalnych aspektów. Natomiast kiedy już zdecydują się je otwarcie analizować to koncentrują się na takich sprawach jak: terminy spotkań, kalendarz pracy, tempo pracy, absencja, zwolnienia z pracy oraz koncepcje czasu, które mogą się zmieniać w zależności od pozycji jednostki w organizacji lub grupie. Podstawowa słabość takiej analizy wywodzi się z niesprawdzonego założenia, że temporalne własności warte studiowania obejmują tylko pracę w danej organizacji i działania członków tejże organizacji. Praca personelu w organizacji na przykład musi być prawidłowo koordynowana (różne rodzaje pracy muszą być do siebie prawidłowo dopasowane), dotyczy to zarówno planów pracy jak i terminów wykonania pracy. Zakłócenia temporalnego dopasowania różnych rodzajów pracy (articulation) zdarzają się nie tylko przypadkowo i jako skutek błędnego planowania, ale także z powodu różnic w ocenach i percepcji czasu na różnych poziomach organizacyjnych oraz wśród personelu i klientów. Według Glasera i Straussa analiza temporalnego ładu w organizacji wymaga znacznie szerszego uwzględnienia procesualnych i temporalnych wymiarów organizacji. Ludzie przynoszą do organizacji swoje koncepcje czasu i ich działania są często odbiciem tychże koncepcji. Dodatkową zmienną jest doświadczenie aktorów. Temporalny ład odnosi się do ciągle zmieniającego się sposobu ‘dopasowywania’ (koordynacji) odmiennych temporalnych rozstrzygnięć. Dopasowania te, oczywiście, obejmują nie tylko łatwo rozpoznawalne mechanizmy organizacyjne, ale także mniej widoczne, wraz z 'wynegocjowanymi przez różne ważne osoby układami' (negotiated arrangements, ibidem: 238).

Wiele działań, które są elementami jakiegoś procesu, czyli następują po sobie sekwencyjnie, wymaga ciągłego dostosowywania [aligning] lub dopasowania (articulation). Konieczność ‘dopasowania’ może być widoczna, na przykład, nawet podczas realizacji prostych projektów takich jak umawianie się dwóch par na spotkanie w restauracji. Muszą one uzgodnić dzień, godzinę, miejsce spotkania. Jeśli się nie porozumieją odnośnie zgłoszonych propozycji to rozpoczyna się negocjacja. ‘Dopasowanie’ jest zatem narzędziem temporalnego porządkowania naszej rzeczywistości. Jest to także narzędzie tworzenia rzeczywistości w czasie procesu interakcyjnego z jego wszystkimi ograniczającymi warunkami. Warunki te wywołują często nieregularność i nieprzewidywalność działań, układających się w jakiś proces, który dopiero retrospektywnie jest możliwy do zrekonstruowania.


Dopasowanie różnych działań konstytuuje szerszy interakcyjny proces, który obejmuje z kolei subprocesy o mniejszym zasięgu takie jak: negocjacje, perswazje, manipulacje, nauczanie, zagrożenie użycia przemocy a czasami rzeczywistą przemoc. Sekwencja działań, która konstytuuje każdą interakcję nie mogłaby być, dostosowana bez wystąpienia jednego bądź więcej interakcyjnych subprocesów (por. Strauss, 1993: 40-41).

Dopasowanie oznacza zatem koordynację różnych ścieżek pracy [lines of work]. Jest ona osiągnięta za pomocą interakcyjnego procesu wypracowywania i wdrażania określonych planów działania [arrangements]. Stopień dopasowywania działań i czas trwania tego procesu zależy od stopnia wdrożenia planów działania. Plany działania odnoszą się do uzgodnień [arrangements] pomiędzy aktorami. W organizacjach uzgodnienia będą dotyczyły relacji różnych komórek organizacyjnych, wydziałów i działów. Plany działania odnoszą się także do temporalnych aspektów pracy, na przykład, jak długo praca, pewne jej stadia lub projekt będzie trwał? (ibidem: 87).
Temporalne aspekty pracy dotyczą zatem nie tylko technicznych aspektów jej wykonania w określonym czasie, ale także pewnych subprocesów interakcyjnych, które kształtują przebieg pracy. Interpretacje i koncepcje czasu, które aktorzy starają się wnieść i często narzucić innym w miejscu pracy prowadzą do negocjacji i innych subprocesów interakcyjnych (targowania się, perswazji, manipulacji, itp.) i to właśnie one kształtują dany proces społeczny np. trajektorię pracy. Tak postrzegana jest rzeczywistość pracy i organizacji w symbolicznym interakcjoniźmie, zarówno praca jak i organizacja ma charakter procesualny. Jeśli tak jest należy zatem użyć odpowiedniej metodologii umożliwiającej precyzyjną analizę stadialności procesu, jego uwarunkowań, kontekstów występowania, oraz strategii i technik interakcyjnych, które go kształtują.
2.3.4. Empiryzm metodologiczny

Metodologia teorii ugruntowanej jest metodologią kładącą olbrzymi nacisk na indukcję jako sposób teoretyzowania (B.Glaser. A.L.Strauss, 1967, s. 5,114 i in.). Teoria, np. dotycząca jakiegoś procesu, zaczyna wyłaniać się po rozpoczęciu zbierania danych empirycznych. Natomiast analiza dedukcyjna służy sformułowaniu z zaobserwowanych "zmysłowo" i "wyindukowanych" kategorii czy konceptualnych wskazówek, gdzie dalej szukać grup lub podgrup porównawczych. Poprzez porównanie danych zbieranych w trakcie badań, badacz tworzy bardziej abstrakcyjne poziomy teoretycznych powiązań kategorii. Teoria jest więc budowana indukcyjnie, tj. w trakcie następujących po sobie stadiów analizy danych empirycznych (B.Glaser, 1978, s.39).

Sam B.Glaser jest badaczem, który bardzo silnie akcentuje użycie metody indukcji w teorii ugruntowanej. Twierdzi on, że metoda dedukcji powinna być podporządkowana w pełni metodzie indukcyjnej. W obu wyżej wymienionych pracach traktuje się indukcję jako podstawową metodę i zasadę budowania teorii.

W swej bardzo ważnej metodologicznej pracy A.L.Strauss (1987, s. 11-14) stwierdza, że każde badanie naukowe posiada trzy aspekty:

- indukcję,

- dedukcję,

- weryfikację.

Wszystkie te aspekty ściśle są ze sobą powiązane i nie można powiedzieć, że istnieje pomiędzy nimi relacja sekwencyjna. Ponadto niezwykle istotne jest to, że różne rodzaje doświadczeń osobistych czy zawodowych badacza mają wpływ na procesy dedukcji, indukcji czy weryfikacji. Pojęciem, które akceptuje decydującą rolę doświadczenia w pierwszym etapie badań, a więc odkrycia hipotezy, jest pojęcie abdukcji (abduction; j.w.).

A.L.Strauss twierdzi ponadto, że po opublikowaniu pracy "Discovery of Grounded Theory’ (1967) wiele osób błędnie odniosło się do teorii ugruntowanej jako teorii "indukcyjnej" by skontrastować ją np. z dedukcyjną teorią Blaua czy Parsonsa. Twierdzi on dalej, że dedukcja bez weryfikacji czy nawet negacji prowadzi do powierzchownej analizy. Weryfikacja natomiast jest niemożliwa bez dedukcji. Dedukcja, z kolei, jest niemożliwa bez indukcji, a więc bez doświadczenia prowadzącego do sformułowania hipotez i pytań teoretycznych (1987, s. 11-14).

Mimo tego zastrzeżenia A.L.Straussa twierdzimy, że indukcja, a więc działanie prowadzące do odkrycia hipotezy, tj. takie, które wywołuje pewne intuicje lub myśli bądące podstawą do sformułowania kategorii, hipotezy i jej oceny, czy funkcjonuje ona w pewnych warunkach, jest podstawową procedurą generowania teorii. Działanie prowadzące do odkrycia hipotezy jest zwykle empiryczną eksploracją jakiegoś obszaru rzeczywistości, również wtedy, gdy eksploracja ta dotyczy naszego osobistego doświadczenia odtwarzanego z pamięci, a więc jest odwołaniem się do empirii.


2.3.5. Wnioski

Z powyższych rozważań wynika, że związek "teorii" symbolicznego interakcjonizmu (Szkoła Chicago) z metodologią teorii ugruntowanej wydaje się dosyć silny. Między teorią socjologiczną symbolicznego interakcjonizmu a metodologią teorii ugruntowanej istnieją silne więzi, które umożliwiają analityczne uchwycenie [a często "odkrycie"] pewnych relacji w empirycznej rzeczywistości, taką jaka jest (oczywiście dla symbolicznego interakcjonisty, który działa w obrębie paradygmatu interpretatywnego). Rzeczywistość ta jest autodynamiczna, wytwarzana poprzez działania jednostek interpretujących świat i siebie, spotykających się w interakcji społecznej. Jest to rzeczywistość wytworzona ale również oddziaływująca zwrotnie na interpretujących świat i siebie ludzi. Pojęcia analityczne, mające zarazem cechy pojęć uczulających, analiza Podstawowego Procesu Społecznego, imperatyw badań empirycznych - wszystkie te cechy metodologii teorii ugruntowanej pokazują, iż bez symbolicznego interakcjonizmu jako bazy teoretycznej nie byłaby ona metodologią swoistą. Jest ona również często stosowana przez badaczy wywodzących się z innych, niż interpretatywny, tradycji paradygmatycznych. Jednak uwikłanie tej metodologii i jej korzenie teoretyczne narzucają badaczom język, który wyraźnie określa perspektywę oglądu i interpretacji rzeczywistości społecznej. Czynią to np. takie pojęcia jak: Podstawowy Proces Społeczny (narzucający analizę czasowości zjawisk), strategie działania i strategie interakcyjne (kategorie z paradygmatu kodowania narzucające wizję działania racjonalnego - zorientowanego na cel, bądź będącego odpowiedzią na postrzegane ograniczenia), kontekst (rozumiany jako specyficzny zestaw własności danej sytuacji), konsekwencje poprzednich działań stające się warunkami działań następnych, itp. Badacz używający metodologii teorii ugruntowanej powinien zdawać sobie sprawę z tych uwikłań paradygmatycznych, które mogą określić jego sposób widzenia rzeczywistości, a więc jej ‘odkrywania’. Sposób ‘odkrywania’ rzeczywistości, z kolei, ujawnia określone założenia ontologiczne, np. przede wszystkim procesualny a nie strukturalny charakter rzeczywistości społecznej, jak ma to miejsce w paradygmacie normatywnym.




1. Proces ten opiszemy dalej w paragrafie 4-tym. Chcemy pokazać czytelnikowi tej książki jakie założenia metodologiczne zostały przyjęte w momencie rozpoczęcia badań nad pracą konsultantów rekrutacji (zob. dalej roz. 7 oraz Konecki 1998).

2. Chodzi tutaj o pracę nad wytworzeniem zaufania pomiędzy konsultantami rekrutacji a klientami dla których pracują i kandydatami, którzy są werbowani do pracy. Praca, która buduje zaufanie skracaw przyszłości czas poszukiwań kandydatów do pracy (Konecki, 1998, s 54 - 57)

3. L. Schatzman często w rozmowach, które z nim prowadziłem odżegnywał się od domniemanych związków z metodologią teorii ugruntowanej. Podkreślił to także bardzo wyraźnie w artykule Dimensional Analysis... (1991) co nie zmienia faktu, że koncepcja ‘róznicowania wg. kryterium’ (dimensional analysis), którą uważa za alternatywną do teorii ugruntowanej jest obecnie integralną częścią metodologii teorii ugruntowanej, bowiem została do niej włączona przez A. Straussa (por. Strauss, 1987).

4 Szkoła Chicago często przeciwstawiona jest tzw. Szkole Iowa. Szkoła Iowa stosuje scjentystyczną metodologię psychologii społecznej i socjologii lat 40 i 50-tych. Zostały tutaj zredukowane inspiracje teoretyczne G.H.Meada ze względu na dążenie do respektowania rygorysycznych zasad eksperymentu i ujęć ilościowych.

Szkoła Chicago nie narzuciła sobie "zewnętrznych" ograniczeń metodologicznych. Szczególnie widać to w pracach H.Blumera, eksponującego w znacznie pełniejszy sposób swoistość filozoficznej spuścizny Meada. Koncepcja tożsamości wg A.L.Straussa jest także kontynuacją inspiracji płynących ze złożonego ujęcia jaźni przez G.H.Meada (Z. Bokszański, 1986, s. 89-90 i inne; oraz A. Piotrowski,1985).








©absta.pl 2016
wyślij wiadomość

    Strona główna